Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'ESA'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Powitalnia
    • REGULAMIN FORUM oraz powitalnia
  • Modele latające RC
    • Latające RC
    • Modele elektryczne
    • Szybowce i motoszybowce
    • Modele akrobacyjne-3D
    • Modele akrobacyjne - F3A
    • Kombat
    • Makiety
    • Rakiety i rakietoplany
  • Napęd i elektronika
    • Silniki spalinowe
    • Elektronika
    • Silniki elektryczne
  • FPV
    • FPV - z lotu ptaka
    • Elektronika
  • Reszta
  • Hyde Park, sprawy forum...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


WWW


GG


Skype


Skąd


Zainteresowania


Imię

Found 32 results

  1. Dotychczas funkcjonujący temat latania w Trójmieście został zarchiwizowany, ale modelarzy latających w naszych miastach nie ubywa, wręcz odwrotnie. Latamy przy każdej pogodzie, śnieg i mróz ani wiatry nam nie straszne. Wiosna nadchodzi wielkimi krokami, prawdopodobnie wraz z nią pojawią się nowi pasjonaci najlepszego hobby na świecie. Niezmiennie zapraszamy latających płatowcami i helikami na Chwarzno. Jak kiedyś napisał Sułek, informacja jest zawsze aktualna i pełna.
  2. Witam wszystkich, chciałbym przedstawić mój samolot Hurricane od znanego nam wszystkim p. Marka. Nie jest to może jakieś arcydzieło modelarskie, ale jest to moja pierwsza ESA. Wiem że na tym forum przedstawiane są znacznie lepsze wykonania, ale cóż - następny powinien być lepszy Załączam zdjęcia, bo zdaje się że już dawno nie było w tym dziale tego klasyka z WWII, na którym latali polscy piloci.
  3. Witam! W imieniu Stowarzyszenia Sportowego Modelarzy Ziemi Świdnickiej, pragnę poinformować, że planowane zawody ESA i ACES odbedą się w ostatni weekend września, czyli 26 i 27 września 2020 roku. Wszystko będzie się działo na lotnisku modelarskim w Świdnicy. Ze względu na powszechnie znane problemy organizacyjne, śledźcie temat. Do zobaczenia i zbrójcie się! Grzechu
  4. Coś nowego od Marka Standardowa dla Marka zawartość zestawu: - pianki - pręty węglowe - pręty stalowe na popychacze - dźwignie powierzchni sterowych - sklejki na wręgi silnikowe - skrócona instrukcja montażu - wzór malowania Brawo Marku za "szachownicę" Ostatnio Łoś nie nadąża za szybszymi modelami, muszę ostro kombinować aby kogoś dopaść w locie. Postanowiłem zrobić coś jednosilnikowego. Zobaczymy jak ten sprawdzi się w walce.
  5. Wszystkie moje kombaty mają takie same silniki i elektronikę. Wszystkie mają takie same ustawienia i wszystkie pochodzą z tej samej „stajni” Marka Rokowskiego. Mimo to każdy jest inny. Mój najlepiej latający model – A6M5 Zero - uległ zniszczeniu. Wpadł pod samochód i nie nadaje się do naprawy. Był szybki, zwrotny, świetnie szybował. Teraz z A6M5 Zero mogą konkurować Dewoitine D-520 i Mustang P-51. Są lżejsze ale zbliżone swoimi możliwościami bojowymi do "japończyka". Hurricane jest zwrotny ale nieco wolniejszy. AVIA 135B jest tylko szybka. Karaś i Ju-87 są zbyt wolne – jak sądzę z powodu podwozia. Messerschmitt 109 jest bardzo czuły na wiatr ale mimo to polecam go wszystkim. Gloster Gladiator i SE5A to kombaty typowo rekreacyjne. J2M3 - Raiden dobrze lata i jest odporny na kolizje. To prawdziwy „kamikaze”. Każdy z tych kombatów ma coś czego nie ma inny. Dlatego pomyślałem o modelu uniwersalnym. Skontaktowałem się z Markiem, opowiedziałem mu o swoich spostrzeżeniach i poprosiłem o zaproponowanie mi modelu uniwersalnego, który by łączył najlepsze cechy swoich poprzedników. Oczywiście Marek odrzekł, że takiego samolotu nie ma, ale zaproponował mi ciekawy model myśliwca Heinkel He-100. To piękny samolot o nienagannej, dynamicznej sylwetce i pięknych skrzydłach. Eksport do Japonii i ZSRR zaowocował powstaniem w Japonii samolotu "Ki 61 Hjen" (potwierdzone). Przypomina również rosyjskiego Ławoczkina (takie moje domysły). Oczywiście to Messerschmitt wyparł Heinkla i stał się wiodącym myśliwcem pola walki, ale może to właśnie Heinkel He-100 zastąpi moje zniszczone „Zero”.
  6. TBaki

    LFG Roland DVI

    Witam. Zaczynam relacje z budowy modelu który uważam za jedną z najpiękniejszych konstrukcji jakie przyniosła WW1. Mowa o samolocie LFG Roland DVI. Jeden jedyny egzemplarz jaki ocalał na świecie znajduje się w Muzeum Lotnictwa w Krakowie Nie powstało ich za wiele ze względu na wymagającą konstrukcję kadłuba który jak na tamte czasy był bardzo opływowy jednak wymagał fachu od budowniczych. Model został wycięty przez Marka Rokowskiego napolskimniebie.pl. Zacznijmy od wagi Zaczynam od sklejenia przedniej części kadłuba. (użyję Soudal 66A) Zastosuję tu sprawdzone rozwiązanie z mojego modelu Albatrosa DV czyli umieszczę większość bebechów w przodzie kadłuba. Zaczynam od "kółka" i wycięcia przegrody silnika (tego prawdziwego i modelarskiego :-))
  7. Drodzy Państwo przed Wami: Szybki, nieugięty i skromny - Ripslinger "Legendy się nie rodzą, są stworzone... znany całemu światu jako wzór wszelkich cnót, i wielki mistrz" Przed przeglądaniem zdjęć proszę koniecznie obejrzeć Trailer wielkiego mistrza: Tym krótkim wstępem przedstawiam Wam szybką budowę modelu ESA Spitfire Mk IX od znanego na forum, Marka Rokowskiego z http://napolskimniebie.pl/ Cena modelu 140 zł Wyposażenie (to co było w szufladzie) pewnie też coś koło 150 zł - 250 zł Silnik: Emax GF2215-20 ESC: Turnigy sentry 25A Serwa: 3x Tower-pro SG-92R Pakiety: Redoxy 1300mah - tak puchną... ale za 56 zł do modelu takiej klasy gdzie co lot może być kret, nie widzę sensu kupować nic innego, a mocy na całą walkę im starcza. Odbiornik: FrSky X4R SC - w moim przypadku wypada na 6 cm od krawędzi. (oczywiście dolnopłaty wyważamy kołami do góry) Model początkowo miał być w malowaniu pustynnym, ale mój egzemplarz w zestawie nie posiadał odpowiedniego oznaczenia i miał jedno skrzydło troszkę krótsze od drugiego, różniej grubości i szerokości natarcie a tym samym profil natarcia wyglądał troszkę inaczej na jednym i drugim, jednym słowem trafił mi się jakiś po przejściach. Nie myśląc dużo, po poprawkach... postanowiłem zaszaleć i tak zrodziła się legenda ? Logo na modelu Ripslinger jest to wydrukowane zdjęcie na zwykłej kartce, zwykłą drukarką i przyklejone do modelu za pomocą CA - trzyma jak złe. Nie będę się tu rozpisywał, model daje radę, lata szybko, za to bardzo lubi walić się w korek przy niższych prędkościach trzeba uważać. W modelach typu ESA najważniejsze jest zabawa, prostota, łatwość budowy, i odbudowy. Jak z kolegą zderzyliśmy się w powietrzu to zamiast smutku i rozpaczy, przybiliśmy sobie piątki i uchachani poszliśmy po to co zostało z naszych nowych modeli, celem szybkiej odbudowy i dalszej zabawy. A krety zdarzają się bardzo szybko, dłużej kleiłem po lekkim krecie model niż latałem, baaa CA dłużej schnie niż nasze niektóre loty, a lot trwał całe 13 sekund. Zobaczcie licznik aparatury lot zaczął się od 6 minuty. ? Co by nie było, jest to na pewno bardzo relaksująca zabawa i w końcu można wyżyć się na kolegach za te ich wszystkie podśmiechujki. ?
  8. Witam ponownie. Poprzedni temat był lekki i z przymrużeniem oka . Tym razem postanowiłem zmierzyć się z konstrukcją, która w każdym elemencie wyprzedzała swoją epokę. Była to próba wyprzedzenia wroga o lata świetlne. Konstrukcję przypisuje się Marcelowi de Bruyere. Ten śmiały gość umieścił w swojej maszynie chyba wszystkie nietuzinkowe pomysły i musiał być ogromnej wiary, że to zadziała za pierwszym razem. Maszyna wzniosła się na wysokość około 25 stóp i spadła. Pilot przeżył, ale projekt poszedł do śmieci. Z zamiarem wykonania tej maszyny, z myślą o walkach ESA, chodziłem od dawna. Z racji tego że teraz mam troszkę więcej czasu na eksperymenty podejmuję rękawicę. Jakieś sugestie? Słucham uważnie bo tu nic nie będzie typowe . Zaczynamy! Przedstawiam: de Bruyere C1
  9. Hej. Mam Fw-190 ESA z napolskimniebie, ale to chyba jakiś wczesny wypust i stateczników nie mam z EPP, a z jakiegoś dziwnego białego tworzywa, którego kleje się nie bardzo trzymają. O takiej komorowej strukturze Przy byle gorszym lądowaniu stateczniki się odklejają co jest mocno upierdliwe. Przechodząc do meritum. Chciałbym je wymienić na EPP, ale natrafiłem na problem nadmiaru wyboru. http://eppshop.eu/pol_m_Plyty-EPP_GRUBOSC-Z-_Grubosc-10mm-154.html Czy najlżejsza gramatura 30g/l będzie OK? Pozdrawiam, Adam
  10. Zbudowałem sobie nową zabaweczkę na nowy sezon. "Gloster Gladiator Mk II". Oglądałem w dziale modele średniej wielkości temat "Gloster Gladiator- Na Polskim Niebie" . Nie wiem czy nasz kolega dokończył model , czy zrezygnował ale mnie zaciekawił. Małe jest piękne pomyślałem i zadzwoniłem do Marka z " napolskimniebie" pytając go czy wyciąłby dla mnie taki model tylko w wielkości ESA. Nawet nie macie pojęcia jakie samoloty ma Marek w swojej pracowni , poczynając od nielotów takich jak " Aresnal Delanne 10" i Żubr !!!!! a kończąc na nigdzie nie pokazywanych myśliwcach japońskich. Zgodził się po namyśle , po tygodniu przyszły pianki , o pięknej wadze i kształcie. Tutaj wychodzi przewidywalność i długowzroczność Marka . Otrzymałem wycięty kadłub +rdzeń. Jeżeli ktoś chce może mieć samolot w kształcie cygara , wystarczy skleić kadłub ze skrzydłami wzmocnić węglem i na wojenkę . Jeżeli ktoś chce się trochę pomęczyć i mieć samolot o pięknych kształtach , a taki jest Gladiator , wystarczy skleić kadłub z rdzeniem i otrzymamy materiał rzeźbiarski. Trzeba pościnać nadmiar eppe wyrównać papierkiem i mamy kształty zbliżone do oryginału. Tak uczyniłem .Następnie wybrałem nadmiar pianki ze środka i wkleiłem dwa serwa . Dwa , bo kto latał dwupłatowcem wie doskonale jak ważny jest ster kierunku. Skrzydła . Wzmocniłem górne dodatkowym węglem , bo to ono jest najbardziej narażone na uszkodzenia w walce . Następnym elementem ważnym w tym samolocie to podwozie . W moim Karasiu i JU-87 , podwozie jest mocowane w skrzydłach. Nie zawsze ląduję na asfalcie i czasami jest problem , który kończy się uszkodzeniem skrzydła. W Gladiatorze podwozie wychodzi z kadłuba , to bardziej fajne rozwiązanie . Zrobiłem , wkleiłem w gruby kadłub i wydaje mi się , że będzie ok, to znaczy dużo bardziej wytrzymałe niż na skrzydłach. Skrzydła dodatkowo zamocowałem na wspornikach które wprowadziłem w kadłub tworząc dużą wytrzymałość całej konstrukcji. Dalej to już bułka z masłem. silnik , elektronika , karabiny /na magnesy demontowane do walki/, malowanie. Koniec!!!!! Niestety waży z całym wyposażeniem 472 gramy, /dodatkowe serwo, ciężki silnik, kółko ogonowe/ szkoda. Wiem ,ze można go przerobić ale nie mam sumienia go / na tą chwilę/ przerabiać. Może po oblocie. Pozdrawiam wszystkich . Marek
  11. Dzień dobry, wiosna się zaczęła, więc i studenci poświęcają więcej czasu na integrację na polu. Ostatnio w trakcie tej integracji zupełnie przypadkiem wyszedł pomysł zrobienia "eskadry" myśliwców ESA i stąd się bierze moje pytanie, czy gdzieś jestem w stanie dostać jakieś sprawdzone plany na model ESA(mile widziana IIWW, jeden płat i jeden silnik, rozpiętość około 1m i stosunkowa konstrukcja). W planach jest także ich budowa, więc kupno modeli zupełnie nas nie interesuje. Życzę miłej reszty dnia, dziękuję
  12. Zawsze chciałem mieć " metrowego Esa ".Znalazłem w końcu coś taniego , Myślę sobie, niedrogo, dołożę silnik , serwa z odzysku , sklejka , listewki i w pole. Myślałem tak ,a pianki zakupione w 'MODELLOO" były najtańsze w Polsce. Kupiłem. Przyszły pianki i konsternacja , miłe zaskoczenie. Pianki wycięte pięknie /inni mogliby brać przykład/ , idealnie spasowane z twardego styroduru, zapakowane idealnie , z nadmiarem dodatkowych "odpadów " które można jeszcze wykorzystać , istne puzle ....Jedyny mankament to zminimalizowana instrukcja budowy samolotu , bardzo uboga , ale od czego internet. Tanie pianki to znaczy słabe? NIE!!! Wprost przeciwnie , to najlepiej wycięty model jaki udało mi się składać Nic nie poprawiałem. Miało być tanio , więc sklejka "lotnicza " z tyłu nocnej szafki , walające się listewki i jazda. Tak chciałem zrobić. Materiał jednak zobowiązuje , a może upodobnić go do oryginału? Przecież SE5A to fajny samolocik?,,,,,,,no i zaczęło się od chłodnicy silnika , potem owiewka kabiny, luneta, karabiny , odciągi, wnętrze kabiny pilota i jego fotel.....i powstał taki modelik. Końcowa waga to 768g z których można jeszcze dużo uszczknąć. Jeżeli wymienię śmigło na prop server , to o 18g mniej , fotelik pilota 5 gram itd. Jedno wiem "MODELLOO" zrobił mi ogromny apetyt na następny metrowiec WWI .Rozglądam się za nowym , a może Św. Mikołaj mi przyniesie? Fajna zabawa ze składaniem , Polecam wszystkim. Niestety na oblot trzeba poczekać.
  13. Witam! Wicherek jeszcze nie oblatany ale ja już mam plany na następne konstrukcje Chciałbym zapytać o kilka rzeczy związanych z ESA, potem być może (znaczy mam nadzieję) zbuduje jakiś model i kiedyś tam w jakichś zawodach nawet może wystartuje, jak już oczywiście nauczę się latać 1. Wiek, czy niepełnoletni może startować w zawodach? 2. Eskadra, czy do startu w bitwie muszę być członkiem eskadry? 3. Głupie pytanie - kask, jaki to musi być kask, jakiś specjalny czy byle jaki? Potem może dojdą jakieś pytania związane z ewentualnym modelem PS: Przepraszam jeśli zły dział ale modelu jeszcze nie buduje Z góry dziękuję i pozdrawiam, Kuba.
  14. Dzień dobry! Zabieram się do budowy pierwszego modelu ESA. Pomyślałem, że założenie relacji będzie dobrym sposobem, żeby zadawać Wam dużo pytań (dla wygody będę zaznaczał je na zielono) i nie śmiecić tym samym po innych wątkach Tak więc na początek zawartość pudła wyrzucona na biurko: I tu już pierwsza zagwozdka. Cóż to jest to coś zaznaczone strzałką? W pierwszej chwili pomyślałem o kolektorach wydechowych, ale w Migu Trzecim wyglądały one zupełnie inaczej. Prace zacząłem od wyznaczenia linii cięcia kadłuba. Następnie w ruch poszło ostrze noża i papier ścierny. To samo uczyniłem ze statecznikiem pionowym i poziomym. Następnie do przysłowiowej kupy zostało sklejone skrzydło a następnie usztywnione prętami węglowymi. Gdzieś w tak zwanym międzyczasie padł z nudów mój wierny pomocnik. Domyślam się, że do takiego niewielkiego kadłuba standardowy odbiornik dołączany do aparatury Turnigy (9X8C v2) jest zdecydowanie za duży. Czy macie jakieś pozytywne doświadczenia z odbiornikiem Turnigy 5RX 5Ch Mini 2.4GHz FHSS? Może polecacie coś innego? HK-TR6A V2? W nadajniku zainstalowany jest moduł Turnigy RF9X v2. Ah, do modelu zostanie wsadzone: -silniczek Emax 2822 -Regulator 20A Redox -3 serwa TowerPro 9g -1300 mAh 3S Jak robicie w swoich kombatach - lotki na kablu Y czy też miksujecie dwa kanały? Zdaję sobie sprawę, że taki model można zrobić w ciągu jednego wieczora. Niemniej jest to moje pierwsze podejście do ESA + powrót do modeli RC po +/- dziesięciu latach toteż wszystko musi zajmować odpowiednio więcej czasu Pozdrawiam! Maciej
  15. posatnowiłę pobawić sie trochę z nową konstrukcją na początek poszedł kadłub: wykonany z płyty 10mm dzięki nacięciom w kształcie zbliżonym do zawiasu - uzyskujemy od razu 3 ścianki na górnej ściance wykonałęm lutownicą "skórę wieloryba" -czyli podłużne wtopienia ułatwiające wygięcie się kształtki w łuk do środka wkleiłem wyprofilowaną kostke z dwoma podłużnicami: na wszelki wypadek wkleiłem usztywnienia: pomiędzy pokrycie a podłużnice wkleiłem płaskowniki weglowe 3x0,5mm czemu taka zabawa "od wewnątrz"? ano TEMU: chwilę później wkleiłem usterzenia: tymczasowo -przed retuszem krawedzi-zalożyłem dolen poszycie kadłuba - n arazie tylko do zdjęcia:) ciąg dalszy nastąpi
  16. powstało jako sponton/ciekawostka -tuż przed zawodami - niestety... na początku zupełnie nie chciało latać ale czegoż to nie potrafi uczynić właściwie dobrany środek ciężkości! model tak prosty wbudowie że aż trudno rozpisywać się o jego budowie jedyna rzeczą na którą trzeba zwrócić uwagę to właściwe rozlokowanie elementów aby dało się skrzydełko wyważyć małe skosy skrzydeł sprawiają że mimo lekkich silników do wyważenia musiałem użyć pakietu 2200mAh/3s i bodaj 40gr ołowiu! dzisiaj tylko jedno zdjęcie finalnego modelu -ale wkrótce wkleję więcej - no i jakiś filmik...
  17. Dzięki uprzejmości sklepu "Avi Fly" http://avifly.pl/pl/ otrzymałem do złożenia zestaw ESA "Na polskim niebie" zawierający model samolotu Spitfire. Postanowiłem wykonać późniejszą wersję (coś w okolicach Mk.IX) w dość nietypowym majtkowo-różowym malowaniu. Było to malowanie wykorzystywane przez samoloty zwiadowcze wykonujące loty po wschodzie i przed zachodem słońca. Maszyny w takim malowaniu były o tych porach dnia trudniejsze do zauważenia. (fot.1) Zestaw składa się z wyciętych te z EPP elementów z dołączonymi akcesoriami, niezbędnymi do zbudowania modelu (fot.2) Model będzie wykonany w oparciu o następujące wyposażenie elektroniczne (fot.3): - silnik Emax C2822 KV 1200 - regulator Redox 20A - serwa 3x TowerPro 9g. - akumulator - 3S - 1000mAh - odbiornik Rex 7 - śmigło GWS 9x5 Budowę czas rozpocząć. Przydatne będą następujące narzędzia (fot.4): - ostre (świeże) ostrza nożyków do tapet- - papier ścierny 80 - 120 - żelazko do foli (wygładzanie szlifowanej powierzchni) - lutownica (z grotem umożliwiającym rzeźbienie w EPP) - klej CA średni i gęsty z aktywatorem - klej poxipol (lub podobny)
  18. Cześć, właśnie rozpoczynam przygodę z modelarstwem. Na mój pierwszy model wybrałem P-40 Kittyhawk zakupiony na stronie rc-team Zawartość kompletu: wycięte elementy z białego EPP 4 szt. prętów węglowych 1,5 mm, 3 szt. orczyków/dźwigni do sterów, 1 szt. pręta stalowego 1 mm na popychacze, kawałek sklejki 2 mm na łoże silnika (35x45 mm). Niestety brak jakiejkolwiek instrukcji i wskazówek, nie wiem od czego zacząć... Kilka informacji o reszcie akcesoriów które dobrałem do modelu: Silnik- EMAX CF2822 Regiel- REDOX 30A Pakiet- RFI 1500 mAh 11,1V 20C(chyba przesadziłem) Serwa- 3x TOWER PROSG-92R Śmigła-GWS 8x4,3 i 10x4,7 (nie pytajcie dlaczego... sam nie wiem, pewnie do wymiany) Chciałbym się z Wami podzielić tym jak będą szły prace nad modelem ale póki co nie moge znaleźć jakiegoś szczegółowego poradnika, najlepiej krok po kroku... bo jak już pisałem, nie miałem nigdy styczności z modelarstwem w żadnej formie... Jeśli macie jakieś rady, znacie link do potrzebnych mi informacji i plików będę bardzo wdzięczny. Pozdrawiam serdecznie
  19. Witam! Jako, że jest to moja pierwsza relacja na forum "na poważnie", a w ogóle pierwsza w dziale ESA, to wypadałoby się przedstawić. Tak więc nazywam się Maciek, lat mam 15,5, mieszkam w stolicy naszego cudnego kraju, a swoje pierwsze zdalnie sterowane modelarskie kroki stawiałem w Pałacu Młodzieży w Warszawie w pracowni modelarstwa lotniczego gdzie cały czas uczęszczam. Tyle o mnie, a teraz zabieram się za opowiadanie o modelu Nie chciałem aby była to kolejna relacja typu: 5 zdjęć na krzyż, o tu węgiel wkleiłem, a tak skrzydła przymocowałem do kadłuba; nie chciałem też aby tego elementu zabrakło. Dlatego wymyśliłem sobie to tak, że ten wątek będzie zarówno recenzją zestawu, bo jest on stosunkowo młody i chyba jeszcze nikt na taki pomysł nie wpadł (albo ja to przeoczyłem), a także swego rodzaju poradnikiem budowy dla początkujących w kategorii ESA (ale tylko budowy, bo pilotażu to już raczej nie ode mnie się uczyć, a dlaczego to później o tym ). Cały wątek będzie podzielony na podpunkty (takie moje widzi misie, które czyni wątek przejrzystym). ZACZYNAMY! 1. Co otrzymujemy w zestawie? 1. Bardzo dobrze opracowany model samolotu Hawker Hurricane MkI 2. Zestaw naklejek do wykończenia go jako egzemplarza na którym walczył Włodzimierz Miksa z 315. dywizjony RAFu oznaczenia PK-K. 3. Instrukcję montażu w języku polskim Instrukcja jest dość dobrze opracowana i raczej nikt (początkujący) nie będzie miał problemów ze złożeniem modelu o ile jest spostrzegawczy, bo nie wiem czemu po podstawowych danych o modelu i zalecanym wyposażeniu, oraz sugerowanych narzędziach przechodzimy od razu do punktu 14. i tak idziemy do 26. a następnym jest punkt 1. Jest to pewnie błąd który się wkradł i nie zauważył go pan Marek. Więc tak jak napisałem jeżeli ktoś jest spostrzegawczy i postępuje według modelarskich zasad ("najpierw przejrzyj całą instrukcję, a potem dotykaj się do elementów i kleju" takie małe motto które zostało ze sklejania modeli plastikowych) to nie będzie miał żadnego problemu ze złożeniem zestawu. Co do samej treści instrukcji, to mogę powiedzieć że jest bardzo szczegółowa (chyba najlepsza z dodawanych do modeli ESA). Cała budowa jest przedstawiona w 29. punktach. To co mi się najbardziej w książeczce spodobało to przejrzyste schematy, które można uniwersalnie zastosować do każdego modelu ESA. Z resztą chyba cała instrukcja jest uniwersalna 4. Docięte na wymiar pręty węglowe, płaskownik, bowden, oraz długi pręt aluminiowy na popychacze, oraz łoże sklejkowe pod silnik, które da się wykorzystać! Jest bardzo dobre a nie jak te tandetne łoża z Cyber-fly, których łożem nazwać nie mogę 5. Węglowe dźwigienki popychaczy 6.L Podsumowując punkt pierwszy mogę chyba powiedzieć że jest/są to najlepiej wyposażony/e zestaw/y ESA. Za taką paczuszkę nabywaną u producenta - pana Marka www.napolskimniebie.pl ,musimy zapłacić 108 PLn + 10PLN za przesyłkę, czyli ogólna cena zestawu jest porównywalna do innych producentów. Jedyne czego brakowało mi w całym zestawie to przejście skrzydła-kadłub, oraz imitacji rur wydechowych, ale to nie problem żeby sobie to dorobić, tym bardziej, że w paczce znajdowało się dodatkowe EPP w konkretnej ilości 2. Zaokrąglanie 1. Standardowo wyznaczyłem sobie linie, wziąłem NOWY nożyk tapicerski bez rękojeści (same ostrze) i płynnym ruchem DO SIEBIE I LEKKO W DÓŁ przejechałem po kancie kadłuba. Klapkę i Kabinkę (które firmowo są odcięte) przyczepiłem tymczasowo na szpilki coby to wszystko w miarę równo wyszło. Efekty pierwszej fazy zaokrąglania: 2. Następnie do ręki ponownie bierzemy wkład od nożyka i ponawiamy operację po dwóch nowo powstałych krawędziach 3a. Potem w naszej łapce ląduje papier ścierny NA KLOCKU, lub tak jak to było w moim przypadku na pacy do papieru/siatki ściernej jaką szlifuje się duże powierzchnie. Na początku może się takie rozwiązanie wydawać nieporęczne, aczkolwiek po chwili dostrzegamy jego dobre cechy takie jak szybkie obrabianie krawędzi na dłuższym odcinku, oraz co ważne było przy szlifowaniu grzbietu za kabiną (który chyba każdy modelarz wie jak w hurricanie wygląda) równomierność ścierania na całej linii grzbietu Tu już co prawda kilka innych rzeczy zrobionych, ale widać zaokrąglony grzbiet. zaokrąglony statecznik poziomy Na tym zdjęciu widzimy zeszlifowane końcówki skrzydeł, proponuję to wykonać przed sklejeniem skrzydeł, gdyż jest poręczniej. Ja tak zrobiłem tyko zdjęcia zapomniałem w tamtej fazie cyknąć Praktycznie cały model został zaokrąglony (nie licząc miejsc pod stateczniki i skrzydło). Nie będę już wstawiał więcej zdjęć z tego etapu, gdyż robi się to analogicznie przy każdym elemencie. Podsumowując: piankę tą zaokrągla się bardzo przyjemnie, nie stawia ona wielkiego oporu, efekty są szybko widoczne. To co ja jeszcze musiałem przyszlifować to lewy bok kadłuba (na całej długości) gdyż kadłubik był tak cięty że jego lewy bok, był też bokiem bloku EPP (dla niewtajemniczonych: nie był zwyczajnie porowaty jak cięte EPP, tylko taki "śliski"). Gdybym tego nie zrobił farba by się nie trzymała i złaziła z modelu Co potem się potwierdziło, okazało się że pominąłem jeden kawałeczek (przy oznaczeniach) i troszeczkę jest białych plamek, na szczęście małych i nie dużo. 3b. Dla tych co szlifować nie lubią, to można do łapki wziąć żelazko i poprasować EPP. Należy tylko uważać na temperaturę, najlepiej sobie spróbować na kawałku pianki z której został wykonany model a nie na samym modelu. Ja niestety "wolnego" żelazka nie posiadam. Z resztą nigdy tej techniki nie stosowałem (głównie z tego powodu) więc się nie będę za bardzo mądrzył, możecie o to spytać bardziej doświadczonych, albo poczytać inne wątki. Powiem tylko tyle, że ta technika ma tą przewagę, że nie zostają na modelu "włoski" z EPP, które powstają przy szlifowaniu papierem. Póżniej jak juz model zostanie pomalowany to według mnie dość brzydko one wyglądają. 3. Kadłub i stateczniki 1. W kadłubie nastąpiła mała modyfikacja niezbędna do tego aby model wyglądał bardziej realistycznie. Przyznam się szczerze, ze rozwiązanie to podpatrzyłem u robertusa. Chodzi mianowicie o odcięcie dolnej płetwy ogonowej. Oraz późniejsze wklejenie jej dużo chudszej. 2. Następnie należałoby wedle kolejności sztuki modelarskiej wzmocnienia węglowe powklejać w kadłub i statecznik poziomy. Pionowego nie wzmacniamy, gdyż nie ma takiej potrzeby. Wybaczcie że posługuję się kilka razy tymi samymi zdjęciami, ale chyba coś mi zjadło zdjęcia, albo ja głupi sam niechcący usunąłem statecznik przygotowany do wzmocnienia i już wzmocniony płaskownikiem Trzeba jeszcze wkleić V-kę z drutu, pomiędzy powierzchnie sterowe, tak coby się poruszały równo jednocześnie Element ten wklejamy od spodu tak samo jak węgle, nacinając i wciskając.
  20. Witam, ja również stawiam się na placu boju:). Wybrałem model samolotu Jak 3 ze względu na opinie jakie krążą o tym modelu co do jego zwrotności i szybkości, a jednocześnie stabilności lotu. Podoba mi się również wojownicza, bojowa sylwetka tego samolotu. Na mój wybór miała wpływ (aż wstyd się przyznać staremu koniowi;)) gra komputerowa War Thunder gdzie ten samolot (w wersji P) stanowi jedną z moich ulubionych zabawek . Prototyp samolotu Jak 3 nosił oznaczenie Jak 1M więc jak łatwo się domyślić stanowił on rozwinięcie konstrukcji Jaka 1, od którego różnił się brakiem chłodnicy oleju pod silnikiem, mniejszą rozpiętością skrzydeł, mniejszą masą i bardziej wytrzymałą konstrukcją. Dzięki tym zmianom osiągnięto lepsze osiągi i manewrowość od Jaka 1. Był również szybszy do wysokości 4000m w locie poziomym i wirażach od BF-109 G-2 i FW 190 A-4. W rekach doświadczonego pilota był naprawdę groźną maszyną. Propaganda radziecka uczyniła z niego istny cud techniki. Borykał się on też jednak z kilkoma ważnymi problemami. Słaba jakość produkcji seryjnej powodowała że osiągi samolotu znacząco spadły. Przy prędkości około 700km/h odrywało się pokrycie skrzydeł lub potrafiła przydarzyć się niespodzianka w postaci utraty samych skrzydeł. Samolot ten miał problemy ze słabym podwoziem które potrafiło złożyć się w czasie kołowania lub lądowania. Niska masa niosła ze sobą problemy w postaci małego udźwigu co przekładało się na niewielki zapasu paliwa i krótki zasięg oraz stosunkowo niewielki zapas amunicji jaki samolot mógł ze sobą zabrać. Ciekawe jest również to że pomimo że wszystkie samoloty posiadały odbiornik radiowy to tylko co drugi posiadał nadajnik. Jak 3 był najlżejszym szeroko stosowanym samolotem myśliwskim II wojny Światowej i jednocześnie jednym z najskuteczniejszych na niskim i średnim pułapie. Był on opracowany w kilku wersjach: Jak-3 - z silnikiem WK-105FP2 Jak-3PD - odmiana wysokościowa Jak-3P - wersja ze wzmocnionym uzbrojeniem w postaci trzech działek 20 mm, liczne produkowana Jak-3T(tankowyj) - działka 2x20mm i 1x37mm Jak-3RD - pomysł na połączenie silnika tłokowego z przyspieszaczami rakietowymi (wiadomo jak to się może skończyć i się skończyło źle) Jak-3 WK107A - trzy samoloty o konstrukcji kolejno: mieszanej, z metalowym skrzydłem i całkowicie metalowej Jak-3 WK108 - z silnikiem jeszcze większej mocy Jak-3U - prawdopodobnie najlepsza wersja samolotu ale... wojna się skończyła więc i rozwój konstrukcji też został zakończony Samolot ten był używany w lotnictwie radzieckim, francuskim, polskim i jugosłowiańskim. Od 1992 roku zakłady Strieła produkują przy użyciu oryginalnych planów repliki Jaka 3 pod nazwą Jak 3M. Opis konstrukcji: Jednosilnikowy jednomiejscowy dolnopłat konstrukcji mieszanej. Kadłub metalowy kratownicowy, pokryty sklejką w części środkowej i ogonowej, silnik osłonięty panelami z blachy. Skrzydło konstrukcji mieszanej, pokryte sklejką obciągniętą płótnem. Lotki, ster kierunku i wysokości konstrukcji duralowej kryte płótnem, klapy korokodylowe. Kabina pilota zamknięta, osłona kroplowa, część osłony nad pilotem odsuwana do tyłu. Za pilotem szyba ze szkła pancernego lekko opancerzone oparcie fotela i płyta z lewej strony kadłuba. Podwozie klasyczne, chowane, kółko ogonowe chowane. Śmigło trzyłopatowe, metalowe o zmiennym skoku. Dane techniczne: Rozpiętość: 9,2 m Długość: 8,5 m Wysokość: 2,42 m Powierzchnia nośna: 14,85m² Masa własna: 2123 kg Masa startowa: 2692 kg Prędkość maksymalna na poziomie morza: 567 km/h Prędkość maksymalna na wysokości 4100m : 646 km/h Zasięg: 648 km Literatura: Robert Bock: Jak 1, Jak 3, Monografie Lotnicze nr 42, AJ Press 1998 Tomasz Kowalski: Samolot Myśliwski Jak 3, TBiU nr 52, wyd MON Zbigniew Luranc: Jak 3, Skrzydła w miniaturze, Avia-Press 1997
  21. Cześć!! Mamy przyjemność zaprosić całe grono miłośników ESOwania na zawody pt: "Bitwa o Karkonosze", które odbędą się 21 czerwca na Górze Szybowcowej w Jeżowie Sudeckim koło Jeleniej Góry. Zawody rozgrywać będziemy w kategorii WWI i WWII a punkty będą zaliczane do klasyfikacji generalnej Pucharu Polski. Zgłoszenia na zawody proszę wysyłać od dzisiaj do dnia 20 czerwca na adres: raf150(małpa)op.pl w tytule: BITWA O KARKONOSZE Imię i Nazwisko Eskadra/Miejscowość ESA 21.06.2014 WWI - TAK/NIE kanał WWII - TAK/NIE kanał Z imprezą startujemy o 9.00 i wstępnie tak by wyglądał plan: Orientacyjny plan zawodów: 09:00 - 09:30 - Rejestracja zawodników 09:30 - 10:00 - Odprawa i rozpoczęcie zawodów 10:00 - 11:00 - I runda WWII 11:00 - 12:00 - I runda WWI 12:00 - 13:00 - II runda WWII 13:00 - 14:00 - II runda WWI Przerwa obiadowa 14:00 - 15:00 - III runda WWII 15:00 - 16:00 - III runda WWI 16:15 - 16:30 - Finał WWII 16:35 - 16:50 - Finał WWI 17:30 - 18:00 - Zakończenie zawodów Wpisowe w wysokości 30zł przy rejestracji w dniu zawodów. ZAPRASZAMY!!
  22. witajcie przedstawiam Wam moją nową rodzącą się rodzinkę modeli z za łożenia mają to byc modele do walk kombatu na hali ale jak widać spokojnie radzą sobie również przy lekkim wietrze na zewnątrz opis - w tym budowy- został umieszczony w dziale 'kombat' ale poniewaz nei wszyscy tam zaglądają postanowiłem pokazać Wam te modele pierwsze seryjne sztuki będą dostępne po 12 maja zestawy bedą zwierać pomalowane i wyciete kształtki epp, instrukcję wzmocnienia węglowe oraz wyfrezowany kpl eleementów typu dźwignie, wręga silnikowa, prowadnice popychaczy etc... cena zestawu będzie wynosić 135 PLN jeśli ktoś ma ochotę pobawić się przy wersji tańszej 'beta' -tytułem testów - proszę o kontakt mailowy niestety do 12 maja jestem za granicą - więc wysyłka dopiero w okolicy 14maja
  23. Witam serdecznie. Planuje zamówić messerschitt me109f od Marka Rokowskiego tylko nie wiem jakie wyposażenie do niego dać, jeśli możecie to link do jakiegoś dobrego sklepu. Drugie pytanie czy mógłbym dać do silnika Tawer Pro 2408 21 black ten akumulator http://www.sklep.modelarnia.pl/index.php?p3568,asw-28-pakiet-1100-mah-7-4-v-pelikan ponieważ mam go od mojego asw 28. Pozdrawiam.
  24. Parę miesięcy temu popełniłem taki modelik z zestawu CyberFly. Model wszedł do służby zastępując mego kochanego i bardzo wysłużonego patyczaka:) Model lata jak szatan , jedyna rzecz jaką musiałem zrobić by latał prosto to zmiksować wysokość z gazem , bo model po ściągnięciu manetki gazu, ostro pikował w ziemię Tu parę fotek z budowy...
  25. Witam Wakacje można już dobrze poczuć, zatem czas zacząć zbrojenie. Buduję mojego pierwszego wielosilnikowca do ESY. Będzie to dobre rozwiązanie na bardziej wietrzne walki. Cały zestaw wygląda tak: Malowanie wybiorę spośród tych. Jeszcze nie wiem, ale chyba będzie khaki żeby pasował do Jastrzębia, którego ostatnio budowałem Wyposażenie jeszcze nie kupione, ale na pewno już nie długo będę coś skrobał
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.