Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

marek rokowski

Spitfire

Recommended Posts

Spit po małych modyfikacjach rewelacyjny model. Ile razy byś go nie naprawiał lata jak nowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Marku Rokowski (jeżeli cię ubodło pan Przepraszam) i wszyscy modelarze.

 

Mam gorącą prośbę o namiary na śmigło składane takie jak na twoim spicie.

Szukałem i albo za ciężkie albo renomowane o znacznej cenie. Poszukuję składanego bo irytuje mnie ilość połamanych gws. A do treningu przydało by się coś mniej odpornego na złamanie. Gws nawet przy prawidłowym lądowaniu potrafi pęknąć.

Przyznaję bez bicia że mam P-51 zakupionego u cyberflay(konkurencja) . Do mistrzów nie należę ale jakoś sobie radzę. Proszę podeślij link gdzie zakupiłeś to śmigło składane.

Planuję zrobić zakup twojego helcata lub spita. Radzono mi helcata jako model stabilny i o dobrych własnościach lotnych a także z uwagi na baniastą konstrukcję teoretycznie lepszą odporność na urazy. A może masz inną propozycję.

Niedawno na forum Pozdrawiam Krzysztof

Share this post


Link to post
Share on other sites

witaj Krzyśku

 

smigielko kupisz w www.abc-rc.pl

zmierz sobei srednice kołpaka i dopasuj łopatki

Hellcat-cik rzeczywiscie jest upasiony -wiec spokojnie zmieścisz w srodku bebechy

lata już ich troche więc konstrukcja chyba dosć sprawdzona

:)

 

ps jestem zdania że modelarze są per Ty :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gws nawet przy prawidłowym lądowaniu potrafi pęknąć.

Czy masz prop-saver?

Gws-y sa bardzo miękkie, trzeba się postarać aby je złamać. Mi udało się tylko raz złamać gws gdy zapikowałem pionowo w ziemię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kamyczek_RC

Gws-y sa bardzo miękkie, trzeba się postarać aby je złamać. Mi udało się tylko raz złamać gws gdy zapikowałem pionowo w ziemię

Mało latasz Robert w ostrej walce i przy dzwonach zmieliłem tego ze 30 szt . Wolę łamiące się śmigła niż niełamliwe ale powodujące uszkodzenia silnika , ośki itp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcale nie walczę. Chyba, że liczy się walka z samym sobą :mrgreen: , ale jak krzyś707, pisze, że przy lądowaniu łamie, to coś jest podejrzanego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć Wszystkim

Mam prop sever ale mielę ,jak napisał Kami, śmigłą.

Marek Dziękuję za namiar na sklep. Jeżeli tylko będzie odpowiednie skorzystam.

Kamil napisał o uszkodzeniach silników. Mnie lubią nękać skrzywione ośki a kiedy mam dzwonka tower pro. To tylko kwestia czasu. Przeglądałem trochę internet i znalazłem opinię np.Jaki silnik taki wał. Ale także wał z napędu stacji dysków. Wał zrobiony z wiertła do metalu. Drut stalowy 3mm pociąć i masz gotowe zapasowe wały. Mnie osobiście podoba się pomysł z wałem zrobionym z wiertła do metalu. Jeżeli macie jakieś doświadczenia podzielcie się z kolegą.

Pozdrawiam Krzysztof

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robertus

nie za każdym razem ale zdarza się . Może to kwestia tych cieńszych GWS-ów

Nie wiem . Generalnie preferuję śmigła składane. Jedno złamane wystarcza za kilkanaście albo więcej GWS lub innych . Ekonomicznie patrząc wychodzi mi taniej na na składanym. Fakt z prop-sever nie mam dużych doświadczeń i może w przyszłości ograniczę ilość połamańców. ;)

Krzysztof

Ps. Trawka 20-30cm ta to dopiero łagodzi zapędy modeli do łamania śmigieł i wszelkich uszkodzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

pomysł z wałem zrobionym z wiertła do metalu. Jeżeli macie jakieś doświadczenia podzielcie się z kolegą.

No tylko, że wiertła są kruche i w momencie uderzenia ośka ci się nie wygnie tylko złamie. Według mnie najlepsze są te z CD-roomów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem Krzychu, musisz mieś coś pecha.

Może niepotrzebnie pytam, ale czy masz poprawnie zamontowane śmigło na propsaverze? Czyli tak aby smigło nie było blokowane przez ośkę, aby mogło się swobodnie wyginac pod brzuch samolotu?

Jak tu:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robert

Pewnie że pomogłeś.Będę musiał stoczyć szczyt mojego prop-severa . A przedewszystkim używać solidniejszych śmigieł. Takich jak na linku który przesłałeś.

Może wytoczę nowy prop-sever i będzie oszczędność 4zl(+-).

Sambor masz rację ale jakoś nie mogę upolować zepsutych cd roomów a raczej brak mi czasu na szukanie (długo pracuję).

Dzięki za wszystko

 

Krzysztof

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Marku

 

Dziś wreszcie po raz kolejny ulotniłem Twojego Spita i wreszcie buźka mi się śmieje, wreszcie lata super :)

Piękna maszyna, rzeczywiście jak gdzieś napisałeś widok eliptycznych skrzydeł na niebie to jest to.

 

Wymaga jeszcze delikatnego strojenia, ale generalnie super model.

Niestety w tym roku mam jeszcze mniej czasu na dłubanie niż w zeszłym i mimo że w zasadzie model był gotowy od dawna, to po pierwszych nie do końca udanych próbach ulotnienia dopiero wczoraj i dziś miałem trochę czasu by go poprawić i ulotnić.

Ale do rzeczy, model jak napisałem super, a moje kłopoty wynikały pewnie z braku doświadczenia z pełnokadłubowymi esiakami (dotychczas latałem i latam sylwetkowym P51 B z cyber fly).

Po pierwsze brak usztywnienia końcówki kadłuba (rurki węglowe kończą się parę cm przed końcem ogona) i sterowanie sterem wysokości za pomocą cienkiego drutu w koszulce plastikowej, w moim przypadku, a w zasadzie powinienem napisać w moim wykonaniu nie zadziałało, ogon się skręcał, dodatkowo doszły kłopoty z CG.

Zacząłem od wbicia dodatkowego nie za długiego pręta węglowego w kadłub od tyłu, co tylko częściowo zmniejszyło skręcanie kadłuba.

Wywaliłem więc popychacz do steru wysokości (cienki drut w koszulce plastikowej) i zastosowałem sprawdzone i nie ukrywam lubiane przeze mnie rozwiązanie, czyli drut węglowy + na obu końcach cienkie druciki przymocowane nitką i klejem CA + koszulki termokurczliwe (stosuję to rozwiązanie które podpatrzyłem w modelach PA praktycznie we wszystkich samolotach) i obecnie jest dobrze, żadnego skręcania ogona.

Wziąłem też do łapek lutownicę i przesunąłem baterię jeszcze trochę do przodu (latam na emaxie, lżejszy od silników jakie polecasz).

I to był drugi strzał w dziesiątkę

I dziś buźka mi się śmiała :)

 

Jak tylko wygospodaruję trochę czasu biorę się za Twojego mustanga, którego nabyłem już jakiś czas temu, a którego budowa była odłożona z braku czasu i zniechęcenia kłopotami ze spitem.

 

Pozdrawiam i dziękuję za piękny model

 

Viper (Marcin)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po kolejnych paru lotach i dopieszczeniu ustawień muszę powiedzieć że jest dobrze :)

Zmieniłem bateryjkę z 1050 na 1250 co jeszcze dokładniej wyważyło model.

Zastanawiam się jeszcze nad stopniowym wyostrzaniem działania lotek.

Zadowolony z lotów spitem wygospodarowałem trochę czasu i właściwie skończyłem mustanga, pozostało malowanie, jak się wyrobię to oblot może nawet jutro lub pojutrze. W mustangu usztywniłem kadłub po obu stronach cienkimi prętami węglowymi (na całej długości, pozostawiając jedynie krótką strefę zgniotu bezpośrednio za wręgą silnikową) i nie ma szans na jakiekolwiek skręcanie kadłuba, wyszło lekko i sztywno.

Pozdrawiam

Viper

Share this post


Link to post
Share on other sites

moje gratulacje :)

 

cieszę się że Spit dzielnie tnie niebo

z tym skręcaniem ogona to raczej coś nie hallo ;)

-usterzenie poziome daje symetryczne obciążenie na kadłub więc go nie skręca

-ale nic to - ważne że Twoja wersja też się sprawdza;)

 

dostałem wczoraj link do filmiku - byłem zaskoczony bo zapomniałem że jeden z moich Spitów wyemigrował za południową granicę ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

moje gratulacje :)

 

cieszę się że Spit dzielnie tnie niebo

z tym skręcaniem ogona to raczej coś nie hallo ;)

-usterzenie poziome daje symetryczne obciążenie na kadłub więc go nie skręca

-ale nic to - ważne że Twoja wersja też się sprawdza;)

 

Bardzo dziękuję :)

 

Grunt że sytuacja opanowana, a dlaczego tak się działo, któż to wie.

 

O ile przy Spicie miałem niejaki problem z wyważeniem, o tyle w przypadku mustanga nauczony doświadczeniem, serwo od steru wysokości, odbiornik i przede wszystkim regulator przesunąłem znacznie do przodu i teraz mam sporo miejsca na bateryjkę i duże możliwości ustawiania SC, nie mówiąc o tym że w mustangu jest więcej miejsca na bebechy.

Generalnie zapowiada się kolejny fajny modelik.

 

Pozdrawiam

 

Viper

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wziąłem na warsztat czwarty model z NPN.

Spitfire.

 

Jeszcze przed szlifowaniem kadłuba a po wklejeniu wręgi silnikowej, zakleiłem boki kadłuba.

 

1f51f93bc7cc200c.jpg

 

Po przyklejeniu krawędzi natarcia, zarys końcówki płata odrysowałem od szablonu i wyciąłem piłką włosową.

 

737d12dcce29a99d.jpg

 

Będzie to mój trzeci model w którym nie zostawiam ruchomej lotki na całej długości płata. Czyli tak jak zostały nacięte. Na końcu szczeliny zawiasu lotki wkleiłem kliny wycięte z EPP.. Po sklejeniu kliny zostały obcięte do zarysu płata. Na zdjęciu lotka nie została jeszcze nacięta.

 

cc963eaca6aa4f87.jpg

 

Kadłub został oszlifowany a w bokach komory silnikowej wyciąłem szczeliny wentylacyjne dla wylotu powietrza chłodzącego silnik.

 

adc03db71c846c28.jpg

 

Z uwagi na wypukłą powierzchnię kabiny nad głową pilota, część ta wymaga sporo uwagi przy formowaniu. Na szczęście kadłub w rzucie bocznym jest dobrze wycięty i bardzo to ułatwia.

 

81a9358082286c55.jpg

 

Tak prezentuje się złożony na sucho.

 

8a7497ba1170d499.jpg

 

We wcześniejszych modelach element kabiny rozcinałem (kabina osobno i przednia część) i kabinę przyklejałem na stałe nad serwem steru wysokości i odbiornikiem.

Na ostatnich lotach okazało się że odbiornik się rozbindował i konieczne było odcinanie kabiny aby się do niego dostać. W tym modelu (Spitfire) część ta będzie cała, czyli tak jak została wycięta u producenta modelu.

W modelu (Mustang) w którym to się przytrafiło, kabina jest teraz mocowana w ten sposób.

 

9f94aebf499637a8.jpg

 

95b10fe182de8d7c.jpg

 

357ea0de880eb636.jpg

 

Jak na razie rozwiązanie to nie został jeszcze sprawdzone w locie :huh:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może zamiast śrubek magnesy neodymowe. Są małe, ale piekielnie mocne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

witaj adamei

 

szykuje sie klejny piękny model w Twoim wykonaniu :) gratulacje :)

 

co do klapki: wersja dwudzielna, zaklejana jest wg mnie optymalnym rozwiązaneim:

nawet jesli cos padnei odcięcie nozykiem kilku kropel połaczenia CA (klejenie punktowe)

- to żaden problem

 

natomiast profil w postaci rury (zamkniety) duuużo lepiej znosi obciązenia niz otwarte U

 

:)

 

a może chcesz przeszklenie kabinki do Spita?

zrobiłem kopyto... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Adamie :D. Do tej pory nigdzie nie widziałem, żeby ktoś wycinał piankę piłką włosową/wyrzynarką. Mam zamiar tak wyciąć kilka elementów. Dziwiłem się czemu nikt tego nie robi i myślałem że nie dostrzegam własnej głupoty :lol: i będę robił jakiś kategoryczny błąd, więc się nie wychylałem.

Często tak tniesz, czy tylko sporadycznie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Magnesy brałem pod uwagę ale z braku takowych, zastosowałem mocowanie mechaniczne.

 

Marku, dzięki za ofertę. Skorzystam z niej przy następnych modelach. Twoje modele cholernie :rolleyes: mi się podobają, a latając nimi nikt nie może powiedzieć o pilocie "latacz" ponieważ do przygotowania takiego modelu trzeba jednak włożyć sporo pracy :) Zauważyłem na Twojej stronie że dołączasz kabinki do modeli. Tego Spita wykonam jeszcze bez przeszklonej kabiny. Z wytrzymałością profili masz rację. Mocowanie zastosowane w Mustangu traktuję jako doświadczalne.

 

Mariusz, wyrzynarka stołowa jest bardzo przydatnym urządzeniem. Piankę tnie bezproblemowo. Warto ją mieć, patrz niżej.

 

Model już sklejony, serwa działają i zostaną zakryte atrapami chłodnic.

 

147871b1f6299f9e.jpg

 

Tak zostały zaklejone podkadłubowe wycięcia na zawias lotki.

 

cab4e87a9313b6b0.jpg

 

Kliny do zaklejenia ww wycięcia wyciąłem tak.

 

ba4379c321e42023.jpg

 

a7ca7fe581cc7eee.jpg

 

 

Próba działania serw.

 

44843c9cc66f5b0c.jpg

 

Pomalowana komora silnikowa.

 

05596027243c83d6.jpg

 

cdn...

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.