Jump to content
Irek M

DLE 30 kłopot z zassaniem paliwa

Recommended Posts

Wszystko jest jak należy, membrana cała, nie ma na niej niczego niepokojącego. Niebieski odcień to jakaś gra świateł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Irek, chcialem zamiescic instukcje dla DLE 30 z zalecanymi rozmiarami smigiel, ale jakos nie idzie, wiec pisze:

18x8, 18x10 19x8 20x8

Tego bym sie trzymal.

 

Edit:

Problem z zalacznikami rozwiazany, wiec dodaje instrukcje.

 

DLE 30 Manual.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, że zdecydowanie lepiej sprawdzić to w praktyce, ale może da to jakiś ogląd na śmigła. Z mojego doświadczenia daje to całkiem niezłe wyniki, choć ja sprawdzałem tylko przy maluchach :).

Najpierw tutaj: http://www.godolloairport.hu/calc/strc_eng/index.htm

A potem tutaj: http://www.godolloairport.hu/calc/opc_eng/index.html

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Irku.Czy udało się wyregulować DLE i może coś polatałeś?

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale silnik zaczął chodzić idealnie - tak mi się wydaje - gdy znowu zamontowałem oryginalny gaźnik z zestawu. Odpalałem jeszcze z dwa razy ale nie pisałem bo nie było już o czym. Następny lot dopiero we wrześniu. Wolę by doświadczona osoba sprawdziła wszystko w locie zanim ja zasiądę za sterami ? Teraz poprawiam wady i drobne uszkodzenia. Muszę też wymienić zbiornik na większy.

Ten ostatni problem z odpaleniem to chyba temperatura tamtego dnia bo nie powtórzyło się już na szczęście ?

 

  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to powrót problemów niestety...

Dziś próbowałem znowu odpalić po miesiącu parkowania. Tym razem założyłem piękne śmigło Graupner 22x8 G-Sonic PRO. Na samym początku odpalił i pracował kilkanaście sekund na najmniejszych obrotach. Praca była nierówna jakby za małe obroty, otwierając przepustnicę gasł. Potem to już tylko 1 lub 2 sekundy pracy.

Dopiero gdy spakowałem się przypomniałem sobie, że gdy zmieniałem śmigła to podobnie działo się. Zauważyłem też chyba dziwną tendencję; nie mogłem buzia ściągnąć paliwa wężykiem zasilającym ale gdy bardzo uniosłem ogon to paliwo przelewało się z wężyka. Więc spróbowałem odpalać gdy ogon uniesiony wysoko ale to nic nie dało. Następnie zasilałem silnik wprost z kanisterka stojącego wyżej na stole. Teraz to paliwo prawie jak z kranu przelewało się ale silnik tylko na króciutko zapalał przy każdym rozruchu.

Gdybym wziął ze sobą śmigło 20" to sprawdziłbym od razu czy to winą większego śmigła czy cos z przewodem dolotowym ale co? Może przekrój rurek mosiężnych za mały(?). A miało być tak pięknie ...:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

wyraźnie nie działa papka paliwa .Sprawdzi szczelności karteru. (uszczelnienie cylinder - karter , uszczelnienie przy gaźniku , i przy łożyskach ) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale nie wiem co mogłoby się stać przez ten miesiąc. Przecież ostatni mój wpis sprzed miesiąca to właściwie zachwyt jak extra chodzi. Czy dobrze mówię, że zmieniając śmigło trzeba i L H troszkę pokręcić? to pomagało wcześniej. Myślałem, że dziś to tylko formalność by posłuchać jak pracuje na nowym większym śmigle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zmiana śmigła z odpaleniem nie powinno nic zmienić , nie wchodził by na wysokie obroty.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie o tym pisałem, że po pierwszym odpaleniu gdy działał kilkanaście może więcej sekund próbowałem wejść na wysokie obroty ale spadały. Tak się już działo na początku sierpnia i wtedy delikatnie podkręcałem któraś ze śrubek... 

Ale dziś nie wyszukujmy teorii spiskowych bo już wiem co się stało ? spadł wężyk wewnątrz zbiornika. dlatego nie mogłem zassać paliwa jak wcześniej to robiłem, dlatego też po przechyleniu modelu paliwo zaczęło przelewać się przez wężyk. Od zabaw z kanisterkiem wyżej widzę, że świeca zalana chociaż już przy kręceniu śmigłem pomyślałem o tym bo tak dziwnie "chlipało". Tak więc to nie mogło się udać - polecany wężyk z zoologicznego spadł :-). Teraz zaczekam aż przyjdzie "normalny" modelarski silikon.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko silikon do benzyny się nie nadaje. Musi być wężyk do benzyny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale kolega Artur ma zapłon opóźniony 🙂 Na początku września model odbył kolejne loty co widać na materiałach filmowych. Oczywiście wszystkie rurki wymienione na żółte silikonowe do benzyny.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.