Jump to content
AndrzejC

FSR STANDARD FORMUŁA ASP

Recommended Posts

Występuje średnica 3/16 cała czyli 4,76 . Można ja kupić bez problemu na ebay . Wałek taki wytrzymuje ( wytrzymywał pare lat temu ) napęd w klasie mono 2 gdzie szło ponad 1000

watow . Wałek 6,35 to jest już potęga i nie układa się tak fajnie bo jest z grubych drutów . W moim niedokończonym modelu

mam właśnie wał 4,76 i będzie on pracować w rurce 6x5 . 

Polazlem do modelarni żeby się upewnić . 

4FE2E619-2B51-4C7F-819B-0352871CD6B8.jpeg

Jest jeden knyf , silnik elektryczny ma

co prawda większy moment obrotowy i dostępny szybciej i narasta bardzo stromo . Silnik spalinowy jednak pracuje inaczej i wałek taki ma mimo wszystko trudniej bo moc przekazywana przez napęd spalinowy jest skokowa i szarpana a wiec na wałek idą duże udary . Ale sądzę że motorek 3,5 sobie nie poradzi z takim wałem bo ten jednak wykazuje pewną elastyczność i „ wybiera „ strzały . 

A jest i 5 mm ale ja bym wolał kupić 4,76 Octury . 

https://hobbyking.com/en_us/5mm-x-300mm-flexible-prop-shaft-1pc.html?___store=en_us

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, mike217 napisał:

Jest jeden knyf , silnik elektryczny ma

co prawda większy moment obrotowy i dostępny szybciej i narasta bardzo stromo . Silnik spalinowy jednak pracuje inaczej i wałek taki ma mimo wszystko trudniej bo moc przekazywana przez napęd spalinowy jest skokowa i szarpana a wiec na wałek idą duże udary . Ale sądzę że motorek 3,5 sobie nie poradzi z takim wałem bo ten jednak wykazuje pewną elastyczność i „ wybiera „ strzały . 

A jest i 5 mm ale ja bym wolał kupić 4,76 Octury . 

https://hobbyking.com/en_us/5mm-x-300mm-flexible-prop-shaft-1pc.html?___store=en_us

I tu się zgadzam w całej rozciągłości.

 

Mam wałki 4 i 4,2 mm  i do tego idealnie dopasowane rurki.

No i i wałki idealnie  pasują do pręta śr 4mm który będzie osadzony w ułożyskowanej dławicy.

O tym już niedługo bo dławicę właśnie robię...

 

Na razie spróbuję na tym co mam a jak wałki będą się rwały to dam grubsze.

Pocieszam się tym,że ten motorek jest w sumie malutki, i dużego momentu na wale nie będzie, bo to w końcu nie jest super wyczynowy CMB czy NOVAROSSI.

mam nadzieję ,że wałek wytrzyma.

Kupię sobie  oczywiście grubszy wałek i będę szukał odpowiedniej rurki na dławicę.

A sama wymiana takiej dławicy to w takim malutkim stateczku to mały pikuś jest.

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swego czasu stosowałem wałek giętki 4 mm w FSR jeszcze wtedy 6,5 ccm i było dobrze.

Jak masz 4,2 to będzie spoko..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ustawienie zespołu napędowego w takiej małej łódce to wcale nie jest prosta sprawa.

Kraowskim targiem jakoś mi się to udało.

Silnik poszedł troszkę do przodu w stosunku do tego co mam w dokumentacji, wał może być wklejony prawie tak jak u Chińczyka, więc mam nadzieję, że wszystko się uda.

 

Na razie mam wstępnie przyfastrygowaną dławicę , i ustawiony silnik na poduszkach. Choć nie wszystkie szczegóły zostały rozwiązane.

I tu znów pytanie do fachowca(ów) od wałków giętkich: ILE luzu zostawić na wyjściu wału? I tu może kol. Macieju, bardziej się wykażesz:) A nie napadaniem na mnie. Tym razem wiedzą i doświadczeniem... Nie wiem jak wałek może się skrócić podczas pracy. A, że się skraca to pewne. Jaki jest bezpieczny luz? Od tego zależy długość sztywnej części wału z tyłu dławicy, która będzie połączona z wałkiem giętkim

 

Poza Forum jest prowadzona gorąca dyskusja co do śrub, które będą miały zastosowanie w tym stateczku.

O finale osobiście poinformuję.:)

Puki co to, to na razie tak wygląda. Jak już się z tym uporam to wszystko jeszcze raz obfotografuję.

A.C.

F3 14.jpg

F3 15.jpg

F3 16.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem , że ten wałek ma luz w sprzęgle bo jest zabity na kwadrat ? W środku tego wała idą druty stalowe i to na nich owinięty jest spiralnie drut . Ja w moich modelach mam sprzęgła zaciskowe , zostawiam jakiś luz może niecały 1mm . Czy to potrzebne ? Moim zdaniem chyba jednak nie i bardziej szkodzi niż pomaga bo przynajmniej w silniku elektrycznym mocno obrywają łożyska . Wogóle dla mnie z tym skracaniem się wału to jest mit ale uprzedzam przed wybuchem jakiejś kolejnej kłótni . Jest to

moje zdanie i obserwacje . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu nie chodzi o luz w sprzęgle, to akurat jest dopasowane dobrze i im mniej luzu tym lepiej.

Mi chodzi o luz wzdłużny.

Był kiedyś taki moment, że w dużej łodce O 7,5 wałek giętki  1/4" bardzo krótki ok 5cm został ukręcony w połowie długości a nie na łączeniu wałka sztywnego z giętkim.

Właśnie dlatego, że nie było tego luzu wzdłużnego. Nawet jeżeli ten luz będzie za duży, to i tak gumowe poduszki zniwelują wszelkie  naprężenia.

W elektrykach jak zauważyłem nie stosuje się gumowych poduszek pod silnikiem i faktycznie kiedy wszystko jest na sztywno to łożyska mogą obrywać.

I stąd moje pytanie ile luzu zostawić, żeby i tu wałek się nie urwał.

 

Powoli przekonuję się, że jednak dam na silniku sprzęgło zaciskowe, które właśnie zmówiłem.  Dwa w sklepie PROMISE HOBBY na Ebay (takie jak na zdjęciu). Te sprzęgła łatwo jest przerobić na pasujące do tego zestawu

Trochę  na nie poczekam, ale i tak przyjdą szybciej niż skończę tą łódeczkę.

 

Powoli przymierzam się do wklejenia łoża silnika, dławicy i obsady steru. Do wstępnego pasowania elementów używam kleju cyjanoakrylowego i przyspieszacza. Fajnie się tym klei bo szybko i wiele razy. I można zaschnięty klej usuwać i można to robić bez szkody dla modelu.

 

Na razie wykonałem smarowanie, tulejkę ustalającą i wał który muszę pospawać (część sztywną z wałkiem giętkim).

Wykonałem kilka prób tego spawania, ale nie wyszło zadowalająco i nadal będę próbował, bo pospawanie takich małych elementów wcale nie jest takie proste.

Na razie w planie jest zastosowanie śrub plastikowych z małym skokiem. Myślę, że ten motorek pociągnie śrubę max 42,5 mm i pod taką śrubę ustawię wał.

 

W dniu 22.02.2020 o 15:40, mike217 napisał:

 Wogóle dla mnie z tym skracaniem się wału to jest mit ale uprzedzam przed wybuchem jakiejś kolejnej kłótni . Jest to

moje zdanie i obserwacje . 

Nie martw się,żadnej kłótni nie będzie. :)

Myślę, że lepsza będzie rzeczowa dyskusja.

 

A.C.

 

 

F3 przęgło.jpg

F3 18.jpg

F3 19.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodziło mi właśnie o to co napisałeś. Luz  po długości. O sprzęgło pytałem, bo widzę, że na kwadrat jest a tam linka ma luz na długość sama w sobie. Dałeś zabezpieczenie , jak zostawisz z 1mm ogółem to będzie ok. Tyle się nie skróci na pewno. Ukręcanie tych wałów spowodowane jest głownie ich przegrzaniem jak jest duży kąt gięcia i wał trze. Co do sprzęgieł zaciskowych, ja mam i sobie chwale, nie puściło nigdy, wałek był cięty na prosto, końcówka bez zalutowania a tu też są różne szkoły. Co do samego połączenia części śrubowej z wałem z linki,   to jak jest miejsce na otwór w wale śruby, można wkleić na loctite 638 , można lutować srebrem. Gorzej jak miejsca nie ma i musi być na styk, tu pojawia się problem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapytał się jeden kolega prywatnie dlaczego sobie tych sprzęgieł samemu nie zrobię.

Nie zrobię, bo mi się nie opłaca. Za te parę dolarów mam całkiem przyzwoity wyrób i więcej czasu stracę na wykonanie niż to warte.:)

 

Bo akurat wyroby z tego sklepu są bardzo dobrej jakości i w sumie nie drogie.

Co do wypowiedzi przedmówcy, to powiem tak. ten wał który się urwał nie był przegrzany ponieważ nawet nie był w pancerzu i być może to było przyczyną, podczas pracy nadmiernie się skręcał bo żadna dławica  go w ryzach nie trzymała.

I właśnie dlatego, żeby sobie ten luz regulować skłaniam się do zastosowania sprzęgła zaciskowego.

 

W tej łódce spawanie wału MUSI być na styk gdyż:

1) jak dam jakieś wzmocnienie to nie wyjmę wału z dławicy.

2) kompletny brak miejsca.

Poprzednio swoje wały lutowałem prętami mosiężnymi w otulinie i było dobrze. Ale tu mosiądz się nie sprawdza.

Dziś kupiłem pręcik srebrny w otulinie i spróbuję na srebro malutkim  palniczkiem.

Efekty pokażę.

A.C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W swoich modelach ( H1 H2) od lat stosuję wały giętkie czy to z linki czy z drutu , wklejane na żywicę epoksydową z jednej strony ( od silnika) w tulejkę wytoczoną ze stali nierdzewnej  , z drugiej, od strony śruby tak samo wklejane w obsadę śruby. Oczywiście dwa lub trzy łożyska toczne z dystansem pomiędzy nimi od strony śruby. Luz między końcówką pochwy wału a śrubą około 1 mm. Mniejszy luz powoduje wycieranie się końcówki pochwy wału.

Jeszcze nigdy się nie urwało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle, że ja nie mogę dać żadnych tulejek ani wzmocnień. w dużych łodkach też były tulejki wzmacniające albo na LOCTITE albo na klej epoksydowy.

W tym przypadku musi być na styk.

Trochę poeksperymentowałem z różnymi materiałami do lutowania ( bo mam tego trochę) i wyszło,że mosiądz się nie nadaje (kilka prób)

Najlepsze jest srebro w otulinie AG40Sn FC.  Najważniejsze jest osiowe ułożenie obu lutowanych detali.

Malutkim palniczkiem punktowo bez przegrzewania wyszło jak wyszło. Nawet nie trzeba było dużo czyścić. W dławicy i w łożyskach cały wał kręci się bez oporów.

Mam nadzieję, że wytrzyma te obroty.

A.C.

F3 19.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.