Jump to content
BRoman

No i po Graupnerze

Recommended Posts

No, o taka glupote, jak ODDAWANIE Volvo, to ja bym Szwedow nie posadzal. Predzej Niemcow, przynajmniej sadzac na podstawie chwilowego rozwoju sytuacji gospodarczo-politycznej.

 

No akurat przejęcie Volvo przez Chińczyków wyszło im na dobre. Wyzwolenie się z destrukcyjnych objęć Forda było dla nich zbawieniem. To samo z Jaguarem. Odkąd jest w rękach Hindusów wreszcie te samochody coś sobą reprezentują i napęd z odpowiedniej strony mają.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są potęgą.

Zalali świat dziadowską taniochą, bo był na nią popyt (i będzie).

Jak trzeba, to produkują na najwyższym poziomie.

 

 

Czasem gdy przez przypadek trafię na film prosto z Chin to aż oczy otwieram ze zdziwienia. Szybka kolej międzymiastowa, niesamowite rozwiązania komunikacyjne w miastach, roboty itd.

Czasy badziewnych produktów za 5 zł od chińczyka dawno minęły. Oczywiście, nie wszędzie tak jest i cały czas można kupić badziewie za 5 zł, ale można tez kupić coś w normalnej cenie europejskie, ale to coś będzie miało lepszą jakość i więcej funkcjonalności niż teoretyczny odpowiednik "nie z Chin".

Chiny mają kosmiczny potencjał i jak Jarek wspomniał są tam gdzie Japonia była 50 lat temu.

 

Chcialbym ochlodzic nieco wasz entujzam co do Chinskich produktow wysokiej jakosci:

 

https://nationalinterest.org/blog/the-buzz/the-simple-reason-the-world-isnt-buying-all-chinas-fancy-18857

 

https://www.youtube.com/watch?v=ckGLhpNknvM

 

Bylo jeszcze jedno video gdzie jakies panstwo w Afryce kupilo helicoptery z Chin i pierwszy rozbil sie jeszcze na terenie lotniska; ale nie moge znalesc.  Byc moze dojda do poziomu Japoni etc bo to pracowity narod ale musza sie pozbyc oszust i klamstw w tym oszukiwania samego siebie.  Przyklad wlasny:

 

Moja firma uzywa do budowy urzadzen rur stalowych 8", nic specjalnego 4140 material, ~1% Chromu..  Napisalem specyfikacje, wydzial zkupow poszukal po swiecie i znalezli hute oczywiscie w Chinach.  Kiedys kupowali tylko w Japoni, Korei Pld lub Taiwan no ale oczywiscie za drogie.  Poprosilem hute o przyslanie dla przykladu wynikow z poprzednich zamowien, oczywiscie wszystko super, np udarnosc wyszla im 157J w temperaturze 0degC.  OK skladamy zamowienie na 500m.  Po zrobieniu poprosilem oczywiscie o kolejne wyniki chemiczne i mechaniczne poniewaz nikt im specjalnie nie wierzy.  Wyslalismy inspektora z Chin (mamy tam swoj oddzial) aby skontrolowal.  Wyniki znowu cycus glancus ale troche gorsze.  Nawet przyslali caly raport ze zdjeciami z testow. Po przyjsciu rur do Australii postanowilem powtorzyc testy mimo lekkich sprzeciwow management (no bo przeciez wszystko juz sprawdzone, no i dodatkowe koszty!).  Okazalo sie. ze material byl tak kiepski, ze takiej stali o tak niskich parametrach nikt juz nie produkuje.  Chromu praktycznie nie bylo wcale, bylo wiecej zanieczyszczen typu siarka etc niz chromu.. Udarnosc byly srednio 7J; gdyby zrzucic ta rure z wyskosci ~1.5m to pekla by jak szklo!  Poszedlem jeszcze dalej, znalazlem ta rure, z ktorej odcieli kawalek na probki; to samo. Dranie sfalszowali wyniki a potem jeszcze bezczelnie dzwonili, ze nasza aparatura do testow jest do kitu! 

 

To nie jest odosobniony przypadek, jest tego pelno.  Sa firmy Chinskie, ktore nie bawia sie w tego typu oszustwa ale trzeba je znalesc..  Ogolnie w Australii, Chinskie produkty sa synonimem badziewia.  

W moim przypadku zastosowanie tego materialu skonczylo by sie tylko przedwczesna awaria i utrata reputacji przez firme.  Natomiast zastosowanie tego typu materialow np w budownictwie moglo by skonczyc sie tragedia.

Edited by Andrzej Klos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Syn mojego najblizszego przyjaciela  mieszka w Singapurze i jest (ok ; bedzie . Slub w tym roku ) zonaty z singapurska Chinka.

Mimo to ( mieszkajac tam juz prawie 10 lat i pracujac jako headhunter , a wczesniej w logistyce morskiej ) mowi , ze tak falszywych ludzi jak Chinczycy jeszcze w swoim zyciu nie spotkal ........ 

I nie jest to tylko jego odosobniona opinia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no tak :)  :) ...ale to jest inny swiat, inna mentalność....parę lat  temu pewna miła Chinka wytłumaczyła mi na czym to polega...otóż dla Chińczyka oszustwo i kłamstwo w bussinesie nie jest czyms nagannym ...po prostu  jesteś frajer jak sie dałes oszukać..

Przecież słynne na cały świat tzw "Chińskie podróbki " to nie sa wcale podróbki.. po prostu zgnili, obrzydliwi kapitaliści dali know how, maszyny,materiał i wzory a zdolne  małe chińskie rączki potrafiły z materiału przewidzianego na 1000 szt wyprodukować 1010.  Azjaci a w szczególności Chińczycy   mają pewne cechy których nie mają mieszkańcy innych rejonów globu  . Sa niesamowicie cierpliwi....jest nawet takie chińskie przysłowie "usiądz na brzegu rzeki  i czekaj a pewnego dnia zobaczysz ciało swojego  wroga płynące w dół " , oraz szacunek  dla starych ludzi...

Graupner , tu przywołany , jest jedną z wielu firm które ukręciły sobie same bicz na własną dupę

 

a no i jeszcze coś ...w Polsce z rodziną to się tylko dobrze na zdjęciu wychodzi , w Chinach rodzina to podstawa

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

otóż dla Chińczyka oszustwo i kłamstwo w bussinesie nie jest czyms nagannym ...po prostu  jesteś frajer jak sie dałes oszukać..

Pewnie masz rację, Polacy wcale lepsi nie są jeśli chodzi o oszukiwanie(skąd my to znamy?), a 4,5 tysiąca lat cywilizacji(chińskiej) musiało na nich odcisnąć swój bagaż doświadczeń.... Ale niewątpliwe to ciekawy pod każdym względem kraj...

 

Zresztą, gaworząc sobie z jednym miłym Tajem podczas pobytu w niedalekiej Tajlandii powiedział mi tak: :"buddyzm zakazuje im oszukiwania tylko w stosunku do innych buddystów, i oni tego starają się przestrzegać by zasłużyć na lepszą karmę, ale przynajmniej formalnie nie zabrania oszukiwania ฝรั่ง (czyli "farangów" - cudzoziemców, w tym nas ),

Choć z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie spotkałem się z taką próbą w stosunku do mnie, a nieraz wręcz byłem zaskoczony ich zacnością, zwłaszcza tych biedniejszych. Co kraj to inna mentalność, choć z pewnością religia i historia ma tu wiele do powiedzenia...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chrześcijaństwo... A Katolicyzm?

Ktoś kiedyś trafnie zauważył (dotyczyło Polaków) - "w Polsce jest większość katolików, ale mniejszość chrześcijan"...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego chrześcijaństwo jest całkiem inną jakością niż jakiś tam buddyzm czy islam :) Tu nawet pomyślenie jest zbrodnią przeciw ludziom i Bogu :)

 

Pozdro

myślozbrodnia to Orvell i Michnik ale kazdy z nich miał co innego na myśli, Panie Szyderco i napewno nie chrzescijaństwo, 

Share this post


Link to post
Share on other sites

myślozbrodnia to Orvell i Michnik ale kazdy z nich miał co innego na myśli, Panie Szyderco i napewno nie chrzescijaństwo, 

 

Nie to żebym był jakimś znawcą ale z tego co mnie dawno temu w szkole mnie uczono to w Polsce dominującą religią jest Chrześcijaństwo w obrządku rzymskokatolickim. Chrześcijanami są przecież i Prawosławni, Protestanci ze swoimi odłamami (Baptyści, Ewangelicy itp.) Ba, nawet Świadkowie Jehowy i Mormoni. Wiara wiarą ale najważniejsze to być dobrym człowiekiem. W życiu spotkałem więcej porządnych ateistów niż gorliwych Katolików. Im bardziej ktoś był świętobliwy tym większy diabeł za skórą. I może w tym jest pies pogrzebany. Dotyczy również rodziny, z przykrością stwierdzam.

 

Pozdrawiam

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakim cudem zaczęliśmy rozmowę o upadłości firmy modelarskiej a skończyliśmy na religii?

Coś poszło nie tak...:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakim cudem zaczęliśmy rozmowę o upadłości firmy modelarskiej a skończyliśmy na religii?

Coś poszło nie tak... :)

 

Diabeł zakręcił ogonem  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej o wynikających także częściowo z nich(religii) mentalności (Chińczyków i naszej), i tym co z tego wynika, w tym ekspansji handlowej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej o wynikających także częściowo z nich(religii) mentalności (Chińczyków i naszej), i tym co z tego wynika, w tym ekspansji handlowej...

dokładnie tak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakim cudem zaczęliśmy rozmowę o upadłości firmy modelarskiej a skończyliśmy na religii?

Coś poszło nie tak... :)

A wręcz na podziale cywilizacyjnym. :)

 

Ja się zrobiłem na stare lata bardzo sentymentalny i będzie mi Graupnera brakowało. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się zrobiłem na stare lata bardzo sentymentalny i będzie mi Graupnera brakowało. :(

 

O toto... u mnie wszystko z lotnictwem się zaczęło gdy Mama kupiła mi "Elementarz młodego lonika" Pawła Elszteina w księgarni międzynarodowej na Gagarina. Miałem wtedy niecałe 8 lat. Potem dołączały kolejne pozycje z tej kolekcji WKiŁ. I tam właśnie zacząłem się z tymi markami spotykać: Graupner, Multiplex, Simprop, Mabuchi, Futaba, Webra, Rossi, Super Tigre, OS. Czytając te książki w wzdłuż i w szerz czułem ten zapach zgniłego, zachodniego kapitalizmu. Trochę autorom zazdrościłem. A u nas w CSH Pilot made in USSR a jak rzucili coś czechosłowackiej Modeli to było święto. Na 10-te urodziny dostałem samostrzała MVVS 1.5D! Czatowałem co miesiąc pod Emipikiem na Alei Zjednoczenia róg Kasprowicza aby dorwać Modelar. Z ichniejszych planów zrobiłem jakąś uwięziówkę klasy SAM. Wykonał niestety jeden lot ale spektakularny. Pięknym lobem przez zenit pieprznął w ziemię. Cudem ten silnik przetrwał. Mam go do tej pory i nawet niezniszczone pudełko. Powód katastrofy? Zerwana sowiecka linka. Ehhh... mimo, że nic nie było to życie było jakieś prostsze... i ludzie się bardziej kochali...

 

Ale mi się wzięło na wspominki... Szkoda marki, szkoda dobrych choć bardzo drogich towarów. 

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stosunek jakości/ceny jakoś nie powałał w graupnerze. Gdyby tak było to raczej by się utrzymał, nawet z drogim sprzętem.

 

Ale niestety rynek to rynek, a konkurencja nie śpi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ja się zrobiłem na stare lata bardzo sentymentalny i będzie mi Graupnera brakowało. :(

Ja na stare lata zrobilem sie EUROPEJCZYKIEM i za cholere mnie juz w swiat nie ciagnie ( jak kiedys ). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.