Skocz do zawartości


Zdjęcie

Harrier


Ten temat został zarchiwizowany. Oznacza to, że nie możesz dodać do niego odpowiedzi.
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Tomek

Tomek
  • Modelarz
  • 1520 postów

Napisano 28 November 2007 - 20:33

Czekam na jeszcze :D (jak pojawi się jeszcze to można wykasować moje wołanie o pęd do wiedzy)

#2 DJDIT

DJDIT

    DJDIT

  • Modelarz
  • 116 postów

Napisano 16 November 2007 - 17:07

Spokojnie, wszystko w swoim czasie. Jestem teraz pochłonięty konczeniem mojego cnc i aktualizacja strony ;-) gdybym miał 6rączek pewnie poszłby mi szybciej :rotfl:

#3 jakubk

jakubk
  • Modelarz
  • 171 postów

Napisano 16 November 2007 - 16:50

Darek
jakieś następne figury ? Czekam na rolling harrier.

#4 DJDIT

DJDIT

    DJDIT

  • Modelarz
  • 116 postów

Napisano 13 November 2007 - 22:37

Jakub masz rację ! zreszta nawet w moim opisie cyt: "natomiast na harriera aby lecieć po prostej czy zakręcać trzeba używac kierunek" ale z doswiadczenia powiem ci, że ja używam troche lotek ! dużo łatwiej sie zakręca, na lotkach i tak trzeba model cały czas pilnowac aby nie zwalił sie na którąs ze stron. Jezeli nie przesadzasz z tym zakręcaniem na lotkach to wcale nie jest to niebezpieczne i bardzo pomaga w połaczeniu z kierunkiem. A raczej powinno być, kierunek połączony z lotkami bo przeciez podczas zakręcania kierunek jest wazniejszy.

#5 jakubk

jakubk
  • Modelarz
  • 171 postów

Napisano 13 November 2007 - 19:14

Darek
podobają mi się Twoje lekcji . Już jakiś czas nie chodzę do szkoły, ale z Twojej wiedzy korzystam z przyjemnnością.Dzięki. :)
Jeśli można to, chciałbym tylko podkreślić fakt ,że w harrierze zakręcamy sterem kierunku! Lotek używamy tylko i wyłącznie do prawidłowego zbalansowania modelu.

#6 DJDIT

DJDIT

    DJDIT

  • Modelarz
  • 116 postów

Napisano 13 November 2007 - 18:57

Jedziemy dalej panowie, następna figura która chciałem opisać to harrier. Czyli to powolny lot na zadarciu z podniesionym ryjkiem ;-) Uwielbiam ta figurę szczególnie, gdyż mozna "zamiatać" ogonem po ziemi. Niestety mój ster kierunku już nie ma się najlepiej i muszę dorobić na końcu jakąs amortyzację ;-)

Filmik jak to wygląda.
-----Harrier-----


Zaczynamy od ustawien modelu:
Ustawienia takie same jak na windzie, czyli wysokosc nawet do 47stopni, lotki w zależnosci od modelu/szelin/konstrukcji skrzydła , u mnie ustawione na maxa ile fabryka dała. Silnik obowiązkowo w zakresie od wolnych obrotów do srednich musi wchodzic bez zająknięc.

Podejście do harriera.
Osobiście preferuję szybkie przejscie, lece z minimalnymi obrotami silnika tak jak do lądowania, następnie szybki ruch wysokościa w dól i w góre. Model w tym momencie staje odrazu gotowy z zadartym ryjkiem i z minimalna prędkością.
Oczywiscie doskonale wchodzi sie na harriera z windy albowiem te figury sa bardzo do siebie podobne, jezeli potrafisz winde to potrafisz harriera (i odwrotnie) Równie dobrze możemy wejśc na harriera z wszelakiej masci zwitek, zawisu itd ale już nie będe mieszał w głowie :rotfl:

Cały bajer polega na tym, aby cały czas balansować na granicy przeciagniecia, i tak samo jak w windzie ster wysokosci mamy prawie na maxa zaciągniety w góre (zalezy od modelu i otwarcia przepustnicy) w zaleznosci od modelu będzie to od 60 nawet do 100% wychylenia. Dużych możliwosci korekcji sterem wysokosci nie mamy (w małym stopniu) dlatego najbardziej skupiamy sie na silniku lotkach i sterze kierunku. To własnie silnik decyduje o tym, czy będziemy opadac czy wznosić się. Balansujac silnikiem lekko korygujac wysokościa (jezeli mamy jakikolwiek zapas na wysokosci) staramy sie lecieć na jednej wysokości.

Tutaj dochodzimy do tego momentu, gdzie między winda a harrierem jest zasadnicza różnica w machaniu dragami a konkretnie sterem kierunku. W windzie wcale nie było trzeba aż tyle poprawiać tor lotu kierunkiem, natomiast na harriera aby lecieć po prostej czy zakręcać trzeba używac kierunek. Jego skutecznosc wcale nie musi byc tak duża jak w ustawieniach do zawisu.
Lotki tak jak pisałem maksymalne wychylenia, jeżeli model zacznie przepadac na którąś strone i zanim silnik zdązy wejsc na obroty to własnie lotkami ratujemy model od przepadnięcia (jednocześnie zwiększając obroty silnika)

Model.
Tak jak na windzie, jeżeli nasz model lubi wpadać w korek przy ciasnych wigibasach i małych prędkosciach to nie ma co na siłe ryzykować. W koncu przepadnie i wyrwiemy silnik wraz z uszkodzeniem połowki skrzydła w najlepszym przypadku. Najlepiej wykonuje sie harriera modelami które maja natarcie w jednej linii jak np Edge.
Pierwsze próby zalecam robić nieco wyżej, tak aby mieć margines bezpieczenstwa ale pamietaj! czym wyzej tym trudniej wykonac harriera!
Najprościej robić harriera nisko nad ziemia metr góra trzy, każde nawet najmniejsze wychylenie modelu zostaje natychmiast wykryte przez oko i korekcja lotu zostaje tak szybko poprawiona, że model nie zdazy za mocno przepasc na którą ze stron.

Czym wolniej lecisz, czym więcej zadarty ryjek tym wieksze niebezpieczenstwo przepadnięcia i tym mocniej model kiwa się na boki, a przecież o to chodzi aby balansowac na granicy życia i śmierci :twisted: