Jump to content
zizu82

Próba odpalenia starego silnika 0.5cm3

Recommended Posts

9 godzin temu, zizu82 napisał:

AluWeld mam. Lutownice dobrą też. Owinę drucikiem,

przepraszam za brutalność, ale to się  nazywa "podcieranie dupy szkłem "

lutownica nic nie da, bo tempreratura za niska a i pojemnośc cieplna za mała....

żeby cokolwiek zrobić AluWeldem to trzeba  nagrzać przedmiot naprawiany do takiej temperatury aby ten AluWeld sie stopił od naprawianego przedmiotu. A tu się napewno nie stopi.

Ten karter jest b. delikatny, ruszysz to palnikiem  to zdeformuje się i trafi pózniej do huty..

Szukaj lasera , bo jest to metoda nie inwazyjna ,  napewno w 3mieście znajdziesz

 

 

 

5 godzin temu, Marek_Spy napisał:

A tam gwintu nie ma?

no przeca , że jest

Share this post


Link to post
Share on other sites

ten karter jest naprawialny ale nie można tego robić na szkróty..

ciekawi mnie szkąd takie "obrażenia"  się wzięły , bo to wygląda na szpotkanie 3-go sztopnia  ze szczękami imadła😎

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Grzesiek napisał:

ten uraz powstał podczas odkręcania

masz rację👍👍👍, powiększyłem sobie zdjęcie  a  tam slady zębów na kaszance😜

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic nie było ściskane, przy odkręcaniu nie ma szans, żeby sie to zrobiło, nigdy nie było trzeba odkręcać narzędziami. Prędzej przy dokręcaniu śruby kompresyjnej, stopniowo i sukcesywnie. Tą śrubą "przepychałem" przeciwtłok, który był zapieczony, aczkolwiek było to robione b. delikatnie. Drgania od kopiącego silnika mogły też powiekszyć poczatkowo delikatne pęknięcie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, zizu82 napisał:

Prędzej przy dokręcaniu śruby kompresyjnej,

siły powstające przy dokręcaniu działają w innym kierunku i na przeciwtłok  a nie na karter

 

26 minut temu, zizu82 napisał:

Drgania od kopiącego silnika mogły też powiekszyć poczatkowo delikatne pęknięcie. 

raczej nie

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, d9Jacek napisał:

siły powstające przy dokręcaniu działają w innym kierunku i na przeciwtłok  a nie na karter

 

No tu się nie zgodzę. Śruba ma gwint w radiatorze a radiator jest wkręcany w korpus silnika (karter? nie znam tu terminologii) właśnie w tym miejscu gdzie jest pęknięcie. Zatem dokecanie śruby kompresyjnej wyrywa radiator z korpusu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, zizu82 napisał:

No tu się nie zgodzę

Kol. Łukaszu...Twoje święte prawo się nie zgadzać.....bo Twój silnik:)

zobacz jaki gwint ma śruba kompresyjna( M3) a jaki gwint nacięty jest na dole głowicy .W pierwszej kolejności przy takiej operacji jaką opisąłeś poleciałby gwint w głowicy pod srubę kompresyjną.

w tym momencie już nieistotne, postaraj się ten silnik naprawić w sposób opisany we wcześniejszych postach, bo po prostu go szkoda. Silnik ma około 60 lat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem w stanie wyobrazić sobie scenariusz, w którym to śruba komp. nie zapoczątkowała pęknięcia a jedynie je pogłebiła. Chyba jednak nie ma sensu dociekać skąd to się wzięło, bo nie to jest celem. Jedynie odpieram zarzuty o mechanicznej ingerencji narzędziami jako przyczyny. To nie miało miejsca.

Będę kombinował na miarę możliwości przywrócić to to do życia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Melduję koniec zabawy tym silniczkiem. Część obudowy z gwintem głowicy (przy wydechu) ułamana podczas próby delikatnego naprostowania jej przed spawaniem. W zasadzie  nie opierała się bardzo, materiał jest b. kruchy. Tak czy inaczej pisałem wcześniej o sukcesie i podtrzymuję. Tylko lekki niedosyt. Dzieki Panowie za pomoc. Biorę się teraz za MK17.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadal twierdze ze silnik mozna naprawic np. poprzez klejenie, teraz sa takie specyfiki ze glowice aluminiowe kleja. Nie poddawaj sie.

Wysłane z mojego K6000 Pro przy użyciu Tapatalka



Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, zizu82 napisał:

Biorę się teraz za MK17.

Kol. Łukaszu,

silniki spalinowe to precyzyjne urządzenia wymagające troski i delikatności....potrafią się odwdzięczyć:).

A z Bambino no to troszkę inna kolejnośc powinna być zachowana, ale mniejsza już o to..

Marek ma absolutną rację, silnik do odbudowania, ja jednak na klej bym nie stawiał

Edited by d9Jacek
poprawiłem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jacku są naprawde ciekawe technologie, ja bym dobrze odtluscil, zaizolowal jakims silikonem wkrecaną glowice i skleil tak żeby gwint zostal odlany. Oczywiscie bez cylindra a potem pilniczkiem.

Wysłane z mojego K6000 Pro przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Marek_Spy napisał:

Jacku są naprawde ciekawe technologie

Marku, wiem.....ale ja  cały czas mówię o doprowadzeniu tego Bambino do stanu bliskiego pierwotnemu...

Powiększyłem  te zdjęcia i  nie jest to przesadnie trudne, Oczywiście  będzie potrzebny laser jak i  tokarka

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, d9Jacek napisał:

Kol. Łukaszu,

silniki spalinowe to precyzyjne urządzenia wymagające troski i delikatności....potrafią się odwdzięczyć:).

 

No przecież pisząc "biorę się za MK17" nie miałem na myśli ukręcenia mu gwintu czy złamania korbowodu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marku, wiem.....ale ja  cały czas mówię o doprowadzeniu tego Bambino do stanu bliskiego pierwotnemu...
Powiększyłem  te zdjęcia i  nie jest to przesadnie trudne, Oczywiście  będzie potrzebny laser jak i  tokarka
Uparty, niekoniecznie laser bo nie wiesz co to za materiał nie widzę tego dokładnie

Wysłane z mojego K6000 Pro przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Marek_Spy napisał:

nie wiesz co to za materiał

mam Bambino, sądze ,że to jest  AK20

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.