Skocz do zawartości


Zdjęcie

holowanie szybowca


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
39 odpowiedzi w tym temacie

#21 wojtek-a

wojtek-a
  • Modelarz
  • 361 postów

Napisano 15 June 2009 - 21:21

Latam z holu od czasu do czasu. Z tego co pamietam, za samolotem uzywam chyba tylko lotek. Nawet rozkminiajac na chlopski rozum, jesli model jest ciagniety to sila rzeczy prostuje tor lotu i "kierunek" na niewiele sie zdaje.
Najwazniejsza zasada to zeby nie wyprzedzic holownika i brac troche szersze wiraze niz ciagnacy samolot.
Co do holu; u nas w klubie stosujemy 30m + kilkadziesiat gramow olowiu po srodku zeby zneutralizowac ewentualne szarpniecia.

Wojtek

#22 Tomisław Piotr

Tomisław Piotr
  • Modelarz
  • 889 postów

Napisano 14 June 2009 - 22:35

a co robisz gdy holowany szybowiec bez lotek odrywa się od ziemi jest dosłownie kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią i dostaje podmuch, który próbuje go wywrócić (mamy start z lekko bocznym wiatrem).

Nakrywam głowę gazetą i czołgam się w kierunku najbliższego cmentarza.


To parafraza słynnego pytania ze Studium Wojskowego.

#23 Jerzy Markiton

Jerzy Markiton
  • Nowy użytkownik
  • 2190 postów

Napisano 14 June 2009 - 22:24

Tak myślę, że sformułowanie pytania mnie też wprowadziłoby w błąd. Mówią wprawdzie, że nie ma głupich pytań tylko głupie odpowiedzi.....Tym razem mam wątpliwości. Uszatą 2 kanałową 2,5, metrówkę chyba lepiej holować niż 2,8m zboczówkę czy 2,5m Swifta ? Bo jest znacznie stateczniejsza i podłużnie i poprzecznie....Bo tak się je projektuje - idioten sieher! Tylko kto przy zdrowych zmysłach w takim modelu montuje zaczep ? I faktycznie - dla holownika lepiej niż holować super uzbrojoną makietę (czyt: klapy, lotki, hamulec, chowane podwozie, balast?) czułą na stery i ze sterowaczem o niewiadomych umiejętnościach. Przecież nie zna umiejętności wszystkich, których mu do liny podepną, na takim pikniku, na przykład.......Dopiero później dowiadujemy się, że to chodzi o 3m model z lotkami (z założenia mniej stateczny poprzecznie), który z niewiadomych powodów ma być wyposażony tylko w ster kierunku i wysokości. Trochę to wygląda, jak pytanie z Irlandii a odpowiedziałbym jak Motyl czy Bubu 2.
- Jurek
Adam - w takich warunkach nie startuję !!! Przerost formy nad treścią !

#24 Adam B.

Adam B.
  • Modelarz
  • 214 postów

Napisano 14 June 2009 - 22:19

Bubu... (dziwnie pisać nie znając imienia)
a co robisz gdy holowany szybowiec bez lotek odrywa się od ziemi jest dosłownie kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią i dostaje podmuch, który próbuje go wywrócić (mamy start z lekko bocznym wiatrem).

#25 bubu2

bubu2
  • Modelarz
  • 1431 postów

Napisano 14 June 2009 - 20:42

O tych prawdziwych. pozdr.

#26 robintom

robintom
  • Modelarz
  • 616 postów

Napisano 14 June 2009 - 20:32

A tak gwoli ciekawości, za granicami naszego kraju holują szybowce (te duże) na linach od 50m do 100m-bo tak łatwiej i bezpieczniej. U nas się lata nawet na 20m. Powyzej 50m nie spotkałem takiej liny holowniczej. pozdr.


Piszesz o tych prawdziwych czy modelach dużej skali?

#27 bubu2

bubu2
  • Modelarz
  • 1431 postów

Napisano 14 June 2009 - 20:17

Też mam dużo wylatane (również za granicą na długi holach, gdzie trudno dojrzeć holownika), ale nie o to chodzi (to do Henryka), w duzym lotnictwie nie latam aż tak samostatecznym pojazdem. Była mowa o holowaniu modelu (cytuję: czy szybowcem bez lotak można być holowanym za samolotem [holownikiem]"), pewnie nie za duzego, bo bez lotek, tylko ze sterem kierunku. Modelu zaprojektowanego do latania z samym kierunkiem, a więc albo z wysokimi uszami, albo z dużym wzniosem, albo ze skrzydłami z dodatnim skosem na natarciu. . Przy holowaniu jego samostateczność (z przechyłu sam wychodzi panie Rafale, bez kiwania lotkami, a jeśli juz zrobi wyślizg, to nawet lepiej niż ześlizg na samych lotkach, jak piszesz -wiesz czemu?). Nie bedę teraz wspominał tych ciągłych dyskusji (to min. do Rafała) czy kierunek jest potrzebny do latania, bo Wy latacie na lotkach. A najlepiej to sprawdzić w praktyce, jak pisałem, a nie kombinować. Wiele razy takim modelem byłem holowany i również wiele holowałem. Lepiej takiego holować niż mieć kiwacza za plecami. Sprawdźcie. pozdr.

#28 Henryk

Henryk
  • Modelarz
  • 89 postów

Napisano 14 June 2009 - 19:58

Witam
W dużym lotnictwie wylatałem na prawie wszystkich polskich szybowcach w ciągu 40 lat około 1100h
,nie jest liczba oszałamiająca , ale jeśli mi ktoś tłumaczy że do lotu na holu wystarczy tylko ster
kierunku to mam uzasadnione podejrzenia by sądzic że widział szybowiec tylko z daleka.Prawdą jest
że na holu używa się dużo częściej steru kierunku niż lotek ale aby utrzymać sie w prawidłowej pozycji
w zakręcie na holu należy użyc lotek.Zakręt naholu z użyciem samego steru kierunku powoduje
znaczny wyślizg i wyjcie na zewnącz łuku jaki wykonuje holownik i może być przesłanką do wypadku
Pilot holujacy ma pełne prawo przerwać takie holowanie
Pozdrawiam Henryk

#29 Rafal B.

Rafal B.

    DLG konstruktor :)

  • Moderatorzy Forum
  • 2205 postów

Napisano 14 June 2009 - 19:50

Bubu2 holowało się i to nie raz. Zawsze używam tylko lotek bo tak jest bezpieczniej i tak jak pisałem jakoś nie wyobrażam sobie wyprowadzania modelu z przechyłu za pomocą kierunku.

#30 bubu2

bubu2
  • Modelarz
  • 1431 postów

Napisano 14 June 2009 - 16:34

NIe widuję raczej 3m szybowców bez lotek-to raz. Po drugie, nie wiem, czy to chodzi o model z awatara, bo on bezlotkowy raczej nie jest-proste skrzydło). Po trzecie wystarczy spróbować zanim się napisze. Na holu modelowi raczej nie należy przeszkadzać, a w zakretach idzie ładnie za holownikiem (ciągnie go dziób i to mocno) i wystarczy ster kierunku. No chyba, że ktos lubi się majtać, a potem mówi, że holownikiem rzucało. A zazwyczaj jest odwrotnie, tylko tak to wygląda (w duzym lotnictwie podobnie). Stan lotu na holu różni się bardzo od lotu swobodnego. A w dodatku model bez lotek jest zazwyczaj mocno stateczny poprzecznie i sam sobie daje rade lepiej od większości sterowaczy na ziemi. A po czwarte radzę jeszcze raz-wystarczy spróbować, jeśli się umie sterować poprawnie modelem szybowca. A potem pisać. Moze też tak piszą na zagranicznych forach (to wyrocznia?), a wystarczy sprawdzić na polskim lotnisku. A tak gwoli ciekawości, za granicami naszego kraju holują szybowce (te duże) na linach od 50m do 100m-bo tak łatwiej i bezpieczniej. U nas się lata nawet na 20m. Powyzej 50m nie spotkałem takiej liny holowniczej. pozdr.

#31 Henryk

Henryk
  • Modelarz
  • 89 postów

Napisano 14 June 2009 - 15:28

Witam
Rafał B ma słuszną racje. Niech Cię reka Boska broni przed holowaniem modelu o rozpiętości 3m bez
lotek za samolotem.Model o takiej rozpiętości ma niekorzystny rozkład mas w stosunku do środka
ciężkości i każde gwałtowne wytrącenie go ze stanu równowagi poprzecznej może być przywrócone jedynie
przez ster kierunku. Taka możliwość istnieje jednak trwa to dość długo,a na holu często reakcja musi
być szybka{turbulencja ,boczny wiatr] Przy mniejszej rozpiętości można próbować {latałem wielokrotnie]
,ale nauczyć sie latania za samolotem trzeba modelem z lotkami.
Udanego holowania. Henryk

#32 kuba r.

kuba r.
  • Modelarz
  • 730 postów

Napisano 14 June 2009 - 14:59

możesz spróbować w spokojnych warunkach, do pierwszego zakrętu będzie ok :twisted: potem jakby coś się działo wyczepisz się i po sprawie. Ja bym próbował, ale ja to ja :P

#33 Pablo_433

Pablo_433
  • Modelarz
  • 488 postów

Napisano 14 June 2009 - 14:10

no to mi uśmiech z twarzy zdjołes ! ?

#34 Rafal B.

Rafal B.

    DLG konstruktor :)

  • Moderatorzy Forum
  • 2205 postów

Napisano 14 June 2009 - 13:59

Ciekawe rzeczy prawicie. Ja mam zgoła odmienne zdanie i powiem, że holowanie szybowca bez lotek za samolotem to ciężka sprawa. Wystarczy jakiś podmuch, model nabiera przechyłu i jak go wyprowadzę? Pozatym jeszcze nie widziałem by ktoś holował taki model oraz czytając zagraniczne fora również odradzają tego typu praktyki no chyba, że ktoś chce się pozbyć modelu.

#35 Pablo_433

Pablo_433
  • Modelarz
  • 488 postów

Napisano 14 June 2009 - 13:36

dzis dostałem w prezencie BIEGUSA trzy metrowego i zastanawiałem sie czy montować wyczep jak jest bez lotek -teraz zamontuje !!!!! -dzieki koledzy -pozdrawiam

#36 bubu2

bubu2
  • Modelarz
  • 1431 postów

Napisano 14 June 2009 - 13:25

Tak. A nawet lapiej dla holownika. Mniej mu się przeszkadza. Na holu głównie należy używać steru kierunku i nie majtać wysokością ani lotkami. Warto sprawdzić, jak ładnie idzie szybowiec za holownikiem, gdy wykonujemy dosyć szybkie, nieduże ruchy tylko kierunkiem. Jak ryba w wodzie ogonem. Łatwo się wówczas utrzymać za holownikiem. Majtanie wszystkimi sterami, wygląda zazwyczaj jak na najczęściej tu zamieszczanych filmach. Szybowiec się majta na holu jak latawiec. I przez takie zazwyczaj zachowanie się holowanego zrobiła się moda na bardzo duże holówki. By przeżyć z latawcem z tyłu. Zupełnie niepotrzebnie. pozdr.

#37 motyl

motyl
  • Modelarz
  • 3861 postów

Napisano 14 June 2009 - 13:22

a czemu nie ??

#38 Pablo_433

Pablo_433
  • Modelarz
  • 488 postów

Napisano 14 June 2009 - 13:10

mam pytanie -czy szybowcem bez lotak można być holowanym za samolotem [holownikiem]

#39 kryniek

kryniek
  • Modelarz
  • 213 postów

Napisano 04 July 2013 - 15:00

Bubu... (dziwnie pisać nie znając imienia) a co robisz gdy holowany szybowiec bez lotek odrywa się od ziemi jest dosłownie kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią i dostaje podmuch, który próbuje go wywrócić (mamy start z lekko bocznym wiatrem).

Najlepsze co może zrobić to się wyczepić i wylądować z prostej, lub holownik go wyczepia i dalej leci solo. W przeciwnym razie ta niekontrolowana sytuacja doprowadzi do cyrkla szybowca i uszkodzenia holownika.


#40 Loczek1392

Loczek1392
  • Modelarz
  • 144 postów

Napisano 25 December 2013 - 13:11

Oblatywałem owego szybowca kolegi Pablo433 za holownikiem i powiem wam że jak dla mnie to nie był problem że brak lotek.Wiadomo że z lotkami to całkiem inna bajka,holówka przede wszystkim jak leci spokojnie bez nerwowych ruchów to i szybowiec idzie spokojnie.Jak startuje się dokładnie pod wiatr to nic nie może się stać.Holowaliśmy go kilkanaście razy i zawsze pięknie szło.Dodam że nauczyłem się latać na szybowcach bez lotek.