Jump to content
enter1978

EXTRA 300 K.S 2,7m amatorska budowa modelu

Recommended Posts

Dziś zacząłem budowę extry 2,7m.

Model mi przypadł do gustu to nie zaszkodzi mieć w zapasie zbudowany KIT modelu gotowy do montażu wyposażenia.

Od czasu do czasu wstawię zdjęcie w temacie jak mi idzie.

W każdym razie nie jest tak że jak go zbudowałem to już go znam na pamięć , wciąż trzeba się zastanawiać jak to było.

Dziś zabrałem się za posklejanie podwójnych elementów , ale skleiłem połowę bo na całość na raz to mi trochę ścisków brakuje.

spacer.png

 

spacer.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesław , z mojego doświadczenia to wygląda to tak .

Zawsze kiedy buduję model po raz pierwszy robię to  według pewnego konspektu. Zawsze po czasie wychodzi , że gdybym robił to samo jeszcze raz zrobiłbym to coś zupełnie inaczej- inna koncepcja. Wiesz o co chodzi?.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To tak jak z budową domu... ponoć dopiero trzeci zbudowany spełnia Twoje ostateczne oczekiwania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, Cybuch napisał:

Zawsze po czasie wychodzi , że gdybym robił to samo jeszcze raz zrobiłbym to coś zupełnie inaczej- inna koncepcja. Wiesz o co chodzi?

Wiem o co chodzi.

W zasadzie to pierwszy wyszedł bez poprawiania , teraz znając i wiedząc jak się to buduje raczej gdzie się da to będę próbował sobie ułatwić prace.

Potknięć pamiętam że zaliczyłem cztery podczas pierwszej budowy.

1. Blokady rury dźwigarowej w statecznikach.

2. Wzmocnienia pod rurę dźwigarową w skrzydłach

To opanowałem i zrobiłem porządnie , ale czasu i nerwów poprawki mi zabrały sporo , szczególnie wzmocnienia w skrzydłach, musiałem demontować część kesonu.

3. Nie zastygła mi żywica jak trzeba, w rurkach stabilizujących skrzydła, najprawdopodobniej nie dostatecznie była wymieszana , niby też to rozwiązałem ale trzeba było demontować rurki i wklejać na nowo.

I taką wpadkę tez wyeliminowałem bo teraz juz nie mieszam ręcznie tylko wkrętarka napiernicza strzykawką (nawet widac na zdjęciu), ona się nie męczy , jej się nie nudzi , kręci  o wiele za długo że nie ma opcji aby coś było niedomieszane.

4. wyleciał mi z głowy i nie pamiętam ale to był jakiś drobiazg.

Tak że nawet żeby chcieć to nie ma się czego czepić żeby coś zmieniać bo model śmigał niezawodnie cały sezon , może technikę budowy można urozmaicić , popracować nad estetyką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczymy jak to wyjdzie , nie będzie zbyt intensywnie budowany to mogę się pierniczyć i z budową i z oklejaniem, bo to taki zestaw będzie że życzył bym sobie aby nigdy mi nie był potrzebny, ot model na zapas dla komfortu psychicznego że w razie katastrofy to ciach i mam nowy model.

Chciał bym go budować dwie zimy ale to z tym to też może wyjść jak zwykle.

Kurcze trochę mi brakuje tego modelu , cylinder nie dotarł więc model stoi rozkraczony, dziś byłem polatać Mx-em pogoda dośc kiepska bo wieje jak diabli , w dodatku nadajnik ładowany 2 godz w domu na lotnisku okazało się że się nie naładował , coś chyba ładowarka nie łączyła, w każdym razie energii miałem na 4 bezpieczne loty i z braku prądu się spakowałem z powrotem.

Ale będąc na lotnisku czuć że sezon się kończy, niedługo zostanie tylko dłubanie w piwnicy , ale chociaż ten sezon był bardzo udany jak żaden inny do tej pory , wylatałem się do oporu i to jeszcze w dodatku można powiedzieć że bezawaryjnie bo wyklepany gwint świecy pod koniec sezonu w jednym modelu , czy pęknięte kolanko wydechowe w drugim modelu  to żadna awaria.

Życzył bym sobie aby następny sezon był równie intensywny i bezstresowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, enter1978 napisał:

ale chociaż ten sezon był bardzo udany jak żaden inny do tej pory ,

Fajnie ,że polatałeś choć pogoda w tym roku była bardzo kiepska. Ja oceniam sezon odwrotnie niż Ty:) bo długo było zimno i często latem przelotne opady.Dla mnie ten rok był taki sobie. Ale fakt faktem ,że w pracy nie chcieli mi dawać urlopu i kiedy było piękne słońce to ja pracowałem, może dlatego takie mam odczucia.

Dobrze ,że sezon upłynął bez większych awarii. Powodzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, enter1978 napisał:

wyklepany gwint świecy

No właśnie , co z tym gwintem .

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Ares napisał:

Fajnie ,że polatałeś choć pogoda w tym roku była bardzo kiepska. Ja oceniam sezon odwrotnie niż Ty

No tak, jedna strona medalu jest taka że doinwestowany model lata niezawodnie a oba modele jak Mx tak extra2,7 mają wyposażenie mniej więcej na bogato , bo kilka lat wstecz na budżetowych serwach raczej zaliczałem więcej awarii niż lotów.

W tej chwili Mx ma dwa lata nalotu i nie zaliczył ani jednej awarii , nie licząc kilka razy spawanego kolanka wydechowego, a w tym roku latał dość intensywnie na wsi, extra 2,7 wypaliła ponad 40L benzyny to tez trochę nią polatałem.

A druga strona medalu jest taka że nie mam ustalonych godzin pracy więc jak nie mam roboty i jest pogoda to o godzinie 11 czy 12 ledwie południe dobijało a ja już śmigałem modelem na boisku, i statystycznie więcej latałem na tygodniu niz na weekendach, choć i na weekendach chyba każdy był mój a przynajmniej jeden dzień najczęściej niedziela , no chyba że lało.

 

Godzinę temu, Cybuch napisał:

No właśnie , co z tym gwintem .

No cylinder miał być zrobiony albo na miniony piątek albo na jutrzejszy poniedziałek, tyle że cylinder ma być dostarczony do domu a kierowca z jednym cylindrem nie będzie do mnie specjalnie jechał z pod Lublina , tylko jak będzie miał dostawę w kilka miejsc w okolicy to po drodze podrzuci mi ten cylinder , więc jeszcze się muszę uzbroić w cierpliwość.

Ale przy odbiorze kierowca mówił że tak statystycznie to jest dwa razy w tygodniu w mojej okolicy to w przyszłym tygodniu powinienem mieć go z powrotem.

To i dobrze przyszły weekend mam wolny to jak nie będzie za mocno wiało czy na łeb się lało to mam chęć pośmigać tym modelem.

To nic że narzekam że jest upierdliwy w załadunku , zabiera trochę czasu montaż , jest mało mobilny ,wyposażenie kosztuje poronione pieniądze,  ale jak stanie na lotnisku gotowy do zabawy to jest "WSPANIAŁY"

A stoi drugi tydzień uziemiony i juz tak za nim  trochę zatęskniłem .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, enter1978 napisał:

druga strona medalu jest taka że nie mam ustalonych godzin pracy więc jak nie mam roboty i jest pogoda to o godzinie 11 czy 12 ledwie południe dobijało a ja już śmigałem modelem na boisku,

A to "zazdroszczę" 😉Ja niestety pracuję na trzy zmiany, soboty i niedziele oraz święta też (wtedy w tygodniu mam wolne) a z urlopami odkąd mi się kierownik zmienił to bardzo bardzo ciężko nawet jeden dzień w sezonie dostać. Także latam kiedy mogę ale jak czasem chce pojechać na jakiś piknik modelarski w okolicy to jak akurat trafi się wolny weekend to ok. a jak pracuję to już lipa. 

Również podobnie jak ty latam w tygodniu. Staram się czasem nawet kosztem obowiązków domowych jednak wyrwać i polatać chociaż trochę. W sumie cieszę się że chce mi się "chcieć" czekam na coś i coś kocham. To w sumie najważniejsze : mieć pasję. Pozdrawiam i życzę jeszcze lepszego od poprzedniego sezonu 2022. Może już covid odpuści i wróci całkiem normalne życie? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, Ares napisał:

Ja niestety pracuję na trzy zmiany, soboty i niedziele oraz święta też

To witaj w klubie , ja prócz co drugiej soboty i niedzieli pracującej co drugi dzień trzymam dyżur całą dobę więc pracuję i w nocy.

No ale jak mówiłem nic nie stoi na przeszkodzie aby przyjśc do pracy na 8 rano a o dziewiątej wracać do domu i jechać polatać , aby np o 16. albo 14 albo 19  z powrotem wrócić do pracy , czasem telefon o 2 w nocy jak mam dyżur.

Ogólnie jestem uwiązany i ciężko się ruszyć gdzies dalej czy zaplanować coś na dłużej niż 2 dni do przodu , ale na miejscu trzeba przyznać że mam dość sporo wolnego czasu, a na pobliskie boisko mam mniej niz kilometr , natomiast na lotnisko mam max 5 kilometrów , więc jest dobrze i nie ma co narzekać.

Z dobrych wieści to dzwoniła firma że jutro dostarczą naprawiony cylinder więc jeszcze jutro model będzie na chodzie,  no i mam posklejane i wyschnięte wszystkie podwójne elementy z kadłuba nowego modelu a nawet rozpocząłem doszlifowywanie wypustów bo żywica popodciekała i trzeba ją usunąć z miejsc gdzie jej nie powinno być.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, enter1978 napisał:

To witaj w klubie , ja prócz co drugiej soboty i niedzieli pracującej co drugi dzień trzymam dyżur całą dobę więc pracuję i w nocy.

O, to współczuję bo to chyba jeszcze gorzej masz niż ja. 

Myślałem na początku że może prowadzisz jakiś dochodowy biznes i czasu masz dużo i kiedy chcesz idziesz do pracy😉

Cóż trzeba sobie jakoś radzić latać i nie odpuszczać. 

A wracając do wątku fajnie że cylinder naprawiony to może jeszcze w tym roku uda ci się polatać. Być może jakiś ładny dzień w październiku jeszcze będzie. 

Pozdrawiam. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Ares napisał:

A wracając do wątku fajnie że cylinder naprawiony to może jeszcze w tym roku uda ci się polatać

Tak w planie jest sobota :).

 

Krzysztofa projekty wycinane przez Marcina mocno się wypromowały i są znane chyba w całym kraju , co dziwne jak sie okazuje nie wszyscy którzy by mieli chęć zbudować model wiedzą o istnieniu sklepu BUILDER.RC1  , to mnie ostatnio zaskoczyło.

Ale ciekawi mnie czy modelarze znają nowe ceny modeli Pilot.RC , chińczycy się podnieśli z cenami , wiem że Extreme flight jakiś czas temu deklarował że podniesie ceny swoich produktów ale co z tego wyszło to nie wiem.

Natomiast Pilot.RC już jest sprzedawany w nowych cenach.

Model 2,2m to ponad 5 tyś zł

Model 2,7m to ponad 7 tyś zł

Co wy na to?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto to kupi. Nasze zabawki zaczynaja byc juz bardzo drogie.Zostaje nam juz tylko budowac .    

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, extra67 napisał:

Zostaje nam juz tylko budowac

a tygodnie czasu poświęcone na budowę rozumiem że nic nie kosztuję :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, diabolo napisał:

a tygodnie czasu poświęcone na budowę rozumiem że nic nie kosztuję :rolleyes:

Hehe,ale satysfakcji z budowy  nie kupisz i to jest To😜

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, diabolo napisał:

a tygodnie czasu poświęcone na budowę rozumiem że nic nie kosztuję :rolleyes:

Niby tak , a i materiały trochę grosza wciągną.

Ale poświęcony czas to ciężko przeliczyć bo to zależy od stylu budowania.

Jak ktoś bierze urlop i zapiernicza model przez 3 tygodnie od rana do nocy aby go skończyć w czasie urlopu to faktycznie taki czas jest sporo wart.

Ale jak ktoś poświęca od 30min do godziny na budowę tak dla relaksu i to tylko wtedy gdy ma na to ochotę to wtedy to raczej nic nie kosztuje

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, diabolo napisał:

a tygodnie czasu poświęcone na budowę rozumiem że nic nie kosztuję

Tak zgadzam sie z Toba.Ale dla mnie budowa to czysta przyjemnosc bardzo to lubie.Model buduje okolo 15 tygodni .Jak mam czas i wene.

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.