Jump to content
Shock

Po prostu Toxic !

Recommended Posts

Parę postów wcześniej wrzuciłem log z takim silnikiem i przykładowym setupie, celuj w 4s bo na 3 to będzie jak autobus i to przegubowy ? . Ja latam na becu z esc yepa ale bez ostrych szaleństw i nigdy nie pociągło wiecej niż 2-3A, ale to już indywidualne "ryzyko".

A tak przy okazji to śledzę twoją naprawę i nie ukrywam że podziwiam. 

Pozdrawiam

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek nie wiem jaka waga wyjdzie u Ciebie po tych wszystkich modyfikacjach naprawczych,

ale załóżmy że będzie z całym inwentarzem 1800g i taką też wagę podałem w eCalc'u
Obliczenie z 4s
 

2020-01-03 08_36_23-eCalc .jpg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bogdan , mój Toxic do lotu ważył 2550 g więc te 1800 g to zbyt optymistycznie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak zgadza się Rafał, pisałeś kiedyś że pusty wyszedł coś ok 1600 g a mi się pokićkało że kompletny do lotu.
To zmienia diametralnie postać rzeczy, a więc jeszcze jedna symulacja na 2500g 

 

 

2020-01-03 09_13_52-eCalc - propCalc - the most reliable Propeller Calculator on the Web.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bogdan, jak ci się chce to wrzuć jeszcze ten z większym kv - ciekawe jakie różnice pokaże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysiek, Bogdan dzięki za rady!

Krzyśku powiedz mi masz na tym setupie trochę nalatane? Trochę ten silnik podciągnięty do granic możliwości :D Ja myślałem raczej o kV 840 i dowaleniu mu łopatek 13/6.5. A to tylko z racji tego, że silnik można by było też wykorzystać w akrobacie 3D ok 1,2m rozpiętości. Muszę zrobić coś z drewna bo już rzygam laminatami i byłoby uniwersalnie do obu modeli. Ale jak Twój daje radę to czemu nie... A powiedz mi preferujesz raczej wyciąganie modelu w górę i szybowanie na termice, czy bawisz się w model rakietę?

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysztof przy tej wadze 2500g z większym kv - 1050 na tym samym silniku jest nie ciekawie tak na 4s jak i na 3s przy różnej konfiguracji 

Nawet zmiana łopat nie daje dobrych rezultatów.

Mam pilny wyjazd teraz. Wieczorkiem będę miał chwilkę to jeszcze coś pokombinuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak chcesz szybować i bawić sie w termice to rób lekko. Ja miałem toxica z 3S i byłem bardzo zadowolony

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marku, ja mówię o silnikach Turnigy GliderDrive SK3 3858 - mają połączenie kablowe z tyłu silnika. Wersję 840 kv miałem tylko że latało to na 3s w makiecie 3 m, nie robiło szału - trzeba było mocno wyrzucać z ręki. Więc z czystej ciekawości zapodałem tą wersję 1120kv i teraz też bym taką wsadził do makiety, bo przy 4s lekko puszczam model przy starcie bez żadnego rzucania.

Szczerze mówiąc Toxic w tym sezonie więcej latał na zboczu bez napędu ale jak już latał z silnikiem to nie chuchałem na niego i latałem jak mi się zachciało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem szczerze Krzyśku, że nie doczytałem jaki zastosowałeś silnik, a sam obawiałem się, że 38 nie wejdzie do kadłuba.

Teraz już wszystko jasne. Mam już wstępne rozeznanie, także będę powoli kompletować napęd. Dzięki za link Jurek.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

tu trochę wyników rzeczywistych: https://lomcovak.cz/f3b-e/2019/03/sonix-e-a-zmerene-parametry/

silnik trochę inny ale ostatnie zdanie jest znamienne ;)

W F3BE jest o tyle fajnie że można stosować silniki tańsze, ponieważ w propozycjach wpisana jest maksymalna moc silnika i maksymalna energia jaka może zostać wygenerowana (350Wmin). A taki zestaw napędowy musi obsłużyć trzy konkurencje gdzie model jest lekki i waży koło 2kg jak i konkurencje gdzie model waży prawie 4kg (jest zabalastowany) - czyli termika, dystans i prędkość. Więc do Toxica i innych podobnych modeli jest to też super rozwiązanie. Może połkniesz bakcyla, bo F3BE jako pewna proteza dla leniuchów kategorii F3B, to kwintesencja szybownictwa modelarskiego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po rozważaniach teoretycznych czas wracać do reaktywacji mojego połamańca. Rafał, mówiłeś, że masz nadzieję na zachowanie barw... Troszkę je "zmodyfikowałem:. Bałem się(i słusznie), że lakiernik przy mniejszej ilości nie dobierze mi zbyt dobrze koloru i powiem szczerze nie chciało mi się bawić w cieniowania itp. sprawy. Padł więc pomysł - biały pas. Na początku wyglądało słabo, ale po zrobieniu napisu wygląda całkiem znośnie. Przed naprawą na kalce technicznej odrysowałem logo, żeby teraz je nanieść i zrobić lusterko z kolorami. Efekt jak dla mnie jest zadowalający.

Skrzydło jest już pomalowane na biało, a czerwono, na weekend strzelę pozostałe części szachownicy i naprawiany spód na czarno. Będzie igła ;)

Poza tym zniknęło logo Kęt na rzecz koła naukowego.

 

IMG_0116.thumb.JPG.27c26a6d0483a8e84fdcabd83e8d7b71.JPG

 

  • Like 1
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pięknie i model dostał nowe życie i będzie cieszył nowego właściciela . Tego typu droga tzn kupienie uszkodzonego modelu zawodniczego i jego naprawa to bardzo dobra alternatywa . Moim zdaniem jeśli mamy możliwość naprawy modelu to lepiej kupić wyczynowy model i go dobrze naprawić niż coś co jest laminatowe , pseudo-węglowe , i lata tylko w mistycznych warunkach ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Kamil masz rację. Powiem szczerze, że byłem zbyt "leniwy" żeby zaczynać kolejne formy kadłuba(po walce z DLG) i wolałem kupić coś nadającego się do naprawy za niższe pieniążki. W grę wchodził gotowy kadłub i zrobienie modelu pod F5J, ale na moje szczęście i nieszczęście Rafała trafił się Toxic... Za cenę którą zaoferowałem Rafałowi zakładałem, że nada się kadłub i motylek, a skrzydła zrobię nowe. Okazało się jednak, że obecny płatowiec nadaje się do regeneracji i tak też uczyniłem. Po zabawie z rzutkami wiem, że taką zabawę lepiej zacząć od używanego modelu średniej lub wyższej klasy niż nowego. Moja przygoda z szybowcami zaczęta od DLG pokazała, że przy intensywnym lataniu po roku model wygląda jak wymięty po praniu, ale... LATA! Zawodnicy też nie mają modeli, które polerują przed każdym lotem i wygrywają zawody. Najważniejsze to frajda i w sezonie poświęcenie się lataniu i bawieniu się ustawieniami, SC itp. Do dziś nie zapomnę jaki byłem szczęśliwy, jak moim rzutkiem po dobrym ustawieniu robię starty wyższe o 5m :)

Naprawę modelu mogę uznać za zakończoną :)

Model wyszedł schludnie, mam nadzieję wystarczająco mocno do przeprowadzenia lotów. Pierwsze złożenie w całość sprawia wrażenie ogromnego szybowca(nie ma porównania do mojego DLG) i w końcu będę miał coś porządniejszego niż mały rzutek na nasze nieliczne żagle:

 

IMG_0135.thumb.JPG.40fb3a73e50a359b06aff2a1a694ae82.JPG

 

Ogólnie naprawę uważam za zakończoną sukcesem, po sklejeniu "organoleptycznie" modelarską ręką sprawdzaliśmy wzmocnienia dźwigarów po wklejeniu i wygląda, że będzie ok. Może nie będę tym zbytnio wywijać, ale na początek i moje potrzeby powinno być ok.

 

Oczywiście nie wszystkie malowania i polerowania wyszły tak jak chciałem, ale efekt finalny jest fajny. Chłopaki wpadający do modelarni, którzy widzieli model w kawałkach nie dowierzają, że udało się to uratować :)

 

IMG_0121.thumb.JPG.a5f7815da47167269f6553f46584009b.JPGIMG_0124.thumb.JPG.e2e91a988bbaf410d0851ec1a76f846c.JPGIMG_0125.thumb.JPG.9b02f41573919cc6f7923cf4a1654f6f.JPGIMG_0127.thumb.JPG.1ebd682d05adaff9f8104c383d79bfc9.JPGIMG_0137.thumb.JPG.b11c39c1c2c08baf77fd28485f754142.JPG

 

Jeżeli moja waga jeszcze pokazuje dobrze, to waga tego co na zdjęciach pokazuje 1705g. Żałuję, że nie zważyłem całości przed naprawami, ale jest światełko w tunelu :) W ogonie jest też trochę ciężarków, więc przytycie modelu o niecałe 100g w stosunku do oryginału dla mnie jest jak najbardziej akceptowalne.

Na chwilę obecną zamówiłem niezbędne popychacze, kable i całą galanterię, na silnik, regulator i aku magazynuję fundusze. Będzie to:

silnik: SK3 3858 - 4.6 1120kv

regulator: YEP 80A

aku 4s 30C 2800mAh

serwa do ogona Corona 939MG,

w skrzydło pójdzie Corona DS-239MG.

Mam nadzieję, że do rekreacji taki zestaw będzie dla mnie wystarczający. Model mam zamiar używać do termiki, okazjonalnie na zbocze i do zabawy na silniku.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek patrząc na obecne fotki Toxica oraz na te które pokazałeś po zakupie to szczerze powiem, pojęcia nie mam jak kurna to polepiłeś, że praktycznie śladu nie ma. Ja jestem autentycznie zachwycony. Masz chłopie zajeb... no tego dar w rękach.

Gratuluje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozostaje tylko pogratulować i poczekać na jakieś filmy z latania  . Na silniku można takim modelem latać znacznie częściej niż na zboczu . W porównaniu z F3K to zupełnie inne latanie i co ciekawsze ten model będzie latał w warunkach w których F3K latać już bardzo trudno a czasami po prostu się nie da .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

jak coś zgruzuje to już wiem z kim się umawiać na naprawę :D Rewelacyjna robota!

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.