Skocz do zawartości


Zdjęcie

Extra 260 seagull skasowana


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 27 lipiec 2018 - 20:05

Zrobiłem dzis stojak na ten model , bo postanowiłem go nie demontować tylko żeby stał zawsze w gotowości.

No i złożyłem model i poszedłem polatać, start normalny , kilka kółek zrobiłem troszkę mu mordę do ziemi ciągnęło ale pomyslałem że dawno nim latałem i odzwyczaiłem się, po za tym jest do pełna zatankowany a zbiornik jest przy domku silnika.

Zacząłem robić beczki , dość wysoko i koślawe to było, zawróciłem i podczas normalnego lotu model nie miał ochoty sie wznosić.

Nagle zaczął sie kłaść na prawe skrzydło , mimo że skontrowałem go lotkami w lewo , model pogłębiał pochylenie na prawe skrzydło, na wysokośc nie za bardzo reagował.

Gdy leciał już praktycznie na nożu wiedziałem że cos się zepsuło , po części z pozycji nożowej sie podniósł ale do poziomego lotu jeszcze połowę brakowało, i w takiej pozycji przywalił w ziemię.

Nie wiem dokładnie jak przywalił w ziemię, ale pierdyknął nie wąsko.

Skrzydła nie ruszone ale kadłub przełamany przy krawędzi natarcia skrzydeł ,ledwie się kupy trzyma.

A najgorsze jest to że wszystko działa , stery chodzą jak by nigdy nic.

Naprawa wydaje mi się że raczej nie opłacalna , Nowy kadłub bym kupił jak by był gdzieś dostępny.

Najgorsze jest to że nie wiem co się stało i dlaczego model zaliczył kreta.

 

a1570825ff418f77.jpg

 

40566e594a8d41f3.jpg


  • 0

#2 Shock

Shock
  • Modelarz
  • 4573 postów
  • Age: 44
  • SkądKęty
  • Imię:Rafał

Napisano 27 lipiec 2018 - 20:22

Bywa...

Głowa do góry i lataj dalej ,masz lepsze modele przecież :) .

Tragedii nie ma z uszkodzeniami ,na bank sprzedasz "zwłoki" jakiemuś modelarzowi jeśli nie czujesz się na siłach by model odbudować.


  • 0

#3 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 27 lipiec 2018 - 20:47

Dzięki Rafał za pocieszenie :).

Kłopot w tym że model bez problemu bym odbudował bo do wymiany są oba boki kadłuba no i domek silnika, mimo że domek nie jest uszkodzony a był wzmacniany , bo ten model to pod żarowy napęd był projektowany, więc lepiej zrobic nowy domek niż szarpać sie z tym aby go rozebrać.

Ale sytuacja wygląda tak że to kiepski model i nie jest wart czasu jaki mu trzeba poświęcić, ma za małe lotki i w ogóle to taki mongoł tępy, on lata jak trenerek a nie jak akrobat.

Wypasione modele mam tylko dwa, jeden elektryk a drugi to MX-2 projektu Krzysztofa, a reszta to badziew miejsce zajmuje a i szkoda wyzucić.

Mx miał jutro latać , ale po rozbiciu extry i braku winnego , az strach go wyprowadzać aby nie skończył jak extra, bo sam już nie wiem może serwo się zacięło ale jak przypieprzył o ziemię to się odcięło i teraz działa, a może radio zajoba dostało? za mało miałem czasu aby ocenić co się dzieje , co działa a co nie.

Parę złotych w nim utopiłem , i próbuję się pocieszyć , ale jedyne co mi do głowy dzis przychodzi to to że zwolnił sie stojak na nowego MX-a, bo zastanawiałem sie gdzie ja go zmieszczę, to juz mam miejsce :)


  • 0

#4 romsonic

romsonic
  • Modelarz
  • 63 postów
  • Age: 55
  • SkądSochaczew -Chodaków.
  • Imię:Roman.

Napisano 30 lipiec 2018 - 23:13

Współczuję szczerze .Znam ten ból i tą niemoc współistniejącą ze zdziwieniem.W jakim terenie latałeś? Czy były blisko krzaki,drzewa,woda? Pytam,bo mam też doświadczenia z identycznym zachowaniem modelu. Czyli podchodzenie do lądowania w zakręcie,brak sterowności,dzwon a potem działa wszystko i nie wiadomo co ,jak ,czemu temu.

Pozdrawiam .


  • 0

#5 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 31 lipiec 2018 - 16:34

Ciężko wyczuć co zawiniło, latałem tu gdzie zwykle ,na otwartej przestrzeni.

Problem pojawił się 30 metrów ode mnie , a około 60 metrów ode mnie model już sie spotkał z ziemią, opis wypadku wygląda na długi , ale w rzeczywistości trwał może z 5 sekund.

Podejrzewałem zaczepienie sie linek pull pull ale to raczej niewykonalne.

I tak naprawdę na dzień dzisiejszy winnego nie ma.

Model ostatnio praktycznie nie latany, głównie stoi , w tym roku zrobił jeden lot, a to był jego drugi lot w tym roku i kiepsko się skończył.

Tak myślę może zawinił regulator, mam w nim VR PRO DUO , ale regulator był zasilany z jednego pakietu, i jak nie sam regulator to może ten włącznik na kluczyk coś nie łączył .

Nie mam bladego pojęcia co się stało, model jest uszkodzony, ale dramatu nie ma.

Skrzydła sa nietknięte , w ogóle nie ma żadnych innych uszkodzeń prócz kadłuba, ale i z kadłubem dramatu nie ma, nie ma uszkodzonej żadnej wręgi strzeliły boki kadłuba i kadłub w całości trzymają tylko dwie sosnowe podłużnice , jak by nie te dwie listewki to rozdzielił by sie na dwie części.

Model raczej będzie naprawiony , choćby z sentymentu , to moja pierwsza benzyna :).

Aby go naprawic trzeba zdemontować boki kadłuba , odrysować je, wyciąć i na nowo wkleić, nowe poszycie z folii i mam sprawny model.

Z moimi ruchami półtora tygodnia naprawa zajmie, ale nim sie za niego zabiorę muszę skończyć model który obecnie buduję , a nim mnie wena najdzie na naprawianie to może być juz blisko wiosny :).

Ale naprawiony będzie :).


  • 0

#6 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 14 wrzesień 2018 - 21:10

Model jest jednak o wiele bardziej uszkodzony niż to powierzchownie wyglądało , kadłub jest bardzo pogruchotany , połamane są podłużnice połamane są wręgi.

Wręgi i boki kadłuba sa wybrakowane , chińczycy nie udostępnili planów modelu a ręcznie zdemontowanie , uzupełnienie braków i odrysowanie uszkodzonych elementów zabiera trochę czasu, a ja na budowanie modeli czy tym bardziej naprawianie za wiele czasu nie poświęcam .

Ale została mi ostatnia prosta , mam juz wszystko odrysowane , szablony prawie gotowe zostało mi odrysować 3 wręgi i można wycinac nowe elementy.

Nic nie będę sztukował, wszystko co jest uszkodzone będzie wymienione na nowe, materiały sklejka balsa juz czeka wszystko mam juz kupione.

Koszt naprawy to około 60zł i myślę że w cztery popołudnia go odbuduję jak już będe miał wszystko wycięte.

Pierwszy raz naprawiam model konstrukcyjny z takimi zniszczeniami , bo jak dotąd to naprawiałem drobiazgi.

Rozbiórka i odtwarzanie uszkodzeń przyznam że jest upierdliwe. :)

90191adfc02323b4.jpg


  • 0

#7 Grzesiek1

Grzesiek1
  • Modelarz
  • 75 postów
  • Age: 27
  • SkądSkawina
  • Imię:Grzegorz

Napisano 16 wrzesień 2018 - 19:17

Witam. Miałem cyrki z tymi Towerpro. Chwila w benzynie i wariowały. Na stole wszystko super. A ostatnio dobrze, że model przywiązany. Samo sie wychyliło na max... I już tak zostało. Pozdrawiam
  • 0

#8 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 16 wrzesień 2018 - 20:19

Tak  w modelu były serwa tower pro, ale winne kreta było radio.

Po prostu radio nawet podpięte do symulatora, na komputerze nie nadaje się do użytku , wymachuje sterami we wszystkie strony mimo że jak nawet drążków nie dotykam.

Serwa same w sobie bardzo tanie, ale przez dwa lata natłukły godzin w powietrzu i ogólnie bez problemów , prócz sytuacji tej wiosny, pierwszy rozruch modelu i jedna wysokość nie chodzi, wymieniłem serwo ale zdemontowane serwo rozebrałem i jeden tranzystor odpadł od płytki i latał sobie wewnątrz.

Nie wiem czy słabo był przylutowany czy zima i mrozy zrobiły swoje , bo model stał w modelarni cała zimę , ogrzewania tam nie ma , a mrozy pod  -30 dochodziły.

Na modelu psy wieszałem bo muł , bo nie ma drygu , ale podczas ostatniego feralnego lotu miałem wrażenie że to nie model jest słaby tylko serwa.

Są za wolne i stery za mną nie nadążają ,  wychylenie i powrót steru trwa za długo, ja robię już co innego a serwa jeszcze robią co innego , i myśle że dla tego model słabo sie zachowywał podczas dynamicznych manewrów.

Szablony gotowe i wyciete, i nawet połowa elementów juz jest narysowana na sklejce i balsie, model naprawię i kupię do niego jakies szybkie serwa , i myślę że jeszcze będzie z niego radość :)


  • 0

#9 AMC

AMC
  • Modelarz
  • 1927 postów
  • Age: 60
  • SkądWarszawa/Pułtusk
  • Imię:Andrzej

Napisano 21 wrzesień 2018 - 19:48

Tak  w modelu były serwa tower pro, ale winne kreta było radio.

Po prostu radio nawet podpięte do symulatora, na komputerze nie nadaje się do użytku , wymachuje sterami we wszystkie strony mimo że jak nawet drążków nie dotykam.

Serwa same w sobie bardzo tanie, ale przez dwa lata natłukły godzin w powietrzu i ogólnie bez problemów , prócz sytuacji tej wiosny, pierwszy rozruch modelu i jedna wysokość nie chodzi, wymieniłem serwo ale zdemontowane serwo rozebrałem i jeden tranzystor odpadł od płytki i latał sobie wewnątrz.

Nie wiem czy słabo był przylutowany czy zima i mrozy zrobiły swoje , bo model stał w modelarni cała zimę , ogrzewania tam nie ma , a mrozy pod  -30 dochodziły.

Na modelu psy wieszałem bo muł , bo nie ma drygu , ale podczas ostatniego feralnego lotu miałem wrażenie że to nie model jest słaby tylko serwa.

Są za wolne i stery za mną nie nadążają ,  wychylenie i powrót steru trwa za długo, ja robię już co innego a serwa jeszcze robią co innego , i myśle że dla tego model słabo sie zachowywał podczas dynamicznych manewrów.

Szablony gotowe i wyciete, i nawet połowa elementów juz jest narysowana na sklejce i balsie, model naprawię i kupię do niego jakies szybkie serwa , i myślę że jeszcze będzie z niego radość :)

Wiesiu, wprawdzie na fotce trochę widać, ale napisz dla jasności jakie to radyjko...

Tanie serwa dobrze jest zmieniać co jakiś czas (krótki resurs, w spalince 20 godzin to raczej max, saterowane wyprowadzenia ścieżki potencjometru zmęczeniowo przestają kontaktować od wibracji; w elektrykach jest niewiele lepiej) , ale ta ambitna teoria umiera pod ciężarem prozy życia praktycznego. Więc jakoś inaczej trza to przeskoczyć.

Do takiego modelu to Sam wiesz - jakieś lepsiejsze serwa by trzeba. Po Coronach popatrz. Albo coś w tę stronę : http://www.heli-team...w=unread#unread

Lutowanie elektroniki zasuwają ręcznie i pospiesznie Chinki, nie wiadomo czym. Wiadomo, że niepewnie i zawodnie często to wychodzi. Rozbieram, poprawiam i sprawdzam zatem każdy podzespół przed montażem w modelu, bo nic mądrzejszego nie wymyśliłem. A poprawiać niemal zawsze mam co... 

Ale nie wiem, co doradzić tym, którzy nie mają do tego warunków. Chyba tylko jakąś wyższą półkę lub pomoc Kolegów.


  • 0

#10 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 22 wrzesień 2018 - 18:19

Radyjko to FlySky i6, ale za takie pieniądze jakie kosztuje to radio, to i tak 3 lata służyło a na koniec ukatrupiło mi model.

Po tej sytuacji z rozbitą extrą ze zdjęcia, i o mało nie rozbitym edgem którego to naprawdę lubię postanowiłem rozstać sie z tym radiem.

Miejsce FlySky i6 zajął Graupner MX-20 i wygląda na to że problemy z radiem mam z głowy , niestety nie jest to radio za 190zł jak ten flysky.

Co do serw , są to tower pro standard 11 czy 13kg uciągu, ludzie psy na nich wieszają , ja odstawiłem sprawny model jesienią a na wiosnę okazało sie że jedno serwo nie chodzi bo tranzystor odpadł od płytki.

Ale ja i tak nie mam złego zdania o nich, kosztują 30zł , mają nalatane ponad 15 godzin w benzynowym modelu i przynajmniej się nie telepią, tak jak ma to miejsce w drugim modelu,  za jedno można kupić 5 tower pro, tytanowe przekładnie itp, fakt niezawodne ale po jednym sezonie sie trzęsą , a tower pro się po dwóch sezonach nie trzęsą.

Gdyby je troche poprawili, zamiast podłączac silnik na kablach do płytki, mógł by być wlutowany w płytkę, no i ogólnie niezawodne luty a raczej lepszego stopu do lutowania mogli by używać.

I były by na rynku śmiesznie tanie i naprawdę dobre serwa.

Tak czy inaczej ja jak naprawię extrę to i tak założę do niej takie same serwa tower pro , bo przez dwa lata dobrze sie spisywały, tyle że kupię nowe bo te co były to już na emeryturę bo jednak przez 2 sezony w benzyniaku wystarczająco je wytrzęsło .

Ale ciekaw jestem czy tower pro ma jakiś model serwa standard ale z silnikiem przylutowanym do płytki a nie na kabelkach.


  • 0

#11 AMC

AMC
  • Modelarz
  • 1927 postów
  • Age: 60
  • SkądWarszawa/Pułtusk
  • Imię:Andrzej

Napisano 22 wrzesień 2018 - 21:24

 

Gdyby je troche poprawili, zamiast podłączac silnik na kablach do płytki, mógł by być wlutowany w płytkę, no i ogólnie niezawodne luty a raczej lepszego stopu do lutowania mogli by używać.

 

Ale ciekaw jestem czy tower pro ma jakiś model serwa standard ale z silnikiem przylutowanym do płytki a nie na kabelkach.

Czemu sądzisz, że silnik wlutowany wprost w płytkę to lepsze rozwiązanie ? Otóż jest odwrotnie - na kabelkach będzie odporniejszy na wibracje, tylko te kabelki muszą być odpowiednio zabezpieczone, żeby same się nie trzęsły. Kabelek waży mniej niż cała płytka, więc i siły bezwładności działające na spoinę lutowaną są mniejsze.

W najróżniejszych tanich sprzętach elektronicznych elementy, na które działały znaczące siły dowolnego pochodzenia, a były wlutowane wprost w płytkę, były żródłem dochodu dla serwisantów. Na przykład wszelkie gniazda i potencjometry w radiach i magnetofonach.  

Zdaje się, że TP MG 995  tak ma.


  • 0

#12 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 23 wrzesień 2018 - 10:11

Po prostu kiedyś ktoś gdzieś napisał że silnik się obrócił w obudowie i tym samym urwał kable, i że silnik wlutowany w płytkę to lepsze rozwiązanie.

Ja to przeczytałem i tak mi utkwiło że na kablach to źle a wlutowany w płytke to dobrze, i tak sie kurczowo tego trzymam :).

Choć przez dwa lata używania nic mi się nie obróciło ani nie wyrwało.


  • 0

#13 AMC

AMC
  • Modelarz
  • 1927 postów
  • Age: 60
  • SkądWarszawa/Pułtusk
  • Imię:Andrzej

Napisano 23 wrzesień 2018 - 12:17

Po prostu kiedyś ktoś gdzieś napisał [...]

Ja to przeczytałem i tak mi utkwiło [...]

i tak sie kurczowo tego trzymam :).

 

To już puść  :).

Mocowanie silniczka w serwie za jego (dość delikatne) wyprowadzenia to niedobry pomysł. 


  • 0

#14 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 23 wrzesień 2018 - 18:01

To już puść  :).

Puściłem :).

Co do modelu nie wiele się z nim dzieje bo nie dośc że nie ma czasu na budowanie czy naprawianie to jeszcze mnie jakaś grypa sponiewierała.

Sam się zastanawiam jak ja sie wkręciłem w tą naprawę, miało być hop siup a jest du.... blada.

Naprawa modelu jest bardzo trudna , rozrysowanie idealnie pasujących nowych elementów, wykonanie szablonów wszystko zabiera sporo czasu.

I wydaje mi się że zabrałem sie za naprawę dlatego że nigdy nie naprawiałem modelu konstrukcyjnego z tak poważnymi uszkodzeniami, i chciałem spróbować swoich sił.

Model naprawię bo już mam z górki, szablony zrobione i wszystko rozrysowane i w większosci wycięte, wszystko skopiowałem co do joty więc powinno być dobrze.

Ażurowanie wycinam specjalnie do tej naprawy zrobioną frezarką , pięknie i błyskawicznie sie wycina.

Na tą chwilę lewy bok już jest gotowy , z przodu trzeba tylko zeszlifować nadmiar balsy, a kadłub już sie trzyma kupy :).

Wręgi mam wycięte tylko wstawić, z lewym bokiem pójdzie szybko bo nie muszę sie pierniczyć aby jak najwięcej odzyskać aby mieć z czego szablon narysować, szablony już mam.

A teraz lewy bok zedrę i do pieca go, nowy prawy bok z balsy mam juz gotowy i wycięty , a prawy bok ze sklejki jest narysowany , trzeba tylko go wyciąć (leży nawet przed kadłubem)

Wklejam drugi bok, dorabiam jedną podłużnicę , wklejam kieszeń na rurę i folia na wierzch i po zabiegu :).

Kłopot w tym że nie planuje nim latać bo wszystko wskazuje że na silniku z tej extry będzie latał inny model :), ale to jak będę miał kit w domu to sie pochwale bo i relacja będzie ,a wszystko wskazuje na to że niedługo dostanę nowy tartak :) 

 

Lewy bok po naprawie

a9262e76086d2b2c.jpg


  • 0

#15 AMC

AMC
  • Modelarz
  • 1927 postów
  • Age: 60
  • SkądWarszawa/Pułtusk
  • Imię:Andrzej

Napisano 23 wrzesień 2018 - 19:57

Puściłem :).

 

Sam się zastanawiam jak ja sie wkręciłem w tą naprawę, miało być hop siup a jest du.... blada.

Naprawa modelu jest bardzo trudna , rozrysowanie idealnie pasujących nowych elementów, wykonanie szablonów wszystko zabiera sporo czasu.

I wydaje mi się że zabrałem sie za naprawę dlatego że nigdy nie naprawiałem modelu konstrukcyjnego z tak poważnymi uszkodzeniami, i chciałem spróbować swoich sił.

 

Teraz odwrotnie - nie odpuszczaj  :).

Satisfaction warranted  ;).

 

[...] to jeszcze mnie jakaś grypa sponiewierała.[...]

 

A teraz lewy bok zedrę i do pieca go [...]

Nie dawaj się wirusom !!!

Zzziimmno Ci ?  :(

Może nie pal go przedwcześnie, póki nowy nie okaże się OK. ;)

 

 

 

Kłopot w tym że nie planuje nim latać bo wszystko wskazuje że na silniku z tej extry będzie latał inny model :),

Może zaplanuj zawczasu zanabycie silnika do tej Extry... Albo elektryfikację  :rolleyes:

Szkoda, żeby stała uziemiona  :(


  • 0

#16 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 27 wrzesień 2018 - 17:30


Może nie pal go przedwcześnie, póki nowy nie okaże się OK. ;)

 


 

 

No i wykrakałeś, prawy bok jest inny niż lewy, ten model wykończy mnie psychicznie.

Tyle czasu  juz mi zabrał że szkoda gadać.

Ogólnie czekam na nowy tartak, powinien być u mnie do końca przyszłego tygodnia, i do tego czasu naprawiam tą extrę , ile zrobię tyle będzie zrobione, a jak nie zdążę skończyć kadłuba to pójdzie w odstawkę i poczeka na lepsze czasy.

A nowy model zabierze mi trochę czasu bo i budowa modelu potrwa, i chciałem spróbować swoich sił w druku 3D , mam drukarkę potrzeba mi będzie wydrukowac kopyta maski i kabinki do nowego modelu , niestety nie czaję obsługi takiej drukarki więc pewnie mi to trochę czasu zajmie i na naprawę extry czasu nie będzie.

Nie ma to jak zbudować model zaprojektowany przez modelarza , hop siup i w razie kreta naprawiony , a tu? mam wrażenie że kto inny projektował lewą stronę a kto inny prawą.


  • 0

#17 enter1978

enter1978
  • Modelarz
  • 1215 postów
  • Age: 40
  • SkądOkolice Hrubieszowa
  • Imię:Wiesiek

Napisano 10 październik 2018 - 20:09

Dobra model opanowany i praktycznie skończony, jutro przykręcam podwozia i wyjeżdża do modelarni na stojak :).

Zostało mi przykleić dwa niebieskie paseczki które sa na masce a na kadłubie ich nie ma, ale nie mam niebieskiej folii więc paski poczekają, ale nie długo bo dziś zamawiam niewielką paczkę , to dorzucę trochę niebieskiej folii.

Nalepki z napisem Extra 260 mam ale ze starą folią, mam nadzieje że sie odkleją od starej folii i ponownie przykleją na nowy kadłub.

Skrzydła , stateczniki pasują idealnie , jak z niego :).

Ale mam dylemat, bo niestety zgięta jest rura aluminiowa, rura jest do wymiany , a duralowa tania nie jest.

Rura ma średnicę 32mm i zastanawiam sie czy rura którą dali chińczycy to dural , czy to jakieś słabsze aluminium? w dużym Mx-sie mam duralową rurę 28mm i tak myślę że może tu jest większa średnica bo materiał jest słabszy , ale po czym poznać jakie to aluminium? tego nie wiem :(.

Tak to mi mniej więcej wyszło, folia w kilku odcieniach bo oklejałem zalegającymi skrawkami które leżały w razie potrzeby nagłego załatania czegoś.

Mi to nie przeszkadza bo to model do latania a nie do przyglądania sie na niego i wyszukiwania niedoskonałości ;).

c1722d240d2e5c78.jpg


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych