Skocz do zawartości


Zdjęcie

Rysio - czyli kontynuacja produkcji DLG


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
54 odpowiedzi w tym temacie

#41 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 28 lipiec 2019 - 20:08

Moich porażek ciąg dalszy :)

 

Jestem już po 3-ciej i 4-tej próbie. Robimy postępy, ale jak dziecko, które próbuje chodzić i pada na podłogę.

 

W trzeciej próbie zrobiłem już nieco inaczej... Malując formę rozcieńczyłem bardziej farbę, narzuciłem pyłek i pozostałe czynności wykonałem jak poprzednio. Niby wszystko tak samo, ale przy odformowaniu statecznik delikatnie się przykleił i nastąpiła delaminacja materiału. Byłem przekonany, ze jest to spowodowane tym, że formę zostawiłem w samochodzie na cały dzień i wosk najzwyczajniej w świecie się upłynnił(miękki wosk). Oczywiście najpierw daję twardy(brak problemów z odformowaniem przy wygrzewaniu), a miękki dlatego, że element dużo ładniej odchodzi od formy.

 

66790935_2349718458632404_640293127487225856_n.jpg

 

67325427_472036826686224_6037153434535198720_n.jpg

 

67631325_525170801640015_7635799266367111168_n.jpg

 

 

Postęp jest, bo waga to 7.4g.

 

Za czwartym razem powtórzyłem całość raz jeszcze naklejając na natarcie tkaninkę szklaną(jak przy metodzie próżniowej). Sądziłem, że uniknę potrzeby stosowania mikrobalonu i żywicy na natarciu, aby zminimalizować wagę. Efekt wyszedł taki, że.... Znowu miałem problem z odklejeniem statecznika. Tym razem z woskami dopilnowałem, żeby było ok i dałem więcej warstw, ale efekt mam ten sam. Ponadto waga oscyluje w granicach 7.4g, także niby zaoszczędzone 0.1g, ale natarcie ma pustki powietrzne. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że mikrobalonu nie przeskoczę.

Sądzę, że przyczyna tkwi w rozcieńczalniku, który może wchodzić w reakcję z woskiem. Kolejną próbę wykonam z malowaniem standardową farbą, wyschnięciem do dnia kolejnego i dopiero zrobię statecznik. Tak jak pierwsza sztuka, która wyskoczyła bez żadnego problemu.

 

67781828_2393554650737003_6749259175420755968_n.jpg

 

Jak widać farby jest za mało, i efekt wizualny tworzy jedynie zabarwiona żywica. Przesadziłem z tym lekkim malowaniem. W najbliższym tygodniu kolejne próby...

 

Na szczęście formy da się doczyścić rozpuszczalnikiem. Odnośnie odchudzania rdzeni - nie będę już bardziej kombinować. Może w przyszłości użyję tego styroduru co poprzednio, ale wolę twardszy, bo mnie szlag jasny trafia jak dotknę palcem skrzydła i zostają ślady... Mój model ma być w miarę uniwersalny, bo projekt chce troszkę rozwinąć jak już mam formy.


  • 0

#42 wojtek-a

wojtek-a
  • Modelarz
  • 291 postów
  • Age: 48
  • SkądGent, Belgia
  • Imię:Wojtek

Napisano 28 lipiec 2019 - 21:59

Jak kiedys zaczynalem z laminowaniem, to przypominam sobie, ze gosc, ktory mnie wprowadzal w temat mowil zeby w miare mozliwosci nie rozcienczac farby i napylac nie za grubo pierwszej warstwy. Cos musi w tym rozpuszczalniku byc...


  • 0

#43 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 29 lipiec 2019 - 06:55

Wojtek masz rację. Robi się tak dlatego, że na wosku grubsza warstwa farby zaczyna "kropelkować". Ogólnie główna zasada w malowaniu mówi, że pierwsza warstwa to pyłek szczepny gęsty a rozcieńczać powinno się później. Taka warstwa pyłku zmniejsza ryzyko powstania zacieków i umożliwia pracę na wosku. Nie sądziłem jednak, że może mieć negatywny wpływ na wosk. Zrobię jak napisałem, zobaczymy co wyjdzie.


  • 0

#44 Czaro

Czaro
  • Modelarz
  • 818 postów
  • Age: 34
  • SkądWarszawa
  • Imię:Czarek

Napisano 29 lipiec 2019 - 07:34

Ryzykownie eksperymentujesz na docelowych foremnikach. Znajdź jakieś stare formy, albo zrób sobie płaską płytkę z żelkotu i kilku warstw tkanin i wtedy, eksperymentalnie dobierz właściwą kombinację rozdzielacz / lakier / żywica.

 

Na pocieszenie powiem Ci, że każdy przez to przechodzi :) Spróbuj znaleźć wosk bezsylikonowy. Można po nim malować jednowarstwowo.


  • 0

#45 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 11 sierpień 2019 - 20:36

Moich bojów chyba już końcówka...

 

Po pięciu próbach w końcu wszedł zadowalający dla mnie(konstrukcyjnie i wizualnie) statecznik poziomy.

Całość formy pomalowałem gęstą farbą akrylową(nierozcieńczaną) i nie miałem żadnego problemu z odformowaniem.

Tkaniny na jakie zszedłem:

- pasek 5mm węgla jednokierunkowego 80g/m^

- pasek 10mm carbowave 40g/m^(w ostatnim miałem akurat ścinki w kształcie trapezu, ale docelowo będzie prostokątne)

- pasek 10mm na zawias z aramidu 36g/m^

- na pokrycie szkło 24g/m^.

Do laminowania użyłem L285 razem z czerwonym pigmentem. Całość przesączona na formie, odsączona w worku próżniowym.

Na obu formach na obwodzie daję "kiełbaskę" z mikrobalonu, która idealnie odwzorowuje mi krawędź natarcia i spływu unikając pustych przestrzeni i dobrze spajając dół i górę tkanin.

Taki statecznik jest wg mnie wystarczająco sztywny.

Oczywiście na lżejszym rdzeniu wydaje mi się, że można zejść niżej z wagą, ale sprawdzę to przy próbie numer 6(zrobię ze styroduru na którym robiłem pierwszą wersję swojego DLG).

 

Podsumowując na górze numerki próby, ich waga i użyte tkaniny:

69119919_334936277382070_8790127389943267328_n.jpg

 

Ogólnie uważam, że waga 7,5g będzie powtarzalna na samym pigmencie i tym rdzeniu. Spróbuję jeszcze z inną pianką.

Dla mnie najlepszy efekt wizualny to numer 5, a tuż za nim numer 2(grubsze szkło bez farby lepiej się zabarwia pigmentem, na szkle 24g i pigmencie widać prześwity i mniej wyraźny kolor).

Zostaje jeszcze sprawdzić lżejszy rdzeń i robię kolejny z carbowave 20gm^.

 


  • 0

#46 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 20 sierpień 2019 - 21:29

Cześć!

Moich zmagań ciąg dalszy.

Walkę ze statecznikiem poziomym uznaję za zakończoną. Niekoniecznie sukcesem, ale już nie mam ochoty z tym walczyć.

Ogólnie rzecz biorąc efekt wizualny oraz wytrzymałościowy jak dla mnie jest super, ale waga niestety... 8.2g.

Całość zrobiona z carbowave 20g/m^ ze wzmocnieniem pod mocowanie. Myślę, że szkopuł polega na mikrobalonie, którego stosuję za dużo. Daję go po obwodzie statecznika i jako wypełnienie pod mocowanie śrub. Obawiam się, że zamiast wypłynąć, "kiełbaski" ze strzykawki dostają się do środka statecznika dodając zbędnej masy. Jednak nie chcę z nich rezygnować, bo krawędź natarcia i spływu jest bardzo mocna, co w codziennej rekreacyjnej eksploatacji jest jak najbardziej na plus. Cały statecznik jest sztywny i nie będzie tak łatwo niszczyć się od nieudanych lądowań. Po roku latania swoim DLG widzę, że najważliwsze są mocowania śrub oraz krawędź spływu i natarcia.

W najbliższym czasie muszę wyciąć na termoploterze wałeczki do wkładek w statecznik pionowy i będę zabierać się za pierwsze skrzydło ze szkła.

Fotki:

 

IMG_20190820_170058998.jpg

 

IMG_20190820_170130611.jpg


  • 1

#47 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 28 sierpień 2019 - 19:31

Statecznik poziomy gotowy, czas na pionowy. Metoda ta sama, pierwsza sztuka szklana. Stwierdziłem, że na rdzeń okrągły pod montaż kadłuba, nawinę nitkę węgla pod kątem 90 stopni żeby się nie rozwarstwiło i nakleilem wzmocnienie carbowave pod montaż.
Statecznik wyszedł za pierwszym razem elegancko, waga to 7,3g - jak dla mnie akceptowalna.
Wszystko byłoby ok, ale... Otwór jest trochę za mały i teraz nie nachodzi tak głęboko jak chciałem. Nie wiem czy naciąć rurkę ogonową, żeby weszło głębiej czy zostawić jak jest, co myslicie? Oprócz tego, że łatwiej będzie go połamać, nie widzę więcej wad, z wyważeniem raczej nie będzie problemu.

Zdjęcia:

IMG_20190827_165420151_HDR.jpg

IMG_20190827_171017376.jpg
  • 0

#48 Marcin81

Marcin81
  • Modelarz
  • 246 postów
  • Age: 38
  • SkądKalisz
  • Imię:Marcin

Napisano 01 październik 2019 - 23:13

Co u Ryśka???
  • 0

#49 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 09 październik 2019 - 21:42

Na razie brakuje czasu, ale...

Został zrobiony statecznik pionowy z węgla i komplet stateczników waży 15.7g. Nie ma szału, ale nie ma też tragedii, stateczniki są sztywne, mocne, dla mnie będą idealne. Szczególnie, że poziomy statecznik jest dosyć duży z racji tego, że przy projektowaniu poszedłem za radą Czarka i celowo go powiększyłem dla lepszej stabilizacji.

Przez tygodniowy pobyt na wakacjach wrzuciłem je w formy i do pieca na 60 stopni. Wygrzany laminat będzie odporniejszy na słonko w nagrzanym aucie, gdzie model przeważnie czeka na przewietrzenie - zazwyczaj zawsze go mam pod ręką.

72479114_754169148349760_7479131782965624832_n.jpg

71911934_313493372856986_1286319130076512256_n.jpg

Zrobiłem też maskownice do malowania i zrobiłem próbę. Niestety bez przytrzymania laminatu przy malowaniu robi się poduszka powietrzna, która podnosi mi moją maskownicę. Skutkuje to pojawieniem się "pyłku" w miejscu, gdzie farby być nie powinno. W kolejnej próbie spróbuję na niższym ciśnieniu i z przytrzymywaniem. Malując spód form było już lepiej, bo wiedziałem, żeby przytrzymać. Na moje potrzeby to działa wystarczająco i nie będę się bawił w każdorazowe oklejanie pod malowanie. Wyfrezowałem też skrzydełka i będę się zabierał za szykowanie rdzeni i tkanin. W najbliższym czasie powstaną skrzydełka ze szkła.

 

71718238_317301605784322_8964293081209765888_n.jpg

Na chwilę obecną muszę zrobić jeszcze jeden kadłub. Z racji problemów z ogonem(statecznik pionowy ma troszkę zbyt małe gniazdo na belkę) i nakleję po prostu na formę folię, która mi wystarczająco pocieni belkę ogonową(na samym końcu), aby statecznik wchodził lekko i nie trzeba było nic przerabiać.

 

A TERAZ DORADŹCIE...

Zastanawiam się też czy nie zrobić zdejmowanego noska. Z jednej strony upchałem to w kabince, ale wolałbym zamiast jednego rzędu leżących 4 serw dwa rzędy po 2. Byłby lepszy dostęp i wygoda, ale w sumie nie wiem czy jest sens, bo na razie to działa... Da się to zrobić, ale trzeba zrobić nosek nakładany. Przy cięższym ogonie boję się czy nie będę miał problemów z wyważeniem, a 2 rzędy serw mogłyby przesunąć SC do przodu. Czy możecie pokazać fotki jak macie powsadzane serwa w swoich DLG?

Sam nie wiem czy jest sens robić nakładany nosek czy zwykłą kabinkę.... Widzicie przewagę któregoś rozwiązania? Chodzi głównie o praktyczność.


  • 0

#50 Rafal B.

Rafal B.

    DLG konstruktor :)

  • Moderatorzy Forum
  • 573 postów
  • Age: 32
  • SkądBielsko-Biała
  • Imię:Rafał

Napisano 09 październik 2019 - 22:29

Nakładany nosek ma mniejszy opór. Plus wtedy masz lepszy dostęp do serw. Popatrz się na rcgrupsach na modele jak mają, najlepsze źródło informacji. 


  • 0

#51 Czaro

Czaro
  • Modelarz
  • 818 postów
  • Age: 34
  • SkądWarszawa
  • Imię:Czarek

Napisano 10 październik 2019 - 07:55

Kabinka za to jest łatwiejsza technologicznie do wykonania, a kadłub sumarycznie wychodzi lżej.

 

Mnie osobiście całkiem podoba się, jak to jest zrobione w NRJ. Mądrzej, niż próbowałem robić w Hero. Problemem jest jedynie niewygodna zmiana balastów, jednak w modelu rekreacyjnym nie jest to argument kluczowy.


  • 0

#52 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 10 październik 2019 - 08:12

Dokładnie na YT widziałem jak to jest rozwiązanie w NRJ i stąd moje pytanie.

Co do balastów to te akurat stosuję, także jakoś trzeba będzie to rozwiązać.


  • 0

#53 samolocik

samolocik
  • Modelarz
  • 1608 postów
  • Age: 49
  • SkądKraków
  • Imię:Piotr

Napisano 10 październik 2019 - 11:11

Tutaj Masz jak to jest zrobione w Fireblade https://www.youtube....?v=6iwJ0RaDPbQ 

Ja bym na razie zostawił kabinkę o ile dostęp do serw jest dobry i ew. pomyślał jak mocować balast, może tak ja w FB po przeciwnej stronie niż serwa?


  • 0

#54 Marek:D

Marek:D
  • Modelarz
  • 303 postów
  • Age: 28
  • SkądBielsk Podlaski
  • Imię:Marek

Napisano 10 październik 2019 - 21:26

Piotr rozmieszczenie serw jak u mnie, ale można zrobić większą dziurę do rewizji. Myślę, że sposób montażu serw zostanie przewidziany dopiero po złożeniu całego modelu i wstępnym wyważeniu. Rozwiązanie z FB przemawia za mną bardziej ze względu na mniejsze dziurawienie kadłuba. Najbardziej spodobał mi się patent z nałożeniem termokurczki na serwa i przyklejeniem ich na stałe. Tutaj jeszcze pomyślę, bo moje aktualne rozwiązanie pozwala na wyjmowanie serw. Co więcej jak dla mnie konstrukcja noska z aramidu i węglowa półka to nieporozumienie - ja zrobię ażurową kosntrukcję ze szklanego laminatu epoksydowego. Myślę, że jednak pokuszę się o zrobienie nakładanego noska zamiast kabinki. Te kilka gram mnie nie zbawi a dodatkowo dociąży nos, ze względu na niezbyt lekkie stateczniki :)

PS myślałem też o takim montażu:

http://www.rc-sailpl...ladiator2_e.htm

Największym problemem jest to, że mam serwa z mocowaniami jak w standardzie a nie takimi przykręcanymi do płaskiej powierzchni.


  • 0

#55 samolocik

samolocik
  • Modelarz
  • 1608 postów
  • Age: 49
  • SkądKraków
  • Imię:Piotr

Napisano 11 październik 2019 - 06:07

Cześć Marek, to rozwiązanie mocowania serw z Twojego linku jest chyba wyłącznie podyktowane wielkością użytych serw i nie do końca jest fajnie zrobione. Ale technologicznie jest proste i do wykonania przez każdego. Gdybym miał to sam zrobić to spróbowałbym inaczej w zależności od posiadanych serw.

 

Osobiście nie mam nic przeciwko i sam wielokrotnie używałem koszulek termokurczliwych lub papierowej taśmy malarskiej na serwa a potem CA lub klej epoksydowy. Ewentualnie jak nie zależało mi na wadze i było dużo miejsca to klej na gorąco. Generalnie jestem za, ponieważ po rozcięciu termokurczki serwo łatwo wychodzi.

 

Co do wyważenia to w FB w wersji z pełnym rdzeniem musiałem doważać tył.

Rób co Ci pasuje, jak będzie miejsce na wyposażenie to serwa i resztę się zainstaluje w taki, czy inny sposób :)


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych