Jump to content
enter1978

RELACJA MX2 2200mm, budowa pierwszego modelu konstrukcyjnego

Recommended Posts

A ja z racji że nie mam ani jednego snapa kulowego , założyłem do cięgna gazu to co miałem.

Ale  w piątek zamawiałem pakiet do zapłonu i kill switch, i kurcze o snapach zapomniałem.

Serwo do gazu też zamontowałem takie jakie miałem na zbyciu , ale wydawało mi się że jest za wysokie i będzie masce silnika przeszkadzało, więc odręcznie wyciąłem ze skrzynki po owocach 3 dystanse, skleiłem je do kupy i teraz serwo dość głęboko sie schowało w domku silnika, i nie przeszkadza masce.

f4b6250644b525bd.jpg

 

f4ba212fc4117c63.jpg

 

No i już znam wagę do lotu.

Kompletny model do lotu będzie ważył 7180g , bez paliwa.

Jest to waga z moimi ciężkimi pakietami 2200mah, pakiety są jak nowe , bardzo mało używane, i teraz sam nie wiem, czy zostawić te pakiety, czy kupić lżejsze , gdybym kupił inne akumulatory urwał bym 60g z wagi do lotu, ale czy prócz wydania kilku złotych te 60g coś zmieni w tak dużym modelu?

Do Krzysztofa modelu to mojemu daleko, jego mx waży 6500g, ale ja i tak jestem zadowolony, szczególnie że z wagą nie walczyłem, nie ważyłem i nie segregowałem balsy , a podobno jedna deska wazy 18g a inna 40g , desek poszło ponad 20szt więc na samej balsie można przyoszczędzić na wadze.

Moja kabinka jest bardzo ciężka , węglowa nie waży nic, a ja wybrałem ciężki plastik , gdybym wybrał kabinkę węglową to nawet w tej chwili model do lotu ważył by poniżej 7000g.

Serwa wybierałem pod kątem cena jakość, a nie waga, i tak dalej i tak dalej, tu kilka gram tam kilka gram i 300-400g miej jest w zasięgu nawet amatora który buduje pierwszy raz i nie za bardzo nawet wie jak w ogóle się za to zabrać.

Przecież jak wycięte arkusze do mnie dotarły od Marcina, ja siedziałem do 11 w nocy oglądałem elementy , o mało nie dostałem oczopląsu , aż mnie głowa rozbolała bo ilość elementów i brak instrukcji mnie przytłoczyła.

Fajnie było, mi tam się podobało, bardzo lubię sklejać drewno jest przyjemność i jest zabawa, nie nawidzę oklejania, folii i takich tam monotonnych zajęć.

Myślę że model jest na tyle udany a ja jestem juz na tyle zaprawiony w bojach z tą konkretną konstrukcją że chyba sobie machnę jeszcze jednego takiego.

Wykonam go lepiej , szybciej, lżej i taniej , bo np na model idzie około 20 desek balsy, mi poszło ponad 30, folii idzie około 8 metrów mi poszło prawie 15 ;) .

Na  nową extrę od chłopaków wydaje mi się że na razie mnie nie stać , bo model modelem jest w atrakcyjnej cenie, ale koszty wyposażenia mnie trochę przytłaczają, a taki Mx jest w sam raz.

Choć to jeszcze sie okaże  , bo zabawę w budowanie planuje dopiero w przyszłą jesień-zimę.

Teraz jeszcze chciał bym do wiosny zbudować model pitts python , zacząłem go dawno temu i porzuciłem , a nie zrobione jest prawie nic.

Model jest fajny i fajnie lata pod warunkiem że nie wyjdzie cegła, a ma predyspozycje do cegły bo to laminowany styrodur ma być , i niestety to będzie też moja pierwsza taka konstrukcja.

Teraz pozostaje poczekać na cieplejsze dni, uruchomić model, no i jakoś spróbować go ulotnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie tak jak zrobiłeś czyli można podłożyć dystanse pod uszy serwa i schowa się głębiej w domek.

Czy będzie 7kg czy 7,2 to nie ma dla niego znaczenia i tak będzie jak gazeta latał :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam mały kłopocik.

Aby w razie zgaśnięcia silnika śmigło pozostało w pozycji mniej więcej za piętnaście trzecia, niestety w takiej pozycji może i śmigło nie zaczepi o ziemię , ale bardzo niezręczne jest uruchomienie silnika, szczególnie takiego nowego silnika który raczej nie obraca się aksamitnie gładko.

Mi jest wygodnie uruchamiać silnik gdy śmigło po zgaśnięciu silnika, śmigło pozostaje w pozycji (godzina 18.00), niestety w takiej pozycji w razie zgaśnięcia gdy trzeba lądować tam gdzie się musi a nie tam gdzie sie chce, bardo łatwo jest śmigło stracić.

Do tej pory w takiej pozycji miałem  ustawione śmigło , co co jakiś czas źle sie kończyło dla śmigła.

Teraz postanowiłem to zmienić ale widzę że jest tak nieporęcznie że raczej z palca to on nie zaskoczy bo jak na razie to ani razu mi się nie udało go w pełni dynamicznie przełamać.

Chodzi mi po głowie wykonanie przystawki do wkrętarki.

Ale nie chce mi się robić przystawki jak wkrętarka nie da rady zakręcić silnikiem.

Czy ktoś wie czy wkrętarka 18v zakręci silnikiem 55ccm?

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie połowa jednego skrzydła oklejona, na drugą zabrakło cienkiej balsy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesławie, wyjmij silnik i serwo od gazu, radzę. Potem ładnie polakieruj "domek" ze dwa razy, z zewnątrz i wewnątrz.  A następnie po zaschnięciu zmontuj to wszystko ponownie. :(

 

Hej

 

PS. No i przed lakierowaniem rusz parę razy papierem ściernym coby to trochę ładniej wyglądało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja przyznam że zastanawiałem się nad lakierowaniem domku silnika , a to dla tego że chińczycy polakierowali domek w mojej extrze 260.

Ale nikt nic na temat polakierowania nie wspomina , to myślę pewnie ma być niemalowany :).

Więc lakierowanie wykonam jak już uporam sie z elektryką i wyniosę model z domu do modelarni.

Co do snapa kulowego przy gaźniku , to przy następnym jakimś zamówieniu ze sklepu modelarskiego będe miał go na uwadze, może nie będę go wymieniał do uruchomienia modelu, ale do oblotu na pewno zostanie wymieniony na kulowy.

Marcin (Viper) pisałeś wczesniej że zaczynasz oklejać skrzydło, ja pomyślałem że zaczynasz zabawę z folią i zaraz zobaczę gotowy model, a teraz czytam że ty jesteś na etapie kesonu.

Przyznam że ja tez sie nie spieszę , mimo że model jest juz praktycznie skończony, to coś tam jeszcze dłubię, ale to wygląda tak że drepczę w koło modelu i nic sie nie dzieje, wczoraj kręciłem się przy modelu kilka godzin a raptem przymocowałem moduł zapłonowy i wywierciłem 6 dziurek w masce na śruby montażowe , roboty na 10minut a ja się bawiłem kilka godzin ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metalowy snap przy gaźniku , to potencjalne źródło zakłóceń .

Na 35 Mhz ,ale przy 2,4 myślisz , że ma to znaczenie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może Darkowi chodzi o zakłócenia od zapłonu,które mogą być przeniesione przez popychacz na metalowe tryby serwa (jeśli takowe są) i dalej na elektronikę.

U mnie uszkodzona świeca irydowa siała po całej elektronice,stery wychylały się niekontrolowanie we wszystkie kierunki i to bez żadnego metalowego przejścia na model.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serwa niby mają mieć przekładnie tytanowe, przynajmniej tak pisze :).

Snap wymienię na kulowy, nic to nie kosztuje , jedynie na razie nie planuję nic zamawiać w sklepie modelarskim, bo kill switch i akumulator zapłonu w drodze, i to już sa ostatnie potrzebne części do ulotnienia modelu, wydaje mi się sie że mam kompletny model :).

Nawet wieszak na model i skrzydła dzis skończyłem robić, wystarczy przykręcić do ściany :).

Teraz pozostaje czekać na cieplejsze dni i spróbować to uruchomić :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na 35 Mhz ,ale przy 2,4 myślisz , że ma to znaczenie?

 

Też kiedyś myślałem ,że 2,4 Ghz jest raczej odporne na zakłócenia , a przez ostatnie dwa sezony miałem ciągle jakieś problemy  i to w 2 modelach . Poza tym od kiedy rozleciał mi się snap metalowy 3mm na gazie  , to w benzynie tylko kulowe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś czuje że dziś zamówię te snapy, bo to i do gazu i do ssania jest potrzebne, a ja już powoli dziś szykuje się do skończenia modelu i planuje go już w sobotę skończony i gotowy do uruchomienia wynieść z domu do modelarni.

Dziś pomalowałem domek silnika, z grubsza lakier przesechł i silnik jest już przykręcony z powrotem do modelu.

Na dziś zaplanowałem też poupinać zapłon , kill switch itp bo mimo że już były poupinane do domku to do malowania wszystko zostało zdemontowane.

Zaraz idę zrobić jakąś przystawkę do wkrętarki bo mam zamiar uruchamiać modele wkrętarką , ale wizji to specjalnie na to nie mam , wyjdzie w praniu.

Nie będę odpalał juz modeli ręką,  jeszcze nie dostałem śmigłem po paluchach i tak niech zostanie, jakoś lubię swoje palce i wszystkie mi są potrzebne :).

Coś mi się obiło o uszy że idzie jakieś ocieplenie to może udało by się uruchomić model po niedzieli.

 

 Ale mam pytanie , chodzi o łącznik laminatowy stateczników poziomych , w kadłubie trzeba było na ten łącznik wyciąć otwory, i nie wiem czy ten łącznik ma tylko przechodzić przez kadłub i być przykręcony tylko do stateczników? czy powinien być wklejony w kadłub?

I tak , i tak, będzie dobrze, ale co będzie lepsze? wklejać go w kadłub? czy zostawić niewklejany?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygodniej będzie jak łącznik wkleisz. Ale za tym idzie niebezpieczeństwo wyłamania w transporcie. Także tego ..... . Ja mam przy stateczniku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Załatwiłem problem rozruchu, szczególnie pierwszego.

Co by nie machać ręką wykonałem takie ustrojstwo do wkrętarki.

Działa bardzo dobrze , elegancko rozprzęgli wkrętarkę od silnika modelu w razie jak by zapalił.

Ale czy wkrętarka łatwo ciągnie taki silnik ? no nie za bardzo, na wolniejszym biegu faktycznie obraca silnikiem bez stękania, ale na szybszym biegu co prawda bardzo dynamicznie kręci , dosłownie wypas, ale obraca silnikiem z fajną dynamiką niestety tylko dwa razy, po dwóch obrotach silnika wkrętarka się wyłącza bo ma za ciężko.

Ale tam to też taka wkrętarka jest, jakaś lipa za 130zł, ale w sumie to jakiś rozrusznik z niej będzie.

Tak to wyglada

b76853b998dec69e.jpg

 

Model jest już prawie uzbrojony.

Proszę o ocenę tego mojego poupinania osprzętu itp, czy tak może być czy coś jest nie na swoim miejscu bądź się przetrze podczas wibracji i coś trzeba poprawić.

ad7311dc9e145e4f.jpg

f6f0b2a807cca454.jpg

55d8f438d021b4de.jpg

 

I dotąd jest porządek , nie mam jeszcze ostatecznie tylko przylutowanych wtyczek XT60 bo nie wiem gdzie wypadną akumulatory i jak długie będą potrzebne kable zasilające.

 

 

A tu jeszcze porządku nie ma , niby wszystko jest juz podłączone, ale kabelki jeszcze trzeba poupinać.

ea676d137de0a23a.jpg

 

Pewnie zauważycie że odpowietrzanie zbiornika nie jest jak w większości modeli, ale raczej nie dam się wkręcić w lejące paliwo , wolę odpowietrznik Stihl który nie stawia żadnych oporów w przepływie powietrza i nie uroni ani kropli benzyny.

 

No i gotowy do odpalenia model

9bd2e9b4b88bfa5b.jpg

 

Jak by w sobotę była taka pogoda jak dziś to mam wolny dzień od pracy i na pewno go uruchomię :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesiek a czemu ten domek tak umorusany na czarno ? ;)

Wygląda jakby był po pożarze..

 

Generalnie benzyniaka odpala się od ręki a nie rozrusznika .Wiem że pisałeś o ułożeniu śmigła i uszkodzeniu podczas lądowania ale należy tak siadać modelem by do tego nie dopuszczać a śmigło należy przykręcić by zapalało się jak najlepiej ręką .Ta wkrętarka to nieporozumienie...

 

Oblot blisko :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odchylenie jest, widzę. Ale przesunięcia silnika to chyba nie ma. No i albo zniekształcenie obiektywu albo szpilki od silnika do domku są jakoś tak nierównoległe :) Te dwie rzeczy do poprawy Wieslawie, niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem przesunięcie na bok jest tylko chyba nie w tą stronę , powinno być na lewo patrząc od tyłu .

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.