Jump to content
Marek:D

Kolejna rekonstrukcja - tym razem Maxa Pro

Recommended Posts

Nie ukrywam że z niecierpliwością czekam na prezentację całego gotowego do lotu.

 

PS

Paczka pójdzie w przyszłym tygodniu. Sorry niemiałem czasu w tym.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konrad nie poznasz modelu.

Optycznie będzie jak nówka sztuka, nieśmigana.

Obserwuję wątek i jestem pełen podziwu nad umiejętnościami Marka ;) 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, wojcio69 napisał:

Konrad nie poznasz modelu.

Optycznie będzie jak nówka sztuka, nieśmigana.

Też coś mi się tak wydaje.:)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marek, chyle czoła dobra robota, jeśli to nie tajemnica to gdzie zaopatrujesz się w tej chwili w włókno węglowe i żywicę ( nie wiem czy można o tym pisać na forum, ale zaryzykuję)?. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam pytanie do Marka w jaki sposób nakleja tkaninę węglową na styrodur i to razem dociska na gładko. Czy po porstu grawitacyjnie bez worka próżniowego? Jak uzyskuje na tak dużej powierzchni dobry docisk i odsączenie nadmiaru żywicy? Na zdjęciach nie widziałem tego etapu naprawy.

W przypadku kadłuba, dociskiem było owinięcie mocno taśmą klejącą na folię. A na skrzydle jak to wyszło?

Marku, podzielisz się z nami jak to robisz?

dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, TommyTom napisał:

A ja mam pytanie do Marka w jaki sposób nakleja tkaninę węglową na styrodur i to razem dociska na gładko. Czy po porstu grawitacyjnie bez worka próżniowego? Jak uzyskuje na tak dużej powierzchni dobry docisk i odsączenie nadmiaru żywicy? Na zdjęciach nie widziałem tego etapu naprawy.

W przypadku kadłuba, dociskiem było owinięcie mocno taśmą klejącą na folię. A na skrzydle jak to wyszło?

Marku, podzielisz się z nami jak to robisz?

dzięki

Cześć Tomku.

Naprawę chciałem wykonać standardowo, ale przez to byłem o włos od budowania nowego ucha...

Zrobiłem worek próżniowy, włożyłem testowo zdrowe ucho(sprawdzić czy wszystko jest szczelne), nastawiłem na małe ciśnienie i włączyłem pompę. W dwie sekundy skrzydło wgniotło się całe do środka, potężnie zdeformowało i bardzo szybko otworzyłem worek. Skrzydło na szczęście wróciło do pierwotnego kształtu i nic nie pękło. Także worek próżniowy odpada.

Ja robię to tak:

1. Natarcie oklejam wąskim paskiem tkaniny jak na zdjęciu. Używam do tego taśmy dwustronnej „błonki” z 3m zdaje się 924. Naklejam ją na tkaninę, wycinam i oklejam natarcie.

2. Przygotowuję tkaniny(górę i dół)i przesączam je na folii. Odsączam, docinam folię do tkaniny i przykładam do modelu. Można je ustabilizować taśmą izolacyjną. Przed przyłożeniem wałkiem nasączamy przygotowane wcześniej natarcie.

3. Na koniec przykładam mylar(większy niż folie) aby poprzez docisk folia z tkaniną tworzyły ładną, płaską powierzchnię bez zafalowań. Poza tym na styku folii przeważnie wycieknie troszkę żywicy i warto to obłożyć czymś większym żeby nie przykleiła się gąbka.

4. Docisk. Moi rodzice akurat wyrzucali wersalkę dlatego ją rozebrałem i wyjąłem gąbkę (taka z 5 cm grubości). Jest to idealna forma docisku oraz pracy z delikatnymi laminatami(bez obawy przy wgniotki podczas napraw). Skrzydło kładę na gąbkę, na górę kładę kolejną gąbkę, deskę do równomiernego rozłożenia obciążenia i na całość kładę ciężarki.

Łatki robię w ten sposób żeby wystawały za natarcie ok 3mm po czym je delikatnie zeszlifowuję aby usunąć nadmiar.

Jest to technologia robienia skrzydeł do DLG metodą VB, z tym że mamy inny docisk.

Gdyby coś było niejasne dopytuj ;)

 

Mariusz ostatnio zaopatruję się w GRM Systems. Wcześniej kupowałem w Havlu.

  • Upvote 2
  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bez mylara nie podchodzę do naprawy laminatów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Czasu jak na lekarstwo, ale powoli do przodu :)

 

Po laminowaniu elementy są elegancko wzmocnione, wyszło ładnie, jestem zadowolony. Ponadto takie elementy w stateczniku poziomym i pionowym będą narażone na uszkodzenia przy lądowaniach, także wzmocnienia w tych miejscach to tylko kwestia czasu :)

 

IMG_0759.thumb.JPG.184e728437e4ce62b9a851b56f60f209.JPG

IMG_0760.thumb.JPG.43cd9d6534f45bcf48d8b79446c7c657.JPG

 

W stateczniku pęknięcie nie wpływało na sztywność całości, dlatego uszkodzenie skleiłem żywicą. Wygląda na wgłębienie, ale żywica zalana jest na równo i całość została spolerowana. Wygląda jak pęknięte, a jest sklejone i sztywne.

 

IMG_0757.thumb.JPG.d9fb83d95ff708b8677d73ff2f784672.JPG

 

Poza tym dziś dzień malowania. Jako, ze akurat malowałem dziś kadłuby koledze na biało, to naszykowałem część centropłatu. Miał wgniotki i pęknięcia poszycia zewnętrznego, całość skleiłem, wyszpachlowałem i naszykowałem do malowania. Troszkę raziły mnie przeźroczyste zaślepki serw, dlatego je zmatowiłem i pomalowałem od środka. Malowanie na zewnątrz może powodować niszczenie farby od trawy, a tak będzie wiecznie białe :)

 

IMG_0845.thumb.JPG.12e60b6d737f762d8b7908d09cec014a.JPGIMG_0846.thumb.JPG.07f18c9baede4fbbc7841a2da1e493ff.JPG

i po malowaniu:

IMG_0848.thumb.JPG.eee276265e6737b71906255c1d7b59d8.JPGIMG_0850.thumb.JPG.5f4775da62fa247f5b147396a9b8c867.JPG

 

Zabezpieczyć trzeba było też elementy malowane farbą fluo lakierem bezbarwnym. Oczywiście zawsze maluje dwuskładnikowymi lakierami samochodowymi, akrylowymi. są wtedy nie do zdarcia.

 

IMG_0847.thumb.JPG.d3626693984fc0bda07e77cc9bd6e27b.JPG

IMG_0849.thumb.JPG.acecc609eeabc0508bc366862881b7c8.JPG

 

 

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.02.2021 o 20:36, Marek:D napisał:

Zabezpieczyć trzeba było też elementy malowane farbą fluo lakierem bezbarwnym. Oczywiście zawsze maluje dwuskładnikowymi lakierami samochodowymi, akrylowymi. są wtedy nie do zdarcia.

Marku troszkę nie na temat ale mam nadzieję ,że się nie obrazisz. Nie mam doświadczenia w malowaniu laminatów i mam pytanie: Chce pomalować laminatową przednią część kadłuba motoszybowca , laminat w miejscu wycięcia kabinki jest nieco elastyczny i zastanawiam się jak to się zachowa po pomalowaniu farba akrylową w sprayu. Czy potem nakładać tak jak Ty lakier ? Nie popęka to?Przód laminowałem 

na szybko metodą traconego styropianu dlatego nie jest malowane od razu w formie. Ewentualnie podpowiedz jakiej farby użyć aby nie pękała przy uginaniu się kompozytu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Po pierwsze - dobre przygotowanie. Powierzchnia musi być gładziutka, nie wystarczy szlifowanie laminatu. Trzeba to pokryć podkładem. Jeżeli nie potrzebujesz dużo to kup szpachlówkę poliestrową wykończeniową(samochodowa za 10zl). Dopiero na to lakier. Co do odkształceń to tutaj cudów nie ma. Przy większych odkształceniach może Ci popękać.
Jeżeli chcesz zrobić to lepiej to zajdź do mieszalni lakierów samochodowych i poproś o zrobienie lakieru dwuskładnikowego w sprayu. Można go używać ze 3 dni a taki lakier lepiej się szlifuje.

Ja jak nie mam podkładu to czasami maluję grubiej lakierem, szlifuję i maluję mgiełkę jeszcze raz.

Z malowaniem trzeba po prostu trochę wprawy. A pistoletem jak już się nauczysz to możliwości są dużo większe :)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Marek:D napisał:

Co do odkształceń to tutaj cudów nie ma. Przy większych odkształceniach może Ci popękać.

Dzięki. Szpachlę oczywiście kupię. W pistolet narazie nie inwestuję bo mało i rzadko maluję , a ,że to mały element prysnę lakierem z puszki.

Tego pękania trochę sie obawiam w miejscu o którym pisałem kompozyt ugina sie pod palcami.Licze na to ,że od takich odkształceń nie popęka bardz mocno. A mogłem dać jeszcze jedną warstwę tkaniny i byłoby lepiej:)

Ale spoko w takim razie najpierw szpachla , wykończenie na gładko , potem kilka cienkich warstw farby i może na to lakier? Zobaczę jak to wyjdzie.Dziękuję za wskazówki.

Marku , a czym polerować lakier?Papier ścierny na mokro czy pastą polerską? A może jedno i drugie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arek jeśli ten przód modelu który jest laminatem nie ugina się jak kartka papieru to nie masz się co bać że to popęka. Pamiętaj że nie malujesz tego pędzlem nakładając 1mm farby tylko malujesz jak Marek mówi, albo pistoletem, albo sprayem.  Nakładasz mgiełkę z 20 cm. więc tej farby jest pewnie z kilka mikronów i szybciej pęknie ci laminat niż farba na nim. Nie masz się co obawiać maluj bez obaw.

  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Ares napisał:

Dzięki. Szpachlę oczywiście kupię. W pistolet narazie nie inwestuję bo mało i rzadko maluję , a ,że to mały element prysnę lakierem z puszki.

Tego pękania trochę sie obawiam w miejscu o którym pisałem kompozyt ugina sie pod palcami.Licze na to ,że od takich odkształceń nie popęka bardz mocno. A mogłem dać jeszcze jedną warstwę tkaniny i byłoby lepiej:)

Ale spoko w takim razie najpierw szpachla , wykończenie na gładko , potem kilka cienkich warstw farby i może na to lakier? Zobaczę jak to wyjdzie.Dziękuję za wskazówki.

Marku , a czym polerować lakier?Papier ścierny na mokro czy pastą polerską? A może jedno i drugie?

Lakier bezbarwny z puszki wcale Ci nie pomoże. Robotę robi taki dwuskładnikowy grubszy bo robi „głębię” koloru i można go polerować. Ogólnie polerowanie

to niewdzięczne zajęcie. Lepiej zrobić lakier w kolorze jako „podkład”, ładnie to zeszlifować papierem 400 i dać ostatnią warstwę tego lakieru cienko tak, aby się rozpłynął. Najpierw napylasz mgiełkę bardzo cienko(tak żeby wydawało się, że jest matowe) - da to fajną warstwę „szczepną” i jest wtedy mniejsze ryzyko powstania zacieków. Następnie 1-2 warstwy lakieru aż się ładnie rozpłynie. Ważniejsze jest pomieszczenie w którym malujesz - odkurzyć, podłogę zlać wodą, żeby podczas chodzenia kurz się nie unosił i nie osiadał na lakierze tworząc malutkie górki.

Ja zawsze lakieruję akrylem dwuskładnikowym kolorowym. Wyjątkiem są farby fluo, które dodatkowo

trzeba zabezpieczyć bezbarwnym.

  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno mnie tu nie było...

Termika startuje, że aż żal patrzeć, że model nie jest skończony.

W pierwszej kolejności skończyłem statecznik poziomy oraz łatki na centropłacie i lotkach.

 

IMG_1138.thumb.JPG.6b8239b19acf318a3d97adcb81f95c8c.JPG

 

IMG_1140.thumb.JPG.7d2954fd783f01ba9e5d20b7e243c800.JPG

 

IMG_1143.thumb.JPG.49fca39494f9119ce1b6aa63b41e882b.JPG

 

Wyszło fajnie, prawie ich nie widać :)

 

Niby wszystko załatane, ale... Nowe malowanie dało żywy kolor i w porównaniu do elementów "zdrowych" wyglądało to trochę słabo... Sami oceńcie:

IMG_1142.thumb.JPG.f59e59ef73e38c366b5afdd9c380e059.JPG

 

Postanowiłem też pomalować zdrowe elementy, aby nie odbiegały od pozostałych.

Zawiasy klapy zrobiłem w części widocznej z taśmy przeźroczystej(estetycznej) a w środku z kaptonowej. Wygląda mocno, mam nadzieję, że nie odpadnie :)

 

IMG_1145.thumb.JPG.47aed788b0f08d90098cea30b53ed1f0.JPG

 

IMG_1146.thumb.JPG.bb445761a1be60054a2a88bf9b8e7cd0.JPG

 

IMG_1151.thumb.JPG.73c8fd43ddb504108b65b225097435f5.JPG

 

A tak prezentuje się całość:

 

IMG_1152.thumb.JPG.ae5706e44fca2bff9e50e4ed037052f1.JPG

IMG_1153.thumb.JPG.fee16d25f4d0154158419da092aa5177.JPG

IMG_1155.thumb.JPG.1c3d1bdf0b408682dc09a8a81c5d9444.JPG

 

Model wygląda ładnie, uważam, że naprawa wyszła fajnie i jest co najważniejsze mocno.

W modelu brakuje tylko popychacza jednej lotki. W chwili obecnej są zamontowane wszystkie popychacze i serwa, brakuje tylko silnika, regulatora, akumulatora i odbiornika.

 

UWAGA. Waga po naprawach - 1510g. Czy to dużo? nie wiem.

Problemem jest jednak wyważenie...
Wsadziłem w nos 220g i środek ciężkości wyszedł tylny na styk wg instrukcji.

Chciałem zamontować:
1. Xpower F2919/10 (83g) do tego regulator 40A(40g) i akumulatory 3s 900mAh min.60C(80g). Niestety suma tego wyposażenia nie pozwoli mi wyważyć modelu. Wiem, że dojdzie jeszcze kołpak turbo i śmigło, ale ciężarki wsadziłem prawie na styk do przodu. Ciąg byłby na styk.

2. Znalazłem na Hyperflight nową wersję Xpowera - F2925/8 - w preorderze. Waga 102g, ciąg odpowiedni do mojej maxy, do tego regulator 60A(60g) i akumulator 4s 850mah 70c(120g).

 

Teoretycznie przy zestawie nr 1 ostateczna masa wyszłaby z kołpakiem(nie wiem ile waży, zakładam 40g) - 1763g przy ciągu silnika 1700g.

W zestawie nr 2 ostateczna masa z kołpakiem - 1832g przy ciągu 2300g. Można też zejść z aku do 3s i osiągnąć moc około 2000g ciągu(zbijemy z 30g).

 

Sam już jestem głupi co robić. Zestaw nr 1 prawdopodobnie albo wyważy się tylnie na styk, albo będzie trzeba troszkę doważyć. Z tym może być problem bo miejsca w kadłubie z przodu mało...

 

Poradźcie co robić.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Marek:D napisał:

UWAGA. Waga po naprawach - 1510g. Czy to dużo? nie wiem.

O 10 g więcej niż miał nowy. Jestem w kompletnym szoku.

Ja latałem na Schambecku 1025 i przy wietrze powyżej 5m/s szło jedynie wynieść model na 250-260m ale stosunkowo blisko siebie, tak nie dalej niż 100-150m.

Z tego co pamiętam to z Schambeckiem i pakietem 850mAh miał do lotu około 1760-1790g.

Co do SG to latałem od 108 do 114mm ale przy 114mm musiałem dolepić coś na ogon, chyba z 10g.

 

Aż się łeska w oku kręci, uwielbiałem ten model. Będziesz miał naprawdę sporo uciech jak się nim wlatasz.

Maxa jak tylko miała coś pod skrzydłem szła pięknie, porblem był jak nie nie było lub tak słabe że nie potrafiłem wykorzystać. Wówczas szła jak kamień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marku co do silnika i takie tam, to Ci nic nie podpowiem, ale mój Jantar Themisto do lotu ma coś pod 1800g, zatem Twoja Maxa, która jest od niego większa z masą 1800g, to luz, ale to takie moje subiektywne zdanie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osobiście skłaniam się do wersji 2. Silnik z większym zapasem mocy, większa elastyczność przy wyważeniu... a czy te 60g w rekreacji zrobi mi aż tak wielką różnicę?... Konrad u mnie na pewno doszło troszkę więcej, niestety przy remoncie modelarni zgubiłem zapiski z poprzednimi wagami elementów... Problemem jest prawdopodobnie dodanie masy na klejonym ogonie - stąd mam większe problemy z wyważeniem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak założysz ten nowy to jak wychodzi wyważenie?

Też bym się zdecydował na wersję 2 ponieważ model nie boi się wiatru więc szkoda byłoby siedzieć w domu jak troche wieje.

Ten mój Powerline ważył coś około 95-105g teraz nie pamiętam.

 

Co do wagi to też nie pamiętam dokładnie ile ważył pusty ale coś mi się tak kołacze że właśnie coś pod 1500g.+/- 20g 

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.