Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/14/2021 in all areas

  1. 4 points
    MASKA SILNIKA I FORMA NA KABINĘ ZDJĘTE . CAŁKIEM DOBRZE TO WYGLĄDA.
  2. 3 points
    A ja Tobie gwarantuje co byś nie kupił oczywiscie w dobrym stanie-czy to będzie ASP ,Webra,MVVS czy super tigre ,to przy odpowiednim traktowaniu czyli czystość dla tego motorka dobre paliwo odpowiednia eksploatacja i dobra konserwacja po zabawie oraz jego własciwe przechowywanie da ci taki silnik satysfakcje na długie lata.
  3. 2 points
    Panowie. Dotrę go zgodnie ze sztuką. Już buduje stanowisko do tego przeznaczone. Podchodzę do tematu na spokojnie i bez pośpiechu tak żeby nie popełniać głupich błędów. Ale z tymi silnikami to już się zakręciłem. Każdy poleca co innego i każdy kłóci się o swoje racje. Potrzebuje czegoś co nie rozerwie mi tego modelu no i w miarę bezawaryjnego. Producent zaleca 25-32. Nie boje się ustawień ani jakiś tam usterek. Wolę kupić silnik konkretnie pod ten model. Nie chcę przekładać silników z modelu do modelu. Chyba, że rozwalę. Jeden model, jeden silnik. Chyba mnie rozumiecie. Chce mieć hangar modeli gotowych do lotu wtedy kiedy będę mieć ochotę na dany model. Już kilka lat temu latałem takim i poradziłem sobie ale wiecie jakie jest życie. Musiałem zrezygnować z hobby. Dopiero teraz mogę sobie pozwolić na kontynuację. Lubię mieć porządek... Dlatego wolę się najpierw poradzić a efektami napewno się pochwalę przecież to niszowe hobby...
  4. 1 point
    Witam wszystkich. Chciałbym pokazać wam model Grummana Goose. Zdecydowałem się na niego z paru powodów: -prostota wykonania -materiały tanie i łatwo dostępne -szybkość budowy pod presją czasu -chęć posiadania kolejnego modelu 2 silnikowego z możliwością startu z każdego terenu (trawa, śnieg, lód, woda) Zdecydowałem się na wykonanie z kanału NumaVig. Robi on bardzo czysto i schludnie wykonane modele. Przede wszystkim lekkie. Pobrałem jego darmowe plany. Powiększyłem tak by model miał te 1.6-1.7m rozpiętości. Wydrukowałem. Wyciąłem szablony i zacząłem składać puzzle. Zdjęć mam bardzo mało bo robiłem go szybko i myślałem że to będzie taka szybka fanaberia więc nie będzie co pokazywać. Lata on na pakiecie 3s 2700mah ale spokojnie daje radę z 4500mah. Silniki to BR2212 1000kv. 5 serw MG90. Aparatura to Flysky i6. Odbiornik 8ch Flysky. Dodatkowa ciekawostka to sterowanie ciągiem silników. Tak wygląda oryginał. Bardzo przyjemna maszyna o ładnych w moim guście kształtach. Materiał na jaki się zdecydowałem to podkład izolacyjny Diall 6mm. Nie jest to absolutnie podkład pod panele i proszę nawet jednego do drugiego nie porównywać. Jest białe jak depron, obustronnie gładkie jak depron, sztywne jak depron. Dostępne w Castoramie. Użyty klej to uhu-por. Tak prezentuje się kadłub po sklejeniu pudła. Kolejną sprawą jest to że w tej konstrukcji nie ma choćby kawałeczka listewki czy węgla w celu wzmocnienia konstrukcji. Pojawia się tylko w roli popychacza lub bagnetów do trzymania skrzydeł na gumkę. Miałem do dyspozycji 2 rozmiary śmigieł jak i 2 rodzaje silników. Zdecydowałem się na 1000kv BR2212 oraz śmigła 8x6 trzyłopatowe. Mniejsze jakich nie użyłem to 5x4.5 trzyłopatowe. Silniki w tym wypadku to 2212 2450kv. Jednak po porównaniu do kadłuba i rozpiętości skrzydeł zdecydowałem się pewnie na pierwszą opcję. Z racji że cała elektronika znajduje się głównie w skrzydłach w kadłub wystarczyło wkleić 2 serwa. SW oraz SK. Zająłem się skrzydłem którego budowa była bardzo szybka. Żadnych wręg, żeberek itd. Jedynie pasek depronu przez środek i sklejony płat. Wycięcie lotek oraz dorobienie klap. Wszystko na taśmę klejącą (miało być szybko i prosto). Wklejone serwa oraz dorobienie gondoli silników. Po paru godzinach skrzydło wyglądało tak. Całość prezentuje się tak. Teraz należało wszystko dokładnie dokleić, skleić, okleić itd. Zrezygnowałem z niebieskiej taśmy klejącej na korzyść folii samoprzylepnej z OBI nakładanej przy pomocy żelazka. Zaczął wyglądać trochę bardziej żywo. Spód został podwójnie oklejony czarną folią. Wzmocniło to znacznie konstrukcje i pozwoliło na starty z wody. Tak wyglądał po tych zabiegach. Osłony silników zostały na szybko wykonane z puszek po piwie. Tak wyglądał w momencie gdy zdecydowałem że jest gotowy do lotu. Dodałem do niego pływaki. Naklejki itp. Zrobił się kawał maszyny jak na taki szybki parodniowy spontaniczny projekt. g W porównaniu do kota widać że mały model nie wyszedł. Z samego rana jak spadło trochę śniegu wykonałem jego oblot. Latał ładnie lecz wymagany był większy kąt pochylenia silników w dół. Dodatkowo musiałem wzmocnić dół za pomocą PCV 1mm. Ten model jak na swój rozmiar jest za lekki. Waży z pakietem 3s 2700mah do lotu niecały kilogram. Po tym zabiegu model znacznie się poprawił. Tak latał przy -13 stopniach w Radawcu obok Lublina. A tak można nim "kołować" dzięki sterowaniu ciągiem silników. Odpuściłem kierunek ponieważ sterowanie ciągiem znacznie lepiej się sprawdza. No i tak się prezentuje aktualnie. Wyszedł mi dosyć ciekawy prosty i szybki do budowy model Aktualnie ma zmienione śmigła na 9x6SF dwułopatowe. Może będzie troszkę szybszy
  5. 1 point
  6. 1 point
  7. 1 point
    Jako, że mój aparat w telefonie znowu zaczął łapać ostrość to zrobiłem kilka zdjęć, Michał nalegał ? Te niebieskie to nity żywiczne klejone na wikol.
  8. 1 point
    Ech... - mam propozycje -jak ktoś nie wie niech pyta ... a nie próbuje odpowiadać. Fajnie by było, gdyby odpowiadały osoby które naprawdę wiedza o co chodzi -a w przypadku wątpliwości albo nic nie pisały -albo pisały "wydaje mi się -może ktoś zweryfikuje" moja wypowiedź nie tyczy tu konkretnie któregoś Kolegi -tyczy kilku i co najmniej kilku wpisów... co do dwóch powyższych wypowiedzi -obaj macie rację -i obaj jej nie macie -generalnie ocieracie się o prawdę nie wiedząc o co chodzi... i na podstawie wyrywkowych informacji o konkretnych przypadkach próbujecie wiedze rozciągać na wszystkie silniki, śmigła - i chwilami wychodzą wam bzdury -za bardzo uogólniacie wystarczy poszukać -tematyka była już dość dokładnie opisywana (ja też pisałem kilka x o zasadach doboru , sprawnościach napędów elektrycznych itp. )
  9. 1 point
    Czarek proponuje jeśli chcesz to łożyska z koszykami nie metalowymi.Jak wyżej.Mniejsze opory tarcia ,cichsza praca,lepsze osiągi.Same plusy.Ale też częstszy serwis i wymiana.Można też zastosować łożysla hybrydowe czyli bieżnie stal a kulki porcelana.Firma Albeco i Ceramit robi takie łożyska.Ale temat już schodzi do wyczynu
  10. 1 point
    przyciera i się uruchamia? Tak ma silnik samozapłonowy typu AAC ze zintegrowaną głowicą.
  11. 1 point
    Arek. Nie rozumiem po co takie rozdmuchane słownictwo w temacie tych filmów. Incydentem bym nazwał zaparkowaniem modelu w czymś bagażniku. Gapiostwo lub zwyczajna kraksa to raczej nie są incydenty. Jak kroję marchewkę w kostkę nożem i przez przypadek ukroje sobie kawałek paznokcia to nie dzwonię na policję z meldunkiem próby samobójstwa...
  12. 1 point
    4,700 kg bez wachy i bez owiewek kol
  13. 1 point
    A wracając do tematu odpowiedniego silnika do modelu kolegi, to proponuje taki https://www.ebay.de/itm/RC-NITRO-MOTOR-GP-28/114678136382?hash=item1ab3597e3e:g:yqcAAOSwXIpgJMBI. I tańszy i bezproblemowy w stosunku do ASP czy MVVS. Wielkośc pewno wystarczajaca. A tak pracuje w całym zakresie obrotów.
  14. 1 point
    ja tylko zamieszczę jeden film z bardzo charakterystycznymi odgłosami świeżo zmontowanego silnika (Pary AAC) wymagającego pierwszego uruchomienia przed lotem. Wojtek pierwsze uruchomienie.mp4
  15. 1 point
    Poniewaz jednak mroz nie odpuscil , zmienilismy troche plany i pojechalismy dzisiaj na MTB ! Na MTB jedzie sie wolniej , pedaluje szybciej i w ogole wykonuje sie wieksza prace ( zazwyczaj ciezszy teren , grubsze opony i czeste zmiany gora-dol ) , czyli jest cieplej ? Do tego termosik z ciepla herbatka , jakies jedzonko i pomimo tylko 58 km , byl to wspanialy wypad ! Jak wiadomo od dawna , ilosc ( albo dlugosc ? ) nie znaczy wcale jakosc !
  16. 1 point
    Zdjęcia to może nie. Wyglądają fatalnie z Modelarza 82 roku, ale plan czemu nie choć jest też w innym miejscu. Może będą zarzuty że mocuję w powietrzu ale kolejność cięć uniemożliwia mocowanie do deski. Wszystkie wręgi są wycięte z płyty, teraz dopasowanie.
  17. 1 point
    co do os max 46 to zestaw nie kosztuje ponad stówę tylko niemal 3 stówy (a dostępne są tylko ax przynajmniej w riku czyli u dystrybutora na pl) a jak wymieniasz tuleję i tłok to trzeba wymienić również sworzeń korbowód i zabezpieczenia więc koszt wzrasta do około 4 stów również przyda sie wtedy wymiana łożysk poza tym jedna najważniejsza sprawa mam 46ax w modelu akrobacyjnym dragon zaprojektowanym przez Andrzeja Jędrka z naszego forum i model waży ponad 3kg a silnik ciągnie go pionowo do góry na paliwie 80% metanol 20% rycyna więc będzie za mocny do takiej popierdółki jak ten trener nie wiem kto uczył cie dobierania silników do modelu ale idąc tym tokiem myślenia można tam założyć od razu piętnache bo mocy nigdy dość... mam również elektrycznego akrobata chciałem tam dać silnik 300w i dupa z latania lekko dodawało się gazu i model pętle kręcił zmieniłem silnik na 150w i wszystko gra więc wnioski można wyciągnąć bardzo szybko co do samej dostępności części do os również są problemy raz są raz ich niema japońce też wycofują się z produkcji silników spalinowych więc jeśli chodzi o mnie to nie ma co patrzeć czy to os czy inna marka bo zanim go zajedziesz to części i tak nie będzie więc trzeba brać co jest osobiście asp uważam za chłam bo miałem niezłe przeboje z asp 21m w łódce a szczególnie z tymi gaźnikami w których igły odkręcały sie od drgań więc powtórzę raz jeszcze wszystkie marki silników są dobre tylko zależy to od właściciela i od tego jak o niego dba docieranie też ważna sprawa mi najlepiej idzie papierem ściernym i pastą diamentową po czymś takim silnik 30s po uruchominieniu usyskuje pełną moc
  18. 1 point
    25 stycznia robiłem egzamin. To taki standard chyba, że do miesiąca powinno się pojawić na stronie ULCu. Certyfikat A1/A3 można pobrać pod [pokaż potwierdzenie ukończenia szkolenia A1/A3] A2 ma osobny certyfikat
  19. 1 point
    I można się prawidłowo nauczyć docierać silnik ?
  20. 1 point
    Kup używany samochód w dobrym stanie ? Najlepiej na olxie. Był jeden gość co sprzedawał yamadę 140 tylko docieraną na desce. Jak pojechałem i zobaczyłem to się okazało ,że był to silnik po św. pamięci koledze W. z Katowic i miał na oko co najmniej 100-150 h pracy
  21. 1 point
    Panowie znowu dali mi do myślenia. Może macie racje kupić raz a dobrze...? Akurat o komarach, simsonach i nie tylko mam większe pojęcie. No nic zastanowię się... Znowu nie taki to wielki majątek i raz się żyje...?
  22. 1 point
    Nic nie napiesze o ASP ( mialem w domu , ale na nich nie latalem ) , ale osobiscie szedlbym w cos "porzadniejszego". Jesli Marcin ( a Marcien wie o czym pisze ) potwierdza , ze sa one lepsze od OS , to nawet sie nie zastanawial. Po co kupowac Komara , jak mozna miec Simsona ( moze jestes zbyt mlody , zeby zrozumiec to porownanie ? ) TT bedzie Cie kosztowal tylko troche wiecej , ale bedziesz 10 x bardziej zadowolony z obslugi .
  23. 1 point
    Nie ma nic gorszego jak zbierasz się z gratami na lotnisko, jedziesz 30-60 km a potem się męczysz wkurzasz , a to ma być przyjemność. Polecam OS 46 LA bo możesz go potem do jakiegoś akrobata 140 cm rozpiętości zamontować, części są dostępne. ASP i MVVS już nie produkują małych silników a ściąganie części czy ich dorabianie to naprawdę jest problem. Potem kolega X nie ma czasu albo jest na urlopie , część trzeba sprowadzić z drugiego końca świata i masz miesiąc uziemienia. Części do OSa jeszcze są, przy kraksach co najwyżej plastikowy dekiel wymienisz za 30 dychy, zespół tłok cylinder kosztuje ponad stówę, gaźnik nawet mniej. To moja dobra rada - kiedyś też byłem świerzakiem i się uczyłem wszystkiego od zera a latania na misia ?. Jak chcesz kupić ASP (kiedyś złośliwcy mówili na nie another spare parts) lepiej weź 52 FS - pali połowę tego co 2 suw, zapala bez problemów i mniej hałasuje. Tu masz ostatnią wersję mvvs a z tłumikiem "gratis" https://www.ebay.com.sg/itm/Motore-MVVS-3-5cc-per-aereo-Categoria-Combat/164701352235 , tamten antyk nie ważne ile ma lat (40 czy 50) niech wszystkowiedzący sobie kupią i pieją nad nim peany. PS. kiedyś na forum dałem zapytanie o drukarkę 3d bo sam nie mam ZIELONEGO POJ ĘCIA na ten temat , ile osób tyle opinii a drukarka nie kupiona
  24. 1 point
    Oryginalny od Harley jest 12V/19 Ah. Ja mam teraz (wlasnie jesienia ubieglego roku, a wiec po 7,5 latach uzytkowania wymienilem) bardzo dobry akumulator Yuasa 20Ah (Firma ta produkuje takze dla H-D). Mniejsza pojemnosc akumulatora w mojej maszynie mozna w zasadzie zapomniec, bo rozrusznik przy kazdym rozruchu duzo energii pobiera. Nie znam sie na elektronice, wiec skorygujcie, jesli sie myle. Mianowicie ja to widze tak, ze zdolnosc baterii/pakietu do generowania wysokiego pradu przez krotka chwile nie jest lekarstwem na wszystkie bole, bo jesli pojemnosc jest zbyt niska, po jednym czy dwoch takich rozruchach zaczyna brakowac energii na nastepne. Swiadomosc tego, ze komu sie udalo pakietem LiFePo odpalic silnik 2.5l nie przedstawia dla mnie zadnej wartosci, bo to jeszcze dlugo nie znaczy, ze rozwiazanie takie nadaje sie do codziennego uzytku. Jak tylko pogoda na to pozwala, jezdze od wiosny do jesieni moja maszyna do biura oraz duzo po miescie, z czestymi przystankami. Silnik ma prawie 1.7l pojemnosci, wiec potrzebuje duzo energii do rozruchu i to nie raz, czy dwa, ale kazdorazowo. Ponadto podejrzewam, ze alternator jest przystosowany do pobrania pradu do pewnej wartosci maksymalnej, ktorej wielkosc przystosowana jest do uzytkowania najzwyklejszego akumulatora. W tej sytuacji zdolnosc baterii LiPo do wygenerowania duzo wyzszych pradow bylaby "dobrem zbytecznym". Do tego dochodza jeszcze inne aspekty, wspomniane wczesniej przez Mariusza - jak pomysle, ze cos takiego mogloby mi sie przydarzyc, to mnie mdlosci biora. Ja rozumiem, ze w lekkich motocyklach sportowych taka przerobka ma sens ze wzgledu na zmniejszenie ciezaru. Ale u mnie? Maszyna stworzona do zupelnie innych celow, wazy 330 kg, wiec 2kg mniej nawet nie bylyby odczuwalne. W moim przypadku dostrzegam wiec jak dotad jedynie wady stosowania ogniw LiPo. Wczesniejsze uwagi Mariusza wydaja mi sie jak najbardziej logiczne i uzasadnione. Ale ja sie na tym nie znam w wystarczajacym stopniu, wiec chetnie pozwole sie pouczyc. Niezaleznie od powyzszego, przypisywanie Mariuszowi przez jednego z Kolegow pijanstwa tylko dlatego, ze wyrazil odmienne zdanie, wydaje mi sie po prostu niegrzeczne. Zamiast tego wolalbym poznac argumenty kontrahenta.
  25. 1 point
    Katalog Robbe z 1995r. Takie MDS wtedy sprzedawali I reszta oferty z tamtych lat: Tu coś dla Jarka996 I Webra: Novarossi Aż miło popatrzeć takie nóweczki... Ehhh... Przygarnoł bym wszystkie, jak leci...
  26. 1 point
    Kółek ciąg dalszy. Oponki wycięte z grafitowego styroduru przy pomocy cienkiej rurki z anteny. Sklejone i osadzone na obręczy. Zrobiłem jedno kółko ćwiczebne i dwa docelowe, które ważą0.53 grama:
  27. 1 point
  28. 1 point
    Tempo prac trochę osłabło. Ale wciąż coś dłubię. Koła-na zdjęciach samolot ma koła, szprychowe i takie bym tu widział. Zabierałem się do tego jak pies do jeża, poszperałem w necie i zrobiłem to tak jak na foto. A że nie dysponuję tokarką to musiałem sobie sprawę maksymalnie ułatwić. Najpierw rozrysowałem schemat przewlekania, potem dorobiłem obręcze (rurka pcv 13 mm), nawierciłem otwory wg schematu, piasty (rurki plastikowe) i szprychy z żyłki. Największy problem jest z napinaniem szprych-robię to "w powietrzu" nie na desce więc trzeba kontrolować, żeby było w miarę centrycznie. Pomóc ma ten pręcik przewleczony przez oba elementy. Zalewam łączenia CA. Za drugim podejściem mam pierwsze koło. Na oponki też mam pewien pomysł, ale to w weekend.
  29. 1 point
    Twoja radość już jest wystarczającą dla mnie nagrodą...? Obejrzenie fotek dzieła, na podstawie tych rysunków powstałego spowoduje, że poczuję się w dwójnasób nagrodzony.?
  30. 1 point
    w sobotni ranek miła niespodzianka spotkała mnie. Razem z Jackiem pojawił się kolega z Wrocławia pokazując mi swoją dotychczasową pracę. Z mojego doświadczenia mogę śmiało powiedzieć że projekt jest w normalnej fazie produkcji i nie ma żadnych przesłanek aby nie był z sukcesem ukończony. Parę fotografii pozwoli przybliżyć temat: mało to reprezentacyjne... A Kamil także parę fotografii zrobił u mnie...
  31. 1 point
    Dzìęki wszystkim!:) Trochę stanąłem bo szans na oblot na razie żadnych ale przynajmniej już wszystkie serwa podłączyłem i wygląda że napędy działają ok; mam nadzieję, że już nie będzie więkdzych niespodzianek. Cdn. pzdr, M
  32. 1 point
    dziś musiałem ogarnąć kolejny fach związany z wykonaniem silników jest nim czernienie stali metodą chemiczną czyli trwałą po kilku próbach z roztworami wodorotlenku sodu udało mi się uzyskać satysfakcjonujący efekt jednak proces jest dość niebezpieczny gdyż ług sodowy jest rozgrzany do wrzenia więc nie będę opisywał ze szczegółami jak to wykonać jednak powiem iż wiedza jest dostępna w tym temacie w książce pod tytułem metale w naszym domu Pana Stefana Sękowskiego po skończeniu procesu chemicznego pozostało tylko lekko natłuścić powierzchnię i jest głęboka czerń na piastach silnika zaletą tego jest ochrona przed korozją elementów stalowych
  33. 1 point
    Próbowałem wpasować na plany jakiś profil. Takie efekty: Biorąc pod uwagę to, że najważniejsza część profilu to od noska licząć 25% 0 to najbliższy jest NACA 23015 Może kotoś znajdzie coś dokładniej wpisujące się. Bez dokładnej znajomości co to za profil - ciężko będzie wyliczyć dekalaż nawet wg wzoru z książki Schier'a EDIT: Wg planów, dekalaż geometryczny = 0 stopni, ale tak naprawdę chodzi o dekalaż aerodynamiczny Wykorzystam wzór z książki Schier'a Cmr = Cz*SM+Cmo Cz - współczynnik siły nośnej potrzebny do lotu - przyjmuje się maks =0,4, ale najlepiej przyjmować =0,35 SM (m z daszkiem) - zapas stateczności podłużnej - wg planów jest na 10%, czyli =0,1, do oblotu lepiej z przodu n 15%, czyli 0,15 Cmo - tutaj jest potrzebny profil, aby widzieć ile, każdy profil ma inne wartości Wykresy ze strony: http://airfoiltools.com/ Ah - można uzyskać z kalkulatora do wyliczania położenia SC - np ecalc cg Mamy Ah =0,40 - UWAGA (to dla tego konkretnego modelu) Kąt wzajemnego sklinowania skrzydła i statecznika poziomego (dekalaż aerodynamiczny) φ =Cmr/0,065*Ah*η η współczynnik skuteczności statecznika poziomego dla tego modelu można przyjąć =0,8 Podstawiam za Cmr = Cz*SM+Cmo SM = 0,1 - zapas stateczności podłużnej dla tego modelu z SC wg planów φ =(0,35*0,1 + Cmo)/0,065*0,40*0,8 I teraz wszystko zależy jaki mamy profil, aby oszacować Cmo: 1) dla NACA 23015 można przyjąć ok. 0,02 2) dla MB253515 już trzeba przyjąć ok. 0,06 przyjmujemy wartości bezwzględne Ad 1) φ =(0,35*0,1 + 0,02)/0,065*0,41*0,8 = 3,5 stopnia. Ad 2) φ =(0,35*0,1 + 0,06)/0,065*0,41*0,8 = 4,4 stopnia. To dekalaże aerodynamiczne Teraz geometryczne, czyli kąty zaklinowania skrzydła i statecznika poziomego 1) dla NACA 23015 - kąt zerowej siły nośnej wynosi ok. -1,8 stopnia przyjmując statecznik zaklinowany na zero, to skrzydło powinno być zaklinowane na kąt: 3,5 - 1,8 = 1,7 stopnia 2) dla MB253515 - kąt zerowej siły nośnej wynosi ok. -2,5 stopnia przyjmując statecznik zaklinowany na zero, to skrzydło powinno być zaklinowane na kąt: 4,4 - 2,5 = 1,9 stopnia Tutaj nie wiemy jaki jest profil, coś w zbliżonego do NACA 23015 Zaznaczone położenie SC na planach (już pisałem) jest dla SM=10% (zapas stateczności podłużnej) Ja wolę do oblotu SM=15% czyli SC bardziej z przodu. Sądzę, że można skrzydło zaklinować na: maks +2 stopie, min. +1,5 stopnia, statecznik poziomy na 0 st. Reasumując: 1) Albo robimy tak jak w planach - wierząc planom, albo 2) Obliczamy. Podpytywanie kolegów - działa, jeśli wiemy o co zapytać, aby wiedzieć co dokładnie kolega zmienił. To co podałem tutaj - to podstawa projektowania modelu.
  34. 0 points
    Widzialem tez gdzies biala kielbase po 6,20 ...... Nie chcialbym ani roweru z Tesco , ani tej bialej kielbasy . Moj rower kosztowal 5500 EUR ( 10 lat temu ! ) , ale nie zaluje ANI jednego Euro ktore na niego wydalem. Przez 10 lat zrobilem nim pewnie okolo 80 000 km ( jezdze jeszcze MTB i tam jest reszta kilometrow ) i kazdy kilometr ( do dzisiaj zreszta ) to byla ( jest dalej ) czysta przyjemnosc . W gorach , na rowninach , w zimie i lecie . W Szwecji i za granica. Zero awarii , ( poza zlapanymi gumami ) , ale to pewenie troche moja zasluga , bo sam serwisuje ( sam go zreszta zlozylem , bo kupilem w czesciach ; caly kosztowal wtedy 7000 EUR , a mial gorsze komponenty jak moj ). Raz sie zyje i chce aby moje zycie bylo fajne ! Ten rower mi je "ufajnia" , ale nie dlatego ze byl drogi , tylko dlatego ze jest DOBRY !!! Dobre rzeczy kosztuja zazwyczaj wiecej jak rzeczy zle i z tym sie raczej obaj zgodzimy . Jesli ktos sie zadowoli rowerem z Tesco i bedzie uwazal ze jest FAJNY , to fajnie . Ale on jest FAJNY tylko do tego momentu , jak sie nie wsiadzie na lepszy ? Ja postanowilem wsiasc od razu na NAJLEPSZY , zeby nie przezyc kilku rozczarowan po drodze , zanim bym to ( co napisalem zdanie powyzej ) zrozumial ..... Zreszta kolarstwo jest od wielu , wielu lat , moim hobby nr 1 ( to hobby "kaze" mi sie przy okazji zdrowo odzywiac , byc prawie zawsze w formie , nie naduzywac innych "zlych uzywek " ITP ITD ) , i nie bede sobie na nie pieniedzy zalowal , tym bardziej ze z nimi ( pieniedzmi ) nie mam jakichs wiekszych problemow ( a w sumie to nawet zadnych ) ?. Pewnie gdyby mnie na takie rzeczy nie bylo stac , to bym ich NIE kupowal . Mam nadzieje , ze teraz sie juz rozumiemy !
  35. 0 points
    Jarek ; to ten klasyczny dylemat "kolarzy" : schudnac 2 kG , czy kupic lzejszy o 2 kG rower za 24 000 zl ?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.