Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'FCXL'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Powitalnia
    • REGULAMIN FORUM oraz powitalnia
  • Modele latające RC
    • Latające RC
    • Modele elektryczne
    • Szybowce i motoszybowce
    • Modele akrobacyjne-3D
    • Modele akrobacyjne - F3A
    • Kombat
    • Makiety
    • Rakiety i rakietoplany
  • Napęd i elektronika
    • Silniki spalinowe
    • Elektronika
    • Silniki elektryczne
  • FPV
    • FPV - z lotu ptaka
    • Elektronika
  • Reszta
  • Hyde Park, sprawy forum...

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


WWW


GG


Skype


Skąd


Zainteresowania


Imię

Found 1 result

  1. Witam wszystkich obecnych i przyszłych fanów firmy MPX ! Zgodnie z obiecankami, krótko o rzeczach istotnych z montażu FC XL "po swojemu". Ponieważ idea i sposób realizacji rozłączalnych, a nie jak w instrukcji klejonych nierozłącznie połówek kadłuba jest podobna jak w Twin Starze II ( http://pfmrc.eu/index.php?/topic/62740-twin-star-ii-wersja-rozwojowa-do-zabawy-i-eksperyment%C3%B3w/ , posty #3 i #7)), pominę tu to nudne zagadnienie. Parę słów o tym jest tu: http://pfmrc.eu/index.php?/topic/57528-multiplex-fun-cub-xl/page-3 , w poście #60. Wyposażenie wstępnie dobrane do oblotu było takie : Silnik : E-max 2826/05 , 870 obr/min/V. Co ciekawe, silnik ten istnieje realnie, a wirtualnie nie. Nie znalazłem go na stronie E-maxa, są /04 i /06. Złącza z ESC - 3,5 mm. Co jeszcze ciekawsze, silnik ten jako jeden z trzech (sic!) na kilkadziesiąt różnych silników rozmaitych wielkości i producentów nie wymagał poprawek wyważenia. Wydaje się nieco za słaby do tego modelu, ale na początek nie musi być tam rakietowy. W następnej kolejności planuję oczekujące Pulso 4120 i 4130, gdyby ten okazał się za słaby. Jednakże zamontowanie tam silnika o większej niż ten E-max średnicy może napotkać na uciążliwość z powodu zasłonięcia osi śrub mocujących gabarytem silnika. Krzyżakowy wspornik też jest już max., jaki pasuje do fabrycznych założeń. Nie podpisywałem zobowiązania, że będę się ich trzymał . ESC : Turnigy 60 Plush. Zmodyfikowany, link jak wyżej, lub też Jeti 72A 42V dla większych zasobników i silnika na wyższe napięcie (mniejsze kV), także wzbogacony o filtry i z osobną przetwornicą szerokozakresową 18 ... 72 V / 5V 3A Traco Power. Zasobnik : Planowany podstawowo do oblotu był Multistar 4S 5200 , ale nie dał rady wyważyć wzdłużnie modelu, co mnie nie dziwi po zobaczeniu na filmiku od Modelarza115 eleganckich cęgów, zwanych potocznie żabką , gustownie przytaśmowanych do pakietu w modelu jako zbawiennego obciążnika . Wolę lit i miedż niż żelazo, więc zapakowałem tam dwa takie Multistary. Wchodzą jakby stamtąd były . Ale 4S 10000 też pasuje idealnie, a jest sporo lżejszy - 820 vrs. 2x 433 gramy. Również idealnie wchodzi tam coś jeszcze ciekawszego, ale trzeba się wykazać, że się wie co się robi. Konstruktor MPX-a miał głowę gdzie trzeba i to tęgą, bo to raczej nie jest przypadek, podobne myśli pojawiały się nie raz przy innych miejscach w tym modelu. Te niepokojąco-zniechęcające adnotacje na pudełku i w instrukcji, że 6 minut lotu to i owszem, ale tylko dla tych, co poza instrukcję nie mają odwagi nosa wychylić. A Ci, którzy lubią trochę pokombinować polatają dłużej . Serwa : lotki - HS225MG, klapy - tak samo, SK i SW zmieniłem na większe HS322HD, powiększając odpowiednio gniazda w EPP, hak holowniczy - HS225BB i pokrywy luku ładunkowego także HS225BB. Odbiornik : Hitec DC UNB 8CH 35 MHz. Podobny nowszej generacji kupiony na forumowej giełdzie okazał się niesprawny, co wyszło na jaw przy próbie zasięgu, prawdopodobnie zniszczył też jedno z serw 225MG. Ciekawe, czy sprzedający o tym "drobiazgu" nie wiedział ? Przewidywany docelowo odbiornik skanujący Webra (zabytek muzealny, ale pewny) lub innego producenta. Antena odbiornika : ćwierćfalowa wspomagana wstawką powierzchniową w połowie długości, problem zasięgu raczej nie zaistnieje. Przydzielenie kanałów : 1 - Lotki z rozgałęzieniem przewodu 2 - ESC 3 - SK 4 - SW 5 - Klapy (lewa) 6 - Klapy (prawa) z rewersem z nadajnika 7 - Pokrywy luku 8 - hak holowniczy lub kanał kontrolny/ rezerwowy Zamęt z zakłóceniami wprowadzanymi przez linię do serw ogonowych nie dotyczy tego modelu, gdyż po prostym eksperymencie i stwierdzeniu obecności takiego zjawiska istotne przewody prowadziłem w ekranie, co wyleczyło sprawę skutecznie. Podwozie modelu zostało odchudzone z fabrycznych 405 na 310 gramów poprzez zastąpienie mocarnych i długich śrub imbusowych M6 z dwoma nakrętkami każda nawęglanymi, hartowanymi, szlifowanymi i polerowanymi wałkami fi4 ze stali 15HGM w oprawach z alu PA6, a kół gumowych od Biełaza kołami od traktora . Kółko tylne, które nie było z żadnej strony kółkiem ani nawet jajem (3,5 mm bicia, asymetria wysokości oponki rzucająca się w oczy bez obracania) zastąpiłem nieco większym, przekornie oszlifowanym i ze znikomym luzem na osi fi 3 zamiast fi 2, a raczej M2 + fi2. Ten podzespół nie spełnia moich wygórowanych wymagań, gdyż kółko musi być ustawiane na wprost ręcznie do rozbiegu, bo skręca się za SK skokami, ciągnięte obustronnie sprężynami . To ich niewielki naciąg zwiększa tarcie pomiędzy i tak nie kochającą się parą materiałów. Do poprawki, nietrudnej. Zelżenie podwozia w połączeniu z cięższymi serwami przy ogonie oddaliło fabryczne założenia co do wyważenia wzdłużnego, czym nie przejąłem się zbytnio. Jeżeli pakiet ma żyć długo i szczęśliwie... Mniejszy z poprzecznymi poduszkami, większy bez nich. Już wiadomo : najmniej 40 minut spokojnego (hmmm... no, nie całkiem...) latania. Ale jeszcze nie wszystko jest bez zarzutu - pakiet był lekko ciepły, gdy 20 minut po półgodzinnym locie zapytałem go, jak się czuje . Wydzieloną część kadłuba uczyniłem rozłączną od prawej, bazowej połówki. Część ogonową skleiłem na stałe dla utrzymania sztywności konstrukcji. Właśnie widać wklejane tam HS322HD, dociskane gumką poprzez kawałek twardej pianki. Co do umiejscowienia odbiornika - to najlepsze dla niego miejsce w tym modelu. Po prawej od niego - filtr linii serw ogona. Koniec problemów z tym, co namieszało MPX-owi z poprawką sprzedanych już modeli. Użycie własnej piasty śmigła, korzystnie krótszej od tej standardowej z zestawu spowodowało konieczność zastosowania tulejek dystansowych pomiędzy wspornikiem silnika a polistyrenową wstawką ustalenia skłonu i wykłonu śmigła. Zmdyfikowanemu ESC przyznałem miejsce pod MPX-owym koszykiem nośnym. Doskonałe dla niego miejsce - kolejny "przypadek" wręcz sugestii konstruktorów z Multiplexa, w instrukcji jest tylko zgrubna wskazówka, że gdzieś z przodu... Wyciąłem przed nim w spodzie kadłuba okienko, które zakrywa czerpnia powietrza, pobierająca strumień od spodu zza śmigła. Jeszcze trzeba ją tylko udrożnić od przodu... Genialnie rozwiązany przez konstruktora system chłodzenia podzespołów w tym modelu imponuje przemyślnością i dyskretnym nawiązaniem dialogu z modelarzem - monterem, który stara się to pojąć. W zamian za to - niemałe możliwości rozwojowe modelu i samego modelarza takoż . I to się odnosi nie tylko do systemu chłodzenia, także do wielu innych zagadnień tu widocznych. Mój szacunek i uznanie, panie Konstruktorze ! Żadnych mi tu drgań ani bicia, nie toleruję tego ! Nie tylko ja, łożyska też tego nie lubią i cała reszta samolotu też. Zapomniałbym coś o śmigle ... MA T3315 (13 x 6 , 3B) , na początek. Nio, zdaje się , że fartownie trafiłem . Kółko ogonowe omówię dokładniej przy dokonywaniu poprawki, sorry za zgrubność omówienia .
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.