Skocz do zawartości


Zdjęcie

HAWKER TEMPEST MkV


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6 odpowiedzi w tym temacie

#1 AQUARIUS_ML

AQUARIUS_ML
  • Modelarz
  • 46 postów
  • Age: 41
  • SkądPłock
  • Imię:Marcin

Napisano 23 wrzesień 2018 - 22:39

Miałem nie dublować tematów z forum ACES, ale co tam-może tu będzie wększy ruch B)

 

Samolot czy potwór? W sumie jak się na niego patrzy to widać od razu, że to nie było "latadełko"dla nowicjuszy! Pod maską 24 cylindrowy silnik, który przy 2200 (później nawet 3000!) KM rozpędzał tą sześciotonową maszynę do 700 km/h praktycznie na każdym pułapie. Tą prędkość piloci wykorzystywali na gonitwy za "brzęczącymi" bombami  V2 - spitfire mógł je tylko dogonić w locie nurkowym, co nie zawsze kończyło się dlań szczęśliwie...Piloci Tempestów mogli też stawić czoło odrzutowym Me263!

Chyba strach było spotkać tempesta w powietrzu. A i dla celów naziemnych jako szturmowiec był bezlitosny ze swoją słynną salwą z czterech działek lub ośmiu rakiet. Był następcą zasłużonego już w boju TYPHOONa, do  którego podobny był z charakterystycznej brody. Ta broda plus eliptyczne skrzydła to atrybuty, dzięki którym tempest to... tempest - trudno go pomylić z innym myśliwcem.

To był chyba jeden z ostatnich używanych bojowo na dużą skalę samolotów, w których wykorzystano do maksimum potęgę tłokowego silnika zanim przewagę w powietrzu przejęły niedoścignione odrzutowce...

 

Tyle o samolocie. Co do modelu-możliwość wsadzenia 4ccm silnika (powierzchnia i rozpiętość) w bądź co bądź samolot wielkości myśliwca (a nie bombowca) daje sporo domyślenia, do tego ta sylwetka -TEMPEST jest bez wątpienia samolotem, z którym chciałbym się kiedyś pojawić na zawodach!

 

Zacząłem ambitnie  - miała być forma. Zapał był, czasu też trochę-zacząłem dziergać kopyto kadłuba. Szło nieźle, aż tu nagle zapał się skończył i temat trafił na półkę, a ja wróciłem do oglądania tempesta po internetach.

 

1cda1ec72336742d.jpg

 

Po paru miesiącach zapał wrócił, ale tak sobie przemyślałem, że  ta forma to tak średnio, bo samolot generalnie fajny, ale z paroma szczegółami może być ciężko (ta broda, eliptyczne skrzydła itd.) No nic nie ma co marudzić trzeba działać. Kopyto zostało na półce. Poszedł w ruch ploter, wyciąłem kadłub do metody traconego styropianu i komplet elementów na skrzydło.

075e235821445276.jpg

 

Ten kadłub to tak bez wczuwania – wycięty po obwodzie w dwóch płaszczyznach - więcej szlifowania i modelowania, ale mniej ustawiania na ploterze. Zaczęło się szlifowanie kadłuba, co łatwe nie było, bo styropian jaki znalazłem (oczywiście na śmietniku-a co!) był jakiś taki mało zwarty więc się trochę podziurawił:

 

a8767205b2f28d5e.jpg

 

Potem dodałem drewniane wzmocnienia: wręgę silnikową ze sklejki 2x3mm i listwy pod półkę (podpatrzyłem to u Markowego Typhoona). Całość została oklejona taśmą samoprzylepną, którą następnie usunąłem z drewnianych elementów, które w czasie laminowania powinny się skleić ze skorupą:

 

f263c67b08088746.jpg

 

72a5dddaf2a658be.jpg

 

f1ae6117258cc9c3.jpg

 

eb4d0687ef56dd39.jpg

 

Następnie tak spreparowany kadłub umieściłem  w takim jakby ruszcie z kawałka pilśni i resztek po kwietniku – dobrze mieć w czasie laminowanie obie ręce wolne:

 

a68ee6c295ded1ee.jpg

 

No i na całość poszło płótno szklane i żywica. Długo szukałem info ile i jakich warstw dać, w sumie do tej pory zazwyczaj laminowałem kadłuby z pianki, ale pianka zostawała w środku-tu będzie wytopiona i zostanie pusta skorupa. W końcu poszło 2x160 i 1x80, plus jakieś kawałki w kilku bardziej newralgicznych miejscach. No było trochę gimnastyki z tym laminowaniem, następnym razem dam więcej warstw a cieńszych-ta 160 na załamaniach średnio się układała (mam ją chyba w splocie płóciennym a nie skośnym, może dlatego):

 

5f6f42d8736cffb5.jpg

 

Wyszło jak wyszło, po 24 h prysnąłem całość filerem i z grubsza przeszlifowałem-wczuwać się za bardzo przy tym kadłubie nie chcę-wszak to ma być wersja testowa do rozwałki a nie do kredensu:

 

86082e66834450de.jpg

 

fd2c6868ce1fa974.jpg

 

Przyszła kolej na usunięcie styro -najpierw wyciąłem niezbędne otwory, potem ręcznie wydłubałem z grubsza, potem z cieńsza, potem podlałem, ale w sumie minimalnie nitro i cały styrek zosatał  razem z taśmą usunięty,  czego dowodem był całkiem malowniczy bajzel w warsztacie:

 

f92eba2a76c62384.jpg

 

73f27e38daa16355.jpg

 

Skorupa wyszła całkiem solidna. Przód, broda - wręcz pancerne i w sumie takie miały być. Jeszcze jak się półkę wklei to całość nabierze dodatkowej sztywności (i masy).A co do masy to 220g-chyba sporo co?

 

Kolej na usterzenie. Balsy mi zbrakło 4 mm więc skleiłem 3 i 1 mm (ciężkiej jak diabli!), potem odbiłem wydruki stateczników przy pomocy acetonu, wyciąłem, oszlifowałem krawędzie i wkleiłem dystans z depronu:

 

675cea2c168962df.jpg

 

Na całość szmata i do wora:

 

ded3eb69f18f1f18.jpg

 

A że jakaś nieszczelność była, to żem się trochę do warsztatu nalatał, żeby pompę co  godzinę włączyć, co zaowocowało dnia następnego takim oto przyjemnym widoczkiem:

 

be06a1e77aabb9a8.jpg

 

Po oszlifowaniu, wytopieniu depronu, złamaniu zawiasu i osadzeniu (na razie na sucho) w wyciętych w skorupie kadłuba szczelinach:

 

e5d26acb54b4c102.jpg

 

b6c2b9e5fa0383a5.jpg

 

34ae857c414cd88d.jpg

 

Kolej na psucie kadłuba-wycinanie otworu w masce na silnik. Obszerny przód tempesta być może pozwala na osadzenie silnika w pozycji takiej, żeby w całości go schować, ale chcę żeby było prosto i ławo w obsłudze, poza tym chłodzenie, odpalanie-same problemy.  No i maska nie będzie zdejmowana, więc osadzenie silnika może mnie jeszcze kosztować sporo nerwów-ale jestem dobrej myśli:

 

ec182070efc59139.jpg

 

Wstępny montaż nawałnica mk V nabiera kształtów:

 

24c69c172423020a.jpg

 

ad9cfb790684dd1b.jpg

 

W międzyczasie zacząłem prace przy skrzydle-trochę będzie gimnastyki z tym eliptycznym kształtem, poza tym tepest ma śródpłat na 0 stopni, a końcówki dopiero podniesione. Dlatego skrzydełka będą z czterech elementów, które odpowiednio trzeba będzie podciąć i przeszliwować tu i ówdzie. Na razie rdzenie ze styroduru:

 

044d439976d25215.jpg

 

Co do malowania, to planowałem typowe alianckie, może a'la "Grand Charles" z krzyżem Lotaryngii - samolot Pierra Clostermana (którego książek chyba szczególnie tutaj polecać nie muszę), ale do kombatu bardziej będzie pasować taki żywiołowy i nie dość skomplikowany do zrobienia schemacik (to chyba powojenne już malowanie samolotu do ciągania celów powietrznych):

 

http://img.wp.scn.ru...2/pics/9_19.jpg

 

cdn.


  • 0

#2 japim

japim
  • Modelarz
  • 1872 postów
  • Age: 37
  • SkądWarszawa
  • Imię:Przemek

Napisano 24 wrzesień 2018 - 05:23

Zasiadam do obserwowania :)
  • 0

#3 Osa

Osa
  • Modelarz
  • 234 postów
  • Age: 46
  • GG:
  • SkądJózefów ten koło Błonia
  • Imię:Adam

Napisano 24 wrzesień 2018 - 07:31

I ja

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
  • 0

#4 Andrzej Klos

Andrzej Klos
  • Modelarz
  • 467 postów
  • Age: 59
  • SkądBrisbane, Australia
  • Imię:Andrzej

Napisano 24 wrzesień 2018 - 07:51

Ladan robota.

Chcialem tylko dodac, ze tuz po polozeniu ostaniej warstwy materialu (3-4 godziny jak zywica zaczyna sie utwardzac) warto dodac mieszanki zywicy z micro balonami.  Czekasz potem ~tydzien az sie dobrze utwardzi i szlifujesz.  Potem szpachlowka i wychodzi kadlub gladki jak pupcia..

 

Do usuwania styropianu bardzo dobry jest aceton.


  • 0

#5 japim

japim
  • Modelarz
  • 1872 postów
  • Age: 37
  • SkądWarszawa
  • Imię:Przemek

Napisano 24 wrzesień 2018 - 10:12

Andrzeju - ale ten model jak kazdy w tej dziedzinie - pewnie zginie w przeciagu roku. No i ma byc szybko i lekko.


  • 0

#6 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 1790 postów
  • Age: 51
  • SkądKraków
  • Imię:Mirek

Napisano 24 wrzesień 2018 - 13:20

Po ostatnich zawodach w Krakowie i małym "wywiadzie technicznym" w zakresie czym latają Czesi i Ukraińcy stwierdzam, że podstawowe kryterium to lekko.

 

Kryterium szybko zapewnia taśmowa produkcja kilku kadłubów z jednej formy i zapewne analogiczna prawie fabryczna produkcja skrzydeł ale "lekko" to teraz będzie mój priorytet w kolejnych projektach. Nie nowy model nie inny model .... ten sam powtórzony kilka razy aby był wytrzymały ale lekki. Spalinowe kombaty odchodzą z ręki pionowo do góry jak esiaki i dość podobnie - bardzo ciasno latają.

Skrzydła styro pokryte tkaniną i zapewne laminowane w worku przy minimalnej ilości żywicy są gładkie i lżejsze od moich (balsa + styro) co najmniej o 25%, laminatowe kadłuby uginają się za skrzydłem pod palcami a cieniutkie balsowe ogony zapewniają prawidłowe wyważenie bez grama balastu na nosie.

Modele naszych sąsiadów są lekkie i dlatego bardzo szybkie, są też wytrzymałe bo wykonują gwałtowne ewolucje w powietrzu. Elektryka zaczyna dominować zbliżając techniką lotu duży kombat do małego....... a przy kolizji czy model mocniejszy czy słabszy, przy tak dużych prędkościach i tak zginą oba.

Duża chłodnica Tempesta to duży opór dla modelu i moim zdaniem przekreśla ten projekt we współczesnym kombacie. Dominują owalne kadłuby, bez zbędnych "turbulętnych" detali i taka gładkość powierzchni, że model dosłownie wyślizguje się z ręki

 

ms


  • 0

#7 AQUARIUS_ML

AQUARIUS_ML
  • Modelarz
  • 46 postów
  • Age: 41
  • SkądPłock
  • Imię:Marcin

Napisano 24 wrzesień 2018 - 13:51

Mirek bez przesady z tą chłodnicą - została zmniejszona do regulaminowego minimum, a wnętrze będzie wykorzystane na dodatkowy "efekt psychologiczny". Co do lekkości - to się zgadzam, ale wiesz jak to jest - tu listeweczka tam troszkę tkaninki i jakoś tak wychodzi jak wychodzi... [:o] Taśmowa produkcja - a i owszem, ale tym razem chcialłbym najpierw zacząć od prototypu - jak będzie git, to się i formę dokończy.

 


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych