Jump to content
Sign in to follow this  
yarecki61

Serwo cyfrowe SAVOX SC-0251MG

Recommended Posts

Czy może ktoś z kolegów używa tych serw ??

Zastanawiam się nad wyborem...między tymi serwami,a podobnymi serwami Hiteca.

Jest jeszcze opcja takich serw.. rcpro.pl/product-pol-10587-Serwo-bezszczotkowe-SRT-DL5020-LV-65g-20kg-0-16sec-bezrdzeniowe-wodoodporne.html

O Hitecach czytałem opinie że niby ich jakość nie jest już taka jak kiedyś.. :unsure:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kilka takich w swoich modelach. Nic Ci o nich nie napisze , bo nie mam z nimi NAJMNIEJSZYCH problemow  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jarek , te savoxy pewnie są dobre i trwałe , ale to sa bardzo wolne serwa.

Natomiast z różnych wynalazków to sie po części już wyleczyłem bo w rzeczywistości sa bardzo drogie.

Np kiedys kupiłem dwa serwa Fetech dałem za nie 200zł i wyrzuciłem do śmieci bo były tak fatalnej jakości że nie nadawały się do montażu w modelu.

Tak że teraz jak się będe rozglądał za serwami to raczej wybiorę coś renomowanego chyba że coś się znajdzie budżetowego ale sprawdzonego i pewnego.

Nie wiem jak inni modelarze ale ja z tańszych serw to jeszcze jestem zadowolony z serw Corona, ogólnie to solidne i bezproblemowe serwa , mam takie w prawie półtora metrowym modelu , mają tyle godzin wylatane że szok , bez kretów też się nie obywało i serwa działają znakomicie. Mają tylko to do siebie że łapią luzy , Ale przynajmniej nie telepią sterami a są w na tyle dobrej cenie że po sezonie jak dostaną luzu można się ich pozbyć i zamontować nowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Savöx to solidne i precyzyjne serwomechanizmy. Natomiast pojecie "bardzo wolne" to tylko kwestia punktu odniesienia. Inaczej mowiac, trzeba sie zastanowic, czy w ogole lub do jakiego modelu badz jego funkcji potrzebujesz szybsze. Zdecydowanie nie zawsze jest to konieczne, dlatego do tego dziwnego i nie zawsze uzasadnionego trendu szukania za wszelka cene jak najszybszych serwomechanizmow podchodzilbym z pewna doza ostroznosci.

 

By nie zostac zle zrozumianym, posluze sie przykladem. Widzialem juz modele z bardzo szybkimi serwomechanizmami wbudowanymi do obslugi klap w kombinacji z zaprogramowanym w nadajniku spowalniaczem. To mowi za siebie.

 

Natomiast stawianie w jednym rzedzie serwomechanizmow Savöx i Corona jest w odniesieniu do ich jakosci chyba odrobinke niesprawiedliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadza się , mi bardziej chodziło o postawienie serw Corona w jednym rzędzie z serwami SRT , z serwami corona może i szału nie ma ale na pewno sa warte swojej ceny , latają w agresywnym modelu 3D który ma bardzo duże powierzchnie sterowe , serwa nie mają nadmiaru mocy do tego modelu są powiedzmy w sam raz , tyle że z modelem w komplecie były dźwignie dwa razy dłuższe od tych które były w pudełku z serwami i oczywiście założyłem te długie dźwignie dedykowane do modelu a nie serw , przez co serwa mają dużo ciężej a mimo to dają radę.

Co do szybkości to Jarek uzbraja model akrobacyjny , w ternerku wolne serwa się sprawdzą w akrobacie nie za bardzo, latałem modelem z wolnymi serwami dwa lata oczywiście narzekałem że się nie wyrabia ale latałem, później przesiadłem się na model z bardzo szybkimi serwami , latałem z dwa miesiące po czym postanowiłem ulotnić model z wolnymi serwami , pamiętam jak dziś tylko oderwał sie od ziemi nawet nie zdążył nabrać wysokości a mi po głowie przeszła myśl " ja pier........ jaki muł" i skończyło się latanie tym modelem do czasu aż kupiłem  nowe szybkie serwa.

Stery wysokości czy kierunku to nie klapy , muszą zapierniczać jak dzikie a nie sie ociągać, kiepsko się lata modelem gdy wychyla się ster a model nie reaguje tylko się ciebie pyta "czy na pewno chcesz ten ster poruszyć?"

Wolne serwa przeszkadzają szczególnie komuś kto sie uczy, bardzo trudno się kręci beczki gdy podpierasz model kierunkiem w ułamku sekundy model już jest podparty wysokością ale przez wolne serwo kierunek jeszcze nie wrócił do neutrum i spycha gdzieś ogon, za chwile to samo robi wysokość bo masz model ponownie podparty kierunkiem a wysokość jeszcze nie wróciła na miejsce , w efekcie model lata jak narąbany i rzuca nim na wszystkie strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja o serwach Savox nie powiem dobrego słowa. Szczególnie SC-0251MG jakie miałem szt.6 . Samo serwo jest ok. , przekładnia mocna, elektronika może być ale silnik rozpacz....jakieś druciki zamiast szczotek w komutatorze i padały jak muchy bo te pseudo szczotki "przewijało" na drugą stronę i ta sama awaria we wszystkich jakie miałem . Już ich nie kupuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

We wszystkich małych serwach w silnikach są szczotki ze sprężystych drucików. We wszystkich są silniki od tego samego producenta. Savox sam (tak jak i inni producenci) silników nie robi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Artur ty to umiesz człowieka pocieszyć, właśnie wczoraj wieczorem kupiłem serwo savox tyle że  SV-0220MG , za tydzień wybieram sie na piknik i jak się wczoraj okazało mam uszkodzone serwo gazu.

Zeszły rok na gazie miałem jakies serwo hobby king 31kg uciągu , i szczerze to nie najgorsze było ale w tym roku siadło , coś się chyba odlutowało bo serwo raz chodzi raz nie.

Zmieniłem to serwo na tower pro chyba 11kg i rozleciało sie po jednym locie, to znaczy chodzi ale często gęsto wykonuje bardzo duże ruchy po za ustalone max wychylenie.

No to na szybko wczoraj zamówiłem tego savoxa.

 

Ja Jarka tematy czytam szczególnie uważnie te dotyczące serw , to jest chyba drugi taki  temat , i bardzo mnie interesuje opinia użytkowników którzy używali różnych serw i mogą cos o nich powiedzieć.

Jarek juz sporo grosza włożył w model i słabym pomysłem było by przesadne oszczędzanie na serwach , ale jak się okazuje renomowane też nie gwarantują bezawaryjnej pracy, niedawno jeden dobrze znany modelarz na forum mówił że mają na lotnisku modele w których są serwa po 400zł za sztukę i mimo to takie serwa trzęsą sterami mimo że są nowe.

Ciężka sprawa z tymi serwami bardzo jestem ciekaw na co Jarek sie zdecyduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

...mają na lotnisku modele w których są serwa po 400zł za sztukę i mimo to takie serwa trzęsą sterami mimo że są nowe.

Ale to niekoniecznie musi byc wina wadliwych serwomechanizmow. Tez czasem to zaobserwowalem. Moze nie zawsze, ale bywa, ze tak sie dzieje, gdy nadajnik znajduje sie w bezposrednim sasiedztwie odbiornika. Wowczas wystarczy z nadajnikiem odejsc troche od modelu (odbiornika) i trzepanie ustaje. Nie pytajcie mnie dlaczego, bo na elektronice znam sie tyle, co kot naplakal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 bo na elektronice znam sie tyle, co kot naplakal.

 

To Ci zazdroszce !     Bo ja nawet tyle sie nie znam  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

We wszystkich małych serwach w silnikach są szczotki ze sprężystych drucików. We wszystkich są silniki od tego samego producenta. Savox sam (tak jak i inni producenci) silników nie robi.

Te savoxy  nie są małe, standardowy rozmiar. W innych serwach jakich używam nie miałem czegoś podobnego. Nie miałem wypadku zmielenia tych pseudo szczotek. Nie wytrzymywały pół sezonu na lotkach , po wymianie na Hitec 5645 jest spokój z awariami. Fakt, wolniejsze ale działają. Skusiła mnie cena. W obecnych czasach jakość jest pod psem. Serwa JR latały, latały i latały.....kółka zmieniałem bo się zużywały i dalej latały a teraz sam nie mam pojęcia co władować do 15 kilowej makiety FW190 . Wierny byłem Hitecom i JR ale JR przepadł, przepadły też Futaby z cenami z kosmosu...Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dziś polatałem wreszcie, serwo savox chodzi na razie ale opinie Artura nie napawają mnie optymizmem , jak nie będzie gorsze od serwa HK 30kg to mam na rok napęd gazu z głowy.

Bardzo ciężka sprawa z tymi serwami , byle jakie nie są tanie i raczej nie gwarantują nawet krótkiej eksploatacji.

Renomowane są drogie i też nie za wiele gwarantują , to co kupić?

Ja planowałem wymianę serw w modelu bo mi obecne trzęsą sterami , ale jak się okazało to nie wina serw , mam tak rozwalone snapy kulowe że mają duży luz i przez ten luz chyba serwa trzęsą sterami.

To jednak te tytanowe turnigy nie są takie kiepskie skoro na przekładniach nie czuć żadnego luzu , duży luz na sterach mam ale to z powodu porozbijanych snapów.

Kurcze 120zł za sztukę , mnóstwo godzin wylatane i nie ma z nimi najmniejszych problemów , są w świetnej kondycji a o szybkości czy zasilaniu prosto z akumulatora 7,4v nawet nie wspominam.

Ja chyba będę szukał tych serwomechanizmów , a jak znajdę to kupię i niech leżą i czekają na swoją kolej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.