Jump to content
Chuck Yeager

STARTER z silnikiem COX Baby Bee

Recommended Posts

Super !. Czekam na kolejne relacje ? .

Ile lat ma Szymek ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, micro napisał:

Super !. Czekam na kolejne relacje ? .

Ile lat ma Szymek ?

Szymek ma 7 lat tak jak napisałem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny projekt. Kibicuję i czekam na film z oblotu :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekam na następne relację. Bo o ile syna już nie nauczę latać czymś ze skrzydłami.( On lata takimi małymi krzyżakami i do tego  w goglach , jak jakiś narciarz na Krupówkach . ) 

To może na podstawie Twojej relacji uda się wciągnąć wnuka ,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluje, takich dzieci to szukać ze świeczką w głębokiej jaskini. Super relacja. ? Zasiadam do widowni...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam takiego Cox-a . Swojego czasu jak zaczynałem modelarstwo napędzał motoszybowca 1,6m , był na wieżyczce. Bardzo fajnie,że syn ma chęć i zapał.

Życzę powodzenia w budowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękujemy za wszystkie miłe słowa i komentarze. To nas zachęca do dalszej pracy.

W ostatnich dniach Szymek skończył sklejanie stateczników , po czym wyszlifował ich powierzchnie z obu stron, i zaokrąglił krawędzie tam gdzie trzeba.

Do narysowania łukowatych kształtów zrobił sobie szablony z kawałka planu naklejonego na karton i wyciętego. Szablony widać na zdjęciu.

DSC_0212.thumb.JPG.058cf09e69b3fefe87e3a8ae7a3a13b7.JPGDSC_0216.thumb.JPG.c6e056df22c9d5620376c1392dd17076.JPG

 

Potem Tata z grubej sklejki zrobił szablony żeber głównych (ta czynność wymaga piłowania w twardej 4 mm sklejce co jeszcze jest zbyt ciężkie dla 7 latka, ręce jeszcze za słabe...potrzeba jeszcze ze 100 treningów Kung Fu na które jeździmy). Potem Szymek odrysował 22 żebra na średniej twardości balsie (potrzeba 20 ale robimy 2 na zapas jakby coś nie wyszło...). Kolejna czynność to wycinanie nożykiem. Szymek już dość dobrze sobie z tym radzi i nie podkłada palców tam gdzie nie wolno ale i tak mam stracha za każdym razem.

Wycięte elementy zostały złożone wraz z szablonami pomalowanymi czarnym markerem (tak aby było wiadomo kiedy przesadzamy ze szlifowaniem) w blok, i zaczęło się szlifowanie. Po 10 minutach ręce mu osłabły i się poddał. Jutro dalsze szlifowanie i tak aż do skutku.

DSC_0217.thumb.JPG.3e4c0b5721a40341926f36942524fc21.JPG

 

 

DSC_0218.thumb.JPG.22dde737160ce783a3d91c7c4fc5aca8.JPG

 

Za kilka dni mamy nadzieję zdać relację z kolejnych postępów w pracach.

 

 

  • Dzięki 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Chuck Yeager napisał:

...

Wycięte elementy zostały złożone wraz z szablonami pomalowanymi czarnym markerem (tak aby było wiadomo kiedy przesadzamy ze szlifowaniem) w blok, i zaczęło się szlifowanie. Po 10 minutach ręce mu osłabły i się poddał. Jutro dalsze szlifowanie i tak aż do skutku.

DSC_0217.thumb.JPG.3e4c0b5721a40341926f36942524fc21.JPG

 

 

DSC_0218.thumb.JPG.22dde737160ce783a3d91c7c4fc5aca8.JPG

 

Za kilka dni mamy nadzieję zdać relację z kolejnych postępów w pracach.

 

Nie męcz dziecka. Najpierw taki bloczek trzeba potraktować strugiem modelarskim i pilnikiem, a dopiero końcówka roboty papierem ściernym.?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo Łukasz dobra szkoła modelarska . A ty mały nie daj się słuchaj taty lataj nisko i powoli  ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę nas tu nie było ale koniec roku mam dość intensywny zawodowo.

Boczki kadłuba gotowe

DSC_0238.thumb.JPG.0ddf18b11157ca43607922e026973313.JPG

 

Powstała też spodnia przednia część kadłuba i całość została sklejona z boczkami:

 

DSC_0239.thumb.JPG.e28d447d47b12bf2cc040ab8dc918348.JPG

 

DSC_0240.thumb.JPG.79e586d7ed30a6eff35579dbcce82c38.JPG

 

Teraz Szymek przygotowuje rozpórki i pozostałe elementy aby zakończyć prace przy kadłubie.

Za około tydzień pokażemy kolejne postępy.

 

 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć Łukasz,

 

bardzo starannie robiony model ?

 

mam prośbę, ponieważ Wasza relacja z budowy bierze udział w konkursie dopisz proszę w pierwszym poście założenia dot. budowy modelu.

Cyt. regulamin ..."wymagana jest regularna relacja z budowy na forum zakończona zbudowanym modelem spełniającym założone funkcje, "...

Czyli napisz, co Twój syn chce osiągnąć, tylko coś niezbyt wygórowanego aby mógł zrealizować te założenia. Zakładane cele zawsze można przekroczyć ?

 

Pozdrawiam

Piotr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak tam postępy w budowie motoszybowca 😀

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety póki co żadnych postępów. Posypało się nam trochę w rodzinie. Teść, który miał więcej pary w rękach ode mnie pomimo 77 lat i wciąż pracował wstając o 5 rano do pracy a po pracy też wciąż coś dłubał (bardzo żywotny) został po 9 dniach pokonany przez Covid i zmarł w pierwsze święto...potem zaraz byliśmy my (nie było tak źle, choć całkiem wesoło też nie...) a praktycznie równo z nami moja mama która jest już 8 tydzień w szpitalu. Covid pokonała ale ma bardzo zniszczone płuca. Chodzi tylko z chodzikiem i max 3-4 h dziennie bez tlenu...nie mam nawet serca iść do modelarni choć chyba już powoli wracamy do siebie bo dziś zacząłem tam porządkować i sprzątać to co nabałaganiłem 2 miesiące temu. Żona zaprosiła dziś koleżankę z synem, żeby Szymek miał coś normalności.

 

Jakoś się na pewno pozbieramy i wrócimy wkrótce mam nadzieję do budowy...

 

pozdrawiam wszystkich i uważajcie na siebie

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Chuck Yeager napisał:

Niestety póki co żadnych postępów. Posypało się nam trochę w rodzinie. Teść, który miał więcej pary w rękach ode mnie pomimo 77 lat i wciąż pracował wstając o 5 rano do pracy a po pracy też wciąż coś dłubał (bardzo żywotny) został po 9 dniach pokonany przez Covid i zmarł w pierwsze święto...potem zaraz byliśmy my (nie było tak źle, choć całkiem wesoło też nie...) a praktycznie równo z nami moja mama która jest już 8 tydzień w szpitalu. Covid pokonała ale ma bardzo zniszczone płuca. Chodzi tylko z chodzikiem i max 3-4 h dziennie bez tlenu...nie mam nawet serca iść do modelarni choć chyba już powoli wracamy do siebie bo dziś zacząłem tam porządkować i sprzątać to co nabałaganiłem 2 miesiące temu. Żona zaprosiła dziś koleżankę z synem, żeby Szymek miał coś normalności.

 

Jakoś się na pewno pozbieramy i wrócimy wkrótce mam nadzieję do budowy...

 

pozdrawiam wszystkich i uważajcie na siebie

Łukaszu jest mi przykro, my też padliśmy , na szczęście tylko ja mam płuca trochę zrąbane tak, że przy szybszym marszu dostaję zadyszki....

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.