Skocz do zawartości


Zdjęcie

Vickers "po krakowsku"


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 2511 postów
  • Age: 49
  • SkądKraków
  • Imię:Mirek

Napisano 16 February 2017 - 21:32

Tytuł tej prezentacji zaraz się wyjaśni ;)

Wygrałem na zawodach ESA model dwusilnikowego Vickersa produkowany przez Marka Rokowskiego. Zanim jednak skompletowałem wyposażenie i zebrałem w sobie dość motywacji na zbudowanie ...chyba już 19 modelu ESA, zmienił się regulamin :wacko:

Sam głosowałem za powiększeniem dwusilnikowców i czekałem co będzie. Skoro takie modele mają być teraz większe to co zrobić z moim Vickers-em który ma skrzydło 1m?

 

Po krakowsku (może lepiej byłoby po poznańsku) czyli oszczędnie bo "krakowskim centusiom" nic się nie marnuje. Zamówiłem u Marka nowe przeskalowane górne skrzydło do rozpiętości 120cm. Górne skrzydło z zestawu ma odpowiednią szerokość by stanowić dolny płat a brakujące centymetry z długości uzupełni szerokość kadłuba.

Kadłub powinie być też przeskalowany, zatem szybkie sprawdzenie wymiarów i okazuje się, że jego grubość nie wymaga korekty bo choć to był ołówek to i tak był za szeroki do wymiarów skrzydła. Teraz bardziej pasuje a z wysokością i długością poradziłem sobie tak:

 

3.jpg

4.jpg

 

Podklejone na klej wypieniający 8mm epp usztywniło ten smukły kadłub a poprzecznie usztywnią go pręty weglowe. Kadłub został przecięty i przedłużony ale klejenie jest tylko jedno, gdyż kadłub będzie składany analogicznie jak w modelu Pfalz-a. Nie wyobrażam sobie podróży z Eskadrą Kraków na zawody z modelem tej wielkości :D

Połączenie kadłuba wykonuje jednak inaczej niż za pierwszym razem. Aby uniknąć kłopotliwego skręcania po dwie śruby w każdej płaszczyźnie, postanowiłem wykonać szerokie połączenie na rurę i skręcić tylko bokami. Rura musi być zatem długa i ciasno spasowana aby przenieść zginanie od ogona. Aby zapanować nad wagą, na butelce z wody utlenionej nawinąłem tkaninę na żywicy.

 

5.jpg

6.jpg

7.jpg

 

Takie połączenie powinno być dostatecznie mocne ale miałem wątpliwości co wyjdzie, dlatego startuję z tematem w czasie gdy już osadziłem oba elementy w dwóch częściach kadłuba i sprawdziłem, że to jest wytrzymałe.

 

1.jpg

 

Zanim wkleiłem w kadłub wpust, zadeklowałem otwór aby klej wypieniający nie dostał się do wnętrza.

Następnie mając ustalone położenie wpustu osadziłem trzpień.

 

3.jpg

4.jpg

 

W trakcie klejenia zastosowałem przekładkę z gazety aby nie połączyło się coś więcej niż tylko rura wewnątrz kadłuba.

Połączenie jest tak spasowane, że kadłub ciężko się składa z uwagi na sprężające się wewnątrz powietrze.

 

Ciekaw jest Waszej opinii czy takie połączenie przetrwa więcej nie jedną rundę kwalifikacyjną :o  ;) 

ms


  • 0

#2 pelikan1500

pelikan1500
  • Modelarz
  • 293 postów
  • SkądWrocław
  • Imię:Krzysiek

Napisano 17 February 2017 - 20:07

Mirek w  combacie wszystko co proste jest najlepsze . Bardzo ciekawe rozwiązanie .


  • 0

#3 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 2511 postów
  • Age: 49
  • SkądKraków
  • Imię:Mirek

Napisano 22 February 2017 - 21:51

Zanim zabrałem się za wklejanie węgli, zrobiłem sobie zdjęcie na szpilkach w asyście modelu wwII.

W moim niewielkim pokoju złożenie modelu sprawiło spory problem.

 

1.jpg

 

Widać różnicę wielkości :) dlatego moim zdaniem składanie kadłuba to dobre rozwiązanie w przypadku konieczności wyjazdu na zawody.

Aby usztywnić kadłub osadziłem węgle oraz kawałki sklejki przez które zamierzam skręcać obie części kadłuba. Zamontowałem też serwa które docelowo zasłoni figurka pilota.

 

2.jpg

3.jpg

 

Kolejnym wyzwaniem okazało się zmontowanie dolnego skrzydła które założyłem, że zostanie poszerzone o grubość kadłuba. Zwykle skrzydło po wklejeniu na stole węgli podkleja się pod kadłub i tak chyba było w podglądanej kiedyś budowie tego modelu przez Konrada. Niestety w moim zestawie nic nie jest takie proste jak ESA być powinno.

Marek zapomniał wykonać podcięcie na dolne skrzydło co ułatwiło mi zwiększenie wysokości kadłuba a do skrzydła musiałem teraz podejść inaczej.

 

4.jpg

5.jpg

 

Na kadłubie odrysowałem profil skrzydła zachowując zerowy kąt zaklinowania osi profilu względem ogona, wyznaczyłem miejsce na

przenikanie węgla i wykonałem nacięcie celem przełożenia skrzydła z wklejonymi prętami jak na zdjęciu.

Zależało mi na ciągłości węgla i prostym płacie zatem nie miałem innego wyjścia a do sklejenia skrzydła z kadłubem zastsowałem klej wypieniający

 

6.jpg

 

Klejenie trochę potrwa ale dzielony kadłub pozwala w trakcie klenia jednej części montować spokojnie ogon na drugiej części :P

ms


  • 0

#4 piotrb

piotrb
  • Modelarz
  • 31 postów
  • Age: 37
  • SkądWrocław
  • Imię:Piotr

Napisano 23 February 2017 - 11:27

Witam

Model wygląd super i może byś naprawdę szybki. Jaki planujesz zamontować napęd i pakiet? tzn czy 2 małe silniki do 100 W i pakiet 1300 czy coś większego i większy pakiet.


  • 0

#5 mirolek

mirolek
  • Modelarz
  • 2511 postów
  • Age: 49
  • SkądKraków
  • Imię:Mirek

Napisano 23 February 2017 - 12:39

Do modelu 1m skompletowałem dwa silniki Thurnigy 2822/17 i chciałem latać z pakietem 1300 ale teraz po powiększeniu skrzydła może być ta konfiguracja zbyt słaba. Zobaczymy jaka wyjdzie finalna waga modelu do lotu.  Klej wypieniający oraz łączenie kadłuba to dodatkowe gramy z którymi trzeba sobie poradzić.

 

Mam w odwodzie dwa silniki Ray 2826/18 czyli nieco mocniejsze, nieco cięższe i bardziej głodne amperów ale z pakietem 1800mAh powinno być OK na 7 minut lotu i ta konfiguracja na dziś wydaje mi się bardziej właściwa.

 

ms


  • 0

#6 JacekK

JacekK
  • Modelarz
  • 677 postów
  • Age: 39
  • SkądŁódź
  • Imię:Jacek

Napisano wczoraj, 12:09

Mirku, bardzo fajne patenty! Jedyna droga aby duże WW1 spakować. Bo komora płatów musi zostać sztywna.

 

Mam coraz większą ochotę na coś dużego. Jak skończę Airco DH2 to obiecuję wziąć coś na warsztat...

 

Stawiałbym na 1800 mAh, to jednak sporo większe maszynki. Opory wzrosną do kwadratu pewnie...


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych