Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nietypowe silniki rakietowe


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 bzik4

bzik4

    Psuj

  • Modelarz
  • 673 postów

Napisano 28 November 2010 - 20:47

Jeśli chodzi i zapalniki do rakiet czy też prochu czarnego bardzo łatwo je zrobić wykorzystując drut oporowy z grzałki akwariowej którą można kupić za parę złotych w sklepie zoologicznym, wykonujemy dwa trzy oploty takim drutem na główce zapałki i gotowe :D , wystarczy niewielki prąd aby zadziałał. Natomiast jeśli chodzi o zapalniki uderzeniowe tu sprawa się trochę komplikuje. W prawdziwych bombach w zależności od ich rodzaju zapalniki uzbrajały się tuż przed zrzutem lub dopiero w trakcie spadania i tu też trzeba by zastosować tego typu zabezpieczenie, do tego stabilizator, iglica wtłoczeniowa i kapiszon :wink: EDIT bo takie zapłonniki to trochę za drogi interes http://www.pyrogarage.pl/inne.htm

#2 JarekF

JarekF
  • Modelarz
  • 173 postów

Napisano 05 November 2010 - 21:14

A ja uważam, że Kuba ma rację. Zresztą wszyscy też, co kombinują, na wszystkie możliwe sposoby, aby w to nasze modelarstwo dodać trochę innego smaczku. Po co budujemy makiety ? Żeby nasze modele były zbliżone jak najbardziej do oryginałów. Po co jest realizm lotu ? Po co są zrzuty skoczków spadochronowych z modeli samolotów ? Więc dlaczego nie bomby i rakiety ? A może jeszcze jakieś opryski Agro ? Widziałem całkiem niedawno pokazy modelarskie, gdzie pokaz zrzutu bomb wywoływał aplauz publiczności. A chyba w tym hobby chodzi głównie o to aby się dobrze bawić. Chyba, że ktoś wyprowadzi mnie z błędnego myślenia ?

#3 Qbatus

Qbatus
  • Modelarz
  • 348 postów

Napisano 05 November 2010 - 14:57

Nie wiem dla czego od samego początku podchodzisz do mnie jak do gówniarza bawiącego się zapałkami. A Ty nie wypełniłeś pola "wiek". Ja mówię całkiem serio. A to chyba bardziej bezpieczne niż wystrzeliwanie rac z modelu, które lecą nie wiadomo gdzie.
Oczywiście zdaję sobie sprawę z niebezpieczeństwa, dla tego stawiam na czarny proch. Łatwo się zapala, to raz. Nie zawinięty bardzo szczelnie po prostu się spali a nie wybuchnie, to dwa. A trzy, nie wiem czy widziałeś kiedyś jak spala się czarny proch, zwany też prochem dymnym :) Już niewielka ilość daje bardzo fajny efekt.

#4 krankor

krankor
  • Modelarz
  • 523 postów

Napisano 05 November 2010 - 14:42

Juz pomijam prawną stronę zrzucania czegoś wybuchowego. :twisted: Widziałem rysunki gdzieś "bomby" która miała w "głowicy" lecącej pionowo w dół cos na wzór zbijaka z gaśnicy pianowej. Robił to samo z nabojem z CO2, który po przebiciu wydmuchował z wnętrza zbiornika pionowo w górę chmurę proszku chyba tez z gaśnicy, moze być ewentualnie mąka, albo inny talk.

#5 RomanJ4

RomanJ4
  • Modelarz
  • 1417 postów

Napisano 05 November 2010 - 13:18

A po co kombinować jakieś druty oporowe jeśli już. Wystarczy do przewodu odpalającego dolutować cieniuchny przewodzik miedziany otrzymany z rozkręconej linki (są w przewodach giętkich) Jak podłączysz to do źródła prądu to sam zobaczysz.

#6 Qbatus

Qbatus
  • Modelarz
  • 348 postów

Napisano 05 November 2010 - 13:04

Szukałem też czegoś na forum odnośnie odpalania zrzuconych bomb


Bomb nie rakiet drogi kolego :lol2:

Dla jasności: zrzucam bombę z modelu. Bomba uderza w coś twardego (asfalt), działa zapalnik - bomba wybucha :faja:

#7 krankor

krankor
  • Modelarz
  • 523 postów

Napisano 05 November 2010 - 12:39

Qbatus nie wydaje Ci sie za mocne takie odpalanie kapiszonem, spłonką? To ma niezłą siłę wybuchu, rozniesie kawałek modelu. Poza tym czym, i kto Ci tam to uderzy w powietrzu ;) Widziałem na stronach rakietowców zapalniki rozbione z rozwiniętej wstążki myjki kuchennej, zwykłego druciaka. Troche roboty jest z zarobieniem takiego zapalnika. Namawiam do miniżaróweczek. I gotowe są, tylko zgnieść ostroznie banieczkę, zanurzyć w prochu z lepiszczem, wysuszyć, pokryć farbą dla zabezpieczenia przed wilgocią i gotowy. I prąd do uruchomienia duuuuuuuzo mniejszy niż jakis grubszy drut oporowy z np grzałki.
Używałem rc-switcha podłączonego pod kanał podwozia, ale miał taką własciwość, że w miare wyładowywania się lipola sam potrafił się przełączać bez ruszania przełącznika na nadajniku. Może jakiś felerny egzemplarz.

#8 false

false
  • Modelarz
  • 103 postów

Napisano 05 November 2010 - 11:20

U nas odpalanie było poprzez najzwyklejszy RC SWITCH (http://www.ef-uk.net...a/rc-switch.htm), z jakimś drutem oporowym. Podłączony do pakietu silnika, wszystko było ok. Później znajomy zmienił przełącznik na 4-way RC Switch (http://www.webx.dk/r...-bit-switch.htm) i miał niezależne odpalanie 4 rakiet.

#9 JarekF

JarekF
  • Modelarz
  • 173 postów

Napisano 05 November 2010 - 10:59

Zadałem powyższe pytanie, gdyż pamiętam jak przed laty jeździliśmy z modelarni na zawody organizowane przez Aerokluby : "MŁODZI MODELARZE, LOTNICY NA START". Do odpalania rakiet używałem wówczas żarniki zrobione z cienkiego drutu oporowego uzyskanego ze starej suszarki do włosów. Źródłem prądu był akumulator 6V od motocykla. 12V samochodowy był za silny. A jakby taki żarnik podłączyć do dwóch cel Lipola ? :idea: Jakby to LiPol zniósł ?

#10 Qbatus

Qbatus
  • Modelarz
  • 348 postów

Napisano 05 November 2010 - 10:27

Gdzieś ostatnio czytałem (nie mogę znaleźć tego tematu), że wystarczy taką żarówkę malutką podłączyć bezpośrednio do gniazda w odbiorniku, nie potrzeba przełącznika. Trzeba wyzerować, żeby nie było napięcia, a przy ruszeniu prąd zaczyna płynąć i gotowe :) Szukałem też czegoś na forum odnośnie odpalania zrzuconych bomb, niestety nie znalazłem. Macie jakiś patent na zapalnik? Ja myślę o kapiszonie, mój brat strzela z broni czarno prochowej, więc mam dostęp i do prochu i kapiszonów. Zasada jak w broni, czyli nakładamy kapiszona na rurkę, przy uderzeniu odpala i przez rurkę do prochu. Bum gotowe :) Będę się z nim widział 11 listopada to może coś zmontuję :)

#11 krankor

krankor
  • Modelarz
  • 523 postów

Napisano 04 November 2010 - 15:14

Zapalniki z nimiżaróweczek na 1 do 1,5 V, drutowe, z podsypką z prochu + karmelka nieco. Musi odpalić. Odpalanie miniwyłącznikiem krańcowym naciskany serwem. Zasilanie żaróweczki z gniazda odbiornika.

#12 ppompka

ppompka
  • Modelarz
  • 537 postów

Napisano 04 November 2010 - 15:02

Żarnik z żarówki choinkowej. Sam kiedyś tak robiłem przy zasilaniu 4,5V (płaska bateria) Podejrzewam że możnabyłoby zwinąć małą sprężynkę z drutu oporowego i też by zadziałało. W cox'ie siedzi właśnie takie coś i zasila się 1,2v- rozgdzrewa się do "pomarańczowości"

#13 JarekF

JarekF
  • Modelarz
  • 173 postów

Napisano 04 November 2010 - 14:35

Macie może jakiś ciekawy sposób odpalania podczas lotu ? Pytanie może banalne, ale żeby coś się tam zażażyło przy loncie to chyba trzeba dość dużego źródła prądu ? A wagowo model ma limit.

#14 robraf

robraf
  • Modelarz
  • 304 postów

Napisano 04 November 2010 - 09:34

takie rakietki sprzedaja za 2zl za 12sztuk.. w sklepach zfajerwerkami.. moze bycinternetowy ;] cos w tendeseń tylko zwykle zata cene jest 12szt http://www.speed-faj...ETEORY 6szt.htm te oktore mi chodzi maja symbol JR05

#15 false

false
  • Modelarz
  • 103 postów

Napisano 04 November 2010 - 09:21

My też wpadliśmy na taki pomysł jakiś czas temu, tyle że nie do helikoptera, a do modelu ESA. Najlepszym wyjściem okazały się takie małe rakietki jakie można kupić w sklepach z petardami, czy w większości przed sylwestrem. Mają ok 7mm średnicy i ok 20 cm długości razem ze stabilizatorem (sama rakietka jakieś 5cm). Do tego przy odpalaniu fajnie świszczą no i kosztują grosze :). Jak będe miał aparat to pstryknę fotke jak o wygląda na modelu znajomego.

Takie jak na tym zdjęciu na dole:
Dołączona grafika

#16 jedras102

jedras102
  • Modelarz
  • 4 postów

Napisano 03 November 2010 - 19:35

Witam. Poszukuję silników rakietowych do rakiet odpalanych z makiety modelu śmigłowca. Ponieważ chcę zachować proporcję, rakiety muszą mieć średnicę nie większą niż 6 mm. Jestem modelarzem RC i nie mam w tym doświadczenia, a gotowych silników o tak małej średnicy nie można kupić. Może ktoś z kolegów modelarzy rakietowych podjął by się wykonania kilku, lub kilkunastu takich silniczków. Nie muszą mieć ładunków do wystrzeliwania spadochronu. Chodzi tylko o efekt odpalenia i lotu rakiet w poziomie. Do uzgodnienia szczegułów "zlecenia" zapraszam na mojego maila. Zapraszam do odwiedzenia naszej strony klubowej, gdzie są fotki z lotu tego modelu. www.lotnisko-rc.com Liczę na pomoc kolegów. Pozdrawiam Andrzej