Jump to content
samolocik

Jaką frezarkę CNC do domu?

Recommended Posts

Jedyna zaleta frezów jedno piórowych że dobrze odprowadzają wiór , poz tym same wady , ale mimo wad używam ich .

to ja dodam druga :)  :) .... mozna ich używać jako znakomitych wytaczaków do wąskich otworów

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to jest to o czym to cały czas chcę powiedzieć , przy takiej sztywności maszyny okrą nie będzie okrągły , a dwa kawałki sklejki nie będą do siebie pasować .

U mnie wychodzi to bardzo dobrze jak na taki sprzęt. Mało tego jak była nowa to zrobiłem otwór w aluminium 6mm frezem 3mm zagłębienie co 0,5mm na 4mm. I trzpień z freza 6mm wchodził w ten otwór z leciutkim oporem a ślady przejść ledwo widoczne. Szkoda że nie mam żadnych zdjęć. Teraz nie wiem jak to wychodzi. Ja oczekiwałem od tej maszyny dokładności +/- 0,1mm, ciągle spełnia te oczekiwania więc jest OK.

Oczywiście trochę grubsze i twardsze materiały trzeba 2-3 razy jechać no i nie pogoni jej w metrach na min :) . Coś za coś.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak maszyna ma małą sztywność to da się uzyskać jakoś w miarę dokładność ale małe zagłębienie i mała prędkość posuwu . .

Na mojej maszynie zagłębienie 2mm posuw 2 metry na minutę i jest ok .

Jest jeszcze jedna sprawa , jak jest maszyna mało sztywna to frez wpada w drgania co doprowadza do szybkiego stępienia się .

Moja poprzednia maszyna taka była frezy szły w ilościach większych niż ustawa przewiduje , na sztywnej maszynie jeden frez zrobił naście razy tyle pracy i nadal jest ostry .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem o co chodzi bo mam też drugą frezarkę, taką trochę lepszą :). Ale za sztywnością idzie większa waga maszyny ( ta moja lepsza waży ze 200-250kg).

A tu, biorąc pod uwagę założenia autora tematu jakie ma spełniać frezarka, to moim zdaniem chińczyk je spełnia.

 

Kolejna sprawa czy od maszyny, która będzie wykorzystywana tu cytuję " od czasu do czasu" i w lekkich materiach trzeba oczekiwać sztywności maszyn ocierających się o przemysłowe?

 

Trzeba sobie samemu uczciwie odpowiedzieć na pytania, ile będę tego robił, z czego, czy po pierwszym zachwycie będzie mi się chciało to w ogóle włączać, ustawiać, rysować itd ? :). Czy ma sens kupować coś ponad potrzeby? Jak się spodoba to wtedy można się rozwinąć w tym kierunku.

 

Oczywiście nie namawiam nikogo do zakupu chińczyka. Trzeba też sobie zdawać sprawę z tego, że może ja akurat dobrze trafiłem a kolejna frezarka nawet od tego samego sprzedawcy będzie do niczego. Dobrze też znaleźć kogoś w okolicy kto ma jakiś sprzęt i może uda się spotkać.

 

Aaa i jeszcze jedno, nie handluję żadnymi maszynami :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja waży 550 kg , stal daje radę , aluminium bardzo dobrze frezuje .

Autora tematu rozumiem , bankomat ma tyle ile ma , zapotrzebowanie jest jakie jest , wydanie większej kasy trzeba przemyśleć czy do celów hobby jest sens czy nie .

 Tą co ja mam trochę wydałem ale temat hobby to tak po godzinach , służy mi do zarabiania i to bardzo dobrze się sprawuje .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z dyskusji widać, że większość modelarzy woli frezarkę CNC kupić niż ją budować i nie ma się co dziwić, bo nastawieni są na wykonanie modeli a nie maszyn. Są jedna tacy, którzy decydują się wykonać ją samemu, uważając że wykonają ją taniej (to w zasadzie słuszne), osiągną lepsze parametry (to już niekoniecznie) albo traktują to jako przygodę na równi z budową modeli. Ja należę do tej ostatniej grupy aczkolwiek nie traktowłem tego ściśle jako sztukę dla sztuki ale jako  przyszle narzędzie do budowy modeli. Buduję modele szkutnicze, modele maszyn budowlanych i innych urządzeń technicznych, przeważnie jako zabawki dla dzieci a obecnie już dla wnuczków. Z doświadczenia wynika, że jest to narzędzie bardzo pomocne, zdecydowanie ułatwiające i przyspieszające wykonanie wielu urządzeń.

Opis (dość szczegółowy) wykonanej przezemnie frezarki można obejrzeć na stronie:  http://frezarka-cnc.pl/category/frezarki-cnc/

Korzystając z gościnności firmy internetowej zajmującej się sprzedażą komponentów do maszyn CNC zamieściłem tam jej opis całkowicie bezinteresownie, kierując się jedynie myślą, że wielu młodzieńców zachęci do rozpoczęcia i owocnego zakończnia budowy podobnej maszyny. Znajduje się tam analiza jej konstrukcji, rysunki techniczne (prawie warsztatowe), żródła zakupu materiałów, poniesione koszty i wnioski z jej pracy. Są również opisy jej modyfikacji, wykonane już po wstępnym okresie eksploatacji. Niezdecydowanych do rozpoczęcia budowy zachęcam do obejrzenia wspomnanej strony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Adamie,

 

zacząłem przeglądać Twoją stronę opisującą wykonaną przez Ciebie frezarkę, co już samo w sobie jest cenne ponieważ nie wiele osób rozpoczynających budowę ukończyło ją. Prawdopodobne Twoja strona jest jednym z niewielu tak pełnych opisów budowy.

 

Zastanawiałem się nad własnoręcznie wykonaną frezarką, więc przeglądnąłem sporo tematów o jej budowie. Moje obserwacje są takie:

- wszyscy straszą budujących, że konstrukcja frezarki nie będzie wystarczająco sztywna. Dlatego konstrukcje drewniane, skręcane z profili itp. odpadają. Najlepiej odprężana i szlifowana stal lub żeliwo,

- waga frezarki musi być jak największa, patrz punkt powyżej. Najlepiej aby była tak ciężka aby wymagała wjechania do pokoju wózkiem widłowym...

- port LPT jest bee, śruby trapezowe również są bee,

- wrzeciono najlepiej z falownikiem, wszystkie wrzeciona typu KRESS, makita, czy też tańsze szczotkowe odpadają ze względu na hałas, precyzję i trwałość,

- elektronika albo najtańsza bo wtedy jesteśmy sprytni albo droga bo porfesjonalna.

- silniki krokowe gubią kroki i się grzeją, więc wymagają dobrego sterowania (obniżanie prądu na postoju) a najlepiej wstawić serwa.

 

Ciężko zbudować coś sensownego jak się czyta o wszystkich wymaganiach i po kalkulacjach najlepiej wychodzi zakupić coś gotowego.

Ale, nawet z tych "budżetowych" frezarek typu X-carve. Shapeoko, Stepcraft, GO-CNC, chińskich czy też krajowych Mill ABC-6, Cromachine po sprawdzeniu jak są zbudowane okazuje się, że albo tandetnie, albo znośnie ale trzeba zrobić mały upgarde sprzętowy albo w miarę OK ale drogo.

 

Osobiście brakuje mi opisu budowy frezarki dla kogoś jak ja, czyli osoby, która nie chce zgłębiać logiki doboru części składowych a tylko korzystać ze sprzętu.

Inaczej mówiąc opisu typu:

  • kup taką a taką część w tym i tym sklepie.
  • pobierz rysunki i wyślij je do firmy X, która ma na stanie materiały i wytnie Ci z nich potrzebne elementy.
  • pobierz rysunki montażowe i poskładaj sobie frezarkę,
  • pobierz dokumentację co i gdzie skonfigurować aby urządzenie zaczęło pracować oraz dokumentację opisująca jak przetestować poprawność pracy i skorygować ustawienia sprzętowe i oprogramowania.

 

W prawie wszystkich relacjach budowy frezarki CNC brakuje istotnych informacji, które powodują konieczność samodzielnego szukania.

Wiadomo, że CNC z reguły budują pasjonaci, którym trudno jest zrozumieć że kogoś nie fascynuje budowa i poszukiwanie właściwych elementów pośród setek dostępnych na rynku a chce mieć dodatkowe narzędzie w pracowni.

 

Jednego jestem pewien. Nigdy nie będzie na rynku taniej i przyzwoitej frezarki na miarę drukarek CNC ponieważ małym producentom się to nie opłaca a duzi nie widzą na nie wystarczającego popytu.

Dlatego byłoby bardzo cenne dla ogółu aby ktoś pochylił się nad tematem i wykonał taką frezarkę i zrobił opis co i jak. Wiem, że czas kosztuje dlatego moim zdaniem udostępnienie takiego opisu powinna poprzedzić zrzutka kasy dla jego autora.

 

Pisałem na szybko, więc przepraszam jeżeli napisałem jakieś głupoty.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tanieją, tanieją. Przypadkiem trafiłem na taką ofertę, cena zachęcająca... 

https://cnc-ultrasonic.pl/frezarka-cnc-3020-t-3d-p-63.html

https://cnc-ultrasonic.pl/frezarka-cnc-3040-z-dq-3d4d-p-64.html

Jest też amerykański Probotix Asteroid:

https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.probotix.com/CNC-ROUTER-GX3725&prev=search

i jakieś pliki do ściągnięcia za free: 

https://grabcad.com/library/probotix-asteroid-early-version-with-table-1

Jak widać porządny plotterek powinien mieć stół roboczy o wymiarach: 90 x 60 cm.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwagi dla kolegi Piotra.

Nie jestem mechanikiem ani mechatronikiem, więc moje wypowiedzi mogą być czasami obarczone błędem, z którego mogę sobie nawet nie zdawać sprawy ale....
Posiadam wyższe wykształcenie w dziedzinie elektroniki i długie - bo ponad 60 letnie - doświadczenie w wielu dziedzinach techniki - może największe w dziedzinie
mechaniki i obróbki skrawaniem - zarówno metali jak i drewna. Sam zresztą zbudowałem frezarkę CNC o której poprzednio wspominałem.
Z tego powodu chciałem się podzielic swoimi przemyśleniami na ten temat. Nie chcę się wypowiadać na temat: Kupić czy robić. Słabo znam ceny i walory gotowych
urządzeń i sam nie rozważałem takiej kwesti. To zresztą jest problem indywidualny każdego zainteresowanego.

Niepokoi mnie natomiast stawianie zbyt wygórowanych wymagań dla maszyny przeznaczonej do obróbki materiałów miękkich a więc nie specjalnie wymagających
oraz obawa, że wiele maszyn może nie spełniać takich wymagań.

Moim zdaniem należy sobie po pierwsze zadać podstawowe pytanie: Do czego taka maszyna ma być używana. Rzadko kiedy modelarz będzie miał potrzebę
obróbki części metalowych z dokładnością większą od około 0.05 (a może i 0.1) mm. Tacy rzeczywiście nadal pozostaną z dylematem: Kupić czy robic.
Pozostali nie powinni się obawiać budowy takiej maszyny. Proszę ponownie o zajrzenie na stronę, na której jest opisywana frezarka, którą zbudowałem
i zobaczyć, że spełnia ona prawie wszystkie najczęściej przytaczane wymagania.
Np. kolega Piotr opisuje te wymagania:

 >   pole robocze nie mniejsze niż kartka A4. Chodzi o to, aby od czasu do czasu wykonać parę elementów a ew. większe rzeczy zlecać na zewnątrz,
      U mnie jest 370 x 235 x 200 i to jest zupełnie wystarczające.

 >   dokładność frezowania w drewnie, plexi i cienkim aluminium taka, aby po frezowaniu frezem 2-3mm średnicy nie było problemu z pasowaniem
 >   do siebie elementów,  powtarzalność wymiarów,
       Zapewniam, że tak jest - w przeciwnym razie bym ją poprawił albo wyrzucił. Mam pewne kłopoty z plexi ale przyczyna leży we właściwościach materiału
       - pewnie powinien być chłodzony albo obrabiany na bardzo niskich obrotach freza.

 >   ciche wrzeciono z regulacją do około 24.000 obrotów i możliwością zainstalowania odciągu pyłu,
       Mam obecnie KRESA 1050 z regulacją ciągłą 5000 - 24000 obr/min. Całkiem cichy to on nie jest ale główne źródło hałasu, to nie elektrowrzeciono, tylko frez
       tnący materiał. Dużo zależy również czy materiał jest dobrze zamocowany. Wiele opisów drgań w czasie obróbki pochodzi ze złego zamocowania materiału
       na stole. Drewno zresztą samo w sobie jest zródłem hałasu przy obróbce.
       Jeżeli chodzi o odciąganie pyłu to odkurzacz wystarczy. Trzeba tylkow wykonać zamocowanie wlotu możliwie blisko freza i zadbać o możliwość włączania
       i wyłączania rozkazami programu.

>    możliwość pracy w domu,
       Pracuje w domu, nie miałem jeszcze skarg sąsiadów, trudniej znoszą to domownicy. Przy drobnych pracach zamknięcie drzwi zalatwia sprawę, przy średnich
       trzeba zamknąc dwoje drzwi, jak się szykuje ciężka obróbka, czekam aż domownicy wyjdą z domu. To nie produkcja na akord, można więc poczekać na okazję.

>    waga całości umożliwiająca przenoszenie/przewożenie urządzenia, czyli do około 55kg,
       Waga sie prawie zgadza, o przenoszeniu nie myślałem, stoi dość silnie zintegrowana z szafką w której jest komputer, sterownik i jeszcze dwie szuflady.
       Prawdę mówiąć nigdy nie myślałem o budowie maszyny przenośnej.

>    zjadliwa cena. Wiadomo, że tanio nie będzie i parę tysięcy wydać trzeba ale bez przegięć,
       I tak było rzeczywiście, prawie całkowita zgodność.  (patrz wykaz moich kosztów.)

>    Czyli pozostaje zrobić samemu. No, nie wiem czy się zdecyduję z racji braku dostępu do jakichkolwiek maszyn. Pomyślę zimą.
       Dobre postanowienie. Zapewniam, że jedyna maszyna bez której było by mi ciężko to wiertarka stołowa, taka co się mieści   pod biurkiem i kosztuje około 300zł.
       Raz używałem tokarki ale gdybym jej nie miał to pilnik też by wystarczył. Zakładam, że imadło, piłkę do  metalu i zestaw pilników, to każdy majsterkowicz
       posiada. Przyznaję, że incydentalnie korzystałem również z wiertarki elektrycznej.
       Oczywiście największe obawy budzi obróbka prowadznic (cięcie), śrub napędowych (zataczanie końcówek) i cięcie płyt aluminiowych o większej grubości.
       Jak wspomniałem w opisie maszyny elementy te zamawiane były w firmie, która się tym zajmuje na codzień i oni wszystko wykonują zgodnie z nadesłanymi
       rysunkami, Cena takiej usługi jest przyzwoita. (patrz wykaz moich kosztów.) Również profile aluminiowe w tym płyty przycinane są na wymiar przez
       sprzedawcę i to już gratis.

Kolega Piotr pisze również:

>    Zastanawiałem się nad własnoręcznie wykonaną frezarką, więc przeglądnąłem sporo tematów o jej budowie. Moje obserwacje są takie:

>    wszyscy straszą budujących, że konstrukcja frezarki nie będzie wystarczająco sztywna. Dlatego konstrukcje drewniane, skręcane z profili itp. odpadają.
       Najlepiej odprężana i szlifowana stal lub żeliwo,
       Po co ? (patrz poprzednie rozważania) jeżeli ktoś chce budować  silniki, spalinowe parowe, modele lokomotyw itp. to rzeczywiście ma problem.
       Dla przeciętnego modelarza lotniczego, szkutniczego i budowniczego pojazdów konstrukcja skręcana z grubych profili aluminiowych jest absolutnie
       wystarczająca. Przecież ta sztywnośc jest wspomagana dodatkowo prowadnicami, śrubami napędowymi, bardzo często dodatkowymi płytami
       usztywniającymi a posadowienie jej na sztywnym stole też się przyczynia do ogólnej sztywności.
       (Przy okazji, nie jestem zwolennikiem maszyn ze sklejki ale proszę obejrzeć na YT filmy z firmy DOM I DREWNO. Tam jest dość dokładny opis dużej maszyny
       wykonanej z płyt drewnianych. A jeżeli większość części wykonana jest ze sklejonych 3 sklejek 18 mm. to napewno też jest sztywna.

>    waga frezarki musi być jak największa, patrz punkt powyżej. Najlepiej aby była tak ciężka aby wymagała wjechania do pokoju wózkiem widłowym...
      To bzdura

>    port LPT jest bee,
       Niby dlaczego ? Współczesne sterowniki są połaczone z komputerem za pomocą złączy USB nie dlatego że są lepsze tylko dlatego, że są wygodniejsze
       A wspólczesne komputery wyjść LPT po prostu już nie mają.

>    śruby trapezowe również są bee,
       Dla forsownej i intensywnej produkcji są bee ale dla modelarza, który raz na pół roku wykona kilkadziesiąt elementów i to przewaznie z drewna ?

>    wrzeciono najlepiej z falownikiem,
       Po co ? Falownik to się przydaje jak trzeba w trakcie wykonywania detalu zmieniać szybkośc obrotów freza albo jego kierunek (gwintowanie).
       Albo istnieje potrzeba posiadania wrzeciona o wielkiej mocy - w innym przypadku to wodotrysk.

>    wszystkie wrzeciona typu KRESS, makita, czy też tańsze szczotkowe odpadają ze względu na hałas, precyzję i trwałość,
       Kresa mam, on nie hałasuje on szumi - najcichszy nie jest - to prawda ale trzeba przekalkulowac koszty.
       Makity nie znam, zaczynałem z PROXXONEM ale to tylko na starcie - okazał się za słaby, rzeczywiście za mało prezyzyjny i miał fatalne mocowania frezików.
       Jeżeli chodzi o KRESSA, to uważam że jego precyzja i trwałość jest absolutnie wystarczająca.

>    elektronika albo najtańsza bo wtedy jesteśmy sprytni albo droga bo porfesjonalna.
      Nie rozważałem innych rozwiązań kupiłem komponenty w sklepie AVT po całkiem znośnej cenie - dzisiaj są już dostępne sterowniki 4 osiowe i ze złączem USB.

>    silniki krokowe gubią kroki i się grzeją, więc wymagają dobrego sterowania
      To co mam jest wystarczające. Rzeczywiście miałem przypadek gubienia kroków ale to z tego powodu, że silnik na osi Z był poprostu za słaby.
      On musi być mocniejszy od innych, bo prócz poruszania stołem dźwiga jeszcze elektrowrzeciono i kilka lub kilkanaście kg stołu Z.

>    (obniżanie prądu na postoju) a najlepiej wstawić serwa.
       Silniki krokowe grzeją się z założenia i mają takie wykonanie, że im to nie szkodzi. Serwa dla modelarza ? Chyba dla tych co robią modele w skali 1:5.
 
Cieszył bym się, gdyby moje uwagi pomogły nieco zainteresowanym w budowie frezarki CNC.
Ponownie polecam stronę   http://frezarka-cnc.pl/category/frezarki-cnc/ - jest tam sporo materiału, który się może przydać.
 
Pozdrawiam wszystkich budowniczych.
 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mirek, ja tez mam wyszukiwarkę google na komputerze :-) 

 

Pewnie zauważyłeś, że nie podają grubości wałków najdłuższej osi, która ma blisko 60cm. Dokładność pozycjonowania 0,02. O dokładności pracy ani słowa.

To daje dużo do myślenia.

 

Adam opisał własne doświadczenia i bardzo mu za to dziękuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale czy szukasz w tym samym kierunku?  ;)

 

Ja bym im zaufał, drobne błędy można wyeliminować podczas eksploatacji. Ważne, żeby była baza. Ceny są zachęcające. Spytałem Bartusa o małą CNC, odpowiedział, że poniżej 30 tys. zł. nie da się zejść... Robi większe.

 

Mam chińską drukarkę 3D i jestem pod wrażeniem jej jakości i działania. Drukarka od frezarki czy wypalarki dużo się nie różni. Oni już to opanowali, teraz masowo (szansa na przeceny) zarzucają świat. A, technologie są zachodnie. Ulepszają je. Myślę, że budować jest fajnie w wieku studenckim, ale później nie ma tyle czasu. Trzeba działać.

 

Wczoraj trafiłem na film o elektrycznym Maluchu z Łodzi, w którym zastosowano baterie zrobione w Chinach na zamówienie. To o czymś świadczy. https://www.youtube.com/watch?v=j0vOGD0Ch80

 

Pierwszą bym kupił gotową, a potem budował lepszą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ale czy szukasz w tym samym kierunku?  ;)

 

Ja bym im zaufał, drobne błędy można wyeliminować podczas eksploatacji. Ważne, żeby była baza. Ceny są zachęcające. Spytałem Bartusa o małą CNC, odpowiedział, że poniżej 30 tys. zł. nie da się zejść... Robi większe.

 

Mam chińską drukarkę 3D i jestem pod wrażeniem jej jakości i działania. Drukarka od frezarki czy wypalarki dużo się nie różni. Oni już to opanowali, teraz masowo (szansa na przeceny) zarzucają świat. A, technologie są zachodnie. Ulepszają je. Myślę, że budować jest fajnie w wieku studenckim, ale później nie ma tyle czasu. Trzeba działać.

 

Wczoraj trafiłem na film o elektrycznym Maluchu z Łodzi, w którym zastosowano baterie zrobione w Chinach na zamówienie. To o czymś świadczy. https://www.youtube.com/watch?v=j0vOGD0Ch80

 

Pierwszą bym kupił gotową, a potem budował lepszą

Mirku nie chcę ale muszę krytykować to co piszesz .

Moje doświadczenie o tego typu maszynach jest takie .....

Te co są pod tym linkiem NIE NADAJĄ do niczego , ich dokładność jest około +-1 minimetr , a to że piszą o 0,02 to bazowanie , zgodzę się bo robi to bez obciążenia .

Prowadnice na takich wałkach jak tam zastosowali nigdy nie dadzą przyzwoitej sztywności aby uzyskać dobrą sztywność która da nam dokładność w granicach zadowolenia nie mówiąc o chociaż 0,1 mm .

Poczytajcie sobie o prowadnicach jakie mogą przenosić obciążenia to zrozumiecie o co w tym całym interesie chodzi , nawet do celów hobby nie użył bym sklejki i prowadnic wałkowych nawet z podparciem na całej długości , poza tym jeżdźąca brama to następny powód do braku sztywności.

Pomyślcie sobie jak będzie się gioł wałek o średnicy 20mm długości 60 cm zamocowany na końcach naciskając na niego palcem , a jak łapiąc czymś co przedłuży siłę o 10 cm , nawet stal o twardości 65 HRC nagnie się .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest tak źle, skoro frezują dość skomplikowane ksztalty:

https://www.youtube.com/watch?v=W66fS4MrJmE

Ale zgadzam się, że suport oparty na śrubach pociągowych, to nie najlepsze rozwiązanie. 20 mm średnicy na 60 cm podparcia jakąś sztywność ma, trzeba by policzyć strzałkę ugięcia pod obciążeniem tej suwnicy. Bo widać, że poszli na uproszczenie konstrukcji, co się wiąże z konkurencyjną ceną masowego odbiorcy. Negować tego nie można. Biznes, to biznes.

 

Fajną maszynkę pokazuje niejaki Roman, prowadnice są, wszystko działa jak w zegarku. Podobno 900 $ na nią wydał. https://www.youtube.com/watch?v=jMcblAB_fe0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest tak źle, skoro frezują dość skomplikowane ksztalty:

https://www.youtube.com/watch?v=W66fS4MrJmE

Ale zgadzam się, że suport oparty na śrubach pociągowych, to nie najlepsze rozwiązanie. 20 mm średnicy na 60 cm podparcia jakąś sztywność ma, trzeba by policzyć strzałkę ugięcia pod obciążeniem tej suwnicy. Bo widać, że poszli na uproszczenie konstrukcji, co się wiąże z konkurencyjną ceną masowego odbiorcy. Negować tego nie można. Biznes, to biznes.

 

Fajną maszynkę pokazuje niejaki Roman, prowadnice są, wszystko działa jak w zegarku. Podobno 900 $ na nią wydał. https://www.youtube.com/watch?v=jMcblAB_fe0

To z tego lina to już coś co można polecić , ma normalne prowadnice i śruby , tylko to wrzeciono inne jakieś ciche bo przy tym to sąsiad może ogłuchnąć ,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda bardzo zgrabnie. Ale gdzie ją sobie zamówisz? Czy wtedy to nie wyjdzie jakoś super drogo?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tam są jakieś pliki do ściągnięcia, więc chyba trzeba sobie zrobić samemu. Nie ma opisu... i wykazu części. Chociaż jest 70 plików IPT i IAM, nie znam tych plików... i STL do obejrzenia w 3D. Plik w załączniku.

W/w Roman w swoim drewniaku wykazał wszystkie niezbędne części i budzi moje zaufanie. Zatem łatwość wykonania się jawi, może nawet jakieś usprawnienia w stylu zamiast sklejki tekstolit czy aluminium/stal itp.

my-new-cnc-machine-1.snapshot.11.zip

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.