Skocz do zawartości

Najprostsze paliwo


Kicaii

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 90
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Szkło wodne i tak Ci mało da;) Aczkolwiek takie korpusiki faktycznie są ok ;) Taki korpusik i dyszka zaciskana, elegancki SR - nic tylko robić silniczki i latać rakietoplanem niewielkich rozmiarów ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

elegancki SR - nic tylko robić silniczki i latać rakietoplanem niewielkich rozmiarów

 

Rozumiem ze probowales i wiesz o czym piszesz???

Karmelek do trakietoplanu?? dla mnie nieporozumienie. Za maly ciag a chalpniczo robione silniki to krok do zniszczenia modelu i elektroniki

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To miała być zachęta do próbowania dla ludzi którzy takimi maszynkami latają drogi Rapierze ;) Ja rozumiem, że robiłeś testy z karmelkiem skoro twierdzisz, że ma mały ciąg... Jestem innego zdania, może nie wycisnąłem wszystkiego, ale naprawdę z tego paliwka można dużo wykrzesać. Wiem, że to sztuka nie łatwa lecz naprawdę da się w domowych warunkach niewielkie silniczki wypracować w miarę powtarzalne. Co do zniszczeń ewentualną awarią - fakt, mogłoby to szkód troszkę narobić, ale nie wierzę aby zniszczenia byłyby na tyle wielkie abyś miał całą elektronikę stracić, jakoś modele biją kreta z np. 20metrów pikując i elektronika umie przeżyć. Następna sprawa to to, że robienie w miarę powtarzalnych silniczków na karmelku jest o 100 razy prostsze niż okiełznanie czarnego prochu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To miała być zachęta do próbowania dla ludzi którzy takimi maszynkami latają drogi Rapierze

Drogi kolego, zapewniam Cie ze ludziom ktorzy lataja takimi modelami napewno do glowy nie przyjdzie taki idiotyczny pomysl .

Domyslam sie tez ze nie masz pojecie o tym o czym piszesz i wybacz ale nie udzielaj rad jesli nie masz doswiadczenia w temacie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Doświadczenia w rakietoplanach nie mam, to przyznam i ja tu nikomu rad nie udzielam :wink: Akurat doświadczenie w budowie silników i modeli rakiet mam, nie wiem dlaczego mnie osądzasz, że jestem zielony :roll: Jestem świadom, że modele rakiet, a modele rakietoplanów to zupełnie co innego, lecz myślę, że jeśli model kosmiczny może osiągnąć zadowalające wyniki na karmelu to dlaczego nie model samolotu? Daj mi przykład Twojej tezy, że jest to zupełnie bezsensu.

 

Litości, cukier z saletra nigdy nie zrobi takich osiągów jak paliwa nadchloranowe

 

Gdzie porównywałem paliwo nadchloranowe z karmelem?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie mówie o porównywaniu. Wiesz ile by ważył i jakie by miał rozmiary silnik 40Ns na karmelku?

Co do wspomnianych zniszczen to to nie jest kret z 20m tylko eksplozja silnika, zdazały sie tez przepalenia, wywalało wieczko i płonące paliwo wpadalo do srodka modelu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale zejdźcie z kolegi Alfone, odpowiedział na temat i się wstrzelił. Składniki ogólnodostępne, paliwo łatwe do wykonania i w miarę bezpiecznie.

Uważa, że karmelek ma potencjał dla początkującego i zachęca innych aby próbując zabawy z tą dziedziną z niego skorzystali; dlatego w ogóle nie rozumiem po co ktoś wychodzi tutaj z jakimś silnikiem 40ns... Ja nawet nie wiem co to za jaki :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

nikt tu z silnikiem nie wychodzilby gdyby kolega nie zachecal ludzi zajmujacych sie rakietoplanami do bezsensownych eksperymentow z silnikami na karmelki ( do stosowania ich w modelach rakietoplanow)

To miała być zachęta do próbowania dla ludzi którzy takimi maszynkami latają
. Do zabawy i owszem. KAzdy z nas przez to przeszedl ale do zastosowan modelarskich lepiej sobie darowac i kolega krzysiek w dokladnie wytlumaczyl dlaczego
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiesz ile by ważył i jakie by miał rozmiary silnik 40Ns na karmelku?

Przyjmując że karmelek ma Isp w granicach 120 to na dobrze zrobiony silnik potrzebował byś zaledwie 35 gram paliwa. Przy takich ilościach można zrobić powtarzalny papierowy silnik z zaciskaną dyszą a la Łodygin.

Litości, cukier z saletra nigdy nie zrobi takich osiągów jak paliwa nadchloranowe :crazy:

W większości komercyjnych silnikach nie stosuje się nadchloranów. Tak jak podajesz silnik o impulsie 40N/s to nie ma sensu robić go na paliwie HP zaoszczędzając pare gram masy, a przedewszystkim wykonanie tak malego silnika w papierze z zatyczka i dysza cementowa było by nie lada wyczynem... A jak ktoś pisze że karmelek jest słaby i sie nie nadaje to najwidoczniej nie miał nigdy "lepszego" kontaktu z tym paliwem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

przestan sie osmieszac kolego i zachwalac cos co jest dobre do zabawy a nie do napedu modeli. Podam Ci najprostszy argument..Gdyby karmelek byl taki cudowny to bylby stosowany do takich celow. JAkos na calym swiecie takliego paliwa sie nie stosuje.

Koniec bajki. Zejdzcie na ziemie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nikomu nie bronie kupywać komercyjnych silników, ale płacić za jeden strat rakietoplanu 10-20 złotych to mi sie za bardzo nie widzi. A można zrobić coś podobnego albo lepszego kosztem dosłownie paru groszy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ale płacić za jeden strat rakietoplanu 10-20 złotych to mi sie za bardzo nie widzi.

A kto twierdzi ze to tania kategoria.... JA tez nie latam JETAMI bo mnie nie stac.

Ale to co mowisz to taka typowo ppolska oszczednosc. JA wlasnie z powodu oszczednosci nie eksperymentowalbym z samorobkami do modelu gdzie poswiecilem czas, pieniadze i niemalo drogich materialow. Lepsi polamali sobie zeby na temacie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 1 rok później...

Proch chloranowy szybciej się pali niż proch czarny

 

* 76% chloranu potasu (KClO3)

* 12% siarki

* 12% węgla drzewnego

 

moje próby z p.cz do rakiet nie zaliczam do udanych, wolne spalanie, słabe starty , lepszy podobni jest proch chloranowy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Proch chloranowy szybciej się pali niż proch czarny

 

* 76% chloranu potasu (KClO3)

* 12% siarki

* 12% węgla drzewnego

 

moje próby z p.cz do rakiet nie zaliczam do udanych, wolne spalanie, słabe starty , lepszy podobni jest proch chloranowy

 

A w jaki sposób wykonywał Pan p.cz ? Używał Pan Młynka kulowego, jaka była czystość odczynników. Ogólnie dobrze wykonany proch czarny wcale nie jest słaby...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Proch chloranowy szybciej się pali niż proch czarny

 

* 76% chloranu potasu (KClO3)

* 12% siarki

* 12% węgla drzewnego

 

moje próby z p.cz do rakiet nie zaliczam do udanych, wolne spalanie, słabe starty , lepszy podobni jest proch chloranowy

 

A w jaki sposób wykonywał Pan p.cz ? Używał Pan Młynka kulowego, jaka była czystość odczynników. Ogólnie dobrze wykonany proch czarny wcale nie jest słaby...

 

Cześć

nie mów mi pan, tu na forum wszyscy jesteśny kolegami. ;)

Nie uźywałem młyna kulowego bo go nie mam. Czystość odczynników była chyba ok, siarka kupna w sklepie chemicznym tu nie miałbym zastrzeżeń, węgiel taki jak na grill, saletra z ogrodniczego, mielona na na proszek, wsjo w mieszane w proporcji prochu czarnego po czym mieszane do jednolitego koloru, w 75,15 i 10. Wszystko zalane gotowaną wodą destylowaną po czym suszone. Następnie po suszeniu jeszcze raz moczone i wkładane do korpusu rakiety i ubijane, robiona zatyczka z gipsu, oraz wiercony kanał. Efekty to raz to raz rozerwany korpus rakiety drugi poleciała ale słaba prędkość nie taka jak np. w sztucznych ogniach. Brak tgw kopa. Oraz jakieś niespalone zielone pęcherzyki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nie chcecie się pozbyć rąk lub innych kończyn to lepiej nawet nie próbujcie robić prochu chloranowego,a tym bardziej o tym składzie.Wszystkie mieszanki zawierające w sobie KClO3 oraz siarkę jednocześnie są ekstremalnie wrażliwe na bodźce zewnętrzne,takie mieszanki są stosowane np w kapiszonach. A po drugie proch chloranowy ma zastosowanie w w miotaniu np ładunków do moździerzy(mówie o amatorskich fajerwerkach)a i tak jest niekiedy na to za mocny (rozrywa moździerz) .Na powietrzu pali się on stabilnie ale pod ciśnieniem gwałtownie przyspiesza,także wg mnie jest on zbyt niebezpieczny i nieprzewidywalny ,aby można było go zastosować do silniczka rakietowego. Ja swoje rakiety robie tak:

-P.cz mielony minimum 5h w kulowcu

-dysza i zatyczka prasowana ze zmielonej glinki z zatyczek z wyrzutni

-rurki śr wew 10mm dł 60mm scianka 3mm nawiajne z papieru kraft 80g/m moczone przez kilka dni w lakierze do drewna dla utwardzenia.

-Proch ubijam na sucho (bardzo mocno)

Pirotechniką zajmuje się parę dobrych lat także wiem co piszę

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe czy ten facet też by powiedział że się znana pirotechnice bo już ładnych parę lat się tym zajmuje http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wybuch-w-Gdyni-Jedna-osoba-nie-zyje-n44456.html gdyby oczywiście żył :lol2:

cyt "Jacek był normalnym chłopakiem" http://tc.ciechanow.pl/aktualnosc-3160-tragiczne_skutki_zabawy_prochem.html

 

wiem wiem, wy przestrzegacie BHP w trakcie produkcji mieszanin i jeszcze nigdy wam się nie zdarzyło żeby coś poszło nie tak bbbuuuuaahhahahaha

 

nie mówiąc już o tym że to nielegalne :twisted:

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.