Skocz do zawartości


Zdjęcie

naprawy modeli ESA


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 wdowi

wdowi
  • Modelarz
  • 20 postów

Napisano 24 May 2011 - 02:29

Cześć Y/F22 napisał że COMET jest trudny w pilotażu , oblatywałem pierwszego COMETA z CYBER FLY i mogę powiedzieć jedno jest to mój ulubiony model ESA do walki przerobiłem ich parę sztuk wymaga jednak umiejętności i wiedzy na temat delty i latającego skrzydła w walce jest szybki i zwrotny ,niestety jak zaliczy większą ilość dzwonów zaczyna EPP " "mięknąć" wtedy nie pomaga już klejenie model nadaje się na ścianę .mogłem się o tym przekonać w zeszłym roku na zawodach w Krakowie gdzie wywaliłem pokazową strefę i dzwona w ulicę.podsumowując nie jest to model na początek zabawy w ESA ale po poznaniu jesgo zachowań iopanowani pilotarzu jest rewelacyjny. a jeżeli chodzi onaprawę ESY to stosuję CA i PUREKSA RAPIDA są to dla mnie najlepsze kleje do naprawy i budowy ESY POZDRAWIAM WOWA

#2 meteor

meteor
  • Modelarz
  • 131 postów

Napisano 23 May 2011 - 17:48

Za ciężki ! Najlepszy klej do EPP to uhu por, jak mam więcej jak 5 minut to tylko nim kleje. CA do szybkich napraw w czasie walki.

#3 ppompka

ppompka
  • Modelarz
  • 537 postów

Napisano 06 May 2011 - 14:55

A jak nie ma źródła pradu, a trzba cos wiekszego dokleić, albo np serwo wkleić, to mozna pałkę kleju zapalniczka rozgrzać.

#4 sebamor

sebamor

    mechanik-oblatywacz

  • Modelarz
  • 642 postów

Napisano 06 May 2011 - 14:44

Ja osobiście polecam naprawiać większe zniszczenia klejem na gorąo. Nie jest to dobry pakiet na trening. Ale np. w domu, czy na zawodach, gdziej est podłączenie do prądu można tak kleić. Klej jest bardziej elastyczny od CA, i schnie krócej niż CA bez przyśpieszacza. Np ja tak przyklejałem wręgę silnika, do kadłuba.

#5 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 1660 postów

Napisano 10 May 2010 - 09:32

Przez wyjazd na długi weekend "ucierpiały" modele i dopiero teraz zakończyłem naprawę P40 - poniżej model po poprawkach malarskich.
Nałożony lakier sprawił, iż pogrubienie z epp jest całkowicie niewidoczne. Drobne cieniowanie spray-em oraz wykończenie watą lekko nasączoną farbą humbrol pozwoiliło zlikwidować wstawki epp w skrzydła.

http://pfmrc.eu/albu...php?pic_id=4696

Kolejne loty modelu wykazały problem z wyważeniem gdyż po założeniu taśmy model dziwnie się zachowywał i wyraźnie pompował.
Bezwładność i opór taśmy sprawiają, że srodek ciężkości należy w modelu przenieść bardziej na nos. W tym przypadku wklejony kawałek ołowiu w chłodnicę i odrobina plasteliny w kołpaku pozwoliły uzyskać poprawną charakterystykę w locie - naprawa modelu zakończona :-)

#6 Y/F-22

Y/F-22
  • Modelarz
  • 845 postów

Napisano 07 May 2010 - 14:11

Muszę przyznac że modele wyglądają jak nowe ... :twisted: Ja posiadam Me-163 Comet z cyber-fly.....bardzo trudny w pilotażu ale jakoś dałem radę....a kretów było tyle że bym nie zliczył a zawsze kleiłem CA....UHU jakoś tak mi nie podszedł...

#7 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 1660 postów

Napisano 07 May 2010 - 13:42

Sam namalowałem te szczęki na P40 a potem tak mi się "odgryzł" :rotfl: Najlepsze, że po tej kolizji i stracie kawałka skrzydła model dalej był sterowny i jescze nim latałem nie zdając sobie sprawy, że aż tyle brakuje. Dopiero jak podleciałem bliżej to sie mocno zdziwiłem ...... FW to mocne maszyny i zęby P40 mi nie straszne :lol2: ms

#8 karambolis8

karambolis8
  • Modelarz
  • 67 postów

Napisano 07 May 2010 - 13:28

Rekin Cię ścigał? :D

#9 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 1660 postów

Napisano 07 May 2010 - 09:19

elementy naprawiane UHU porem trzymaja dobrze a uszkodzenie powstaje najczęściej obok.

Czasem obok pojawiają się większe uszkodzenia :-)

http://pfmrc.eu/albu...php?pic_id=4691

Tak wyglądał wiosną mój FW-190 po ataku pokazanego w tym wątku P40 kolegi Marcina czyli "mmm"
Lotka już wcześniej osadzona na dyskietkach w większej części została a wyrwany kawałek skrzydła razem z lotką niestety nie został znaleziony.
Udało się jednak odtworzyć brakujące elementy, wygładzić wklejone epp żelazkiem i model na drugi dzień znów latał ;D
ms

#10 zaur

zaur
  • Modelarz
  • 10 postów

Napisano 06 May 2010 - 07:53

Potwierdzę to co powiedział meteor. Mi też zawias urywa się tam, gdzie nie był klejony. Moim zdaniem szkoda fatygi na zawiasy z folii. Zauważyłem, że elementy naprawiane UHU porem trzymaja dobrze a uszkodzenie powstaje najczęściej obok. Co nie zdarza się przy naprawianiu klejem CA. Pianka pęka, urywa się właśnie w miejscu klejenie klejem CA. Lub na krawędzi klejenia. Takie są moje obserwacje. Dlatego jak nie muszę to nie naprawiam modelu tym klejem. Staram używać się UHU por'a.

#11 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 1660 postów

Napisano 05 May 2010 - 22:53

Zostanę jednak przy warinacie wykonywania lotek na paskach ze starych dyskietek 5 1/4".... mam ich jeszcze z 50 to na długo wystarczy :rotfl: Ten pomysł z zawiasem na kleju jest super ale chyba do mniejszych modeli z derponu lub do trenerków gdzie obciążenia lotek i sterów nie są duże. ms

#12 meteor

meteor
  • Modelarz
  • 131 postów

Napisano 05 May 2010 - 22:42

Ja nigdy nie urwałem takiego :lol: Zawsze idzie obok.

#13 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 1660 postów

Napisano 05 May 2010 - 22:37

proste do bólu ..... czy taki zawias jest wytrzymały przy dużych lotkach modeli ESA? ms

#14 meteor

meteor
  • Modelarz
  • 131 postów

Napisano 29 April 2010 - 22:55

Dokładnie, podłapałem to z jakiegoś filmu. Ktoś zapodał kiedyś link na forum ale nie mogę znaleźć :/ EDIT: Znalazłem !

#15 zaur

zaur
  • Modelarz
  • 10 postów

Napisano 29 April 2010 - 10:59

Cytat:
Urwane lotki naprawiam w ten sposób że robię zawias z kleju.

czy możesz wkleić zdjęcia tego pomysłu?


Ja podobnie naprawiam urwane zawiasy. Czasem jak tylko jest naderwany to poprostu smaruję lekko od góry warstwą kleju UHU por. Delikatnie rozsmarowuję palcem i to wystarcza. :)
Widziałem kiedyś filmik na youtube jak gość robi taki zawiasik z UHU por. Jednak zdjęcia nie oddadzą tego. Zwyczajnie nie widać tego.

#16 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 1660 postów

Napisano 29 April 2010 - 09:53

Obłożenia płatów są niezgodne z regulaminem i faktycznie taki model nie moze startować.

lepsze jest wklejenie mocnej dratwy zamiast drutu aluminiowego (tanie i lekkie)

To jest ciekawy pomysł ...... może kolejnym razem wypróbuje wzmocnień wykonanych w ten sposób. Nacinasz epp czy tylko naklejszasz dratwę na kleju?

Drut alu stosuję gdy konieczne jest odtworzenie lini kadłuba i to się dobrze sprawdza przy wzmocnieniu kabiny w miejscu które zwykle jest osłabione pakietem. Węgiel jest sztywny i kruchy w płat lub kadłub wklejam zawsze na CA

Do wzmocnienia skrzydeł daję podwójnie pręty węglowe. Wcześniej zawsze mi się odrywały od kadłuba na krawędzi spływu.

Wzmocnienie z lini spływu czyli drugi krótszy pręt, to tez dobry pomysł - wniosek z sumy upadków. To słabe miejsce i chyba w każdym modelu pekał płat w tym miejscu, w każdym też wkleiłem takie pręty węglowe lub alu.

Urwane lotki naprawiam w ten sposób że robię zawias z kleju.

czy możesz wkleić zdjęcia tego pomysłu?
ms


PS
Zapomniałem się pochwalić, że oblatałem dziś rano P40 po remoncie i bardzo dobrze lata - reanimacja modelu się udała i czeka mnie malowanie :-)

#17 zaur

zaur
  • Modelarz
  • 10 postów

Napisano 29 April 2010 - 08:00

Ja robię tak. Jako, że uczę się latac to moja peczterdziestka już wiele przeżyła i zdobyte doświadczenie w naprawach wykorzystałem w następnych modelach. Do wzmocnień nie używam alu tylko pręty węglowe. Są bardziej elastyczne i nie odkształcają się. Kleję też UHU Por'em, żeby wiązanie było też elastyczne a nie sztywne. Chyba, że na lotnisku chcę na szybkiego to wtedy CA.

Do wzmocnienia skrzydeł daję podwójnie pręty węglowe. Wcześniej zawsze mi się odrywały od kadłuba na krawędzi spływu.

Dołączona grafika

Dodatkowo musiałem dac pręty przytrzymjące skrzydło od spodu do kadłuba. Sklejone CA łatwo odpadało. Pręty są wklejone w skrzydło i w kadłub od stronu krawędzi natarcia i spływu.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Po tych poprawkach skrzydło trzyma się mocno. Nie udało mi się jeszcze złamać czy urwać go.
W następnym modelu już od razu zastosowałem dodatkowe wzmocnienia w skrzydle.

Dołączona grafika

W tym modelu dodatkowo zastosowałem pręty węglowe 1,5mm wzdłuż kadłuba. Kadłub jest pusty wewnątrz więc było to konieczne. Po kilku kretach model jak na razie wytrzymuje.

Dołączona grafika

Bardzo spodobał mi się pomysł z doklejeniem płatów bocznych do kadłuba. Raz , że model będzie mocniejszy, dwa , że zyska na wyglądzie bardziej pełnego kadłuba.
Popieram też malowanie modelu po oblocie.

#18 Olorin

Olorin
  • Modelarz
  • 122 postów

Napisano 29 April 2010 - 06:45

... A modele ESA najlepiej wzmacniać taśmą szklaną - prowadzoną wzdłuż kadłuba i na krawędzi natarcia skrzydeł, ...


Jeżeli chcesz startować modelem w zawodach ESA to na natarciu nie może być nic naklejone żeby model był zgodny z regulaminem.

#19 Leda_g

Leda_g
  • Modelarz
  • 86 postów

Napisano 28 April 2010 - 22:20

Marcin ma rację - najlepszym do klejenia EPP jest klej elastyczny (UHU POR - niezastąpiony) A modele ESA najlepiej wzmacniać taśmą szklaną - prowadzoną wzdłuż kadłuba i na krawędzi natarcia skrzydeł, jeżeli dodatkowo taśma przechodzi przez wręge silnikową to przód modelu jest nie do zniszczenia. Inną sprawą jest problem z malowaniem takiego oklejonego dziwadła - ale od czego inwencja modelarzy. Taśmę oczywiście kleić po wcześniejszym posmarowaniu klejem UHU POR (i wyschnięciu) Wzmacniane drutem aluminiowym przerabiałem w kilku czeskich modelach i totalny niewypał - co kret to wszystko pogięte i powyrywane z kadłuba. (Czesi swego czasu lubili aluminiowe wzmocnienia) Już dużo lepsze jest wklejenie mocnej dratwy zamiast drutu aluminiowego (tanie i lekkie) (oczywiście z dwóch stron warstwy EPP)

#20 meteor

meteor
  • Modelarz
  • 131 postów

Napisano 28 April 2010 - 20:41

Ja naprawiając model z EPP staram się go kleić klejem elastycznym takim jak UHU Por. Po sklejeniu klejem CA epp staje się strasznie kruche. Zdarza się również że dodaje dodatkowe wzmocnienia z prętów węglowych. Urwane lotki naprawiam w ten sposób że robię zawias z kleju. Smaruję lotkę na krawędzi, przykładam ją do skrzydła żeby klej ładnie wpłynął w dziurki, następnie odejmuje lotkę, czekam aż klej wyschnie i po ponownym przyłożeniu lotka zostaje już na swoim miejscu, trzeba uważać żeby zrobić to dokładnie bo nie będzie później czasu na poprawkę :lol: Od dawna robię tak zawiasy i jeszcze mi się nie urwały ponownie :mrgreen: