Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/10/2021 in all areas

  1. 11 points
    Wczoraj z kolegami zrobiliśmy Curare-day. Moja "zrobiła" dwa loty. Lata hmmm... jak Curare, szybko, prosto. Drugi lot nagrany, zrobił Kolo, wnuk naszego Prezesa.
  2. 7 points
    Wreszcie kończę nierówną walkę z przodem kadłuba. Zostały do podrównania ze 3 miejsca i będę nakładał nity i detale. Strasznie dużo czasu mi to zajeło ale rozmiar też mocno utrudnia zadanie. Sporo czasu zajęło mi też spasowanie wszystkich otwieranych elementów tak żeby sie otwierały i szczeliny były równe. Naszczęście za pare dni można bedzie go pomalować i zakończę najgorszy etap. Skrzydła i cała reszta to pikuś :).
  3. 7 points
    Lotnisko Klubu Modelarskiego "Gwarek na Wyrach dziś same nowości . Nowy konstrukcyjnie Jantar Magic kolegi Wojtka Nasze holowniki o poprawionej wytrzymałości sprawdzonej przez Pawła
  4. 7 points
    Najfajniejszy etap prac zakończony , teraz montaż awioniki i ponowny oblot.
  5. 6 points
  6. 6 points
  7. 5 points
    Przemek pokazał takie cuda na forum, że trudno było mi się dalej opierać chęci zagłębienia się w temat Na warsztat wrzuciłem Jaka- zachęcony jego spokojną (przy odpowiednich ustawieniach) charakterystyką lotną mojej wersji piankowej. Ponieważ przyjąłem założenie że nie będzie to model do walki - postanowiłem popełnić "metrówkę". Wersja bez podwozia - do testów w locie - a potem... zobaczymy Drugim założeniem było wzmocnienie konstrukcji elementami węglowymi: kadłub i skrzydła po 4 pręty fi1,5mm a usterzenie: płaskownik 4x1 Mocowanie skrzydeł do kadłuba: rura główna fi 8x1mm, pomocnicza: fi3mm Jako że do tej pory w zasadzie nie maiłem w rękach żadnego drukowanego modelu, wyzwaniem ale i zabawą było kombinowanie jak to wszystko zrobić i JAK pociąć żeby się wydrukowało Tutaj nieoceniony okazał się Mariusz - mój guru od drukarek Poniżej dwa print screeny z efektami mojego "sudoku" Teraz pliki systematycznie lądują u Mariusza a potem w drukarce Pierwsze wydruki całkiem obiecujące c.d.n.
  8. 5 points
    Eh, jakbym miał 6S to może i tak. Ja mam setup dla 4S co ma ciągu 1200-1300g góra. Główny warunek każdego mojego modelu to start z ręki. Nie wiem jak z tym będzie. Ale do rzeczy. Model jest już prawie skończony. Zostało zamontować ciężką elektronikę, czyli EDF, regulator i pakiet, dodatkowo pilota i kabinkę trzeba ogarnąć, ale najpierw spróbuję go jeszcze porzucać aby zweryfikować wyliczony SC. Taki detal, tak zrobiłem te wywinięte końcówki skrzydeł. Kadłub już prawie gotowy I uwaga niespodzianka A kuku, kto się zdziwił, że tu będzie tylko jeden EDF? No wiadomo, że musi być po mojemu I w całości Ja z modelem, jakby ktoś mnie nie zauważył. W takim stanie waży 1220g, Spodziewam się, że do lotu wyjdzie pod 2kg i tu mam właśnie problem. Liczę, że spora powierzchnia skrzydeł przy małej wadze da małe obciążenie powierzchni nośnej co przełoży się na małą prędkość startową i jednak zestaw 4S da radę. Jak nie to będę musiał się zaopatrzyć w 6S, a z tego niestety nie mam nic.
  9. 5 points
    Dobry wieczór, Skrzydła pomalowane podst kolorem. Lotki na razie pasują ale jeszcze nie polączone z bowdenami. Walczyłem z silnikiem - okleiłem go brytami z polistyrenu i dodałem trochę detali, ale jeszcze nie wszystkie. Nie bardzo wiedziałem jak pomalować to wsxystko żeby było czarne od spodu, a niebieskie na zewn bo musiałem cylindry wkleić zanim zamknąłem okapotowanie - ale jakoś się udało. To teraz cd malowania kadłuba. Cdn. Pzdr, M
  10. 5 points
    Tak to dokładnie o to chodzi... "nie jestem rasistą ale...: Co Ty tu odwalasz... Podstawowy problem wyłazi taki, że nie masz pojęcia jak działa modelowania. To jakbyś wpadł do NASA i powiedział, że ich modele orbitalne starają się opisać rzeczywistość, ale to tylko dynamiką Newtonowska, a gdzie jeszcze poprawka relatywistyczna? Nigdzie, po prostu nie ma to znaczenia, dla tego konkretnego zagadnienia. Ech wiesz co... Idź w cholerę z takimi tekstami. Wkurza mnie Twoje wyobrażenie, że masz jakiekolwiek pojęcie o czymkolwiek, co robię na co dzień oraz ile i gdzie latam. Ale to może i lepiej, spokojniejszy możesz być o żonę. Czekam Opowiedz mi na czym polega 'klasycznie policzony model'. Jeszcze raz - co Ty tu uprawiasz.... Co to ma być z Twojej strony? Piszesz do mnie? Do siebie? Do pokoju z którego wyszedłem i liczysz się, że wyrobisz się z powiedzeniem co masz do powiedzenia zanim wrócę? Ciężko napisać coś tak niegrzecznie, żeby to zrobiło na mnie wrażenie, ale udało się, gratuluję. Znowu to samo, nie rozumiesz jak działa tworzenie modeli w fizyce. Podstawową zasada jest zasada rozdzielności oddziaływań. Model opisany przeze mnie służy jedynie do wyjaśnienia konkretnego zachowania modelu, czyli czemu model przyśpiesza dzięki klapom i czemu pojawia się wrażenie, że przyśpiesza od razu po użyciu klap. Sam napisałem zresztą: Opis matematyczny zjawiska w ten sposób służy, wyłuskaniu jednego konkretnego efektu i wyjaśnienia go. Nie jest nawet opisem ilościowym, jest opisem jakościowym i najwyżej odniesieniem do kształtu zalezności (np. czy masa zmienia prędkość lotu liniowo, czy wykładniczo itp.) Tak jak w dynamice Newtonowskiej. Rzadko masz ośrodek bez tarcia i doskonale sztywną bryłę, a mimo tego dynamika Newtonowska jest podstawowym narzędziem w pracy inżyniera Po raz kolejny - nie to opisuje ten model który przedstawiłem. Do przedstawienia zakrętów trzeba by użyć kolejnego innego modelu, który opisuje lot w zakręcie... Coś pewnie podobnego, jak to co opisałem tutaj: Przynajmniej dla dużych prędkości. Opory oczywiście, że zależą od współczynnika oporu całej bryły modelu. To, ze model dostanie w nos wiatrem, to nie znaczy, że mu opory wzrosły niezgodnie ze współczynnikiem oporu... Tak, do tego służy banalny jednorównaniowy model... Zmień tylko trop na tendencję oraz zależności i trafisz dokładnie Ech, no tak, nie tego dotyczył model... To bez znaczenia dla modelowania różnic między płatowcami Ten prosty model opisywał jeden stan lotu po prostej. Po raz kolejny - niezrozumienie do czego służy jednorównaniowy model. To nie ma znaczenia dla analizy porównawczej... Ile razy już Ci to tłumaczyłem. Tak jest, pełny sukces! Cały wzór miał służyć do pokazania, dlaczego nie mozna bezkarnie minimalizowac wpsółczynnika siły nośnej! Masz nawet cytat: Co chcesz więcej? Sam napisałem: I gdybyś przeoczył: Masz tu dwa założenia - pierwsze że już lecisz dla prędkości granicznej, gdzie model nie zyskuje, ani nie traci energii, a drugie,ze to jest dla dużej prędkości. Oczywiście jest tu jeszcze ciche założenie, że model prawidłowo reaguje na klapy, ale uznałem, że to oczywiste skoro dyskusja o klapach. Nie masz pojęcia co Patryk uważa, bo nawet nie czytasz co Patryk pisze. No... Co sam napisałem, że ten jeden wzorek wyjaśnia jedno zjawisko Podstawowy błąd - ropzatrujesz lot modelu względem ziemi. Model w locie ma opływ wzdłuż kadłuba (+/- na podmuchy, ale nie 10st, bardziej ułamkowe masz sideslipy). Podstawowe składanie wektorów... Znów dodawanie wektorów. Interesuje nas pionowy wektor prędkości Podstawowy problem masz taki, że nie masz pojęcia jak wygląda projektowanie szybowca. Tzn. bierzesz, krótki, popularnonaukowy tekścik, który ma wyjasnić jedno zjawisko, w jednym kontekście (co sam zastrzegłem) i nagle sobie wyobrażasz, że to już wszystko co tu jest. Gdyby miał jakoś rozpisać metodę projektowania modelu na zbocze, to zacząłbym od rozpisania warunków. Przede wszystkim trzeba by podzielić lot na kilka elementów, tak na szybko to pierwsa faza lotu (jak najszybsze wznoszenia), lot z nadmiarem energii (czyli jak jeszcze tracisz wysokość), zakręt z nadmiaru energii, lot ustalony (czyli kiedy już ma się stałą wysokośc nad zboczem), zakręt w locie ustalonym. Później do tego trzebaby ustalić zakres występujących warunków na zboczu (prędkości wiatru itd). Przechodząc z modelu lotu do modelu aerodynamicznego, trzeba wziąc pod uwagę różne parametry wzbudzania warstwy przyściennej (czyli ózną turbulentnośc powietrza), to wszystko najlepiej by jeszcze opisać współczynnikami wagowymi, żeby określić które z tych rzeczy mają być ważniejsze przy ustaleniu kształtu modelu. A jak się już wypluje aerodynamikę, to jeszcze trzeba to posypać szczyptą technologii, żeby to się dało wykonać. No i dodatkowo trzeba mieć świadomość co to analiza porównawcza, bo to jest podstawowa metoda kasowania zmiennych środowiskowych. A na czym polega kasowania zmiennych środowiskowych masz tutaj: W częsci A.1 Problem polega na tym, że kiedy ktoś pyta o podstawy i wyjaśnienia zjawiska, to się wbijasz jak szaman, mówiąc że to nie jest takie proste i tylko lata medytacji na zboczu po solidnej dawce szałwii wieszczej pozwalają zrozumieć.. A to nie o to chodzi, bo masz takie etapy: 1. Podstawowe model pokazujące zależności i przybliżenia inżynierskie, ze swojej natury są proste (a, że prosta zależność czasem wypluje równanie różniczkowe bez rozwiązania analitycznego to inna kwestia. Ktoś niech wierzy, to niech rozwiąże równanie rzutu ukośnego z oporem aerodynamicznym) 2. Analiza porównawcza między modelami już jest złożona, trudna i wymaga wiedzy co się robi 3. Analiza aerodynamiki modelu bez konstrukcji odniesienia już zakrawa o misję samobójczą 4. Przewidywanie konkretnego zachowania, charakterystyk tłumienia jest praktycznie niewykonalne i praktycznie nigdy nie jest użyteczne, ani stosowane Do zrozumienia po co robi się konkretne rzeczy potrzebujesz pierwszego etapu. Problem polega na tym, że wydaje Ci się, że wiesz jak działa pierwsza część, jesteś przekonany, jesteś przekonany, że mówi ona za mało, a dodatkowo wydaje Ci się, że nic głębiej już nie ma I ja Ci to już mówiłem milion razy, więc powiem milion pierwszy - gwarantuje Ci, że jak przedstawisz dowolne zjawisko, które w Twoim mniemaniu "teoria nie opisuje" to radośnie Ci udowodnię, że oczywiście, że opisuje, tylko Ty nie wiesz jak.
  11. 5 points
    CD... Silnik zamontowany, instalacja paliwowa zrobiona. Klapy i stery działają bez zacięć. Silnik dzisiaj odpalony. Wypalił dwa zbiorniki bez żadnych problemów. Samolot prezentuje się tak i błaga o lot. No a tak pracuje silnik. VID_20210511_190959.mp4 Dzisiaj za bardzo wiało na loty. Więc jutro prawdopodobnie poleci w swój dziewiczy lot. Czyli można powiedzieć, że zamiast CDN... można już napisać KONIEC
  12. 5 points
    Ech Jurku, ile my to już razy przerabialiśmy... Ale nie o to pytałem. Bo widzisz o wpływie użyszkodnika możemy sobie porozmawiać. Tyle, ze pytanie było bardzo proste i dotyczące mechaniki lotu. No właśnie tu się mylisz. Dlatego, że na zboczu absolutnie nie możemy pominąć kwestii opadania, czego Ci zaraz dowiodę. No, to są wszystko ładne rzeczy, ale... Nie tak się robi pomiary Tzn. zmiany mierzysz sterując jednym parametrem, reszta powinna być stała. Dlatego podstawowe pytanie 'po co podnosić spływ?' można omówić całkowicie nie odnosząc się do takich rzeczy. To o czym piszesz, to z kolei bardziej kwestia taktyki. To się akurat zgadza. Z tego też wynika moje zamiłowanie do snap-flap OK Jurku, a teraz Ci udowodnię, że Tobie bardzo zależy na prędkości opadania modelu tylko o tym nie wiesz Zasadniczo masz jeden podstawowy warunek lotu szybowego (ustalonego), czyli (a i wzory będą dla samego skrzydła, kadłub jedyne co zwiększy to opór) : Pz=mg gdzie: Fz - siła nośna m - masa modelu g - przyśpieszenie ziemskie Z tego warunku wyznacza się też prędkość lotu: Fz = 0,5 * ro * Cz * v^2 * A gdzie: ro - gęstość powietrza Cz - współczynnik siły nośnej V - prędkość A - powierzchnia nośna Vx=((mg)/(0,5 * ro * Cz *A))^0,5 (indeks x doszedł, bo tak oznaczymy prędkość postępową) I teraz rozważmy: m - w locie się nie zmienia, chyba, że nam akumulator wypadnie g - w locie się nie zmienia, chyba, że duża asteroida spadnie na ziemię ro - w locie się nie zmienia, chyba że obok wybucha wulkan gwałtownie podnosząc temperaturę powietrza A - w locie się nie zmienia, chyba że odpadnie ucho Cz - O! To się w locie zmienia, jest zależne od kąta natarcia I teraz z tego wzoru wynika, że im mniejszy współczynnik siły nośnej, tym model szybciej poleci. A przy zerowym nawet nieskończenie szybko. Czyli ten warunek nie mówi nam jak szybko można na zboczu polecieć Czemu, więc tak się nie lata? Bo jest jeszcze druga siła zależna od prędkości: Fx = 0,5 * ro * Cx * Vx^2 * A Gdzie wszystko tak samo jak dla siły nośnej, tylko: Fx - siła oporu Cx - współczynnik oporu aerodynamicznego I o ile siła nośna jest prostopadła do kierunku ruchu (więc jedynie zmienia kierunek ruchu, a nie wykonuje pracy, więc nie zmienia energii układu. Bajer - nie?), to wektor oporu jest przeciwny do kierunku ruchu. W efekcie ta siła już pracę wykonuje, a praca wymaga energii. Czyli: Wx = Fx*S W x - Gdzie praca oporu aerodynamicznego (czyli ile energii model wydatkuje na przebycie drogi) Fx - siła oporu aerodynamicznego S - droga na jakiej siła działa. Wygodniej to jednak zróżniczkować po czasie, wtedy: Px = Fx * Vz Czyli po zróżniczkowaniu widzimy, ze moc wydatkowana na opór jest zależna od oporu aerodynamicznego i prędkości lotu. Wrzucając parametry do wzoru: Px = 0,5 * ro * Cx * Vx^2 * A *Vz A teraz zastanówmy się - skąd szybowiec ma brać energię na wytworzenie tej mocy? Otóż szybowiec (w stojącym powietrzu) zamienia energię potencjalną na energię kinetyczną, a tę na pracę oporu. I znów, wzór na pracę w polu grawitacyjnym Wp = mg dh gdzie: Wp - Praca poal potencjalnego m - masa modelu g - przyśpieszenie ziemskie dh - zmiana wysokości I znów zróżniczkujmy po czasie: Pp - m g Vz gdzie: Pp - moc uzyskana w polu grawitacyjnym m - masa modelu g- przyśpieszenie ziemskie Vz - prędkość pionowa, czyli prędkość opadania Żeby lot był ustalony (a więc siły równoważyły się, to mamy taki warunek: Px = Pp I po co cała ta robota. To było po to żeby wykazać, że prędkość opadania jest powiązana z prędkością postępową. W efekcie kiedy zwiększa prędkość lotu, zwiększa się tez opadanie (przy założeniu, że Cz i Cx są stałe). Teraz wprowadźmy coś innego, czyli warunek lotu na zboczu. Tzn. na zboczu lata się nisko. A jak się nisko lata to nie można sobie pozwolić na utratę wysokości. Stąd przypadek graniczny zapiszemy w ten sposób Vz = Vn czyli lot ustalony jest wtedy gdy prędkość opadania równa jest prędkości noszenia na zboczu I po co cała ta pisanina? Żeby pokazać, że na zboczu warunkiem limitującym prędkość postępową jest prędkość opadania. A im masz większą doskonałość aerodynamiczną, tym prędkość opadania wolniej przyrasta z prędkością lotu. Ot i cała magia. A teraz skąd zjawisko przyśpieszania od razu po wywaleniu klap na zboczu? Kiedy lecisz już zgodnie z ostatnim warunkiem, to wywalenie klap powoduje, że rośnie Ci doskonałość dla dużej prędkości (czyli osiąga to samo opadanie przy większej prędkości, a przy obecnej prędkość opadania spada)), więc, żeby model nie skoczył w górę, to automatycznie to kompensujesz. A że wysokości nie tracisz, to jedyne co widać to, że model dostał kopa w tyłek i przyśpieszył. I teraz jaki był cel tego ćwiczenia: Powyższe obliczenia są banalne. Nawet różniczkowanie po czasie nie było potrzebne, ale nie chciało mi się sięgać do tablic i przypominać podstaw (szybciej wyprowadzić). I taką matematyką na poziomie podstawówki można spokojnie wyjaśnić jeden z efektów który opisałeś. I praktycznie każdy z powyższych (może poza turbulentnością) można rozpisać równie prostymi warunkami równowagi. Zmierzam do tego, co już Ci kiedyś powiedziałem - z tego co można w prosty i racjonalny sposób robisz magię. Serio mówię, poczytaj nieco o mechanice lotu, a będziesz regulował swoje modele z dużo większym zrozumieniem. Tak jak mi na szermierce instruktor powiedział "Napier!@#asz nieźle, ale zastanów się czemu w ten sposób, to w końcu pojmiesz po co to robisz"
  13. 5 points
    Moja Extra już po oblocie , całość nadzorował główny konstruktor Krzysztof :)
  14. 5 points
    Kolejny dzień spędzony w Bezmiechowej. Warunki doskonałe. Poludniowy wiatr 6-7 m/s. Po południu 10 m/s. Słonecznie. W miarę ciepło. Jak to przy niedzieli tłumy turystów utrudniające bezpieczne lądowania. Jeszcze kilka fotek z wczoraj. Dużo Promyka. No cóż, jeden z najładniejszych polskich szybowców, świetnie latający model no i ten pilot . Latamy do wtorku
  15. 4 points
    Był kadłub szkoda zeby lezal więc postanowilem wystrugać birda
  16. 4 points
    Siemanko, mogę w końcu uznać Wicherka za skończonego . Wczoraj byłem na lotnisku i udało się bezproblemowo po modyfikacjach nim polatać. Podwozie tym razem zrobiłem z płaskownika duraluminiowego 1.6mm o szerokości 40mm dociętego na skos, tak aby kształt był bardziej Wicherkowy i wysunięty do przodu, do tego zmieniłem kółka na sporo większe i model w nich wygląda chyba dobrze . Co do latania, początkowo musiałem nieco wyczuć dawkowanie kierunku przy skrętach i ogólnie samo latanie, ale po pierwszym locie było już nieźle, każdy następny coraz fajniejszy, a udało mi się być wczoraj w powietrzu chyba 6 razy i 6 razy bez najmniejszych strat i problemów . Podpierając odpowiednio kierunkiem w zakręcie model robi to bardzo fajnie i bez utraty wysokości nawet na sporym przechyleniu, do tego potrafi lecieć bardzo wolno . Nie jest jednak demonem prędkości, bo maksymalnie udało mi się osiągnąć nieco ponad 70km/h, ale tutaj nie jestem zawiedziony, bo model jest po to zrobiony - by spokojnie pobujać się po niebie . OS jak zwykle nie zawodzi i nie było z nim dalej żadnych problemów (a tak przypomnę, że siedzi tam mój korbowód ). Generalnie było super i jestem bardzo zadowolony, model wymaga jeszcze malutkiej poprawki, ale i tak już jest bardzo fajnie . Dzięki jednemu z kolegów z lotniska którego poprosiłem o parę zdjęć mam też ich kilka w powietrzu, także pokazuję i dziękuję. Jak obrobię filmy to oczywiście też podrzucę, ale troszkę to zajmie . Dwa zdjęcia na zachętę, a reszta w spoilerze co by łatwiej było przeglądać temat. Reszta fotek z lotu: (niestety wpadło mi jakieś ograniczenie załączników do 9.77MB więc wrzucam na razie na zewnętrzny serwer)
  17. 4 points
    Realnie rozpocząłem proces docierania. Na początek muszę poprawić stan powierzchni wewnętrznej stalowego cylindra. Bo jak pamiętacie cylindry wykonane ze stali NC10 hartowane bezzendrowo w atmosferze beztlenowej zostały wyszlifowane na zadane, rysunkowe wymiary. Z zewnątrz wyglądają bardzo ładnie i klasa parametru chropowatości Ra jest zadawalająca to zostawiony wewnątrz za duży naddatek spowodował także dużo gorszą powierzchnię. To widać gołym okiem ale za bardzo nie da się tego pokazać na fotografiach. Docierak do wewnętrznej powierzchni cylindra o nominalej średnicy 14,00 mm wygląda u mnie jak typowy regulowany na stożku docierak z którym się zetknąłem po raz pierwszy w Pałacu Młodzieży w latach siedemdziesiątych u Waldka Salacha. Wygląda to mniej więcej jak na zdjęciach ściągniętych z netu. kwestia doboru proporcji czy rodzaju zastosowanego materiału a o paście do docierania już nie wspominam. Wszystko teraz jest wykonywane i stosownie do posiadanych możliwości postaram się na końcu przygotować stosowne narzędzia które zagwarantują powierzchnię wewnętrzną cylindra Repliki Silnika SiM 2b mnie zadawalającą. Bo to będzie praktycznie niemierzalne ( poza geometrią. Typu beczkowatość czy owalność bo już zbieżność cylindra, tak gdzie będzie pracował żeliwny tłok w stalowej hartowanej tulei już będzie na poziomie 0,01 do 0,015 mm) wstępnie przygotowanych już parę trzpieni o zbieżności zgodnej z rozwiertakiem NRSk-10 ale wtedy tulejka ma tylko wymiar ścianki minimalny 1 mm co może spowodować że będzie zmiana rozwiertaka na NRSk-9 albo i NRSk-8. To dopiero po skończeniu pierwszego rozwiertaka i podjęciu próby docierania pierwszego cylindra. Stożki same powstają na tokarce CNC210. Chyba 15 minut to się robi. Do końca nie wiem bo nigdy na koniec obróbki nie trafiłem a na czas obróbki też nie patrzyłem. Docieraki.mp4
  18. 4 points
    Dzięki. Nowy model w hangarze, już oblatany
  19. 4 points
    Panowie, a czy nie można zacząć od zwykłych ósemek i tak sobie polatać ciesząc sie własnoręcznie, fajnie zrobionym Dużym modelem ? Czy to wstyd ? Samo zbudowanie modelu to już duży sukces w obecnych ARF czasach. Mój świetej pamięci kolega, świetny zawodnik, zwykł mawiać, że to nie marsz na Moskwę ... A z czasem stres trochę odpuści. Zwykle szybciej niż póżniej
  20. 4 points
    Witam. Kolejny kartonowy model zrobiony na zamówienie.Aby nie było łatwo i szybko skalowany do 75%. Pliki można pobrać z Forklift - Automobiles - Vehicles - Paper Craft - Canon Creative Park. Model kleiłem około dwóch tygodni,retusz krawędzi kredkami Mondeluz 24.Całość zabezpieczona lakierem szelakowym który.....trochę za mocno utwardził powierzchnię.Model o wymiarach 15x10x6cm
  21. 4 points
    w dniu dzisiejszym zdecydowanie bliżej mi obróbka CNC. Ale kiedyś kaszerowaniem zajmowałem się czy bardziej pomagałem w uszlachetnianiu opakowań po przez robienie maszyny do nakładania kleju i ciągłym modernizowaniu tej że. Stare dzieje. Dzisiaj zdecydowanie łatwiej mi oddać na cięcie laserowe mojego DXF-a a później otrzymane kształtki skleić z wykorzystaniem oprzyrządowania wykonanego na szlifierce do płaszczyzn. Gołe pudełka gdzie będzie widoczny sklejka i jej łączenie a nadruk będzie wykonany laserem nie będą cięte laserem ze względu na spalone czarne krawędzie. To bez problemu można frezować. Na mojej frezarce CNC. A samo oklejanie i wybór rodzaju skóry to już nie problem. Tak samo jak wykonanie matrycy i patrycy naszego loga metodą CNC w celu wytłoczenia a późniejszego złocenia przetłoczonej skóry. Techniki i technologie znane mi od dawna i chętnie je w tym projekcie zastosuję w celu podniesienia wykonania standardu Repliki Silnika SiM 2b.
  22. 4 points
    wywołany został ostatnio, temat opakowania do Repliki Silnika SiM 2b. Kiedyś była i jest chyba nadal aktualna wykonania pudełka sklejki modelarskiej pięciowarstwowej o grubości 3 mm. gdy podświetlę jedną ściankę widać dokładnie sposób łączenia poszczególnych ścianek. Dekiel to dokładnie to samo tylko tyle że powiększone, także o 2,5 mm luzu plus eliptyczne podcięcia co by było za co złapać paluszkami podczas otwierania. do tego musi dość poliuretanowa spieniona wkładka o zamkniętych porach ( albo styropianowa kształtka z formy) co by posadzenie silnika w pudełku było stabilne. Z tymi spienionymi wkładkami to zawsze jest problem starzenia się i z czasem kruszenia. Dlatego być może skończy się tym że dodam podstawkę wykorzystywaną także jako podstawka ekspozycyjna a dla mnie będzie to element trwale połączony z pudełkiem. Wymaga to jeszcze przemyślenia i podjęcia stosownych decyzji zgodnych z możliwościami wykonawczymi dla niewielkiej produkcji. A dalej pracuję nad następnym elementem Repliki Silnika SiM 2b. Jest nim przeciw-tłok oraz tłok. Ale aby to mogło być pasowane z cylindrem muszą powstać docieraki które oddam po zrobieniu do przeszlifowania. Bo powierzchnia wewnętrzna cylindra jest jak na razie tylko szlifowana. I jak widzę dużo gorzej wygląda niż zewnętrzna powierzchnia cylindra...
  23. 4 points
    No i poleciał VID-20210509-WA0001.mp4
  24. 3 points
    W końcu dotarł silnik. Zastosowałem taki sam jak w Ki-61. Racestar 4108 600KV, regulator 40A na 6s. Z pakietami 2x 1300mah SLS gotowy do lotu waży 1024 gr. Wyważył się bez problemu. Pakiety w środku ciężkości, dzięki temu można będzie stosować różne pakiety. Miejsca w środku jest o wiele więcej niż W Ki - 61. Teraz tylko czekać na pogodę i czas wolny na oblot
  25. 3 points
    Witam Dzisiaj oblatałem swoją PZL-26 tak zachęcam do budowy tego samolotu bo lata bajka
  26. 3 points
    Podczas ostatniej majówki dotarł do mnie nowy Albatros w unikalnym malowaniu. Zaskoczenie było spore, ponieważ wykonanie modelu znów zmieniło się in plus. Na dodatek pojawiły się nowe materiały w innym niż dotychczas układzie. W rezultacie zarówno kadłub jak i skrzydło mają większą sztywność, a także lepsze krawędzie. Jestem także zadowolony z super lekkich stateczników. Dodatkowo model na wyposażeniu ma nie tylko wszystkie "standardowe" akcesoria (kołek, dźwignie, sprężyny) ale również ramki pod konkretne serwa z mocowaniem balastu. Model sprawia też wrażenie jeszcze solidniejszego, a mój nie jest „strongiem”. Wdrażanie najnowszych technik laminowania i mozolnego „układania puzzli” z wielu tkanin zdecydowanie się opłaciło. Spokojnie mogę powiedzieć, że jest to Albatros rev.2 . Teraz najciekawsze, od producenta otrzymałem zapewnienie, że ze względu na patriotyczne malowanie niewykluczone są specjalne właściwości aerodynamiczne, tzn. na dźwięk Mazurka model zawsze ma zyskiwać kilka dodatkowych metrów… czas pokaże czy warto do treningu zmienić dźwięk syreny startowej w telefonie…
  27. 3 points
    Przygotówki trzpienie zbieżne 1: 50 gotowe. Pewnie jeszcze raz nowym nożem przetoczę bo nie dosyć że nie jest idealna powierzchnia zbieżna to i pewnie jest za duża jeśli średnica docieraka ma być w okolicach 14 mm. Ale to pracując dalej nad tematem samo się okaże. Zapytał mnie kolega jak to się robi na CNC. W oprogramowaniu Mach3 dla swojej tokarki CNC210 mam kreatory podstawowych obróbek na tokarce CNC. tam wybrałem stosowny podprogram OD Taper: i wpisałem stosowne dane mając wcześniej zrobiony rysunek tego co chcę wykonać w Rhino3D: Oczywiście kwestia złapania zera w osi Z oraz średnicy toczenia w osi X. Jak to zrobiłem to reszta kwestia 12 minut i gotowe. Tak długo bo to tylko tokarka porównywalna sztywnością to OUS-1 plus nieszczęsne noże tokarskie. A właściwie wkładek do noży tokarskich. Kupiłem kiedyś na Aliexpress i są wkładki bardzo szybko ścierające się. Już wiem że mam wkładki o oznaczeniu D7 i kwestia tylko zamówienia na zaś co bym nie miał problemów z następnymi obróbkami stali z serii +QT. Na rysunku widać "dzikie wymiary ale kontrolne sprawdzenie, na czerwono widoczne potwierdza zbieżność jak w kupionym rozwiertaku stożkowym NRSK-10 o zbieżności 1:50. W obróbce wykańczającej jest podobne przybieranie ze względu na bardzo słabej jakości nóż tokarski w dniu dzisiejszym dostępnym u mnie...
  28. 3 points
    Heinkel He-70 został oblatany tego samego dnia co Corsair, a więc przy silnym wietrze 5-6m/s dlatego nie do końca mogę ocenić jego możliwości. Wydaje się być szybki ale trzeba uważać przy skrętach przy małych prędkościach. Może to wiatr go dusił a może coś trzeba poprawić. Myślę, że będzie dobrym wojownikiem.
  29. 3 points
    Dzisiaj dotarły następne włoskie motorki
  30. 3 points
    prace trwają, najbardziej pracochłonny jest kadłub, jest już poszpachlowany i zagruntowany, załączam kilka fotek z realizacji a tak wyglądał w stanie surowym
  31. 3 points
    Zegar wie, że szybciej, ale nie wie dlaczego. A jak ktoś wie i jeszcze do tego zrozumie dlaczego, to staje się mądrzejszy od zegara i może go przechytrzyć i to bardziej od tego, który tylko czuje. Ja wiem, że "są na niebie i ziemi rzeczy, które się nie śniły waszym filozofom" oraz "Czucie i wiara silniej mówi do mnie, Niż mędrca szkiełko i oko.", ale do zrozumienia "dlaczego" wystarczą podstawowe zasady. Nie potrzeba tu romantyzmu i fizyki kwantowej. Fizyka kwantowa może pomóc wycisnąć ułamki cennych sekund, ale głównej zasady działania nie zmieni. Za naświetlenie i pomoc w zrozumieniu zasady działania dziękuję.
  32. 3 points
    Kurczę, chyba sobie zrobię
  33. 3 points
    Otóż to...A na razie latanie od chmurki do chmurki i oswajanie się z modelem. A przede wszystkim trymowanie . Nauka lądowań a potem z czasem można powoli coś zacząć wykręcać na niebie. Najpierw ma latać prosto Ja wiem, że to się tak łatwo pisze, ale chyba nikt nie zaczyna od razu kręcić akrobację 3d na świeżutkim modelu bo zbudował model akrobacyjny. To nie hańba powozić sie na razie na spokojnie po niebie Powodzenia !
  34. 2 points
    Atrapę silnika skończyłem ... Teraz nowy silnik i gnam do rodu Kraka pojeździć w gronie trialowców ... a po dordze czeka mnie jeszcze zakup nowego pakietu 3S ... albo 3000 mah albo 4300 mah ... cały czas rozważam te 2 wielkości choć jeszcze wchodzi 2200 mah, większa dostępność tych pakietów jest w zasadzie.
  35. 2 points
    Sezon w pełni Latanie między kroplami deszczu ale warto było
  36. 2 points
  37. 2 points
    jakieś niezrozumiałe dla mnie problemy. Oczywiście mam na myśli edycję czy raczej publikację kolejnych filmów bo zgłasza mi dostępność 9,77 Mb. A film ma chyba ze 30 Mb. Szkoda, że nie wiedziałem że są ograniczenia ilości publikowanego materiału to od razu bym na YouTubie publikował a tu dodawał tylko linka... Powstał pierwszy docierak z żeliwa chyba gatunku GG25 ale do końca nie wiem co nie znaczy że nie sprawdzę bo chcę dokładnie wiedzieć co i jak współpracuje podczas docierania na pastę diamentową. Tak mam na tokarce ustawionego konika że jest stożek około 0,01 na 80 mm. I to nawet masuje do tej tulei. Bo jak widać po niewielkim dodatku zielonej pasy diamentowej bardzo szybko wtarłem cały cylinder. Ale daleko jeszcze do zabielenia śladów po wewnętrznym szlifowaniu.
  38. 2 points
    Kolejna robota, tym razem w Astrze G mojej córki. Poprosiła o kamerę cofania, a że od niedawna ma prawo jazdy więc dwa razy nie musiała powtarzać- będzie miała udogodnienie. Oczywiście Astra G II nie występowała z radiami 2din a już całkowicie z ramką na takie radio. Cóż było robić... Zakupiłem ramkę za dwie dychy i pociąłem. Panel klimatyzacji pójdzie niżej a radio wejdzie ponad ten panel. Całość oczywiście będzie przerobiona bez użycia szpachli gdyż nie wierzę w trwałe połączenie ABS-u i szpachli poliestrowej. Tak czy inaczej, prace są już na ukończeniu a jeszcze nie ukończone bo brakło mi ABS-u. Radio będzie trwale przymocowane do konstrukcji auta - bez możliwości szybkiego demontażu.
  39. 2 points
    A oto mój egzemplarz. Trochę inny płat, czeka na oblot.
  40. 2 points
    Pierwszy ( miejmy nadzieję nie jedyny )zlot sympatyków modeli latających na uwięzi za nami .Pomimo zimna i silnego wiatru w sobotę uczestnicy wykonali kilkadziesiąt lotów modelami akrobacyjnymi. W niedzielę aura była łaskawsza co pozwoliło na wykonywanie lotów mniejszymi modelami . Uczestników proszę o uwagi ,spostrzeżenia na temat spotkania oraz o podzielenie się wykonaną dokumentacją ( zdjęcia , filmy). Dzięki za udział .
  41. 2 points
  42. 2 points
    Zabrałem się dziś za statecznik pionowy i SK. Coś z tego będzie. Jutro ogarnę go konstrukcyjnie. Dziś same obrysy.
  43. 2 points
    W oczekiwaniu na brakujące elementy do wytwornicy dymu pomyślałem, że byłoby dobrze, aby załoganci i ruchome wyposażenie holownika miałyby swoje miejsce podczas przechowywania. W tym celu zrobiłem wyrzynarkę termiczną i wykonałem odpowiednie wycięcia w gąbce... ...figurki i wyposażenie umieściłem w miejscu dla nich dedykowanym... Dodatkowe pudełko wykonałem dla przyszłych operatorów jednostki i brygad remontowych...
  44. 2 points
    OD RAZU PO PODANIU WZORÓW MIAŁEŚ NAPISANE, ŻE SĄ DO OPISU JEDNEGO ZJAWISKA Absolutnie nie starasz się zrozumieć czegokolwiek. Piszesz w kółko to samo Guzik mnie to obchodzi, nie ma to nic wspólnego z modelami. Ogarnij się człowieku W dalszym ciągu próbujesz MI powiedzieć jak JA latam. I znowu to samo. Nawet w tym wątku napisałem coś takiego: Napisałem, że wzór służy do ustalenia jakie parametry są dla nas istotne. Tu masz dokładnie to samo! Nie masz pojęcia czym jest lot ustalony. Warunek lotu ustalonego Pz=G, czyli siła nośna równa się ciężarowi. Nie ma znaczenia czym sobie wachlujesz, możesz i %$*&^ w spodniach. Nawet nie próbuj skakać w bok. Napisałeś coś takiego: Uzależniłeś współczynnik oporu od kierunku lotu względem zbocza. Ta, idź ich ucz. Tak napisałeś, że można. Popatrzyłeś na wzór i radośnie orzekłeś, że z tego wynika, że według mnie trzeba latać na jak najniższym Cz. A ja od razu napisałem, że tak nie jest Ty. Jedyne względem czego model może lecieć skosem to ziemia. Szybowiec nie jest w stanie poruszać się skosem do kierunku swojego ruchu względem powietrza, chyba, że wywalisz ster kierunku w jedną stronę, a lotki w przeciwną. Model, ze starami na zero (bądź blisko zera, a tak ZAWSZE jest jak lecisz szybko)) będzie ZAWSZE miał ustawiony kadłub równolegle do kierunku ruchu względem powietrza. Gdzie go to zaprowadzi to mniejsza, anie nigdy sideslipem się nie lata na prędkości, bo prędkość zje w ułamek sekundy. Nie nie odniosłeś się do nich. Odniosłeś się nie do tego co napisałem ,tylko do swojego wyobrażenia na temat tego co napisałem Nie nie o to chodziło. Napisałem: Nie napisałem, ani w którą stronę się to kompensuje, ani jak się to kompensuje. Napisałem tylko,że zmiana musi być skompensowana, żeby nie skoczył. A jeśli zachowasz ten sam Cz, to skoczy. Tendencja w którą się to rusza jest już mocno zależna od profilu i nie o kierunek chodziło. Znów nawet nie próbujesz pojąć co piszę Znowu - nie masz pojęcia czym jest lot ustalony. A najbardziej wkurza mnie to, że na samym początku swojego postu ze wzorami napisałem jasno czym jest lot ustalony: ŚC ma wpływ jedynie na charakterystyki tłumienia drgań, nie ma wpływu na osiągi skrzydła jako takie! Dlatego ŚC pomija się w analizach skrzydła i osiągów, bo dla dowolnego skrzydła, skomponowanego z odpowiednio dobranymi statecznikami można dobrać ŚC zapewniający odpowiednią charakterystykę tłumienia. A że ta ma kolejną zmianą w postaci rozkładu masy, to ŚC prościej wyznaczyć eksperymentalnie. Szkoda tylko, że nawet nie masz pojęcia po co się to robi. A jakbyś miał to byś zrozumiał,że tak jakby jednak wychylenia sterów się pod uwagę w modelowaniu osiągów bierze, bo po jakąś cholerę te stateczniki się na profilu wycienia. Nie nie jest. Każda metoda ma swój własny zestaw ograniczeń i problemów, a Ty sobie wyobrażasz, że wiesz jaki akurat ma ta. To tak jakbym ja Ci próbował powiedzieć, że Twoje symulacje audio są do duszy, bo nie biorą pod uwagę, że promieniowanie słoneczne zwiększa ilość ozonu w powietrzu, a to zmienia gęstość ośrodka. Mają. Problem polega na tym, że nie masz pojęcia gdzie, ani jak to ograniczenie wygląda. Bo zdecydowanie nie tam gdzie Ci się wydaje No fajnie i co? A myślałeś kiedyś zapytać jakiegoś projektanta z czego wynika ta konieczność trymowania? Rozważyłeś, że być może jest coś o czym nie wiesz? Niewiele wiesz. Przy statecznikach nie ma żadnego ziarna, cechy objętościowe liczy się analitycznie, a parametry profilu na metodzie panelowej. Kolejny przykład, że nie masz pojęcia jak to działa. Nie trzeba robić symulacji co do dziesiątych części stopnia, bo po prostu krzywa ma jakąś charakterystykę. Większe rozbieżności będziesz miał pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami z formy, niż błąd który masz z aproksymacji krzywej. Ten argument miałby sens tylko wtedy, kiedy zachowanie modelu byłoby chaotyczne, a nie kiedy posiada mniej lub bardziej monotoniczną charakterystykę. Technicznie rzecz biorąc można to zasymulować, pytanie po co? To jest kolejne zagadnienia w którym pojawiają się momenty bezwładności, więc jest to kolejne zagadnienie którego liczyć nie warto, bo zależeć będzie od konkretnego egzemplarza modelu. Sprawdza się jedynie, czy zachowanie profilu z wychyloną lotką jest prawidłowe. Jeśli jest to już różnicowość się przy oblocie znajdzie. Że zacytuje tu jednego z profesorów na MELu - Często jest tak, że znamy tendencję, a nie znamy wartości, po to są regulacje przy oblocie. Ech... Nie, nie pobawiłeś się nimi w żaden sensowny sposób. Pobawiłeś się nimi jak dziecko żyletką, nic sensownego nie wyszło, a tylko dywan poplamiłeś. A to na nie poważnie można pieprzyć od rzeczy? Sorry, ale do tego się Twoja pisanina sprowadza. A ja nie mogę tego puścić z tego prostego powodu, że jest to zwyczajnie szkodliwe dla poziomu merytorycznego forum. Wiesz co - żebyś miał pojęcie o czym mówimy. Pamiętasz ten wątek? Tutaj Tobie na dziedzinę na której się znasz wbił się ktoś kto nie ma pojęcia, ale jest przekonany, że się zna lepiej od Ciebie. Uprawiasz DOKŁADNIE to samo. Powiem Ci, że masz dar ładnego podsumowywania rzeczy
  45. 2 points
    Witam Sedecznie. Przesyłam kilka zdjęć jak na ta chwilę wygląda holownik. Jeszcze brakuje trochę detali ale stopniowo są montowane. Pozdrawiam
  46. 2 points
    ....francuzy są wygodne trwałe i niezawodne wbrew utartej opinii .... ale trzeba dbać o nie . silniki HDI i DCi wymagaja wysokiej klasy olejów a również dobrej jakości paliwa + wymiana filtrów o czasie. Rozrząd , jezeli w więszości jazda miejska a nie autostrada to 80 tys a nie 130 bo tak napisano lub pan Zenek powiedział
  47. 2 points
    Nie, nie, nie pozbawiaj go najlepszego w całym projekcie . Chwila pozytywnego stresu i potem mega duma i radocha że poleciała. I nie demonizujmy, 2.6 m lata i startuje banalnie dla kogoś co latał co najmniej modelem 2.2 m. A że model sprawdzony to poleci jak po sznurku. Byle nie traktować gazu zero jedynkowo tylko pamiętać że na połowie też lata ..
  48. 2 points
    Problemy ogarnięte. Chodzi ostro! Zbiornik do wymiany bo cieknie, więc lot nieco powyżej 6 minut, ale jest moc: Tempest 4 lot
  49. 2 points
    CD... Prace zmierzają ku końcowi. Dzisiaj polutowałem zbiornik paliwa i zrobiłem uchwyty. Będzie mocowany na plastikowe śruby. Tak wyszedł: Zabezpieczony przed wyciekami bo wypełniony alkoholem aby ewentualne pozostałości po lutowaniu się rozpuściły. No i przy okazji kontrola szczelności. Odebrałem też od kolegi kabinkę. Ma fajne urządzenie do tłoczenia kabinek. I przygotowałem do przyciemnienia. Podwozie zmontowane i włożone w skrzydła. Jutro wkleję podwozie, klapy i stery. Pozostanie montaż silnika i można latać. Tak wygląda po obklejeniu. Mam nadzieję, że Les się nie obrazi że spolszczyłem nazwę CDN...
  50. 2 points
    Nie mogłem nigdzie znaleźć kół do mojego samolotu, znalazłem jedne ale teraz są niedostępne Nie ma to trzeba zrobić i tak je wymyśliłem...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.