Skocz do zawartości

Elipsoid- dobór napędu i wyposażenia.


Rob Mc Fly

Rekomendowane odpowiedzi

Latane bylo w koncu czy nie ? :)

We śnie to już nawet rozbity był :devil: . Tak się guzdrałem z finalnym montażem, że zima- macocha okazała się szybsza :evil: . Oblot najpewniej dopiero wiosną przy wtórze skowronkowych treli :wink: . Niebawem coś tu wlepię- jakieś fotki z opisami mojej walki z materią.

Napęd podczas prób na ciągomiarce u znajomego pokazał, że regulator zanabyłem z duuużym zapasem. Przy śmigle 10x6 (składane Aero- Naut) ciąg uzyskany to 1800g przy prądzie 25,3A - gaz na full. Śmigło 11x6 dało ciąg 2000g (maksimum zakresu wagi) na 3/4 gazu przy prądzie 30A. Powinien pójść pionowo do góry i jeszcze drugi szybowiec mógłby ze sobą zabrać na waleta :devil: .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam

Z ogromnym zainteresowaniem czytałem o doborze odpowiedniego wyposażenia do szybowca. Sam jestem na tym etapie choć skala mojego problemu jest mniejsza (1,6m) Kiedyś to było dobrze. W sklepie stała jedna pralka(na zapisy), jedna wanna czy umywalka. A teraz!!! Bądź mądry i wybieraj spośród dziesiątek silników, regulatorów czy akumulatorów :o

Czekamy Robert na dalsze relacje :)

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Robert wiosna idzie :) , se dzisiaj o piatej rano przez okno spoglądałem i widziałem jak indianie zanoszą chrust do lasu, znaczy się wiosna idzie :)

A skowronki też to widziały ? :devil: Ten Twój noktowizor to aby na pewno jest sprawny? :lol: Może to byli Eskimosi i chcieli w bardziej zacisznym miejscu do przetrwania zimy się przygotować :devil: .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 7 miesięcy temu...

Zima już dawno poszła za morze :devil: i po długim czekaniu na przypływ weny twórczej :oops: zmotywowany groźbami połamania nadgarstków w najgrubszym miejscu :lol2: zabrałem się w końcu do finalnego poskładania wszystkiego do kupy ;D .

Przy wydatnej i aktywnej pomocy Tomka Motylastego udało się w końcu przełamać wszystkie opory martwej materii :mrgreen: .

 

Dzisiaj przy nie do końca sprzyjającej aurze (nieco zbyt mocny wiatr) odbyła się powietrzna premiera Elipsoida. Pilot oblatywacz- Tomek we własnej osobie wydał dla modelu ocenę pozytywną :jupi: . Strat w sprzęcie nie zanotowano.

Model nieźle trzyma się wiatru, napęd sprawuje się dobrze- szybka winda to dla niego nie problem. Jedynie mocowanie płatów trzeba będzie nieco usprawnić bo przy większej szybkości z powodu krótkich bagnetów płaty mają skłonność do wpadania w drgania.

Waga gotowego do lotu modelu wyszła ≈1700g, co przy powierzchni nośnej w/g opisu producenta 49,3dm? daje obciążenie ≈35g/dm?.

 

Kilka fotek chyba nie zaszkodzi :wink:

dscf1236il1.jpg

dscf1238xo9.jpg

dscf1240gw1.jpg

dscf1241co8.jpg

dscf1243jx4.jpg

dscf1244mt0.jpg

dscf1245na9.jpg

dscf1246gv9.jpg

 

Zadowolony z udanego oblotu pilot

dscf1247kt9.jpg

 

ToTo ma nowego kolegę

dscf1248xi3.jpg

 

Nie ma to jak wcześnie zacząć ;D

dscf1251sj0.jpg

 

Pozostaje tylko życzyć sobie (i innym) więcej tak udanych dni kończących się bez strat i takimi lub ładniejszymi widokami

dscf1256qp4.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

piekny ten szybol... mniam mniam...

nie czytalem watku od poczatku a tu takie fajne latadlo...

on nie ma klap/hamulcow?

Dzięki za komplement :* ;D .

Aż taki wypasiony to on nie jest :roll: .

Można zmiksować lotki do pełnienia funkcji hamulca- do góry pozwalają się dość sporo wychylać. Bez głębokiej ingerencji w konstrukcję płatów to jest jedyny sposób, żeby "dać po hamulcach" :wink: .

 

Jest też drugi taki model http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=3446 .

 

A tutaj można sobie takie "cuś" sprawić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pięknie! Cieszę się że wreszcie Pan (w sumie to nie Pan... :roll: ) ten model ulotnił! Mam nadzieję że na następnym wspólnym spotkaniu już Pan będzie robił samodzielne przeloty tym i innymi modelami! :devil: Gratulacje! Życzę udanego latania ;D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z pewną dozą nieśmiałości przystępowałem do oblotu tego modelu. Nieśmiałość polegała na tym że w końcu to Robert robił ten model i znał jego dostatki i niedostatki od strony konstrukcji. Model na mnie zrobił bardzo fajne wrażenie i nie powiem bardzo mi się spodobał. Oblot podzieliłem sobie na dwa etapy, etap pierwszy to tradycyjnie płaski lot z ręki bez napędu. Model idzie jak po sznurku, wiało dość mocno i porywiście, a szybol uczepił sie powietrza i nijak nie chciał ku matce ziemii iść. Lekki trym na lotkach, nic więcej nie robiłem, leci bardzo majestatycznie.

Druga część oblotu już z napędem. Rwie w górę jak ta lala, stawiam go w pion i ..... daje radę. Trochę bałem się o wykłon silnika, ale jest dobrze , nie przewala mi modelu na plecy, idzie pionowo. Kilka zakrętów, sprawdzam czy ster kierunku "coś wnosi" w zakrętach, ja zazwyczaj latam bez tego "wynalazku". Można by domiksować kierunek do lotek. lub też raczej lotki do kierunku. Faktycznie z lekko wychylonym kieunkiem "pupcia" mu jakoś tak inaczej leci :). Po trzeciej windzie w górę postanowiłem sprawdzić co się dzieje przy dużej szybkości, oddaję wysokość, rozpędzam potwora i .... zonk. Skrzydła wpadają we flatter. model na moment zamienia się w rozpędzona cegłe, delikatnie prostuję go wysokością i uspokajam. Już wiem że akrobacji to raczej nim ćwiczył w pierwszym locie nie będe. Nie podoba mi się ta "drgawica" płatów". Lądowanie po 15 minutach wożenia się po niebie.

Jakie wrażenia ?. Podoba mi się :) ta maszyna, lata majestatycznie , wozi sie pięknie , co prawda żeby poszaleć trzeba by dokładnie sprawdzić mocowanie płatów, ewidentnie drgają "na skrzynkach" mocujących. Następnym razem to już se Robert sam nim poleci.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Następnym razem to już se Robert sam nim poleci.

 

:devil: :devil: :devil: He, he- takiej porcji nervosolu, która by mi pozwoliła na to się odważyć to mi podroby nie wytrzymają :mrgreen: . Chyba, że się do Ciebie kablem uczniowskim podczepię to może uda się coś wskórać bez upolowania futrzaka ;D .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rob, powtorze sie ale sprawa warta tego.

Przeprasuj pracowicie skrzydla. Flater wynika w niedostatecznego przyklejenia poszycia do konstrukcji. W moim elipsoidzie ( obecnie cwiczonym mocno przez "kaptana LoTu" pozdrawiam serdecznie :))po przeprasowaniu poszycia spokojnie krecilem akrobacje i NIC sie nie dzialo. Stawianie lotek do gory nie zwieksza widocznie opadnia za to calkowicie pozbawia sterownosci poprzecznej. Odradzam!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.