Jump to content

mr.jaro

Modelarz
  • Content Count

    2,247
  • Joined

  • Days Won

    9

mr.jaro last won the day on August 21

mr.jaro had the most liked content!

Community Reputation

157 Excellent

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Hannover
  • Imię
    Jarek

Recent Profile Visitors

668 profile views
  1. Tego typu techniczne rozwiazania oplacaja sie dopiero w perfekcyjnie wykonanych, latajacych modelach redukcyjnych, a wiec wowczas, gdy chodzi o absolutnie kazdy drobiazg majacy zblizyc wyglad modelu do oryginalu. Inaczej mowiac, to jest bardziej sztuka dla sztuki. Mnie spontanicznie przychodzi do glowy tylko jeden taki przypadek: https://www.rc-network.de/threads/mustang-p51d-marinell-1-6-metallbauweise-baubericht.493957/page-27 Ale czy w ogole bedzie latal i czy bedzie latal dobrze, tego jak dotad nie wiadomo. Mianowicie metal lekki nie jest... Dla calej reszty modeli z napedem elektrycznym badz spalinowym jest to rzecz wysoce nieoplacalna, a nawet bezsensowna, gdyz tutaj zwykle Komponenty napedu dobiera sie jedynie do zakladanych warunkow lotu, a wiec stosunkowo waskiego zakresu pracy i zyje sie ze "zlem koniecznym" w postaci zmniejszonej sprawnosci dla pozostalych zakresow pracy. Co by w Twoim przypadku z tego wyszlo? Jedynie duzo dajacego sie uniknac trudu, gdyz typowe w modelarstwie metody wlasciwego doboru komponentow napedu (w tym takze smigla) sa po prostu latwiejsze i tansze. Dobrym kompromisem sa smigla VarioProp firmy Ramoser. Posiadaja osobno wykonane lopaty, ktore mozna montowac w piascie pod roznymi katami, ale to nie to samo, co zmiana kata nastawiania lopat podczas lotu.
  2. O! Fajna ladowarka! Ale odnosnie wydawania kasy, chyba jeszcze koszt zasilacza trzeba uwzglednic, jesli sie nie myle. Niezaleznie od powyzszego, mam pytanie dotyczace tej ladowarki. W madrej ksiazce wyczytalem, ze pakiety typu Li-xx najlepiej znosza dluzsze przechowywanie (na przyklad w okresie zimowym) w stanie czesciowo naladowanym. Czy wyzej wspomniana ladowarka posiada program pozwalajacy na czesciowe naladowanie/rozladowanie pakietu celem jego przechowywania?
  3. Ponizej krotkie streszczenie wycinka artykulu Klausa J. Schulte (K.L.S. Publishing) na temat warunkow pracy smigla o niezmiennym kacie nastawienia lopat (wiekszosc smigiel modelarskich). Wedlug autora artykulu, zamieszczone tam rysunki pochodza od Marka Dreli. Ja nabazgrolilem na nich jedynie dla latwiejszego zobrazowania istoty rzeczy czerwononiebieskie strzalki. Zakladam, ze ow artykul nie jest wolny od pewnych uproszczen, ale moim zdaniem w latwy sposob wyjasnia istote rzeczy. Wektor W strugi powietrza oplywajacej profile lopaty smigla posiada skladowa Wa rownolegla i przeciwnie skierowana do kierunku lotu oraz skladowa Wt lezaca w plaszczyznie i przeciwnie skierowana do kierunku obrotu smigla. Stan statycznych warunkow pracy smigla dobrze uwidacznia ponizszy obrazek, gdzie sila nosna lopaty smigla reprezentujaca (w projekcji na kierunek lotu) ciag smigla oznaczona jest strzalka niebieska, a opor strzalka czerwona. W warunkach statycznych, a wiec dla predkosci V=0, lopata smigla pracuje pod duzym katem natarcia w stosunku do strugi powietrza, wiec ciag osiaga niewielka wartosc, podczas gdy opor jest znaczny. W takiej sytuacji bardzo czesto nawet profile lopaty smigla znajdujace sie w niewielkich odleglosciach od piasty wykazuja tak duzy kat natarcia, ze pracuja w warunkach „Stall“, czyli oderwania strug. Bywa nawet, ze opor jest na tyle duzy, iz smiglo nie jest w stanie osiagnac maksymalnego momentu obrotowego, a tym samym nominalnej predkosci obrotowej, dla jakiej zostalo zaprojektowane. Natomiast w warunkach lotu, a wiec dla V>0, lopata smigla pracuje pod niewielkim katem natarcia w stosunku do strugi powietrza. Stad wynika, ze im wieksza predkosc lotu, tym wiekszy jest wektor ciagu, a opor mniejszy. Stosunek ciagu do oporu rosnie wiec wraz ze wzrostem predkosci, az do chwili osiagniecia przez smiglo optymalnyh warunkow pracy, dla ktorych bylo zaprojektowane. Stan ten ukazuje ponizszy rysunek: Po przekroczeniu przewidzianej dla danego smigla optymalnej predkosci lotu, kat natarcia strug powietrza wzgledem profilu lopaty nadal maleje. Wowczas moze sie zdarzyc, ze profile lopaty najbardziej oddalone od piasty oplywane sa przez strugi powietrza pod katem ujemnym, co zaleznie od zastosowanego profilu lopaty moze na jej koncowce doprowadzic do calkowitego zaniku Wektora ciagu lub nawet zmiany jego kierunku. A wplyw predkosci obrotowej smigla na powyzsze zaleznosci jest taki, ze jej wzrost powoduje wzrost wartosci wektora skladowej w plaszczyznie obrotu smigla, a tym samym wzrost kata nachylenia strugi powietrza α wzgledem profilu lopaty. Jesli wiec smiglo nie zostalo optymalnie dobrane do zalozonych warunkow lotu, moze to z jednej strony prowadzic do pracy zespolu napedowego przy zbyt duzej predkosci obrotowej, albo w przeciwnym wypadku, do przeciazenia zespolu napedowego, ktory nie bedzie w stanie podolac oporom wynikajacym ze zwiekszonego skoku lopatki smigla. Warunki pracy smigla, a przez to takze innych komponentow napedu na stanowisku stacjonarnym znacznie sie roznia od warunkow pracy podczas lotu. Dlatego dobor smigla lub porownanie roznych smigiel (czesto o znacznie odmiennej geometrii i wlasciwosciach) oraz zwiazanych z tym innych komponentow napedu jedynie na podstawie pomiaru ciagu statycznego w warunkach amatorskich nie jest szczesliwym pomyslem.
  4. O kurcze, jesli dobrze widze, Twoja "fumka" ma tyle lat co ja! Rama dobrze sie zachowala. No i ladnie Tobie ten remont wychodzi.
  5. A, rozumiem. Gumka chlebowa uzywana jest w grafice, tez umozliwia czyszczenie na sucho, bez detergentow i wycierania, ale gumki w proszku nie znam. Wiem, wiem, ze istnieja. Ja wychodze jednak z zalozenia, ze jednostki podwodne pod bandera wojenna sa bardziej reprezentatywne dla tego rodzaju pojazdow morskich. Prawdopodobnie przecietny "Kowalski" takze, ale przecietny "Müller" juz nie, bo w niemieckim taka dyferencja nazewnictwa nie istnieje. Ale mniejsza o to.
  6. Nie znam sie, ale napisze, bo gdzies to uslyszalem, a moze przeczytalem: chyba raczej okretem podwodnym. Powyzsze tak troche z przekory, ale bez checi robienia zlosliwosci, wiec sie, prosze, nie pogniewaj. A, jeszcze jedno odnosnie wycierania. Masz na mysli tzw. gumke chlebowa, ktora mozna ugniatac? Jesli tak, w przypadku pokrycia modelu moze sie nie sprawdzic, gdyz "wycieranie" odbywa sie glownie poprzez dociskanie owej gumki do papieru. Owszem, sila docisku nie musi byc znaczna, ale prawdopodobnie i tak sie nie przysluzy naprezonemu na modelu papierowi. Ale do czyszczenia samego papieru w arkuszach, zaleznie od rodzaju zabrudzenia, owszem, dobry pomysl.
  7. Dzieki, Jarku. Juz mi to kiedys pisales w watku o Dornierze, a ja zapomnialem i tutaj zrobilem odwrotnie.
  8. O kurcze, o tym nie pomyslalem! Od razu widac, ze nie mam wprawy w tej materii. O ile sobie przypominam, Shier pisal w "Miniaturowym Lotnictwie" o zaleznosci kierunku wygiecia krzywej od pionowego polozenia srodka ciezkosci w stosunku do plata. Musze to koniecznie wyprobowac w XFLR. Dzieki, Jarku! Ja staram sie tak dobrac dekalaz, zeby wartosc Cm dazyla do zera przy niewielkim nachyleniu nosa modelu w dol. Wczoraj wieczorem troche zmniejszylem "volumen" statecznika do wartosci 0,57 i wyniki zblizyly sie do Twoich. Ale jak policzylem stosunek Cm do CL, i tak wyszlo Sm okolo 24%, a wiec okolo 10% roznicy w stosunku do cgCalc. Ja tlumacze sobie te roznice w ten sposob, ze cgCalc liczy polozenie punktu neutralnego jedynie na podstawie rownania momentow powierzchni plata i statecznika poziomego. Natomiast XFLR uwzglednia zapewne wplyw takich czynnikow, jak opory i dodatkowy moment wywolany wygieciem szkieletowej profilu (byc moze cos tam jeszcze). A poniewaz moment pochodzacy od wygiecia szkieletowej (definiowany poprzez Cm) wywoluje, nazwijmy to, wzrost tendencji modelu do pochelenia nosa w dol dzialajac ustateczniajaco, rosnie tym samym rowniez Sm. Ale to tylko takie moje podejrzenia. Jakby na to nie spojrzec, wyliczone przez cgCalc polozenie SC dla zapasu statecznosci 15% prejalem do XFLR otrzymujac Cm rzedu 24%, wiec wszystko znajduje sie po bezpiecznej stronie. A jak sie okaze, ze model zle reaguje na stery, jak napisales, zawsze mozna przesunac wyposazenie do tylu. Gorzej byloby odwrotnie. Troche mam malo czasu, ale wkrotce zamieszcze wyniki moich wypocin. Edycja: Przesuniecie CG na wysokosc plata jest wspynialym pomyslem - znakomicie ulatwia oszacowanie Sm. Jeszcze raz serdeczne dzieki, Jarku. Wyszlo mi cos takiego: Na moj niedoswiadczony w tej materii gust, chyba z tym mozna zyc. A, jeszcze plik, jakby kto zainteresowany chcial tez sobie w tym pogrzebac. clark y + platte.xfl
  9. Bo stare jest stare i pozostanie stare - dla jednego urokliwy vintage, dla innego wymagajacy kompletnego odnowienia staroc. Zaakceptuj to, albo wymien pokrycie na nowe, jak Tobie wczesniej proponowano. To zdanie juz raczej niepotrzebne bylo.
  10. Na obrazku jest typowy klej do drewna - o ile sobie przypominam (w biurze jestem i chwilowo do ksiazki zajrzec nie moge), bardzo popularny u nas Ponal, bodajze znanej firmy Henkel, albo jego odpowiednik od UHU. W kazdym razie nic specjalnego - wszedzie dostepny klej. Czy faktycznie nie ma szans, tego nie bede osadzal. Zakladam jednak, ze autor tej ksiazki glupcem nie jest i wiedzial, co pisze.
  11. Nie chce dzielic zapalki na czworo, ale wypowiedz pochodzaca z cytowanego przeze mnie zrodla odnosila sie ogolnie do pianek stosowanych w modelarstwie. Zakladam wiec, ze chodzilo o wszystkie rodzaje pianek, ale nie wykluczam, ze autor mogl miec na mysli (choc tego wyraznie nie zaznaczyl) jedynie spoiny o pewnym stopniu chropowatosci, umozliwiajace dostawanie sie kleju w pory klejonego materialu. Na gladkiej powierzchni pewnie jest tak, jak napisales. Ale jeszcze raz zaznaczam, ze ja sie na tych "cudach" wspolczesnej techniki nie znam, wiec powyzsze powtarzam jedynie ufajac w rzetelnosc autora ksiazki. A czy wspomniany autor zasluguje na zaufanie, tego nie wiem.
  12. Jarku, wszystko w najlepszym porzadku i przepraszac nie ma za co. Bardzo cenie Twoja pomoc i wszelkie uwagi. Dla mnie bardzo wazne jest, ze Twoje uwagi pomagaja mi zrozumiec XFLR5. Musze jeszcze sam pokombinowac (w domu, bo teraz w biurze jestem), a jak jeszcze cos wyda mi sie "podejrzane", zawsze moge dopytac. Zapewne to zauwazyles, ze w XLR5 zdefiniowalem dodatkowe opory (kadlub + plywaki), wec poza wyzsza dokladnoscia tego programu moze takze to wplynelo na powstanie pewnych roznic w stosunku do wynikow z cgCalc. W sumie chodzi o trenerek na plywakach, model sam w sobie ma byc prosty i nie warty wielkiego zachodu. Ale takze tutaj sprawdza sie zasada, ze nawet w takich przypadkach przed rozpoczeciem budowy warto jest sobie co nieco policzyc. Jeszcze raz serdeczne dzieki.
  13. Ten Bugatti byl autem bardzo ekskluzywnym. Ale aut z monstrualnymi silnikami istnialo wowczas sporo. Szczegolnie do ustanawiania rekordow stosowano w nich czesto silniki lotnicze.
  14. Przepraszam Konrad, ja sie na modelach z pianki nie znam, ale wyczytalem w ksiazce "Depron-Workshop: Leichte Schaummodelle selber bauen" autorstwa Michaela Rützela, ze klejami typu Wikol mozna kleic pianke, gdyz klej ten dostaje sie w pory i solidnie "trzyma". Wedlug autora ksiazki problem ze stosowaniem klejow typu Wikol do klejenia pianki polega na tym, ze wiazanie w takiej spoinie odbywa sie na zasadzie dyfuzji (jesli dobrze przetlumaczylem z niemieckiego) i odparowania zawartej w kleju wilgoci, a poniewaz w wypadku stosowania nienasiakliwej pianki dyfuzja nie wchodzi w gre, wiec odparowanie wilgoci jest mocno utrudnione i wymaga duzo wiecej czasu. Inaczej mowiac - pianka da sie skleic takim klejem, ale do osiagniecia pelnej wytrzymalosci spoina wymaga duzo wiecej czasu, anizeli w przypadku klejenia drewna.
  15. Serdeczne dzieki, Jarku. Blyskawicznie wylapales blad. Ja, poczatkowo zakladajac proporcje modelu, zamiast poszukac wskazowek w literaturze, bez zastanowienia zapozyczylem wielkosci z modelu kolegi i potem trudno mi bylo zwatpic w prawidlowosc owych zalozenia. Ale jak napisales o "Tail Volume" (po niemiecku nazywa sie to Leitwerksvolumen), w mojej glowie od razu zapalila sie zielona lampka. Wczoraj juz troche pozno bylo, wiec nie chcialem juz przy tym grzebac, ale dzisiaj po pracy sie tym zajme i jestem dobrej mysli. Jeszcze raz dziekuje!
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.