Jump to content
SlawekADW

Wzmacniacz lampowy - odpoczynek od RC

Recommended Posts

A co to ma do rzeczy, w związku z zamiłowaniem do budowy rzeczy ładnych, funkcjonalnych  i pożądanych? ;)

 

Są też tacy, którzy twierdzą, że kabel sieciowy im szumi, póki nie położy się go na podkładkach z egzotycznego drewna, albo póki nie jest wykonany z czystego złota.

Ale na tym polega hobby. Racjonalni to możemy być w robocie. Hobby ma swoją niszę, która nie podlega dyskusji. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Problem jest taki że małe monitorki mają z reguły obcięte pasmo od dołu a i z Monitor Audio większość ma 6omów a mnie potrzeba 8 omów. Sam wiesz że w przypadku lampiaków 2 omy ma z punktu widzenia elektrycznego ma znaczenie.

Nie wiem , czy zdajesz sobie sprawę z tego, że transformator "głośnikowy" do wzmacniacza lampowego można tak nawinąć, aby mógł zasilać i 6 i 8 omowe obciążenia, jak i każde inne oczywiście.

 

Swoją drogą nie potrafię zrozumieć budowy nowego wzmacniacza w sensie innego, bo stary (poprzedni) miał złe brzmienie.

Wzmacniacz nie powinien mieć "brzmienia", brzmienie ma mieć instrument.

Wzmacniacz ma przenieść brzmienie instrumentu a nie tworzyć nowe. 

I oczywiście żaden lampowy wzmacniacz nie jest w stanie tego zrobić, po to wymyślono tranzystory, aby cokolwiek zbliżyć się to ideału.

Cała reszta "ideologii lampowej" a nawet szerzej, całego "audiofilstwa" jak zaryzykowałbym powiedzieć, to wady słuchu, co delikatnie zasugerował BRoman.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Darek a grasz na gitarze elektrycznej? Chyba nie bo byś nigdy czegoś takiego nie napisał. Nie chciałbyś sluchać muzyki rockowej jakby wzmacniacze idealnie czysto odwarzały brzmienie gitary. Dopiero "Crunch" i "Overdrive" robi TO brzmienie. Do tego jeszcze dochodzą inne, znane gitarzystom niuanse, np. ciepło brzmienia, atak, kompresja. I w odróżnieniu od tranzystorowych wzmacniacze lampowe im głośniej grają tym lepiej brzmią :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To o czym piszesz ( muzyka rockowa) jest zarejestrowane na nośniku dźwięku, płyta CD, winyl,  MP3 , flac, nieważne jakim. Wzmacniacz i głośniki (głośniki  to odrębny temat), mają ten zapis przenieść bez zniekształceń i podbarwień i o tym piszę. Lampa to paskudztwo i wiem o czym piszę, zrobiłem tego kiedyś sporo , i to ze 30-40 lat temu. Do pięt porządnemu tranzystorowi nie dorastają. Już sam fakt stosowania transformatora głośnikowego tak je ogranicza, że naprawdę nie może to zabrzmieć jak należy. Nie wspomnę już o mocach, jakie lampy są w stanie dostarczyć do głośników. Na GRAN 40 (  na EL 34, jeśli dobrze pamiętam) i MV , wszystko na lampach, ( nie pamiętam już, MV to chyba było 15W do basu, to był kultowy wzmacniacz do gitary basowej w latach 80-90) usiłowaliśmy stworzyć zespół, nic z tego nie wyszło. Troszkę poplumkaliśmy, tak ze trzy, cztery zabawy i się to rozpadło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cała moja poprzednia wypowiedź dotyczyła wzmacniacza gitarowego. Co do słuchania muzyki to zgadzam się z Tobą :-) Miałem MV-kę. Moc 12W a glośnik 12,5W. Można było na niej jajecznicę smażyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem , czy zdajesz sobie sprawę z tego, że transformator "głośnikowy" do wzmacniacza lampowego można tak nawinąć, aby mógł zasilać i 6 i 8 omowe obciążenia, jak i każde inne oczywiście.

 

Swoją drogą nie potrafię zrozumieć budowy nowego wzmacniacza w sensie innego, bo stary (poprzedni) miał złe brzmienie.

Wzmacniacz nie powinien mieć "brzmienia", brzmienie ma mieć instrument.

Wzmacniacz ma przenieść brzmienie instrumentu a nie tworzyć nowe. 

I oczywiście żaden lampowy wzmacniacz nie jest w stanie tego zrobić, po to wymyślono tranzystory, aby cokolwiek zbliżyć się to ideału.

Cała reszta "ideologii lampowej" a nawet szerzej, całego "audiofilstwa" jak zaryzykowałbym powiedzieć, to wady słuchu, co delikatnie zasugerował BRoman.

 

Pozdrawiam

Kolego nie  obrażaj mnie dobrze?  Jestem elektronikiem a nie konstruktorem modeli to po pierwsze (żeby była jasność co do mojego zawodu). To że  kolumny miały mieć 8 omów było spowodowane tym że stałem przed zakupem nowych a 8 omów to standard. w audio. Mając gotowe transformatory na 8 omów nie miałem zamiaru zamawiać nowych z odczepami na 6 omów bo to ze 400-500zł do wydania. Zrozumiałeś?

 Tranzystorów nie wymyślono specjalnie do wzmacniaczy audio.

Zrobiłem drugi wzmacniacz bo pierwszy miał za dużą moc i nie miał korekcji barwy tonu itp.

 Nie jestem audiofilem, co więcej : gdybys poczytał linki które dawałem to zauwazyłbyś pomiary któych dokonałem.

Ja się Ciebie nie pytam po co robisz kolejne modele.

 

Jak byś jednak nie znalazł to ja Ci pokaże ułomności mojego wzmacniacza i z tychże zdaje sobie doskonale sprawę w przeciwieństwie do audiofilów.  Oczywiście nie muszę Ci tłumaczyć co jest na screenach i co może być przy mniejszych mocach. Jak nie wiesz to dorzucę jeszcze kilka.

post-20633-0-70998400-1532849931_thumb.jpg

post-20633-0-38545000-1532849932_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciąg dalszy...  Dokręcone narożniki, stopki i uchwyt. Do zrobienia panel z gniazdem głośnikowym i płytka opisowa.

post-20633-0-27242300-1533540336_thumb.jpg

post-20633-0-88196700-1533540337_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ostatni post w tym temacie. Prace zakończone. Proszę Administratora o zamknięcie tematu.

post-20633-0-85966000-1533841405_thumb.jpg

post-20633-0-55783200-1533841407_thumb.jpg

post-20633-0-31437900-1533841408_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zamykaj, może czasem coś jeszcze pokażesz, może jakiś filmik jak to chodzi ...

Fajny temat

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ostatni post w tym temacie. Prace zakończone. Proszę Administratora o zamknięcie tematu.

 

Super graty!

 

ps:

na forach muzycznych czy instrumentalistow zakonczenie takiego watku bez probek audio sie nie liczy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbki będą jak będzie na czym nagrać, wiem że bez muzy się nie liczy :D Ale żeby nie było  tak wesoło to zacytuję sam siebie (post z innego forum). Akcja z dzisiejszego dnia.

"Teraz będzie ku przestrodze. Zauważyłem że w upalne dni Tolex na wzmacniaczu robi się dziwnie miękki na zaokrągleniach. Dodatkowo przy graniu w górnej wewnętrznej części z tyłu sprawiał wrażenie jakby odchodził od sklejki. Dziś poznałem przyczynę. Wyjąłem chassis z drewnianej obudowy i lekko podgrzałem wspomniany fragment Tolexu suszarką do włosów i to z dość dużej odległości. No i zaczął się sam odklejać od sklejki! Idąc za ciosem zacząłem ogrzewać resztę obudowy i bez problemu odkleiłem całość. Wniosek: klej kontaktowy w sprayu AdamHall to pomyłka, nie nadaje się do oklejania wzmacniaczy, co więcej, sądzę że nie nadaje się i do kolumn które narażone są na działanie słońca itp. Temperatura w okolicach 40-50stopni ( w lampiaku o taką nie trudno) powoduje coś w rodzaju upłynnienia spoiny i Tolex zaczyna się odklejać.
Klej na Tolexie i na skrzynce po rozklejeniu przypominał coś w rodzaju lepu na muchy. Nie wysycha. Kompletna porażka.
Jako że miałem jeszcze kawałek Tolexu postanowiłem pokryć obudowę nowym materiałem używając tego samego kleju co do kolumny.
Samo usunięcie starego kleju to godzina zmywania rozpuszczalnikiem NITRO sklejki, skrobanie tego czego nie udało się załatwić rozpuszczalnikiem, potem papier 120 i jeszcze raz NITRO.
Dopiero po dwóch godzinach oczyściłem sklejkę do stanu w którym można było ją okleić ponownie. Użyłem kleju którym oklejałem kolumnę. Jest tak mocny że po sklejeniu i próbie oderwania na sklejce zostaje siatka z materiału oderwana od Tolexu. Po oklejeniu włączyłem wzmacniacz na dwie godziny w Standby, lampy nagrzały dość mocno obudowę a Tolex nawet nie drgnie a poprzednio po 30 minutach już był odklejony.
Gdzieś czytałem że klej Adam Hall to kiepski pomysł ale nie uwierzyłem, teraz już wiem że to strata czasu i pieniędzy."

post-20633-0-47166500-1534017070_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem sobie kolejny wzmacniacz, tym razem w wersji CLEAN czyli czysty- bez przesteru. Docelowo będzie on w combo więc lampami do dołu. Wzmacniacz działa dość fajnie i rzeczywiście trudno go przesterować ( przynajmniej moimi Ibanezami) Całkiem dobrze współpracuje z multiefektem- w sumie do tego go potrzebowałem.  Moc około 4,5-5W.  W przedwzmacniaczu dwie bańki ECC83 a w końcówce jedna EL84 (polska- polamp)

Trochę było przebojów z przeróbką szaski i transformatorem zasilającym ale poradziłem sobie.Teraz mam na tapecie Head na PCL86- ponoć śmieciowa lampa a wcale taką nie jest. To identyczna lampa jak ECL86 tyle że ma inne napięcie żarzenia (ECL86 jakiś czas temu została dostrzeżona przez "audiofilów" i ceny oszalały) Mam tych PCL-ek 10 sztuk a ostał mi się transformator sieciowy więc zrobię heada. Okiełznałem dość wredną triodę która wchodzi w skład PCL86 a która to lubi się wzbudzać. Oczywiście u mnie się wzbudziła na 62kHz. Ograniczyłem pasmo przenoszenia i wszystko zadziało jak trzeba. W tym wzmacniaczu zastosowałem USZ - zależy mi na większym basie więc tak trzeba było zrobić. W USZ wsadziłem regulację Presence. W tym wzmacniaczu będzie trochę przekaźników bo będzie miał przełączanie CLEAN/LEAD. Szykuje się niezła zabawa.

post-20633-0-55315100-1543683760_thumb.jpg

post-20633-0-81131800-1543683775_thumb.jpg

post-20633-0-48623900-1543683784_thumb.jpg

post-20633-0-14630200-1543683870_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem sobie małego heada. Na lampach ECC83 x 2 i PCL86 x1. Mam ich od cholery więc sprawdziłem czy na PCL-ce wyjdzie wzmak. No i wyszedł zacnie. Szkoda tylko że "audiofyle" już zaczęli windować ceny tych lamp po tym jak ECL86 zaczęło brakować.Na PCL-ce HighEndu się nie zrobi ( są jednak tacy co myślą inaczej) ale do gitarowców się nadają bez problemu. Z lampy na głośnik 8omów wychodzi max. 4.6W RMS (zmierzone oscyloskopem z pomiarem RMS) Oczywiście zniekształcenia są przy tej mocy duże ale w gtarowcach o to chodzi.

Wzmacniacz jest mały- 31 cm szerokości.  Gra bardzo fajnie. W domu na Celestionie Vintage 30 odkręcony na 1/3 robi bardzo duzo hałasu.

post-20633-0-77629800-1550957103_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękna robota! Mam kilka NOSowych PCL86 i też mam wobec nich "niecne" zamiary. Moim zdaniem sposób żarzenia nie ma wpływu na dźwięk, ale **file wiedzą lepiej. Hyyhyyyyy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poza żarzeniem to identyczna lampa z ECL86. Jak wpadnie mi w ręce trafo głośnikowe PP to zrobię na próbę końcówkę na 2 x PCL86.

Share this post


Link to post
Share on other sites
(...)

Swoją drogą nie potrafię zrozumieć budowy nowego wzmacniacza w sensie innego, bo stary (poprzedni) miał złe brzmienie.

Wzmacniacz nie powinien mieć "brzmienia", brzmienie ma mieć instrument.

Wzmacniacz ma przenieść brzmienie instrumentu a nie tworzyć nowe. 

I oczywiście żaden lampowy wzmacniacz nie jest w stanie tego zrobić, po to wymyślono tranzystory, aby cokolwiek zbliżyć się to ideału.

Cała reszta "ideologii lampowej" a nawet szerzej, całego "audiofilstwa" jak zaryzykowałbym powiedzieć, to wady słuchu, co delikatnie zasugerował BRoman.

 

Stary wpis, wiem. Ale mam wrażenie, że Darek (wapniak) nigdy nie słyszał dobrze brzmiącego zestawu do słuchania muzyki, ... albo rzeczywiście ma wadę słuchu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co sie dziwisz Marcin , dzisiaj wiekszosc zadawala sie sluchaniem muzyki z YOUTUBE przez glosniki w kompie , wiec co oni moga wiedziec o TZW "cieplym" brzmieniu lampowki ( i to cieplym NIE od swiecacych sie lamp ) ;) . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.