Jump to content

mr.jaro

Modelarz
  • Content Count

    2,672
  • Joined

  • Days Won

    10

mr.jaro last won the day on December 8 2020

mr.jaro had the most liked content!

Community Reputation

268 Excellent

About mr.jaro

  • Birthday 06/20/1959

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Hannover
  • Imię
    Jarek

Recent Profile Visitors

1,302 profile views
  1. O! Super sprawa. Czegos podobnego juz dawno szukalem. Ciekaw jestem, czy u nas tez by pozwolili zarejestrowac. Niemiecki TÜV jest, jakby tu powiedziec, bardzo swoisty. Rafal, ale jak Ty na to cudo motocyklem wjechales?
  2. Dokladnie! Te o bardziej atrakcyjnej tematyce znikaly w przeciagu kilku godzin. Zeby jeszcze dorwac, nieraz trzeba bylo biegiem po wszastkich kioskach w okolicy... Ja po kilku takich akcjach zakonczonych niepowodzeniem poprosilem pania z pobliskiego kiosku, by mi zawsze jeden egzemparz zostawiala, wreczajac jej za te przysluge od czasu do czasu czekolade.
  3. Lakier? Mozliwosci jest wiele. Dobrze sie sprawdza na przyklad lakier do parkietu Clou. Jakiego lakieru bys nie uzyl, lakieruj tak, jak to kiedys robiono przy drewnianych lodkach: pedzlem, a nie zadnym sprayem. Jakby nie bylo, chodzi o spora powierzchnie, wiec sprayem napsiukasz niejednolicie i to bedzie widac szczegolnie, jesli lakier ma miec polysk. W warunkach amatorskich dobrze sie sprawdzaja formy gipsowe, ale przed odlewaniem gips musi byc absolutnie suchy (wazne!). Zeby gips sie za bardzo nie kurczyl i nie pekal, mozna go pomieszac z piaskiem. Formy gipsowe to formy jednorazowe - podczas rozformowania balastu wiekszosc z nich i tak ulega uszkodzeniu. To nie formowanie laminatu, wiec Kombinowanie z ich skrecaniem na sruby lub nitowaniem nie jest konieczne. Wystarczy, by po przylozeniu do siebie w miare pasowaly - olowiany balast i tak trzeba potem obrabiac. Drewniane kopyto balastu "naciagasz" na grubszy drut mosiezny, lakierujesz, smarujesz na przyklad wazelina, wkladasz do jednej polowki formy, zalewasz gipsem, wyjmujesz kopyto jek gips jeszcze jest w miare swiezy. To samo z druga polowka. Teraz polowki formy rzeba na kilka dni odlozyc, zeby gips dobrze wysechl. Potem w obu robisz otwor wlewowy i otwor odpowietrzajacy. Polowki mozna ze soba polaczyc sciskami stolarskimi, ale delikatnie, zeby gips nie popekal, albo porzadnie okrecic drutem.
  4. To jest ordynarny plagiat pily Proxxon! https://www.proxxon.com/de/micromot/27006.php Takich rzeczy nie powinno sie popierac juz chocby dla samej zasady. W przeciwnym wypadku tania i nie zawsze solidna chinszczyzna wyprze z rynku bardziej renomowane firmy, co predzej czy pozniej odbije sie negatywnie na nas wszystkich. W jaki sposob, chyba nie trzeba wyjasniac.
  5. Hmm, ja tez mam te pile. Choc generalnie sobie chwale narzedzia Proxxon, to akurat ta pila za bardzo mi nie podchodzi. Owszem, mocna jest, jak na te wielkosc i z zastosowaniem odpowiedniej tarczy tnie nawet aluminium. Ja po barbarzynsku cialem nia juz dechy o nieprzyzwoitych grubosciach (na dwie strony trzeba bylo) i szlo bez zadnych problemow. Ale ta pila ma takze dosyc istotne wady, niestety. Prowadnice sa dosyc labilne - ta aluminiowa mocowana wylacznie jednym koncem do rownie labilnego (pomimo blokady) uchwytu wykazuje tendencje do odchylania swobodnej koncowki, co uwidacznia sie szczegolnie podczas pilowania twardszych materialow. Prowadnica katowa posiada zbyt wyrazny luz w przeznaczonych dla niej rowkach. No i ta mocno przekombinowana podzialka, umieszczona w dosyc niewygodnym miejscu - polozenie zerowe uchwytu prowadnicy nie daje sie wystarczajaco dokladnie zgrac z polozeniem tarczy, gdyz przynajmniej w moim egzemplarzu wypada na koncu gwintu i z ktorej strony by tego nie zalozyc, tak zawsze brakuje zakresu regulacji rzedu co najmniej 0.5mm (a powinien byc jeszcze zapas kilku milimetrow celem wybierania roznic grubosci zakladanych tarcz). A jesli ustawienia zera nie da sie zgrac z polozeniam tarczy, to co daje reklamowana dokladnosc ustawienia rzedu 1/10mm? Ano wlasnie - zupelnie nic. Krotko mowiac, szerokosc ciecia i tak trzeba ustawiac mierzac suwmiarka zaraz przy tarczy. Skala ustawienia kata pochylenia tarczy jest zbyt niedokladna, albo po prostu krzywo przyklejona - dokladny pomiar kata ciecia wykazal u mnie roznice rzedu 0.5-1.0° w stosunku do wskazanie wspomnianej skali. Z tym mozna zyc, ustawiajac tarcze wedlug katomierza. Nawet tak prozaiczna rzecz, jak wyciag trocin za pomoca odkurzacza nie funkcjonuje, jak powinien. Wnetrze pily jest tak uformowane, ze pomimo wyciagu spora dawka trocin pozostaje w srodku i trzeba to za kazdym razem czyscic. Konstruktorzy chcieli w tej pile najwyrazniej zjednoczyc zbyt wiele funkcji na raz przy jednoczesnym zachowaniu niewielkich rozmiarow i to byl blad. Zamiast tego powinni byli sama pile uproscic pozostawiajac jedynie rowki dla prowadnic oraz wykonac na wierzchu, najlepiej tuz przy tarczy umieszczona w niewielkim zaglebieniu, mocowana srubka skale, calkowicie rezygnujac z tej imocno przekombinowanej regulacji. Jesli o mnie chodzi, chetnie zaplacilbym dodatkowo za porzadnie funkcjonujace "sanki" lub stabilna prowadnice w najprstszym wydaniu. Dokladnie z powyzszych przyczyn istnieje wiele przerobek (mozna znalezc na YT), ktore robia z tej pily naprawde dobre narzedzie. Powyzsze wprawdzie nie zwiazane bezposrednio z tematem watku, ale niechaj jako refleksja posluzy tym, ktorzy ewentualnie nosza sie z zamiarem zakupu tej pily oczekujac nienagannej jakosci.
  6. Te sa chyba dosyc kosztowne. Szukalbym tanszych rozwiazan. Kacper, sklejke mozesz przeciez przed malowaniem zabezpievczyc caponem (niestety, ten smierdzi niemozliwie) lub lakierem do podlig, wowczas podczas malowania nic sie nie rozejdzie. Swoja droga, dosyc nietypowy temat "modelarski". Ciekaw jestem, co z tego wyjdzie.
  7. Witku, chyba troche za bardzo mieszasz, a Jacek w zasadzie juz wszystko wytlumaczyl. VAT i clo (to ostatnie, jezeli nalezne) powinno sie placic tylko jeden raz i to w kraju docelowym. Jesli sprzedawca nalicza Tobie VAT nalezny w kraju wysylki/zakupu, powinienies zadbac o to, by tego nie robil lub dokonal zwrotu. Wowczas trzeba skontaktowac sie ze sprzedawca i sprawe wyjasnic. A jesli zaplaciles VAT dwu- czy nawet (jak sam napisales) trzykrotnie, stalo sie to, niestety, nie calkiem bez Twojej winy. Jezeli chodzi o niewielkie pieniadze, mozna oczywiscie machnac reka. Ale w przypadku bardziej znaczacej wysokosci podatku lub cla, kupujacy powinien zareagowac, zamiast biernie brac na na wlasny kark nieslusznie naliczone mu oplaty. Jesli tego nie robi - jest sam sobie winien. I to nie ma nic wspolnego z pechem, a co najwyzej z niedoinformowaniem sprzedajacego i biernoscia kupujacego. Po zmianie przepisow wielu sprzedawcow spoza Unii po prostu jeszcze nie do konca rozkminilo, jak funkcjonuje system IOSS. Natomiast ci, ktorzy juz zalapali i zameldowali sie w systemie IOSS, potracaja juz jedynie podatek wlasciwy dla kraju docelowego i tam tez go odprowadzaja. Wowczas Ty nie musisz placic go ponownie. Ale w takim wypadku powinienes koniecznie zadbac o to, by sprzedawca umiescil na rachunku numer IOSS, bo bez tego zaplacisz VAT po raz kolejny i nie bedzie "zmiluj sie". Alternatywnie mozesz naturalnie, jak juz Agnieszka napisala, zrezygnowac z zakupu - wowczas swiat tez nie legnie w gruzach. A w takiej sytuacji sprzedawca tracac zagranicznych klientow szybko zauwazy, ze jednak cos robi nie tak. Swoja droga, sadzac z mnogosci powstajacych ostatnio watkow na tematy podatkowo-celne mozna wyciagnac wniosek, ze jesli obywatele Unii nie sa w stanie zrozumiec procedury podatkowo-celnej na towary importowane, to naprawde trudnio sie dziwic nieznajomosci tychze przez niektorych sprzedawcow spoza Unii. Mam tez wrazenie, ze wielu kupujacych (byc moze z wlasnego niedoinformowania) niepotrzebnie komplikuje sobie sprawe. Wlasciwym partnerem do wyjasnienia wszelkich niescislosci jest zawsze sprzedawca. I to od sprzedawcy trzeba w razie koniecznosci wyegzekwowac zachowanie wlasciwej procedury.
  8. Faktycznie ciekawe. Ale to przeciez sprzedawca sprzedaje, pobiera za to pieniadze i odprowadza podatek, a takze wie, dokad ma byc wyslany dany artykul i wysalka ma miejsce na przyklad do Polski, powinien od razu zadbac o odliczenie brytyjskiego podatku. Problem byc moze tkwi w tym, ze w przypadku handlarzy sama proceduta okazuje sie to troche skomplikowana. W przypadku artykulow bardziej kosztownych mimo wszystko nawet po otrzymaniu towaru i dokonaniu czynnosci celno-podatkowych uderzalbym do handlarza o zwrot zaplaconego w GB podatku.
  9. Czlowieku, zwracalem sie bezposrednio do Jacka, nie do Ciebie. Jacek od razu zrozumial, Ty nie musisz i najwyrazniej nie potrafisz. Po raz ostatni powtarzam: nie jestem zainteresowany jakakolwiek dyskusja z Toba. Ten "tramwaj" juz dawno odjechal, wiec poszukaj sobie innego adresata do Twoich niedojrzalych uwag.
  10. Moja reakcja mowi co trzeba i na tym zakoncze.
  11. Tja, tylko czekac, kiedy pojawia sie zyczenia stworzenia klubow dla uprawnionych do tworzenia klubow.
  12. Dziekuje, rozumiem. Wklejac nie musisz - ufam Tobie. Czyli to sa takie eBayowe "automatyzmy", majace ulatwic transakcje, ale mozna zalozyc, ze chyba nie do konca dopracowane. Widocznie potrzeba na to troche czasu, zanim dopracuja. Wydaje mi sie jednak, ze pomimo tych "automatyzmow" za wystawienie wlasciwego rachunku i pobranie/odprowadzenie podatku w naleznej wysokosci odpowiedzialny jest sprzedawca i to do niego trzebaby "uderzyc" o skorygowanie badz zwrot nadplaty. Wiem, ze pare groszy nie byloby warte zachodu, ale w przypadku wiekszej sumy chyba warto. Ale kazdy moze to widziec wedlug wlasnego uznania.
  13. Czegos tutaj nie rozumiem. To eBay bezposrednio sprzedaje ksiazki? Moj stan informacji na ten temat jest taki, ze eBay jest jedynie platforma posredniczaca w sprzedazy. Jesli wiec ktos naliczalby VAT, to chyba raczej nie eBay, a sprzedajacy, natomiast ci sa niestety bardzo roznie poinformowani, co z kolei moze byc zrodlem najzwyklejszych pomylek. Ja w takiej sytuacji skontaktowalbym sie ze sprzedawca i dopytal, dlaczego naliczyl. A jesli naliczyl nieslusznie, powinien zwrocic - przeciez to da sie zalatwic. Wlasnie o to chodzi, ze nie zawsze. Ma to miejsce tylko w dwoch przypadkach: Jesli nie zaplaciles VAT podczas zakupu artykulu objetego obowiazkiem opodatkowania. Jesli zaplaciles VAT podczas zakupu artykulu objetego obowiazkiem opodatkowania, a sprzedawca nie zadbal o to, by na rachunku wpisac numer IOSS. Istnieja artykuly nie objete obowiazkiem opodatkowania, na ktore VAT nie powinien byc naliczany i chyba w tym tkwi Jacka problem, jesli dobrze zrozumialem.
  14. Wlasnie to wczesniej staralem sie wyjasnic na zasadzie analogii do zakupow w A..zon, ale byc moze zbyt powiklanie wyszlo. U nas mozna zrezygnowac z oblugi celnej przez przewoznika oszczedzajac sobie tej dodatkowej oplaty. Ale wowczas trzeba to robic samemu, a wlasny czas tez kosztuje. Co sie bardziej oplaca, kazdy musi osadzic we wlasnym zakresie. Ja mam akurat urzad celny po drodze do pracy, wiec robie to sam.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.