Jump to content

Recommended Posts

Śpimy w pensjonacie winiarski. Mają swoją markę. Pachnie winem w całym pensjonacie bo w podziemiach mają produkcję i rozlewie. Miejscówka wyśmienita tylko na drugi dzień pojęcia nie mamy dla czego wszystkich głową boli. Podejrzewamy ze to przez ten unoszący się zapach.

Zawody dobiegają końca została ostatnia kolejka. Pogoda przynajmniej dla mnie nie sprzątająca.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chryste. .... (niektórzy pisali, że są humanistami).

 

Zakończmy tą kretyńską dyskusję, gdzie gościu widziałeś, że napisałem że jestem POLONISTĄ. Jak nie wiesz co oznacza określenie humanista to sieć cicho i jak już napisałem wyżej się nie odzywaj.

Jestem udokumentowanym dyslektykiem i dysgrafikiem a o dziwo mam wykształcenie humanistyczne ot taka ciekawostka.

Czytałeś moje teksty pisane nie przez androida?

Jesteś po prostu złośliwy i już.

EOT

 

 

I tak wam zazdroszczę samej możliwości startów , w wynikach bardziej mnie interesują rozpiętości w zdobytych punktach . a jak byś jeszcze napisał jakie panowały warunki to byłbym wdzięczny . 

Życzę udanych startów w dniu dzisiejszym .

Leszek wyników na razie nie będzie z bardzo prozaicznego powodu, nie mamy ich. Wyjechaliśmy bardzo szybko po ostatnim locie Tomka. Bardzo się spieszyliśmy do pensjonatu, ponieważ mieliśmy cichą umowę, że będziemy mogli jeszcze skorzystać z prysznica, ale musimy być do 13.00. Po ostatnim locie Tomka były chyba jeszcze dwie kolejki. Wyniki sami poznamy pewnie za kilka dni jak je oficjalnie opublikują na stronie.

 

Jakie warunki.

Bardzo zmienne od wiatru po całkowitą ciszę. Niestety te warunki potrafiły się zmienić diametralnie w ciągu jednej kolejki. Tak było w moim przypadku. W przedostatnim moim starcie wiało z prawej, wyszedłem w górę i po kilkunastu sekundach wiatr kompletnie ucichł a termika odleciała razem z wiatrem. Jak podchodziłem do lądowania to wiatr jeszcze wiał ze strony z której mieliśmy lądować, niestety w ciągu kilkunastu sekund się odwrócił i lądowałem z wiatrem. Serwo do wymiany :(.

 

Ogólnie lotnisko bardzo trudne a przy tych warunkach jakie w ten weekend panowały to nawet ekstremalnie trudne. Dowodem może być choćby to, że podczas podchodzenia do lądowania spadło ponad 15 modeli, 10 kolejnych modeli miało mniejsze lub większe awarie, ale latały dalej. Drabina w zasadzie w każdej kolejce była angażowana do zdejmowania modeli z drzew. Osobiście właziłem na drzewo żeby pomóc zdjąć model jednego z niemieckich pilotów.

Dostaliśmy w przysłowiową "dupę" niezłe lanie. Niestety po części nasze słabe wyniki (jak je poznamy :) ) są podyktowane strasznie ostrożnym lataniem. Nie ryzykowaliśmy i staraliśmy się latać bardzo, bardzo ostrożnie. Nad drzewami przechodziliśmy bardzo wysoko co niestety skracało nasz ogólny czas. Staraliśmy się wyciskać z naszych modeli ile umieliśmy. Niestety nie udało się to w 100% bo też przyjeżdżamy trochę pokaleczeni.

To wszystko co wyżej napisałem bardzo wpłynęło na nasze wyniki, dodając do tego stres oraz brak znajomości lotniska i termiki w konkretnych warunkach wydaje mi się, że tym razem nie przyjeżdżamy na tarczy, no może tak pół na pół. :)  Niech świadczy choćby to, że tym razem wykonaliśmy nasze ostatnie zaplanowane loty. 

 

Co do samych zawodów to w sumie było 6 rund w każdej rundzie było od 7 do 8 kolejek, w każdej kolejce startowało od 7 do 10 pilotów. Po tych zawodach mogę powiedzieć tak:

- wygrywa się kolejkę w pierwszych 30s

- pomocnik pilota jest w 50% autorem sukcesu lub porażki pilota. Pomocnik potrafi pilotowi wygrać kolejkę.

- nie jest to konieczne, ale trzeba mieć przynajmniej dwa modele, ponieważ uszkodzenie w pierwszej swojej kolejce modelu powoduje zakończenie zawodów. Jechać 300-400 czy jak do Austrii 650km w moim przypadku, a w przypadku pilotów z północnych regionów naszego kraju jeszcze +/- 350km to idzie się załamać. Szkoda czasu i pieniędzy na wyjazd.

- trzeba być zawsze przygotowanym do startów, tu nikt nikogo nie woła na start, nikt nikomu nie liczy kolejek. Trzeba być przez cały dzień skoncentrowanym. No może poza moim przypadkiem w tych zawodach. Startowałem jako pierwszy a następny lot miałem 5 godzin później.

- unikać jak ognia startów w pierwszej kolejce (to jest oczywiście żart bo nie mamy tu nic do gadania) ponieważ start jako pierwszy to przynajmniej 50% czasu wylatanego mniej. (nie odnosi się to do takich osób jak Tomek, Wojtek czy Radek M.) 

- cały czas analizować pogodę i starty pilotów przynajmniej dwie kolejki przed nami, gdzie, kto i jak lata.

- trzeba mieć ochronę przeciw słoneczną, czyli jakiś namiot ogrodowy. Ludzie się gotowali w tych zawodach.

- jeśli jest taka możliwość to wykupić posiłki na lotnisku, oszczędza to czas, nerwy i tam takie.

 

Pewnie mógłbym jeszcze napisać ze trzy lub cztery strony ale nie wiem czy to ma sens.

 

Tak już na spokojnie mogę powiedzieć, że jest to świetna zabawa. Zachęcam żeby pojechać i się przekonać. To jest jedna inwestycja rzędu 300-400 zł. Myślę, że raz można zaoszczędzić gdzieś tyle kasy i się wybrać. Albo się złapie bakcyla albo nie, jak nie to cóż straciliśmy te 400 zł nie pierwsze i nie ostatnie w naszym życiu modelarskim. Jeżdżę albo sam albo we dwóch z Tomkiem, trzeciego zawsze zmieścimy, będzie taniej za podróż i ewentualnie za nocleg. Można też pod namiot tak jak tu w Kravi spali i Czesi i Słowacy. A model cóż, kto co ma i też się nada do zabawy. 

I co najważniejsze w tej zabawie nie ma się czego ani kogo wstydzić, wszyscy no może nie wszyscy ale spora część osób przyjeżdża się właśnie bawić i spędzić miło czas.

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konrad świetnie posumował nasz wyjazd. Doświadczenia bezcenne. Co prawda z pewnymi ranami na modelu, ale ogólnie mam wrażenia doskonałe. Towarzysko - bomba. Słowacy i Czesi bardzo pomocni.

 

Latanie w tych samych kolejkach z najlepszymi pilotami w Europie (Malcziki), pozwala rozumieć gdzie i jak latają najlepsi. Dlaczego odlatują dalelko z wiatrem, szukają żagla w terenie nad drzewami. Tu akurat częściwo zadługa ukształtowania termu w Kravi.

 

Zastanawialiśmy się z Konradem jak Radek Malczik 2 metry nad drzewem śliwkowym (wys. 3 m) krążył dobre 4 minuty bez utraty wysokości i zdobywając ją z każdą kolejną sekundą. W tych samych warunkach konkurenci zdejmowali modele z drzew. Byliśmy zadziwieni i rozumiemy teraz lepiej, co to znaczy zrozumienie modelu, warunków i latanie. latanie, latanie.

 

Ważne było też rozumienie i planowanie lotu - latanie za innymi tylko częściowo daje rezultaty. Jak Radek poleciał nad śliwki, to inny model podążył. Radek się utrzymał, inny spadł. 

 

Latanie z innymi dobrymi zawodnikami daje dobrego kopa do kolejnych ćwiczeń. Z odpowiednim podejściem taka rywalizacja nie onieśmiela, tylko wskazuje co w moich umiejętnościach jeszcze jest do poprawy. Miałem jeden z lotów z doskonałym wyczuciem termiki i lotu na żaglu. Tutaj inni zawodnicy przykleili się do mnie. Satysfakcja gwarantowana. Do poprawy lądowania. Tutaj najwięcej straciłem punktów. Niestety przy locie 9:58 i niezłej wysokości - brak punktów za lądowanie. Penalties srogo zdejmują miejsce w klasyfikacji - z 39 w 2 kolejce na 54 w trzeciej.

 

Jak jest 150 m na podejście do lądowania na naszym lotnisku to jest luz. W Krawi było max 30m a ostatnie krążenia przygotowawcze 2 m nad drzewami. 

 

Kolejne podejście w Austrii we wrześniu. Trzeba tylko model połatać. Na szczęście niewiele złego, jak pomyślę o tych co zdzierali model z drzewa lub beczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak beczka w tych zawodach faktycznie miała wzięcie. Nie wiadomo czemu ale piloci uparli się żeby ją przedziurawic. Mało to śmieszne jak próby dokonuje się modelem za 2 tysiące.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konrad i Tomek wielkie dzięki za informacje . Niech "Moc" będzie z wami . Powodzenia na następnych zawodach .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że to niefajne wspomnienie, ale jak byście napisali za co inkasowaliście punkty karne, to byłoby bardzo kształcące dla innych adeptów F5J...

Z tego co czytam, to warunki były specjalnie dobrane dla ekspertów, nie dla początkujących..

 

Muszę powiedzieć, że gdy polatałem sobie parę dni swoim "Resdart F5J" (tylko nie traktujcie tej /mojej/ nazwy poważnie!!!) , to nagle lepiej mi się lata Jantarem ;) Tym nie mniej zwrotność ResDarta jest imponująca.. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Penalties zaliczyłem jak przekroczyłem safety zone przy lądowaniu. Zbyt wolne wyhamowanie modelu przy przyziemieniu po nawrocie, gdy kierunek wiatru odkręcił z równoległego do osi lądowania na prostopadły, model ślizgnął się po ziemi za daleko od punktu "0".

 

Zdarzały się przypadki przeskoków przez zawodników nad ślizgającym się modelem oraz uciekających sędziów i asystentów z linii jadących po ziemi modeli.

 

Warunki wiatrowe były, szczególnie w drugi dzień, mocno nierówne i robiło się mało miejsca na podejście. Niektórzy robili pełny nawrót 2-3 metry od miejsca lądowania i dochodziło też do spektakularnych dziobnięć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie ladowanie odbieral nam punkty. Ja przy lądowaniu uderzylem modelem w swoją nogę. Za ladowanie 0 punktów.

Niestety ladowanie na punkt to nie takie hop siup jakby się wydawało. W piątek trenował jeden z Czechów ładowania do nogi. Stał w miejscu podniósł stopę do góry piete trzymając na ziemi. Model za każdym razem zatrzymywał się pod jego butem.

W zawodach raz za ladowanie 0 a raz 6m od punktu. Latanie sobie i latanie na zawodach trochę się różnią.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziobnięcia miewają przewagę w niektórych warunkach :) jak i znajomość zachowania modelu po otworzeniu BF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez dwuch zdań. Dziobali modelami ciężkimi. Lekkie łamał się. Znajomość modelu to podstawa. Trzeba wiedzieć jak się zachowuje w każdych warunkach. Właśnie nad tym teraz z Tomkiem zamierzamy pracować.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro na lądowaniach tracicie aktualnie najwięcej, to trenujcie przez kilka dni tylko lądowania z niskimi lotami po 2-3 minuty. z gadającym stoperem. gwarantuje znaczący progress

 

Konrad - ifon - też zamiast lądowanie robi mi ładowanie :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wnerwia mnie ten cholerny android. Chce być mądrzejszy ode mnie. Poprawiam czasami po dwa razy a i tak dupy.

 

A co do ladowan to dokładnie ta będzie jak napisałeś. 2-3 min w powietrzu i ladowanie. A trening ewidentnie przynosi efekty. Na 6 lotów miałem dwa powyżej 9 min. jeden na zero bo BF się włączył i ledwo dolecialem do płaskiego. Reszta to niestety brak modelu na pogodę bez wiatru. Maxa fajnie lata jak jest termika i daje rade nawet lepiej od sporej części modeli dobrze tez lata jak pizga. Jak nie wieje i jak nie ma termiki to idzie jak kamień w wodę. 3-4min. i to wszystko co na razie jestem w stanie z niej wycisnąć. Ale progres jest w porównaniu do poprzednich zawodów i to mnie cieszy.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Jak nie wieje i jak nie ma termiki to idzie jak kamień w wodę. 3-4min. i to wszystko co na razie jestem w stanie z niej wycisnąć. porównaniu do poprzednich zawodów i to mnie cieszy.

 

 

Rozumiem, że mówisz o locie z 200m w takich warunkach? Czy jednak z mniejszej wysokości?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z około 100-140m. Na temat Maxy pogadalem z Czechami i wiem już wice jak się zachowuje. Początkowo myślałem ze za cholerę się nie mogę dogadać z modelem a okazuje się ze ona tak po prostu ma . Jak chce robić tak jak planuje to niestety trzeba mieć inna wersje.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, nie latałem tym modelem to trudno mi się wypowiedzieć. Ale ze 100-115m Marabu z Topmodel (na +- dedykowanym setupie) w takich warunkach regularnie utrzymuję się po ok 4:15-4:30. 

Endura z Arthobby (model tylko z kierunkiem i wysokością) z podobnej wysokości też podobne czasy uzyskuje, ale zabiera się w prawie każdą termikę. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tylko czysta teoria. Żeby to sprawdzić trzeba byłoby stanąć obok i polatac. Warunki dla jednego są a termiczne dla drugiego wręcz odwrotnie.

Moja Maxa jest jak na tej klasy modele ciężka bo ma 1800g do lotu. W zawodach PIKE latały w tych samych warunkach o 1 do 2 min dłużej. Pewnie tylko dla tego że jeszcze się nie wlatalem w model. Cóż latam dopiero z przerwami od października, czyli w sumie z 10 tygodni. Zapytaj mnie o to samo za rok. to Ci wtedy powiem czy to wina faktycznie modelu czy dupowatego pilota.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pilot dupa. Za rok będzie mniejsza dupa. 

Ale masz bardzo dobry model i raczej Ty go ograniczasz niż on Ciebie. 
To tylko kwestia za małej ilości wylatanych godzin. 

Jak dostałem Endurę to przez bite 3h powtarzałem prostą czynność - start na 20-30m, krąg nad lotniskiem i lądowanie na punkt. Z racji na brak lotek model jest trochę upierdliwy w podejściu jak wieje albo "turbi" przy ziemi, ale jak jest cisza albo równy i spokojny wiatr to 90% lądowań kończyło się w promieniu do 2m od wyznaczonego miejsca. 

 

P.S. środek ciężkości mam ustawiony tak jak mi się pakiet włoży ;)

Ale nad moim lotniskiem są takie chwile, że gdzie bym nie poleciał to dusi i model "tonie" w oczach. Wtedy 2-3 min to max co potrafię się utrzymać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz nie mam czasu ale po południu odpisze bo poruszyło ważna sprawę.

 

Wysłane z SM-N910C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie o lotkach, klapach i kierunku ;)
Chętnie posłucham. 

Ja po pracy wybieram się trochę polatać i tym razem zadbam o jakieś logi z lotów. Rzucimy okiem czy coś z tego wynika :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, nie latałem tym modelem to trudno mi się wypowiedzieć. Ale ze 100-115m Marabu z Topmodel (na +- dedykowanym setupie) w takich warunkach regularnie utrzymuję się po ok 4:15-4:30.

 

Endura z Arthobby (model tylko z kierunkiem i wysokością) z podobnej wysokości też podobne czasy uzyskuje, ale zabiera się w prawie każdą termikę.

 

 

Ba! Czego mój model nie robi gdy nie lata na zawodach! Takie cuda ze hej!

Lubie twardzieli co nie wiedza gdzie maja SC. To prowadzi do bardzo merytorycznych dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By TommyTom
      Cześć,
      otrzymałem wczoraj od kolegi Piotra z Niemiec zaproszenie do zabawy/zawodów F5J organizowanych w formule on-line.
      Podobną formację organizował w 2020 kolega #Czaro dla konkurencji F3K. Dla wtajemniczonych, mocno wkręcił się wtedy Joe Wurts.
      Chętnych zaproszam do współzawodnictwa w konkurencji F5J. Można wystartować samodzielnie na swojej łączce lub w grupie zaprzyjaźnionych lataczy.
      Poniżej szczegóły w oryginale + tłumaczenie na PL
      Najbliższe spotkanie 25 kwietnia 2021
       
      Hallo Zusammen,
      es ist mal wieder soweit. Da wir uns immer noch in der Pandemie und damit Wettbewerbslosen Zeit befinden biete ich fürs kommende Wochenende wieder einen Online Wettbewerb F5J an.
      Das Prozedere ist wie folgt:
      Ihr meldet Euch bei mir unter knut.buendgen@freenet.de unter Angabe von Namen und E-Mail Adresse an. Bitte bis Samstag 20:00 angemeldet sein.
      Ich richte dann den Wettbewerb auf GliderScore ein und sende Euch QR-Codes zu.
      Für die Teilnahme an dem Wettbewerb müßt Ihr dann mit Eurem Mobiltelefon den QR-Code scannen/fotografieren o.ä. und bekommt dann die Eingabemaske für Eure Wertungen. Hier könnt Ihr dann Ausschalthöhe, Flugzeit und Landepunkte auf dem Handy eintragen und an den GliderScore Server senden (Submitt).
      Auswertungen der Runden sehr Ihr sofort, Gesamtauswertung dann auf der Gliderscore HP.
      Geflogen wird nach aktuellen F5J FAI-Regeln.
      Der Umgang mit den QR-Codes ist unterschiedlich und von Euren jeweiligen Mobiltelefonen abhängig.
      Veranstaltungstermin ist Sonntag, der 25.04.2021 und Beginn 1.te Runde ist 10:00.
      Die 2.te Runde dann von 10:30 -11:00, die 3.te Runde dann von 11:30-12:00 usw. .
      Ihr habe also pro Runde 30 Minuten Zeit, Eure Wertung zu fliegen; pro Runde ist nur 1 Versuch erlaubt.
      Insgesamt fliegen wir 6 Runden, also bis 14:00.
      Der Wettbewerb wird auf „öffentlich“ gestellt, d.h., er ist auf der GliderScore HP einzusehen.
      Es handelt sich hier um einen bundesweiten Wettbewerb, der auf vielen verschiedenen Plätzen ausgetragen wird.
      Trotzdem wissen wir aus der Vergangenheit daß hier sehr viel Spaß aufkommt und man mal wieder in der „Community“ fliegen kann.
      Es versteht sich von selbst, daß sämtl. Geltende Corona-Vorschriften einzuhalten sind und die Teilnehmer auf Ihren jeweiligen Plätzen dafür selbst verantwortlich sind.
      Ihr diese Mail gerne an interessierte Piloten, auch Anfänger oder Quereinsteiger weitergeben.
      Eine Beschränkung der Pilotenanzahl ist nicht vorgesehen
       
       
      Cześć wszystkim,
      To znowu ten czas.  Ponieważ wciąż jesteśmy w pandemii, a zatem bez konkurencji, ponownie oferuję konkurs online F5J na nadchodzący weekend.
      Procedura wygląda następująco:
      Rejestrujesz się u mnie pod adresem knut.buendgen@freenet.de podając swoje imię i nazwisko oraz adres e-mail.  Prosimy o rejestrację do soboty 20:00
      Następnie ustawię zawody na GliderScore i wyślę Ci kody QR.
      Aby wziąć udział w konkursie, musisz zeskanować / zrobić zdjęcie kodu QR lub podobnego za pomocą telefonu komórkowego, a otrzymasz maskę wprowadzania ocen.  Tutaj możesz wprowadzić wysokość, wyłączenia, czas lotu i punkty lądowania w telefonie komórkowym i przesłać je na serwer GliderScore (Submitt).
      Oceny rund są natychmiast bardzo Twoje, a następnie ogólna ocena na Gliderscore HP.
      Stosowane są aktualne przepisy F5J FAI.
      Sposób wykorzystania kodów QR jest różny i zależy od posiadanych telefonów komórkowych.
      Termin imprezy to niedziela 25 kwietnia 2021 r., A pierwsza runda rozpocznie się o 10:00.
      Druga runda to od 10:30 do 11:00, trzecia runda od 11:30 do 12:00 itd.
      Masz więc 30 minut na okrążenie, aby uzyskać ocenę;  Dozwolona jest tylko 1 próba na rundę.
      W sumie lecimy 6 okrążeń, a więc do godziny 14:00.
      Zawody są ustawione jako „publiczne”, tj. Można je oglądać na GliderScore HP.
      To ogólnopolskie zawody, które odbywają się w wielu różnych miejscach.
      Niemniej jednak wiemy z przeszłości, że jest tu dużo zabawy i że w „społeczności” można znowu latać.
      Nie trzeba mówić, że przedewszystkim należy przestrzegać obowiązujących przepisów Coronowych, a uczestnicy są za to odpowiedzialni na swoich miejscach.
      Z przyjemnością przekaż tę wiadomość zainteresowanym pilotom, w tym początkującym lub zmieniającym karierę.
      Nie ma planów ograniczenia liczby pilotów
    • By szymon627
      Część nazywam się Szymon i latam nie długo bo dopiero 2 lata miałem już 2 modele motoszybowców pierwszy rozbiłem poprzez mój błąd a drugim aktualnie latam na co dzień. Mój aktualny samolot to orion R-Planes lata mi się nim przyjemnie. Latam mojim modelem częściej niż w ostatnim sezonie ale ten motoszybowiec to za mało aktualnie szukam motoszybowca większego do 2.5 m i lżejszego termicznego. Jakby ktoś miał polecić jakiś albo na sprzedać to z chęcią kupię do 1400zł coś w stylu F3J.
    • By ŁUKASZ_NOWAK
      Witam wszystkich...
    • By kielonnn
      Witam,
      Poszukuję do nabycia model klasy f5j, w grę wchodzą tylko laminaty. Interesuje mnie konkretnie Vertigo, Jantar Magic lub Prestige. 
       
      Jakby ktoś sprzedawał, proszę info na priv.
       
      Pozdrawiam
    • By sbogdan1
      Minęło już sporo czasu od kiedy ten model pojawił się w sprzedaży na naszym rynku. Ale do rzeczy...
      W momencie kiedy ukazała się informacja o nowym produkcie z firmy Multiplex postanowiłem że muszę go mieć.
      Niestety osiągalny był tylko w Niemczech oraz Austrii. Jakimś cudem po jakimś czasie pojawił się w  RC4MAX.
      Nie zastanawiałem się zbyt długo i decyzja zapadła bardzo szybko, kasa, samochód i jazda do sklepu osobiście.
      Nie obyło się bez wątpliwości patrząc na cenę ( w rachubę wchodził tylko KIT ) oraz wagę modelu + rozpiętość skrzydeł.
      W pierwszej chwili pomyślałem że to będzie cegła przynajmniej tak wychodziło z opisu, 1,80 kg. Jak na piankę waga mogła by być niższa 
      Z drugiej strony mówię sobie...chyba MPX wie co stworzył, tym bardziej że protoplastą jest znany chyba wszystkim STINGREY
      na którego podobieństwo został zrobiony. Oczywiście są pewne niuanse w podobieństwie ale generalnie sylwetka jest bardzo 
      identyczna. Tak więc zakupiłem model i powoli kompletowałem podzespoły, oczywiście nie jest to nic odkrywczego a przebieg
      składania nie jest jakimś wyczynem. Produkty z MPX składa się jak klocki LEGO, wszystko przemyślane dopasowane.
      Czysta przyjemność w składaniu klejeniu etc...
      Jak dla mnie model jest śliczny o ile można tak powiedzieć, oczywiście to dość subiektywne stwierdzenie, niemniej mi się bardzo 
      podoba a podobno o gustach się nie dyskutuje. Jeśli chodzi o właściwości lotne to stwierdzam że posiada bardzo dużą doskonałość.
      Można nieźle zaszaleć w powietrzu i tak samo pobujać się leniwie. Wszelakie akrobacje, szybkie przeloty,
      ciasne zakręty tuż nad ziemią na małej prędkości nie są problemem, tzw zwalenie na skrzydło nie grozi. 
      Niejednokrotnie podchodząc do lądowania potrafi przelecieć bardzo długi odcinek tuż nad ziemią.
      Największa frajda lądowanie na BF z wysokości powiedzmy 100/150m  pion w dół i model przysiada jak listek tuż do nogi.
      Zapewne jeszcze napiszę o tym modelu, myślę że jest warto zainwestować w ten model o ile ktoś nie ma ciśnienia na konstrukcyjny lub laminatowy.
      Mi sprawił wiele radości i pomimo że mógłbym zafundować sobie coś większego bardziej doskonalszego, na obecną chwile nie mam takiego ciśnienia.
      Jeśli już ktoś posiada ten model zapraszam do dyskusji przemyśleń. Nie będę ukrywał że kilka usprawnień dokonałem, ale to już następnym razem.
       

       
      .
       
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.