Skocz do zawartości


Zdjęcie

akrobacja f3a


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
63 odpowiedzi w tym temacie

#1 mirekf3a

mirekf3a
  • Modelarz
  • 93 postów

Napisano 17 March 2008 - 22:49

Panie Piotrze chciałbym tylko wspomniec (moze nie robie dobrze piszac wsrod grona doswiadczonych akrobatow jak Pan czy p. Jacek, ale to chyba tez wazne) o moich poczatkach. Pierwszy model F3A kupiłem od p. Jacka Świderka. był to Vivat-3 po kilku sezonach latania. Wsadzilem do niego Webre 145-R tez po dobrych 4 sezonach. Serwa byly to Hiteci HS-635 HB i jedno DYmond d9500- wszystko analogi. Moja apratura to Graupner MC-14(11letnia i nie ma zadnych funkcji oprocz D-Rate i Expo). Jak na pierwsze 3 lata w akrobacji jestem z siebie dumny!

Daze do tego, ze nie trzeba wielkiego nakladu pienieznego, zeby zaczac laaca w F3A. Głownie licza sie checi i samozaparcie. Kiedy po raz pierwszy zoabczylem modele typu Lazulite czy Prestige moja rekacja wygladal- " o ja cie.... nie mam zadnych szans na przedostatnie miejsce". A jednak po kilku latach idzie mi calkiem calkiem. Wiec kazdy kto chce, kto marzy o F3A moze tu latac z nakaldem rzedu 3tys zł!!! Czasem nawet mozna trafic taniej model gotowy do lotu, co naprawde jest baaardzo atrakcyjna oferta.

Pozdrawiam
Mirek Sałam

#2 Piotr Urbański

Piotr Urbański
  • Modelarz
  • 2 postów

Napisano 16 March 2008 - 21:54

Dzięki Jacku za poparcie,


Ponieważ mam chwilkę czasu postaram się, krótko poruszyć owiany legendami temat kosztów w F3A.
Faktycznie, jeżeli podsumujemy ceny wyposażenia zawodników startujących w finale Mistrzostw Świata czy Europy, suma każdego przyprawi o zawrót głowy. Tylko… że taki sprzęt w ciągu pierwszych lat opanowywania akrobacji jest naprawdę niepotrzebny, a co więcej jego użycie nie poprawi osiągniętych wyników. Ale jeżeli już jesteśmy przy omawianiu sprzętu z „najwyższej półki” trzeba pamiętać o bardzo istotnej kwestii jaką jest jego trwałość. Nie należy do rzadkości sytuacja, gdy zawodnik staruje kilka lat tym samym modelem wykonując w tym czasie co najmniej kilkaset, jeśli nie kilka tysięcy lotów. A to zmienia kalkulację w sposób zasadniczy.
Wracając do sprzętu dla pilotów zaczynających przygodę z F3A, myślę że koszty mogą nie być przerażające, o ile wybierając wyposażenie będziemy kierować się zdrowym rozsądkiem, a nie panującą modą, czy obiegowymi opiniami.
A więc do rzeczy:

• Model- nie jest potrzebny fabrycznie nowy, do tego „topowej” firmy. Jest naprawdę spora oferta modeli używanych, w idealnym stanie. Są one sprzedawane za ułamek pierwotnej wartości, a co najważniejsze najczęściej są zupełnie poprawnie wyregulowane, co dla początkującego pilota jest wielkim ułatwieniem. Można także pomyśleć o modelu nie pełnowymiarowym, który będzie tańszy w budowie i eksploatacji, a do momentu opanowania programu F3A, będzie zupełnie wystarczający. Tu jednak sugerowałbym model nowy. Wybierając pierwszy model F3A, trzeba pamiętać, że przez pierwsze dwa, trzy lata i tak czeka nas nauka, a rywalizacja w zawodach będzie tylko jej uzupełnieniem.

• Wyposażenie RC- rozmawiając z kolegami zajmującymi się jego sprzedażą nie mogę nadziwić się jaki sprzęt jest kupowany przez wielu modelarzy. Nadajnik- czym bardziej rozbudowany (droższy) tym lepiej, do tego często średni odbiornik i standardowe serwa. Oczywiście, chcąc latać F3A, musimy zainwestować w niezły nadajnik wyposażony w mixery, funkcje EXPO, czy możliwość podłączenia osobnych serw na lotki, ale te wymagania spełniają już nadajniki z poziomu Futaby 9CAP za ok. 1100 zł. Oczywiście MZ14 pozwoli nam na więcej, tylko że to więcej w przypadku F3A, to użycie „faz lotu” które ma znaczenie tylko przy perfekcyjnym wykonaniu autorotacji i korkociągów. Bez tego też da się wykonać te figury, a w kieszeni pozostaje kilka tysięcy. Zupełnie inaczej ma się sprawa odbiornika i serw. Tu musi być najwyższy poziom. I docelowo tak jest najtaniej. Od odbiornika zależy niezawodność całego systemu, a co za tym idzie trwałość naszego modelu. Serwa w F3A to jeden z najważniejszych elementów. Proszę spróbować wytrymować model w którym serwo ma martwą strefę 1-2 stopnie. To naprawdę jest niemożliwe. Tak, że pieniądze zaoszczędzone przy zakupie nadajnika, proponuję przeznaczyć na zakup dobrych, cyfrowych serw renomowanej firmy, a także na dobry wyłącznik, przedłużacze do serw ze złoconymi stykami, czy jak najlepsze zasilanie. Tu znowu nie ma sensu kierować się modą i stosować akumulatory Li-Po z dodatkowym stabilizatorem napięcia. Wystarczą Ni-Mh ale najlepszej jakości.

• Napęd- podejmując decyzję spalinowy czy elektryczny trzeba wziąć pod uwagę wszystkie koszty także pośrednie np. ładowarka, equalizer w elektryku, konieczność częstych wymian serw i złączy, urywające się rury wydechowe, spalone świece żarowe, konieczność przeglądów i remontów silnika w spalinowym. Przy obecnej tendencji spadku cen akumulatorów napędowych, tak przeprowadzona kalkulacja może doprowadzić nas do zaskakujących wniosków. I jeszcze jedno: wszystkie loty wykonane z napędem elektrycznym mogą być poświęcone regulacji modelu i treningowi pilota. Przy napędzie spalinowym w 30-40% lotów „coś dzieje się z silnikiem” loty są nie powtarzalne, konieczne są dodatkowe regulacje. A te 30-40% dodatkowych lotów to też czas i niemałe koszty. Ale jeśli nawet decydujemy się na napęd spalinowy to wybór silnika też jest bardzo istotną kwestią. Na początek potrzebujemy lekki, mocny, mało kapryśny silnik, pracujący dobrze na paliwie z małą zawartością nitrometanu. Oczywiście, musi on być wyposażony w pompę. Nie ma tu sensu inwestowanie w najnowsze modele Yamady, które wymagają bardzo specjalistycznej obsługi, drogich paliw, za co odwdzięczają się bardzo elastyczną pracą, doskonałym hamowaniem w pionowych nurkowaniach itd., czyli cechami które w początkowym okresie latania akrobacji i tak będą nie wykorzystane.

Pisząc te parę słów nie chciałem podawać konkretnych wskazówek co kupić, a czego nie. Chciałem tylko pokazać jak zastanawiając się „jak i czy dany zakup wpłynie na mój poziom latania” zaoszczędzić naprawdę niemałe pieniądze, nie ograniczając tempa swojej modelarskiej edukacji. Zdaję sobie sprawę, że czasami podjęcie konkretnych decyzji nie jest proste i będzie mi bardzo miło jeśli komuś z kolegów będę mógł pomóc korzystając ze swojego doświadczenia.

Piotr

#3 Jacek Swiderek

Jacek Swiderek
  • Modelarz
  • 9 postów

Napisano 16 March 2008 - 09:54

Witam: Wielkie słowa Piotrze , popieram w każde słowo. Jacek

#4 Piotr Urbański

Piotr Urbański
  • Modelarz
  • 2 postów

Napisano 09 March 2008 - 23:03

Witam Wszystkich Kolegów,

Wczoraj zadzwonił do mnie Jacek Świderek pytając czemu nie piszę nic na forum.
Tak naprawdę to trudno ostatnio znaleźć mi wolną chwilę, a jeśli już ją mam to staram się ją spędzić jak najdalej od komputera, przy którym pracuję ładnych kilka-kilkanaście godzin dziennie. Ale śpieszę nadrobić zaległości.

Przeczytałem większość postów na, które zamieściliście na forum F3A i chciałem dodać kilka własnych uwag, dość ogólnych, ale pozwalających spojrzeć na F3A trochę inaczej.

Pierwsze pytanie: po co to wszystko. Czy nie lepiej zamiast katować się setkami lotów i walką z problemami typu dlaczego wznoszenie przy wietrze wiejącym z ukosa było odchylone o kilka stopni od pionu, iść po prostu sobie polatać. Dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta, nie. Po pierwsze w F3A nigdy nie dojdziemy do etapu w którym latanie przestanie nas bawić, bo zawsze znajdzie się coś co chcemy poprawić. Inaczej jest przy lataniu rekreacyjnym. Nie mając presji rywalizacji latamy to co nam wychodzi, czasem tylko próbując innych manewrów. Niepowodzenia najczęściej „zwalamy na model”. I tak po kilkudziesięciu udanych lotach, latanie powoli przechodzi w rutynę i staje się coraz mniej ciekawe. Nie mamy również motywacji do dalszej pracy nad regulacją modelu, no bo przecież lata on całkiem poprawnie. Zdecydowana większość modelarzy rekreacyjnych nie zdaje sobie sprawy z możliwości jakie daje regulacja modelu. W dobrze ustawionej akrobatce F3A stery działają tak jak wynika to z ich nazw. Używając kierunku możemy wykonać koło dowolnym promieniu bez jakiejkolwiek zmiany wysokości czy pochylenia modelu, model położony „na boku” leciutko tylko podparty kierunkiem leci przez kilkaset metrów nie schodząc z kursu nawet o metr. Zwiększenie wychylenia kierunku, bez użycia innych sterów powoduje wykonanie pętli na boku, idealnie okrągłej, dokładnie w płaszczyźnie pionowej. Chciałbym zobaczyć model rekreacyjny, który to potrafi. I co najistotniejsze. Te „cudowne” własności modelu nie są wynikiem jego kosmicznej ceny. Tak można wyregulować prawie każdy poprawnie wykonany model, poświęcając na to wprawdzie sporo czasu, ale efekt jest gwarantowany.
Na pytanie jak to zrobić odpowiedź jest prosta -F3A. Przygotowując się do zawodów, uczestnicząc w nich, rozmawiając z kolegami robimy postępy o jakich nie śniło by się latając na „swojej łące”. Z moich obserwacji wynika, że przygotowania i start w jednych zawodach są równoważne sezonowi doświadczeń „własnych”.
Jeśli dodamy do tego wyjątkową atmosferę na imprezach F3A – to nie jest nic nadzwyczajnego, że zawodnik debiutujący w imprezie rozmawia z Mistrzem Świata czy Europy jak kolega z kolegą. Tu naprawdę nikt nic nie ukrywa, wystarczy pytać. A sportowa rywalizacja ma przecież też swój urok.
Kiedy tylko uda mi się znaleźć trochę czasu postaram się napisać coś na temat kosztów w F3A. Mam na ten temat swoją opinię i myślę, że można dojść do naprawdę wysokiego poziomu nie inwestując w to majątku.

Pozdrawiam i zapraszam do zabawy w F3A

Piotr Urbański

#5 Adam D

Adam D
  • Modelarz
  • 169 postów

Napisano 18 February 2008 - 18:37

Wydaje mi się, że były jakieś próby rozgrywania takich zawodów. Ale nie pamiętam oznaczenia kategorii. Może na http://www.fai.org/a...ng/subcommittee ?
Nie umiem pomóc.
sorry

AD

#6 GośćAnonymous_*

GośćAnonymous_*
  • Guests

Napisano 18 February 2008 - 18:25

Witam,
i mam pytanie "pokrewne": czy lata się akrobację szybowcową podobnie jak F3A sformalizowanym stylu? (a jeśli tak - to gdzie szukać jakiegoś info?)

Pozdrawiam,

Marek

#7 Adam D

Adam D
  • Modelarz
  • 169 postów

Napisano 18 February 2008 - 17:39

znalazłem to: http://home.online.n...nordic 2002.pdf
start jest oznaczony 1.
Zwróć uwagę, że do startu zaliczamy oderwanie się od ziemi, zakręt proceduralny (teraz nie wymagany, może być zwykły zakręt o 180 stopni) przelot z wiatrem (już w linii wykonywania lotów, czyli 150m od Ciebie) i dowolny zawrót.
Aż do linii przerywanej.

Nie znalazłem nic lepszego. Jeśli wytłumaczyłem coś niejasno, daj znać proszę. Zrobię jakieś rysunki.

AD

#8 Adam D

Adam D
  • Modelarz
  • 169 postów

Napisano 18 February 2008 - 17:29

Cześć Arek,
Odpowiednie schematy ma Piotrek Urbański na swojej stronie: www.f3a.com.pl
Nie umiem wkleić dokładnego linku, bo go jakoś ukrył ale kliknij na regulaminy i od razu pojawią się dwa rysunki.
Pierwszy pokazuje strefę "z boku", drugi ważniejszy "z góry". Zwróć uwagę zwłaszcza na ten drugi rysunek.
Ty stoisz nieruchomo w środku. Sędziów (widzów itd.) masz za plecami. Model startuje równolegle do linii opisanej jako linia wykonywania lotów.
W praktyce pomocnik wynosi model kilka metrów od Ciebie i kilka na prawo (bądź lewo) a Ty starujesz właśnie równolegle do linii wykonywania lotu.
Potem wykonujesz zakręt tak by znaleźć się na tej linii (kiedyś to był tzw. zakręt proceduralny składający się z tych dwóch części o których pisał Wojteq czylo 90 w jedną i 270 w drugą stronę, teraz wystarczy jeden zakręt)
Szukam właśnie odpowiedniego obrazka.

AD

#9 pacek

pacek
  • Modelarz
  • 1792 postów

Napisano 18 February 2008 - 17:15

no to mamy chyba najbardziej profesjonalny dział na forum :D :D :D aż miło czytać.

mam pytanie podstawowe: jak ustawiony jest pilot w stosunku do strefy lotów i pytanie do Wojtqa

Żeby się tego nauczyć proponuje:

czy mógłbyś narysować jakiś prosty schemat tego o czym piszesz bo brakuje mi wyobrazni gdzie ja stoje co to znaczy od siebie itp... :oops:

z góry dziękuje i proszę o wyrozumiałość

#10 Adam D

Adam D
  • Modelarz
  • 169 postów

Napisano 18 February 2008 - 15:05

Cześć Darek,

Poznaliśmy się w Warszawie na zawodach F3M.
Na gadanie o lataniu starczy mi cierpliwości :D
Liczę też na Twoją aktywność ;) Zwłaszcza, że początki już masz za sobą i też mógłbyś coś podpowiedzieć.

pozdrawiam
AD

#11 piotr_swiderek

piotr_swiderek
  • Modelarz
  • 59 postów

Napisano 18 February 2008 - 12:07

Co do wypowiedzi na temat jak zacząć latać w F3A odsyłam na ten temat.
Witam kolejnego "wyjadacza" w naszym jeszcze skromnym gronie :)

#12 mirekf3a

mirekf3a
  • Modelarz
  • 93 postów

Napisano 18 February 2008 - 10:52

Witam
Za namową Piotrka Świderka dołączyłem do grona forumowiczów.

Idąc za ciosem P. Adama wypada sie przedstawic. Nazywam się Mirek Sałam i od 4 lat uczestnicze w zawodach F3A- a nawet jak nie ma zawodnika, aby Puchar Polski sie zaliczył, to F3A Klub :). Z tego co tutaj wyczytałem widac, ze piloci odczuwaja pewna niechec do konkurowania z Nami. Panowie, to naprawde tylko kwestia treningu. Pamietam jak 4 lata temu pojechalem na pierwsze zawody. Moj model w porownaniu do obecnych to byla totalna porazka. mial 1,7m rozpietosci, 4.5kg wagi i byl stylizowany na CAPa 21. Szczesliwie tak sie złozylo, ze nasz samochod stał obok samochodu Świderków.Mialem "wielkiego stresa" a na domiar złego, moj tata rozbil model przed moim lotem... Zawody wypadly nawet ładnie. Dzieki uprzejmosci Świderków postanowilem dalej kontynuowac F3A i brnac glebiej. Po sezonie 2004 kupilem pierwszy rasowy model F3A- "Vivat-3"(tu muszę podziękowac uprzejmości P. Jacka i Piotrka Świderków). Wyznaczyłem sobie cel- Bede latac i latac i latac. W 2005 w pucharze Polski latałem w F3A, natomiast w Mistrzostwach Polski polecialem w F3A Klub i... udało się, zdobyłem upragniony cel- Mistrza Polski. I tak Vivacik lata az do dzis dnia i ma się dobrze.

Do czego dązę. Drodzy koledzy, naprawde nie ma czego sie obawiac. Tzw. "starzy wyjadacze" moze i nie przepuszcza Nas od razu na podium, ani ponad nich, ale bardzo chetnie słuza rada i pomoca. Bardzo gorąca polecam zaczecie konkurowania na zawodach. Istnieje mozliwosc (jak napisal wczesniej Piotr) latania w cyklu AKROBACJI RC rozgrywanych przy okazji naszych zawodow. A jezeli ktos nie wie jak wyglada F3A- zapraszam na coroczny Zlot Wicherków- jestem tam zawsze i zawsze latam F3A.

Pozdrawiam
Mirek

#13 piotr_swiderek

piotr_swiderek
  • Modelarz
  • 59 postów

Napisano 18 February 2008 - 00:56

Myślę, że powinno wystarczyć. Jesteśmy otwarci na pytania a przede wszystkim chcielibyśmy aby jak najwięcej osób zainteresowało się tą klasą i dołączyło do nas na zawodach.
P.S. Witam Adama na forum, myślę ze jego szeroka wiedza zdobyta przez wiele lat startów w F3A bardzo pomoże.

#14 darkarll

darkarll
  • Modelarz
  • 604 postów

Napisano 17 February 2008 - 19:57

Witam
widze że coraz więcej fachowców od F3A zagląda na to forum co dowodzi że dział ten był potrzebny , pozostaje tylko mieć nadzieje że bardziej dowiadczonym kolegom wystarczy czasu i cierpliwości

#15 Adam D

Adam D
  • Modelarz
  • 169 postów

Napisano 17 February 2008 - 16:39

Witam,
Jestem nowy na tym forum ale wcale niezbyt nowym modelarzem.
Powinienem nawet przywitać się: "Jestem Adam i jestem modelarzem".
Bardzo się cieszę, że powstało na polskich forach odpowiednie miejsce i jeśli pozwolicie będę tu bywał żeby sobie z Wami pogawędzić o tym co lubię.

A ponieważ ten wątek jest zatytułowany jak zacząć, pozwolę sobie napisać, co o tym sądzę.
Model jest w zasadzie zaskakująco mało ważny. Cały program składa się z naprawdę prostych elementów, które wykonuje na lotnisku dosłownie każdy modelarz: beczki pętle itp.
Tym co odróżnia, jest staranność wykonania poszczególnych elementów.
Jeśli Twój model nie wykonuje dobrze np. lotu plecowego (bo np. jest górnopłatem z niesymetrycznym profilem) to i tak można nim zacząć. (ja tak zacząłem w każdym bądź razie).
Co można (i należy) zacząć ćwiczyć dowolnym modelem?
-lot prostoliniowy, kto nie spróbował ten nie wie jakie to trudne. Można brykać swobodnie po niebie całymi dniami lądując do nogi, ale gdy pojawi się potrzeba przelecieć modelem DOKŁADNIE po założonej trasie, DOKŁADNIE w strefie, DOKŁADNIE po prostej i DOKŁADNIE poziomo...(założymy na to osobny wątek w swoim czasie jak sądzę... zdradzę tylko, ,ze lot prostoliniowy w strefie ćwiczą nawet mistrzowie, a może zwłaszcza oni...)
-kierunek, jeśli latasz już jakiś czas zapewne słyszałeś, że kierunek jest potrzebny tylko do startu i korkociągu.....? BŁĄD! To najważniejszy ster właśnie dlatego, że tak zaniedbywany.
I to właśnie obsługa steru kierunku różni dobry lot akrobacyjny od złego. Ćwiczmy się używać go w każdym elemencie lotu od startu do lądowania a przyjdzie czas na stosowanie go również we wszystkich figurach.

Jeśli zaś opanowałeś już powyższe elementy, to prawdopodobnie wiesz już, czym różni się trenerek od dowolnej "akrobatki" i mam nadzieję, że masz jakieś bardziej szczegółowe pytania, na które postaram się odpowiedzieć.

Akrobacja (dowolna! F3M, F3A, F6B, Free Style, 3D i co tylko chcecie tu wpisać) polega właśnie na skupieniu się na KAŻDYM szczególe.
Fajna zabawa nieprawdaż? Zawsze jest co robić na lotnisku. Całe szczęście, że można owe szczegóły opanowywać jeden po drugim a nie wszystkie na raz.

pozdrawiam serdecznie
AD

#16 Tomek

Tomek
  • Modelarz
  • 6454 postów

Napisano 16 February 2008 - 23:32

Pacek
Na "HURA" to sie nie da ,trzeba coś przemyśleć ,uzgodnić.

Ten dział był w planach od dawna ,ale wszystko ma swój czas. :D

#17 pacek

pacek
  • Modelarz
  • 1792 postów

Napisano 16 February 2008 - 23:26

poprostu mialem wrażenie że twoja propozycja założenia działu nie spotkała się ze zbyt dużą przychylnością, ale teraż jest ok.
Czekam z niecierpliwością na start działu :D :D :D

#18 piotr_swiderek

piotr_swiderek
  • Modelarz
  • 59 postów

Napisano 16 February 2008 - 21:04

Na tak obszerne pytanie odpowiem już w nowym dziale :D Powinien być gotowy już niedługo... :D

#19 Wojteq

Wojteq
  • Modelarz
  • 152 postów

Napisano 16 February 2008 - 20:34

Może w końcu ktoś napisze tutaj to o co prosili ?? :P Jak się nauczyć latania w stylu F3A? Jeśli chcemy żeby było coraz więcej zawodników przydało by się pokazać że F3A w cale nie jest takie trudne. Nie jestem jakimś ekspertem bo latam tylko w F3A klub ale jakieś pojęcie mam, więc:
Do nauki nie jest potrzebny drogi samolot specjalnie wykonany do F3A!! Wystarczy jaki kolwiek model (tylko nie za mały) z silnikiem który chociaż na pełnym gazie utrzyma model w "zawisie". Mam na myśli sprawdzenie tego na ziemi. Pełen gaz model w łape i pionowo do góry. Jeśli czujecie że model "nic nie waży" jest ok :D (odrazu mówie że depronki i górnopłaty nie będą za dobre do nauki)
Następnie proponuje się nauczyć tzw. "procedury", lądowania i zachowania strefy. Można o tym przeczytać na stronie Kolegów Jacka i Piotra www.swiderek-f3a.pl Polecam.
Żeby się tego nauczyć proponuje:
-Start po czym lot po prostej na lekkim wznoszeniu i zakręt 90 stopni OD SIEBIE następnie 270 stopni W PRZECIWNĄ STRONE. Powinno wyjść coś w stylu połowy poziomej ósemki. Zaraz po tym przelatuje się przed sobą na równej wysokości, po linii prostej.
-Następnie zawracamy o 180 stopni OD SIEBIE i wykonujemy 2 beczki tak aby model centralnie przed nami był w normalnej pozycji. Czyli jedna beczka po naszej prawej stronie a druga po lewej. Wszystko staramy się robić centralnie :P
-Next proponuje zrobić to samo co po starcie czyli 90 - 270 i spróbować ustawić się na ten sam tor lotu tylko że w przeciwną stronę.
-Teraz 2 pętle tak aby się na siebie "nakładały" i były wykonane centralnie (środek pętli dokładnie przed nami)
-Międzylądowanie po czym odrazu od początku to samo.

Tak powtarzać w jednym locie ile paliwa starczy :P Sądze że jak wykonacie parenaście razy mniej więcej poprawnie to co powiedziałem będziecie gotowi na bardziej skomplikowane figury.

PS. Nie śmiejcie się z tego co napisałem bo mój trening polegał na samych startach i lądowaniach a w locie robiłem te dwie "procedury" (90 - 270). Ćwiczyłem tak od mojego pierwszego lotu przez cały sezon (mam łaskawego trenera :D (ale trzeba przyznać że dużo mi to dało))

PS2. Zgadzam się całkowicie z pomysłem założenia nowego działu F3A :D

#20 piotr_swiderek

piotr_swiderek
  • Modelarz
  • 59 postów

Napisano 16 February 2008 - 18:21

Damy radę... :D