Skocz do zawartości


Zdjęcie

"U-96"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
93 odpowiedzi w tym temacie

#1 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 21 marzec 2018 - 10:01

Moje uszanowanie Szacowni Koledzy!

Stałem się "chwilowym posiadaczem" 150 szt. zeszytów , z zawartości których można ponoć zbudować dosyć wierną replikę okrętu podwodnego "U-96". Wspomniałem o tym fakcie w zupełnie innym temacie i innym dziale. Ten dział i tematyka tutaj poruszana jest dla mnie zupełnie "czarną magią". Ponieważ poczułem się zobligowany do tego, aby podjąć kroki mające na celu doprowadzenie do zbudowania tego okrętu, zakładam ten temat i będę próbował dzielić się z Wami postępami prac i ewentualnie skromnie prosić o fachowe porady. Tak to było: W ubiegły weekend dojechały do mnie torby wypełnione zeszytami z u-bootem oraz kilkanaście zeszytów nowej serii z myśliwcem Bf 109 G. Po ułożeniu tego wszystkiego w kolejności tak to stało:

 

 u01.JPG

 

Z kolejnej torby wyjąłem kawałek już posklejanego kadłuba i takie to było:

 

u03.JPG

 

Elementy wykonane są z czegoś , co przypomina sprasowaną masę papierową, a formatki powycinane są laserowo i łatwo dają się wyciągać z płytek. Złożyłem te gotowe elementy w całość, aby zobaczyć, jaką to będzie miało długość. Wg instrukcji będzie sobie liczyło 140 cm długości, ale nie wiem, jaka to może być skala, bo nie wgłębiałem się w wymiary oryginału.

 

u04.JPG

 

Cztery kolejne numery serii były premiowane "super okazją", w postaci "doskonałych" narzędzi do budowy tego modelu i były "całkiem za darmo !!!"  ;)

 

 u02.JPG

 

Policzyłem "na piechotę" i tak całkiem dla własnej orientacji łączny koszt tych wszystkich zeszytów i wyszło mi w sumie ok. 4500 PLN, za którą to kwotę można by chyba kupić ze dwa takie "gotowce" już pomalowane i przygotowane do postawienia na jakiejś półce czy innym stoliku. No , ale nie moje pieniądze i nie moje zeszyty.

Wczoraj po południu zacząłem przymierzać kolejne elementy z kolejnych zeszytów i tak to w tej chwili sobie leży:

 

u05.JPG

 

Poprzednik klejący początek tego projektu używał średniego CA. Ja od razu przeszedłem na wikol, bo to wg mnie najlepsze "lepidlo" do drewna, a papier, to także forma drewna. ;)  I faktycznie. Przyklejone tym klejem elementy trzymają się bardzo mocno, a spoin tradycyjnie nie widać, bo klej po wyschnięciu robi się przezroczysty. Elementy dokładnie pasują w swoje miejsca i praktycznie nie wymagają żadnej obróbki, poza spiłowaniem małych niedocięć lasera w miejscach trzymania elementu z płytką, z której to było cięte. Tak więc jest to rodzaj puzli, który na szczęście - w porównaniem z takimi prawdziwymi - mnie nie nudzi po trzech minutach próby ich układania. To tyle tak na "dobry"  :rolleyes:  początek .


  • 0

#2 RomanJ4

RomanJ4
  • Modelarz
  • 1743 postów
  • Age: 57
  • SkądSkępe
  • Imię:Roman

Napisano 21 marzec 2018 - 10:48

Taki dziadek to skarb...   icon_mrgreen.gif

Ale czego się nie zrobi dla wnuków... ;)

 

1267302407_by_torun_600.jpg

 

..i działanie świata logicznie objaśni...

 

zyczenia-na-dzien-dziadka-krotkie-rymowa

 

 

Dziadek z wnuczkiem na spacerze...

 

- Dziadku, a kto to jest ta pani na pomniku ? 

- To jest, Dziewica Orleańska.

- A dlaczego ona Orleańska?

- No bo z Orleanu.

- A dlaczego ona Dziewica?

- A bo z kamienia, dziecko !...

:P

 

Dziadek.png

 

I dlatego dostałeś tę "robótkę", bo...

 

1336051203_by_Sh3dy_600.jpg

 

a nie od dzisiaj wiadomo, że...

kubek_magiczny.gif

:D :D

 

Może się przyda...

http://www.modelarst...hp?f=15&t=48069

http://www.modelepodwodne.pl/

http://forum.polishs...topic.php?t=794


  • 1

#3 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 21 marzec 2018 - 14:20

Dzięki Romku! Na Ciebie zawsze można liczyć, ale z tym dziadkiem, wprost z sejfu bankowego wyciągniętym /taki skarb!  :P / to mocno przesadziłeś.

Owszem kocham moich dwóch chłopaków i staram się dla nich to i owo robić, ale kto by im sfinansował zakup takiego prezentu, za TAKĄ kupę forsy?

Mnie nie było by stać, a jeśli nawet miałbym zbudować coś takiego, to po pierwsze budował bym to "z niczego" i funkcjonalnie pływające /przynajmniej w założeniu/, w tatuś wnuczków też do krezusów nie należy. Po drugie, młodszy wnuczek jest na etapie składania klocków LEGO i to go mocno cieszy, a starszy z telefonem się nie rozstaje i wielce go kręcą wszystkie uciechy z tym związane. Ostatnio panienki-koleżanki do niego wydzwaniają i mają mu DUŻO do powiedzenia... Ale skoro ma się skończone 12 lat, to tak bywa... Ten zestaw do poskładania, to zabaweczka całkiem dużego i mocno wyrośniętego chłoptasia i pewnie było go na to stać, skoro sobie kupił. Tak, czy inaczej - dla mnie nowa, inna robota i stąd ciekawa /pewnie do czasu.../ ;)


  • 0

#4 ostry_gl

ostry_gl
  • Modelarz
  • 439 postów
  • Age: 41
  • SkądGliwice
  • Imię:Łukasz

Napisano 21 marzec 2018 - 22:43

W temacie okrętów redukcyjnych wszelkiej maści polecam Ci http://www.koga.net.pl/forum.html - duża wiedza,w temacie redukcji i pomocni ludzie. Oczywiście u nas też damy radę, ale co dwie głowy to nie jedna :)


  • 0

#5 mr.jaro

mr.jaro
  • Modelarz
  • 1425 postów
  • Age: 59
  • SkądHannover
  • Imię:Jarek

Napisano 22 marzec 2018 - 09:04

Marku, to typowy Hachette:

http://www.u96-bauen.de/das-modell/

 

Wydawnictwo czysto komercyjne, z zalozenia nie charakteryzujace sie ambicjami dokladnego odtworzenia oryginalu, dzialajace bardziej w mysl zasady: jak najtaniej wyprodukowac, jak najdrozej sprzedac. Zwykle produkty tego typu wydawnictw charakteryzuja sie mocno przesadna cena. Inny przyklad - byc moze bardziej znane w Polsce De Agostini. To juz nawet nie chodzi o kwestie "kogo stac" lub "kogo nie stac", lecz predzej o najzwyklejszy rozsadek i odpowiedz na pytanie, czy ow zestaw jest tych pieniedzy wart, a przede wszystkim, czy jest on wart pracy, ktora trzebaby wlozyc w wykonanie modelu. Kazdy widzi to zapewne na swoj wlasny sposob, ale moja odpowiedz na te pytania brzmialaby zdecydowanie: nie.

 

Na stronie wydawcy wspominaja o jakosci "muzealnej". Pod tym pojeciem mozna rozumiec doslownie wszystko, co sie zawiera w spektrum od kompletnego bedziewia do wysmienicie wykonanych modeli. A to dlatego, ze czesto muzea (przynajmniej tutaj, w Niemczech - jako przyklad bardzo znane Schiffahrtsmuseum w Bremerhaven) wprost najezone sa byle jak wykonanymi modelami, natomiast tych starannie i wiernie wykonanych raczej trudno sie w nich doszukac. O ile sobie przypominam, polskie muzea (nie wiem, czy wszystkie) stanowia w tej dziedzinie pozytywny wyjatek. Przynajmniej modele ogladane przeze mnie na Blyskawicy i w Muzeum Morskim w Gdansku robily wrazenie bardzo starannie wykonanych. Tak, czy siak, do wspomnianej "wiernosci" (jesli Tobie na niej zalezy) podchodzilbym z wielka ostroznoscia. Na zdjeciach (patrz strona wydawnictwa) widoczne sa razace uproszczenia modelu, na przyklad w jego wnetrzu. Wyglada na to, ze wspomniany "poprzednik" szybko polapal sie (albo dobrze poinformowal), jaka wartosc merytoryczna ten zestaw przedstawia i w pore zrezygnowal.

 

Jesli juz koniecznie chcesz zbudowac model U-Boota, raczej polecalbym Tobie produkty firmy Revell w skali 1:72. Wprawdzie tez nie sa one pozbawione pewnych uproszczen i bledow merytorycznych, ale owe bledy dadza sie usunac, no i zestawy bez porownania tansze (informacja dla tych, ktorzy ewentualnie nosza sie z zamiarem zakupu tego od Hachette). Jesli ma byc hardcore, mozesz do nich dokupc zywiczne wnetrze, bodajze firmy CMK. Albo toczone lufy firmy Waldmann. Wszystko razem i tak wyjdzie taniej, anizeli owa "pol zabawka" z Hachette. A pod wzgledem modelarskim bedzie duzo lepiej. Jedyny problem w tym, ze nie kazdy modelarz RC od razu poradzi sobie z modelami typowo redukcyjnymi, bo wykonanie tych ostatnich niesie w sobie jednak pare szczegolnosci, ktore przez malo doswiadczonego w tej dziedzinie modelarza moga zostac nie dostrzezone. Do tego dochodzi fakt, ze modele redukcyjne okretow podwodnych zdaja sie na pierwszy rzut oka zawierac w sobie stosunkowo niewiele detali, ale ich wierne wykonanie jest czesto bardziej skomplikowane (jako przyklad: wykonanie azurowanego pokladu i otworow przelewowych w kadlubie lekkim, ktore z kolei wymuszaja wlasnoreczne dorobienie detali pod pokladem), anizeli w okretach nawodnych.

 

To tak w duzym skrocie.


  • 0

#6 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 22 marzec 2018 - 09:33

Dzięki Panowie za wasze uwagi. Jarku! Nawet przez chwilę nie pomyślałem, że te zeszyty są robione na zasadzie "non profit", a wręcz przeciwnie, od początku wiedziałem, że chodzi o to, aby jak najmniejszym kosztem , jak najwięcej kaski przygarnąć. Już to pisałem, ale przypomnę: 150 szt. zeszytów x średnia cena jednego 30 PLN = 4500 PLN, a to w przybliżeniu 1000 Euro. Wszystko wykonane w CPR, co także ma niebagatelny wpływ na cenę zestawu w zakupie hurtowym. Krótko: doskonały sposób na zrobienie kasy i sam tak bym chciał. :)  Co zaś do samej idei budowania czegokolwiek, co ma w założeniu kontakt z wodą, to moja odpowiedź jest kategorycznie negatywna. Mam absolutnie inne preferencje i tak już chyba zostanie do ostatnich moich dni. Robię to, czyli składam układankę, bo właściciel zestawu nie ma żadnych warunków, aby samemu to skończyć. Po prostu same braki: brak odpowiedniej "modelarni", brak narzędzi /no, jeden super zestaw dostał całkiem za darmo... ;) /, brak umiejętności i cierpliwości, brak inwencji twórczej i "iskry bożej". Nie twierdzę, że te ostatnie przymioty ja posiadam, ale może zdzierżę... ;) Pewnie dziadek-emeryt to zrobi, bo to coś nowego i jedną ręką nawet daje się układać. No dobra, pracować na chlebek też trzeba.


  • 0

#7 mr.jaro

mr.jaro
  • Modelarz
  • 1425 postów
  • Age: 59
  • SkądHannover
  • Imię:Jarek

Napisano 22 marzec 2018 - 09:55

Marku, powyzsze z mojej strony nie bylo pomyslane jako krytyka pod Twoim adresem. Pomyslalem sobie jedynie, ze nie zaszkodzi, jesli mniej wiecej bedziesz wiedzial, za co sie zabierasz. Nic poza tym. A ze sobie z tym poradzisz, nie watpie.

Wszystko inne, jak rowniez decyzja, czy warto sie za taki model zabierac, to juz tylko i wylacznie Twoja prywatna sprawa i mnie nic do tego.


  • 0

#8 RomanJ4

RomanJ4
  • Modelarz
  • 1743 postów
  • Age: 57
  • SkądSkępe
  • Imię:Roman

Napisano 22 marzec 2018 - 12:43

 

Krótko: doskonały sposób na zrobienie kasy i sam tak bym chciał. :)

Fakt, że nabijając sprzedaż "cykają" te części tak oszczędnie, by bez ostatniej nie dało się złożyć wszystkiego do kupy... :P

 

Ale metoda stara jak świat, ale całe szczęście że nie opanowała gremialnie świata, bo w sklepie zamiast telewizora dostałbyś instrukcję i worek drutu... :D :D


  • 0

#9 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 22 marzec 2018 - 18:54

Jarku! Ponoć prawdziwa cnota krytyk się nie boi , a ze mnie cnota już dosyć przechodzona, więc wcale Twego wpisu tak nie odebrałem, a raczej jako punkt widzenia od tej zachodniej strony. ;)

Wszystkie części z dykty zostały "wycykane" , na swoje miejsca powkładane i tak to było po nocnym schnięciu:

 

u06.JPG

 

Teraz po południu, rozcieńczyłem trochę wikolu i po uprzednim potraktowaniu delikatnie obu powierzchni szlifierką obrotową, pomalowałem je pędzlem i złożyłem do kupy. Panowie Chińczycy nie poskąpili też śrub 5-ek z nakrętkami w łącznej ilości sztuk 20, którymi to wszystko poskręcałem, a także pościskałem różnymi ściskami z mej "modelarni" i znowu sobie schnie. Zacząłem też wyjmować z kolejnych numerów elementy plastikowe i przymierzać je do miejsc, gdzie mają spocząć "na wieki".  ;)

Tak to teraz na noc zostaje:

 

u07.JPG

 

, a ja idę popatrzyć na telewizor, coś przekąsić i skończyć czytanie kolejnej "sensacji". Dobra nocka !  :)

 

 


  • 0

#10 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 25 marzec 2018 - 17:11

Całuję rączki!  :)

Przeglądnąłem praktycznie wszystkie numery tej kolekcji w poszukiwaniu dalszych kawałków plastiku, którymi mógłbym obłożyć cały ten model i mój trud okazał się daremny. Tyle tego plastiku do obłożenia było:

 

u08.JPG

 

Znalazłem za to kilka wiązek listewek w dwóch rozmiarach oraz elementy służące do zbudowania zdejmowalnego pokładu:

 

u09.JPG

 

Z instrukcji składania jednoznacznie wynikało, że resztę kadłuba trzeba będzie pokryć tymi klepkami, na wzór beczki, albo inaczej rzecz ujmując - tradycyjnie budowanych łodzi czy innych jachtów. Tak w instrukcji jest to pokazane, tu "dla naprzykładu":

 

u10.JPG

 

I od razu nachodzą mnie wątpliwości; czy będę tak umiał te listewki przyklejać i formować ich kształty na wybrzuszeniach czy przejściach? Co później? Czy trzeba będzie to szpachlować i malować całość? Pewnie gdzieś pod koniec, w którymś zeszycie i o tym napiszą. No, nic to. Będę próbował.


  • 0

#11 skipper

skipper
  • Modelarz
  • 975 postów
  • Age: 60
  • SkądBiałystok
  • Imię:Andrzej

Napisano 25 marzec 2018 - 17:53

Krycie listewkami nie jest skomplikowane. Dobry klej, sporo szpileczek i po kłopocie. Tylko jeden szczegół mi się nie podoba. Długość listewek (klepek, słomek) wymuszająca łącznie. Nie wiem czy bym nie zaryzykował zrobienia nowych o pełnej długości. Krycie łączonymi na styk (tak to wygląda na zdjęciu i pewnie wynika z wielkości opakowania) bardzo utrudnia uzyskanie płynnego poszycia.

Szpachlowanie i malowanie to naturalna kolej rzeczy przy tej technologii.


  • 0

#12 ostry_gl

ostry_gl
  • Modelarz
  • 439 postów
  • Age: 41
  • SkądGliwice
  • Imię:Łukasz

Napisano 25 marzec 2018 - 19:22

Cześć,
Przesyłam zdjęcie (chyba) tego modelu z festiwalu w Bytomiu.
Pozdrawiam,
Łukasz
image.jpeg
  • 0

#13 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 25 marzec 2018 - 20:01

Dzięki Łukaszu! Wreszcie jakieś pojęcie o całości. Tak, to ten jeden ze sfory. Andrzeju! Te klepki na łączeniu zamierzam kleić "po lotniczemu", czyli po skosie, a nie tak po prostu, na styk. Ale to wszystko odległa melodia przyszłości. Wiosna chyba wreszcie się zrobiła, to i mi coraz mniej chce się cokolwiek modelarskiego robić. Ot, taka dziadkowa przypadłość . :-)
  • 0

#14 Irek M

Irek M
  • Modelarz
  • 3296 postów
  • Age: 54
  • SkądGdańsk
  • Imię:Irek

Napisano 26 marzec 2018 - 07:58

Marek - model będzie stał tylko na półce nie widząc nigdy w życiu wody czy i na wodzie go zobaczymy? Prezentowałby się extra! Ja byłem bardzo zadowolony - i część obserwujących temat również ;) z sesji zdjęciowych mego mniejszego U-99( 53cm) na i pod wodą. Twój większy prezentowałby się jeszcze lepiej.


  • 0

#15 RomanJ4

RomanJ4
  • Modelarz
  • 1743 postów
  • Age: 57
  • SkądSkępe
  • Imię:Roman

Napisano 26 marzec 2018 - 09:00

A może by opchnąć MON-owi za dobrą kasę, podobno sposobią się do kupna takowych ? 

http://www.defence24...i-manewrujacymi

Konkurencyjne jest bo praktycznie nie do wykrycia i dużo tańsze, tylko jakieś rakietki trzeba by dorobić do specyfikacji, ale dla Marka - doświadczonego jak wiemy w materii "unabombera"  takie proste "kalichlorki" to myślę pestka... :D :D :D


  • 0

#16 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 26 marzec 2018 - 14:19

Irku ! Zadałeś pytanie za co najmniej 5 rubli ! Carskich oczywiście, w szczerym złocie !  :P Gdybyś był raczył spojrzeć na fotkę umieszczoną nieco wyżej, być może swoim sokolim wzrokiem /szczerbinka, muszka, cel - pal !!!/ dostrzegł byś odkryty zupełnie przedział silnikowy, gdzie dwa silniczki stoją sobie doskonale widoczne, że o innych, naturalnych dziurach w tym modelu nie wspomnę. Tak więc nawet gdybym bardzo osobiście chciał, aby to coś stanęło na wodzie i po trzech sekundach nie zatonęło, to "nie ma takiej opcji"...Po drugie wreszcie, i to najważniejsze, o czym także już nie raz pisałem, nie jest to, nawet w najmniejszym kawałku, moja własność i wcale czegoś takiego mieć bym nie chciał. Wiesz doskonale co od takich zabawek bardziej lubię i gdzie tkwią moje preferencje. Co zaś się tyczy "unabombera", to widziałem efekty pirotechniczne realizowane na Żarze przez Czeską Grupę Latającą starociami z I WW, ale nie były te "efekty" zrzucane z modeli, a inicjowane na ziemi, chyba radiowo. No, pikne to było Panie Hawranek !  A "kalichlorek" też dał mi się poznać "osobiście" w 6-tej czy 7-mej klasie podstawówki , kiedy to mało ocząt mi nie "wydłubał", ale smutek o tym pisać...

Dobra, idę przymierzać ten "pokład zdejmowany".


  • 0

#17 MareX

MareX

    MareX

  • Moderatorzy
  • 1293 postów
  • Age: 68
  • SkądKrakow
  • Imię:Marek

Napisano 28 marzec 2018 - 09:20

No więc zrobiłem konstrukcję tego pokładu zdejmowanego oraz zacząłem sztukować załączone listewki, aby przykryć nimi powierzchnie, które będą pod tym pokładem. Zrobiłem sobie fotki tego etapu prac " na wieczną rzeczy pamiątkę" i tak to sobie teraz jest:

 

u11.JPG

 

u12.JPG

 

I tyle na razie, po południu może znowu coś dalej prace przy tym modelu popchnę. 


  • 0

#18 mr.jaro

mr.jaro
  • Modelarz
  • 1425 postów
  • Age: 59
  • SkądHannover
  • Imię:Jarek

Napisano 28 marzec 2018 - 10:49

Krycie łączonymi na styk (tak to wygląda na zdjęciu i pewnie wynika z wielkości opakowania) bardzo utrudnia uzyskanie płynnego poszycia.

 

Bo w wydawnictwie jeszcze nikt nie slyszal o laczeniu listewek na zakladke. :)

 

Bardziej niepokojace jest, co bedzie sie dzialo po wykonczeniu modelu w miejscach styku listewek z plastikiem. Idiotyczne zestwienie dwoch roznych materialow o zupelnie odmiennych wlasciwosciach. Drewno zawsze pracuje, plastik nie. Szczegolnie w tak duzym modelu, po zaszpachlowaniu i pomalowaniu, typuje na powstanie rys, jak nie predzej, to pozniej.


  • 0

#19 BartekSta

BartekSta
  • Modelarz
  • 162 postów
  • Age: 34
  • SkądRadomsko
  • Imię:Bartek

Napisano 29 marzec 2018 - 15:52

Pytanie czy nie zabraknie listewek łącząc je na zakład...


  • 0

#20 stema

stema
  • Modelarz
  • 1707 postów
  • Age: 69
  • SkądWarszawa
  • Imię:Stefan

Napisano 29 marzec 2018 - 17:28

Bo w wydawnictwie jeszcze nikt nie slyszal o laczeniu listewek na zakladke. :)

 

Bardziej niepokojace jest, co bedzie sie dzialo po wykonczeniu modelu w miejscach styku listewek z plastikiem. Idiotyczne zestwienie dwoch roznych materialow o zupelnie odmiennych wlasciwosciach. Drewno zawsze pracuje, plastik nie. Szczegolnie w tak duzym modelu, po zaszpachlowaniu i pomalowaniu, typuje na powstanie rys, jak nie predzej, to pozniej.

Nie wiem jak w U-botach, ale w żeglarstwie pokład z klepek tekowych był układany na kit, między klepkami też i drewno mogło sobie pracować.

Drewno z metalem na U-bocie też pewnie się "gryzło".


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych