Jump to content

mr.jaro

Modelarz
  • Content Count

    2,423
  • Joined

  • Days Won

    10

mr.jaro last won the day on December 8 2020

mr.jaro had the most liked content!

Community Reputation

215 Excellent

About mr.jaro

  • Birthday 06/20/1959

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Hannover
  • Imię
    Jarek

Recent Profile Visitors

950 profile views
  1. Andrzej, na zdjeciach od razu widac, ze w wyniku podniesienia kierownicy masz teraz duzo mniej pochylona pozycje. Byc moze to wystarczy, ale zeby miec pewnosc, trzeba troche dluzej pojezdzic. Prawidlowe ustawienie wysokosci siodelka latwo sprawdzic - korbe trzeba ustawic rownolegle do podsiodlowej rurki ramy, a siedzac prosto (bez przekrzywiania miednicy) na siodelku powinienes wyprostowac noge i byc w stanie dotknac pieta do znajdujacego sie w dole pedalu. Nie jest to metoda superdokladna, ale w celach orientacyjnych zupelnie wystarcza. Inna sprawa, to wybrana przez Ciebie konstrukcja amortyzacji siodelka, ktora powoduje jego wyrazne przesuniecie do tylu - moze niewiele, ale z pewnoscia jest to odczuwalne. Byc moze zamiast tego warto byloby sprobowac inne rozwiazanie amortyzacji siodelka, albo nawet calkiem z niej zrezygnowac. Moim zdaniem prawidlowa pozycja na rowerze jest dla komfortu jazdy bardziej istotna, anizeli amortyzacja. Ale tez faktem jest, ze ja mam nietypowe poglady na ten temat, gdyz pomimo wielokrotnych prob rowerow z amortyzacja, nadal pozostaje wylacznie przy rowerach "sztywnych" i jakos nigdy nie odczuwalem z tego tytulu dyskomfortu.
  2. Hard core! Ty tez, Jarek. Ze mnie zaden chojrak - na stare lata wymieklem i wcale sie nie wstydze do tego przyznac. Jesienia 2019 "wyrabalem" sie na szosowce, na zoledziach (takich z drzewa, ma sie rozumiec), ktore byly gesto rozsypane na ostrym zakrecie. Jechalem wolno, ale (a moze wlasnie dlatego, czyli w wyniku wiekszego kata upadku) na skutek uslizgu przedniego kola tak gruchnalem biodrem o asfalt, ze miejsce uderzenia do dzisiaj pozostalo wrazliwe. Podczas upadku pamietalem jedynie, by rower na mnie wyladowal, a nie odwrotnie. Ubranie i skora zdarte, okulary polamane, helm jedynie lekko zarysowany, wiec szybko wyprostowalem kierownice i manetki, choc dlonie mocno drzaly wskoczylem na rower i do domu. Bolu nie czulem, ale ten nadszedl dopiero w domu. O dziwo, zadnych pekniec lub zlaman, ale uraz psychiczny jednak pozostal i teraz uwazam podwojnie. Przyczyna tego upadku byla wlasna glupota, bo przeciez kto jezdzi rowerem ten wie, jak zdradliwe sa rozsypane na asfalcie zoledzie albo zwirek.
  3. mr.jaro

    Kalkomania

    Ha! Teraz przypominam sobie ten sposob. Wprawdzie nigdy sam nie probowalem, ale czytalem w jakiejs ksiazce modelarskiej. Dawno, bardzo dawno to bylo, wiec juz nie pamietam, w jakiej ksiazce to wyczytalem. No i ta stara, niezapomniana guma arabska... Kto z dinozaurow jej nie pamieta? Dorzuce jeszcze jeden drobiazg do tego watku na wypadek, jesli jeszcze nikt o tym nie wspomnial. Puste arkusze kalkomanii, zarowno biale, jak przezroczyste sa uzywane przez producentow ceramiki, do jej zdobienia, wiec najlatwiej szukac uzywajac odpowiednich do tego hasel w wyszukiwarce. U nas na eBay pelno tego, na polskim Allegro byc moze tez.
  4. mr.jaro

    Kalkomania

    Rafal, te Twoje kalkomanie calkiem fajnie wygladaja - ostre krawedzie az milo popatrzec, jedynie ten poslizg i mazanie drukarki trzebaby jakos wyeliminowac. Gdzies czytalem (prawdopodobnie w jakims czasopismie modelarskim, ale dawno bylo, wiec juz dokladnie nie pamietam), ze w tym celu trzeba arkusz kalkomanii nakleic za pomoca tasmy (bodajze maskujacej) na arkusz papieru i wtedy sie nie slizga. Sam tego nigdy nie sprawdzalem. Dla Wojtka to i tak juz "musztarda po obiedzie", ale moze komu innemu sie przyda. Kiedys drukowalem kalkomanie do modeli plastikowych na atramentowce HP, takiej specjalnej do zdjec (mozliwosc druku grubego papieru), o wysokiej rozdzielczosci, w ktorej atrament po wyschnieciu nie mazal nawet pod wplywem wody. Wyszlo calkiem dobrze, ostrosc krawedzi byla co najmniej zadowalajaca i zadnego mazania faktycznie nie bylo (glebiej sie nad tym nie zastanawialem, ale to chyba dzieki temu atramentowi) nawet po solidnym namoczeniu. Po nalozeniu na model i tak trzeba bylo zabezpieczyc lakierem bezbarwnym, ale to nawet w kalkomaniach "fabrycznych" trzeba robic, zeby sie potem nie odklejaly.
  5. Czarek, to jak z tym Twoim Wicherkiem? Lata juz po naprawie?
  6. Engelbert, na mnie powstanie tego watku robi takie wrazenie, jakbys dnia 22 marca roku panskiego 2021 doznal objawienia (moze to wina wspomnianego piwka w gronie kolegow) i postanowil podzielic sie z bracia modelarska tego swiata niezwykle nowatorska mysla. A mysl raczej do nowatorskich nie nalezy chocby z tego wzgledu, ze niczym bumerang powraca na forum z zadziwiajaca regularnoscia, co po pewnym czasie staje sie jedynie monotonne. Dlatego wyszlo, jak wyszlo, wiec nie ma sie co irytowac, ze wiekszosc odpowiadajacych ogranicza sie co najwyzej do zartow, gdyz debatowac raczej nie ma nad czym. Alternatywnie mozna jeszcze ten watek zignorowac, co zapewne takze wielu czyni.
  7. Te piekna sentencje powinnismy pozostawic jako podsumowanie tego, co wczesniej usilowalem wytlumaczyc.
  8. Na Adobe Reader swiat sie nie konczy. Niektorzy uzywaja na przyklad Foxit Reader, ktory jest znakomicie zintegrowany z Firefox i pozwala otworzyc wiele plikow w roznych formatach, miedzy innymi normalnego Pdf-a, bez koniecznosci zapisywania go na dysku. Takie rozwiazanie ma wiele zalet i jest moim zdaniem zdecydowanie bardziej funkcjonalne od Adobe Reader, ale do otworzenia 3D pdf wymaga juz osobnego plugina. Chcesz, zeby ludzie Tobie pomagali, to stworz im do tego warunki najprostsze z mozliwych, zamieszczajac w watkach najzwyklejsze obrazki, na przyklad w formacie jpg. Wowczas bez koniecznosci otwierania plikow (w jakim formacie by one nie byly) od razu bedzie widac, co chcesz pokazac i kazdy bedzie mogl bez zbednych "ceregieli" we wlasnym zakresie osadzic, czy zalaczone przez Ciebie pliki bez wzgledu na ich format sa warte ich otwierania. I to szczegolnie, jesli chodzi o modele tak proste, jak Wicherek, bo akurat tutaj, jak na zlosc dla technokratow, do wyrysowania przewidzianego przez Schiera profilu plata nie trzeba koniecznie uciekac sie do techniki 3d - wystarczy cyrkiel i linijka.
  9. Drogi kolego Tigo Jedno jest pewne - wsparcia nikt Tobie na tym forum nie oszczedzi. Czesto pojawia sie w watkach tylu chetnych do wspierania, ze tego wsparcia okazuje sie czasem nawet za duzo, ze tak powiem. Akurat watkow dotyczacych budowy Wicherkow przeroznej wielkosci i masci powstalo tutaj juz sporo, wiec zwykle wystarczy poszukac i poczytac, by znalezc odpowiedzi na wiele, czesto jeszcze nie zadanych pytan. To jako wskazowka na poczatek. Teraz moje pytanie. Czy ten watek ma stanowic cos w rodzaju relacji budowy? Jesli tak, ogladajacy zapewne chetniej sledziliby postepy w pracy badz projektowaniu, majac mozliwosc obejrzenia najzwyklejszych fotek lub "screenshotow", a wiec plikow o dajacych sie otworzyc "byle czym" formatach, bez koniecznosci instalowania "pluginow" celem wgladu w pliki 3D. Mnie sie po prostu nie chce instalowac dodatkowych "pluginow" tylko po to, by moc sledzic jeden watek, wiec predzej z tego ostatniego zrezygnuje. Byc moze inni koledzy odbiora to podobnie.
  10. A widzisz, to calkowicie umknelo mojej uwadze.
  11. Jaki by nie byl, wazne jest, by nie mial SIM-lock.
  12. Takze moje dotychczasowe doswiadczenie w tej materii potwierdza, ze kupno wlasnego telefonu na dluzsza mete wychodzi korzystniej.
  13. Zadoscuczynienie mozesz od razu zapomniec - po prostu przemilcza to. Jak znam zycie, w najlepszym wypadku przeprosza za zaistniala "pomylke". To typowe zachowanie koncernow u nas, w Niemczech, wiec dlaczego mialoby byc inaczej w Polsce. A to, ze zaplaciles "zaleglosc", jest moim zdaniem korzystne, bo zanim sie sprawa wyjasni, pozostajaca wysokosc "zaleglosci" niepotrzebnie by rosla. Teraz przynajmniej wszystkie argumenty sa po Twojej stronie.
  14. Hmm, napisac cos w tym watku? Eee, moze lepiej nie. A moze jednak? Niee, chyba raczej nie. Nie napisze, bo i po co? Ops!
  15. Irek, jak przejdziesz do nowego operatora, i tak bedziesz musial calkowicie pokryc rachunek u starego - oni nie daruja Tobie ani grosza. Jesli wiec ten rachunek naliczony jest blednie, wowczas i tak bedziesz zmuszony wywalczyc jego skorygowanie, poswiecajac na to sporo czasu, trudu i nerwow. A czy naliczony blednie, to juz tylko kwestia zawartej wczesniej umowy, bo jesli w umowie znajdowala sie na przyklad klauzula, ze po uplywie objetego umowa okresu taryfa moze sie automatycznie zmienic na inna, to nic im nie zrobisz. Ale zaznaczam, ze to jedynie przyklad majacy zobrazowac, co ja mam na mysli, gdyz czy tak jest akurat w Twoim przypadku i czy zawieranie tak podchwytliwych umow jest w Polsce prawnie dozwolone, tego nie wiem. Pozostaje wiec zmudne wertowanie umowy i szukanie w niej wszelkich pulapek, a to nie jest zadanie zbyt latwe, bo umowy sa nie tylko dosyc obszerne, ale takze pomyslane w taki spoob, ze przecietny zjadacz chleba polowy tekstu raczej nie bedzie w stanie dokladnie zrozumiec lub prawidlowo zinterpretowac. A jesli sie okaze, ze zawarta przez Ciebie umowa z operatorem faktycznie przewiduje mozliwosc automatycznej zmiany taryfy po uplywie jakiegos tam okresu uzytkowania (badz zawiera podobne "chwyty"), to kierowanie sprawy do sadu moze jedynie implikowac dalsze koszty, a niekoniecznie pomoc. W kazdym wypadku ja nie jestem w stanie jednoznacznie podpowiedziec Tobie, co masz zrobic, wiec decyzje musisz podjac samodzielnie. Niezaleznie od powyzszego, moim zdaniem o wyborze takiego czy innego operatora decyduja glownie trzy czynniki: Jakosc odbioru podczas rozmow Zasieg sieci Stosunek ceny do czasu rozmow/korzystania z internetu, czyli krotko mowiac: taryfa Cala reszta zdaje sie byc u wszystkich operatorow, bez wzgledu na ich wielkosc oraz pochodzenia bardzo podobna, a wiec zwykle marny serwis i potworny chaos w razie reklamacji. A poniewaz dwa pierwsze z wyzej wymienionych czynnikow w miare rozbudowy sieci staja sie coraz mniej istotne, tym wazniejszy staje sie czynnik trzeci, co z kolei czyni go bardzo podatnym na wszelkie kombinacje ze strony operatorow. Ale to tylko moje osobiste zdanie, ktore niekoniecznie musi sie pokrywac z doswiadczeniami innych uzytkownikow. Edit: Boze, ile ja z pospiechu literowek narobilem. Mam nadzieje, ze udalo mi sie wszystkie skorygowac. A jesli nie, to przepraszam.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.