Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zawody modeli kosmicznych zal. do rankingu Pucharu Świata


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Wieczu

Wieczu
  • Modelarz
  • 603 postów

Napisano 14 June 2011 - 01:54

Zawody, zawody i po zawodach!

W ostatnich dniach Aeroklub Krakowski wraz z MTSR „Sowiniec” zorganizował tradycyjne już zawody modeli kosmicznych zaliczane do rankingu Pucharu Świata. Zawody zostały rozegrane na lotnisku Aeroklubu Krakowskiego w Pobiedniku Wielkim w dniach 4-5 czerwca. W Krakowie zjawili się zawodnicy krajowi oraz Słowacy, Czesi, Białorusini, Łotysze i Litwini. Prawdopodobnie nasze zawody pod koniec sezonu okażą się największymi, pod względem frekwencji zawodami modeli kosmicznych zaliczanych do edycji 2011 Pucharu Świata. W jednej z konkurencji startowało aż 64 zawodników, co często nie zdarza się nawet na zawodach najwyższej rangi.

Pierwszego dnia rozegraliśmy tak zwane konkurencje klasyczne, tj. S4A,S6A oraz S9A. Za pewne wszystkie te kody są dla Państwa wielką niewiadomą. S6A i S9A są to rakiety czasowe z taśmą i wirnikiem, natomiast S4A to rakietoplany swobodnie latające. W każdej z tych konkurencji zawodnik oddaje trzy loty na silniku rakietowym o mocy 2,5N/s. Następnie model, jeśli został uprzednio prawidłowo złożony i dopracowany, swobodnie unosi się w powietrzu. Oceniany jest czas lotu w każdej z trzech prób. Zwycięzca musi wykazać się dobrym przygotowaniem technicznym, cierpliwością i znajomością praw natury. Cierpliwość nie jest wyłącznie potrzebna do złożenia modelu, jest istotna na samym polu startowym, kiedy przez 1,5 godziny zawodnicy wyczekują na odpowiednie warunki termiczne, które pozwolą oddać jak najdłuższy lot. Ważne jest aby po pierwszej próbie odzyskać model, gdyż można zgłosić do zawodów wyłącznie dwa modele. Kiedy uciekną nam dwa modele w pierwszej i drugiej próbie nie mamy szans na dobre miejsce mając tylko dwa wyniki. Za pewne teraz Państwo nie zdziwią się jak jakiś modelarz powie, że musi dbać o swoją kondycje, czasem model potrafi uciekać przez kilometr a czasem przez pięć czy dziesięć kilometrów. Zdarza się często, że zawodnik nie odzyskuje swojego modelu. Kategorie te są bardzo popularne wśród grona modelarzy, finansowo dostępne dla wszystkich, technologiczne bardzo ciekawe i kształtujące pewne umiejętności techniczne. Wielu instruktorów wciąga w to swoich podopiecznych, przez co ciągle znajduje się nowy narybek. Na nasze zawody nachodzi też dosyć dobra lokalizacja, piękne miasto Kraków atrakcyjne dla wyjazdu wycieczkowo-zawodniczego oraz dosyć małe odległości od pewnych ośrodków modelarskich w środkowo-wschodniej Europie. Zatem ogromna frekwencja nie może dziwić: w S6A aż 64 zawodników! S9A – 52 oraz S4A – 46 zawodników. W klasie rakiet czasowych z taśmą wygrał wielokrotny mistrz świata i europy Krzysztof Przybytek z Krakowa. W rakietach czasowych z wirnikiem tak samo doświadczony i utytułowany zawodnik Leszek Małmyga z Zielonej Góry. Natomiast klasę rakietoplanów zdominował Jakub Jaros, wychowanek krakowskiego MTSR „Sowiniec”.

Dzień drugi to kategorie nieco inne niż klasyczne. Można mówić, że tego dnia rozegrano zawody najbardziej widowiskowych kategorii makiet rakiet oraz rakieto szybowców zdalnie sterowanych. Do tego pojawiła się też konkurencja rakiet wysokościowych, która dzięki precyzyjnemu pomiarowi wysokości przez elektroniczne altimetry stała się wreszcie całkowicie fair play ocenianą kategorią. Tutaj ukłony dla krakowskiej firmy Adrel, która opracowała urządzenie pomiarowe wielkości 1 grosza i ważące jedynie 2 gramy! Podczas naszych zawodów najlepszy wynik odnotował Michał Bobrowski dwustopniową rakietą lecącą aż na wysokość 547 metrów. Kategoria makiet jak na zawody tej rangi ściągnęła dosyć dużo zawodników, aż 16stu. Tutaj oceniana jest statyka modelu, tj. precyzja odwzorowania od oryginału, ilość detali na makiecie oraz porównanie z dokumentacją rakiety. Następnie oceniany jest lot rakiety; ilość stopni lotu silnikowego od jednego nawet do czterech, ilość spadochronów hamujących elementy przed zderzeniem z ziemią oraz ilość i jakoś efektów specjalnych. Najlepszym okazał się wieloletni reprezentant kraju Wojciech Krzywiński z Płocka startujący makietą rakiety Ariane 3 V17. Przechodząc do kategorii rakieto szybowców zdalnie sterowanych, rozegrano klasy S8E/P zal. do rankingu Pucharu Świata oraz międzynarodowe zawody kat. S8D-junior o Puchar Prezesa MTSR „Sowiniec”. W kategorii S8E/P zawodnik musi oddać prawidłowy lot na silniku rakietowym o mocy 40N/s, wylatać na termice równo 6 minut i precyzyjnie w 6 minucie wylądować w wyznaczonym punkcie. Liczone są punkty karne za przelatane i niedolatane sekundy oraz odległość od punktu lądowania. Każdy zawodnik oddaje trzy loty a następnie pięciu najlepszych oddaje lot finałowy, który decyduje o zwycięzcy. Najlepszym okazał się Edward Wowry z Cieszyna, który wyprzedził nawet aktualnego mistrza Świata Petera Matuskę ze Słowacji. W tej kategorii startowało tylko 18stu zawodników. W kategorii juniorskiej S8D własny teren obronił Artur Szwed, tuż za nim uplasował się Maciej Podołowski, również z Aeroklubu Krakowskiego.

Według oceny zawodników i samych organizatorów, zawody zostały przeprowadzone na bardzo wysokim poziomie. Aeroklub Krakowski dołożył wszelkich starań, aby zawody przebiegały według wszystkich standardów wyznaczonych przez FAI. Dzięki uprzejmości szefa wyszkolenia Aeroklubu Krakowskiego, w ciągu pierwszego dnia zawodów loty szybowcowe zostały odwołane, nasi zabiegani zawodnicy mogli czuć się bezpiecznie na całym terenie lotniska. Część zawodników zakwaterowała się w hotelu, część pod namiotem na terenie lotniska w Pobiedniku Wielkim. Organizatorzy zapewnili wspaniały catering dla zawodników, sędziów i wszystkich pomocników. Jesteśmy niezmiernie zadowoleni z pogody jaka panowała w ten weekend. Słońce i umiarkowane ciepło pozwoliły na bezproblemowe rozegranie zawodów oraz nabycie ładnej opalenizny, śmiało możemy mówić, że byliśmy na wakacjach w ciepłych krajach. Warto podkreślić, że z roku na rok do Krakowa na „WC in Cracow” zjawia się coraz to więcej zawodników, wszystko dzięki osobie Tadeusza Kasprzyckiego, który jest spiritus movens tej imprezy. Serdecznie dziękuję Panu Tadeuszowi w imieniu swoim jak i wszystkich zawodników za prace i zaangażowanie, które wkłada w organizacje tych zawodów. Chciałbym też wyróżnić kolegów Michała Filasa i Grzegorza Turmińskiego, których działalność nie może zostać pominięta. Podziękowania również dla tych wszystkich, którzy poświęcili swój wolny czas i pomogli przy organizacji i chronometrażu zawodów. Do zobaczenia za rok!

Jednak to nie koniec atrakcji na lotnisku w Pobiedniku Wielkim, w najbliższym czasie Aeroklub Krakowski organizuje Mistrzostwa Polski Rakieto Szybowców Zdalnie Sterowanych S8D oraz S8E/P, Obóz Samolotowej Kadry Narodowej połączony z 49 Lotem Południowo Zachodniej Polski im. ktp. Franciszka Żwirki oraz najważniejszy piknik lotniczy pt. „Dzień Otwartego Lotniska (pokazy lotnicze, loty widokowe i wiele innych już 10 lipca!). Wszystkie te imprezy odbędą się w lipcu, będziemy informować na bieżąco na naszej stronie internetowej aeroklubkrakowski.pl oraz na fan page’u na portalu Facebook.

WYNIKI - RESULTS

ZDJĘCIA - dzięki uprzejmości szybownika Adama Wnęka


Zdjęcia - Leszka Małmygi - rcazl.pl

Marcin Wieczorek
Aeroklub Krakowski
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych