Skocz do zawartości


Zdjęcie

TopFlite Contender


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Viking

Viking
  • Modelarz
  • 29 postów
  • Age: 43
  • SkądKoszalin
  • Imię:Maciej

Napisano 17 czerwiec 2017 - 13:43

Witam.

 

W końcu odbył się oblot zbudowanego z zestawu kit samolotu Contender firmy TopFlite. Przyznam, że to pierwszy samodzielnie zbudowany przeze mnie samolot. Wcześniej kupowałem gotowe zestawy. Ale przyszedł taki moment, że postanowiłem sklecić coś sam, żeby garnąc co i jak w temacie budowania. Pierwotnie miałem budować Extrę 300s z zestawu firmy Greatplanes, ale po kilkudniowych przemyśleniach, doszedłem do wniosku, że jednak jak na pierwszy samodzielnie budowany model dysponuję zbyt małą wiedzą i postanowiłem zakupić kit z Topflite. Udało mi się go zakupić z jakiejś wyprzedaży, niestety nie pamiętam z jakiego sklepu. Oczywiście podczas budowy musiałem rozwiązać kilka problemów i poprawić kilka błędów powstałych z mojej przyczyny oraz z powodu budowy pierwszego w życiu modelu, bądź stworzyć samodzielnie kilka narzędzi. Jednak zbudowanie tego modelu sprawiło mi taką frajdę, że po szczęśliwym oblocie zamierzam to robić dalej. Poniżej krótka relacja z budowy i zdjęcia z oblotu. Niestety nie dysponuję żadnym filmem, ale jest to do nadrobienia.

 

Wiem, że wiele z rzeczy które zrobiłem przy budowie tego modelu, można było zrobić inaczej/lepiej. Jednak proszę podczas czytania i komentarzy wziąć pod uwagę fakt, że to pierwszy mój budowany od podstaw model.

 

Kilka słów o samym kicie. W pudełku znajdował się wszystko co wymagane było do budowy. Części drewniane, naklejki, szyba kabiny, części podwozia (bez kół), łoże silnika, rurki, popychacze, snapy i śruby. Części nie były wycinane laserem ani frezowane. Wyglądały tak jak by były wycinane od kształtownika prasą. Czasami niestety z większą lub mniejszą siłą, ale generalnie nie wpływało to negatywnie na same części. Generalnie oceniam zestaw Topflite (w porównaniu do zestawu Greatplanes Extra 300s którego mam jeszcze do zbudowania) jako bardzo dobry. Taką samą technologią wykonywany jest zestaw z Greatplanes.

 

Pudełko zestawu:

20170617_122244.jpg

 

Przyszło zatem rozpocząć budowę i zgodnie z opisem usterzenie poziome i zaraz po nim pionowe.

 

DSC_0346.jpg

DSC_0348.jpg

DSC_0354.jpg

DSC_0347.jpg

 

No i przyszła kolej na zmierzenie się z moimi największymi obawami. Skrzydłem. Wielu z was pomyśli. Przecież to proste skrzydło, nie da się go spaprać. Jednak dla mnie w tym momencie, to było trudne zadanie. Tyle się naczytałem, że skrzydło można spaprać podczas budowy, że podchodziłem do tego jak do budowy co najmniej jakiejś zaawansowanej technologii. Teraz już wiem, że było to naprawdę proste zadanie (oczywiście jak na tę konstrukcję skrzydła). Nie publikuję wszystkich zdjęć, żeby nie przynudzać. Część zresztą zaginęła po awarii dysku w kompie.

 

DSC_0353.jpg

DSC_0355.jpg

DSC_0363.jpg

DSC_0364.jpg

DSC_0367.jpg

DSC_0368.jpg

DSC_0369.jpg

gplus-1568699748.jpg

gplus-899221705.jpg

gplus-360206076.jpg

DSC_0374.jpg

 

Po skrzydle czas na kadłub.

 

DSC_0376.jpg

DSC_0378.jpg

DSC_0383.jpg

DSC_0388.jpg

DSC_0390.jpg

DSC_0396.jpg

DSC_0399.jpg

 

Pierwszy raz złożony jako tako do kupy i postawiony na kołach. Rozśmieszało mnie, bo bez zabudowanego silnika wyglądał pokracznie, ale zaskoczył mnie swoim rozmiarem.

 

DSC_0402.jpg

DSC_0413.jpg

DSC_0415.jpg

DSC_0420.jpg

DSC_0421.jpg

 

Potem przyszedł moment na kombinowanie z mocowaniem zbiornika i obudowaniem silnika, żeby w końcu przestał wyglądać jak pokrak, a zaczął przypominać samolot. No i oczywiście zajawki pilota, który miał tą maszynę oblatać. :)

 

mocowanie zbiornika 1.jpg

klocek wlot 1.jpg

klocek boki.jpg

klocek boki sklejone.jpg

przód szlify 1.jpg

przód szlify 2.jpg

przód szlify 3.jpg

przód szlify  wlot.jpg

przód szlify  wlot 1.jpg

stoi z przodem.jpg

przód szlify 4.jpg

drukowanie pilot.jpg

pilotów dwóch.jpg

 

Później w końcu przyszła druga zmora. Wiercenie otworów do mocowania skrzydła. Musiałem rozwiązać problem śrub. Pierwotnie miały wkręcać się w twardy klocek. Niestety śruby nie chciały nagwintować klocka, więc wydrukowałem nagwintowane tuleje. Problem rozwiązany. :) Ufff. Następnie zabezpieczenie komory silnika oraz montaż osprzętu. Dodatkowo musiałem wykombinować od zera sterowanie kołem przednim. Niestety oryginalnie miało być to samo serwo co od steru kierunku, ale mocowanie zbiornika wymusiło kilka zmian. Tak samo było  z serwem od gazu. Z nim miałem więcej roboty i finalnie znalazło się nad zbiornikiem (zdjęcia są od dołu). W sumie to było jedyne rozsądne miejsce. Problematyczny dostęp, ale w końcu do niego nie zagląda się codziennie. Oczywiście trzeba też było model przed pokryciem folią wyważyć.

 

mierzenie skrzydeł 2.jpg

tulejka śruby 1.jpg

skręcone skrzydła 1.jpg

wklejone tulejki i sruby.jpg

malowanie epoxy.jpg

zbiornik finalnie.jpg

serwo gaz podłączone.jpg

serwo gaz podłączone 1.jpg

upychanie wnętrze.jpg

serwo skrzydło.jpg

goleń koła.jpg

serwo klapa.jpg

dalsze przymiarki wnętrze.jpg

kopyto koła.jpg

ramię koło przód.jpg

serwo koło podłączone.jpg

półka graty.jpg

wyważenie.jpg

wyważenie poprzeczne.jpg

bąbelek.jpg

 

I w końcu przyszedł czas na pokrycie samolotu folią. Robiłem to pierwszy raz w życiu. Także przepraszam, jeśli gdzieniegdzie popełniłem jakiś błąd. Może czasami za duże zakładki itp, ale dopiero się uczyłem. Najgorzej oczywiście zacząć i męczyłem się z końcówką skrzydła. Ale przy drugiej już załapałem co i jak. Dalej widać kolejne etapy pokrycia skrzydła i efekt końcowy oraz zajawka kadłuba. Samolot po ofoliowaniu zaczął wyglądać jak trzeba. Miałem go nie oklejać ani paskami, ani nie robić z niego amerykańca. Jednak jakiś taki niedokończony mi się wydawał i w końcu się zdecydowałem się go okleić jak widać na końcu. Miałem również problem z umieszczeniem baterii, która miała być pod zbiornikiem paliwa, ale niestety zrobiło się tam wystarczająco tłoczno, w związku z czym wykorzystałem jedyną pozostałą wolną część zaraz za skrzydłami w kadłubie. Oczywiście musiałem model ponownie wyważyć, ale to już nie wymagało dużo pracy. I niestety okazało się, że mój silnik ASP notorycznie gaśnie na wolnych obrotach. Kilku znajomych modelarzy z lotniska rozłożyło ręce i w końcu zapadła decyzja o zamontowaniu grzałki która podaje napięcie przy wolnych obrotach. Problem się skończył, a ja dodatkowo nie muszę biegać po lotnisku ze świeczką. :) Oczywiście podczas budowy pomocna była drukarka 3D która pomogła zaprowadzić we wnętrzu porządek i podczas pracy nad grzałką, nie musiałem czekać do poniedziałku, żeby zrobić sobie mocowanie przełącznika.

 

Klapa.jpg

końcówka skrzydła.jpg

końcówka skrzydła 1.jpg

końcówka skrzydła 2.jpg

końcówka skrzydła 3.jpg

przygotowanie duże.jpg

przygotowanie duże 1.jpg

czerwone duże.jpg

gotowe skrzydło.jpg

gotowe skrzydło 1.jpg

gotowe skrzydło 2.jpg

kadłub folia.jpg

cały folia.jpg

cały folia 1.jpg

cały folia 2.jpg

cały folia paski.jpg

cały folia paski 1.jpg

cały folia paski 2.jpg

cały folia naklejki.jpg

cały folia naklejki 1.jpg

bateria koszyk.jpg

bateria koszyk 1.jpg

grzałka.jpg

 

Model miał być oblatany w zeszłym roku. Jednak niestety moje opory wewnętrzne (nie latałem 2 lata) jak i aura pokrzyżowały plany. Ale jak tylko pogoda się poprawiła i znalazłem w sobie pokłady odwagi do oblotu poszło już z górki. Pierwszy lot z obawami, że coś pójdzie nie tak (coś odpadnie, zgaśnie silnik itp.). Ostatnie 2 modele latały krótko i zakończyły żywot szybko (predator - urwana lotka od steru wysokości = kret, cessna - była za ciężka i pilot też był do niczego - mówię o sobie oczywiście). Jednak przy wsparciu kolegów modelarzy z lotniska poszło jak po maśle. Samolot lata bardzo stabilnie (zważywszy na profil skrzydła, było by dziwne gdyby tak nie latał - :)), na wietrze zachowuje się bardzo ładnie. Podejście do lądowania bajeczne, aczkolwiek w ostatniej fazie lotu trzeba mu troszkę pomóc bo sam nie ma ochoty lądować i dobrze mu się szybuje. Nie próbowałem jeszcze używać klap, ale ich powierzchnia i wychylenie oraz kraksa ostatniej Cessny (lądowanie na klapach przy źle wyregulowanym silniku = utrata prędkości w zakręcie i spotkanie z glebą) na razie każe mi nie używać klap. Jak wyczuję model, przyjdzie kolej na klapy. Na ostatnim zdjęciu ten szczerzący się w szarej koszulce to ja. Radość po udanym oblocie i przerwaniu złej passy oraz powrót do latania po dwóch latach. :) Dziękuję wszystkim kolegom modelarzom z Aeroklubu Koszalińskiego za wsparcie duchowe oraz Krzysiowi za pomocną dłoń i wsparcie przy oblocie i Tomkowi (Tomcat) za zdjęcia z oblotu.

 

Reasumując. Wątek założyłem, żeby zachęcić tych co mają obawy do powrotu do latania po kraksach, żeby próbować. Dla tych co chcą coś zbudować. Budujcie. Mnie właśnie to zbudowanie popchnęło do kolejnej próby. Bo doszedłem do wniosku, że jestem w stanie naprawić to zo zepsułem, albo w razie czego na podstawie planów zbudować drugiego takiego samego. To nie jest takie trudne jak wygląda. Mam nadzieję, że nie marudziłem za dużo w fotorelacji, bo tekstu nie chciało mi się więcej pisać. Dzięki za cierpliwość w czytaniu moich wypocin. A teraz zdjęcia z oblotu.

 

IMG_4147_resize.jpg

IMG_4149_resize.jpg

IMG_4151_resize.jpg

IMG_4174_resize.jpg

IMG_4178_resize.jpg

IMG_4182_resize.jpg

IMG_4186.jpg

IMG_4187_resize.jpg

IMG_4191_resize.jpg

IMG_4192_resize.jpg

IMG_4214_resize.jpg

IMG_4349_resize.jpg

IMG_4362_resize.jpg

 

Aaaa. Pewnie się zdziwiliście, że zabrakło pilota przy oblocie. Okazało się, że ten którego sobie wydrukowałem niestety ma za szerokie bary do mojego modelu. Muszę zrobić sobie nowego troszkę szczuplejszego. :) Ale nad tym już pracuję i tym razem będzie to taki pilot jak chcę, a nie taki jakiego znalazłem. :)

 

Pozdrawiam wszystkich modelarzy.

 

Maciek.


  • 1

#2 Matijus

Matijus
  • Modelarz
  • 561 postów
  • Age: 29
  • SkądBräunlingen Niemcy
  • Imię:Mateusz

Napisano 17 czerwiec 2017 - 14:03

Bardzo ładny model wyszedł :) Jakiś filmik z oblotu jest czy tylko zdjęcia ? 


  • 0

#3 Viking

Viking
  • Modelarz
  • 29 postów
  • Age: 43
  • SkądKoszalin
  • Imię:Maciej

Napisano 17 czerwiec 2017 - 14:08

Dzięki. Niestety tylko zdjęcia. Przy nastepnych lotach będzie i filmik.
  • 0

#4 Bonczek

Bonczek
  • Modelarz
  • 107 postów
  • Age: 27
  • SkądWawa/Lubartów
  • Imię:Maciej

Napisano 19 czerwiec 2017 - 08:33

Bardzo fajna relacja do poczytania przy porannej kawce :) Może się nie znam, ale chyba oklejanie wyszło Ci o wiele lepiej niż powinno wyjść podczas pierwszego spotkania z folią i żelazkiem ;)

 

Oczywiście gratuluję oblotu!

 

Pozdrawiam,

Maciej


  • 0

#5 Viking

Viking
  • Modelarz
  • 29 postów
  • Age: 43
  • SkądKoszalin
  • Imię:Maciej

Napisano 20 czerwiec 2017 - 22:47

Dzięki za dobre słowo. Foliowanie modelu, naprawdę pierwszy raz w życiu robiłem. Nawet nie miałem gdzie podejrzeć. Ale przecież na YT jest masa filmów o pokrywaniu folią modeli. Szczególnie przypadła mi do gustu cała seria filmików z RC Universe.com. W nich tak naprawdę zawarta jest esencja tego, co każdy chcący pokrywać samodzielnie modele powinien wiedzieć. Potem to już tylko trochę kombinacji i myślenia no i oczywiście odpowiedni sprzęt w postaci żelazek modelarskich. A potem to już z górki. :)


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych