Jump to content

Recommended Posts

Dzisiaj pod wieczór oblatałem swoją extrę.Wiem.......nie liczy się bo nie ma filmiku,no ale cóż-byłem sam.Na śmigiełku 10x6 i pakiecie 3S 1300mAh jest fajnie.Nie obyło się bez kłopotu  :wacko: , złamałem śmigło... poza tym wszystko ok...

Jak będę miał kamerzyste,będzie filmik...  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratki z oderwania modelu od ziemii. Śmigło to tam mały pikuś. Ja już chyba 5 połamałem :). Ważne że model cały. Trochę delikatne są lotki, a dokładniej ich zawiasy, już kilkakrotnie kleiłem, ale ogólnie model bardzo wytrzymały. Środek ciężkości po ostatnich ustawieniach mam trochę bardziej na ogon w stosunku do manuala i lepiej model lata, przy roling harierze przód tak nie opada, dało się tak wytrymować żeby na brzuchu i na plecach nie uciekał w górę/dół i przy żyletce też nie trzeba bawić się SW żeby leciał prosto. Jeszcze zawis muszę sprawdzić, ale z tego co widziałem jak kolega mi go ustawiał, to przy zawisie też jest stabilniejszy niż przy SC ustawionym jak w manualu, fajnie wychodzi flat spin. Teraz tylko ćwiczyć, ćwiczyć i cieszyć się nową zabawką, bo model potrafi na prawdę dużo, pozostaje tylko kwestia umiejętności operatora :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie pierwsza poważniejsza awaria. Nie wiem jak to się mogło stać, niby taka sobie niepozorna trawa, a kawałek skrzydła urwała ;). Tak kończy się połączenie moich umiejętności i niskiej żyletki z przejściem na drugie skrzydło :).

798135b1cfd2d672ae186ed47641e97f.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie po to są takie pianki, 10 minut klejenia i dalej można latać, a na czymś doświadczenie trzeba zdobywać. Ale trochę wzmacniam konstrukcję, zrobię tak jak kolega mi radził, a ja go niestety nie posłuchałem. Wklejam taśmę zbrojoną wzdłuż kadłuba po obu stronach. Niewiele waży a usztywnia dość skutecznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj swój żywot zakończyły zawiasy kierunku. Od razu mogłem zmienić fabryczne płytkowe ze sztyftem.

83eb93b52fa69083627411df9428d662.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna mała awaria. Żywota dokonała zębatka serwa. Niestety jest jedna plastikowa i straciła zęby po wczorajszych zabawach. Przy demontażu żałowałem że nie kleilem serw na uhu, CA wniknął w piankę i przy wyrywaniu serwa wyszło też sporo pianki. Ale już wszystko naprawione, w serwie wymieniłem zębatkę, całość posklejana i gotowa do dalszej eksploatacji.

Przy okazji zrobiłem przegląd całego modelu i jest parę drobiazgów do poprawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrze, ja bym nie pakował  zawiasów.Nie zawidłem się na zawiasach z dyskietki. Paski 3x2cm załatwią sprawę wpuszczone z 8m/m na uchu-por.Co ważne, żądnych oporów na serwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawiasy z dyskietki miałem w poprzednim yaku i przy ostrym nurkowaniu stery "furgotały" przy zawiasach płytowych ze sztyftem tego efektu nie było. Tymi modelami co prawda nie rozwija się dużych predkosci, ale stery powiny być maksymalnie sztywne (chodzi o stabilność steru), dlatego wolę ze sztyftem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj oblatywałem model z żyroskopem dualsky fc151. Dużo łatwiej się lata

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę że nadal będę umiał latać ;). Przede wszystkim niweluje rzucanie modelem podczas podmuchów wiatru. Jak kręciłem filmik, trochę dmuchało i to raz z jednej, raz z drugiej strony, a model trzyma się trajektorii. Model z żyroskopem sam nie lata i nadal trzeba nim sterować, chyba że w trybie autopoziomowania, ale wtedy ciężko jest nim nawet skręcić. Filmik prezentuje tryb "akro". Jeszcze trochę muszę obniżyć czułość, bo przy przelocie z większą prędkością trzepie ogonem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jakiś dziwny hejt na stabilizatory lotu, że to leci za człowieka czy coś, uważam że poprawiają one lot każdego modelu, oczywiście jak się włączy za dużo, to można i szybciej model rozbić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jakiś dziwny hejt na stabilizatory lotu, że to leci za człowieka czy coś, uważam że poprawiają one lot każdego modelu, oczywiście jak się włączy za dużo, to można i szybciej model rozbić.

Bo to leci za człowieka :) hejt nie hejt. Stosowanie gyro w modelu akrobacyjnym to oszukiwanie samego siebie. Model leci prosto, ale to nie moja zasługa. Samemu dojść do tego żeby model leciał prosto wymaga czasu i sporego treningu. Trochę jak doping w sporcie. Z drugiej strony każdy robi to co mu się podoba ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak zupełnie za człowieka to nie lata, chyba że tryb całkowitej stabilizacji, ale wtedy to tylko w kółko da się polatać. Prawda jest taka że bardzo prostuje figury i faktycznie w akro trochę oszukiwanie samego siebie, ale do nauki nowych figur bardzo pomocny. Bardzo pomaga przy wietrze i lekkim modelu.

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.