Skocz do zawartości


Zdjęcie

Sebart Su 29 2.6m napęd elektro


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
38 odpowiedzi w tym temacie

#21 Tomek

Tomek
  • Modelarz
  • 1780 postów
  • Age: 45
  • SkądPuławy/Paryż
  • Imię:Tomek

Napisano 29 lipiec 2018 - 17:09

5 minut na baterii lub 12 na benzynie razy średnio 5-6 lotów na wyjazd to daje 12-14 pakietów do zabrania, rzeczywiście koszt porównywalny ,ale do czego?

I ile trzeba wpakować w ładowarki żeby na jeden wyjazd zabrać tyle akumulatorów , do tego czas ładowania w domu,

A jak czasami jadę na 2 dni to już przyczepka baterii ,czy spalinowy generator mam zabrać?

Wszystko ma swoje zalety i wady,


  • 1

#22 Viper

Viper
  • Modelarz
  • 1502 postów
  • Age: 49
  • SkądW-wa
  • Imię:Marcin

Napisano 29 lipiec 2018 - 17:42

Dlaczego 5, latam i po 8 i jeszcze dużo zostaje :)

Ja nie jeżdżę na dwa dni, a robię podczas jednego wypadu i po dwadzieścia kilka lotów, gdyż zwykle zabieram po 3-5 modeli, a że baterie jak napisałem używam po kilka sezonów, więc zdarza się, że do danego modelu kupuję w sezonie po jednej, dwóch albo żadnych baterii. Ładowarkę też mam niejedną :)

Tak jak ze wszystkim na początku, trudno zacząć i wtedy wydatki są duże, ale potem, przez lata zabawy, zwłaszcza przy unifikacji floty modeli, by powiedzmy używać 2-3 wielkości baterii to wydatki sezonowe na baterie nie są już takie wielkie.

A poza tym w jednej z pierwszych wypowiedzi podnoszono już kwestię kosztów i wszyscy się zgodziliśmy że przynajmniej na razie eksploatacja dużych akrobatów elektrycznych jest droższa, nie ma więc potrzeby by o tym koszcie wciąż pisać. Zwłaszcza, że to w zasadzie jedyna wada dużych akrobatów elektrycznych ;)

Jak w wielu innych przypadkach hobby mamy pojemne i każdy może wybrać odpowiednie rozwiązanie dla siebie.

Dyskusja się rozwinęła, nieco zbaczając od prezentacji pięknej kolekcji Autora wątku, by uzmysłowić ewentualnym śledzącym ten wątek, że elektryfikacja wchodzi coraz śmielej do coraz większych modeli, pozwalając uzyskiwać niesamowite osiągi, przy dużej wygodzie, czystości i niezawodności (nie ma sezonu bym nie widział bez względu na to gdzie latam co najmniej kilkunastu modeli spalinowych, które spadają z powodu zgaśnięcia silnika w locie).

Ale jak zawsze w życiu, coś za coś :)

Budujesz fajne duże spaliniaki i fajnie nimi latasz i dobrze, a ja latam tylko elektrykami i mam z tego powodu radochę i też dobrze :)


  • 0

#23 Shock

Shock
  • Modelarz
  • 4536 postów
  • Age: 44
  • SkądKęty
  • Imię:Rafał

Napisano 29 lipiec 2018 - 17:52

Na Żarze też była Extra z Extreme Flight 2,6 m która kiedyś "spadła" z kilku metrów z powodu zapłonu regulatora ...

Ta elektryfikacja nie jest aż tak niezawodna jak to się podkreśla i też można często zobaczyć modele elektryczne lecące ze smugą a już na ziemi z płomieniami ;) .


  • 0

#24 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1189 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 29 lipiec 2018 - 18:03

Ale to chyba faworyzujecie napęd elektryczny w modelach do 1,6m.

Bo jak piszecie że napęd elektryczny rządzi w modelach 2,2m  czy 2,7m, to chętnie poczytam o korzyściach, bo jak dla mnie to w tych gabarytach napęd elektryczny leży i kwiczy , jak pod względem mocy tak pod względem finansowym.

Np model 2,2m statystycznie waży od 6,5 do 8kg potrzeba 15kg ciągu albo i więcej aby bez stękania napęd radził sobie z modelem, średnio pilota obchodzi sprawność procentowa silnika,ma byc lekki i ma mieć moc i najlepiej jak by był tani.

Wagowo taki silnik waży 1300g z dziadowskim tłumikiem, do tego trzeba dorzucić 500g na paliwo(razem ze zbiornikiem) i to wszystko , całość napędu juz z benzyną wazy mniej niż 2kg i ciagnie 15kg na śmigle 22x8 , na 23x8 pewnie pociągnie więcej, a kosztuje około 900zł.

Wczoraj latał 2 godz non stop z przerwami na fajkę, dzis to samo zaraz kończę bańkę benzyny którą miałem kupioną na weekend.

Jak dla mnie wadą spaliny jest to że trzeba model umyć po intensywnym lataniu i może sie zdarzyć że zgaśnie, a zgaśnie na pewno kwestia czasu.

Nie wiem ile waży silnik elektryczny który pociągnie 15kg , nie wiem ile będą warzyły do niego akumulatory i regulator , ale nie wydaje mi się aby to ważyło poniżej 2kg jak same baterie będą z 1,5kg ważyć.

Tak samo nie sądzę aby zakup stosownego silnika , pakietów i regulatora był tańszy niż 900zł , a za tyle kupuje się napęd benzynowy.

No i nie ma nawet mowy o intensywnym lataniu na na pędzie elektrycznym, bo do intensywnego latania potrzeba mieć taczkę akumulatorów a nie jeden czy dwie sztuki.

O kosztach napędu elektrycznego w modelu 2,7m nawet nie chcę myśleć bo potrzeba z 25kg ciągu , i na samą myśl o kosztach włosy dęba stają , a co jak by sie takim chciało intensywnie polatać.

Może ja sie nie znam ale elektryk to rządzi w małych modelach i małymi modelami można polatać intensywnie.

W dużych modelach elektryczny napęd to fajna ciekawostka


  • 0

#25 Viper

Viper
  • Modelarz
  • 1502 postów
  • Age: 49
  • SkądW-wa
  • Imię:Marcin

Napisano 29 lipiec 2018 - 18:16

To prawda może się zdarzyć, tylko ile takich pożarów regulatorów widziałeś, ja jeden, odkąd latam, czyli kilkanaście lat, a ile spalin spadających z powodu zgaśnięcia silnika ? Tylko w tym sezonie już chyba z +/- 6-8


Wiesław, nie pisz takich rzeczy. Mam Veloxa 2,2m , Extrę 2m i w obu przypadkach elektryki, odejście w pionie takie, że rzadko która spalina tak pójdzie. Nie pisz że nie można znaleźć silnika elektrycznego o ciągu 14, czy 15 kg bo to bzdura. Ty wybrałeś spaliny, a ja wybieram elektryki i na tym poprzestańmy, a nie pisz skoro nie szukałeś, że czegoś nie ma, bo ja to użytkuję :)

O kosztach już pisaliśmy kilkukrotnie więc nie ma sensu tego wałkować, tu się wszyscy zgadzamy.

O większych może Autor wątku napisze jak ocenia swojego największego Sebarta, też jestem bardzo ciekaw.


  • 0

#26 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1189 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 29 lipiec 2018 - 19:55

Marcin w żaden sposób nie chciałem ci podnieść ciśnienia.

Nie twierdze że nie ma odpowiednich napędów elektrycznych , ale wiele danych jest wyssanych z palca.

Wagowo napęd elektryczny niczym nie odskakuje od benzyny.

A finansowo też nie widzę przewagi jeśli jestem w błędzie to mnie popraw ,ale....

Dziś latałem modelem 2,2m , 56ccm i 15kg ciągu.

Zacząłem o godzinie 16 a skończyłem o 20,30 i to tylko dla tego ze ściemniać sie zaczęło, jeszcze jeden zbiornik paliwa mi został ale juz nie tankowałem bo zrobiło się szaro.

Zrobiłem kilka krótkich przerw na papierosa , napisanie posta , więc załóżmy że latałem non stop 4 godziny, i to nie pyrkanie tam i z powrotem tylko zawis, nuż, świeca, nuż zawis i tak w koło , ciągle ogień , rura czerwona :).

Napisz ile potrzeba mieć akumulatorów aby latać 4 godziny pełnym ogniem , jaki jest koszt tych akumulatorów, i ile one posłużą intensywnie eksploatowane.

A 4 godziny latania to wcale nie wiele, wcześniej zacząć sie nie dało bo za mocno wiało, w ładny dziań bez problemu mogę i 7 godzin latać.

Tak że myślę że pisząc o intensywnej eksploatacji elektryka nie do końca miałeś na myśli intensywną eksploatację ;)

I stąd mój wpis , bo pewne fakty sie nie zgadzają , nigdy nie miałem dużego elektryka więc mogę być w błędzie , i trzeba mnie z błędu wyprowadzić :)


  • 1

#27 Tomek

Tomek
  • Modelarz
  • 1780 postów
  • Age: 45
  • SkądPuławy/Paryż
  • Imię:Tomek

Napisano 29 lipiec 2018 - 20:03


Wszystko ma swoje zalety i wady,

Przeca napisałem, dalsza dyskusja moim zdaniem jest zbędna,


  • 0

#28 Viper

Viper
  • Modelarz
  • 1502 postów
  • Age: 49
  • SkądW-wa
  • Imię:Marcin

Napisano 29 lipiec 2018 - 20:07

Spoko, widziałeś :) , więc absolutnie ciśnienia mi nie podniosłeś.

Są firmy typu emax, gdzie uzyskiwany ciąg brany jest chyba z sufitu, ale są i inne, gdzie weryfikacja ecalcem i wattometrem potwierdza dane producenta. No i przede wszystkim zachowanie modelu w locie to potwierdza :)

Przy dokładnym doborze komponentów i przede wszystkim na co już zwracałem uwagę budowie modelu pod kątem użycia napędu elektrycznego, a nie konwersji ze spaliny to nie ma szans by model elektryka o rozpiętości 2m był cieższy niż spalina, 2,2m to już jest taka śliska granica, natomiast powyżej dla mnie też to jest niezbadane pole :)

Dlatego jeszcze raz proszę Autora by przybliżył swoje doświadczenia z dwoma największymi Sebartami ze swojej kolekcji.

 

W pełni zgadzam się z Tomkiem, nie ma co zaśmiecać wątku.


  • 0

#29 pawelmolin

pawelmolin
  • Modelarz
  • 152 postów
  • Age: 43
  • SkądWisła
  • Imię:Paweł

Napisano 29 lipiec 2018 - 20:17

O i to jest powrót do racjonalnej dyskusji


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 0

#30 pablos

pablos
  • Modelarz
  • 79 postów
  • Age: 51
  • SkądKraków -Proszowice
  • Imię:Paweł

Napisano 29 lipiec 2018 - 21:43

Panowie, zwolennicy napędów palinowych jesteście bardzo bezkrytyczni w swoich ocenach ale wolno wam każdy ma prawo do własnego zdania.Wiesiek nikt tu nie napisał i nie twierdzi że  napęd elektryczny rządzi w modelach 2,2m  czy 2,7m nie wiem gdzie w tym wątku to wyczytałeś.Życze Ci żebyś latał z czerwoną rurą tyle godzin ile dasz rady i rzuć palenie bo to nie zdrowe. :P .Chciałbym przypomnieć że tematem wątku nie jest wyższość jednych napędów nad drugimi.Założyłem wątek żeby "odczarować" trochę napędy elektryczne w dużych modelach i twierdzenia ,że trzeba mieć taczkę akumulatoów, ładowarek itd.Nie ma napędów 100% niezawodnych i elekrtyczne też takie nie są.Ale w tym wypadku wynika to najczęściej poprzez zastosowanie za słabego regla albo regla taniego czyli

badziewia i wtedy nie ma się co dziwić że może się coś zapalić.Tym bardziej jest to istotne w dużych modelach bo w wypadku napędów 12-14s mamy doczynienia z napieciem w granicach 50V  Dobre regle po uzyskaniu temperatury krytycznej wyłączają się a w bardzo dobrych można sobie tę temperaurę nawet zaprogramować u mnie jest to 100 stopni Celcjusza przy czym nie nastepuje całkowite wyłączenie tylko stopniowe ograniczenie mocy tak żeby nie stracić kontroli nad modelem.Osobiście nigdy mi się nic nie zapaliło w modelu ani nie byłem świadkiem takiego zdarzenia,ale to nie znaczy ze się to nie zdarza.Jeśli chodzi o czas latania ,oczywiście że spaliną można latać dłużej ale,i tu opisuję tylko swoje odczucia.Dla mnie 5-6 min akrobacji 3D dużym modelem gdzie muszę być maksymalnie skupiony,to w zupełności wystarczy ale dla kogoś kto lubi się wozić po niebie tam i z powrotem robiąc od czasu do czasu jakiegoś fikołka bo takie latanie zprawia mu radochę to oczywiscie te 5-6 min.

lotu może być. nie wystarczajace .Ale przy mniejszych modelach można spokojnie uzyskać czasy w granicach 10min.lotu a to już wcale nie jest mało. 

 


  • 0

#31 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1189 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 30 lipiec 2018 - 13:36

Paweł ja nie za bardzo jestem zwolennikiem benzyny raczej przeciwnie, ale mając jeden weekend wolny w miesiącu chciał bym się modelem wybydłować ile się da , a to mi umożliwia benzyna.

Może nie zgrabnie piszę i może to wyglądać na jakiś atak na fanów elektryków, ale tak nie jest .

Tak jak napisałem elektryk w tak duzym modelu jak 2m to ciekawostka (przynajmniej dla mnie)

Ale mnie to interesuje , bo na co dzień wieczorami wykonuje 10 minutowe loty elektrykiem i bardzo mi takie latanie pasuje, nie trawię tylko kosztów.

Tak jak pisałem na początku , to co wylatam benzyną na raz to jest niewielki procent tego co wylatam elektrykiem po 10 min wieczorkami.

Jestem w trakcie budowy nowego modelu i bez problemu zastosował bym napęd elektryczny , a dlaczego sie nie decyduje to napisałem w postach wyżej, co nie znaczy że mam rację , bo takiego dużego elektryka to nawet na oczy nie widziałem.

Pytam serio , co jest potrzebne do modelu 2,2m , i jak głęboko trzeba sięgnąć do kieszeni, waga do lotu około 6,5 - 7kg  ,  potrzebny ciąg 13-14kg, i musi latać 15min , oczywiście nie jest problemem ilośc akumulatorów bo wymiana to nie problem , ale każdy pakiet swoje kosztuje i bolą koszty zakupu a nie ilość akumulatorów potrzebnych na polatanie 15 czy 20 minut.


  • 0

#32 Władek

Władek
  • Modelarz
  • 26 postów
  • SkądJabłonna
  • Imię:Władysław

Napisano 30 lipiec 2018 - 14:05

To trochę inaczej. Do modelu 2,2 m trzeba silnik i pakiety 12S. Jeśli zastosujemy dwa pakiety 6s po np. 5000 mAh, które ważą 1,8 kg, to polatamy od 5 do nawet 15 minut, w zależności od sposobu latania. Jak wożenie się po niebie turystycznie to 15 min, jak 3D to 5 minut albo i to nie. Żeby przedłużyć czas to wpychasz kolejne aku i co za tym idzie kolejne prawie 2kg. Nikt tak nie robi, chyba tylko droniarze w swoich żyrandolach . Tu trzeba wymieniać pakiety i w górę. Czyli jeśli na szybko chcesz zrobić 5 lotów to musisz mieć 10 pakietów 6s. Ładowanie na lotnisku nie zdaje egzaminu. Tak też robią koledzy z F3A. Oni mają pakiety dwa po 5S. Waga gotowego do lotu to 5kg i ledwo robią cały program składający się z chyba 22 figur


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
  • 1

#33 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1189 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 30 lipiec 2018 - 15:06

No i trochę się rozjaśnia , w moim przypadku taki napęd pozostaje nadal ciekawostką , jeszcze nie wiem czy jestem za biedny, czy za mało zarabiam , może jestem za skąpy , ale tanio nie jest.

Model codziennie musi latać 15 min , bo nauka idzie mi opornie a chciał bym się czegoś nauczyć więc trzeba ćwiczyć.

Według tego co napisał Władysław muszę mieć 4 pakiety 6s, jeden chiński kosztuje ponad 200zł i znając zycie za długo nie posłuży , za jednego genca trzeba dać 500zł , to baterie wciągną 2tyś , silnik z regulatorem też z tysiąca pewnie wciągnie , to jednak nie mój świat , chciec nie zawsze znaczy móc.

Ja na duże elektryki to popatrzę jak koledzy latają :)


  • 0

#34 Viper

Viper
  • Modelarz
  • 1502 postów
  • Age: 49
  • SkądW-wa
  • Imię:Marcin

Napisano 30 lipiec 2018 - 16:39

To trochę inaczej. Do modelu 2,2 m trzeba silnik i pakiety 12S. Jeśli zastosujemy dwa pakiety 6s po np. 5000 mAh, które ważą 1,8 kg, to polatamy od 5 do nawet 15 minut, w zależności od sposobu latania. Jak wożenie się po niebie turystycznie to 15 min, jak 3D to 5 minut albo i to nie.
Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Latasz takim modelem i opisujesz własne doświadczenia, czy po prostu wiesz że tak jest?

Ja dziwnym trafem zarówno w 2m jak i 2,2m i to na dodatek na 4000mAh na 12s (2x6s) osiągam 5,5 min lotu bez problemu - to żaden wyczyn - mnóstwo baterii jeszcze zostaje.


  • 0

#35 pablos

pablos
  • Modelarz
  • 79 postów
  • Age: 51
  • SkądKraków -Proszowice
  • Imię:Paweł

Napisano 30 lipiec 2018 - 17:52

Oczywiście każda z osób zabierających głos w tym temacie ma swoją rację i bardzo dobrze bo na tym polega rzeczowa dyskusja.Ja bym na temat kosztów patrzył trochę inaczej.Nie zaprzeczalną bolączką napędów elektrycznych są pakiety,ładowarki itd.Władek opisal to dość poprawnie no tak jest i już.Ale jak już pisałem na początku, ilość posiadanych modeli i osprzętu modelarskiego jest procesem trwającym praktycznie nie przerwanie. Nie macie tak, że jak myślicie że już wszystko macie do modeli to itak coś się dokupuje.Mnie jak się wydaje że nareszcie koniec wydatków

no bo po co mi jeszcze jeden model to itak kupie albo szybowca bo była okazja albo pakiet bo jeszcze jeden się napewno przyda itd.napewno jest to rodzaj  jakiegoś uzależnienia ale

znam gorsze :D.Popatrzcie ile sami macie modeli z silnikami, serwami , a którymi nie latacie bo stare brzydkie uszkodzone, albo bo poprostu macie modele lepsze,większe i nie za bardzo  da się wykorzystać bebechy od tych starych.Podobnie jest w wypadku napędów elektrycznych najdroższy jest początek a pózniej to już leci :rolleyes:


  • 0

#36 Viper

Viper
  • Modelarz
  • 1502 postów
  • Age: 49
  • SkądW-wa
  • Imię:Marcin

Napisano 30 lipiec 2018 - 17:54

Święte słowa, tak to jest :)


  • 0

#37 Władek

Władek
  • Modelarz
  • 26 postów
  • SkądJabłonna
  • Imię:Władysław

Napisano 30 lipiec 2018 - 18:37

Coś w tym jest. Samych ładowarek do pakietów mam 4. Pakietów nie chce liczyć. Śmiglaków mam 8 i wszystkimi latam. Przez śmigłowce zacząłem elektryfikować samoloty, żeby pakiety ze śmigłowców wykorzystać w samolotach. Ze względu właśnie na koszty zelektyfikowane mam najmniejsze samoloty czyli forumowy 2,2 m MX. Większe czyli 3m i większe zostają na benzynie
  • 0

#38 Viper

Viper
  • Modelarz
  • 1502 postów
  • Age: 49
  • SkądW-wa
  • Imię:Marcin

Napisano 30 lipiec 2018 - 18:50

To przepraszam za nieco ostrzejszą wypowiedź :)

No cóż różnica setupu i wagi do lotu też przekłada się na osiągi i czas lotu, moje modele staram się by były lekkie i mogę sobie pozwolić na mniejsze/lżejsze baterie bez pogorszenia osiągów i czasu lotu.


  • 0

#39 choina

choina
  • Modelarz
  • 215 postów
  • SkądWarszawa
  • Imię:Łukasz

Napisano 20 wrzesień 2018 - 08:21

5 minut na baterii lub 12 na benzynie razy średnio 5-6 lotów na wyjazd to daje 12-14 pakietów do zabrania, rzeczywiście koszt porównywalny ,ale do czego?

I ile trzeba wpakować w ładowarki żeby na jeden wyjazd zabrać tyle akumulatorów , do tego czas ładowania w domu,

A jak czasami jadę na 2 dni to już przyczepka baterii ,czy spalinowy generator mam zabrać?

Wszystko ma swoje zalety i wady,

Pięknie to ująłeś.

Tez ostatnio myślę o jakimś większym  elektryku ok.2,2m  i ceny pakietów odstraszają. Spaliną 2,6m robię zazwyczaj 6 lotów po 12 min a zdarza się, że więcej . Żeby elektrykiem 2,2 m zrobić 5 lotów potrzebne mi będzie 10 pakietów 6s 5000. Koszt kompletu takich dobrych pakietów to ok 5 tyś zł.

Kolejna sprawa to czas lotu który będzie wynosił ok 6 min. Dla mnie to stanowczo za krótko. Na tą chwilę, żeby się nie pakować w jakieś duże koszty i robić bez jakiś kombinacji (ładowanie pakietów na lotnisku) 6 lotów po ok 8 min. najlepszą opcją jest model o rozp. 1,5m-1,9m. Większe modele z napędem elektrycznym to już o wiele większe koszt i problemy i nie ma porównania do takich samych modeli z napędem spalinowym.

A wracając do spadających elektryków po wyłączeniu silnika. Na pewno zdarza się to o wiele rzadziej, ale się zdarza. Sam byłem świadkiem jak jeden lądował awaryjnie.


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych