Jump to content

grafvader

Modelarz
  • Content Count

    159
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by grafvader


  1. Zamówiłem piłę i już do mnie dotarła. Jak to Proxon, wygląda i działa świetnie. Po pierwszych próbach z cięciem jestem mega zadowolony. Piłę zamówiłem z dodatkowymi dwiema tarczami które proponował Adam.

    Jest cicha, nawet w trakcie cięcia nie ma tego "tnącego uszy" dźwięku jak przy dużych stołowych piłach. Dodatkowo ilość wytwarzanego pyłu jest znikoma i mam wrażenie że większość tego pyłu znika w obudowie a nie jest rozpylona w powietrzu. Do obudowy można podłączyć odkurzacz i wysysać cały pył na bieżąco :)

    Wiem że to złudne i trzeba uważać ale w czasie precyzyjnego cięcia prowadząc element rękoma nie powoduje strachu że utnie od razu palce.

    Kultura pracy dla mnie na duży plus. Narzędzie przeznaczone typowo do prac modelarskich. Żeby ktoś nie pomyślał że może tym urządzeniem ciąć jakieś duże dechy czy grubą sklejkę. Do takich celów nawet gdyby grubościowo udało się je ciąć po prostu szkoda tej piły.

    Cięcie balsy 3mm, 5mm, sklejki lotniczej 3, 4, 5mm bez problemu jak laserem. Kąty trzyma ok nie mam problemów o których niektórzy pisali że 45 stopni nie wychodzi 45 albo 90 stopni to nie 90.

    Z czystym sumieniem mogę polecić do prac modelarskich, sprawdzi się również w mieszkaniu w bloku. Jak będziecie ciąć nie pobudzicie sąsiadów :)


  2.  

    Zajrzałem teraz na stronę którą wkleiłem i widzę że dwie sztuki silników po moim poście poszły. Zakładam że ktoś od nas (może się mylę) zakupił. Jeżeli tak to dajcie znać jakie wrażenie sprawia silnik jak ma się go w rękach :)


  3. Ale to jest pełnowymiarowa piła. Duża i gruba tarcza więc i precyzja słabsza (przy drobnych elementach) i materiału dużo się traci ze względu na grubość tarczy. Sumarycznie duże narzędzia do obróbki drewna jak piła stołowa i ukośnica to mam. Bardziej mi chodziło o zastosowania typowo modelarskie związane z cięciem z dużą precyzja małych elementów. Prędzej Proxon FET bo wygląda na to że można założyć do niego małe i cienkie tarcze jak do KS 230 ale ktoś z naszego forum odradzał akurat ten model. 


  4. To wiem że drogie i że są ok :) Mam już w warsztacie wyrzynarkę stołową DSH PR28092 i wiertarko frezarkę MICROMOT 230/E i obydwa urządzenia sprawują się wyśmienicie ale warto zapytać bo nie wszystko zawsze musi być dobre tylko dlatego że to proxon :)


  5. Czy macie coś takiego w warsztacie? Zastanawiam się nad zakupem i ciekaw jestem jak wam się sprawuje w modelarstwie. 

    Docinanie pod dowolnym kątem listewek, balsy, ogólnie różnych elementów drewnianych w ten obszar głównie celuje.


  6. Mam jeden taki silnik w modelu i drugi jeszcze oryginalnie zapakowany pochwale się :)

    T1.thumb.jpg.281594141e427ccefd3d64a2190cfa12.jpg

     

    T3.thumb.jpg.93cd39b4893e31e9f7d65bc21676a2f2.jpg

     

    T2.thumb.jpg.dcde4f06b1993615d4204bfae4b5d001.jpg

     

    T4.thumb.jpg.927aa79d7491116129bb34c55dfe9134.jpg

     

    To jeszcze wersja ring :) ehhhh, aż szkoda że silniki żarowe tracą na popularności w modelarstwie. Mam jednak nadzieje że za pewien czas wróci moda na prawdziwe silniki spalinowe w modelach samolotów i wtedy taki silnik będzie jak diament w koronie.

    I pomiary tłumika

     

    TS2.thumb.jpg.d1fd22776695d85e753f384058fe2b3d.jpg

    TS3.thumb.jpg.c97ec93110f1bd96c8aba786bbd31b8c.jpg

    TS1.thumb.jpg.bb7777b4da44c5969ad2fa756a957877.jpg

     

     

     

     

     


  7. Szukam od pewnego czasu dobrego tartaku pod silnik klasy .40 Niestety jakaś dziwna posucha prawie nic nie ma. Fakt z 5 lat nic nie budowałem z tartaku ale jak ostatnio to robiłem to wybór był ogromny a teraz bardzo słabo. Może wpadło wam coś w oczy to podzielcie się linkiem.

    Ostatecznie jak nic nie znajdę to pójdę w plany i sam coś wystrugam. Celuję w jakiś ciekawy model raczej do spokojnego latania ale od czasu do czasu co by dać w palnik. Myślałem też o jakimś modelu z okresu I lub II wojny światowej. Jak wam wpadło w ręce lub w oczy cos ciekawego to chętnie poszerzę swoje horyzonty :)


  8. Jak w temacie. Potrzebuje takiej jednostki i zastanawiam się ile teraz taki silniczek jest wart w stanie używanym ale nie zajeżdżony.  Ostatnio ceny silniczków wariują stąd moje pytanie co by nie przepłacić :)


  9. Do powyższego zdarzenia zawsze twierdziłem że są dwie techniki wyrzucania w powietrze takiego modelu jak Xeno. Pierwsza to chwyt od spodu i wypchnięcie w powietrze modelu przy włączonym silniku. Druga technika to chwyt modelu za skrzydło i wyrzut z półobrotu w powietrze przy włączonym silniku. Tak było do teraz. Teraz powiem że doświadczenie zbiera się całe życie i niedoświadczeni modelarze wyrzucają w powietrze takie modele łapiąc je od spodu a doświadczeni za skrzydło. Ja już jestem doświadczony ;)

     


  10. Tam zdjęcia, lepiej, zalałem sobie krwią nowy pulpit graupnera więc po sprawdzeniu czy mam jeszcze sprawną rękę i czy będę żył :)  zabrałem się w pierwszej kolejności za ratowanie radia. Wiadomo jak krew zaschnie i powciska się w różne szpary to za chiny się tego później nie umyje. A zdjęcia zrobiłem na wypadek gdyby lekarz się pytał jak to wyglądało. Ale ogólnie obyło się bez lekarza jakoś nie miałem ochoty w piątek wieczór jechać do naszej kochanej służby zdrowia. 


  11.  

    Piękna pogoda więc po pracy poszedłem sobie polatać Xeno Multiplex. Wiadomo, fajny szybowiec z napędem na tył. Mam nim wylata kilkanaście godzin. Standardowo posprawdzałem wszystko przed lotem. Wziąłem do ręki Xeno. Włączyłem silnik i standardowo wyrzuciłem w powietrze. No właśnie niby wszystko poszło tak jak zawsze ale jednak nie. Nawet nie potrafię powiedzieć dlaczego tak się stało ale tył modelu w wyrzucie opadł mi na rękę. A o to efekt działania śmigła na mojej ręce:

    20200717_184822.thumb.jpg.3cce3c402800d357010235e156cdf55d.jpg

     

    20200717_184836.thumb.jpg.2a79cf1bc507e2b2abf3b542a78f0606.jpg:

    20200717_184841.thumb.jpg.7a07f5ee92d7b790892ba7997aa7ee7f.jpg

     

    Trzy równe cienkie ale głębokie ciecia aż do ścięgien. Dobrze że miałem szczęście i nie przecięło mi ani żył ani ścięgien. Na początku krew po prostu lała się nie kapała. Chwilę zajęło zanim zatamowałem krwawienie na tyle żebym był w stanie wrócić samochodem do domu i opatrzyć dłoń. A wydawało by się że to taki mały model który krzywdy nie może zrobić.

     


  12. To jest już moje trzecie radio Graupnera. Zaczynałem od MX-16s na 35Mhz, później MX-16 Hott i w końcu teraz pulpit o którym zawsze marzyłem czyli seria MC :) W sumie ponad 12 lat z Graupnerem. I problem polega na tym że próbowałem radia innych marek  ale po prostu Graupner zawsze najlepiej leżał mi w rękach. Może przyzwyczajenie bo od niego zacząłem. Ale też te radia są po prostu dobre. Nigdy nie straciłem modelu z winy radia.  Co prawda logika programowania niektórych funkcji w tym radiu przysparza siwych włosów na głowie ale da się do tego przyzwyczaić i nauczyć.


  13. No więc, koronawirus szaleje, chiny nie produkują elektroniki, Polska zamknęła granice a Graupner nieżyje. A ja kupiłem nowe radio i to właśnie Graupnera. I jest super. Czekam tylko kiedy będę mógł je sprawdzić w locie. Niedługo ten model radia który jeszcze pochodzi ze "starych" stanów magazynowych będzie na lotnisku wzbudzał pożądanie bo to przecież jeszcze stara, dobra niemiecka robota ;) a nie wznowiona produkcja przez Koreańczyków. Chodź liczę na to że te radia dalej będą się rozwijać co prawda pod kontrolą Chinsko-Koreańskiej myśli technologicznej ale jednak wciąż do przodu. Fotki wrzucam ku pokrzepieniu serc że Graupner jednak żyje i nie ma czym się przejmować tylko kupować puki są jeszcze egzemplarze które przeszły niemiecką kontrolę jakości.  No chyba że totalnie oszalałem i będę tego żałował. Czas pokaże jak będzie.

    MC-20-1.thumb.jpg.02c1b8aa87cca7d910dc9c472ba7287d.jpg

    MC-20-2.thumb.jpg.12d8d4b8fc60e88f7b73bb67a7e73be6.jpg

    MC-20-3.thumb.jpg.21d2df02ccfac9a298a67570a54410e6.jpg

    MC-20-4.thumb.jpg.20027c25a8ef4edf005012b47b101b1a.jpg


  14. Jeżeli będą dalej utrzymywać HOTT i radia Graupnera ale brandowane inaczej to ok. Ale jeżeli nie to zostanę z nowym częściowo bezużytecznym radiem. Najbardziej teraz jest problematyczny fakt braku firmware do ściągnięcia. Z drugiej strony mam sporo odbiorników i modułów telemetrii które działają rewelacyjnie. Zresztą system HOTT nigdy mnie nie zawiódł.


  15. Otwieram ostatnio stronę do update nadajnika a tutaj taki zonk. Mam zasadnicze pytanie. Nie wiedząc o sytuacji Graupnera zamówiłem MC-26 chcąc zamienić moją wysłużoną MX-16 Hott na coś lepszego. Ale w takim razie to już nie wiem. Anulować zamówienie? Czy mimo wszystko pchać się w to radio. Największy problem na dzisiaj to to że nie widzę nigdzie firmware do radia czy też odbiorników które można by sciągnąć.


  16. Cześć,

    Macie jakieś informacje co się dzieje z Graupnerem? Strona już od wielu dni jest niedostępna i cały czas wisi napis "Not available due to maintenance! Due to maintenance work, the shop is temporarily not available.".  Odbiorniki w sklepach poznikały. No i problem który mam na dzisiaj jak upgradować firmware w nadajnik + odbiornik + telemetria skoro strona jest niedostępna. Może znacie jakiś alternatywny adres do ostatniego firmware?


  17. pozostaje latać odrzutowcami piankowymi, taki ma zawsze z 15cm pianki na przodzie, potem niezbyt twardy pakiet, a silnik dopiero gdzieś za połową konstrukcji:)

     

    Co do lipola to akurat nie widze tu zagrożenia, poprostu dzieciaki by wyrzuciły z ręki jakby sie zrobił gorący przed zapalaniem

     

    Na pewno w przypadku wypadku bezpieczniej ale czy na pewno? Nasz kolega z forum i mój kolega z życia nie wirtualnego w tym roku w marcu miał wpadek modelarski. Uderzyła go delta innego modelarza bezpośrednio w głowę lecąca na pełnej prędkości. Skończyło się lekkim pęknięciem czaszki i uszkodzeniem ucha wewnętrznego. Wstrząs mózgu i kilka tygodni w szpitalu. Aktualnie totalna awersja do wszystkiego co lata więc przeszedł na żaglówki zdalnie sterowane. Jak będzie chciał to pewnie opowie o tym na forum.

    Co do dotykania pakietu po krecie przez dzieci to jednak nie ignorowałbym tego bo owszem pakiet nie palił się ale dzieci wyszyły z morza całe mokre z rąk kapała im słona woda. Pakiet mógł mieć pęknięte osłony kabli lub nawet zalutowane końcówki pakietu w drugą stronę (widziałem to u kilku początkujących osób które latały modelami) konsekwencje dotknięcia takiego pakietu gołymi i mokrymi rękami trudne do przewidzenia. A jak powiedziałem elektronika wypadła częściowo rozpięta z modelu.

    Przeglądnąłem posty i widzę że są tutaj osoby które ignorują zasady bezpieczeństwa i to w sposób wręcz bezmyślny. Z pewnością nikt z nas kto widzi problem nie przekona ich tutaj na forum że się mylą.  Dlatego potrzebne jest prawo które bezdyskusyjnie będzie egzekwowało odpowiednie zachowania.

    Wracając jeszcze do wcześniejszego pytania dlaczego nie wytłumaczyłem Panu zagrożenia które spowodował. Tak jak napisałem osoba uciekła z plaży. Podbiegła do modelu, pozbierała części i zaczęła biegiem uciekać. Nie będę przecież się z nikim szarpał żeby go zatrzymać i wyjaśniać problem. Dlatego zamieściłem post tutaj bo jest szansa że trafi na forum i zrozumie błąd a najlepiej jak nie trafi i porzuci bawienie się niebezpiecznymi dla otoczenia rzeczami.

    • Upvote 3
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.