Jump to content
  • ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By GAM
      PROWADZISZ MODELARNIĘ ZAJĘCIA Z MŁODZIEŻĄ
                                                    ZOBACZ CO PROPONUJE
       
                         GAM Model Hobby
      Modele samolotów szybowców wycięte z bardzo lekkiej a zarazem twardej pianki XPS. Latające zabawki dla najmłodszych do zabawy w domu,hali lub na otwartej przestrzeni przy bezwietrznej pogodzie.Bardzo łatwa budowa dzięki której mogą być wykorzystane na zajęciach praktycznych prowadzonych przez instruktorów modelarstwa w szkołach i świetlicach.
       
                                                        
       
      WIĘCEJ INFORMACJI:http://gammodel.pl/
       
                                               

    • By AMC
      Witam Panów  ,
       
      zaczęło się od tego, że jesienią kolega skretował sporego piankolota na środku dość ruchliwej drogi. Na szczęście bez złych następstw, nawet go nie rozjechali - kierowcy, którzy się zatrzymali na ten niecodzienny widok życzliwie i pewną ciekawością odnieśli się do tego drobnego incydentu lotniczego.
      Przyczyna: serwo. I to dość dobrej firmy... Padł klucz mocy (mosfety w serwie) i zwarł cały obwód BEC-a, napięcie zniknęło. Model bez kontroli, radio z niego zasilane też umarło w powietrzu.
      W sumie nic nowego, na Forum są fotki takich popalonych serw ze stopioną obudową. Na szczęście to nieczęste zdarzenia. Jednak lepiej byłoby, żeby i takich nie było wcale.
      Kolega zwrócił się do mnie o poradę, jak na przyszłość zabezpieczyć się od takich niespodzianek. No i zabił mi klina... 
       
      Da się zrobić takie urządzenie, które rozwiąże ten problem. Przy okazji także kilka innych dość dobrze znanych z tym powiązanych.
      Tak więc wziąłem się za robotę.
      Prototyp, w którym możliwe są zmiany jest już gotowy i działa, wykazując zadowalające cechy i parametry. Czekam z oblotem na odpowiednią pogodę, bo jest -12*C za oknem.
      Teraz potrzebna jest Wasza opinia i uwagi.
      Urządzenie na tę chwilę posiada / zawiera:
       
      - możliwość dołączenia jako żródło zasilania instalacji modelu dwóch odseparowanych, ale współpracujących pakietów 2S, 3S lub 4S (nawet do 12S) w dowolnej kombinacji, nie muszą być jednakowe. Może to być np. pakiet napędowy i dowolny pomocniczy. Mogą pracować oba na raz lub wybrany z nich jako zasadniczy, po jego wyczerpaniu bądż awarii przełączenie na ten drugi nastąpi samoczynnie. Tu jest dość dużo możliwości / wariantów i nie da się zrealizować wszystkich na raz jedną wersją wykonawczą urządzenia, jedynie te kilkanaście najbardziej prawdopodobnych co do przydatności praktycznej.
       
      - wielodrożny SBEC 7A lub 14A (realne te ampery, nie chińskie...Chińskich to mniej więcej w przeliczeniu 15...25). Wielodrożność zapewnia niezawodność, awaria któregoś z torów (lub nawet dwóch) nie przerywa lotu i może być niezauważona od razu, chyba że system kontroli napięć i powiadomienia o odchyłce od normy jest aktywny.
       
      - 8 przyłączy JR do serw HV, zabezpieczone grupami po dwa w grupie. Ustawiłem wstępnie zabezpieczenia nadprądowe na 3A.
       
      - 8 przyłączy JR do serw 5V. Tu każde serwo ma osobny stabilizowany zasilacz ze wszystkimi niezbędnymi zabezpieczeniami - nadprądowym, przeciwzwarciowym i termicznym (bilans mocy wydatkowanej). Zabezpieczenia nadprądowe są wystarczająco szybkie jak na to, aby celowe "chamskie" zwarcie klucza mocy w serwie (na bramkach mosfetów!!! - nie na kabelkach, tu chodzi o testową prowokację najgorszej ewentualności) nie powodowało złych następstw i zwykle... przechodziło niezauważone w praktyce. Czyli ratuje serwo po błędzie jego sterowania, który to błąd zwykle doprowadza do zniszczenia serwa i modelu czasem też - przypadek mojego Kolegi.
      Zabezpieczenia nadprądowe można ustawić na 1...4A max dla pojedynczego serwa, dla każdego indywidualnie.
        Można podłączać serwa obydwu typów równocześnie w dowolnej kombinacji.
       
      - monitoring obydwu napięć zasilających z kilkustopniową sygnalizacją opadania napięcia. Na razie zrobiłem optyczną, wykorzystując do tego światła pozycyjne modelu - migają w określony, nie wymagający skupiania na nich uwagi sposób, intuicyjnie czytelny. Okazać się to może bardzo przydatne dla świadomości stanu pakietu napędowego, nie trzeba będzie może latać na stoper albo wkurzać na hałas otoczenia, gdy nie słychać pisków ostrzeżenia z telemetrii. Pomiar jest wykonywany na bieżąco, chwilowy spadek napięcia pakietu trakcyjnego od obciążenia silnikiem też może być sygnalizowany, jeżeli napięcie zejdzie poniżej górnego progu powiadomienia. Początek powiadamiania ustawiłem wstępnie na 3,75V / ogniwo.
       
      - niezbędne filtry p-zakłóceniowe.
       
      Ponieważ muszę przewidzieć i układowo zaprojektować niezbędne minima zapotrzebowania prądowego serw i pogrupować je jakoś logicznie, potrzeba mi wiedzy o siłach praktycznie najczęściej występujących na powierzchniach sterowych przeciętnego modelu RC. Gdzie są największe w danym rodzaju modelu (trenerek, akrobat, platforma FPV, holownik, śmigłowiec) : na lotkach, na SW czy na SK ? No bo klap na prędkości to się nie otwiera... Chociaż, różnie to bywa  ...
      A w heliku cyklika czy ogonek ? A może ogólny ? No bo przepustnica w spaliniaku to raczej dużo nie potrzebuje...
       
      Model przygotowany do oblotu urządzenia to Sky Cruise 2400. On nie jest miarodajny dla wszystkich możliwości, ma dość mały SK i długaśny kadłub.
       
      Chyba nie jest już tajemnicą, że rozważam wykonanie więcej niż tylko prototypu i w wersji profi , żeby wstydu nie było  .
      Wasze uwagi i spostrzeżenia widzę jako (bez)cenne  .
    • By Pripcio
      Posiadam odbiornik eLeReS v2 od dluzszego czase z ktorym jest chyba cos nie tak ostatnimi czasy
      A wlasciwie o co chodzi:
      Pali serwa (najprawdopodobniej) tylko lotki, za pierwszym razem padly obydwa serwa w doslownie tym samym czasie, gdy je wlaczam sa baaaaardzo wolne, wolniejsze niz wskazowka zegarka (jak w ogole sie rusza) Jak sa wylaczone i chce je przestawic recznie chodza ciezko, wg mnie pala sie silniczki.
       
      Wiec wymienilem serwa na lepsze i tym razem cyfrowe, po jakis 3 dniach lotnych.....buum znowu ale tym razem tylko 1 serwo i ma troche lagodniejsze uszkodzenie bo bardziej sie rusza ale tak czy siak tragedia.
       
      Serwa lotek podlaczone pod kanal 2 i 5 (nie poprzez kabel Y, ze wzgledu ze uzywam klapolotek)
       
      Model to RCH Elipsoid Evolution
       
      Dziwne jest to ze latalem do tamtego czasu rowniez z tak podlaczonymi serwami Soliusem z MPX i tam czegos podobnego nigdy nie mialem, teraz w Soliusie na wypadek podlaczam przez kabel Y (bo juz nie wiem co robic)
       
      Ktos sie spotkal z takimi objawami? Co robic?
       
      Serwa ktore padly pierw:
      TW MG90S analog z metal trybami
       
      Serwo ktore padlo nastepnie:
      Turnigy TSS-10MG cyfrowe z metal trybami
    • By dante231
      Witam,
      jestem nowym obywatelem na PFMRC i miło mi będzie gościć w gronie fanów RC. 
      Pozdrawiam 
      Daniel
    • By lekarz
      Positadam samolot Xtra 300 firmy Nine Eegles. Samolot już trochę przeszedł. Niestety ale w momencie uruchomienia aparatury serwa zaczynają drgać (ster wysokości/lotki). Co może być tego przyczyną? Jak sobie z tym poradzić?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.