Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/28/2020 in all areas

  1. 10 points
    Czołgiem Panowie Udało mi się dziś oblatać coś takiego: Czujne oko, obeznane z rynkiem szybowcowym rozpozna raczej od razu - jest to produkcja ArtHobby. Jednak, tym razem jest z pewną znaczącą różnicą, którą najlepiej widać na rysunku: Czyli jest to pierwszy model od ArtHobby zaprojektowany przeze mnie I nie powiem - jestem z tego układu zadowolony, bo jak bardzo bym nie lubił projektować wyczynowych modeli, to jednak grono ich odbiorców jest mocno ograniczone. A ArtHobby zasięgi ma zdecydowanie większe, bo i półka cenowa jest, jak i modele prostsze w obyciu. Sam zaś model powstał jako odpowiedź na to co mnie dręczyło w większości modeli z ArtHobby. Tzn. Pan Jasiński lubował się w konstrukcjach powolnych, majestatycznych itp. Ja tego podejścia nie uznaje - każdy szybowiec, czy to termiczny, czy zboczowy, czy all-arounder ma mieć zakres prędkości, choćby po to, żeby dolecieć do termiki. I stąd wynika konstrukcja tego modelu - pełna mechanizacja płata, profil przystosowany pod aktywną pracę klapami (czyli współpracuję z kompletem miksów), szeroki użyteczny zakres klap i profil który bez wychylonych klap jest w ustawieniu prędkościowym (zresztą - na rysunku macie nastawy klap) Celem było stworzenie modelu który jest i szybki na przelocie i powolny w krążeniu. I na tę chwilę wiele wskazuje, że założenia udało się wykonać. Tzn. odkąd prototyp powstał to najbardziej lotna pogoda była dziś. Więc oblot odbył się wietrze rzędu 12m/s z porywami do 18m/s. Innymi słowy wrony już chodzą piechotą, a tym modelem spokojnie mogłem polatać sobie podstawową akrobację szybowcową i nawet wykręcić jedną termikę. I to mimo niskiej wagi (coś koło 600g do lotu) I to wszystko z ŚC wyznaczonym na zasadzie "wrzuć pakiet w kadłub i rzuć model w zboże " . Przyznam się szczerze, że dawno mi żaden fornirzak tyle frajdy nie sprawił i nie mogę się doczekać na pogodę która pozwoli na porządną regulację i porządne wlatanie się model. I na tym póki co współpraca z AH mi się nie kończy, mam dalej sięgające plany. Nasz następny wspólny projekcik, to będzie model dedykowany do F5J. I tam planuje więcej pozmieniać niż skrzydła i aerodynamika. F5Jtka powinna mieć sporo zmian już na poziomie technologicznym, z nowym bardziej smukłym kadłubem, inną technologią wykonywania stateczników, czy inną belką ogonową. Oczywiście - cena wciąż jest ważna, więc skrzydła pozostaną jako styro-fornir. Ale na zawody będzie się już nadawać
  2. 9 points
    Dla tych co przegapili: https://vod.tvp.pl/video/bylo-nie-minelo,26102020-1650,50196184
  3. 8 points
    Trochę się wlecze, zwłaszcza recenzja. Jak pisałem, Profesor robi to pro publico bono. Dostałem już pierwsze uwagi do książki, głównie zmianę układu rozdziałów, uzupełnienia pewnych zagadnień, zwłaszcza w odniesieniu do nowych przepisów. Poprawki zrobione, przekazane do Profesora. Nowy spis treści:
  4. 7 points
    Pierwsze koty za płoty. Ruszyłem na dobre. Sam kit się składa jak dobre klocki także tutaj nie ma o czym mówić. Mój wkład w budowę jest znikomy, ale zacząłem robić pierwszą cześć kanałów dolotowych do silnika. Na ten fragmencik poszło prawie bez odpadowo 3 deski balsy. Do środka mieści się dłoń więc jak wyschną to je lekko podszlifuje do gładkości. Aby ciągnąć kanały dalej muszę poskładać szkielet do końca i tu pojawia się problem gdyż mam za krótki stół. Jutro muszę skoczyć do marketu budowlanego i przedłużę go o metr. Dobrze ze jest miejsce.
  5. 7 points
  6. 7 points
    Arek - miałem się nie udzielać w Twoich wątkach - ale wygląda na to, że całe swoje doświadczenie z pilotażu opierasz na lataniu kilkoma piankowymi modelami. Modele konstrukcyjne/laminatowe/drukowane pokryte na gładko latają ZUPEŁNIE inaczej or piankowców. Tak jak pisał Jarek. Dopóki nie przelecisz się takim Twoje doświadczenie jest porównywalne do wypowiedzi kierowcy gokarta, że przecież autobusami, tirami i innymi samochodami to jeździ się łatwiej... Mój syn objeżdża mnie na gokartach z palcem w nosie - ale w 2.5T terenówce już nie jest taki pewny...
  7. 7 points
    No i doczekaliśmy się oficjalnego filmiku z naszego pikniku autorstwa Adama mam nadzieję , że się spodoba
  8. 6 points
    Tak więc użytkownicy którzy widzieli Sd.Kfz 222 z marca pewnie mnie pamiętają. Tym razem stwierdziłem że przydałoby się mieć WPL-a tylko pływającego. A do tego nałożyć jakąś pasującą do reszty budę. W ten sposób powstał BRDM 2 w skali 1/16 na podzespołach WPL B24. Podwozie zostało mi po przeniesieniu budy z B24 na podwozie gąsienicowe. Trochę danych technicznych. Wszystko jest w metalu, silnik 370 jednobiegowy (uważam że ta przekładnia jest najtrwalsza z wszystkich dostępnych), cała buda uszczelniona do góry do wysokości wieży. Światła wszystkie sprawne i świecą. Dałem celowo diody barwy ciepłej by pasowały trochę do epoki. Szperacz na serwie więc obracany 180 stopni na boki tak samo jak wieża. Dlaczego wieża tylko 180 stopni a nie 360? Ponieważ w planach miałem założenie kamery FPV z starego drona która nie ma nie wiadomo jak wielkiego zasięgu ale za to obraz po WIFI na telefon w 720p. Z tego tytułu nie chciałem bym przypadkiem ukręcił kable. 2 włazy na górze otwierane oraz 2 tylne od silnika w celu włożenia pakietów. Napęd chciałem zrobić jak w prawdziwym poprzez wyprowadzenie wału i osadzeniu na nim śruby lecz rozmiary oraz kąty nie pozwoliły by działało to sprawnie a nie mogłem sobie pozwolić że po przepłynięciu 2m szlag trafi napęd. Tak więc wyprowadziłem krótki wałek i na niego założyłem śmigło z drona. Do skręcania w wodzie posłużą koła. Mają one odpowiednią średnicę by wpłynąć na tor płynięcia. Model nie jest wykonany jakoś idealnie 1:1 ale ma on jeździć w terenie. Dodatkowo prace utrudniała skala ponieważ miejsca po uszczelnieniu i sklejeniu wszystkiego dużo nie ma. Dojdą jeszcze pewnie jakieś dodatki i kosmetyczne przeróbki. Na koniec całość porządnie zostanie pokryte lakierem matowym bezbarwnym by jakoś całość wzmocnić dodatkowo. 20201022_220211.mp4
  9. 6 points
    Poleciał!!! Lata świetnie! filmik: Marnie wyszło, ale coś tam jest... Sam byłem i nie miał kto filmować. Kamerkę miałem przyczepioną do okularów i trochę źle się ustawiła. Na oko ciężko trafić żeby było dobrze. Tak jak pisałem, model lata świetnie. Wogóle nie czuć tej masakrycznej wagi w locie. Oderwał się lekuchno jak na mój gust. Lekkie trymowanie lotek - kładł się trochę na lewo. OK. Później wysokości. To mnie trochę zdziwiło. Musiałem podciągać bo cały czas dążył ku ziemii, mimo tego że gaz miałem oddany na full. Moze jednak wyważenie jest zbytnio "przednie"? Chociaż ustawione według przykazań, na 65mm od natarcia... Nie wiem. Po tych lekkich trymach juz latał bardzo łatwo i lekko. Jeszcze wydaje mi się że wychyły miałem zbyt duże ustawione, przynajmniej jak do pierwszego lotu. No ale to w miarę wlatania się w model zawsze wymaga jakiejś poprawki. Najgorzej że silnik zgasł. Po ujęciu gazu... Był chyba jeszcze zbyt bogato wyregulowany. No ale model bez problemu dał się sprowadzić i wszystko było by dobrze gdybym trafił w pas. Niestety nie dociągnoł. Zabrakło 2-3m do asfaltu. Na szczęście siadł w miarę poziomo, no ale kapotaż byl nie unikniony. Uszkodzenia niewielkie. Uszkodzone lekko poszycie lewego płata i niestety wyłamał się statecznik pionowy. Gdzieś u nasady. Rusza się. Jeszcze nie patrzyłem dokładnie. Piszę wrażenia na gorąco... Model na teraz do lekkich napraw. No i wymaga jeszcze regulacji. Ale lata świetnie!!! Jest motywacja żeby go dokończyć, wycackać... Marcin, doskonały projekt!!! Dzięki wielkie właśnie dla Marcina i Leszka za stworzenie tak świetnego zestawu i umożliwienie mi budowy i latania PZL P-11c!!! To wielka przyjemność i satysfakcja jak dla mnie!!!
  10. 6 points
    Jeszcze kilka małych poprawek i oklejanie
  11. 6 points
    Juniory dwa -Piła lotnisko.
  12. 5 points
    Witam Coby zająć się trochę w tym zwariowanym czasie zabrałem się za klasyka do akrobacji z lat 70-80 ubiegłego wieku. Chyba najbardziej znany z tamtego okresu model akrobacyjny konstrukcji Hanno Prettnera - Curare, w oryginalnym rozmiarze pod silnik 10ccm. Napęd to Webra 61 z gaźnikiem Dynamix i rurą rezonansową, chowane podwozie i klapo-hamulce do lądowania.
  13. 5 points
    Budowa kajaka idzie dość szybko, jednak kit to spore ułatwienie ale ciężko wprowadzić swoje poprawki. Kształt kadłub ma pewne uproszczenia których nie sposób przeskoczyć. Coś za coś. Zrobiłem całe górne poszycie przedniej części kadłuba teraz biorę się za tył.
  14. 5 points
    Ale za to niedziela... Niedziela przywitała nas wiatrem. I pobudką jakoś po 6 rano. Na zbocze ja z Pawłem wybrałem sie na skróty i przejście tych 800m od auta było nie lada wyzwaniem, ponieważ z tobołkami musieliśmy sie przebujać przez wiatr wiejścy nam w twarza z prędkością ponad 50km/h. Nie był to łatwy spacerek. Na zbocze zwane ... Windtunelem Loty zaczęliśmy punktualnie o 9tej przy wietrze dochodzącym do 15-18ms. I prosze Państwa piękne słoneczko umilało nam ten poranek. Waga modeli oscylowała wokół 4kg +-200g, a prędkości były całkiem niczego sobie. Loty były jeden za drugim, bo gdy tylko model odszedł za ostatnią baze był włączany czas startowy. Co oznaczało że lataliśmy mniej więcej co 35-40 minut. Ochroniarze blokowali plażę pod klifem dla spacerowiczów - i dobrze bo parę modeli się zwinęło w korka i z pędem rozbiło sie o kamienia na dole. Niestety powodowało to drobne przerwy w lotach (szczególnie po godzinie 12tej) gdy co pewien czas byli przepuszczani spacerowicze. Wojtek jako że leciał z nas jako pierwszy około 9:05 już był po pierwszym swoim locie w którym ustanowił swoją życiówkę. Potem śmigał Paweł, Pior i Ja. Mój lot to taki pampersowaty - czyli mokro w gaciach. I ze względu na osiągane przed nosem prędkości modelu, ale i nie wiedzieć czemu z nerwów. Nie pamiętam kiedy mi sie tak ręce trzęsły. Dobrze że model był na koniec cały Ale jakoś udało się wylecieć 36sek. W kolejnych lotach walczyliśmy jak lewki, ale to jednemu to drugiemu, to trzeciemu a na koniec temu czwartemu udawało sie nie trafić w bazę. Co niestety kosztowało Wojtka pierwszą dziesiątkę. Ja jestem zdegustowany swoimi lotami i miejscem, ale po roku jaki był, taki był trzeba sie cieszyć z wszystkiego. Choć to mierne usprawiedliwienie. Ważne że jako tako odczarowałem Windtunel (bo ostatnim razem wiało mocniej a co bym nie robił i jakim modelem bym nie leciał to zawsze miałem czas około 42sek ). No i plus jest taki, że wiem co muszę pozmieniać ... dużo tego nie ma. Jednak po tym wyjeździe najbardziej jestem zadowolony z Wojtka. Jak na pierwszy wyjazd zagraniczny na poważną imprezę w poważnym miejscu, zajął bardzo dobre miejsce (a mogło być jeszcze lepsze) i zdobył przyzwoite punkty. Chyba nikt z Polaków nie miał takiego wejścia w zagraniczne imprezy. Co rokuje bardzo dobrze na przyszłość. Jeśli nie rewelacyjnie. No i co najważniejsze był lepszy ode mnie i do tego latał bardzo równo i powtarzalnie. Troche szlifów i będzie ciężkim orzechem do zgryzienia dla konkurencji...a tyle razy pisałem, żeby tym ze Stalowej i okolic nie dawać modeli, bo będziemy mieli problemy Teraz pozostaje tylko napisać ... idzie nowa jakość w polskim lataniu W przeciwieństwie do bylejakości, która bywała. Idzie prawdziwa dobra zmiana, w rozumieniu dobrej jakości, a nie w rozumieniu pudrowania pryszczy na dupie Paweł lata coraz bardziej stabilnie i co najważniejsze już bez strat i w locie i przy lądowaniach. Jest dobrze A Piotr robił wielkie oczy ... bo poznał całkiem inny świat efczyefa, niż ten który jest dostępny dla kolegów, którzy latają tylko w kraju na naszych pagóreczkach, góreczkach i zboczusiach. A co koledzy powiedzieli na koniec...no powiedzieli że trzeba trenować Zawody zasłużenie wygrał Andreas, przed Sorenem, który z synem nieźle mieszali. Zabawne że znacznie rozwinął sie przy wspólnym lataniu syn, ale również tato. Fajnie sie ogląda jak cała rodzina jeździ razem i uczestniczy w zawodach. Wyniki sa tutaj: http://f3xvault.com/?action=event&function=event_view&event_id=1881 Trochę filmików jest tutaj: A reszta fotek tutaj:
  15. 5 points
    Dzisiaj 11ka znowu polatała. Narazie spokojnie, trochę asekuracyjnie... no ale lata ładnie. Świetny model! I podoba mi się bardzo Drugi lot: Muszę jeszcze przyzwyczaić się do kołowania na płozie. Znalazłem też przyczynę gaśnięcia silnika. Króciec na tłumiku jest zbyt gruby, wężyk pękał na końcu i spadał. Nie było ciśnienia w zbiorniku. Kolejny lot: Tutaj start trochę skiepściłem... No ale sam model tak jak pisałem ma świetne właściwości lotne i nawet wiele wybacza, jak widać... Jeszcze muszę się wlatać. Szkoda tylko że sezon się kończy i z pogodą już teraz może być różnie... No ale będzie czas żeby dopieścić model. Dorobić resztę wyposażenia kabiny itp.
  16. 5 points
    Szanowny Kolego Leszku, wyglada na to, ze chciales z polotem zablysnac, ale wyszlo, jak wyszlo, a wiec bardzo marnie i skonczylo sie stekiem bzdur. A stalo sie tak dlatego, iz na temat profilu Wicherka zdajesz sie wiedziec co najwyzej tyle, ile wydedukowales z obrazka w ksiazce Schiera. A to zdecydowanie za malo, by korygowac innych. Po pierwsze, profil zastosowany przez Schiera w Wicherku posiada oznaczenie R. Schier uzyl tego oznaczenia dla profilu Wicherka w ksiazce ABC miniaturowego Lotnictwa. W ktorym miescu? Poszukaj we wlasnym zakresie - moj czas jest zbyt cenny, by Ciebie w tym wyreczac. Ale mialo to miejsce nie tylko we wspomnianej ksiazce - patrz zamieszczony dalej dokument. Co oznaczaja liczby wchodzace w sklad oznaczenia profilu, zapewne sie juz domyslisz. Jesli nie - zapytaj. Po drugie, na podstawie Twoich chybionych wywodow wnioskuje, ze zapewne nie masz zielonego pojecia, skad profil Wicherka otrzymal oznaczenie R. Otoz polskie slowo promien brzmi w lacinie radii, w jezykach angielskim badz niemieckim radius. Stad w matematyce i technice przyjelo sie oznaczanie promienia literka R. A poniewaz wierzch profilu Wicherka tworza dwa luki, ktorych charakterystyczna wielkoscia jest wlasnie promien (radii), nietrudno wywnioskowac, skad oznaczenie promienia w postaci literki R trafilo do nazwy tego profilu. Po trzecie, Schier nie wytrzepal tego profilu z rekawa ograniczajac sie jedynie do bezmyslnego (dokladnie tak daje sie zinterpretowac Twoja wypowiedz) narysowania go, jak napisales, "w 20 sekund przy pomocy cyrkla", lecz geometrie profilu zapozyczyl od japonskiego aerodynamika, pana S. Suzuki. Ze strony Schiera, na narysowaniu tego profilu "w 20 sekund" sie wiec nie skonczylo. Mianowicie Pan Suzuki przeprowadzil badania aerodynamiczne rzedu profili typu R, natomiast Schier dla wlasnych potrzeb przeanalizowal wyniki tych badan porownujac je z wlasciwosciami innych profili i dopiero to pozwolilo mu dokonac wyboru profilu R dla Wicherka. Proponuje poczytac zamieszczony w innym miejscu przez kolege Pioterka artykul na ten temat, ktory pozwalam sobie tutaj przytoczyc: Profil Wicherka.pdf Po czwarte, zarowno nazwa, jak sam wybor profilu Wicherka zdecydowanie nie byly dzielem przypadku badz radosnej tworczosci. Schier majac wyniki badan nie musial nic liczyc, ale to jeszcze dlugo nie oznacza, ze kierowany jedynie fantazja narysowal prosty profil i uznal sprawe za zamknieta. Wybor profilu poparty byl analiza jego wlasciwosci aerodynamicznych dokonana na podstawie wynikow badan S. Suzuki - patrz dokument wyzej. Pan Schier doskonale wiedzial, co robi i dlaczego. Po piate, XFLR5 stwarza nam dzisiaj latwa mozliwosc weryfikacji dokonanego przez Schiera wyboru profilu i zdecydowanie potwierdza jego trafnosc w ramach dokonanych przez Schiera zalozen, a wiec latwosci budowy w polaczeniu z akceptowalnymi wlasciwosciami aerodynamicznymi. Tyle odnosnie zarzutu insynuacji. Po przeczytaniu Twojego posta rece mi opadly. Na braku wiadomosci mozna sie szybko "przejechac". Dlatego moja rada dla Ciebie: w przyszlosci postaraj sie bardziej krytycznie zweryfikowac Twoj zasob wiedzy, zanim zaczniesz pouczac innych, badz nawet przypisywac Schierowi stworzenie profilu Wicherka w oderwaniu od mozliwosci analizy jego wlasciwosci aerodynamicznych. Wieslaw Schier na takie traktowanie z cala pewnoscia nie zasluzyl. Chcac byc zlosliwym, a jednoczesnie czyniac zadosc Twojemu porownaniu z Ooni, moglbym pozwolic sobie na zapytanie, czy od dzisiaj moge Ciebie nazywac murzynem? Ale z najzwyklejszej grzecznosci tego nie zrobie.
  17. 4 points
    Witam Cieszę się, że się podoba model. Mam taką Weberkę.
  18. 4 points
    Część dalsza walki z oporną materią.
  19. 4 points
    o kurcze .... słyszałem, że kartki przychodzą pocztą po kilku latach ale żeby 7 lat ktoś czekał na odpowiedź na internetowym forum to nie słyszałem ms
  20. 4 points
    Skleciłem krótki film z lotów na lotnisku w Pile. Na końcu incydent z lądowaniem ze zgaśniętym silnikem. Mam nieszczelność w instalacji ale nie wiem gdzie. Zgasł w locie na plecach a UAT był pusty. Chyba to już ogarnę dopiero wiosną przed nowym sezonem.
  21. 4 points
    Myślisz Arku, że ci panowie "w czerwonym" wpadli tu pooglądać przy piwku pokazy czy zostali zaproszeni w innym celu?
  22. 4 points
    PT Panie i Panowie ( Panie bo też na Forum bywają), Wicherek u częsci Kolegów podnosi w negatywny sposób ciśnienie a u innych ( jak u mnie ) uruchamia miłe wspomnienia początków modelarstwa. Tu podkreslę ,że budowałem Wicherka parokrotnie, ostatnią powiększoną wersję W-25 2.0 , napędzaną MVVS-em 6,5 cc opisywałem Czarkowi... Wicherek, jak to pisał W.Schier naprawdę jest modelem uniwersalnym , mimo ,że jak mawiała Babcia Hermenegilda jak coś jest uniwersalne czyli do wszystkiego to jest do niczego....Wicherek jest wyjątkiem potwierdzającym tę regułę. A profil ??? jest taki jaki jest, ale można go zmienic na Clarka, NACA ...nawet na symetryczny, można zwiększyc rozpietośc , poszerzyć kadłub, zwiększyć ramię statecznika,,, Dodać lotki, klapy...i będzie zawsze latał...................mozna go nawet z Depronu wystrugać i latać nim w hali... Więc pax Panowie bo szkoda nerwów............. i tyle samo lądowań co i startów ....Wicherkiem oczywiście bo tu nie chodzi o adrenalinę tu przykład tego co można z Wicherkiem zrobić a dla malkontentów, sceptyków róznej masci i szyderców wszelakich polecam to co poniżej :
  23. 4 points
    Adrian, latamy na łonie przyrody i to my jesteśmy intruzami. W niedzielę polataliśmy w trochę większym gronie. Pogoda była wymarzona. No i najważniejszy punkt programu: udany oblot Wicherka Big
  24. 4 points
    oblot był film będzie
  25. 4 points
    I jeszcze kilka moich fotek z tego dnia... Mikromodele też przeszły same siebie, i chociaż na filmach akurat tego nie widać, ale po regulacji wykonały długie loty aż do linii lasu za drogą po drugiej stronie lotniska !! To potwierdza teorię, że małe też jest sprawne i piękne !!! VID-20201011-WA0002.mp4 VID-20201011-WA0004.mp4 20201011_150026.mp4
  26. 4 points
    Kiedy zrozumiecie, że Arkadiusz, to żywy przykład niereformowalności? I jego prawda jest bardziej "mojsza" od Waszej prawdy?
  27. 4 points
    Co ty za bzdury piszesz. Według ciebie poduszkowcem (ogromna bezwładność) jest łatwiej sterować niż bolidem na slickach (ogromna przyczepność). W tych wywodach cały czas brakuje współczynnika ciężaru kupy w gaciach generowanej podczas lotu samolotem za 20tys z silnikiem za 10tys.
  28. 4 points
    taki mały przerywnik w pracach nad silnikiem koledzy z zagranicy po wstawieniu fotek na grupy fejsbukowe są dość mocno zainteresowani smigłami a na chwilę obecna mam ich 12szt ktoś z was jest chętny na śmigiełko?
  29. 4 points
    Witam serdecznie wszystkich modelarsko zakręconych ! Wprawdzie zupełnie nie nadaję się do elektronicznego sposobu komunikowania, ale - obiecałem Markowi Rokowskiemu, że podzielę się sposobem mojej interpretacji jego modelu PZL 130 Orlik. Mam cichą nadzieję, że zaakceptujecie moją ponowną obecność na Forum, a w relacji z budowy tego wspaniałego modelu ktoś znajdzie inspirację do swoich rozwiązań. Pozdrawiam - Jurek
  30. 3 points
    Cześć Wszystkim, Cel: zwiększenie ilości relacji z budowy modeli i zachęcenie w ten sposób do budowy innych. Zachęcenie w ogóle do wstawiania relacji na forum osób, które jeszcze tego nie robiły, Konkurs budowy modeli niezależnie, czy pływające, czy latające, czy też jeżdżące z super prostymi zasadmi: regularna relacja z budowy na forum zakończona zbudowanym modelem spełniającym założone funkcje, nagrody losowane wśród tych, którzy ukończyli budowę, wyczyszczenie wątków budowy ze zbędnych komentarzy po zakończonej budowie, sponsorzy to my, ja mogę zadeklarować nagrodę wartości ok. 100pln Pozdrawiam Piotr
  31. 3 points
    ja ??? oczywiście....mówisz, masz......" każde działanie ma swoje następstwa" czyli "każda akcja równa się reakcji" edit Paweł parę postów wyżej doskonale pokazał niuanse pomiędzy wyrazami i jakże rózne ich znaczenie.Język rosyjski ma wiele pułapek , napiszę fonetycznie bo nie wszyscy znają cyrylicę kawior( pol) to po rosyjsku ikra kawior( ros) to polsku dywan krawat'( pol) to rosyjsku łóżko krzesło (pol) to po rosyjsku stuł fotel ( po) to po rosyjsku kriesło portfel(pol) to po rosyjsku teczka ale clou wszystkiego to taka scena która miała miejsce w jednym z Lenigradzkich hoteli ( lata 70 te ).. recepcjonistka pyta gościa hotelowego "Kak wasza familia ? i tu pada odpowiedz "spasiba, wsie zdarowy " mina recepcjonistki bezcenna itd
  32. 3 points
    Buduję dalej. Skończyłem część ogonową. Polecam płyn do okien, średnia balsę można zwijać jak papier co widać na fotkach. Wkleiłem nakrętki kłowe m6 do śrub mocujących kadłub oraz m5 do konsoli w której będzie napęd steru wysokości. Zostało wkleić statecznik pionowy no ale najpierw trzeba go poskładać.
  33. 3 points
    Nie. Oceniłem Wasze zachowanei w tym wątku. I zdania nie zmieniam, próbując usprawiedliwiać atak w tym wątku zachowaniem w poprzednich wątkach, tylko potwierdzasz moją tezę. Prędkość to tylko jedna ze składowych. Dodatkowo zewnętrzne drgania mechaniczne sprzyjają flatterowi. W efekcie nawet przy niewielkiej prędkości potrafi dojść do wzbudzenia. Utrzymanie zaś drgań wymaga sporo mniej prędkości, niż ich wywołanie. Nawet kiedy w Polsce robiono próby flatterowe szybowców w locie (swoją droga - gdybym ja miał testować flatter w szybowcu w którym wożę swój tyłek, to sam bym sobie skręcił kark. Po co komu kroki pośrednie?) to nie rozpędzano się do prędkości granicznych tylko wywoływano je z zewnątrz, np. ciągnąc za linkę.
  34. 3 points
    Jako, że po tygodniu deszczy dziś było dosyć ładnie to nie wytrzymałem i wybrałem się sprawdzić mojego nowego Vertigoo. Jeszcze potrzebuje podmalówek w różu, ale do latania mu to nie potrzebne było. Powiem tak dawno albo wcale nie latałem tak dobrym szybowcem, a niektórzy mogą rozpoznać, że nie jest to nówka tylko model powiedzmy po lekkich przejściach
  35. 3 points
    Technologia montażu mnie zaskoczyła i musiałem drukować nowe części kadłuba . Nie można sklejać kadłuba przed uruchomieniem sterowania steru kierunku i wysokości , bo kompletne brak dojścia do mechanizmów . Tak samo lotki część środkowa do której mocujemy skrzydła trzeba uruchomić , a na koniec można całość sklejać . kierunek wysokosc.mp4 lotki.mp4
  36. 3 points
    Minął tydzien. Skończyłem kanały i do końca złożyłem szkielet kadłuba. Troszkę szło powoli bo w między czasie musiałem przedłużyć stół. Teraz zacznie się prawdziwa walka z poszyciem. Mam dość twardą balsę także trzeba będzie giąć na mokro. Zurzyłem już 9 desek. 40 raczej nie wystarczy na sam kadłub.
  37. 3 points
    Oj latam jak stara baba I to nie wina modelu że nie lata w słabo-średnich warunkach tylko jego obsługi. Na dodatek przykrzaczyłem i jeszcze dostałem -100pkt za lądowanie Do tego były pewne rozbieżności odnosnie balastowania. Ale ogólnie jst fajnie i dobrze się bawimy. Był gorąc i piękna pogoda. Wiatr od 5 do 8ms. Może w ostatniej kolejce było trochę mocniej.
  38. 3 points
    Dwie fotki z "takielunkiem". Będą jeszcze napędy górnych lotek i kilka drobiazgów. Ostatnie te wszystkie prace, to dodawanie oporników- elementów dających opór aerodynamiczny, no ale nie może być tylko samej siły nośnej- opór musi być. Zwłaszcza w dwupłatowcu!
  39. 3 points
    Co jest napisane to widzę doskonale, ale w kolejnym poście udowadniasz wszystkim tu obecnym, że sam nie rozumiesz/nie rozróżniasz zjawisk być może na pierwszy rzut oka mających podobny przebieg lecz diametralnie różne przyczyny... Sorry, ale nie mogę sobie podarować darcia łacha w tak ewidentnym przypadku motania się we własnych wypowiedziach jak to właśnie zaprezentowałeś nam wszystkim dzisiejszego wieczora :-))) Jeśli nie wiesz dlaczego, to przeczytaj co jest napisane nad moim zdjęciem profilowym. Ubawiłem się setnie, już dawno nie było takiej okazji Niektórzy nie wiedzą kiedy dać sobie spokój, a później narzekają, że się ich atakuje w "tak przebrzydły sposób"...było pchać palce między drzwi? Teraz Kolego idziesz po bandzie: "Zwykła zawiść ludzka nic więcej" Wytężam wszystkie swoje szare komórki i nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie czego ja mogę Tobie zawiścić? Wiem, wiem późna już pora więc umysł pracuje na zwolnionych obrotach... Ale patrząc na to z innej strony, mam przeczucie graniczące z pewnością, że gdy niektórym osobnikom przestaje wystarczać argumentów to zaczynają swojego interlokutora obrażać... No cóż i tak bywa. Życzę wszystkim spokojnej nocy i obiecuję więcej się w tym wątku nie wypowiadać.
  40. 3 points
    Swoją teorię Arkadiuszu możesz między bajki włożyć. Jeżeli płat nie wpada we flatter bez obciążenia to tym bardziej nie wpadnie w niego z dodatkowym obciążeniem końcówek i tyle w temacie. Ponieważ to właśnie dodatkowe obciążenie zmniejsza ryzyko wystąpienia tego zjawiska... Co więc chciałeś sprawdzać?
  41. 3 points
    W przerwie między deszczami, po poprawkach skłonów silników, udało się dokonać oblotu. Przestroga i uwaga moja jest taka, że silniki należy mocować na przyklejonych gondolach do skrzydeł, a uniknie się mnóstwa problemów. Regulacja skłonu wyeliminowała pokonywanie zakrętów bokiem i ustabilizowała model. Lataliśmy bez dodatkowego obciążenia, z ustawieniami sterów o małych wychyleniach. Wiesław, wydaje mi się, że w przypadku silników przeciwbieżnych na każdym ze skrzydeł wykłony nie są konieczne bo momenty się znoszą. Niemniej dziękuję za pomoc i wpis. Podsumowując, Halifax jest dość szybki (lataliśmy na 1/2 gazu), jest bardzo stabilny, łatwy w pilotażu. Uważam, że nadaje się do walki, ale niekoniecznie będzie w tym „mistrzem”. Cztery silniki to obiektywna trudność, tak w budowie jak i podczas lotu – w zawodach szczególnie. Zobaczcie jak powoli wykonuje beczkę i pętlę. Można je poprawić większymi wychyleniami sterów, czego jeszcze muszę popróbować. Trzeba pamiętać, że to bombowiec. Gdy zwiększę jego zwinność straci swój majestat. Marek wypalił piękny model, cieszę się, że go mam, ale walczył będę innymi z mojej kolekcji. Czy polecam? Jako samolot rekreacyjny, do pokazów tak, na 100%. Niesamowicie lata się czterosilnikowym kombatem. Kuba, przepraszam, że nie od razu odpisuję na Twoje pytanie. Wszystkie moje modele maluję wodnymi pigmentami lakierów samochodowych, bardzo miękkim pędzelkiem. Nie używam szablonów, a ostre przejścia kolorystyczne powstają na skutek różnicy kolorów. Pozdrawiam. Marek
  42. 3 points
    Nie będę zanudzał Sz.Publiczności, już chyba ostatni filmik z lotów. Kombinuję ciągle z różnymi bateriami i ich położeniem, dziś lot z lekką bat umieszczoną pod maską silnika - ciągle ciężki na ogon ale kurczę podoba mi się jak wolno lata. Jeszcze tylko jedno o papierze koreańskim - model odbył już ponad 20 lotów i dopiero dziś zobaczyłem pierwszą "ranę", ale to pewnie trz wynik małej wagi modelu. Pzdr. M
  43. 3 points
    Dobra dobra, wiem - już myśleliście że temat umarł (a może nawet i ja, hehe), ale nic z tego. Jak to mówią co się odwlecze to nie uciecze a ja zawsze kończę co zacząłem (może tylko czasem trochę dłużej to w modelarstwie trwa). Od ostatniego wpisu trochę się podziało, nie jest to może spektakularny postęp ale wiecie jak to jest - a tu trzeba zrobić taras, a tu taki oto osobnik okupuje modelarnię non stop i chce by mu pomagać i go uczyć (co zresztą czynię ze szkodą dla projektów takich jak Mustang): Albo czekają na skończenie inne wynalazki takie jak ten, który w końcu doczekał się oblotu (takie toto do bezstresowej zabawy, pewnie za rok, dwa dosiądzie go Szymek, bo już dzielnie pomyka po niebie Pionieerkiem. Ale do rzeczy, co się zrobiło: Ano statecznik poziomy dostał stery (poniżej jeszcze bez pokrycia górnego, żeby pokazać konstrukcję); Tenże sam statecznik dostał też pokrycie, zakończenia a stery dostały przeciwwagi, a teraz grzecznie czeka na pokrywanie tkaniną szklaną: Zrobiło się podwozie tylne, chowane i amortyzowane na wzór tego z Robarta, które jest na planach Ziroli'ego (tak tak, wiem, nie jest do końca makietowe...ale to będzie taka ćwierćmakieta). Wszystko oczywiście jak to u mnie tradycyjnie ręcznie (poza użyciem tokarki np do planowania powierzchni, wiertarki i mojej ulubionej metody z frezarką górnowrzecionową do drewna pokazywanej kilka postów wcześniej) Najpierw widelec: Potem płytka mocowania (wcześniej jak wiecie z poprzednich postów rzeźbiłem ją z marketowego kątownika z aluminium ale okazało się być zbyt miekkie i nie budziło mojego zaufania więc na szybko zrobiłem formę pod wersję węglowo - kevlarową): Potem jeszcze kilka drobnych elementów (śrubka z amortyzatora jest już aktualnie docięta bo udało mi się po wielu próbach dobrać właściwą sprężynę). Mocowanie widelca przed etapem tysiąca machnięć pilnikiem...: No i po złożeniu w całość: Kadłub dostał olistwowanie i został zdjęty ze stelaża pomocniczego na styrodurowe podpórki wyrzeźbione na poczekaniu. Tylnie podwozie już siedzi w kadłubie i pasuje elegancko. Czas na popychacze i linki, półkę do serw, serwa (już zakupione czekają w szufladzie, Hitec 7955TG loraz 5645MG). Aby się za to zabrać pokryłem i jutro odetnę chłodnicę oleju od kadłuba - wymaga ona jeszcze przedłużenia ale o tym kiedy indziej) Wyciąłem też już wszystkie elementy do skrzydeł włącznie z zakończeniami, mam nacięte wszystkie listwy balsowe do skrzydeł oraz przygotowuję sosnowe listwy dźwigarów - brak na zdjęciu). Cały pakiet elementów do skrzydeł czeka bezpiecznie w rogu pracowni na skończenie kadłuba). Pośród elementów są już zwinięte rury papierowe do kabli, oraz takie smaczki jak laminatowo sklejkowe żebro- dźwignie do klap: Kanapkowe łączniki do skrzydeł przed wycięciem i po wyjęciu spod prasy (2 x sklejka lotnicza 1,5 mm i pomiędzy 3 x kevlar - węgiel 160 g/m2, oczywiście główny splot puszczony po ukosie tak jak kształt łącznika: A tak w przekroju: Statecznik pionowy też doczekał się swojej kolejki (klapka trymująca jest pokryta 1 x węgiel 110 g/m2 z każdej strony, wewnątrz kontrukcja odcięta ze steru, po dorobieniu nitów i pomalowaniu będzie udawała aluminium, a ster będzie kryty Koverallem)
  44. 3 points
    Dzień Dobry Jakiś czas temu wspominałem że chodzi mi po głowie latarnia morska No to sobie taką wykonałem, model ma jakieś 55cm, całość wykonana ze sklejki i listewek jakie akurat miałem pod ręką. Będzie to fajny akcent na przyszłe pokazy aby nasze jednostki pływające zawsze szczęśliwie odnajdywały drogę powrotną do portu Kilka fotek z budowy, oraz krótki filmik.
  45. 3 points
    Przepraszam, ale nie rozumiesz podstaw aerodynamiki pomimo ukończonych studiów lotniczych. Prawdziwe myśliwce to Re rzędu kilku milionów. Twój Spit, to Re ok. 500 tys, dla SCA przy lądowaniu, dla okolic lotek jeszcze mniej. Podawanie jako argument prawdziwy samolot vs model piankowy 1,6m rozpiętości dowodzi, to co napisałem w pierwszym zdaniu tego postu.
  46. 3 points
    Cześć, znalazłem fajną stronę producenta złączy, która może służyć za punkt odniesienia jakie orientacyjnie prądy mogą płynąć przez różne rodzaje złączy modelarskich. Jednocześnie nie oznacza to, że tanie złącza kupione w sklepie modelarskim wytrzymają podane na poniższej stronie wartości natężenia prądu. Stąd brak takich deklaracji przy opisach złączy w sklepach modelarskich poza złączami firmowymi np. oryginalnymi Multiplexa. Z moich doświadczeń wynika, że taniej wtyczki/gniazda XT60 nawet nie da się poprawnie przylutować do grubszego przewodu, ponieważ przy rozgrzaniu lutownicą plastik topi się a wtyczka/gniazdo wpada w rozgrzaną obudowę. Oznacza to, że jeżeli nawet złącze wytrzyma duże natężenie prądu to może się stopić wtyczka i dojść choćby do zwarcia. https://m-el.eu/kategorie/1262 Przy wtyczkach podane są też wymagane grubości przewodów dla podanych w opisie prądów. PS. Jest możliwość wybrania na górze strony innego języka niż niemiecki.
  47. 3 points
    Jak już wcześniej wspominałem , dzięki dużej pomocy kolegów Marcina i Pawła ( oby żyli wiecznie !!) udało mi się zdobyć za oceanem pięknego SAITO FA 30 Open Rockera z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku ! Silnik ma ponad 35 lat - właściwie bliżej 40, bo ta wersja klawiatury zaworowej ( odlewane dźwignie zaworowe) obowiązywała w produkcji w roku 1979, potem były dźwignie stalowe - ale jest krzepkim facetem w średnim wieku z dużą ochotą na życie !! Dzisiaj właśnie został odpalony i w delikatnym chodzie z przerwami wypalił swoje pierwsze ( najprawdopodobniej .. sądząc po stanie technicznym) dwa zbiorniki paliwa ! Pali od palca po pierwszym - drugim kopnięciu i lubi na początku być lekko przelany. Śmigło Master Airscrew 10 x 5 wyważane fabrycznie, paliwo Byron for 4c + 5% rycynki na początek docierania, świeca typ Os Max F. Dźwięk....... muzyka, sami posłuchajcie !!! Teraz muszę się nim nacieszyć, poznać dokładnie, poduczyć się specyfiki i doregulować oraz dopieścić ! Model samolotu z okresu początków lotnictwa - właśnie pod ten silnik - w przygotowaniu ! Pan Saito ma u mnie wielki szacun !!! MOV_0028.mp4 MOV_0029.mp4
  48. 3 points
    Dziś "poczwarka"/"serdelek" rozpostarła skrzydełka Pięknieje z każdym dniem
  49. 3 points
    Może kogoś zainspiruje. Panorama statyczna 1 Panorama statyczna 2 A teraz panoramki 360 stopni. Niestety szajson się nie dostrajał z ostrością choć wolno robiłem. 20200929_120503.mp4 20200929_113557.mp4 Planowałem wyprawę na 10h a koniec końców zajęło mi to 6:05h. Najpiękniejsza trasa w Polsce (oczywiście moim zdaniem) https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.1048010,22.6475540;49.0745740,22.7261480;49.0721020,22.7688110;49.0527080,22.7704730;49.0621940,22.6862310;49.1048010,22.6475540#49.07058/22.72048/13
  50. 3 points
    CSS ma już zabudowane docelowo oba silniki: napędowy i "wizualny"- jest więc w pewnym sensie dwusilnikowy. Pojawił się też układ wydechowy, nie całkiem zgodny z oryginałem, ale raczej wystarczający w moim rozumieniu "makietowości" tego modelu. Rury wydechowe są z rurki igielitowej podformowywanej na gorąco opalarką.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.