Skocz do zawartości


Zdjęcie

Mój pierwszy w życiu model (spalinowy)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
350 odpowiedzi w tym temacie

#341 TOMEK.CEKALA

TOMEK.CEKALA
  • Modelarz
  • 595 postów
  • Age: 38
  • SkądRydzewo-Ostrołęka
  • Imię:Tomek

Napisano 02 maj 2017 - 21:46

Paweł to coś krótko ci żyją te silniczki, co prawda benzyniaka mam jednego i nie za dużo latał ale w mojej Chińskiej kosie siedzi silnik około 28 cm, kosa przechodziła już cztery sezony, i dalej chodzi jak nowa. jedno koszenie zajmuje mi trzy godziny, dwa razy w miesiącu razy pięć miesięcy i razy cztery sezony koszenia daje nam około 120 godzin pracy i zero zużycia. Chiński  skuter, pojemności 50 cm ma przejechane prawie 12 000 km, licząc średnią prędkość 30 km/h da nam 400 godzin pracy i nadal pracuje jak nowy, więc nie wiem dla czego u ciebie tak słabe wyniki.  


  • 0

#342 pawel

pawel
  • Modelarz
  • 116 postów
  • Age: 41
  • SkądLubin-dolnośląskie
  • Imię:Paweł

Napisano 03 maj 2017 - 07:39

Nie porównuj silnika z kosy czy skutera do silnika modelarskiego. Moja kosa pracuje już 5-ty sezon......
Na czopie korbowodu jest złożenie igielkowe. Na sworzniu tlokowym również. Wymiana niby prosta ale......w przypadku drugiego- bez problemu kupisz złożenie ale do korby nie dostaniesz takiego rozmiaru! Dzwonisz np do EF3M a tam.....a zonk....musisz kupić wał korbowy razem z igielkami i korbowodem. Przyjemność prawie 200zł.
Można to załatwić innym sposobem....
  • 0

#343 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1227 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 03 maj 2017 - 09:08

Paweł to zdradź tajemnicę jaki jest sposób na wymianę wypracowanych łożysk.

Domyślam się że można dopasować z czegoś innego.

Jakiś czas temu potrzebowałem kilka sztuk łożysk igiełkowych takich już z bieżnią zewnętrzną , niby były do załatwienia gdzieś w internetowych sklepach na zamówienie , wychodziły coś około 30zł sztuka.

A po dokładniejszym zapoznaniu się z tematem okazało się że takie łożysko było montowane w golfie pierwszej generacji na wałku sprzęgłowym.

Dostępne w każdym sklepie z częściami do samochodów w cenie od 4 do 6 zł za sztukę, może teraz ceny nie są aktualne bo minęło już z pięć lat, ale w łatwy sposób dało się obskoczyć temat ciężko dostępnych i nie najtańszych łożysk.


  • 0

#344 Osa

Osa
  • Modelarz
  • 229 postów
  • Age: 46
  • GG:
  • SkądJózefów ten koło Błonia
  • Imię:Adam

Napisano 03 maj 2017 - 10:59

Tak się zastanawiam, nie bijcie. Pytanie moje brzmi: ile syfu zaciągacie do silnika przez brak filtra powietrza? Czy to nie ten syf nie jest powodem krótszej żywotności silnika? W głupiej kosie, czy kosiarce jest zwykły gąbkowy i dlatego te urządzenia pewnie pracują dłużej. Założenie filtra do modelu obniży moc więc się go nie zakłada. Coś za coś? Mylę się?


  • 1

#345 pawel

pawel
  • Modelarz
  • 116 postów
  • Age: 41
  • SkądLubin-dolnośląskie
  • Imię:Paweł

Napisano 03 maj 2017 - 13:02

Osa pewnie masz sporo racji. Koledzy, jaki procent z nas, modelarzy to robi?
Wracając do lozysk.....to prawda, złożenia igielkowe kosztują parę groszy. Zatem do wspomnianego DLE 55 wlozylem same igły. Długości nie pamiętam ale był to wymiar znormalizowany.
Gdyby komuś ulamal się kołnierz sworznia to proponuje zrobić z 45 w pasowaniu k. Pasowania m i n będą za ciasne
  • 0

#346 AMC

AMC
  • Modelarz
  • 1929 postów
  • Age: 61
  • SkądWarszawa/Pułtusk
  • Imię:Andrzej

Napisano 09 maj 2017 - 02:12

Tak się zastanawiam, nie bijcie. Pytanie moje brzmi: ile syfu zaciągacie do silnika przez brak filtra powietrza? Czy to nie ten syf nie jest powodem krótszej żywotności silnika? W głupiej kosie, czy kosiarce jest zwykły gąbkowy i dlatego te urządzenia pewnie pracują dłużej. Założenie filtra do modelu obniży moc więc się go nie zakłada. Coś za coś? Mylę się?

Słusznie obawiasz się pobicia, mnie naubliżano gdy założyłem temat z pytaniem o filtr powietrza, a raczej jego powszechny brak. Robiłem próby z filtrem od skuterka na silniku ASP 160 - żadnych problemów, same korzyści. Moc wcale nie spadła, długi przewód dolotowy fi 16 z rurki elektrotechnicznej umożliwia uzyskanie rezonansu w środkowym zakresie i zmniejszenie zużycia paliwa.

 

Paweł, 45 to męka w obróbce... 16HG i nawęglić albo prościej od razu z ulepszanego handlowego 28 HRC, wytrzymałość chyba ciut lepsza niż 45. Jak toczone na sztywnej CNC, to nawet szlifować nie trzeba.


  • 0

#347 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1227 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 10 maj 2017 - 20:15

Szczerze to jak kupiłem silnik i wyjąłem go z pudełka , to od razu aż raziło po oczach że brakuje filtra powietrza.

Przymknąłem na to oko bo model nie jeździ po asfalcie czy betonie gdzie  nałyka się piasku i nie wiadomo czego jeszcze.

Ale filtr i tak dostanie , tyle że nie teraz bo nie mam za bardzo czasu na modernizacje , nie zawsze znajduje czas na polatanie a co dopiero mówić o dłubaniu i przerabianiu modelu.

Ale co do samego modelu to jest bardzo fajny , spokojny , przewidywalny , w dobrej cenie , i po wymianie wręgi do której sie przykręca golenie , podwozie jest zdumiewająco wytrzymałe , model startuje i ląduje na tak fatalnej nawierzchni że dwa razy zdarzyło sie że pogiął golenie podczas rozbiegu do startu , a drewniana konstrukcja trzyma się kupy jak zaczarowana.

Dziś model wreszcie doczekał sie kołpaka śmigła , jedyne co trzeba przy nim zrobić to właśnie filtr powietrza i przesunąć zbiornik paliwa pod dźwigar , bo teraz jest mocno wysunięty do przodu i po wypaleniu połowy paliwa trzeba trymerem trochę skorygować SW , już się do tego przyzwyczaiłem i zajmuje to 2 sekundy , ale kiedyś to poprawię.

Ogólnie to jestem tak zauroczony tym modelem benzynowym że tylko nim się latam , modele piankowe pokryła już warstwa kurzu , wiszą bezczynnie i raczej się nie zanosi aby coś się zmieniło, raczej juz pozostanę przy dużych modelach benzynowych.

Tyle że piankowy model mogłem skleić co dwa czy trzy tygodnie inny , a z benzynowym juz nie jest tak różowo , bo ze względu na koszty ciężko o nowy model nawet raz na rok.

No ale że marzył mi sie model z instalacją dymną , a ta extra którą mam forumowicze uznali że się nie nadaje bo jest za mała , a instalacja za ciężka, powoli odkładam pieniądze na większy model, który chciał bym sam zbudować.

Jeden z forumowiczów zaproponował wycięcie laserem całego modelu MX2 w rozpiętości 2,2m , ale coś na razie ucichło , może też człowiek nie ma czasu , czasami tak jest że jest tyle zadań do wykonania a ma się tylko dwie ręce i zwyczajnie można się nie wyrabiać ze swoją robotą a co dopiero robić komuś jeszcze przysługę.

Oczywiście jak już otrzymam puzzle , będzie relacja , będę miał setki pytań :) , i silnik który będzie kupiony do przyszłego modelu będzie miał filtr powietrza :)


  • 0

#348 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1227 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 06 październik 2018 - 19:39

Jak niektórzy widzieli pewnie w dziale kraksa, rozwaliłem swój pierwszy model benzynowy.

Latałem nim dwa lata, i zacząłem zmierzać w kierunku 3D a ten model do tego sie nie za bardzo nadawał, więc ostatnio więcej stał niz latał.

Zawiniło radio, model spotkał sie z ziemią, i na pierwszy rzut oka uszkodzenia nie wyglądały na poważne.

Niestety po rozebraniu kadłuba okazało się że model jest bardzo poważnie pobity.

Odstał swoje, w końcu zrobiło mi się go szkoda, bo może nie miał drygu do 3D ale fajnie latał w dużym wietrze ,i postanowiłem go odbudować.

Niestety nie wiedziałem na co sie porywam, naprawa konstrukcyjnego modelu po poważnym krecie jest bardzo trudna , jest o wiele trudniej niż zbudować nowy model wycinany np ploterem , bo dostaje puzzle i sklejam , wszystko do siebie pasuje, i jest frajda.

Ale dziś skończyłem naprawę kadłuba, wszystko co było uszkodzone bądź nie było czegoś w ogóle bo został wiór , zostało od nowa narysowane i wycięte.

 

Tak wyglądał po krecie

a1570825ff418f77.jpg

 

Zdjęcie z rozbiórki

90191adfc02323b4.jpg

 

A tu dzisiejszy kadłub po naprawie.

349a42c016f80ca5.jpg

 

4ded621fe655a1a0.jpg

 

6a20112c3a417e3c.jpg

 

A jutro mam zamiar go okleić :).

I mam dalej sprawną extrę 260, i jeszcze będzie z niej radość.

Z naprawą wyrobiłem się w sam raz , bo w poniedziałek ma być do mnie wysłany nowy kit, więc pewnie budowa nowego modelu mnie pochłonie i na tą extrę nie było by czasu.

Mi się kadłub po naprawie bardzo podoba :).

A teraz to nauczyłem sie jak trudno jest naprawić rozbity model do którego nie ma planów.


  • 0

#349 AMC

AMC
  • Modelarz
  • 1929 postów
  • Age: 61
  • SkądWarszawa/Pułtusk
  • Imię:Andrzej

Napisano 10 październik 2018 - 20:33

 

A teraz to nauczyłem się jak trudno jest naprawić rozbity model do którego nie ma planów.

Jak masz sprawne koło zapasowe, to rzadko łapiesz gumę...

Może teraz zdejmij sobie chociaż te najważniejsze wymiary  ;). Złośliwe krety zmniejszą swe zainteresowanie Twoim samolotem.

 

Ale robota wyszła ładnie... Gratulacje za wytrwałość  :)

Wymiar pracy nie przygniótł Ci radochy ?


  • 0

#350 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1227 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 11 październik 2018 - 15:28

Mam szablony elementów kadłuba z twardego kartonu, a wręg nie odrysowywałem na kartonie tylko posklejałem pogruchotane wręgi tak aby trzymały kształt i od takich posztukowanych wręg odrysowywałem nowe.

Tak że szablony na prawie cały kadłub mam, w wersji kartonowej i drewnianej :).

 

 

 


Wymiar pracy nie przygniótł Ci radochy ?

Ja bardzo lubię budować więc samo odbudowanie modelu było fajne, ale rysowanie szablonów to mnie doprowadzało do białej gorączki.

Zabawa się zaczęła jak miałem wszystko narysowane i gotowe do wycinania :).

Na zdjęciach nie ma kabinki bo mimo że nie została uszkodzona to jest do naprawy, jest cała ale brzydka bo dwa lata temu model miał drobny kapotaż i wytłoczka pękła, ja ją paskudnie zlepiłem od środka tkaniną szklaną i tak latał półtora roku , a że teraz jest okazja i model jest remontowany to postaram się zrobić nową kabinkę.

Ale o robienie kabinki zapytam w innym temacie bo zaraz biorę sie za nowy model, chcę spróbować swoich sił z laminowaniem , a przy okazji nauki techniki na nowym modelu ta extra dostanie nową kabinkę.

 

Tu zdjęcie z wczoraj skończonego kadłuba, ale brak jest dwóch niebieskich pasków na kadłubie, ale folia w drodze więc paski pewnie jutro dostanie.

c1722d240d2e5c78.jpg

 

A dziś już na kołach :)

b242453fd58b7908.jpg


  • 0

#351 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1227 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 27 październik 2018 - 19:47

Podczas ostatniego lotu mimo że nie był zbyt długi sporo się nauczyłem, np jak lata model akrobacyjny z wolnymi serwami , ale nim do tego doszedłem musiałem polatać dobrymi modelami w których są szybkie serwa.

Bo niby latałem tym modelem dwa lata, narzekałem że to muł  , a to nie model był problemem a szybkość z jaką poruszają sie jego stery.

Model odbudowany.

4c7982c1bd8caacb.jpg

 

A skoro sie napracowałem i poświęciłem mu sporo czasu na naprawę, mam zamiar nim latać w przyszłym sezonie.

Ale model potrzebuje modyfikacji i mam kilka pytań.

Po pierwsze przydała by mu sie kuracja odchudzająca , bo po naprawie kadłub przytył około 120g , ale ten model potrzebował odchudzania jeszcze przed kretem.

Więc pozbędę sie regulatora VR Pro Duo i odzyskam 100g utracone podczas naprawy, jak by coś to regulator Dualsky jest do sprzedania.

Do modelu kupiłem już serwa, bardzo szybkie i bardzo lekkie , 0,11s i 40g masy.

0a185dda892b6e67.jpg

 

Teraz model będzie kontrolowało radio Graupner, odbiornik jaki mam zamiar do modelu włożyć to GR16 , ale nie wiem ile ten odbiornik wytrzymuje Amper, jak bardzo można go obciążyć serwami?, czy ktos wie czy odbiornik pociągnie 5 serw ze zdjęcia bez żadnych regulatorów?

Do tej pory model zasilały dwa akumulatory 2200mah, teraz zastąpią je lżejsze akumulatory 1300mah.

Mam tez pytanie co do kabinki , dawno temu została uszkodzona i paskudnie naprawiona , a właściwie to została odwalona fuszerka, przykleiłem od środka trochę tkaniny , trochę żywicy i tak to latało do tej pory.

Ale skoro modernizuję model to pasowało by zlikwidować stare blizny.

Chciał bym zrobic nową kabinkę tylko nie wiem jak, czy lepiej zrobić kopyto ze styroduru i na to tkanina węglowa a po wystygnięciu żywicy styrodur wypłucze rozpuszczalnikiem, (nigdy takich rzeczy nie robiłem) do laminatów jeszcze nie doszedłem w mojej przygodzie modelarskiej.

Czy może zdemontować tą kabinkę zalać ją jakimś gipsem i po wystygnięciu gipsu miał bym kopyto w sam raz do wykonania nowej kabinki w piekarniku , czego też nigdy nie robiłem ale piekarnik mam, odkurzacz też mam więc jest szansa że udało by sie zrobić kopię tej kabinki.

Podpowie ktoś coś? bo nie chcę tracic czasu na coś czemu nie podołam , albo efekt będzie niezadowalający.

Niby zima długa , ale mam jeszcze duży model do zrobienia , a właściwie skończenia tyle że została sama czasochłonna dłubanina.


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych