Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/26/2020 in all areas

  1. 15 points
    Modelelarzem jest się po prostu, to nie jest jakiś naukowy tytuł nadawany w wyniku zdania ciężkich egzaminów i mówienie, że ktoś nie jest modelarzem to moim zdaniem taka trochę chęć wywyższania siebie na zasadzie: bo ja buduje piękne modele z balsy i każdy inny co kupił gotowego piankowca to nie modelarz, bo idzie na łatwiznę. Każdy z nas ma po swojemu poukładane w życiu i jeden ma dużo czasu a inny mniej na budowę modeli. Arek wybrał częste latanie a mniej budowanie co przekłada się na dobry pilotaż widoczny na jego filmach. Często jest tak, że ci którzy kleją godzinami swoje perełki rozwalają je później przy pierwszym starcie, bo zabrakło czasu na szlifowanie umiejętności pilotażu. Oczywiście nie jest to reguła i nie mam na celu obrazić doświadczonych modelarzy, świetnie budujących jak i latających swoimi modelami. Chodzi mi bardziej o to jaki sens ma ocenianie kogoś zamiast skupienia się na tym, co autor zamieścił w filmie. Sposób komentowania filmów przez Arka pokazuje jego osobowość i jak komuś nie pasuje niech nie ogląda. Uważam, że za to z jakim zaangażowaniem Arek tworzy swoje filmy należy mu się uznanie a wszelkie próby podśmiechiwania się są niefajne. Przecież jakiś młody człowiek, który zobaczy jak można z pasją realizować swoje hobby być może zarazi się bakcylem modelarstwa i nie ważne czy kupi gotowca czy będzie budował od podstaw, ważne że choć na chwilę zostawi smartfona i zajmie się czymś co w przyszłości może zaprocentować ciekawym zawodem w lotnictwie.
  2. 13 points
    Kadłub mam prawie ogarnięty. Jak przyjdzie balsa będę mógł działać dalej. W pierwszej kolejności chcę dokończyć statecznik pionowy. Zrobiłem sobie pamiątkowe zdjęcie bo ładna pogoda dziś.
  3. 13 points
    Witam Kolegów Modelarzy Kilka miesięcy temu, wraz z moim Kolega Przemkiem wpadło nam do głów , żeby odtworzyć polskiego Bielika. Jesteśmy na etapie prototypów i poprawiania wszelkich kwestii, jakie uznajemy za błędne lub możliwe do ulepszenia. Większość prac wykonał Przemek, a ja jestem takim jakby weryfikatorem. Aczkolwiek praca zespołowa opłaciła się bo powstaje naprawdę interesujący model. Kilka szczegółów: 1. Mój egzemplarz będzie miał ok 1, 4 m długości, turbinę edf 90 mm , podwozie chowane elektryczne. Szczegóły jak już poskładam do kupy wszystko . 2. Materiał- PET G z Fiberlogy, pręty węglowe 1,5mm, i filament TPU flex na opony. 3. Dodatkowo w modelu zastosowano "lewe" wloty powietrza na górnej płaszczyźnie kadłuba i otwierany hamulec aerodynamiczny. 4. Po ostatniej rozmowie z Przemkiem zamierzam powiększyć rozpiętość skrzydeł o ok 10% w celu zwiększenia nieco powierzchni nośnej. 5. Docelowa waga z wyposażeniem celuję w ok 3 kg - jak wyjdzie? zobaczymy. Ten egzemplarz jest tzw. do testów i wiele drobnych w sumie detali jest poprawianych aby przed oblotem było jak najmniej zonków i żeby nie było żal jak coś się rozdupcy na oblocie . Drugi egzemplarz ma być już dopieszczony i taki na cacy! Zamierzam zrobić oba do wiosny i oblatać jak tylko będzie ładna pogoda i ktoś kto to sfilmuje. Depronowy Bielik na turbince 70 mm lata jak wariat trochę ale to moja wina bo nie zmniejszałem wychyleń i potem już nie było kiedy nawet podjechać na lotnisko z różnych powodów: Dziś pierwsze zdjęcie.
  4. 12 points
    Witajcie. Właśnie dostępny jest najnowszy materiał, który niedawno przygotowałem. Starałem się przybliżyć najważniejsze informacje dotyczące głównie regulatorów i akumulatorów. Mam nadzieję, że film przyda się początkującym przy wyborze pierwszego wyposażenia. Zachęcam do subskrypcji kanału gdzie będą pojawiały się nowe materiały dotyczące modelarstwa RC. Są to moje pierwsze kroki z nagrywaniem i wypowiedzią przed kamerą czy mikrofonem i przygotowywaniem takich materiałów więc jestem świadomy pewnych niedociągnięć. Liczę, że z czasem zauważycie progres pod względem technicznym i merytorycznym. Pozdrawiam
  5. 12 points
    Dzień dobry wszystkim, Ta relacja będzie nieco odmienna od innych gdyż mam zamiar przedstawić wam w imieniu mojego 7 letniego syna Szymona budowę modelu motoszybowca STARTER z napędem spalinowym. Napęd stanowił będzie Cox Baby Bee 0,8 cm, dokładnie tym ze zdjęcia poniżej, nówka sztuka, nie śmigany! Starter to bardzo fajny konstrukcyjny model który lata temu był sprzedawany jako zestaw do budowy firmy Svenson. Tak to się prezentowało: Natrafiłem na jego plany w Internecie poszukując dla Szymka pierwszego konstrukcyjnego zestawu na którym mógł by doskonalić technikę budowy. Mamy już za sobą jakieś proste depronowo-balsowe gumówki, zbudowaliśmy zeszłej zimy klasyczną jaskółkę i całkiem dobrze mu to szło. W tym sezonie oblataliśmy Piankowego Pioneerka a Szymek lata już na tyle dobrze, że próbuje pierwszych pętli i ląduje praktycznie pod nogi. Sam jestem zdziwiony, że to tak sprawnie poszło. W modelu wprowadzimy jedną zmianę - będzie wyposażony w lotki gdyż Szymek sprawnie ich używa i jest już do nich bardzo przyzwyczajony. Ostatnio muszę go wręcz pilnować, żeby nie zapominał o robieniu ładnych płaskich zakrętów z użyciem steru kierunku i jak mu przypomnę to go używa. Relacja będzie wyjątkowa w tym znaczeniu, że to Szymek będzie wam tu wszystko opisywał a ja tylko robię zdjęcia. Wybaczcie mu zatem ewentualne błędy stylistyczne itp. To ma być jego relacja i nie chcę mu psuć radości z jej tworzenia. Możecie wierzyć lub nie ale poza pracą z elektronarzędziami takimi jak piła do cięcia listewek do których go nie dopuszczam to całą resztę robi sam - przycina, szlifuje, skleja itp. Oczywiście sporo czasu spędzam razem z nim kontrolując i podpowiadając (znów ucierpi na tym moja budowa Mustanga ale jego rozwój i uśmiech na twarzy są dla mnie ważniejsze). Zapraszamy zatem na widownię. Plany wydrukowaliśmy w 2 egzemplarzach w skali 1:1 w lokalnej drukarni. Kosztowało nas to 20 PLN. Napęd będzie na dziobie a nie na wieżyczce żeby zaoszczędzić na wadze - chcemy żeby model długo i ładnie szybował. No to zaczynamy, oddaję klawiaturę Szymkowi: pierwszego dnia tata pociął mi deskę o grubości 6 milimetrów na listewki potem musiałem to wyszlifować papierem ściernym by pozbyć się zadziorów, tata nauczył mnie jak się posługiwać suwmiarką i sprawdzać czy listewka ma dobry wymiar w przekroju. Ok - zmiana planów - tu Tata, napisanie zdania powyżej zajęło 20 minut bo muszę wszystko pokazywać np. jak się robi polskie litery. Chyba jednak ja będę pisał a Szymek dyktował bo na chleb nie zarobię To piszemy (słownictwo oryginalne): Najpierw "żeśmy" przykleili plan stateczników na deskę montażową, potem zakleiliśmy plan folią żeby stateczniki się nie przykleiły do planu Potem pociąłem sobie listewki na statecznik poziomy, najpierw te długie a potem poprzeczki. Potem skleiliśmy ramkę statecznika a potem wkleiliśmy rozpórki (Szymek mówi poprzeczki). Następnie (to słowo padło po tym jak mu powiedziałem, że już jest za dużo "potem") wkleiliśmy boki statecznika (tata poprawia - zakończenia). Używaliśmy tego kleju PUREX. Ze statecznika pionowego zrobiłem na razie najdłuższe listewki i mam prawie całą "ramkę". Tak to na razie wszystko wygląda (na zdjęciu zakończenia jeszcze nie przyklejone).
  6. 9 points
    Witajcie. Chciałbym przedstawić mój najnowszy model jakim jest PZL TS-8 Bies. Dawno nie budowałem żadnej polskiej konstrukcji, a Bies chodził za mną od dawna stąd ten wybór. Na początek powstał model i wizualizacja 3D. Model wyciąłem z EPP. Rozpiętość około 95cm. Silnik 180W, 1400KV Profil skrzydła zastosowałem oryginalny czyli NACA 23012. Nie mam zdjęć z budowy, ale zapraszam na film, w którym przedstawiłem model i opowiedziałem nieco o historii Biesa. Modelu jeszcze nie oblatałem, pewnie wybiorę się go sprawdzić w najbliższych dniach. Relacją z lotów oczywiście też się podzielę. Pozdrawiam.
  7. 9 points
    Dla tych co przegapili: https://vod.tvp.pl/video/bylo-nie-minelo,26102020-1650,50196184
  8. 8 points
    Po kilku latach kombatowej przerwy wracam z drukowanką. Kawasaki Ki61. Rozpiętość 1000mm. I gotowy do wykańczania: To jest wersja w 100% drukowana - ale można wykonać model z usteżeniem balsowym co powinno zrzucić kilkanaście gramów. Masa sklejonego modelu z 1 serwem HXT900 i 6 prętami węglowymi 1.5mm, 2 sruby M4 x30mm oraz popychaczem do SW: 440g. Do lotu będzie ok 800-820g Wyszedł podobnie jak Me109 z 3DLabPrint.
  9. 8 points
    Projekt jest już ukończony - i był prowadzony tutaj: po prostu nie skleiłem swojego, a Piotr kończy drukować swój.
  10. 8 points
    Żeby nie tracić kontaktu z lataniem zmajstrowałem Szymkowi rękawiczki z obciętymi końcówkami palców z jakiejś starej pary i póki nie będzie -10 lub śnieg zawali dojazd na lotnisko to postaramy się chociaż raz na 10 dni polatać. Wracając do tematu. Poniżej prezentujemy postępy prac. Powstało 20 żeberek podstawowych a potem wzorniki pozbyły się części materiału tak aby powstały nowe wzorniki żeberek centralnych tam gdzie na planie jest pełne krycie skrzydła balsą. W ten sposób powstało kolejnych 6 żeberek. Powstają też boki kadłuba. Szymek zrobił szablony wypełnień w przedniej części kadłuba przez naklejenia ksera tego fragmentu planu na karton i wycięcie szablonu. Powstałe tak wypełnienie oczywiście wymaga drobnych poprawek o grubość linii aby idealnie pasowało pomiędzy rozpórki na planie. Szymek nauczył się rozpoznawać z planów kierunki włókien na balsie i już zaczyna powoli łapać o co w tym chodzi(na podstawie małych eksperymentów jaki robiliśmy z niszczeniem analogicznych pod względem kształtu fragmentów z różnie ułożonymi słojami). Udało mi się przy okazji pilnowania Szymka trochę dłubnąć przy moim Mustangu i postaram się dziś wrzucić jakieś nowe zdjęcia.
  11. 8 points
    Szymon nie tylko klei modele , ale i bardzo dobrze lata . Dziś miałem okazje nagrać lot Szymona i na pamiątkę przesyłam filmik . Widać pełne skupienie a lądowanie miodzio . Masz ode mnie na pamiątkę . start.mp4 mLody.mp4
  12. 8 points
    Poprawię się i coś zepsuję. Dłubiemy dalej
  13. 7 points
  14. 7 points
    Witam. Klikając w ankiecie "TAK, zamierzam wziąć udział w konkursie." wiedziałem, że zakładam sobie sznur na szyję No bo, gdzie mnie do np. kol. Szymka, który z pomocną dłonią Taty wyczarowuje swój model, czy też innych kolegów, którzy zgłosili akces do tej akcji.... Nie zbudowałem Wicherka, z drewna to jedynie poskładałem puzle jak poniżej więc ogólnie, doświadczenie mam żadne. Dlatego będzie to pierwsza (konkursowa) antyrelacja, pokazująca jak nie budować modeli W zamyśle projekt jest dwuetapowy. Etap pierwszy właśnie się rozpoczął i nosi nazwę (za moją lepszą połową): i JAK to ma latać? Założenia: - górnopłat; - może robić za konia (no powiedzmy kucyka) pociągowego (wyciąganie lekkich i małych szybowców); - może robić za nosiciela (II etap projektu); - najlepiej aby wzorzec latał na miejscowym niebie. I w ten oto sposób padło na JAK-a 12A. Technicznie: - rozpiętość ok. 2100 mm; - napęd elektryczny; - silnik - SK3 5055 320 KV (może starczy); - zasilanie - 6S; - serwa - pewnie Corony okolice 4,6 kg; - drewno; - waga - nieznana. Budowa na podstawie planów... właściwie to nie mam planów. Z projektowania i obsługi programów CAD mam ocenę niedostateczną, mam rzuty, mam rysunek w formacie A4, mam wiadro optymizmu i mam nadzieję, że z daleka będzie to przypominało samolot... cdn...
  15. 7 points
    Witam Coby zająć się trochę w tym zwariowanym czasie zabrałem się za klasyka do akrobacji z lat 70-80 ubiegłego wieku. Chyba najbardziej znany z tamtego okresu model akrobacyjny konstrukcji Hanno Prettnera - Curare, w oryginalnym rozmiarze pod silnik 10ccm. Napęd to Webra 61 z gaźnikiem Dynamix i rurą rezonansową, chowane podwozie i klapo-hamulce do lądowania.
  16. 7 points
  17. 7 points
    Zapewne każdy modelarz ma swoje ulubione kleje i techniki klejenia. Jednak nie na chyba tej jedynie słusznej metody klejenia i jedynie słusznych klejów. Każdy nabywając doświadczenia w budowie modeli dojdzie do swojego ulubionego zestawu klejów. Własnymi doświadczeniami warto się dzielić, poniżej więc moje: 1. L285, Epidian - żywice epoksydowe. Jedne śmierdzące, inne nie. Staram się używać tylko do laminowania - czyli zgodnie z przeznaczeniem. Ewentualnie do klejenia elementów laminatowych (zmatowionych) do drewnianych. To nie są kleje. Ewentualnie można wymalować tym domek silnika w modelu z silnikiem żarowym lub benzynowym. 2. Kleje epoksydowe - szybkich staram się nie używać. Czasami używam 30 minutowych. Do klejenia domku silnika polecam nasz Distal. To bardzo dobry klej epoksydowy, można nim długo pracować, bardzo dobrze penetruje wszelkie szczeliny. Obecnie trudno dostępny. 3. Kleje wikolowe - używam Pattex Express jako kleju podstawowego. Bardzo dobry do klejenia konstrukcji dobrze spasowanych. Wysoka estetyka klejenia. Po sklejeniu można konstrukcję dodatkowo "zaspawać" zalewając spoiny z zewnątrz. Po wyschnięciu wodoodporny. Spoina elastyczna. 4. Soudal 66A - daje trwałą spoinę, pieni się, wypełnia szczeliny przy niedokładnym spasowaniu elementów. Klej ten daje mniej elastyczną spoinę od Pattexu. Estetyka może pozostawiać wiele do życzenia. Wiązanie tego kleju zależy od wilgotności. Gdy jest sucho wiąże dłużej dając duże bąble podczas klejenia, przy dużej wilgotności wiąże szybciej tworząc po zaschnięciu drobniutką piankę. Klej rewelacyjny do przyklejania kesonów, pokryć, balsy na styro itp. Klejoną balsę można delikatnie zwilżyć aby lepiej się układała na krzywiznach, ale trzeba to dobrze zabezpieczyć by przy wysychaniu balsa nie pokrzywiła konstrukcji. 5. Kleje cyjanoakrylowe - w modelach z napędem żarowym lub benzynowym staram się nie stosować do elementów konstrukcyjnych. Spoina krucha. Rzadkie dobrze wciekają w drewno, ale nadają się do ciasno spasowanych elementów. Kleje te najczęściej stosuję bardzo punktowo zamiast szpilek przy przyklejaniu pokryć balsowych, gdzie głównym klejem jest Soudal lub Pattex.
  18. 7 points
    Cześć Arku, zauważyłeś moją szpilę?, bo o to mi chodziło. Nie Twój samolot jest zaniedbany. To zaniedbana jest Twoja wiedza modelarska. Swoją wiedzę inżynierską usiłujesz z różnym skutkiem wykorzystać do latania modelami. Tylko, że ta wiedza, którą zdobyłeś powstała do budowy prawdziwych samolotów, a nie modeli i stąd nie zawsze Ci się sprawdza. Metoda naprawy po katastrofie, którą wybrałeś pochodzi prawdopodobnie z YTube bo tam tak chłopcy naprawiają swoje piankowce aż do skutku. Nie tędy droga. Musisz posiąść prawdziwą wiedzę modelarską. Coś już koledzy wspominali o innym kleju i wzmocnieniach prętami, (mogą być też np patyczki do szaszłyków). Takich filmów poszukaj i pooglądaj lub poczytaj wątki o takiej treści. W zasadzie to tyle, ale moją reakcję tak naprawdę wstawiłem bo mam pomysł dla Ciebie. Zamiast kupować laminatowy model szybowca akrobacyjnego po prostu go zbuduj. Tak tak, prawdziwy konstrukcyjny latający akrobat moto szybowca Panie inżynierze. Może to?: http://oldgliders.com/oferta/is-4-jastrzab-kit/, które tak lata? Jest tu tylu specjalistów od mszybowców, że chętnie pomogą zbudować, zelektryfikować i ulotnić. Co Ty na to?
  19. 6 points
    Cześć Zostałem poproszony przez kolegę tonem nie znoszącym sprzeciwu o złożenie Wilgi, drugi kolega też tonem nie znoszącym sprzeciwu zaproponował napisanie relacji z tego składania, a więc piszę. Model to tytułowa Wilga, rozpiętość 2240mm, długość 1625mm, waga ok 6,4kg, sercem ma być silnik DLE 35RA. Wilga jest wykonana bardzo przyzwoicie, cała reszta wyjdzie podczas składania, na razie trafił się jeden mały "babol", ale już zostało to ogarnięte. Jeżeli ktoś z kolegów składał ten model, to wdzięczny będę za wszelkie sugestie i podpowiedzi, ewentualnie gdzie można poprawić fabrykę. Teraz parę fotek tego co zawiera zestaw. Serducho Wilgi Składanie modelu zacząłem tak jak przewiduje instrukcja od montażu podwozia, najpierw postanowiłem zmontować wszystko na próbę, aby zobaczyć czy elementy pasują do siebie. W tym momencie pojawił się wspomniany "babol" jeden ze wsporników goleni podwozia został źle wygięty, przyszły dwa jednakowe, a powinny być w lustrzanym odbiciu, ale dostałem rurkę aluminiową, kilkanaście minut pracy i po krzyku. Dorabiany wspornik A teraz składanie już na gotowo, z użyciem kleju do śrub Tyle na dziś, generalnie spasowanie wszystkiego dość dobre, CDN
  20. 6 points
    Ja jestem żonaty ale problemu niemam.Wyrozumiałość żony.Zawsze lepiej budować modele niż z lumpami stać pod sklepem.
  21. 6 points
    Trochę posiedziałem nad zdjęciami kabiny, i dorobiłem tablice z napisami. Starałem się je powklejać w miarę tam gdzie były w oryginale, napisy na tablicach też są w 100% zgodne z tym co znalazłem. Mała rzecz a cieszy. W locie tego widać nie będzie, ale kokpit trochę jak by bardziej wizualnie się zapełnił.
  22. 6 points
    Ok, opiszę punkt po punkcie: 1. Belkę ogonową „łapiemy” na CA lub szybką żywicę. Jeżeli kadłub pękł po całości to sposobem na złapanie geometrii jest przyklejenie 2 listewek balsowych. Wtedy kleimy z nadmiarem pęknięcie poprzeczne i po zaschnięciu usuwamy listewki prowadzące. 2. W miarę możliwości szpachlujesz duże doły najlepiej czymś na bazie żywicy. Ja używam talku, jest lekki i dostępny w małych ilościach w aptece. 3. Matujemy belkę ogonową. Przygotowujemy grubą folię(mylar jest za gruby) na której nakładamy tkaniny. Ja używam folii z worków próżniowych, a nada się także folia z kwiaciarni do pakowania kwiatów. Tkaniny przesączamy na folii. 4. Ucinamy tkaninę razem z folią na styk do owinięcia. Tkaniny razem z folią odsączamy ręcznikiem papierowym. Belki ogonowej nie smarujemy żywicą. Tkaninę z folią przykładamy do kadłuba(folia na zewnątrz) i owijamy taśmą izolacyjną. Całość umieszczamy na grzejniku i czekamy. Kolejnego dnia odklejamy taśmę, zdejmujemy folię i gotowe, można latać. Przy pełnych pęknięciach uważamy na linki/bowdeny żeby nie przykleić ich do kadłuba podczas wstępnego sklejania.
  23. 6 points
    Póki co to "użytkownik sprzętu modelarskiego", żeby modelarzy nie obrazić...
  24. 5 points
    Po wielu latach wróciłem do modelarstwa,latac nauczyłem się na szybowcu Pionier potem górnopłat U CAN FLY no i motoszybowiec Moskito od Mirka.Postanowiłem jeszcze zbudowac model do którego mam szczególny sentyment a jest nim Wicherek 25.Jak postanowiłem tak i sie stało, bo w tym roku zbudowałem upragnionego Wicherka.Posiada on orginalny profil,wznios skrzydeł 2 stopnie ,klapy i lotki.Przód kadłuba wydłuzony 5cm.Wychylenia lotek muszą byc róznicowe jak 12stopni w dół to druga 25 stopni w górę.W pazdzierniku model został oblatany i lata bardzo dobrze bez zadnych poprawek.Gdy pogoda będzie odpowiednia to nagram film z lotu a narazie wrzucam tylko foto.
  25. 5 points
    Co prawda pytanie do Wieśka, ale myślę, że do nas wszystkich. Modelarstwa ani żadnej innej pasji nie przeliczysz na pieniądze, tj. przeliczysz jedynie wydane pieniądze, ale nie radość z tego płynącą. Chyba nikt nie traktuje modelarstwa jako inwestycja (są takie pasje jak lokowanie kapitału w dziełach sztuki, starych samochodach gdzie rzeczywiście można się pobawić a następnie sprzedać z zyskiem etc.). Zbudowanie modelu nie zawsze jest celem samym w sobie - w naszym hobby już sama budowa jest celem: bo fajnie coś zrobić z niczego, się czegoś nauczyć, zrobić lepiej niż poprzednio etc. To jak jazda motorem /samochodem w weekend bez celu po górskich serpentynach. Samo spalone paliwo, nic nie powstało a jednak radość jest... Można w tym czasie od kupić nowy TV, auto etc. i nie ma w tym nic złego, jeśli tylko sprawia to radość. Trochę hedonistycznie wyszło, ale myśl jest taka, że nie o pieniądze tu chodzi... A to że o nich rozmawiamy? No cóż.. Trzeba zaspokoić wszystkie potrzeby, nie samą balsą człowiek żyje..
  26. 5 points
    masz rację ale zanim się wykończą to próbują podpalić to co mogą a najgorsze ,że młodzież dała się zmanipulować
  27. 5 points
    Zdecydowanie za mało tego kleju na gorąco było. Mogłeś zrobić hot glutowe podłużnice wzmacniające, do tego mocniejszy silnik i pakiet niwelujący dodatkową masę. Czy mam zrobić Ci film instruktażowy z analizą wytrzymałości na rozciąganie hot gluta, czy sam zrobisz ? Mam kamerę co nagrywa 240kl/sek wystarczy do filmu ? W Paincie bym takie ładne kreski i strzałeczki zrobił
  28. 5 points
    Nadszedł koniec etapu realizacji, można uznać, że model zbudowany, po pierwszych testach w powietrzu (choć brak paru drobiazgów, np.markowanych napędów górnych lotek) . Wiem, że potrzebny jest jeszcze film "dyplomowy", ale albo kamera mi się "przekierowała" na głowie na samo niebo, albo jej zapomniałem włączyć... Naprawię to, obiecuję. Model lata przewidywalnie, jest wręcz łatwy w pilotażu. W pierwszym locie okazało się, że środek ciężkości jednak powinien pójść do przodu, bo model zadziera, zawiesza się, ale nie przejawia żadnych tendencji do korka, nie wali się na skrzydło zupełnie. Po wylądowaniu przypomniałem sobie, że przecież zmieniłem regulator na dużo lżejszy. Z bólem serca dołożyłem trochę żelaza do komory silnikowej i już jest po problemie- idzie jak po sznurku, ze swoistą gracją reaguje na stery. Rozbieg trochę długawy, ale za to bardzo realistyczny, potem umiarkowane wznoszenie, lądowanie też takie bardziej dostojne i szumem tych wszystkich linek i innych oporników. Oryginał też tak miał- to nie był żaden STOL, ani akrobat na sterydach. Ten profil startu i lądowania ukazał jednak, że CSSem nie będę mógł latać codziennie, w każdych warunkach- wymaga on dłuższego pasa o dobrej jakości, a to w moich warunkach nie zawsze będzie się pokrywać z kierunkiem wiatru. No cóż, chciałem, to mam- prawie prawdziwy samolot, ale z prawdziwymi ograniczeniami.. Do pełni szczęścia brakuje tylko tego charakterystycznego klekotu gwiazdy MD-11. Może kiedyś zdobędę jakiś pasujący moduł dźwiękowy- byłoby super. Czas na kolejne przedsięwzięcia!
  29. 5 points
    Herk ma dwie Curary w rozmiarze 20 i 40 a nasz Prezes Henio Blue Angela w rozmiarze 20. A ja .się "rzuciłem" na większą. Trochę do przodu z robotą
  30. 5 points
    Pierwsze obloty An-225. Piloci uruchamiają aparaturę kontrolną i rozpoczynają testy. Mija pierwsza godzina lotu. Nagle, gdzieś z tylniej części kadłuba zaczynają dobiegać podejrzane odgłosy. Jakieś buczenie, stukanie, uj wi co. Kapitan posyła drugiego pilota, żeby sprawdził co się dzieje. Drugi pilot wsiada na rower i jedzie na patrol. Nie ma go pół dnia, ale w końcu wraca.- No i co tam się wyprawia? Nity z poszycia się sypią? Sworznie się luzują? Napędy zacinają? - pyta kapitan.- A nieeeeee nic takiego - odpowiada drugi pilot - to tylko przez niedomkniętą pochylnię ładunkową wpadły nam niechcący do środka dwa 737 i latają dookoła żarówki w kiblu.
  31. 5 points
    Witam Cieszę się, że się podoba model. Mam taką Weberkę.
  32. 4 points
    Tak czy inaczej dobrze jest mieć trochę silników w zapasie w tych niepewnych czasach
  33. 4 points
    Cel: zwiększenie ilości relacji z budowy modeli i zachęcenie w ten sposób do budowy innych. Zachęcenie w ogóle do wstawiania relacji na forum osób, które jeszcze tego nie robiły. Konkurs sportowy budowy modeli choćby w skali 1:1 niezależnie, czy pływające, czy latające, czy też jeżdżące z prostymi zasadami: do konkursu można dołączyć w trakcie jego trwania zakładając temat w dziale KONKURSY\Konkurs modelarski 2020/2021, jeżeli ktoś dopiero co rozpoczął budowę swojego modelu to też może dołączyć do konkursu, wymagana jest regularna relacja z budowy na forum zakończona zbudowanym modelem spełniającym założone funkcje, spelnienie powyższego warunku uprawnia do wzięcia udzialu w losowaniu nagrody w terminie, który zostanie ogłoszony nie później niż 5 dni od każdej daty zakończenia konkursu, organizator konkursu decyduje o ilości i rodzaju nagród w zależności od dostępnych środków finansowych, tematy zawierające relację z budów mogą zostać wyczyszczone ze zbędnych komentarzy po zakończonej budowie lub zakończeniu konkursu w zależności co nastąpi wcześniej, założenie tematu z budową modelu oznacza akceptację regulaminu przez osobę, która założyła temat. Dwie daty zakończenia konkursu, ponieważ tempo budowy jak i same modele będą inne: 9 stycznia 2021 - dla modeli, których budowa zakończy się do 8-go stycznia. 19 marca 2021 - dla pozostałych relacji z budowy ZAPRASZAMY DO ZAKŁADANIA TEMATÓW Z BUDOWĄ MODELI. Nagrody: osoby, które chcą ufundować lub dołożyć się nawet drobną kwotą do nagród proszone są o kontakt ze mną poprzez prywatną wiadomość. Lista sponsorów nagród w kolejności wpłat/zaoferowania nagród rzeczowych: samolocik czarobest Chuck Yeager arek1989 robert.pilot szymon-wojcik ofiarodawca anonimowy uzbierana kwota na nagrody to 130pln rozliczenie uzbieranej kwoty: 130pln na ładowarkę iMax B6 AC pozostałe nagrody zostały zakupione ze środków własnych ich fundatorów Poniżej lista nagród na dzień 22 listopada. Brakuje mi na przesyłki nagród 5x18pln. Jeżeli ktoś z Was miałby ochotę się dołożyć to proszę o kontakt na PW. - ładowarka IMAX B6 AC; właśnie dzisiaj 20 listopada przyjechała ze sklepu , - używane w dobrym stanie Radio Graupnera 35MHz z menu w j. niemieckim, zestaw jak na zdjęciach. Ponieważ jest używane, z rąk prywatnych i zostanie podarowane to nie przysługuje prawo reklamacji dot. stanu technicznego, - zestaw 2 nowych serw Power HD DSM-44, - zestaw nożyków OLFA: AK-1, AK-4, XA-1 oraz zestaw ostrzy KB4-R/5, - zestaw profesjonalnych wierteł fm IRWIN - zestaw do budowy modelu ESA samolotu Hellcat - zdjęcie przedstawia zestaw w pudelku (elementy z EPP + drobne akcesoria) oraz zmontowany z użyciem zestawu modelu, który nie stanowi nagrody - nowy regulator do silników bezszczotkowych JES 08 - 3P obsługujący akumulatory NiCd oraz NiMh znanej i cenionej firmy JETI Pozdrawiam Piotr
  34. 4 points
    Cześć. Jakiś czas temu już zastanawiałem się czy zaczynać relację jakąkolwiek na forum, bo w sumie siedzę tylko w budowaniu z podkładów, a modele od flitetestu sporo osób zna więc nie byłoby to nic nowego. Ale zgłosiłem się do konkursu więc skoro się zobowiązałem to czas ruszyć z budową. Słowem wstępu o modelu. Plany stworzone przez jednego z użytkowników forum flitetest, plany stworzone jako "mighty mini" czyli 812mm rozpiętości powiększone zostały 2x czyli mamy model już dość słusznych rozmiarów jak na piankolota. Rozpocząłem już przygotowania do zbudowania B25 mam wycięte prawie wszystkie elementy z podkładów, a część już oklejoną papierem. Dzisiaj jeszcze zakupię wzmocnienia na dźwigary i brakujące podkłady 3mm. Na chwilę obecną złożyłem na sucho ster wysokości, a reszta czeka na brakujące materiały.
  35. 4 points
    W niektorych nadajnikach Taranis (X9E, X9D - byc moze inne ale nie wiem tego na 100%) z czasem przestaja dzialac trymery. Padaja jeden po drugim. Jest to spowodowane bledem konstrukcyjnym tych nadajnikow. Mikrowylaczniki trymerow podlaczone sa rownolegle do kondensatorow .1uF. Oznacza to ze kazde nacisniecie to zwarcie naladowanego kondensatora. Niby tylko .1uF, niby tylko 3V ale katalogowa wytrzymalosc pradowa tych wylacznikow to liche 50mA. Skutek - wypalanie stykow i jeden po drugim wylaczniki przestaja byc wylacznikami. Wymienic je oczywiscie trzeba, co nie jest trudne, dostac je latwo, tu https://sklep.avt.pl/mikroswitch-0-8mm-3x6-smd.html ale warto sie zabezpieczyc przed nastepna wymiana. Ja zrobilem cos takiego - Switches.jpg - przecialem sciezke tam gdzie jest czerwowny marker, zdrapalem lakier ze sciezki w miejscu zaznaczonym zoltym markerem, pobielilem sciezke cyna i wlutowalem rezystor SMD (rozmiar 1206) 510ohm pomiedzy srodkowym pinem zlacza a przygotowana sciezka (czarny prostokat). Skutek - Switches1.jpg. Prad zostal ograniczony do 5mA, sadze ze pstryczki pozyja. Nawet jezeli komus jeszcze sie to nie zdarzylo - radze wlutowac ten rezystorek. Prostsze nieco bedzie przeciecie srodkowego kabelka od zlacza trymerow do plytki i wlutowanie rezystora w szereg. Skutek ten sam.
  36. 4 points
    Wpadło mi kiedyś w oko forumowe ogłoszenie ... sprzedam rozpoczętą budowę RWD-5. Miałem w planie budowę tego modelu ale w innym terminie, skoro jednak los tak chciał kupiłem szkielet kadłuba i kilka wykonanych elementów piątki. Plany Schiera wprowadziłem do Cad-a i narysowałem skrzydło a po wycięciu na laserze, zabrałem się za jego budowę. Nie jestem ortodoksem jeśli chodzi o plany, dlatego skrzydło ma projektowy profil ale żebra są balsowe a całość przygotowana została do montażu na stelażu wing-jig. RWD-5 to raczej prosta konstrukcja i była prezentowana na forum kilka razy. Jest jednak kilka "smaczków" konstrukcyjnych a pierwszy z nich to skręcenie aerodynamiczne końcówki skrzydła. Ustawiając żebra na stelażu bez problemu można odwzorować i utrwalić wymagane skręcenie końcówki. Budowa skrzydeł rozpoczęta i mam nadzieję, że z wiosną model zostanie oblatany. Model powstanie w skali 1:6 a dedykowany silnik to Saito FS 56 lub jeżeli uda się go utrzymać w wadze poniżej 3kg to FS 52. Górnopłat o tak dużej powierzchni skrzydła nie będzie potrzebował dużej mocy silnika do spokojnego latania z śmigłem 12" Kolejne listewki się kleją i powoli wyłania się lewe skrzydło modelu ... CDN...
  37. 4 points
    Kolejny "zlepek" z zabawy Ventusem w 2020 na naszym klubowym lotnisku. Materiał video od kolegi Wojciecha z którym to miałem przyjemność razem bawić - bardzo mu za to dziękuję, kręcony telefonem, czasem nawet gdy obaj byliśmy w powietrzu.
  38. 4 points
    ad1/ dawało się w latach 60-tych, kiedy nie było balsy, kiedy miałeś do dyspozycji sklejkę + listewki sosnowe + ew.papier japoński , kleiło się to wszystko Certusem czy AK20.... da się i obecnie ....jest tylko jedno ale... patrz pkt 2 ad/2 że młodzi modelarze po prostu nie umieją budować modeli....tak, tak ...nie umieją... bo nie znają technologii...."bo przecież tartak to obciach" itd, itp chwalić Boga , że część Kolegów wychodzi z podziemia , "ujawnia się " i ujawnia swoje Wicherkowe pasje...tak trzymać Panowie
  39. 4 points
    1,5kg to jeszcze nie żadna tragedia. I nie przesadzajmy z tą orginalnością. Mam 25-kę, klasycznego, drewnianego, zgodnego z planami: ale też 15-kę z napędem elektrycznym wykonany całkowicie ze styropianu: I wydaje mi się że ten styropianowy, nie mający nic wspólnego z orginalną konstrukcją, to jednak chyba też wicherek?
  40. 4 points
    Tez cos! Przeciez szczerosc to jedna z najwazniejszych podstaw dobrze funkcjonujacego malzenstwa. Dlatego ja nie musze niczego ukrywac, moja zona tez nie. Wrecz przeciwnie - jest super, kiedy moge pokazac jej cos nowego, niezaleznie od tego, czy chodzi o jakie narzedzie, model, silnik, obiektyw... Nie mniej cieszy mnie, kiedy zona pochwali sie nowymi butami, sukienka, plaszczykiem... Czesto bywa, ze kupujemy cos razem, dla zony, albo dla mnie. Mowie to po ponad 44 latach (wliczajac okres przedmalzenski) stazu. I zeby nie bylo uwag na ten temat: w naszym malzenstwie wszystko jest w najlepszym porzadku. Dlatego nie robcie (z niektorych wypowiedzi wnioskuje, ze dotyczy najwyrazniej nie wszystkich kolegow) z Waszych kobiet "potworow" bez odrobiny wyrozumialosci. Teraz zapewne od co niektorych oberwe, ale jest mi to obojetne.
  41. 4 points
    Straszne to jest to co wyprawiacie Wy ( moderatorzy) ostatnimi czasy na tym forum. To już przekracza granice zdrowego rozsądku i kabaretu razem wzięte. Najpierw jakiś idiotyczny pomysł z ankietą na temat możliwości usunięcia z forum użytkownika który nie naruszał regulaminu forum. Pomysł, wynikający z braku chęci moderowania - chyba, bo nie wiem czym innym podyktowany. Teraz ten idiotyczny wątek - tak idiotyczny pomysł, że szkoda go komentować. Wygląda na to ,że grupa moderatorów obok wzajemnego popierania się, ze spuszczonymi majtkami bawi się w piaskownicy - forumowej. Kojani
  42. 4 points
    W pierwszej kolejności zrobiłem rurę kadłuba. Należy pamiętać, ze najważniejsze jest aby geometria po sklejeniu była taka jak na początku. Szpachla została oszlifowana, wszystko wyglądało ok oprócz jednego miejsca gdzie kadłub był pęknięty po długości. Niestety nie dało się tego skleić CA, bo przerwa była za długa. W pierwszej kolejności przygotowałem folie i tkaniny. Folie i tkaniny tniemy z nadmiarem. Przygotowuje też wałek do tapet i ręcznik papierowy do odsączenia nadmiaru żywicy. w miejscu pęknięcia naklejam dodatkową łatkę: Tkaniny razem z folią tniemy na styk i przyklejamy do kadłuba. Aby docisnąć całość do rury obwiązujemy kadłub taśmą izolacyjną. Jest elastyczna i po zaschnięciu żywicy łatwo się odkleja. Na koniec całość ląduje na grzejniku. Żeby nie było tak różowo kadłub w miejscu pęknięcia podczas owijania kadłub delikatnie się zdeformował. Oczywiście można to naprawiać przyklejając pasek tkaniny, szlifując, szpachlując i dopiero sklejając całość. Jednak to wszystko dodatkowa masa. Teraźniejsze rozwiązanie będzie równie mocne i troszkę mniej estetyczne. Dla mnie wystarczy.
  43. 4 points
    Dzisiaj była znakomita pogoda, udało się polatać CSSem. Zamieszczam film, znowu trochę ułomny, bo bez końca dobiegu. Przy starcie widać, jak model dostaje trochę tylnego wiatru, ale daje radę. Generalnie jest tak: wozi się powoli po niebie, podobnie jak pierwowzór. A to film:
  44. 4 points
    edit Tak tak, niańczcie jak dzieciaka. Zamiast mu powiedzieć co robi źle, a co dobrze. Pojechałem trochę, a przecież wystarczy nie czytać i luz.
  45. 4 points
    Kadłub coraz bardziej nabiera kształtu. Posiedziałem troszkę nad dziobem i troszkę nad grzbietem z kabiną. Planuję zrobić otwieraną owiewkę kabiny także to co teraz robię posłuży za kopyto na którym wylaminuję ramkę owiewki kabiny.
  46. 4 points
    Coś tam się robi dalej... Pasy bede musiał przemalować na szary.
  47. 4 points
    Składania ciąg dalszy, dziś wyszedł następny kwiatek, zacząłem przykręcać podwozie ogonowe i śrubka bliżej ogona zaczęła obracać się z nakrętką, zacząłem się zastanawiać co z tym zrobić? Postanowiłem wypiłować otwór w końcowej wrędze i przykleić w jakiś sposób nakrętkę, niestety nie wyszło, ostatecznie obciąłem łepek starej śruby, a przez otwór we wrędze włożyłem nowa nakrętkę kłową tylko o średnicy większej o 1mm. Udało się wszystko skręcić. Następnie wziąłem się za przykręcenie silnika, najpierw przy pomocy szablonu wywierciłem w odpowiednich miejscach otwory I wziąłem się za przykręcanie silnika, operacja przeszła bezproblemowo Przymierzyłem też z ciekawości maskę, by zobaczyć czy wszystko pasuje Na zdjęciach za bardzo tego nie wdać, ale przód maski powinien być ok 1 cm wyżej aby oś śmigła była centralnie w środku, niestety cylinder opiera się już o maskę i żeby pasowało chyba trzeba będzie wyciąć otwór pod cylinder. Tyle na dziś, w krótce ciąg dalszy
  48. 4 points
    Polówki pomalowane i odbite, czas na wręgi.. Amortyzator głównego podwozia z elementem wydrukowanym z węgla. Prototyp łącznika pękł na próbie na zginanie pod siłą 850N (tak dla wiadomości dla sceptyków). Inspekcja lotnicza też była - nawet można powiedzieć bardzo wnikliwa
  49. 4 points
    Ostatnie popołudnia poświęciłem na statecznik pionowy. Wreszcie kajak zaczyna przypominać Sabre. Chcę w pierwszej kolejności skończyć segment ogonowy bo jest mniejszy i jakoś łatwiej mi z nim idzie.
  50. 4 points
    Wynika z tego tylko jeden fakt, a mianowicie są wśród nas osoby, które za żadne skarby świata nie potrafią przyznać się do błędu, jeden będzie wypisywał całe akapity bzdurnych informacji nie mających związku ze sprawą, a drugi zwala całą winę na urządzenie z którego korzysta... Ot i tyle w temacie.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.