Skocz do zawartości


Zdjęcie

Funtana w kukurydzy i z kukurydzy

Katastrofa bez katastrofy.

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 romsonic

romsonic
  • Modelarz
  • 69 postów
  • Age: 56
  • SkądSochaczew -Chodaków.
  • Imię:Roman.

Napisano 16 sierpień 2017 - 22:50

Witam . Tak się złożyło że lot Funtaną był prowadzony na fali 35MHz i mimo mimo to.....został zagadany towarzystwem   i pilot przeoczył fakt pustego baku,więc model nie doleciał na powietrzu bez paliwa do obszernego lotniska,jeno wybrał tę amerykańską zarazę,kukurydzę[nota bene ,gorsza od stonki ]. Tyle o przyczynie,a na fotkach akcja poszukiwawcza i trzech muszkieterów w tle,a może w jupiterach... :)

Oby tak wszystkie się kończyły.....

Załączone miniatury

  • DSCN9924.JPG
  • DSCN9925.JPG
  • DSCN9926.JPG
  • DSCN9928.JPG

  • 0

#2 d2f

d2f
  • Modelarz
  • 464 postów
  • Age: 38
  • SkądRadzyń Podlaski
  • Imię:Paweł

Napisano 19 lipiec 2018 - 10:34

Jakieś uszkodzenia lub inne straty inne niż pognieciona kukurydza?


  • 0

#3 madrian

madrian
  • Modelarz
  • 2023 postów
  • Age: 43
  • SkądWarszawa
  • Imię:Adrian

Napisano 19 lipiec 2018 - 22:04

Ciesz się, że nie trzeba było szukać modelu na ziemi, między kukurydzą.

To by mogło być interesujące doświadczenie. ;P


  • 0

#4 d2f

d2f
  • Modelarz
  • 464 postów
  • Age: 38
  • SkądRadzyń Podlaski
  • Imię:Paweł

Napisano 20 lipiec 2018 - 05:38

Coś jednak jest w tej kukurydzy... 247f907cd4926d87a53ce8fb9f167fa9.jpg
  • 0

#5 micro

micro
  • Modelarz
  • 571 postów
  • Age: 60
  • SkądPoznań
  • Imię:Roman

Napisano 20 lipiec 2018 - 19:40

Coś jednak jest w tej kukurydzy... 247f907cd4926d87a53ce8fb9f167fa9.jpg

"Słuszną linię ma nasza władza", to jakaś innowacyjna genetycznie zmodyfikowana odmiana kukurydzy :D...


  • 0

#6 d2f

d2f
  • Modelarz
  • 464 postów
  • Age: 38
  • SkądRadzyń Podlaski
  • Imię:Paweł

Napisano 20 lipiec 2018 - 19:56

W moim przypadku był fajny żagiel nad kukurydzą, ale nagle się skończył i zrobiło się mocne duszenie przy jednoczesnej zmianie wiatru. Zdążyłem już prawie wylecieć z nad pola, ale stwierdziłem, że jednak z wiatrem może mieć prędkość wystarczającą do uszkodzeń i zawróciłem pod wiatr. Ostatnie pół metra wysokości zszedlem windą w dół bez żadnej prędkości względem ziemi, co pozwoliło na delikatne posadzenie modelu na roślinach. Plus taki, że dokładnie widziałem gdzie usiadł. Minus, że to nic nie dało. Dopiero za drugim wejściem znalazłem model.
Oczywiście u mnie strat zero z tego powodu :-)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych