Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/10/2020 in all areas

  1. 3 points
    Ok. W takim razie kontynuuję. Etap 7 - zespół napędowy. Zespół napędowy w modelu (mechanice) Hirobo Freya składa się z silnika, koła zamachowego, wentylatora, sprzęgła odśrodkowego z wałkiem rozruchowym, dzwona sprzęgła z okładziną cierną i zębatką atakującą 11T oraz z bloczków łoża silnika. Najpierw do koła zamachowego przykręca się wentylator. Wentylator z kołem zamachowym osadza się przy pomocy mosiężnego stożka na wale silnika. Niestety ten typ silnika nie ma wyfrezowanego rowka na klin ustalający. Hirobo produkuje dwa typy kół zamachowych, różniące się sposobem mocowania na wale silnika - na klin i na stożek. Dla silnika OS Max GT15HZ mamy gorszy przypadek - stożek. Hirobo dopuszcza bicie na poziomie 0,05 mm mierzone na końcu wałka rozruchowego. Pomiary wykazały, że tyle to było już na kole zamachowym. Po zamontowaniu sprzęgła odśrodkowego z wałkiem rozruchowym... ... ponownie zmierzyłem bicie boczne na końcu wałka rozruchowego. Wynik pomiarów był porażający - 0,3 mm. Niestety koło zamachowe krzywo osadziło się na stożku. Przyzywając "kobiety pracujące" i używając całego repertuaru słów powszechnie uważanych za wulgarne rozkręcałem całość kilkanaście razy, korygując za każdym razem położenie koła zamachowego na stożku. Jednak dopiero zastosowanie pewnej zawsze sprawdzającej się, barbarzyńskiej metody, którą pominę milczeniem, udało się zejść z biciem bocznym wałka rozruchowego do poziomu 0,04 mm. Sukces został osiągnięty i mogłem założyć kielich sprzęgła z zębatką atakującą przekładni głównej. Następnie przykręciłem bloczki łoża silnika, a także wspornik czujnika obrotów (do governora - układu utrzymującego stałą, zadaną prędkość obrotową silnika i wirnika głównego. Na koniec tego etapu pozostało wkręcić świecę zapłonową. Etap 8 - montaż wału głównego z zębatkami i łożyskiem jednokierunkowym autorotacji. Na wale głównym, pomiędzy środkowym a dolnym łożyskiem znajduje się zespół z dwoma kołami zębatymi. Dolne, mniejsze koło jest na stałe połączone z wałem napędowym i napędza przez "choinkę" wirnik ogonowy. Górne, większe koło jest zębatką odbierającą przekładni głównej i przenosi napęd na wał główny przez łożysko jednokierunkowe. Dzięki temu model może lądować autorotacyjnie (bez silnika) zachowując do końca sterowanie wirnikiem ogonowym - kierunkiem. Etap 9 - montaż zespołu napędowego. Zespół napędowy zmontowany w etapie 7 mógł trafić na swoje miejsce. Na końcu wałka rozruchowego, powyżej łożyska w ramie serwomechanizmów, zamontowałem tulejkę umożliwiającą użycie sześciokątnej końcówki rozrusznika. Do uruchamiania modeli Hirobo rozrusznik powinien posiadać łożysko jednokierunkowe. Etap 10 - montaż tarczy sterującej i kompensatora washout. Ponieważ te elementy nie będą przeszkadzać przy montażu mechaniki w budzie makiety to mogły powędrować na swoje miejsce. Etap 11 - montaż dźwigni i popychaczy sterowania skokiem ogólnym, pochyłem i przechyłem. Najpierw montuje się ramkę sterowania skokiem ogólnym. Przesuwa ona wahacz osadzony w niej na łożyskach oraz tarczę sterującą wzdłuż wału głównego. Następnie z lewej strony mechaniki montuje się dźwignie i popychacze sterowania pochyłem. Są one połączone na sztywno z wahaczem, obracając go w łożyskach ramki sterowania skokiem ogólnym. Elementy te powodują pochylanie tarczy sterującej w kierunkach przód - tył niezależnie od wartości skoku ogólnego. Na koniec z prawej strony mechaniki montuje się dźwignie i popychacze sterowania przechyłem. Jeden z popychaczy steruje bezpośrednio przechyłem tarczy na boki niezależnie od wartości skoku ogólnego. Wszystkie serwomechanizmy sterujące głowicą (3 sztuki) pracują w systemie push-pull. W tej mechanice głowica i tarcza sterująca są sterowanie z mikserami mechanicznymi - jedno serwo odpowiada za ruch tarczy tylko w jednym kierunku. Poniżej widok kompletnego systemu skierowania głowicą.
  2. 3 points
    Nowe informacje dot. Aeroklubu Koszalińskiego na lotnisku w Zegrzu Pomorskim. Pomogła duża akcje medialna (prasa, radio, TV) prowadzona przez zarząd AK i jego członków, pukanie do drzwi różnych decydentów oraz wsparcie niektórych VIP-ów - WIELKIE DZIĘKI. Stowarzyszenie samorządowe, które ogłosiło samorozwiązanie i tym samym przekazanie lotniska w zarząd AMW - przedłużyło swoją likwidację do końca marca roku 2020. Pozostaje więc do tego dnia dalej zarządcą terenu lotniska. Aeroklubowi daje to dodatkowy czas na dalsze aktywne działania, które mają na celu uporządkowanie nowych relacji z AMW, wspólnie z innymi dotychczasowymi użytkownikami terenu lotniska t.j. m.in. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Administracja Lasów Państwowych (stacjonowały u nas samoloty gaśnicze typu Dromader), autodrom Centralnego Ośrodka Szkolenia Straży Granicznej. Szkoda tylko, że pierwotna stanowcza decyzja o bezwarunkowym opuszczeniu lotniska przez Aeroklub Koszaliński do 31.12.2019 (i innych) spowodowała likwidację wyposażenia pomieszczeń zajmowanych przez aeroklub: warsztatów przy hangarze, likwidacje modelarni lotniczej, częściowy demontaż samolotów i szybowców, ich ewakuację (w tym wyciągarek do szybowców oraz paralotni) w inne miejsca w Polsce. Niektórzy piloci drogą powietrzną przebazowywali swoje samoloty w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych, ryzykując wystąpienie zdarzeń lotniczych. Niektóre samoloty "wyjeżdżały" z terenu lotniska na lawetach. Całe szczęście że odbyło się to bez strat. Decyzja o prolongowaniu daty wyprowadzki zapadła wczoraj (9.01.2020). Walczymy dalej. Co będzie od kwietnia ....wielka niewiadoma. Pozdrawiamy Uskrzydloną Polskę. Trzymajcie za nas kciuki.
  3. 1 point
    sens jest taki, tam naprawdę będą dość duże siły, piszę " na żywicę" mając na mysli klej epo 2-dwu składnikowy... nie mam zaufania do klejów na bazie poliwynylu, b.złe doświadczenia z przeszłości to raz , dwa kleje na bazie epo i poliwynylu nie lubią się ( alkohol poliwinylowy uzywany jest jako rozdzielacz do form) , a pewne odpowiedzialne miejsca w konstrukcji modelu ( np.węzły ) muszą mieć odpowiednia spoinę klejową
  4. 1 point
    Maska po tygodniu zesztywnieje, ja daję 40 g + 2 x 80 g i jest dobrze . Jeśli chodzi o malowanie to tryśnij szpachlą natryskową przed szlifowaniem wtedy wszystko wyjdzie .
  5. 1 point
    Zaczęły się zabawne komentarze, kto czego nie kupi. Jak nie zamierzacie czegoś kupować, to nie trzeba o tym pisać bo niby po co ? Latam na najtańszym "setupie" z możliwych frsky +9xrpro i po prostu latam ! Nie mam sraczki, że spadnie mi drogi model, a niektórzy tutaj już dostali rozwolnienia mimo, że latają tanimi piankami, albo WCALE NIE LATAJA. Zajmijcie się lataniem, a nie pitoleniem. Pozdrawiam.
  6. 1 point
    Zabrałem się za maskę, zadanie trudne bo robiłem to pierwszy raz a na dodatek maska ma skomplikowane kształty , to nie to co kabinka. Maskę zrobiłem z 3 warstw tkaniny 100g, zajęło mi to 3 godziny i nie jest to coś co mnie kręci. Kopyto wysmarowałem pastą do podłogi i o ile maska nie przykleiła sie do kopyta o tyle cztery części kopyta posklejały się ze sobą właśnie na ową pastę przez co miałem problem z wyjęciem pierwszej części kopyta . Niby takie sklejenie na pastę do podłogi nie jest żadnym sklejeniem , ale jak się cała maska podczas schnięcia zacisnęła na kopycie to miałem problem z wysunięciem pierwszej cześci, jak wyjąłem jeden kawałek reszta wyszła bez problemu. Maska bardzo dobrze pasuje do modelu i to jest najważniejsze , nie jest nic a nic oszlifowana jedynie wyciąłem otwór na piastę silnika i dwa otwory wentylacyjne. Może nie jest doskonała i może nawet po oszlifowaniu pozostaną jakieś niedoskonałości ale na tyle trudno w powietrzu bez worka próżniowego wykonać taką część że nawet jak by coś wyszło podczas szlifowania to wolę poprawić tą maskę niż robić nową. Tak to wyszło i tak wygląda w surowym stanie, nawet pstryknąłem zdjęcie maski na modelu, nawet jest jeszcze upaćkana od środka pastą do podłogi , można powiedzieć że jest prosto zdjęta z kopyta.
  7. 1 point
    Dalsze prace nad boilerem do łódźi parowej. Wlutowanie podpór aby ładnie stał, przymiarka komina oraz gwintowane prętów mosiężnych do zabezpieczenia dennic. Zastanawiam się czy zaadaptować ten kadłub Bałtyka czy robić od podstaw łódź jak na ostatnim zdjęciu według tych planów.
  8. 1 point
    Witek, pracowałem na tej żywicy dawno temu. Przez sprzedającego zostałem wprowadzony w błąd że posiada ona certyfikat lotniczy... Nie wiem co chcesz z niej robić, ale zobacz notę katalogową sam ocenisz (TG po obróbce termo ! )
  9. 1 point
    Marcin zgadzam się z twoim wyjaśnieniem i od razu naprawiam swój błąd. Wymontowałem silnik i założyłem sprężynę. Po zmontowaniu serwo gazu wymagało drobnej korekty ale to już drobnostka. ?
  10. 1 point
    I po zdjęciu ścisków ! ?
  11. 1 point
    Witam, Trochę się nazbierało moich modeli tak więc chciałbym wam pokazać czym się bawię lub bawiłem. Jeszcze parę jest w planach. Pierwsze modele to modele typu TOTO 0-3 oraz RWD Skazoo, jeśli znajdę zdjęcia to z pewnością będę je dorzucał. Po nich pierwszym lepszym modelem był Tomasz od Marka Rokowskiego. Ty jest mój pierwszy model na którym naprawdę nauczyłem się latać. Był 3 razy malowany. Jak narazie jeden z najlepszych modeli jakie mam. Pierwsze malowanie podstawowe: Drugie które okazało się ciężkie, pływaki za małe, było trzeba zmienić: I w końcu trzecie które jest do dziś: Modele mogą pojawiać się niechronologicznie ze względu na odnajdywanie zdjęć ale mam nadzieję że nie będzie to nikomu przeszkadzać Następnym modelem po Tomaszu był Ursus/Raf 46. W założeniu miała to być platforma FPV lecz wyszedł dodatkowo ciężki myśliwiec. Rozpiętość 1.2m i okolice 1kg wagi. Model do latania na wietrze. Teraz już może być odrobinę pomieszane. Pewnego razu postanowiłem zrobić latające skrzydło, powstało ono z odzysku. A że lubię modele które się świecą doszły ledy. 1 dzień zabawy i powstało coś takiego: Po pewnym czasie z racji że trochę czasami wkurzała mnie pogoda postanowiłem pobawić się modelami kołowymi które nie boją się wiatru. Jest to model WPL B24. Przemalowany i dodane jak mnie mnóstwo dodatków, między innymi FPV, wytwornica dymu, wyciągarka, skrzynia biegów itd. Jako że spodobała mi się taka jazda doszedł Ford Focus w skali 1/10. Oraz dodatkowo doszedł FY03 buggy, z samochodów został mi tylko GAZ 66, Focus oraz buggy zostały sprzedane. Nie pociągnęły mnie one dalej. Jako że zacząłem mieć dostęp do wody chciałem spróbować modeli pływających. Zakupiłem bardzo tanio łódkę FT012 jednak popływałem parę razy. Dosyć głośne a i wędkarze nie byli zadowoleni jak i pewnie przeszkadzało to ludziom spacerującym dookoła zalewu. Jak dla mnie za szybkie. I takim sposobem poszedłem w modele wolniej pływające. Zbudowałem monitor rzeczny Pińsk, 1.5m długości i 5kg wagi. Trochę monstrum na wodzie ale za to bardzo relaksujące. Nie jest to idealnie odwzorowana replika. Po prostu model nawiązujący do historycznego okrętu Jako że miałem już duży model to chciałem mieć również dźwig do ściągania modeli w razie usterki silnika, steru. Przerobiłem zabawkę na coś takiego: I jak narazie ostatnim modelem nawodnym jest airboat który niezbyt do końca przypadł mi do gustu. Może będzie do pośmigania po lodzie Wracając do modeli latających chciałem spróbować swoich sił w śmigłowcach, jednak odpuściłem. Łódź dźwig przed przebudową była jeszcze motorówką patrolową Próbowałem również swoich sił w dronach. Niestety kupione gotowe u mnie chodzą, ręcznie zbudowany niekoniecznie ale tak wyglądał. No i nie może zabraknąć legendy czyli Sky Surfera
  12. 1 point
  13. 0 points
    Z wielki smutkiem informujemy, że funkcjonujący od 30 lat Aeroklub Koszaliński, z miejscem dyslokacji na byłym lotnisku po rozwiązanym 21 plm w Zegrzu Pomorskim przestaje funkcjonować. Został wyrzucony przez AMW. Na ewakuację - ok. 20 samolotów, dwóch szybowców, wyciągarki, sprzęt motolotniowy z wyciągarką, warsztaty i inne wyposażenie lotniskowe oraz modelarnię lotniczą - dostał 14 dni (do 31.12.2019). Nakaz natychmiastowej ewakuacji jest bezdyskusyjny. Modelarze mieli do dyspozycji pomieszczenia, betonowy pas startowy z wydzieloną przestrzenią do lotów modelami. Teraz pozostaje czarna dziura. W pasie od Szczecina do Gdańska likwidowane jest ostanie byłe lotnisko wojskowe. Nie istnieją już: Redzikowo, Bagicz a teraz Zegrze Pomorskie. Pogrążenie w smutku członkowie AK
  14. -1 points
    Może tak spróbuj . Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.