Jump to content
TBaki

LFG Roland DVI

Recommended Posts

Ale śliczny aż żal nim latać w zawodach . Gratuluję ślicznej maszynki mógł byś ponaklejać jeszcze paski taśmy na kadłub i zapylić go lekko ciemniejszym brązowym była by imitacja desek ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.01.2020 o 20:02, Kamyczek_RC napisał:

Ale śliczny aż żal nim latać w zawodach . Gratuluję ślicznej maszynki mógł byś ponaklejać jeszcze paski taśmy na kadłub i zapylić go lekko ciemniejszym brązowym była by imitacja desek ;).

 

Jak to zrobie to bedzie mi jeszcze bardziej żal latać :-). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Budowa modeli na ścianę to nie moja bajka a to nie F4C żeby się bawić w deskowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Exu
      Drodzy Państwo przed Wami: Szybki, nieugięty i skromny - Ripslinger
       
      "Legendy się nie rodzą, są stworzone... znany całemu światu jako wzór wszelkich cnót, i wielki mistrz"
       
       
       
      Przed przeglądaniem zdjęć proszę koniecznie obejrzeć Trailer wielkiego mistrza:
       
       
       
      Tym krótkim wstępem przedstawiam Wam szybką budowę modelu ESA Spitfire Mk IX od znanego na forum, Marka Rokowskiego z http://napolskimniebie.pl/
      Cena modelu 140 zł 
      Wyposażenie (to co było w szufladzie) pewnie też coś koło 150 zł - 250 zł 
       
      Silnik: Emax GF2215-20
      ESC: Turnigy sentry 25A
      Serwa: 3x Tower-pro SG-92R
      Pakiety: Redoxy 1300mah - tak puchną... ale za 56 zł do modelu takiej klasy gdzie co lot może być kret, nie widzę sensu kupować nic innego, a mocy na całą walkę im starcza. 
      Odbiornik: FrSky X4R
      SC - w moim przypadku wypada na 6 cm od krawędzi. (oczywiście dolnopłaty wyważamy kołami do góry)
       
      Model początkowo miał być w malowaniu pustynnym, ale mój egzemplarz w zestawie nie posiadał odpowiedniego oznaczenia i miał jedno skrzydło troszkę krótsze od drugiego, różniej grubości i szerokości natarcie a tym samym profil natarcia wyglądał troszkę inaczej na jednym i drugim, jednym słowem trafił mi się jakiś po przejściach. Nie myśląc dużo, po poprawkach... postanowiłem zaszaleć i tak zrodziła się legenda ?
      Logo na modelu Ripslinger jest to wydrukowane zdjęcie na zwykłej kartce, zwykłą drukarką i przyklejone do modelu za pomocą CA - trzyma jak złe.  
       
      Nie będę się tu rozpisywał, model daje radę, lata szybko, za to bardzo lubi walić się w korek przy niższych prędkościach trzeba uważać.
      W modelach typu ESA najważniejsze jest zabawa, prostota, łatwość budowy, i odbudowy. Jak z kolegą zderzyliśmy się w powietrzu to zamiast smutku i rozpaczy, przybiliśmy sobie piątki i uchachani poszliśmy po to co zostało z naszych nowych modeli, celem szybkiej odbudowy i dalszej zabawy. 
      A krety zdarzają się bardzo szybko, dłużej kleiłem po lekkim krecie model niż latałem, baaa CA dłużej schnie niż nasze niektóre loty, a lot trwał całe 13 sekund. Zobaczcie licznik aparatury lot zaczął się od 6 minuty. ? 
       
      Co by nie było, jest to na pewno bardzo relaksująca zabawa i w końcu można wyżyć się na kolegach za te ich wszystkie podśmiechujki. ?
       
       

       
       
       
       
       
    • By RyżyKoń
      Zbudowałem sobie nową zabaweczkę  na nowy sezon. "Gloster Gladiator Mk II". Oglądałem w dziale modele średniej wielkości temat "Gloster Gladiator- Na Polskim Niebie" . Nie wiem czy nasz kolega dokończył model , czy zrezygnował ale mnie zaciekawił. Małe jest piękne  pomyślałem i zadzwoniłem do Marka z " napolskimniebie" pytając go czy wyciąłby dla mnie taki model tylko w wielkości ESA. Nawet nie macie pojęcia jakie samoloty ma Marek w swojej pracowni , poczynając od nielotów takich jak " Aresnal Delanne 10" i Żubr !!!!! a kończąc na nigdzie nie pokazywanych myśliwcach japońskich. Zgodził się po namyśle ,  po tygodniu przyszły pianki , o pięknej wadze i kształcie. Tutaj wychodzi przewidywalność i długowzroczność Marka . Otrzymałem wycięty kadłub +rdzeń. Jeżeli ktoś chce może mieć samolot w kształcie cygara , wystarczy skleić kadłub ze skrzydłami wzmocnić węglem i na wojenkę . Jeżeli ktoś chce się trochę pomęczyć i mieć samolot o pięknych kształtach , a taki  jest Gladiator , wystarczy skleić kadłub z rdzeniem i otrzymamy materiał rzeźbiarski. Trzeba pościnać nadmiar eppe  wyrównać papierkiem i mamy kształty zbliżone do oryginału. Tak uczyniłem .Następnie wybrałem nadmiar pianki ze środka i wkleiłem dwa serwa . Dwa , bo kto latał dwupłatowcem wie doskonale jak ważny jest ster kierunku. Skrzydła . Wzmocniłem górne dodatkowym węglem , bo to ono jest najbardziej narażone na uszkodzenia w walce . Następnym elementem ważnym w tym samolocie to podwozie . W moim Karasiu i JU-87 , podwozie jest mocowane w skrzydłach. Nie zawsze ląduję na asfalcie i czasami jest problem , który kończy się uszkodzeniem skrzydła. W Gladiatorze podwozie wychodzi z kadłuba , to bardziej fajne rozwiązanie . Zrobiłem , wkleiłem w gruby kadłub i wydaje mi się , że będzie ok, to znaczy dużo bardziej wytrzymałe niż na skrzydłach. Skrzydła dodatkowo zamocowałem na wspornikach  które wprowadziłem w kadłub tworząc dużą wytrzymałość całej konstrukcji. Dalej to już bułka z masłem. silnik , elektronika , karabiny /na magnesy demontowane do walki/, malowanie. Koniec!!!!!
       
      Niestety waży z całym wyposażeniem 472 gramy, /dodatkowe serwo, ciężki silnik, kółko ogonowe/  szkoda. Wiem ,ze można go przerobić ale nie mam sumienia go / na tą chwilę/ przerabiać. Może po oblocie. Pozdrawiam wszystkich .
      Marek




















    • By Grzechu113
      Witam ponownie. Poprzedni temat był lekki i z przymrużeniem oka  . Tym razem postanowiłem zmierzyć się z konstrukcją, która w każdym elemencie wyprzedzała swoją epokę. Była to próba wyprzedzenia wroga o lata świetlne. Konstrukcję przypisuje się Marcelowi de Bruyere. Ten śmiały gość umieścił w swojej maszynie chyba wszystkie nietuzinkowe pomysły i musiał być ogromnej wiary, że to zadziała za pierwszym razem. Maszyna wzniosła się na wysokość około 25 stóp i spadła. Pilot przeżył, ale projekt poszedł do śmieci. Z zamiarem wykonania tej maszyny, z myślą o walkach ESA, chodziłem od dawna. Z racji tego że teraz mam troszkę więcej czasu na eksperymenty podejmuję rękawicę. Jakieś sugestie? Słucham uważnie bo tu nic nie będzie typowe  . Zaczynamy! Przedstawiam:
      de Bruyere C1

    • By karambolis8
      Hej.
       
      Mam Fw-190 ESA z napolskimniebie, ale to chyba jakiś wczesny wypust i stateczników nie mam z EPP, a z jakiegoś dziwnego białego tworzywa, którego kleje się nie bardzo trzymają. O takiej komorowej strukturze

      Przy byle gorszym lądowaniu stateczniki się odklejają co jest mocno upierdliwe.
       
      Przechodząc do meritum. Chciałbym je wymienić na EPP, ale natrafiłem na problem nadmiaru wyboru.
      http://eppshop.eu/pol_m_Plyty-EPP_GRUBOSC-Z-_Grubosc-10mm-154.html
      Czy najlżejsza gramatura 30g/l będzie OK?
       
      Pozdrawiam,
      Adam
    • By zywasmierc
      Dzień dobry, wiosna się zaczęła, więc i studenci poświęcają więcej czasu na integrację na polu. Ostatnio w trakcie tej integracji zupełnie przypadkiem wyszedł pomysł zrobienia "eskadry" myśliwców ESA i  stąd się bierze moje pytanie, czy gdzieś jestem w stanie dostać jakieś sprawdzone plany na model ESA(mile widziana IIWW, jeden płat i jeden silnik, rozpiętość około 1m i stosunkowa konstrukcja). W planach jest także ich budowa, więc kupno modeli zupełnie nas nie interesuje.
       
      Życzę miłej reszty dnia, dziękuję
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.