Jump to content
Henryk S.

RWD-5 bis 1:3,2 relacja z budowy

Recommended Posts

Nie będzie "wisiał" na śmigle ? hahaha :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będzie "wisiał" na śmigle ? hahaha :D

 

Hehe to by był widok:) ale kto powiedział, że nie można kręcić akro modelami do wożenia siępo niebie :P:P spójrzcie na to b-29

 

Przepraszam za małe OT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Henryku mam dwa pytania (na razie) odnośni technologii:

 

1. czym tniesz cienkie blaszki aluminiowe, te na obramowania okien?

 

2. jakim spoiwem było lutowane podwozie (cyna, srebro, mosiądz,...), a może było spawane? Chodzi o połączenie prętów tworzących wahacz z uchwytem amortyzatora i z uchami (łącznikami) przykadłubowymi?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ubiegłym roku w grudniu zacząłem budowę następnej RWDki ale już z dużymi zmianami,gdyż posiadam teraz więcej zdjęć i inne plany samolotu,więc staram się teraz zbudować model,bardzo zbliżony wyglądem do orginalnego samolotu.

Jeżeli chodzi o silnik to Saito 36cm3 jest wystarczający,gdyż jest to makieta do wożenia się po niebie,a nie do akrobacji.

Poprzedni model ważył gotowy do lotu 9,5 kg.a silnik miał ciąg powyżej 7 kg.i do lotu wystarczało pół gazu..

Heniu, teraz wszystko jasne. Dziękuję. Powodzenia przy budowie skrzydeł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wojtku

cienkie blaszki od 03 do 08 mm tnę nożyczkami krawieckimi.

Jeżeli chodzi o podwozie to jest robione z drutu sprężynowego,najpierw solidnie po cynowane końcówki drutu,owijam te końcówki drutem miedzianym i całość w uchwycie zalewam cyną.

Mocowanie przy kadłubie,tam jest wiercony otwór grubości drutu w pręcie mosiężnym,też lutowane cyną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za odpowiedź. Choć niby oczywista, ale jednak wiele mi wyjaśnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak pisałem wcześniej kadłub poszedł pod sufit,mam teraz miejsce na desce montażowej,więc wziąłem się za budowę płatów,przy tych płatach troszkę pozmieniałem materiały,żebro pierwsze tak jak w poprzednim modelu sklejka wodoodporna 6 mm,zrobiłem też więcej żeberek ze sklejki od drugiego do siódmego,nie jest to sklejka topolowa 3 mm jak w tamtym modelu tylko brzozowa 3,5 mm.

Keson pokryłem też grubszą balsą 2,5 mm a nie 2 mm jak w poprzednim modelu,no i tyle klejenia na dziś,gdyż klej i moczona balsa na kesonie musi dobrze wyschnąć,aby pozostało zwichrzenie na płacie.

Teraz zobaczcie na zdjęciach co ulepiłem do dzisiaj.

post-97-0-01122200-1362765633_thumb.jpg

post-97-0-31790300-1362765657_thumb.jpg

post-97-0-90948800-1362765679_thumb.jpg

post-97-0-73482200-1362765707_thumb.jpg

post-97-0-79210700-1362765728_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładnie to ująłeś Henryku " ulepiłem dzisiaj " :lol: robota to Ci się w rękach pali , tylko podziwiać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Henryku na 6str w kabinie są jakieś węże ,z lewej stron na jednym wężu masz delikatny wyciek pozdrawiam Czesław,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Czesławie że to zauważyłeś,gdyż są to wężyki od zbiorników paliwa,co by było gdybyś nie zauważył tych wycieków benzyny,mogło by dojść do zapalenia się modelu w powietrzu,model spalony,ale zawszę mogę zbudować nowy,gorzej gdyby spadł na budynki lub widzów,nawet nie chcę o tym myśleć,co by to było.

Zaraz zabieram się za naprawę gdyż przecieka na jednej szybko złączce,ale do pewności wymienię wszystkie cztery na nowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc kilka fotek mogę znowu zamieścić z mojego lepienia,w pierwszym płacie pozostała mi jeszcze do zrobienia lotka,listwa spływu i nakładki na żebra.

Drugi płat już jest troszkę zrobiony,widać to wszystko na zamieszczonych fotkach.

 

-

 

.

post-97-0-40919000-1363463541_thumb.jpg

post-97-0-50289400-1363463575_thumb.jpg

post-97-0-89063100-1363463617_thumb.jpg

post-97-0-49670100-1363463650_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz to już coraz bliżej końca budowa RWD,z konstrukcji pozostały mi tylko do zrobienia lotki i całość płatów dokładnie wyszlifować pod folie.

Nie będzie to jeszcze całkowite zakończenie budowy,gdyż pozostaną mi jeszcze do zrobienia różne drobiazgi.

 

Koledzy teraz jeszcze pytanie,może ktoś wie jakie oświetlenie miała biska do lotów nocnych,mam tylko widoczne na zdjęciach światła pozycyjne na płatach.

 

Teraz jak zawsze kilka zdjęć do obejrzenia.

post-97-0-10962900-1363900406_thumb.jpg

post-97-0-70051000-1363900467_thumb.jpg

post-97-0-45223100-1363900487_thumb.jpg

post-97-0-78482600-1363900523_thumb.jpg

post-97-0-15062700-1363900567_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze na sterze kierunku żarówka w rurce osadzonej pionowo, zgiętej pod katem prostym do tyłu (tak aby świeciła tylko w tylnej półsferze).

W Jaworznie chyba jeszcze trwa wystawa modelarska i tam jest na ścianie malunek RWD-5 Skarżyńskiego w skali 1:1. Bardzo wiernie odtworzono szczegóły konstrukcji, zwłaszcza te pomijane na dotychczasowych planach. Rysunek powstał na podstawie konsultacji z osobami, które widziały samolot, czyli wyszło trochę inaczej niż gdyby wzorować się na planach W. Schiera...

Share this post


Link to post
Share on other sites

O ile wiem samolot RWD-5bis posiadał jedynie zewnętrzne światła pozycyjne (lewy płat czerwone, prawy-zielone, statecznik pionowy-białe). Nie posiadał natomiast reflektora, gdyż był egzemplarzem szykowanym na jeden długi przelot. Natomiast np. niektóre samoloty RWD-8 (ok. 50 szt.) stosowane systematycznie do szkolenia podchorążych w lotach nocnych miały reflektory do lądowania obowiązkowo. Można wykorzystać doświadczenia kolegów modelarzy redukcyjnych http://pwm.ukw.edu.pl/viewtopic.php?f=13&t=25341&start=0.

Pozostaje do ustalenia jak podświetlane była tablica przyrządów tego samolotu albowiem bez tego lot w nocy byłby w zasadzie niemożliwy. Bardzo popularną metodą oświetlania tablicy przyrządów były zwykłe lampki z kloszami kierunkowymi umieszczone przy lewej i prawej burcie kadłuba czasami z regulacją natężenie oświetlenia. Stosowaną metodą (niestety nie udało mi się ustalić od kiedy) była tzw. " metoda światłowodu": tablica przyrządów wykonana z trzech warstw: sklejka-plexiglass (lub szkło)-sklejka, żarówki umieszczone tylko w środkowej warstwie plexiglassu lub szkła dostarczały światła, które było "doprowadzane" do przyrządów pokładowych i innych elementów tablicy przyrządów. Niestety nie można tego ustalić na podstawie zdjęć tablic, gdyż wszystko jest niewidoczne. Uważam jednak, że RWD-5 bis do oświetlania tablicy przyrządów miał jedynie lampki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No proszę...Skarżyński miał latarkę na głowie zaś Lindbergh busolę magnetyczną przyklejoną na ....gumie do żucia. I to nad Atlantykiem. Takie to były czasy.

Henryku, w tej skali modelu można by wykonać postać Skarżyńskiego z działającą latarką na głowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy dziękuję Wam wszystkim za szczerą chęć pomocy.

 

Kajetanie,to co piszesz o tym zdjęciu na ścianie w Jaworznie,jest to wcale nie zgodne ze zdjęciami samolotu,a mam bardzo dużo zdjęć RWD 5 bis tego samolotu.

Kształty kadłuba RWD 5 bis od góry i dołu nie były takie jak na tym zdjęciu,listwy profilujące kadłub też są nie tak rozmieszczone,napis SP-AJU powinien być przesunięty do przodu,literka J powinna kończyć się na krawędzi spływu płata,napis w tylnej części kadłuba powinien iść dosyć dużo do góry,podwozie za dużo pochylone do tyłu,oprofilowanie aerodynamiczne amortyzatorów podwozia powinno być dużo szersze.

Światło na stateczniku pionowym to było,tylko nie wiem czy była taka rurka do tyłu pochylona,przejrzałem dziś wszystkie moje zdjęcia dokładnie pod lupą,na dwóch zdjęciach na stateczniku pionowym od góry zauważyłem jasną górkę,jest to chyba białe światełko,ale nie na rurce.

Stanisławie o światłach pozycyjnych to wiem,pisałem wcześniej że mam widoczne na zdjęciach.

Adamie jeżeli chodzi o tablice przyrządów [w tamtych czasach przyrządy nazywano zegarami] ,nie były podświetlane,RWD 5 bis do lotów nocnych miało przyrządy fosforowane,oprócz licznika obrotów i ciśnienia oliwy.

Do oświetlenia wnętrza kabiny,Skarzyński miał opaskę na czole,a w niej umocowana żarówka rurkowa,z tyłu głowy miał podłączone przewody idące do kieszeni,a w kieszeni miał baterię suchą,która wystarczyła na 14 godzin świecenia,Skarzyński bardzo chwalił sobie to oświetlenie,bo gdzie obrócił głowę tam miał widno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie ;) Pozwolę sobie żartem spytać, skoro oczywiście lekturę znasz, czy dwójka małych pasażerów na gapę, których Skarżyńskiemu nie udało się pozbyć przed lotem, też będzie odwzorowana? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego Adamie,nie żartuj,po co mi odwzorować tych pasażerów,zabiorę je żywe niech sobie latają,ale zdjęcia z tymi pasażerami zamieszczę dopiero przed oblotem modelu.

 

No te lata szybko lecą a skleroza razem z nimi,pytałem was o oświetlenie biski,a czytałem o tym kilka lat temu,Skarzyński w swojej książce dokładnie opisał oświetlenie,zapomniałem całkiem o tym i nawet o książce która leżała na półce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Henryku,

 

Zalaczam fragment zdjecia przedstawiajacy szczyt usterzenia pionowego RWD-5bis. Samo zdjecie pochodzi z okresu, kiedy Skarzynski odbywal ture propagandowa po Ameryce Poludniowej (konkretnie z Kurytyby). Mam nadzieje, ze pomoze to Panu rozwiazac dylemat oswietlenia na usterzeniu.

 

Pozdrawiam,

 

Roman

post-12522-0-11888000-1364148522_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.