Jump to content
kszczech

Extra 300 KS - 2,7 m - relacja z budowy

Recommended Posts

Wiesław klej Rakol  czysto szybko mocno i przyjemnie się klei.Ja od lat kleję Rakolem ,dobrze się obrabia a Wikol jest gumowaty

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Henio napisał:

Wiesław klej Rakol 

Dokładnie.

Już 3 razy namawiałem, czwarty nie będę... 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja i tak muszę kupić klej to teraz chcę spróbować czegoś nowego.

Statystycznie to ja sie z klejem nie pierniczę i kleju nie żałuję, ale efekt jest zawsze ten sam paskudne wnętrze modelu.

Jak to kogoś interesuje to na extrę 2,7m zużyłem dużą butelkę soudalu 66a , nie wiem ile tam w tą dużą butelkę wchodzi? 0,7L? czy litr?, w każdym razie poszła cała , to co zostało to może skleję tym domek silnika z Mx-a.

A skoro polecacie Rakoll to ja tym razem ten klej kupię, martwię się jedynie czasem pracy nim klej wyschnie , z soudalem miałem wprawę , było doświadczenie i wiedziałem ile mam czasu , ile elementów moge posmarować i wiedziałem że zdążę je posklejać nim klej zacznie tężeć, z nowym klejem początki pewnie będą byle jakie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A który to ten Rakoll polecacie? EXPRESS, GXL-3 czy jeszcze jakiś inny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja najczęściej używam Rakol expres 15 uniwersalny

 

  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, enter1978 napisał:

Irek a tam maska się zapina na kadłubie z tymi długimi wylotami z tłumików? żeby przełożyć wręgę w masce przez te wyloty trzeba ją dość znacznie opuścić na co nie pozwoli domek silnika, ale może mi się zdaje i tylko tak to wygląda.

Wszystko dobrze pasuje. Maska ma wzmocnione wycięcia na wyloty.

 

100_2553.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, jak robicie przedłużacze do serw sterów wysokości? Jakie przekroje przewodów, płaskie czy skrętka? Stosujecie wtyczki czy lutujecie przedłużacz do przewodu serwa? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, koniorc napisał:

Panowie, jak robicie przedłużacze do serw sterów wysokości? Jakie przekroje przewodów, płaskie czy skrętka? Stosujecie wtyczki czy lutujecie przedłużacz do przewodu serwa?

Ja na stery wysokości kupowałem gotowe kable , ogólnie to w modelu te kable które ze sklepu pasowały mi na długość to takie kupowałem i montowałem a te długości które były nieosiągalne to robiłem  lutując samemu.

Przekrojów nie pamiętam ale najgrubsze jakie akurat były w sklepie , i wszystkie przewody to skrętka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konrad , ja robię podobnie jak Wiesław . Przekrój przewodu to min. 0,8 mm. Tam gdzie nie wypina się kabli to lutuję. Złącza nie wypinane po pewnym czasie utleniają się i tracą kontakt , nap. lotki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Cybuch napisał:

Złącz nie wypinane po pewnym czasie utleniają się i tracą kontakt , nap. lotki

Dokładnie tak jest , w Mx-sie nie demontuję stateczników do transportu , i tak latałem dwa lata i razu nie wypiąłem wtyczki, aż zadzwonił kolega aby mu cos zmierzyć i do pomiaru musiałem zdjąć statecznik.

Zdjąłem ,rozpiąłem wtyczkę i po zmierzeniu spiąłem wtyczke z powrotem i przykręciłem statecznik.

To się zdziwiłem jak zajechałem na lotnisko, ten ster nie działał , trzeba było kilka razy wtyczkę spiąć i wypiąć nim ponownie ster zaczął działać.

 

A tak po za tym to rozebrałem dzis silnik , i wbrew opiniom że nie wolno przygazować , nie wolno rozgrzać i że nic nie wolno tylko trzeba mu na kolanach bić pokłony i się z nim cackać , to silnik wygląda od środka elegancko , piękne hony na powierzchni tulei nic mu nie dolega mimo że był uruchamiany i latany gdy na dworze było najgorsze piekło i w cieniu termometrom się skale kończyły.

Ale tłok jest w nagarze i widziałem czystsze tłoki , ale to może być po oleju mineralnym i nie zdążyło się jeszcze po mineralnym wypłukać i przepalić , a na syntetyku to silnik też latał na bogatej mieszance że z wydechów ciekł olej jak już nawet model stał w piwnicy i nie latał.

Ale pytanie czy ktoś używał takiego wynalazku i czy to działa , bo kupiłem to i jak przyjdzie to mam zamiar tym zregenerować gwint na świecę.

https://allegro.pl/oferta/zestaw-do-naprawy-gwintow-swiec-zaplonowych-m10-10659151331?utm_source=notification&utm_medium=buyerCart&utm_campaign=e8dd47a4-e539-44a2-8412-3058a20b1de6&snapshot=MjAyMS0wOS0yN1QxMjozMTozMy41MTBaO2J1eWVyO2E3Y2MxNWI0NGZiM2QzZmM2OWIzODE2ZWM2MzFjZjBmY2E0YWRhMmY0MjczMTE5MDA1MWU4NzRhODRhZWE0MDY%3D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stosowałem taki patent już 30 lat temu robiony samemu , zawsze były przedmuchy przez gwint. Tego wynalazku nie stosowałem więc się nie wypowiem.

Tak swoja drogą , warto zaryzykować , ale stal - aluminium dwa różne materiały , różna rozszerzalność - spróbuj i daj znać.

Zawsze ta wkładka się luzowała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świeca ma metalową uszczelkę, natomiast trudne może być zapewnienie szczelności pomiędzy tą czarną wkładką a głowicą. Ciekawi mnie czy jak by odciąć ten kołnierz na wkładce to czy uszczelka świecy byla by na tyle duża żeby uszczelnic świece do głowicy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W planie mam zrobienie fazy na początku gwintu tak aby ten kołnierzyk z redukcji zrównał się z głowicą.

Ciężko wyczuć jak to wygląda , zobaczę jak przyjdzie, ale zakładam że kołnierz w redukcji będzie zakryty przez metalową uszczelkę świecy a uszczelka świecy będzie przylegała więcej do głowicy niż do tej redukcji co by zagwarantowało całkowitą szczelność.

Jutro się wyjaśni jak to na żywo wygląda i co to warte.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj zalaminowałem stelaż kabinki by była sztywna i w przyszłości nie pękała jak Tobie Wiesław.

Uważam, że warto przy budowie poświęcić więcej czasu i zrobić wszystko porządnie a nie po łebku.

Robisz raz.

Fajny model zrobiony byle jak , byle szybko po jednym sezonie wygląda jak stary klamot.

 

100_2556.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam nie wiem czemu to mi pękło ale pękła szyba a nie drewniana konstrukcja.

Drewniana kabina jest przykręcona sześcioma śrubami do kadłuba i to siedzi na kadłubie pewnie.

Ale szyba jest bardzo duża , ma sporą powierzchnię a za sztywna to nie jest i pracuje, ja to że szyba się od początku tyłu do połowy swojej  długości zapada podczas pracy silnika już dawno zauważyłem , najbardziej na odcinku pomiędzy ostatnią śruba montażową a środkową.

Nawet wstawiłem tam balsową rozpórkę co mocno pomogło , ale widocznie dalej pracowała aż materiał się zmęczył i połamał.

Zobacz na filmie w około 0,37 jak bok kabiny pracuje i się zapada , jakoś nie widzę aby ten laminat to zniwelował.

W sumie to mi to Lotto , zobaczymy może Zbyszek zechce zrobić mi węglową kabinę , a jak się nie da to założę nowy plastik , ale tym razem lepiej popodpieram boki szyby.

W Mx-sie po pewnym nalocie plastikowa też popękała , a jest malutka w porównaniu z tą z Extry , ale jak się przesiadłem na węglowe szyby to nie ma problemu i nic nie pęka.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owiewka  kabiny pękła..to już wiemy. A jak tam nogi? Całe jeszcze? W  jednym kawałku, po po takim odpalaniu nie uwiązanego modelu ? 😲

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, piotr28 napisał:

A jak tam nogi? Całe jeszcze?

Nogi całe , ręce też całe:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesiek, trzeba poprosić choćby widza by stanął Ci przed statecznikami jak sam to robisz przy przegazówce i po temacie.  Tu nie ma żartów, 70 centymetrowe śmigło kosi równo :)

A tak to psujesz ogólne bardzo dobre wrażenie z Twoich filmików.  Obiecaj poprawę ;)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Shock napisał:

Obiecaj poprawę ;) !

Obiecuję.

Ogólnie mam w aucie linkę stalową powleczoną pianką , i na niej blokuję model jak mam do czego tą linkę zaczepić, w szczerym polu nie ma do czego.

Zaopatrzę się w zaostrzony palik aby można było go wcisnąć w ziemię i po kłopocie.

Już to miałem w planie , bo silnik na minimalnych obrotach pali tak sobie , ale wystarczy dać o włosek gazu i pali od strzała , ale dawanie gazu nawet o włosek nieuwiązanemu modelowi nawet mi średnio się uśmiecha.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, proszę o pomoc w wyborze silnika do tego modelu. Zależy mi na bezproblemowej eksploatacji i w miarę cichym wydechu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By kszczech
      Witajcie,
      Na początek trochę wstępu. Czyli co, jak, dlaczego, po co.
       
      Od dzieciństwa marzyłem o zbudowani profesjonalnego modelu akrobacyjnego na uwięzi.
      Ale wtedy silniki i materiały były prawie niedostępne. Młodzież z tego forum pewnie tego nie zrozumie. Starsi wiedzą o co chodzi.
      Jak już czasy się zmieniły i można było spokojnie coś zbudować to przyszła moda na latanie na dżojstikach. No i wsiąkłem.
       
      Jednak marzenia w głowie zostały i tak właśnie powstał ten projekt.
      A że jak już rysuję i robię dla siebie to dlaczego by nie udostępnić innym chętnym. Niech też spełniają marzenia
       
      Dlatego powstaje ta relacja jako instrukcja składania.
       
      Każdy ma swój gust. Dla mnie najładniejszy akrobat na uwięzi to był amerykański Stiletto. Był zresztą w Polsce i wygrał mistrzostwa świata u nas. Chyba w 80 roku.
      Konstrukcja, która będzie przedmiotem tej relacji jest takim trochę miksem z kilku konstrukcji z planów jakie zebrałem, obserwacji na zawodach głównie w Wierzawicach i z własnego doświadczenia.
      Jednak kształt to właśnie Stiletto
       
      Prototyp powstał już w zeszłym roku. Sporo błędów popełniłem przy rysowaniu ale jakoś wybrnąłem z tego. W nowym projekcie starałem się skorygować błędy.
      Silnik OS 46FX (trochę za mocny). Gażnk zrobił mi Paweł Praus z tego forum. 
      Model lata bardzo fajnie. Poprosiłem o przetestowanie jednego z lepszych pilotów ze starych czasów w Polsce.
      Stwierdził, że model jak najbardziej lata poprawnie. Dziękuję Wiesław.
      A tak prezentuje się prototyp:
       

       
       
       

       

       
       
       
      I jeszcze prośba wielka.
      Bardzo proszę o uwagi, krytykę konstruktywną, podpowiedzi doświadczonych Uwięziowców. Jeszcze można w projekcie pozmieniać parę rzeczy.
      Ale proszę nie zaśmiecajmy relacji zbędnymi uwagami, wstawkami, zdjęciami itp. To utrudnia potem składającym przebrnięcie przez "instrukcję" składania.
      Na to niech będzie czas po skończeniu budowy.
       
      No to jak mawiają brytole, let's start.
       
       
       
    • By Thonni
      Witam ?
      Moja Extra po malowaniu ✌
      ?
       
       













    • By kossimon
      Cześć,
       
      Nie miałem kompletnie czasu na początku roku, a leżał mi kupiony jeszcze w 2016 kit: http://mirekgal.pl/portfolio-posts/extra-300/ 
      Gdzieś w połowie sierpnia zacząłem na spokojnie budowę ale jakoś nie mogłem się zebrać do napisania na pełnej relacji.
      Rozpiętość realna wyszła 112, bo dodałem dodatkowe "żeberka" balsowe na końcach skrzydeł - te oryginalne wydawały mi się zbyt delikatne (po dodaniu kesonu konstrukcja była sztywna wystarczająco, ale 
      Moje wrażenia odnośnie kitu:
      - elementy bardzo dobrze do siebie pasują
      - cięcie laserem też dobre 
      - przydało by się oznaczenie części też wypalone - ułatwiło by to znacznie budowę
      - średnio trudny zestaw
      - instrukcja - tutaj niestety mam dużo zastrzeżeń - najwięcej jest zdjęć w instrukcji (zresztą można ją pobrać ze strony) i co prawda metodą eliminacji da się dojść co do czego tak w 90% to kilka elementów dokładałem na końcu.
       
      Budowa:
      Starałem się budować dokładnie i ładnie (wiadomo - ładny w środku - ładnie lata ) Wyszło na ten moment jak na mnie całkiem przyzwoicie - nie jest to ideał ale jestem zadowolony.
       

      Tartak (tam gdzie się dało kleiłem na styk):
      Kadłub - dwie zmiany:
      1. Kabinkę zabudowałem, bo w oryginale była konstrukcyjna z widokiem do środka, a tego chciałem uniknąć
      2. Nie miałem magnesów to zrobiłem na wcisk z kołkami węglowymi - trzyma bardzo mocno - raczej nie odleci samoistnie


       
      Dodałem wzmocnienie stopki SK z kawałka pręta stalowego

       
      Całość:

       
      I oklejanie (nie wyszło do końca tak jak chciałem z tymi "skrzydłami" ale też nie jest tragicznie ):

    • By M.Ch.
      Witajcie,
       
      może komuś się przyda, zmotywuje do naprawy modelu.
       
      W ubiegłoroczny upalny sierpniowy dzień miałem trochę pecha... Moje podczaszkowe CPU się przegrzało lub nie dało rady z mocą obliczeniową, źle oceniłem dystans i wpakowałem mój ulubiony model na drzewo... na wysokości ok. 8m... Ja blady zielony, nogi jak z waty.... Chwila niepewności i model  z gałęzi na gałąź podąża ku ziemi. Spadł. Po wstępnej ocenie strat  byłem całkiem zadowolony... jak na scrashowanie modelu... Skrzydła z drobnymi wgnieceniami na natarciu, kadłub geometrycznie cały, kabinka do wymiany, maska, domek, śmigło ,podwozie całe. Wyrwany z kadłuba statecznik poziomy i ster wysokości. sporo pojedynczych rys i dziur w poszyciu.
      Jako, że lubię jak modele dobrze latają i wyglądają  postanowiłem zmierzyć  się z jego odbudową. To pierwsza w mojej karierze modelarza tak zaawansowana operacja.
      Naprawiłem/ przefoliowałem:
      jedną lotkę statecznik poziomy  ster wysokości skrzydło lewe skrzydło prawe wzmocniłem mocowania zawiasów lotek. kupiłem kabinkę kadłub Jako, że mocowanie statecznika poziomego w kadłubie mocno ucierpiało - straciłem kąt zaklinowania SP. Pomocny okazał się producent (podał wartość) oraz urządzenie do pomiaru kąta zaklinowania np. płata czy statecznika.
      Cała odbudowa zajęła mi  czas od 04.12.2016 do 18.02.2017. Obecnie model jest RTF i czeka aż wlatam się w nowy sezon. W ciągu 2 tygodni będę  chciał go oblatać.
       
      Czy można to lepiej zrobić - na pewno. Najgorzej wyszła mi naprawa lotki - pierwsze foliowanie od dawna. Reszta z coraz większą pewnością. Ja jestem zadowolony z efektu pracy w połączeniu z nakładem czasu (wolna chwila wieczorem czy w weekend)
       
      Podziękowania dla mojej Żony, Piotrka SGM, Damiana i Tomka z poza PFM-RC za doping, kibicowanie, wiarę w moje siły i dobre słowo przy każdym postępie.










































































































    • By Klos27
      Siemka, chciałbym zbudować swój pierwszy samolot RC. Jako, że jestem zielony w aerodynamice oraz budowie modeli postanowiłem kupić na alledrogo jakąś podstawę i znalazłem dość tanio 2 opcje:
      1) Extra 300 MINI CNC:
      http://allegro.pl/extra-300-mini-cnc-nowosc-i4967658008.html
      2) Raven zestaw CNC:
      http://allegro.pl/raven-zestaw-cnc-promocja-i4966109048.html
       
      Moje pytanie: opłaca się kupić ten zestaw? Który lepszy? W samolocie Raven jest coś dziwnego na górze takie   -.__/   do czego to jest?
      Nie chciałbym inwestować za dużo na początek, tak żeby tylko latało, żeby nie było szkoda jak walnie o ziemię. Od czegoś trzeba zacząć
       
      Dzięki!
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.