Jump to content
arek1989

Spadek napięcia pod obciążeniem

Recommended Posts

Czekając na nowy odbiornik z telemetrią, latałem dzisiaj na zastępczym bez odczytu napięcia na lipolu. Ustawiłem timer i po upływie założonego czasu, pierwsza bateria rozładowała się do 3.7V na cellę.
Latając na drugiej, trzy minuty przed końcem czasu odcięło mi zasilanie na silniku. Pomiar po wylądowaniu wskazał spadek napięcia poniżej 3.0V. Po powrocie do mieszkania, napięcie zwiększyło się do 3.29V. Czy taka bateria jest jeszcze sprawna? Nie używałem jej dużo, raptem kilka cykli ładowania. Po skończonych lotach, ładowałem ją do napięcia storage. Używam ładowarki iMax B6 (kopia, nie oryginał) i w zasadzie przy każdej baterii mam problem z wyrównaniem napięć. Ładowanie trybem balance trwa bardzo długo, ostatni etap ładowania prądem rzędu 0.1A potrafi ciągnąć się aż do przekroczenia czasu, a ostatecznie i tak różnice napięć są rzędu 0.03-0.04V. 
Poniżej zdjęcia z pomiaru zaraz po wylądowaniu i jakieś 30 minut później.
post-15326-0-29804500-1565861253.jpgpost-15326-0-92249100-1565861263.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spadek napięcia pod obciążeniem to norma

Bateria baterii nie równa, warto było by zmierzyć oporność poszczególnych cel, możliwe że twoja ładowarka ma taką funkcję.

Nieużywane aku często wykazuje spadek ilości mAh ale parę cykli i się poprawia.

Twoja dostała trochę w tyłek i teraz warto było by ją poobserwować ale może żyć dalej.

Dziwi mnie fakt że nie użyłeś urządzonka typu "lipo alarm".

Share this post


Link to post
Share on other sites

za mocno rozładowujesz baterie.

na takich kiepskich  po locie ma być około 3,2 -3,3V -potem jeszcze się podniesie.

Nisko rozładowane się bardziej rozjeżdżają -a takie tańsze ładowarki bardzo wolno balansują.

Z tanich -mam starego mgm bez żadnego wyświetlacza realizacja sprzętowo -wyrównuje jak burza.

podobnie raytronic C30.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wcześniej miałem ustawiony alarm od napięcia 3.4V i wtedy zaczynałem lądowanie, żeby właśnie nie zejść poniżej 3.3V. Tym razem za bardzo zaufałem timerowi.
O lipo alarmie po prostu  zapomniałem, ale mam już przygotowany na jutro.
Z tego co widzę ten raytronic kosztuje jakieś 500zł. To trochę sporo, wolałbym zmieścić się w budżecie tak do 200zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

używki sporo taniej zerknij link

 

  https://allegro.pl/oferta/ladowarka-pelikan-raytronic-c30-balancer-b12-8400363643

 

mam taki zestaw używam i chwalę.

 

 

jest też  kilka dość prymitywnych ładowarek na 2 -3 lub 4s dobrze ładujących.   Ja około 80% ładowań  robię na starym (pełnoletnia;)   mgm AQCB-4FC    -to ładowarka bez żadnego ekranika -ma od 1do 4 cel prąd i rodzaj aku (li-ion lub li-pol)  wybierany switch .  ceny używanych około 40 do 50 zeta -tylko trzeba trafić. podobne proste a skuteczne robiło kilka firm.      Tylko jeśli chcę szybko naładować lub naprawdę duży pakiet to używam droższych ładowarek np Raytronica  C30.

 

patrz po parametrach i opiniach prąd wyrównywania minimum 300mA lepiej około 1A  i precyzja działania.  0,05V różnicy na celach to już dużo.

 

A generalnie dobra ładowarka to podstawa    - i wygoda i albo skracasz żywotność aku albo wydłużasz -od ładowarki sporo zależy i raczej kupuje się na wiele lat jedną -a akusy ciągle się zmienia. na ładowarce nie warto oszczędzać.

choć jeszcze ważniejsze żeby za mocno nie rozładowywać. latając na czas według timera ustawiam tak żeby 30% energi zostało w pakiecie przed ladowaniem.

Wg telemetrii kiepskie pakiety Zippy alarm na 3,2V na cele (po zgaszeniu silnika napięcie wstaje do około 3,6V  ,

dobre pakiety np. SLS alarm na 3,5V lub 3,6V -tu napięcie prawie nie wstaje -ale i pod obciążeniem prawie nie siada. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, wziąłem tego Raytronica. Mam jeszcze dwa pakiety Zippy, więc ten mocno rozładowany podciągnę do napięcia storage, a jak przyjdzie Raytronic, to doładuję do pełna i sprawdzę na odbiorniku z telemetrią.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

wiele osób zaleca storage.- ja od zawsze po locie czekam aż pakiet wystygnie i ładuję do pełna -zawsze z balansowaniem.  Zazwyczaj biorę kilka pakietów na lotnisko wylatam i po powrocie do domu kolejno  ładuję wszystkie do pełna -nigdy nie ładuję pakietów ciepłych bezpośrednio po locie. 

jeśli doładowuje na lotnisku -to po locie jesli pakiet jest ciepły czekam kilkanaście minut zanim podłączę ładowanie .

 

 

Praktycznie ładuję zawsze do pełna -kiedyś bawiłem się w storae -nie zauważyłem żeby było lepiej.

Kiepskie pakiety siadały czasem po kilku cyklach mimo storage, dobre wytrzymywały kilka lat ładowane i przechowywane na full. (rekordzista -pakiet zawsze ładowany do pełna eksploatowałem 12lat -i jeszcze działa choć moc i pojemność spadły -a ma obecnie ponad 18 lat i pewno ponad 1000 cykli...

 

mam mało czasu -jak jest pogoda a ja mam wolne -wolę jak sprzęt czeka w gotowości naładowany - łapię zabawki i jadę polatać.

Generalnie podstawowa zaleta przechowywania w storage -to dużo mniejsze ryzyko pożaru.   Wada -trzeba planować loty i przed lotami doładowywać. 

 

Storage  stosuję tylko czasem przed zimą jeśli wiem, że któryś pakietów przez kilka miesięcy nie będę używał. np . pakiety do hulajnogi jesienią rozładowuję do storage i zostawiam tak do wiosny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Praktycznie ładuję zawsze do pełna -kiedyś bawiłem się w storae -nie zauważyłem żeby było lepiej.

Kiepskie pakiety siadały czasem po kilku cyklach mimo storage, dobre wytrzymywały kilka lat ładowane i przechowywane na full. (rekordzista -pakiet zawsze ładowany do pełna eksploatowałem 12lat -i jeszcze działa choć moc i pojemność spadły -a ma obecnie ponad 18 lat i pewno ponad 1000 cykli...

 

Napisz proszę o jakie pakiety chodzi i w jakim modelu są używane.

 

Nie szukam zaczepki. Raczej pali mnie ciekawość, jak to jest możliwe, że "naginacie" ogólnie przyjęte zasady i... to nadal działa.

 

Może chociaż Ty odpowiesz, bo nikomu z deklarujących tą metodę do tej pory się nie udało.

 

Będę wdzięczny.

 

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

generalnie większość doświadczeń z dwumetrowych (rozpiętość) motoszybowców fornirowców  -pobory prądu różnie od 18 do 40A. pakiety 3s  1800  lub 2200mAh różnych firm.

 

Te co pamiętam bo się wyróżniły na dobre lub złe...

 

pakiety flightmax z kilku   ze 3 padły po 1-2 miesiącach i kilku lotach -przechowywane w storage i ładowane na full  2-3 godz przed lotami. Jeden chodził sprawnie ze 3 sezony początkowo zabawa storage i pełna dbałość -a potem (jak te 3 padły) brak czasu na zbytnia troskę -więc  ładowany po lotach na full i tak przechowywany do kolejnego lotu. czyli jak się trafiło -jeden trzymał niezależnie od sposobu eksploatacji -reszta padała szybko.

Ray, redox -padały niezależnie jak dbałem. Jakieś czeskie chyba pelikana -nie wytrzymały nawet jednego sezonu (najgorsze pakiety jakie miałem) -pierwszy spuchł po miesiącu trochę osłabł  ale  dało się latać jeszcze z pół roku -drugi po miesiącu tak stracił osiągi, że latać nie chciał -ale o dziwo nic nie spuchł.

 

o dziwo chińskie zippy -mimo ładowania na ful i tak przechowywane w gotowości aż będę miał czas polatać trzymały po 3 -4 sezony -minimalnie  puchły ale działały. żaden nie był super -ale osiągi były trwałe.

SLS - mam krótko niecały rok -ładuję po lotach na full -i czekają -czasem do następnego dnia -czasem miesiąc -mam czas biorę naładowane i na lotnisko. mają się super.

 

Kilka kokam około (nie pamietam pojemnosci)  1500mAh wytrzymało po co najmniej 5 lat intensywnego używania z ładowanie na full po lotach i tak przechowywane... Potem zaczęły tracić osigi -zaden nie spuchł, zaden nie padł.

 

Lub mikrusy modele około metra zarówno bardzo lekkie z poborem około 8-10A  jak i szybki prawie pylon około 16-18A  pakiety 2s lub 3s 850 -1200mAh

 

RockAmp  850mAh i 1000mAh  małe (nie wiem co to za marka kupiłem trochę przypadkiem) przechowywane  naładowane na max działają mi fajnie 6 sezon (trochę mało łatane brak czasu) w tym roku  trochę spuchły ale osiągi mają nadal niezłe.

 

redoxy 1000mAh o dziwo żaden nie spuchł -ale osiągi od razu  słabe i po jednym sezonie bardzo słabe.

 

Rekordzista -pakiet E-Tec 3s 1200 chyba 10 lub 15C  przywieziony przez Kolegę z Tokio w chyba 2000 lub 2001 roku służył mi 12 lat raczej intensywnie -zawsze ładowany na max po locie i tak przechowywany.

Obecnie pełnoletni pakiet nic nie spuchł -ma około połowy pojemności i daje około 6A max -ale 18 lat to już staruszek... trzymam go jako ciekawostkę.

 

od około 10 lat nie przechowuje pakietów w storage -ładuje do pełna po lotach -i wszystkie tak czekają na następne loty.

  Kiedyś bawiłem się w storage -ale nie mam na to czasu i nie widzę korzyści poza większym bezpieczeństwem przechowywania.

 

Wszystkie (poza jednym) pakiety eksploatowałem poniżej połowy dopuszczalnego prądu.        jeden chodził na max -zgadnij który...

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

...

Dzięki wielkie za obszerną odpowiedź. Dorzucisz coś jeszcze w temacie zmiany rezystancji pakietów w czasie? Jakie wartości rezystancji mają obecnie Twoje pakiety? Interesują mnie głównie te, które pomimo dłuższego przechowywania "na full" nie doznały uszczerbku wydajności.

 

Ciekawy też jestem spadku pojemności po około roku, ewentualnie 100 cykli. Wiem, że to dość szczegółowe pytanie, ale diabeł tkwi w szczegółach :)

 

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie nie prowadzę statystyk i zapisów -tylko to co pamiętam.

 

    Oporności pakietów nie mierzyłem -spadek osiągów określałem po tym jak mocno klękało napięcie pod obciążeniem, jak spada moc napędów.  Czasem sprawdzam całe napędy -dobry Watt Meter i mierzę napięcie prąd moc i pojemność.  Pisząc że pakiet wytrzymał czy ,ze działał sprawnie miałem na myśli, że  nie przejawiał zauważalnych spadków osiągów -model na nim  latał podobnie dynamicznie i podobnie długo. Lub, że na Watt Meter moce i pojemnosci były prawie bez zmian  Ważne, że pakiety chodziły około połowy dopuszczalnych parametrów -miały lekko. Jeśli dociążał bym  na max prądu pewnie bardziej uwidoczniały by się wady lub zużycie.

 

    Pojemność spada różnie- w lepszych pakietach  z powodu wieku początkowo prawie niezuważalnie -może 3 może5% rocznie.

w kiepskich potrafi spaść 20% rocznie. Po kilku latach 3-5 spadek pojemności robi się szybszy i znaczny -rzędu 20%.

Nie pomogę szczegółami i liczbami -nie prowadziłem zapisków.

 

 

      Na spadek  pojemności w lepszych pakietach teoretycznie  większy wpływ ma ilość cykli -jednak ja nie mam tu doświadczeń - mam mało  czasu latam dość mało a pakietów od zawsze mam kilka -więc u mnie  wszystko zużywa się bardziej upływem czasu niż ilością lotów. U mnie statystycznie pakiet robi około 30-40 lotów rocznie  (kiedyś więcej)

A jak pakiet zauważalnie słabnie to go wymieniam.

 

    Prawie nigdy nie ładuję na lotnisku. Mam w domu naładowane pakiety -jak mam czas i pogodę biorę model lub dwa i pakiety gotowe do lotu i jadę polatać. Robię kilka lotów 3-4 każdym z modeli i wracam.  Podłączam pakiety i kolejno (czasem kończę następnego dnia) ładuję wszystkie "zużyte" i odkładam naładowane do kasetek z osprzętem modelu. Ładuję radio.

 

Czasem za dzień lub dwa -czasem za miesiąc biorę model,  i jego kasetkę i znowu jadę latać... Wszystko naładowane czeka w gotowości.  Taki sposób eksploatacji pakietów preferuję od kilkunastu lat.

 

    Ciekawostka -dawno dawno temu kiedy dopiero pojawiały się aku li-ion i  li-pol zalecenia producentów mowiły -poczekać na ostudzenie i ładować bezpośrednio po użyciu. Nigdy nie przechowywać rozładowanych bo to niszczy aku.  Pomysły o storage pojawiły się dopiero kilka lat później.  

 

     Z praktyki potwierdzam bardzo szybkie zużywanie się pakietów jeśli leżą nienaładowane. Nawet dzień lub 2 leżenia rozładowanych pakietów ma wpływ. ładować trzeba zaraz po ostygnięciu. Sprawa otwarta czy ładować storage i doładowywać przed lotami -czy od razu ładować na full.  Ja nie widzę różnicy  i ładuję na full bo  tak mi wygodniej.

 

     Niedawno czytałem, że storage głównie wpływa na bezpieczeństwo pożarowe a na trwałość jedynie symbolicznie. Pakiet w storage stwarza około 10x mniejsze ryzyko zapłonu niż naładowany na full.

 

Na innym forum Koledzy robili pomiary dla li-ion.

Wzrost oporności ogniw przechowywanych przez zimę naładowanych full względem storage był mierzalny ale w praktyce symboliczny.  Przy opornościach około 40 mili różnice wynosiły 2-3 mili na ogniwo. Piszę z pamięci mogą być nieścisłości jednak rząd wielkości się zgadza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.