Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jaki helikopter wybrać ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
32 odpowiedzi w tym temacie

#21 kapral

kapral
  • Modelarz
  • 38 postów
  • SkądZawonia
  • Imię:Józef

Napisano 23 marzec 2018 - 13:57

Ale koledzy tutaj "grypsują"  ;) Może chodzi o to?

 

W instrukcji do śmigłowca rc Align 450 jest napisane:

1. Lot podstawowy - chodzi pewnie o NORMAL

2. Prosty lot akrobacyjny - pewnie to co tutaj nazywane jest IDLE

3. Lot 3D - prawdopodobnie chodzi o IDLE1

 

To, co napisałem wnioskuję na podstawie fragmentu wspomnianej instrukcji - hasło: Ustawienie krzywych  gazu i skoku, str. 20. Jeżeli jest inaczej proszę mnie poprawić.


  • 0

#22 miruuu

miruuu
  • Modelarz
  • 752 postów
  • Age: 35
  • SkądWarszawa - Ursynów
  • Imię:Mirek ✈

Napisano 23 marzec 2018 - 14:05

Tu nie ma co specjalnie wnioskować.

 

IDLE - to tryb, w którym obroty są zadane na stałym poziomie cały czas a drąg throttla obsługuje wyłącznie zmianę kątów.

NORMAL - to tryb, w których drąg throttla obsługuje jednocześnie kąty i poziom obrotów.

 

Wsio.

 

A to na jakich kątach kto co robi, jakie akrobacje w którym idlu czy normalu to już zupełnie osobny temat. Oczywiście można postawić ogólne, obrazowe przykłady, ale prawda jest taka, że wszystko zależy od preferencji. O ile w "normalu" niektórych akrobacji nie da się zrobić wcale, tak w "idlu" można zrobić wszystko, włącznie z tym co w normalu.

 

Innymi słowami: normal nie jest trybem koniecznym, ale niektórzy lubią tak latać. Zwłaszcza makieciarze. 


  • 0

#23 Maveric

Maveric
  • Modelarz
  • 21 postów
  • Age: 38
  • SkądMielec
  • Imię:Tomasz

Napisano 23 marzec 2018 - 14:09

Dzięki za wyjaśnienie. Teraz wszystko rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. W takim razie ja latam tylko na trybie NORMAL i w zasadzie tryb IDLE mnie nie interesuje, tak samo jak akrobacja śmigłowcowa  :)


  • 0

#24 CichyBart

CichyBart
  • Modelarz
  • 462 postów
  • Age: 35
  • GG:
  • SkądKonin / Poznań
  • Imię:Bartek

Napisano 23 marzec 2018 - 14:13

... w zasadzie tryb IDLE mnie nie interesuje, tak samo jak akrobacja śmigłowcowa  :)

 

Też tak mówiłem jakiś czas temu... symulator i kilka wypadów zrobiło swoje. Tak, czy tak warto wiedzieć, o co chodzi.


  • 0

#25 miruuu

miruuu
  • Modelarz
  • 752 postów
  • Age: 35
  • SkądWarszawa - Ursynów
  • Imię:Mirek ✈

Napisano 23 marzec 2018 - 14:15

W takim razie ja latam tylko na trybie NORMAL i w zasadzie tryb IDLE mnie nie interesuje, tak samo jak akrobacja śmigłowcowa  :)

O preferencjach się nie dyskutuje :) Natomiast miej z tyłu głowy, że IDLE nie jest wyłącznie do akrobacji. Postępówki również lata się o wiele fajniej...


  • 0

#26 Maveric

Maveric
  • Modelarz
  • 21 postów
  • Age: 38
  • SkądMielec
  • Imię:Tomasz

Napisano 23 marzec 2018 - 16:07

Też tak mówiłem jakiś czas temu... symulator i kilka wypadów zrobiło swoje. Tak, czy tak warto wiedzieć, o co chodzi.

 

 

Może i ze mną tak będzie. Co do wiedzy to się zgadzam, jej nigdy za dużo nie jest.


O preferencjach się nie dyskutuje :) Natomiast miej z tyłu głowy, że IDLE nie jest wyłącznie do akrobacji. Postępówki również lata się o wiele fajniej...

 

 

Może się skuszę i popróbuje. W każdym razie tak jak piszesz dobrze jest wiedzieć o co chodzi.


  • 0

#27 kapral

kapral
  • Modelarz
  • 38 postów
  • SkądZawonia
  • Imię:Józef

Napisano 23 marzec 2018 - 20:41

Znalezione na jednym z forów helikopterowych
"W modelach 6ch mamy 3 zasadnicze tryby lotu. 
1 - Normal - latasz na dodatnich kątach, jeśli ustawiasz ujemne to minimalne przy gazie równym 0 
2 - Idle up - latasz na pełnych zakresach kątów dodatnich i ujemnych. Obroty silnika są utrzymywane powiedzmy od 75% do 100% 
3 - Hold - tryb w którym obroty silnika są równe zero w pełnym zakresie kątów. Umożliwia to nam loty autorotacyjne, przenoszenie modelu z podpiętym pakietem itp. "
 
Mirek - jesteś fachowiec, może jakiś słowniczek terminów helikopterowych dla żółtodziobów?

  • 0

#28 Maveric

Maveric
  • Modelarz
  • 21 postów
  • Age: 38
  • SkądMielec
  • Imię:Tomasz

Napisano 23 marzec 2018 - 20:51

 

Znalezione na jednym z forów helikopterowych
"W modelach 6ch mamy 3 zasadnicze tryby lotu. 
1 - Normal - latasz na dodatnich kątach, jeśli ustawiasz ujemne to minimalne przy gazie równym 0 
2 - Idle up - latasz na pełnych zakresach kątów dodatnich i ujemnych. Obroty silnika są utrzymywane powiedzmy od 75% do 100% 
3 - Hold - tryb w którym obroty silnika są równe zero w pełnym zakresie kątów. Umożliwia to nam loty autorotacyjne, przenoszenie modelu z podpiętym pakietem itp. "
 
Mirek - jesteś fachowiec, może jakiś słowniczek terminów helikopterowych dla żółtodziobów?

 

 

 

Jestem za słowniczkiem !  :)


  • 0

#29 miruuu

miruuu
  • Modelarz
  • 752 postów
  • Age: 35
  • SkądWarszawa - Ursynów
  • Imię:Mirek ✈

Napisano 23 marzec 2018 - 20:54

Z tym fachowcem to pojechałeś ;) ale jeśli będę mógł coś doradzić to smialo. Jak macie jakieś zagwostki to na miarę swoich możliwości spróbuję rozwinąć temat...

W helikach rozróżnia się też hold i throttle cut. Do spalinek się nie będę odnosił bo z tej kategorii zabawek to tylko ogara 205 za młodu zajezdzałem (a nawet dwa) ;)

Zarówno throttle cut i hold odcinaja obroty. Różnica polega ma tym, że przy odpowednim ustawieniu regla hold umożliwia nagłe przywrócenie obrotów a throttle cut wiąże się z ponownym płynnym rozkręceniem wirnika. Oczywiście jak które kto nazwie to mało ważne. Grunt żeby wiedzieć, że odcinać obroty można ma dwa sposoby...

Co do idla/normala. Ja lubię latać tylko w idlu. Normala w ogole nie ustawiam w helikach (choc kiedys w jednym kombacie tez tak latalem dla jajec ;) ). Dla mnie to bardziej naturalny tryb. Latwiej też dopiescic parametry FBLa do maksimum dokładności. W normalu jest to niemozliwe lub bardzo trudne ze względu na zmieniające się obroty. A wiadomo, inne obroty, inne optymalne "gainy" (to tak w bardzo dużym uproszczeniu).


Ale sporo osób lubi używać też normala. Kwestią gustu.
  • 1

#30 Krzysiek "Viper"

Krzysiek "Viper"
  • Modelarz
  • 377 postów
  • Age: 36
  • SkądBielsko-Biała
  • Imię:Krzysztof

Napisano 23 marzec 2018 - 22:49

Ja się nie mogę do końca zgodzić. Nie wiem może na przestrzeni dekady coś się pozmieniało i mnie to minęło???

Dla mnie Normal to krzywa gazu odcinająca silnik powiedzmy od 25% w dół skoku drążka przy ujemnych kątach powiedzmy do -5 -6 na samym dole. Idealne do ćwiczeń autorotacji przy małym glide ratio.

Idle1 gaz opisany krzywą "V" gdzie najniższa wartość to 50-60 % a największa 80-85% Skok -11 stopni do 11

Idle2 to bardziej agresywna krzywa gazu tzw rozciągnięte V lub czasami nawet prosta horyzontalna na poziomie 90-100%. Skok jak dla idle 1.

Wszystko zależy od preferencji. Normala używam do startów, lądowań i spokojnych postępówek. Idle1 do zabawy. Idle 2 w zasadzie przy moim stylu ala F3C nie używam. Obecnie dużo ludzi lata na governorze. To taki układ w ESC lub FBL-u albo zewnętrzny który ma za zadanie podtrzymywać obroty na stałym zadanym poziomie. 

 

Co jest ważne w lataniu na krzywych? Żeby optymalnie dobrać charakterystykę skoku/gazu. Tak, żeby silnik dawał radę zwiększaniu kątów na wirniku. Ważne jest też ustawienie krzywych do przełączania między trybami lotu Normal->Idle1->Idle2. Trzeba to zrobić tak, żeby powiedzmy w 75% skoku drążka w Normalu móc płynnie przejść na Idle1 bez szarpnięć wynikających z różnych poziomów obrotów przypisanych temu położeniu drążka skoku/gazu w którym następuje w danej chwili przełączenie trybu. Może trochę to brzmi zawile ale nie jest to żadna czarna magia. Trzeba trochę polatać i dopracować wszystko.

 

Co jeszcze jest fajnego w używaniu trybu Normal ? Można sobie zasymulować fajny spool up time czyli rozkręcanie wirnika ala prawdziwy śmigłowiec. W układach z governorem przy około 40% gazu governor załapuje u dąży do uzyskania obrotów dla danego trybu lotu. Trwa to zwykle 10-12 sekund czasami krócej. W Normalu można sobie pokręcić wirnikiem na minimalnych obrotach przy których silnik pracuje a potem stopniowo je zwiększać. To już taki detal. :)


Słownik pojęć ? Proszę http://epheli.pl/vie...hp?f=34&t=14567

 

 

Dodatkowo utworzyłem temat z linkiem do poradnika heli http://pfmrc.eu/inde...a-pilotów-heli/


  • 0

#31 miruuu

miruuu
  • Modelarz
  • 752 postów
  • Age: 35
  • SkądWarszawa - Ursynów
  • Imię:Mirek ✈

Napisano 25 marzec 2018 - 07:56

Co do ćwiczeń autorotacji, to właśnie wczoraj podjąłem pierwsze próby :)
Najpierw kilka razy na trexie 470L, na koniec dnia jeszcze 500X.

To co mnie zdziwilo, to to że myślałem że tak małe modele jednak trudniej łapią wiatr we wirnik. Właściwie każdą próbę mogę uznać za udaną. Wiadomo, że można o wiele lepiej, ale udana próba to dla mnie model w całości na ziemi ;) bez twardego lądowania.

U mnie oczywiście w IDLE z ustawionym bailoutem. Czyli to co pisałem wczesniej: po zdjęciu holda wirnik wraca płynnie, ale szybko (ok 2s) do swoich obrotów. Zabawa przyjemna i bezpieczna. Ćwiczenie polegało na tym, że wrzucałem holda, autorotowalem nieco wyżej niż powinienem, po czym zamiast lądować, wznawialem obroty i w górę. Gdyby coś poszło nie tak, w ten sam sposob ratowałbym model.

Filmik z 470 niestety nie złapał ostrości jak stał oparty na aucie. Więc mam tylko filmik z 500X. Wrzucam to jako "dodatek do slowniczka" ;)

Coś ok 1:40 - sprawdzam czy działa bailout (widać, że wyłączyłem obroty, po czym wznowiły się dość szybko).
Coś ok 1:50 - autorotacja z wznowieniem bez lądowania (czyli treningowo lub awaryjnie jak nie wyjdzie trening)
Na koniec - autorotacja po prostu, czyli z lądowaniem ;)

https://youtu.be/ZiM7DEI0YXQ


Krzysiek, jeśli chcemy, żeby wirnik rozkrecał się idealnie równo i długo (makieta) można w nadajniku zaprogramować tryb, którym np
- do 30% throttle jest płaska 30%
- później już liniowo .
Czyli coś jak masz teraz tylko na zerze throttla jakieś wartości a nie zero.

Ustawiasz sobie czas płynnego przejścia między trybami np 30s w nadajniku i masz idealnie równe (a nie takie jak palec potrafił ;) ) makietowe rozkręcenie.

Co o tym myślisz?
  • 0

#32 Krzysiek "Viper"

Krzysiek "Viper"
  • Modelarz
  • 377 postów
  • Age: 36
  • SkądBielsko-Biała
  • Imię:Krzysztof

Napisano 25 marzec 2018 - 21:32

Co do ćwiczeń autorotacji, to właśnie wczoraj podjąłem pierwsze próby :)
Najpierw kilka razy na trexie 470L, na koniec dnia jeszcze 500X.

To co mnie zdziwilo, to to że myślałem że tak małe modele jednak trudniej łapią wiatr we wirnik. Właściwie każdą próbę mogę uznać za udaną. Wiadomo, że można o wiele lepiej, ale udana próba to dla mnie model w całości na ziemi ;) bez twardego lądowania.

U mnie oczywiście w IDLE z ustawionym bailoutem. Czyli to co pisałem wczesniej: po zdjęciu holda wirnik wraca płynnie, ale szybko (ok 2s) do swoich obrotów. Zabawa przyjemna i bezpieczna. Ćwiczenie polegało na tym, że wrzucałem holda, autorotowalem nieco wyżej niż powinienem, po czym zamiast lądować, wznawialem obroty i w górę. Gdyby coś poszło nie tak, w ten sam sposob ratowałbym model.

Filmik z 470 niestety nie złapał ostrości jak stał oparty na aucie. Więc mam tylko filmik z 500X. Wrzucam to jako "dodatek do slowniczka" ;)

Coś ok 1:40 - sprawdzam czy działa bailout (widać, że wyłączyłem obroty, po czym wznowiły się dość szybko).
Coś ok 1:50 - autorotacja z wznowieniem bez lądowania (czyli treningowo lub awaryjnie jak nie wyjdzie trening)
Na koniec - autorotacja po prostu, czyli z lądowaniem ;)

https://youtu.be/ZiM7DEI0YXQ


Krzysiek, jeśli chcemy, żeby wirnik rozkrecał się idealnie równo i długo (makieta) można w nadajniku zaprogramować tryb, którym np
- do 30% throttle jest płaska 30%
- później już liniowo .
Czyli coś jak masz teraz tylko na zerze throttla jakieś wartości a nie zero.

Ustawiasz sobie czas płynnego przejścia między trybami np 30s w nadajniku i masz idealnie równe (a nie takie jak palec potrafił ;) ) makietowe rozkręcenie.

Co o tym myślisz?

Hmmm może być to jakaś alternatywa. Zobaczę bo teraz przymierzam się do lotów testowych makiety. 

 

Ja inaczej schodzę autorotacyjnie niż Ty Mirek. Mam jakieś filmy ale g... na nich widac w sumie. Ty idziesz jak przecinak na mocno ujemnych kątach a potem strzelasz po kątach. Ja schodzę wolniej bardziej z nosem zadartym a potem płynnie dodaję kątów. Wygląda to całkiem inaczej. Idea jest ta sama. Wykonanie inne. Ale zauważ, że pełną autorotację jak robiłeś to obroty miałeś już niskie na wirniku przed przyziemieniem. Dużo mu wziąłeś tych obrotów na wyhamowanie gwałtownego opadania. Ważne że heli cały. Sposób każdy ma swój.


  • 0

#33 miruuu

miruuu
  • Modelarz
  • 752 postów
  • Age: 35
  • SkądWarszawa - Ursynów
  • Imię:Mirek ✈

Napisano 26 marzec 2018 - 09:02

Hehe. Ciężko tu mówić jak ja to robię, bo to były moje pierwsze autorotacje :)

Najpierw zrobiłem kilka prób na 470L a na koniec  jeszcze został mi pakiet do 500X to uznałem, że spróbuję, ale przy kamerze (na wypadek spektakularnego kreta :D ).

 

Moje szybkie zejście to pewnie efekt tego, że ostatnio ćwiczyłem overspeedy - właśnie jako wstęp do autorotacji. Poćwiczę i pewnie przerobie różne podejścia. Zobacze, które mi się spodobają najbardziej...


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych