Jump to content
GMisio

Propozycja zmiany w regulaminie ESA WWIna sezon 2012

Recommended Posts

Sezon ESA 2011 mamy juz za sobą i na forum ACES pojawiają się pierwsze wpisy - propozycje zmian do regulaminu.

 

Wracam zatem do tematu "rozsądnych zmian" do regulaminu ESA na przyszły sezon. Nie próbujmy tu tworzyć nowej dyscypliny a usprawnić i uprzyjemnić już istniejącą.

 

Prosze wszystkich zainteresowanych a za takich uważam startujących w zawodach Pucharu Polski ESA o zgłaszanie swoich propozycji do końca grudnia.

Wszystkie propozycje zbiorę następnie w tabelę i poddamy głosowaniu.

 

Bardzo proszę o krótkie, racjonale uzasadnienie proponowanej zmiany i powstrzymanie się od "wycieczek osobistych" - głosowanie wykaże zasadność i poparcie dla poszczególnych propozycji.

 

ms

Share this post


Link to post
Share on other sites

1, zwiększenie liczby punktów za czas lotu celem ograniczenia zapedów wkładania mega-silnikow, robienia kilku przelotów z cięciami i zakonczeniu walki przed czasem z powodu braku "paliwa"

w ESA licza sie ciecia -wiem -ale dodatkowa setka za wylatanie czasu gdzies na uboczu nie zaprowadzi nikogo na pudło (miejsce medalowe)

-inna rzecz: bezpieczenstwo /opłacalo sie bedzie latac tak zeby wylatac caly czas/

-realizm lotu - powoli nawet dwupłaty zaczynają śmigać jak szerszenie...- nie wiem czy o to własnie chodzi w ESA...

 

100 pkt za pełny czas otwiera furtkę aby wsadzać setki watów pod maskę,latać jak kosiarką 2-3minuty, a potem olać resztę czasu (czyli 40pkt)

tym bardziej że takiej "kosiarki" raczej nikt nei dogoni i nie utnie jej tasmy - wiec gośc ma +50pkt za ochronę

tak więc proponuję 200pkt za pełny wylatany czas.

smialismy sie na przedostatnich zawodach z sytuacji gdzie latajacy potwór 3 krotnie okrazyl inny model w zakrecie /róznica predkosci/ ...

 

2. zwiekszenie masy dwusilnikowców do 600gr -moze to zacheci ludzi zeby zbudowac kilka takich maszyn. Sami widzicie ze prawie ich nie widac na niebie-a szkoda.

z punktu widzenia warsztatowego - uzyskanie obecnej wagi jest mozliwe ale dosc problematyczne a stosowanie innego wyposazenia kosztowne i klopotliwe. Maja one wieksze opory i lataja wolniej -wiec straszenie ze to niebezpieczne latajace młoty jest nie na miejscu :). Jelsi boicie sie predkosci- ograniczmy aku do 1800/3s - wystarcza w zupełnosci.

 

 

3.czas walki: jako minimum proponuję przyjąć to co już niejako jest: 10sekund

(zapobiegnei to "wrzucaniu" modeli w strefę lądowań w ww1)

 

4.cięcie: jesli model spada a ściął taśmę w zderzeneiu - 0pkt -ale jesli szybuje i jest sterowny prze 10s- zaliczone cięcie. Inaczej mozna będzie zawsze krzyknąć - ląduje - no i jest sie w zgodzie z regualminem: pilot wykonuje celowy manewr (czyli "teoretycznie" gdyby nie decyzja pilota, model "mógłby" leciec dalej.

 

5. ww1 - start z ziemi

uważam za niedopuszczalne trzymanie modelu.

jesli ktos nie ma opanowanej techniki - lub zbudował model który ma z tym klopoty (???)

startuje z ręki - i po sprawie.

w kwestii budowy: mamy dopuszczalną odchyłkę wymiarową+/-3cm

więc to też daje szansę na modernizację podowzia - jesli juz inaczej sie nie da)

start ziemi - to bonus punktowy ale i jakies tam ryzyko

ale jet ryzyko -jest zabawa;)

 

6. słupki: uważam że powinny byc rozstawione "regulaminowo"

propozycja:

pierwszy rząd 5m przed linią pola ladowania 2x

drugi rzad: na linii pola ladowania 2x

trzeci rzad: już w strefie lotów n 5m dalej 2x.

Chodzi o względy bezpieczeństwa -ale i poziom ryzyka: jesli wiatr nawiewa modele na linie bezpeiczenstwa nikt nie atakuje słupków stojących bliżej - wiec same słupki sa niejako martwe...

zgadzam się że trzeba podniesc punktację do 50pkt/słupek. po pierwsze jest ich tylko kilka, po drugie atak niesie ryzyko kreta /utrty punktów za czas,uszk.modelu a w skarjnym wypadku przekroczenie strefy)

 

7. odpadające podwozia...

jesli podwozie odpadło w locie w czasie zderzenia- (w "naturze" tez tak sie zdarzało) - to mozna kontunuować walkę, lecz ponowny start- tylko kompletnym modelem

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Zakaz wchodzenia (pilota) w strefę lotów na 15 sekund przed końcem walki.

 

I tak pilot nie zdąży już podjąć modelu wrócić i wystartować aby wylatać 10 sekund a powoduje utrudnienie w lądowaniu, ewentualnym ataku na cele naziemne w końcówce (WW1) i z uwagi na koniec walki stwarza zagrożenie.

 

2. Dobrze by było również bardziej rygorystycznie podejść do zapisu regulaminu dotyczącego wchodzenia pilota w strefę. Pilot powinien uzyskać zgodę.

Kolejność - zasygnalizowanie sędziemu - zgoda - wejście.

Sędzia powinien również sygnalizować opuszczenie strefy lotów przez pilota.

Teraz było często inaczej - wejście - oznajmienie sędziego o fakcie wejścia.

 

3. Dodatkowe punkty (moja propozycja - 30) za lądowanie bez kapotażu w WW1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kamyczek_RC

Jestem zdania że regulamin powinien być możliwie prosty i pozostawiać pilotowi swobodę wyboru . Nie można załatwiać braku umiejętności pilotażu ograniczeniami w regulaminie lub promowaniem latania po niebie na czas. Dokładanie punktów za wylatanie pełnego czasu spowoduje unikanie walki bo dzwon skończy się utratą punktów za pełny czas walki.

Poza tym panowie kombat to walka i taka ma być , a wasz regulamin z takimi zmianami zaczyna promować za przeproszeniem "wozi :ass: " Pewne sprawy regulują się same i dla mnie latanie z mocnym silnikiem przez ograniczony czas jest zrozumiałym wyborem zawodnika i nie da się tego w nieskończoność skracać . Proponuję koledzy wstawić sobie do modelu silniczek z większym jadem i polatać kilka razy żeby dojść do wniosku że szybciej jest ,ale łatwiej to już nie tak do końca bo trafić wstążke lecąc 100km/h nie jest tak łatwo jak wążąc :ass: dwa razy wolniej przez całe 5 minut...

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Powrót do standardowej wagi samego silnika ~50-60g lub ograniczenie kv.

Wpłynie to na budowę samego płatowca oraz na styl walk.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Powrót do standardowej wagi samego silnika ~50-60g lub ograniczenie kv.

Wpłynie to na budowę samego płatowca oraz na styl walk.

Sprawdzanie wagi silnika na zawodach jest nierealne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też jestem za utrzymaniem prostego regulaminu bo tylko taki będzie można zapamiętać i egzekwować.

 

Co do zmian mających na celu uniknięcie ewidentnego kombinowania w postaci podrzucania podczas startu modelu WWI jestem za wprowadzeniem prostej i skutecznej propozycji Marka, cyt.

 

..." 5. ww1 - start z ziemi

uważam za niedopuszczalne trzymanie modelu. "...

 

Pozostałe ew. zmiany powinny pójść w kierunku większego bezpieczeństwa publiczności i zawodników. Np. nakaz pokazów lotów śmigłowcami w bezpiecznej odległości od zawodników i publiczności - patrz Środa Śląska jako negatywny przykład. Reszta regulaminu jest ok, w sensie osobiście nie zanotowałem sytuacji rażącej niesprawiedliwości. Ograniczenia mocy silników pojemnością i napięciem baterii są w porządku. Chcecie mniejszą moc to zejdźcie z pojemnością dla WWII do 1000mAh i po kłopocie, ale taka zmiana wymaga rocznego wyprzedzenia aby posiadany sprzęt zdążył się zużyć :-) No i ostatnie marzenie wspomniane również przez Marka żeby WWI latały jak WWI a nie jak rakiety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kamyczek_RC

Zabierzmy się za klasyfikację eskadr bo ten regulamin jes do :ass: Po pierwsze liczył bym średni wynik zawodnika z 4 najlepszych zawodów , potem te wyniki dodawał i dzielił przez liczbę czynnych zawodników w eskadrze . Może dodatkowo dla uratowania sytuacji wykluczał bym wynik najgorszego zawodnika i wyniki każdego ,który nie odlata 4 imprez jeśli taka będzie wola dowódzcy eskadry .

Share this post


Link to post
Share on other sites

..." i dzielił przez liczbę czynnych zawodników w eskadrze"

 

W ten sposób w pogoni za dobrym wynikiem duże eskadry podzielą się na mniejsze. W pierwszej zostaną najlepsi, a pozostali będą tworzyć eskadry, które z definicji będą zajmować dalsze miejsca, przynajmniej przez jakiś czas. Czy wyjdzie to wszystkim na dobre? Zależy, czy patrzymy pod kątem wyników, czy też integracji ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym w klasyfikacji liczył wynik 4 najlepszych pilotów, dało by to szansę mniej licznym eskadrą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a bym w klasyfikacji liczył wynik 4 najlepszych pilotów, dało by to szansę mniej licznym eskadrą.

Dokładnie, tym bardziej, że aby stworzyć Eskadrę potrzeba akurat 4 pilotów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chłopaki z ust mi to wyjęliście. Jak wiadomo eskadra powinna składać się minimum z 4 zawodników. Pod uwagę niech będą brane wyniki 4 najlepszych i wtedy nie ma znaczenia czy eskadra ma 4, 11 czy 20 pilotów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super ! To przez następne PARĘ LAT mamy tego samego LIDERA ! A może by tak 2-najlepszych i 2-najgorszych . Przecież liczy się wynik CAŁEJ eskadry . Najgorsi przecież też pracują na końcowy wynik. Dajmy szansę WSZYSTKIM się wykazać. :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Super ! To przez następne PARĘ LAT mamy tego samego LIDERA ! A może by tak 2-najlepszych i 2-najgorszych . Przecież liczy się wynik CAŁEJ eskadry . Najgorsi przecież też pracują na końcowy wynik. Dajmy szansę WSZYSTKIM się wykazać. :wink:

Jeżeli szanse mają być porównywalne to musimy porównywać tą samą liczbę zawodników.

To może ustalmy, że Eskadra ma liczyć nie mniej i nie więcej niż 4 osoby i po krzyku. Potem jak w piłce nożnej, kilka drużyn w mieście, transfery pomiędzy eskadrami :mrgreen:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może by tak 2-najlepszych i 2-najgorszych

Jak się w którejś eskadrze trafi "systematyczny strefowicz" to nikt nie będzie go chciał w drużynie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A może by tak 2-najlepszych i 2-najgorszych .

Proponuję tak, że do ogólnego wyniku eskadry będą liczyć się wyniki 4 najlepszych reprezentantów na danych zawodach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego wszyscy modyfikatorzy regulaminu myślą że ESA powstała w chwili kiedy stanęli pierwszy raz na starcie .

Te wszystkie propozycje zmian juz były próbowane w praktyce i piszę tu o obu forach.

Wystarczy poczytać posty od początku a i to nie wszystko tam pisze.

Zanim coś koledzy zaproponują mam prośbę -spytajcie Wowę lub Wodza , założycieli ESA w Polsce czy taka lub inna propozycja była testowana.

Tak to mamy kolejne bicie piany i układanie regulaminu tak aby mi było wygodnie.

 

Jedna jedyna rzecz która od początku ESA nie znalazła rozsądnego wyjścia to kontrola mocy silnika tak jak to ma zastosowanie w ACES .

 

Po co nam zawody międzynarodowe skoro nikt nie szanuje wspólnych ustaleń.Przyjedzie taki np.Słowak i otworzy oczy dowiadując się że pręt węglowy jest linką , kadłuby mamy pokryte szkłem a model na pełnym gazie lata 2 minuty.

Będzie się tak samo dziwił jak Słowak widzący szybowiec na wyciągarce w klasie dobrze znanej Kamilowi,Gumie czy Wodzowi

Tochy ma rację. ESA osiągnęła stan krytyczny .

To że punkt 1.1 regulaminu WWII mówi cos o historycznej perspektywie to widać

 

Druga sprawa to dziwna tendencja do modeli cięższych,szybszych o mocniejszych silnikach.

Już się pojawiły na zawodach silniki z kombatu 1/8 a propozycja wagi osiąga wartość modeli WWII 1/12 zwłaszcza tych z klasyfikacji TOP GUN.

Po co to .Brakuje adrenaliny, to stańcie na starcie zawodów 1/8 lub 1/12

Jak 3- 766 mm rozpiętości

Me 109 E - 827 mm

P 40 Tomahawk - 865 mm

CR 714 to nawet -747 mm

ONE SĄ MNIEJSZE NIŻ ESA !

Macie wtedy większą wagę mocniejszy i silnik .

Kto broni w WWII 1/12 startować modelem z EPP no i można mieć legalnie węgiel na krawędziach i karabiny na skrzydłach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma co strzelać focha.

Uśmiałem się . :jupi:

Wrzuć na luz i wymyśl jak wyeliminować silniki zamieniające ESA w pylony.

Tak to będziemy mieli co roku cięższy model aż zacznie brakować lotnisk bo 100 km/h to już niektórym za mało.

 

Na szczęście zostanie jeszcze aircombat spalinowy gdzie dawno się skończyło kombinowanie jak ominąć regulamin i została tylko świetna zabawa.

Gdyby w ESA od 2011 roku nie pojawiło się tylu zawodników usilnie omijających regulamin to nie trzeba by go było poprawiać.

 

Jeśli jestem niegrzeczny :oops: to przepraszam i będę słuchał pokorniej ciągle tych samych propozycji ,bo o tym piszę,może wśród nich pojawi się coś nowego .

Już Lem stwierdził czym jest internet. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Kamyczek_RC

Gdyby w ESA od 2011 roku nie pojawiło się tylu zawodników usilnie omijających regulamin to nie trzeba by go było poprawiać

Takie teorie trzeba popierać faktami . Osobiście mam jeden z szybszych modeli WW2 ale każdy jego element jest zgodny z regulaminem. Rozsądnym więc było protestować w trakcie imprezy bo teraz takie insynuacje są niesmaczne .

 

Model ,który nie łamie ustaleń regulaminu jest z nim zgodny a to ,że ktoś potrafi zbudować szybszy model świadczy jedynie o pomysłowości. Jeśli nawet wymyślimy przepis o stosowaniu jednego tylko silnika i tak będą wolniejsze i szybsze modele ,bo na prędkość wpływa regulacja modelu a nie tylko moc napędu . Dla mnie jedynym słusznym rozwiązaniem jest ograniczenie pojemności akumulatora . Tak jak w obecnej chwili . każdy może policzyć jaką moc może mieć silnik aby wykorzystać akumulator w 100%. Tyle że trzeba się jeszcze nauczyć nad tą mocą panować . Wielu pilotow mogło by mieć śmiało gaz na włączniku bo stosuja tylko ful i zero . Jeśli ktoś stał za mną i zerkał na ręce zobaczył by ,że ja używam pełnego zakresu podlatuję do przeciwnika dostosowuję prędkość jeśli atak jest od tyłu i tnę celulozę . Lecąc takim modelem na ful przelatuje się cel i samemu staje się celem w ciągu 3 sekund...

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.