Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 12/17/2019 in all areas

  1. 6 points
    Po kilkuletniej przerwie wracam na Forum. Problemy zdrowotne załatwione. Mm nadzieję być z Wami jeszcze kilka lat Sklep wyprowadzony na zewnątrz, modelarnia się właśnie odzyskuje. Wiele w tym roku nie zrobię, ale przynajmniej odkurzę modele, naprawię DIMa i coś polatam. Witajcie.
  2. 4 points
    Zaczęły się zabawne komentarze, kto czego nie kupi. Jak nie zamierzacie czegoś kupować, to nie trzeba o tym pisać bo niby po co ? Latam na najtańszym "setupie" z możliwych frsky +9xrpro i po prostu latam ! Nie mam sraczki, że spadnie mi drogi model, a niektórzy tutaj już dostali rozwolnienia mimo, że latają tanimi piankami, albo WCALE NIE LATAJA. Zajmijcie się lataniem, a nie pitoleniem. Pozdrawiam.
  3. 4 points
    Po rozważaniach teoretycznych czas wracać do reaktywacji mojego połamańca. Rafał, mówiłeś, że masz nadzieję na zachowanie barw... Troszkę je "zmodyfikowałem:. Bałem się(i słusznie), że lakiernik przy mniejszej ilości nie dobierze mi zbyt dobrze koloru i powiem szczerze nie chciało mi się bawić w cieniowania itp. sprawy. Padł więc pomysł - biały pas. Na początku wyglądało słabo, ale po zrobieniu napisu wygląda całkiem znośnie. Przed naprawą na kalce technicznej odrysowałem logo, żeby teraz je nanieść i zrobić lusterko z kolorami. Efekt jak dla mnie jest zadowalający. Skrzydło jest już pomalowane na biało, a czerwono, na weekend strzelę pozostałe części szachownicy i naprawiany spód na czarno. Będzie igła Poza tym zniknęło logo Kęt na rzecz koła naukowego.
  4. 3 points
    Produkcja modelu szd-55 1:3,5 będzie kontynuowana przez firmę RC Model Project. Wszelkich Informacji proszę oczekiwać na naszym profilu FB
  5. 3 points
    Samolot porusza się względem powietrza, człowiek idąc przemieszcza się po ziemi, więc dlatego prędkość wiatru ma znaczenie i stawia dodatkowy opór. Samolot zaś porusza się względem powietrza, nie ma żadnego kontaktu z podłożem. Przy zakręcie wiatr w żaden sposób nie odchyli czy zaburzy lotu modelu (względem powietrza), tylko my odczujemy zmianę prędkości względem nas - na to trzeba być przygotowanym. Dlatego tak ważna jest obserwacja kątów natarcia skrzydeł, bo często prędkość nam nic nie powie (my tylko widzimy ją względem ziemi - brak poprawki na wiatr). Dlatego samolotem ląduje się pod wiatr - żeby ograniczyć prędkość względem ziemi przy jednoczesnym zachowaniu bezpiecznej prędkości względem mas powietrza. A ludzie rozwalają modele na zakrętach, bo przeciągają dynamicznie - a później skarżą na wiatr czy inne tego typu historie. Pozdrawiam oj nie: wiatr stała prędkość 15 km/h lecisz z wiatrem z prędkością [30 km/h względem powietrza] - względem ziemi poruszasz się z prędkością: 15km/h+30km/h=45 km/h następnie wykonujesz zakręt o 180 stopni lecisz teraz pod wiatr z tą samą [prędkością względem powietrza - 30 km/h] - a względem ziemi poruszasz się obecnie z prędkością: -15 km/h+30km/h=15 km/h jeżeli założymy, że wiatr wieje cały czas z tą samą prędkością to nic złego się nie stanie, wiatr nie ma przyspieszeń / opóźnień, więc prędkość względem powietrza się nie zmieni. Dopiero kiedy mamy do czynienia z porywami wiatru zaczynają się problemy, wtedy bezwładność samolotu spowoduje chwilową zmianę prędkości względem powietrza. Dostajemy podmuch od przodu, samolot przyspieszy chwilowo względem powietrza, w tył - samolot zwolni. Dlatego model w porywistym wietrze leci niestabilnie, bo ciągle jego prędkość względem powietrza będzie się zmieniać. Trzeba na to brać poprawkę i zawsze lądować z większą prędkością, żeby nie doszło do utraty siły nośnej a tym samym przeciągnięcia.
  6. 2 points
    Jeśli chodzi o ten tunel budowany na rozbiegu to moim zdaniem nie ma to sensu, chroni to jedynie przed padającym śniegiem. Jednak zawody kiedy ten śnieg bardzo przeszkadza zdarzają się rzadko a i tak w 90% radzą sobie z nim dmuchawy. Jak dmuchawy już nie dają rady to i tak robi się zbyt niebezpiecznie bo ten śnieg pada również na zeskok a to już mocne utrudnienie przy lądowaniu. Więc co z tego że rozbieg przykryją jak ze spadem sobie nie poradzą:) Kask również jest warunkowany przepisami i nie można ingerować w jego powierzchnię. Swego czasu były duże problemy z malowaniem, i wszystko musiało być robione przez producenta żeby kask nie stracił homologacji. Doświadczenie to jedno a dyspozycja to drugie. Osiągając jakiś poziom wydaje mi się że łatwiej jest później do niego powrócić. Jednak nic nie trwa wiecznie, podejrzewam że część z nas nawet latając modelami tego doświadcza. Jednego dnia lata się fajnie a innego nic nie wychodzi, zdarzają się też dłuższe okresy kiedy nie chce wychodzić tak dobrze jak już nie raz wychodziło. Na to się składa wiele aspektów, motoryka, przygotowanie techniczne, psychiczne a nawet samopoczucie. Na "buli" są tylko jako ozdoba, przeważnie w formie nazwy miejscowości gdzie odbywają się zawody. Ale na spadzie to z nich robi się linie żeby człowiek widział jak daleko jest do spadu:) One są wbijane w spad na jakieś 5-10cm, to są cieniutkie patyki więc z nartą nie mają szans, jednak zdarza się że szpic narty taką cetyne podbije i można nią dostać w twarz albo korpus, jednak to się rzadko zdarza. 1)Co do wklęsłości w materiale to nie wiem jakie są przepisy i jest spora szansa że tego nie regulują:) Można by potestować:) 2) Powierzchnia jest ograniczona przez wielkość dłoni. Jednak jak zwykle sprawdza to człowiek i nie zawsze wszystko wyłapie. W sumie nie przyglądałem się czy Nori ma taką wielką łapę czy rękawiczki po młodszym bracie:P 3) Tu też nie jestem pewien, na pewno jest sporo wytycznych jak mają być zrobione narty, konkretne wymiary, szerokości itd. Każdy zawodnik ma i tak narty robione pod siebie, takie parametry jak środek ciężkości, sztywność, rozwarcie szpiców czy punkt od którego zaczynają się rozchodzić jest dobierany indywidualnie. Ale nawet jakby fabryka zrobiła inny profil to i tak każdy miałby lepiej a to nic nie zmienia w kwestii wyścigu zbrojeń:P
  7. 2 points
    Pomalowana została górna pokrywa kadłuba i założone golenie podwozia z Hobby Kinga. Nie mogłem się powstrzymać i poskładałem do zdjęć całość. Wygląda to tak: Położyłem warstwę szpachli w sprayu wewnątrz kolektorów wylotowych. Tam samo szlifowanie powierzchni po pierwszym szpachlowaniu nie wystarczyło. Po dopasowaniu zdemontowałem mechanizmy i golenie podwozia. Podczas kładzenia podkładu i lakieru trudno byłoby je zabezpieczyć przed upaćkaniem farbą. Po wycięciu drzwi wzmocniłem rowingiem węglowym budę wokół otworu drzwiowego. Sam laminat budki nie zapewnia wystarczającej sztywności i byłyby szpary po zamknięciu drzwi. Same drzwi po wycięciu trochę się odkształciły i też wymagają wzmocnień. Muszę zaprojektować i zrobić zawiasy. Ściana boczna, a tym samym drzwi w Bell'u 222, nie jest płaska. Nie da się zastosować typowych zawiasów modelarskich. Drzwi mają dwa zawiasy. Oś jednego musi leżeć dokładnie na przedłużeniu osi drugiego. Dodatkowo przy otwieraniu drzwi powinny odchylać się od kabiny również w okolicy zawiasów. Spełnienie obu tych warunków powinno zapewnić swobodne otwieranie. Poniżej przedstawiam rysunki mojego pomysłu na zawiasy. Będą one miały po około 1 cm² powierzchni. Wykonane będą z laminatu do produkcji płytek drukowanych. Drzwi z prawej strony z tyłu wycięte. To będą jedyne wycięte drzwi, umożliwiające ładowanie pakietów, tankowanie i regulację silnika. W otwór w kadłubie wklejona jest balsa 1 mm, z której wykonam "futrynę", by drzwi nie otwierały się też do środka i aby można je było stosownie wyprofilować. Od strony wnętrza kabiny wklejony jest rowing węglowy. Usztywnia on kabinę. Jak widać poniżej otwór drzwiowy "zrobił się" trochę za duży. Trzeba go wyszpachlować. Kawałka balsy oklejonego taśmą samoprzylepną (żeby się szpachla epoksydowa nie kleiła) użyłem jako ograniczenie powierzchni do wypełnienia. Tu przyczepiony magnesami. Teraz kolej na wypełnienie szczeliny szpachlą. Po wyschnięciu szpachli balsę z taśmą można zdjąć. Poniżej wstępnie oszlifowany fragment. To samo muszę zrobić na górnej krawędzi drzwi. Tak jak wspominałem wcześniej kolektory wydechowe pokryłem od środka szpachlą natryskową, staram się rozrysować napisy boczne (technika ich wykonania jeszcze nie ustalona) i rzeźbię zawiasy. Jestem na etapie maskowania kadłuba do malowania pierwszym kolorem (białym). Mam wydrukowane na naklejce numery boczne. Teraz muszę uruchomić ploter tnący w postaci nożyka Olfa AK3 by zrobić z tego maski . Poniżej zdjęcia z postępu prac: zawias, drzwi i kadłub pomalowane podkładem, maskowanie, napisy. Prace z naklejaniem masek przed malowaniem białym kolorem zakończone. Nie obyło się bez małej katastrofy. Okazało się, że miejscami podkład odchodził od kadłuba przy odrywaniu masek. Według mnie przyczyny były dwie. Malowałem w zbyt niskiej temperaturze i prawdopodobnie za słabo odtłuściłem laminat przed położeniem podkładu. Miałem za dużo oklejone by to zerwać, zmyć i zaczynać zabawę od nowa. Zdecydowałem się zmyć podkład acetonem na razie tylko pod białym kolorem, a następnie prysnąć podkładem wymaskowany kadłub. W ten sposób będę robił dla każdego koloru. Na szczęście taśmy maskujące Tamiya wytrzymują krótkotrwały kontakt z acetonem. Oklejony maskami kadłub wyglądał tak: A tak wygląda po pryśnięciu delikatnie podkładem. Biały kolor położony. Wyszło... średnio. Są miejsca do poprawy. Lakier wredny i trochę się boję tych poprawek. Niestety rzadko maluję pistoletem, powierzchnia do lakierowania pokręcona i wyszedł brak wprawy. Jak przy poprawkach lakier się złuszczy to cały spód będę musiał robić od nowa. Powyższe zdjęcia są po zdjęciu masek i widać, że podkład miejscami odszedł razem z maskami - pisałem o tym problemie wcześniej. Jednym zdaniem - dla mnie malowanie to droga przez mękę. Udało się porobić poprawki białego. Ostatecznie wyszło znośnie. Zmyłem łuszczący się podkład pod pozostałymi kolorami oraz usunąłem klej po maskach napisów bocznych. Pewnie w przyszłym tygodniu zacznę maskowanie pod czarny lakier. Przy okazji zaszpachlowałem dwa bąble pod oryginalnym lakierem / żelkotem. Ujawniły się dopiero przy zrywaniu maskowania.
  8. 2 points
    Najważniejsze że Ci się nim dobrze lata. Jakbyś chciał być bardzo zgodny historycznie to mała podpowiedź: Twój Spitfire to najpewniej wersja LF.IX. Najwięcej było ich w użytkowaniu w latach 1943-44 również w polskich dywizjonach. Zumbach swojego donalda jednak na IX nie miał bo miał go na wcześniejszej wersji Mk V. Na Twoim LF.IX również latało wielu polskich pilotów. Kilka malowań jest znanych i dostępnych np. ZF-P, JH-N, ZF-R, SZ-G dowódcy 1 Skrzydła Myśliwskiego Northolt W/Cdr A. K. Gabszewicza, WX-L, RF-G, RF-J, LW-D, srebrny UF-Q. Jakbyś potrzebował wzór malowania to się znajdzie. Sory za OT ale jak widzę Spita IX to tak już jest.
  9. 2 points
    Logo China Export (po lewej) niewiele różni się oryginalnego symbolu CE Dla chińczyka CE to China Export.
  10. 2 points
    Powoli posuwamy się doprzodu.
  11. 2 points
    Ladnie Ci wychodza podejscia i same ladowania.
  12. 2 points
    Marcin jeżeli masz i6X to masz 10 kanałów które trzeba tylko włączyć. Menu -System-Aux switches i uaktywniasz wszystkie przełączniki oraz ustawiasz Ch:10 i zapisujesz Wyłącz radyjko ,załącz dla pewności i powinno być 10 kanałów. Dla sprawdzenia przejdź na "Display" naciskasz "DOWN" i przechodzisz na kanały 7 - 10 z podglądem.
  13. 2 points
    Przesłanie to wybrzmiałoby zdecydowanie mocniej, gdyby nie zawierało literówki i błędu interpunkcji.
  14. 1 point
    Ooo tototo, własnie o to mi chodzilo Radugi itp to raczej zabytki, a pewny silnik to nie tylko os.max Jak to mówią nie wszystko złoto co ma os na karterze
  15. 1 point
    Dzięki wydatnej pomocy Jarka z Malmö w mojej kolekcji znów przybyło 5 fajnych motorków oto jeden z nich. Fotki pozostałych wrzucę później.
  16. 1 point
    Tak jak w temacie SZD 55, FB jako strona firmy to takie sobie rozwiazanie. Wielu ludzi nie ma FB i robi sie ich coraz wiecej.
  17. 1 point
    Cześć! Kamil masz rację. Powiem szczerze, że byłem zbyt "leniwy" żeby zaczynać kolejne formy kadłuba(po walce z DLG) i wolałem kupić coś nadającego się do naprawy za niższe pieniążki. W grę wchodził gotowy kadłub i zrobienie modelu pod F5J, ale na moje szczęście i nieszczęście Rafała trafił się Toxic... Za cenę którą zaoferowałem Rafałowi zakładałem, że nada się kadłub i motylek, a skrzydła zrobię nowe. Okazało się jednak, że obecny płatowiec nadaje się do regeneracji i tak też uczyniłem. Po zabawie z rzutkami wiem, że taką zabawę lepiej zacząć od używanego modelu średniej lub wyższej klasy niż nowego. Moja przygoda z szybowcami zaczęta od DLG pokazała, że przy intensywnym lataniu po roku model wygląda jak wymięty po praniu, ale... LATA! Zawodnicy też nie mają modeli, które polerują przed każdym lotem i wygrywają zawody. Najważniejsze to frajda i w sezonie poświęcenie się lataniu i bawieniu się ustawieniami, SC itp. Do dziś nie zapomnę jaki byłem szczęśliwy, jak moim rzutkiem po dobrym ustawieniu robię starty wyższe o 5m Naprawę modelu mogę uznać za zakończoną Model wyszedł schludnie, mam nadzieję wystarczająco mocno do przeprowadzenia lotów. Pierwsze złożenie w całość sprawia wrażenie ogromnego szybowca(nie ma porównania do mojego DLG) i w końcu będę miał coś porządniejszego niż mały rzutek na nasze nieliczne żagle: Ogólnie naprawę uważam za zakończoną sukcesem, po sklejeniu "organoleptycznie" modelarską ręką sprawdzaliśmy wzmocnienia dźwigarów po wklejeniu i wygląda, że będzie ok. Może nie będę tym zbytnio wywijać, ale na początek i moje potrzeby powinno być ok. Oczywiście nie wszystkie malowania i polerowania wyszły tak jak chciałem, ale efekt finalny jest fajny. Chłopaki wpadający do modelarni, którzy widzieli model w kawałkach nie dowierzają, że udało się to uratować Jeżeli moja waga jeszcze pokazuje dobrze, to waga tego co na zdjęciach pokazuje 1705g. Żałuję, że nie zważyłem całości przed naprawami, ale jest światełko w tunelu W ogonie jest też trochę ciężarków, więc przytycie modelu o niecałe 100g w stosunku do oryginału dla mnie jest jak najbardziej akceptowalne. Na chwilę obecną zamówiłem niezbędne popychacze, kable i całą galanterię, na silnik, regulator i aku magazynuję fundusze. Będzie to: silnik: SK3 3858 - 4.6 1120kv regulator: YEP 80A aku 4s 30C 2800mAh serwa do ogona Corona 939MG, w skrzydło pójdzie Corona DS-239MG. Mam nadzieję, że do rekreacji taki zestaw będzie dla mnie wystarczający. Model mam zamiar używać do termiki, okazjonalnie na zbocze i do zabawy na silniku.
  18. 1 point
    a wiesz..z tym lataniem na MŚ to nie jest tak różowo. Nigdy nie wiadomo jak dany delikwent sie spisze. To całkowicie odmienny rodzaj zawodów. A jakiekolwiek zawody krajowe mają się do MŚ jak żłobek do szkoły wyższej. Czami ktoś kto punktowo słabiej lata, znaczniej lepiej spisze sie na MŚ czy ME. Ale to wiadomo dopiero po - niestety. Umiejętności na pewno są ważne, ale musi to być jeszcze fighter a nie ciułacz punktów, latający ostro i szybko i nie oszczędzający swoich wychuchanych modeli (bo przecież na MŚ tylko wynik jest najważniejszy - i nie punktowy tylko zajęte miejsce), ale również musi być silny mentalnie. A może ta silna mentalność jednak jest najważniejsza? Tak po zastanowieniu chyba tak mi coś sie wydaje Tak jak pacze na tych tegorocznych , to pewnie jak zaczną sie problemy to Wojtek zamknie sie w sobie, a Marcin zacznie biegać i gadać jak oparzony, no ale suma summarum w końcu coś wykombinują - jednak to lepiej niż pęknąć, rozczulać się nad sobą lub poddać się Ideałem jest Antek - jak poszło coś nie tak (nawet troszeczkę nie tak), to to go tylko to mobilizowało do ostrzejszej walki. Stał, patrzał i analizował. Junior a twardy, odporny i z umiejętnościami. Zawsze przed nim chyliłem czoła i mu zazdościłem i zazdroszcze - spokoju, opanowania i umiejętności..
  19. 1 point
    J-23, żaglówki typu RG65 i mniejsze, żaglami porusza zamocowane na serwie długie ramię na końcu przywiązana linka.przechodzi przez otwór w pokładzie pod bomem. Rozwidla się do bomu i do foka. Żaglami porusza także wiatr. W dużych żaglówkach stosowana jest winda żaglowa. Na początek, prosta, łatwa w budowie i transporcie, dobrze pływa żaglówka RG65 Jif65 Plan jest do wygooglowania. Właśnie taka mojej produkcji pływa na filmie po Kanale Bydgoskim . Mniejszą popularną klasą jest Footy Class.
  20. 1 point
    Dobry wieczór, Dziś były dzialania lutownicze; zamiast poczekać na pomocną 3cią dłoń lutowałem sam i skończyło się jak na zdjęciu:( ale końcu sie wszystko połączyło tylko się okazuje że silnik się wyłącza przy wyższych obrotach (nie zawsze, ale w ok50% prób), czyvto znaczy że jest za bardzo obciążony prądowo (np za duże śmigło) czy kabelki za cienkie? Będę jeszcze probował z innym nadajnikiem ale na razie trochę słabo. A i jeszcze się zorientowałem że ponieważ płytkę mam w środku kadłuba, nie ma tam chłodzenia, to może esc się przegrzewa? Zrobię tam nawiew w kazdym razie chyba nie zaszkodzi. Pozdr. M Ps. Płat wklejony, zastrzały przymierzone, jeszcze tylko walka z olinowaniem i bedzie gotowy do lotu.
  21. 1 point
    No ale wracając trochę do tematu wyjazdu na MŚ do Francji (dla tych co sie szczęśliwie lub nieszczęśliwie załapali)... jeszcze zostało masę czasu do MŚ, a już słychać głosy zasiadających w lożach totalnych krytyków tego co się wydarz,y a może nie wydarzy Z drugiej strony co tu krytykować jak się gdzieś nie było i nie latało. I od razu sobie odpowiadam na to przewrotne stwierdzenie - przecież krytyka teoretyczna jest najlepsza i najłatwiejsza do zrealizowania!!! Nic się nie wie i nie rozumie, ale napisać można No a wracając do clue programu... Ostatnie MŚ odbywały się w miejscach które są stosunkowo niedaleko od naszego kraku (Rugia, Dania, Słowacja), dość licznie tam jeździliśmy i jeździmy. Czyli zbocza są nam znane i w miarę opykane (balastowanie, wiarty itp). A zarazem część z nich jest momentami zbliżona do polskich górek. Tak więc jest gdzie i jak sie przygotować.No i uzyskiwane czasy w standardowych warunkach są dostępne dla nas - co to znaczy napiszę później. Czyli jak się tam jechało to zawsze była szansa na zajęcie dobrego miejsca w pierwszej 10 lub trochę słabszego w drugiej dziesiątce. A właściwie uwzględniając nasze ambicje zawodnicze takie miejsca powinniśmy zajmować. Tak więc to była bułka z masłem.... no może trochę czerstwa i z małą ilością masła, ale zawsze... Francja i jej zbocza to całkowicie inna bajka. W najbliższej okolicy +-1300km od Wrocławia nie ma możliwości potrenowania w warunkach choć minimalnie zbliżonych do francuskich. Czyli wysokie skaliste i nieregularne zbocza, wysokie temperatury powietrza i te prędkości! Ja jeździłem na zawody do Francji przez 4 lata i dopiero w tym roku jako tako zrozumiałem specyfikę latania w tamtych górach a właściwie w jednym miejscu. Mimo pozorów różnica jest diametralna, i co do ustawień modeli, trajektorii lotu jak i balastowania. Jednak to jeszcze jakoś można ogarnąć. Ale większym problemem są uzyskiwane czasy ! Których możliwość uzyskania głównie wynika z ukształtowania terenu/zbocza oraz bardzo ciepłego laminarnego wiatru (rzeczy bezcenne! reglamentowane i niedostępne dla standardowych polaczków jak my). A czemuż to... W Polsce i okolicach latamy standardowo z czasami z zakresu 40+ do 100sek. Jak ma się farta to sie śmignie 36sek. A we Francji lata się poniżej 30sekund! I tu widzę główny problem dla nas (jako Polaków). Z mojego doświadczenia wynika, że w miarę łatwo można w dobrych warunkach uzyskać czas rzędu 36sekund gdy na co-dzień jest się w stanie latać 44sek. Jednak w porównaniu do 28 sekund to jest raptem 700-800punktów ... bida! Ale o dziwo bardzo ciężko jest zejść już z tych 36sek raptem do 34! Jeśli ktoś mi nie wierzy, to powiem, że na bieżącą chwilę jedynie 2 polskich lataczy ma życiówki lepsze niż 35sekund! Kolejny krok milowy to jest przestawienie siebie, głowy i palców, aby uzyskać czasy na poziomie 30-32 sekund. To po prostu jest inna filozofia sterowanie modelem i jego ustawień. Jak na co dzień się tak nie lata bo nie ma gdzie, to jak ustawić modele?!?! I wciąż nie mogę sobie wyobrazić jak to jest polecieć szybciej To już są średnie prędkości modeli na poziomie 150-160km/h i więcej! Dodatkowo w tej Francji są wszędzie skały i każdy kor na dużym gazie kończy się demolką - a to siedzi w głowie (wiem z autopsji - strata modeli przed lub w trakcie MŚ przeszkadza w lataniu w ich trakcie - tak miałem w Rugii i w Jesennikach). I tak dumam co z tym zrobić Może jakiś wujek dobra rada mi pomoże? a oto francuski full-speed korek (choć prosił się o wcześniejszy): i kolejny - jeszcze bardziej intrygujący:
  22. 1 point
    Zazdroszczę Piotrze śniegu i pobytu w górach, to moja pierwsza zima od paru ładnych lat bez takich klimatów...niestety tak się ułożylo. Odnośnie oblotu to najwcześniej w maju lub czerwiec. Nie uda się wcześniej bo niedługo wyjedżam do pracy na parę m-cy a zostało parę rzeczy do skończenia. Muszę też kupić elektronikę bo dzisiejsze testy były na tym co zostało z mojego poprzednio rozbitego modelu i nie mam jakoś do tego wyposażenia zaufania. Nie wiem gdzie będzie oblot., chciałbym w Gdyni ale nie wykluczam innych opcji, w Borsku nie byłem więc nie wiem czy to odpowiednie miejsce. Dzięki Panowie za dzisiejsze towarzystwo na lotnisku w tak niekorzystnych okolicznościach przyrody...niepowtarzalnej jednak no i za pokaźną dokumentację zdjęciową. Do zobaczenia mam nadzieję wkrótce.
  23. 1 point
    Cześć, Piotr chyba wszystko obfotografował, ale załączam jeszcze parę moich fotek VID_20200112_131525.mp4
  24. 1 point
    Dzisiaj znowu udało się polatać choć było dość zimno, odwiedzili nas koledzy z Poznania z swoimi maszynami było co podziwiać kilka fotek Jeszcze najbardziej twardzi modelarze, jedni latają reszta schowana za samochodami przed nadlatującym P47
  25. 1 point
    Tym bardziej, że na drugim boku ma AV.
  26. 1 point
    Super wygląda, Kiedy nowe malowanko? PS. Co to za dywizjon VA?
  27. 1 point
    no więc tak ad1/ mam Airwolfa by Vario skala 1:7 + mechanika Vario-silnik WEBRA 61....model do zbudowania ad2/ remontuję BELLa 222 by Funkey i tu pójdzie mechanika Heim + WEBRA 61 albo ROSSI 60, buda jest na etapie usuwania kilogramów farby, bo trudno nazwać lakierem to co zostało połozone a malowanie będzie takie lub takie
  28. 1 point
    Z tym przemysłem stoczniowym to trochę przesada bo żaden ze mnie stoczniowiec po prostu lubię to. Dzisiejsza wizyta u Andrzeja Łuszpińskiego wielkie podziękowania za pomoc przy budowie boilera, wiercenie otworów, lutowanie , pierwsze przymiarki do plynowskazu, oraz zamontowany zawór bezpieczeństwa. Fotki z postępów prac.
  29. 1 point
    sens jest taki, tam naprawdę będą dość duże siły, piszę " na żywicę" mając na mysli klej epo 2-dwu składnikowy... nie mam zaufania do klejów na bazie poliwynylu, b.złe doświadczenia z przeszłości to raz , dwa kleje na bazie epo i poliwynylu nie lubią się ( alkohol poliwinylowy uzywany jest jako rozdzielacz do form) , a pewne odpowiedzialne miejsca w konstrukcji modelu ( np.węzły ) muszą mieć odpowiednia spoinę klejową
  30. 1 point
    Dalsze prace nad boilerem do łódźi parowej. Wlutowanie podpór aby ładnie stał, przymiarka komina oraz gwintowane prętów mosiężnych do zabezpieczenia dennic. Zastanawiam się czy zaadaptować ten kadłub Bałtyka czy robić od podstaw łódź jak na ostatnim zdjęciu według tych planów.
  31. 1 point
    Witam.Mam na imię Andrzej,modelarstwem zająłem się od młodych lat,małe szybowce,modele na uwięzi ,spalina dwu kanałowa.Potem przerwa.Od kilkunastu lat powróciłem do modelarstwa mam kilka modeli od combata po Yak55 [186cm,30cc benzyna]Tak przeleciało pół wieku ,oczy nie takie ręce też,ale próbuję jeszcze helikami .Z Forum dowiaduję się wielu interesujących wiadomości.Pozdrawiam
  32. 1 point
    Dla modelu i jego siły nośnej niema znaczenia kierunek wiatru. Tylko my jako obserwator na ziemi widzimy te straszne rzeczy jak lot z wiatrem. Dla skrzydła to jeden ciul bo ono pracuje względem masy powietrza bez względu na punkt odniesienia ziemi. Więc lecąc modelem jednostajnie np 50km/h (względem powietrza) po zakręcie z "wiatrem" nadal lecimy 50km/h.
  33. 1 point
    Niezle ten silnik "wyswieciles" . Chyba dostaniesz ksywke Czaro Beast CLEANER
  34. 1 point
    spoko -ja nie wykorzystuję nawet połowy możliwości Aurory. i pewnie nigdy nie wykorzystam. A kupiłem bo ma te możliwości których ja potrzebuję -bo jest dla mnie wygodna(dobrze mi leży w ręcach) , prosta w obsłudze, wystarczająco niezawodna -i trafiłem dobrą cenę. I bo na lotnisku gdzie latam są co najmniej 3 inne -więc blisko spytać jak coś najlepiej ustawić... No i pewien wpływ miało, ze od lat używam nadajników hitec-a więc filozofia oprogramowania podobna... A tak pewnie dalej latał bym z optikiem 6 i nie narzekał... bo poza telemetrią wystarcza do wszelkich w miarę normalnych modeli. praktycznie poza motoszybowcami nadal używam starego optica na 35MHz... bo działa, bo go znam, bo mam kilkanaście odbiorników... bo nie chce mi się przenosić modeli do innej aparatury... bo stare 35MHz mniej wrażliwe na niektóre zakłócenia -a ja np lubię latać wysoko nad głową lub nawet trochę za sobą...
  35. 1 point
    Przecież to jedno i to samo lądowanie nagrywane wieloma kamerami z różnych ujęć i zastosowaniem różnych filtrów, prawie dałem się nabrać... A na poważnie... szacun, widać, że model masz opanowany do perfekcji No i fajnie się ogląda bo nie trzeba przewijać jako że na filmach oglądam tylko starty i lądowania. Nie mam co prawda tego modelu ale mam 2 inne piankowce PnP, używam przez ponad 5 lat, obydwa były nawet moczone w wodzie (elektronika zabezpieczona ale serwa nie) i nigdy nic nie wymieniałem. Latają do dzisiaj.
  36. 1 point
    Pewnie Andrzej zmieni teraz forum
  37. 1 point
    Wystarczyło zapytać, jak radził kolega @latacz: co masz, czego potrzebujesz? Padłaby odpowiedź: to co mam jest o.k. ale chcę więcej kanałów. Potem kol. @Bodzioch napisałby poniższe I byłoby po sprawie. A tak są 3 strony, w połowie o wyższości Świąt...
  38. 1 point
    Wszystkim wszystkiego najlepszego w Nowym Roczku Wojtuś życzy. Jak by kto pytał to kolejny zlot na lotnisku w Pile odbędzie się w dniach 8-10 maja 2020 r. Organizatorzy serdecznie zapraszają
  39. 1 point
    Poniżej dostępne profile w sklepie w którym się zaopatruję.... profile koloryzowane profile z białego ABS.... link wysyłam na pocztę.
  40. 1 point
    Przy takim ustawieniu jak podał kolega wcześniej potrncjometr działa w całym zakresie. Tyle że ja np. mam na dwóch punktach i jest OK
  41. 1 point
    Na chyba ostatniej stronie menu masz zakresy pracy poszczególnych kanalow, mozesz tam je reversowac, nadawac wage kazdemu wychyleniu itd Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka
  42. 1 point
    Proszę bardzo. Jakbyś potrzebował pomocy odnośnie radia to śmiało pytaj.
  43. 1 point
    A dajcie chłopu spokój ! Nie dość ,że ma przewrócone w głowie to jeszcze zadymiony jest . A wy tu o klawiszach...
  44. 1 point
    Dobry wieczór Panowie, albo raczej już dzień dobry, Relacja z dzisiejszego spotkania pod tytułem 'Naciągacze'
  45. 1 point
    Ha .To były czasy -wygrzebałem dwa stare zdjęcia z zawodów LOK w Olsztynie. Niestety nie pamiętam, który to był rok. na pierwszym Tomek Tronina (obrócony tyłem) był jeszcze bardzo młody. Na drugim wypuszczam Jego model. Boguś Pelczar był z Krosna - w Rzeszowie jedynie się uczył.
  46. 1 point
    Według mnie najniebezpieczniejsze są podmuchy, ogólnie początkujący operatorzy modeli latających powinni kategorycznie unikać wiatru . pozdrawiam
  47. 1 point
  48. 1 point
    Witam, Trochę się nazbierało moich modeli tak więc chciałbym wam pokazać czym się bawię lub bawiłem. Jeszcze parę jest w planach. Pierwsze modele to modele typu TOTO 0-3 oraz RWD Skazoo, jeśli znajdę zdjęcia to z pewnością będę je dorzucał. Po nich pierwszym lepszym modelem był Tomasz od Marka Rokowskiego. Ty jest mój pierwszy model na którym naprawdę nauczyłem się latać. Był 3 razy malowany. Jak narazie jeden z najlepszych modeli jakie mam. Pierwsze malowanie podstawowe: Drugie które okazało się ciężkie, pływaki za małe, było trzeba zmienić: I w końcu trzecie które jest do dziś: Modele mogą pojawiać się niechronologicznie ze względu na odnajdywanie zdjęć ale mam nadzieję że nie będzie to nikomu przeszkadzać Następnym modelem po Tomaszu był Ursus/Raf 46. W założeniu miała to być platforma FPV lecz wyszedł dodatkowo ciężki myśliwiec. Rozpiętość 1.2m i okolice 1kg wagi. Model do latania na wietrze. Teraz już może być odrobinę pomieszane. Pewnego razu postanowiłem zrobić latające skrzydło, powstało ono z odzysku. A że lubię modele które się świecą doszły ledy. 1 dzień zabawy i powstało coś takiego: Po pewnym czasie z racji że trochę czasami wkurzała mnie pogoda postanowiłem pobawić się modelami kołowymi które nie boją się wiatru. Jest to model WPL B24. Przemalowany i dodane jak mnie mnóstwo dodatków, między innymi FPV, wytwornica dymu, wyciągarka, skrzynia biegów itd. Jako że spodobała mi się taka jazda doszedł Ford Focus w skali 1/10. Oraz dodatkowo doszedł FY03 buggy, z samochodów został mi tylko GAZ 66, Focus oraz buggy zostały sprzedane. Nie pociągnęły mnie one dalej. Jako że zacząłem mieć dostęp do wody chciałem spróbować modeli pływających. Zakupiłem bardzo tanio łódkę FT012 jednak popływałem parę razy. Dosyć głośne a i wędkarze nie byli zadowoleni jak i pewnie przeszkadzało to ludziom spacerującym dookoła zalewu. Jak dla mnie za szybkie. I takim sposobem poszedłem w modele wolniej pływające. Zbudowałem monitor rzeczny Pińsk, 1.5m długości i 5kg wagi. Trochę monstrum na wodzie ale za to bardzo relaksujące. Nie jest to idealnie odwzorowana replika. Po prostu model nawiązujący do historycznego okrętu Jako że miałem już duży model to chciałem mieć również dźwig do ściągania modeli w razie usterki silnika, steru. Przerobiłem zabawkę na coś takiego: I jak narazie ostatnim modelem nawodnym jest airboat który niezbyt do końca przypadł mi do gustu. Może będzie do pośmigania po lodzie Wracając do modeli latających chciałem spróbować swoich sił w śmigłowcach, jednak odpuściłem. Łódź dźwig przed przebudową była jeszcze motorówką patrolową Próbowałem również swoich sił w dronach. Niestety kupione gotowe u mnie chodzą, ręcznie zbudowany niekoniecznie ale tak wyglądał. No i nie może zabraknąć legendy czyli Sky Surfera
  49. 1 point
    Cacko! Wygląda obłędnie!!! Mój się niestety rozbił - łoże silnika zostało za słabo wklejone i urwało się w czasie lotu, śmigło odcięło pół przodu Było widowiskowo i trochę straszno. A Twój bajka, masz jakieś filmy?
  50. 1 point
    A tam Kamil... Pokaż chłopakowi jakieś foto bo to bardziej przemawia do wyobraźni jak teoria Masz tu przykład rozmieszczenia w kadłubie serw, pakietu i odbiornika .
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.