Jump to content

Grzechu113

Modelarz
  • Content Count

    133
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good

About Grzechu113

  • Birthday 08/04/1974

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Krzelów
  • Imię
    Grzechu

Recent Profile Visitors

502 profile views
  1. Podeslij ? Na weekend chciałbym zrobic drugi egzemplarz. Będzie pomniejszony ster wysokosci i jakos musze go usztywnic by sie idealnie symetrycznie wychylal. Tak myslalem o bowdeanach, ale jakos przed tym sie bronilem.bazowalem na akrobatach w których bez ceregieli serwa sa jak najbliżej lotek. Dzieki
  2. Efekt końcowy. Model lata świetnie. Może trochę sc zbyt z przodu, ale to poprawię w następnym egzemplarzu
  3. W sprawie zgodności z regulaminem. Kilka linków broniących mój projekt: http://www.aerospaceweb.org/question/history/q0038.shtml https://jalopnik.com/the-christmas-bullet-was-the-worst-plane-ever-made-1825187889 https://www.thevintagenews.com/2016/12/01/the-christmas-bullet-worlds-worst-aircraft/ Wydaje się, że samolot jednak został oblatany w ostatnich dniach 1918roku. Niektórzy zauważyli jednak potencjał w tej konstrukcji. Firma Dayton-Wright kupiła Christmas Bulleta i na jego bazie stworzyła samolot: Dayton-Wright RB-1 na wyścig o Puchar Gordona Bennetta. ? Może dla fanu ulotnić i tę konstrukcję?
  4. No tak głosi historia, bo nie mogl znalezc ochotnika przed swietami. Ale w spisie amerykanskich samolotow wojennych widnieje data produkcji 1918.
  5. Ponieważ jest prototyp to wyposażenie zostało zmontowane bez ceregieli a podwozie odzyskane z poprzednika No to w górę! i z tasiemką Test bojowy w Płocku:)
  6. Piękny! W Namysłowie mnie nie było, więc jest cały ?ale w Płocku mam zamiar dokładniej się mu przyjrzeć ( w locie) ?
  7. Jak się kiepsko wyważa, to w domek wpakuj baterię. I będziesz miał wiekszą powierzchnie klejenia za wręgą.
  8. Z założenia ma to być model dla początkujących. Łatwy w montażu i nie wymagający wprawy. Wzmacniamy tylko płaty, które wklejamy w gotowe miejsca w kadłubie. Malujemy, niestety wyboru nie ma, i płatowiec gotowy. ? Prawda że łatwo poszło?
  9. Ciekawostka! Dlaczego ostatni samolot ma inne usterzenie ogonowe? Okazuje się , że ostatnie egzemplarze były produkowane we Wrocławiu. W fabryce Linke -Hofmana (tego od lokomotyw i R1). Tam to fachowcy powiększyli mu usterzenie ogonowe. Ten fakt tchnął we mnie nadzieję. Dzięki doświadczeniu z Flohem , Lokomotywą i ostatnim Armadillo, postanowiłem podjąć rękawicę. Podumałem, ciachnąłem pianki ale wykonanie praktyczne oddałem Piotrkowi. Będzie to swoisty test mojego warsztatu. Takie coś wysłałem w paczce a czy spełni pokładane nadzieje? Zobaczmy... Oddaję głos koledze?
  10. Witam w kolejnym cyklu o maszynach z problemami. Ballada głosi, że Rolada nie lata. Kogo się nie pytałem, potwierdził tą obiegową opinię. Jednocześnie wielu żywiło nadzieje na ulotnienie tego wspaniałego historycznego samolotu. Z opisu konstrukcji wynika , że oryginał też miał problemy z lataniem. Drążąc temat wpadło mi w oko to zdjęcie:
  11. Witam w kolejnym odcinku o dziwnych maszynach. Tym razem natknąłem się na taką historię. Samolot ten jest wymysłem dr Williama Christmasa. Twierdził on, że potrafi zbudować najwspanialszy samolot wszechczasów. Niestety człowiek ten z lotnictwem nie miał nic wspólnego. Miał natomiast dar wpływania na ludzi. Do swojego pomysłu przekonał ówczesnych włodarzy, armię i prasę. Tak powstał pierwszy prototyp zbudowany z pożyczonego silnika od armii USA i materiałów kupionych w pobliskim sklepie budowlanym. Gotowa maszyna musiała jednak długo czekać na pierwszy lot. Nie było chętnych pilotów do oblotu tego cudu techniki. I słusznie! Powstały dwa egzemplarze, pilotowało je dwóch pilotów, oboje zginęli podczas pierwszego lotu. Czyż to nie wspaniały pretekst aby jednak ożywić tą szatańską wizję? Oczywiście w modelu ESA!!!! Do dzieła!
  12. Witam serdecznie. Od jakiegoś czasu przeglądałem internet w poszukiwaniu czegoś interesującego. Była ogromna Lokomotywa, wyprzedzający swoją epokę Canard... teraz czas na coś rozsądnego. Moją uwagę przykuł Armadillo. Niby nic ciekawego gdyż konstrukcja podobna do Floha i z tych samych przyczyn nie wszedł do słuzby. Problem z widocznością. Ale, ale! Mi nie zależy na widoczności ?. Na zdjęciu totalny brzydal, ale w rzutach... na moje oko same zalety. Skrzydła w kadłubie, lotki na każdym płacie, duże usterzenie ogonowe, kanciate kształty (brak obróki), podwozie na max z przodu, 4 rzędy stójek (będzie sztywny i twardy). Obawiam się tylko tego krótkiego przodu. a i malowanie, niestety jak wszystkie moje wynalazki, jedno. Na szczęście nie lozenga ?. Ciach, ciach i pianki gotowe! Proste malowanie (kolor z Lokomotywy). Tym razem pomalowałem przed wklejeniem płatów. Łatwiej. Wszystko razem do ku...y i gotowe. Łatwo poszło. Bez przymiarki i bez stresu. Zaeksperymentowałem i stójki przykleiłem na styk do płatów. Podpatrzyłem na zawodach ? Ha Ha! Z tymi stójkami, to nie bardzo. Po dwóch twardych lądowaniach wszystkie wypadły. Łatwo wkleić, ale czy tędy droga? Właściwie to zdjęcie powinno być na samym początku. Przepraszam . Zostało upiększyć i do zobaczenia na zawodach
  13. Piękne foty! wózek w dechę ? Jak bym miał kawałek asfaltu to też bym spróbował. Chyba że zasymulować start z lotniskowca ? jeszcze hak, lina hamująca.... czad!
  14. Niezbyt zrozumiałem. Podam przykład: sołtys zaprasza nas na Dzień Wiosny. Mamy pokazać dziatwie modele(piankowe ESiaki), polatać, poopowiadać i takie tam... to kto tu jest organizatorem? Sołtys? On nas serdecznie zaprasza, ale przepisy ULC i załatwianie formalności będzie miał w głębokim.... My jesteśmy dodatkiem do piwa My nawet jako stowarzyszenie, nie bardzo będziemy mieli wpływ na wszelkiego rodzaju zabezpieczenia, wyznaczanie stref itd. Idziemy tam gdzie jest wolna przestrzeń a dzieciaki za nami. I nie chodzi mi o dosłowne bezpieczeństwo, zawsze wszystko robimy z głową, lecz prawnie by nikt złośliwy się nie czepił. Jakby ktoś mógł to w przystępnym języku objaśnić będę wdzięczny. Pozdrawiam Grzechu
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.