Jump to content
Zalatany

Bird of Time - przymiarki do budowy i pytania

Recommended Posts

IMG_20201026_172745.thumb.jpg.3eae2c4b925d28fd7bdee7f412b4240e.jpgWitam serdecznie .

Po zajeżdżeniu dwóch EGP podjąłem długo wyczekiwaną decyzję o rozpoczęciu budowy pełnokrwistego tj.drewnianego szybowca do latania w termice. Easy Glider jest świetnym modelem jak na pierwszy model ale jego rozmiary są za małe do latania w termice. Przekonałem się tego na własnej skórze kiedy podczas kręcenia komina poniosło mnie i jego do tego stopnia że nie wiedziałem w jakiej jest pozycji i na czuja opuszczałem noszenie. Na szczęście udało się i w jednym kawałku powrócił na startowisko.

Za małolata budowałem proste konstrukcje z balsy , nawet coś ulotniłem ale było to jakieś 30 lat temu. Do modelarni niestety nigdy nie uczęszczałem i tak na prawdę o budowie w drewnie wiem tyle co wyczytałem tu na forum.

Do tel pory zbudowałem stanowisko do budowy, kompletuje brakujące narzędzia, kupiłem z Modelemax plany BOTa, zaraz kupuję materiały do budowy i zaczynam relację. 

Mimo że przeczytałem bardzo dużo postów na temat warsztatowych patentów nie mogę dojść do tego jak przenosić rysunki z planu na balsę/sklejkę. Wiem że można drukować elementy i przenosić je za pomocą acetonu na balsę ale jak to się robi w przypadku gotowych planów?

Myślałem żeby kalkować elementy na papier  ,naklejać je na karton i wycinać szablony za pomocą których będę odrysowywał części na balsie. Ewentualnie wycinał elementy z planów i przenosił je metodą nakłuwania. 

Nie chciałbym odkrywać na nowo Ameryki i robić sobie dodatkowej roboty. Może ktoś mnie oświeci jak to robią starzy wyjadacze?

Kolejna zagwozdka to to że na planach jest tylko jedna strona skrzydła . Do tej pory wymyśliłem żeby przy budowie tej brakującej połówki odwrócić plany i podłożyć pod spód biały papier przez co będzie widać rysunki. Ale może jest jakiś banalniejszy sposób ?

 

Już przebieram nóżkami na myśl o budowie bo uwielbiam pracę przy drewnie i dzięki temu że BOT ma 3 m rozpiętości zbudowałem ze sklejki 2 metrowe biurko (115 cm wysokie)z 5 cm dębowym blatem . Chcę na niego położyć płytę gipsowo-kartonową ,na to plany i papier do pieczenia.

Decyzję o budowie już podjąłem , teraz już "tylko " sama przyjemność:)

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak robią starzy wyjadacze, ja z reguły robię dwie kopie planów i jedna służy do wycinania papierowych elementów, które przypinam do balsy i obrysowywuję markerem a potem wycinam.

Mam BOT-a, ale to kit z ciężkim laminatowym kadłubem :)

Ja w ramach stolarskich zrobiłem od podstaw Sinbada, wyszedł lekki i magicznie lata jak jest ciut termiki.

Czasem mam problem jak go sprowadzić na ziemię :)

 

PS. Zestawy są fajne, ale nic nie daje takiej radochy jak samemu, wycięty i złożony model :)

 

 

 

IMG_2708.thumb.jpeg.6997ae6f36b958ab7674785907639d15.jpeg8171ED01-2767-4432-8EDC-39F252D1E6A0.thumb.jpeg.53ef4b53943a1c985efa059dc43ca934.jpegIMG_2672.thumb.jpeg.6d3bd8d55ecb074fc094cb29f6c5d392.jpeg

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wojtku, na pewno byłoby prościej , dlatego na pierwszy ogień zbudowałem Easy Glidera . Teraz chciałbym przebyć całą drogę w budowie i poczuć w nozdrzach pył z balsy;) No i podczas oblotu będzie głośniej serce biło :)

Maciej , piękny ten twój Sindbad i drewutnia niczego sobie. BOTa masz z lotkami ja zostaje w przy SK i SW .Hamulce chcę tylko dorobić. 

Piszesz że kopiujesz sobie drugi plan. Ja mam go w papierowej formie i jedyne co mógłbym zrobić to dać do skanownia i wydruku. Nigdy nie drukowałem takich formatów. Muszę się zorientować w tym temacie czy się to da ogarnąć. Chyba że są takie kserokopiarki ?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z drukiem sądzę nie ma problemu, co do skanów nie wiem, u mnie akurat pod bokiem jest uczelnia i przy niej punkt co to robi.

Mój BoT ma i klapy i lotki, jeszcze nie latałem więc nie wiem na ile się sprawdzą, co najwyżej będą głównie do motyla :)

Co do Sinbada, też ma lotki, ale przy ustawieniu skrzydeł na wznios sensu nie mają. zrobione zostały do latania z prostymi bagnetami.

 

Powiem tak , mam kilka zestawów, a mimo to największą mam frajdę, gdy patrzę na modele, które powstały prawie od zera :)

 

Poniżej Marabu, dostałem tylko short kit z elementami wyciętymi, budowa moja, a było co robić.

Do tego lata magicznie :) i jest lekki, co powoduje super loty, czasem nawet latam nim jak szybowcem :)

IMG_0493.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metoda na Aceton jest jak najbardziej dobra. Unikałbym wycinania szablonów i odrysowywania elementów, bo pracy jest więcej, podobnie więcej będzie niedokładności. Kiedyś drukowałem na laserze poszczególne elementy (nie musisz przecież wszystkiego mieć w jednym dużym formacie) po czym przenosiłem żelazkiem na balsę.

Pracę z drewnem polecam, bardzo satysfakcjonująca!

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie racja. Nie muszę drukować całego planu tylko interesujące elementy.

 

Maciej, zauważyłem że hamulce często określane są jako klapy. Czy tak się przyjęło w modelarstwie ? Pytam poważnie bo chciałbym w przyszłości uniknąć nieporozumień. Po mojemu klapy powinny wychylać się w dół i powodować zmniejszenie prędkości przeciągnięcia a hamulce wychylać się do góry mając na celu zmniejszyć  prędkości podczas lądowania. Żeby było śmieszniej w paralotniarstwie klapę to można ewentualnie dostać (podwinięcie boczne niezamierzone) a żeby zmniejszyć prędkość przeciągnięcia zaciąga się trymery które natomiast w samolocie służą do wytrymowania lotu po prostej :) i weź to bądź mądry i pisz wiersze :)

Oj teraz przyjrzałem się zdjęciu Twojego BOTa i tam są faktycznie klapy nie hamulce. Ale napotykam się na tym forum że niektórzy jednak nazywają hamulce klapami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bird of Time to piękny kawałek szybowca, niestety ma tę wadę, że niespecjalnie przesuwa się do przodu, a w efekcie niespecjalnie nadaje się obecnie do latania w termice.

Wynika to  tego, że uposażony jest w profil Aquilla, który produkuje tyle siły nośnej, że z powodzeniem można go użyć do modelu udźwigowego, a nie szybowca.

Jeśli ktoś chce konkretnie ten model, bo chcę oldtimera - pewnie niech buduję, ale jeśli o termiki, to nie nalata się tym za bardzo

 

Jeśli czujesz się na siłach to rozważ zmianę profilu w skrzydła na zestaw z tego modelu:
http://www.charlesriverrc.org/articles/allegrolite2m/markdrela_allegrolite2m.htm

 

Nie polecam za to kopiować struktury skrzydła, bo ten szybowiec był projektowany do naprawdę agresywnego startu z holu.

Zamiast tego skopiuj strukturę skrzydła z Bird Oft TIme'a dorzucając jedynie listwę na górnej powierzchni płata w tym samym miejscu co w Allegro:
obraz.png.dd5132d778efe8954b61cf16438a1349.png

 

21 minut temu, Zalatany napisał:

Maciej, zauważyłem że hamulce często określane są jako klapy. Czy tak się przyjęło w modelarstwie ? Pytam poważnie bo chciałbym w przyszłości uniknąć nieporozumień.

To zależy jaką funkcję powierzchnie sterowe pełnią, zaraz to wyjaśnię

21 minut temu, Zalatany napisał:

Po mojemu klapy powinny wychylać się w dół i powodować zmniejszenie prędkości przeciągnięcia a hamulce wychylać się do góry mając na celu zmniejszyć  prędkości podczas lądowania.

Wychylając klapy do góry nie zmniejszysz prędkości przeciągnięcia, tylko ją zwiększysz.

 

Generalnie temat nie jest bardzo skomplikowany, wbrew pozorom (ani w szybownictwie w ogóle).

W szybowcach przyjmuje się, że klapy służą do modyfikowania zakresu prędkości lotu (czyli wtedy klapy pracują z lotkami. Wychylenie klap i lotek do dołu zmniejsza prędkość przeciągnięcia i prędkość minimalnego opadania, a wychylenia ku górze zwiększa prędkość minimalnego opadania (i maksymalnej doskonałości)).

Hamulce zaś służą do zmniejszenia doskonałości, tak żeby model dało się posadzić nie podchodząc z 500m.

Tyle, że hamulce mają różne formy.

Mogą to być hamulce wysuwane ze skrzydła (takie jak w dużym szybownictwie).

Za hamulce mogą też służyć klapy wywalone na 60-70st do dołu (powszechne w modelach DLG np.)

No i za hamulce mogą służyć też lotki wychylone do góry o 20-30st.

Z kolei najlepszy układ do hamowania w ogóle, to klapy wychylane 60-70st do dołu i lotki jednocześnie 20-30st do góry, czyli tzw. butterfly.

 

W ramach ciekawostki też powiem, że niektóre pełnowymiarowe szybowce (np. wiele ASW) ma nie tylko klasyczne hamulce wysuwane z górnej powierzchni płata, ale też jednocześnie mogą robić butterfly'a (między innymi dla poprawy widoczności do przodu).

 

Podsumowując - rozróżniaj klapy od hamulców raczej po funkcji którą pełnią.

 

3 godziny temu, wojcio69 napisał:

Nie żebym chciał Cię zniechęcić do budowy modelu czy mam prywatny interes w reklamowaniu tej firmy, ale czy nie byłoby prościej kupić kit wybranego modelu.

Tutaj masz kilka sprawdzonych konstrukcji https://oldgliders.com/kategoria/zestawy-kit/

Come on, kolega o Bird of Time, a Ty mu półmakiety...

Zestawy szybowców, które półmakietami nie są, a są zrobione do dobrego latania to znajdziesz tutaj:
https://www.hyperflight.co.uk/products.asp?cat=RC+Models&subcat=F3-RES+Thermal+Gliders

 

I osobiście uważam, że dowolny zestaw stąd to lepszy pomysł niż budowa BoTa

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patryk, dzięki za rozjaśnienie tematu. W sumie w moim EGP też ustawiłem hamulce na lotkach które wychylają się do góry i działają bardzo sprawnie.

 

Chcę budować od podstaw żeby łyknąć bakcyla i się trochę nauczyć strugać w balsie. 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Zalatany napisał:

Chcę budować od podstaw żeby łyknąć bakcyla i się trochę nauczyć strugać w balsie. 

 

Z tym spoko - ale wciąż namawiam na zmianę profilu skrzydła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz rozwinąć dlaczego "nośniejszy" profil nie nadaje się do latania termiki. W prawdziwych szybowcach  to wiadomo że przy przeskokach potrzebna jest prędkość ale w modelu gdzie nie można nawet dokręcić podstawy a co dopiero robić przeskok. Nie za wiele wiem o lataniu termiczym modelem ale przy moich próbach EGP jedynym ograniczeniem było 180cm rozpiętości przez co szybko traciłem go oczu. Mam taką miejscówkę na Kaszubach gdzie przy odpowiedniej pogodzie terma działa jak smok i kominów tworzy się aż nadto. 

Widzisz, ja na razie nie wiem jak przenosić rysunki na balsę, ani jak oklejać folią a jak do tego dołożę zmiany względem planów to może mnie to przerosnąć i wrócę do latania piankami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Zalatany napisał:

Możesz rozwinąć dlaczego "nośniejszy" profil nie nadaje się do latania termiki. W prawdziwych szybowcach  to wiadomo że przy przeskokach potrzebna jest prędkość ale w modelu gdzie nie można nawet dokręcić podstawy a co dopiero robić przeskok.

Dokładnie dlatego - do przeskoku.

Jeśli masz odniesienie do dużej termiki, to możesz mieć mylne wrażenie, że termika jest co kilometr czy coś takiego.

Na mniejszych wysokościach ma le noszenia są co 40-50m nieraz.

Dodatkowo - kręcąc termikę odsuwasz się z wiatrem, a z tego też trzeba wrócić

13 minut temu, Zalatany napisał:

Nie za wiele wiem o lataniu termiczym modelem ale przy moich próbach EGP jedynym ograniczeniem było 180cm rozpiętości przez co szybko traciłem go oczu.

No akurat Easy Glider to demon na przelocie w porównaniu do Bird of Time :D

13 minut temu, Zalatany napisał:

Mam taką miejscówkę na Kaszubach gdzie przy odpowiedniej pogodzie terma działa jak smok i kominów tworzy się aż nadto. 

No słowo klucz "odpowiednia pogoda'.

Lepszy model przesuwa zakres odpowiedniej pogody i nagle możesz odkryć, że termika jest zawsze.

 

Zresztą - ja o tym pisałem wiele razy już tutaj, całą moją argumentację znajdziesz tutaj:

13 minut temu, Zalatany napisał:

Widzisz, ja na razie nie wiem jak przenosić rysunki na balsę, ani jak oklejać folią a jak do tego dołożę zmiany względem planów to może mnie to przerosnąć i wrócę do latania piankami. 

Ale zmiana profilu jest naprawdę prosta.

To znacznie mniej roboty niż władujesz w robienie tego modelu. Zrobisz to raz i będziesz miał model który będzie Ci sprawiał frajdę tak długo jak nim będziesz latał, a jak tego nie zrobisz, to będziesz zawiedziony, że lata gorzej od Easy Glidera

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Zalatany napisał:

Widzisz, ja na razie nie wiem jak przenosić rysunki na balsę,

 

2 godziny temu, Zalatany napisał:

Możesz rozwinąć dlaczego "nośniejszy" profil nie nadaje się do latania termiki.

Patryk to już napisał bardzo fajnie. Zwróć szczególną uwagę przede wszystkim na dwie kwestie które Patryk przytoczył.

Modelem trzeba wrócić. Jak masz bardzo nośny profil to ten model bardzo wolno leci a wracasz zazwyczaj pod wiatr więc powrót staje się praktycznie niemożliwy. No chyba że wracasz z 900m wysokości. :) Model musi umieć szybko lecieć właśnie pod wiatr.

 

No i druga sprawa to zakres odpowiedniej pogody. Jak będziesz miał dobry profil to i przy 0m/s polatasz jak i przy 5m/s, a taka pogoda jest prawie zawsze.:) No i wysokości z których będziesz zaczynał. Tu jest właśnie frajda i zajeb...a adrenalina. Zaczynać z 200 czy 300m to pewnie każdy model złapie termikę, ale tak z 80-100m to tu jest ta adrenalina i radocha.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Patryk Sokol napisał:

Ale zmiana profilu jest naprawdę prosta

Nie w temacie....Patryk, czy możesz odczytać moją wiadomość i może jakoś odpowiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, Patryk Sokol napisał:

Jeśli czujesz się na siłach to rozważ zmianę profilu w skrzydła na zestaw z tego modelu:
http://www.charlesriverrc.org/articles/allegrolite2m/markdrela_allegrolite2m.htm

Powiem szczerze że zaintrygowało mnie to i namieszało w głowie. Ma to sens co napisałeś o właściwościach lotnych modelu termicznego. Pooglądałem sobie plany które mi podesłałeś ale natychmiast zaczęły pojawiać mi się pytania jak to ugryźć.

Do tej pory myślałem że jak jest powiedzmy profil aquila to żebro większe jak i mniejsze będzie miało ten sam stosunek % (cięciwa/gr.profilu) . W Allegro-Lite są cztery różne kształty żeber a BOT to prawie każde jest inne . Jedynie do czego do tej pory doszedłem to że ten współczynnik wyrażany w % (cięciwa/gr.profilu) oznaczony jest "t". Drugi współczynnik "c" nie wiem co określa. 

Podejrzewam że są programy do przeliczania tych zawiłości . 

Czy mógłbyś chociaż nakierować mnie gdzie szukać informacji na temat przeliczania profili . Myślę że gra warta jest świeczki i mógłbym przy okazji czegoś się nauczyć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Zalatany napisał:

Do tej pory myślałem że jak jest powiedzmy profil aquila to żebro większe jak i mniejsze będzie miało ten sam stosunek % (cięciwa/gr.profilu) . W Allegro-Lite są cztery różne kształty żeber a BOT to prawie każde jest inne .

Bo to działa tak, że w jednym miejscu na skrzydle masz AG 36, a w drugim AG 37.

W efekcie pomiędzy jednym a drugim masz profil "w pół drogi" z AG 36 do AG37, czyli będzie miał średnią grubość i średnie ugięcie.

A jak to się wykonuje?

Jak robisz bloczek (a jeśli nie planujesz ciąć żeber na laserze czy na frezarce, to bloczek musisz zrobić), to jedno żebro krańcowe bloczka robisz jako jeden z tych profili, a drugie żebro krańcowe jako drugi. Jak do środka wstawisz tyle kawałków balsy ile masz żeberek, to przejściowe profile wyjdą Ci same (warto wstawić przekładki z czegoś miękkiego jak depron, wtedy żebra się od siebie odsuną i będą zeszlifowane pod kątem bliższym do prostopadłego do żebra).

Jeśli robisz to z kolei na CNC to rysujesz sobie powierzchnię, która z jednej strony ma jeden profil krańcowy, a z drugiej drugi, kroisz tam gdzie są żebra i przekrój w miejscu krojenia będzie wyznaczał profil w tym miejscu.

Na 2D też można to zrobić, ale to musiałbym zrobić rysunek a trochę mi się nie chce.

1 godzinę temu, Zalatany napisał:

Jedynie do czego do tej pory doszedłem to że ten współczynnik wyrażany w % (cięciwa/gr.profilu) oznaczony jest "t". Drugi współczynnik "c" nie wiem co określa. 

c to camber, ugięcie profilu. Nie ma żadnego znaczenia z Twojej perspektywy

1 godzinę temu, Zalatany napisał:

 

Podejrzewam że są programy do przeliczania tych zawiłości . 

Czy mógłbyś chociaż nakierować mnie gdzie szukać informacji na temat przeliczania profili . Myślę że gra warta jest świeczki i mógłbym przy okazji czegoś się nauczyć. 

No np. taki Profili 2 wygeneruje Ci profile automatycznie, wraz z gniazdami na dźwigary itp.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Patryk Sokol napisał:

Jeśli czujesz się na siłach to rozważ zmianę profilu w skrzydła na zestaw z tego modelu:

Zaczynam mieć wątpliwości czy ja Ciebie dobrze rozumiem.

Mówiąc o zmianie profilu masz na myśli zmianę profilu żeber w BOT na taki jaki jest zastosowany w Allegro bez zmiany obrysu skrzydła jaki jest zastosowany w planach BOTa?

Czy chodzi o to żeby zbudować takie  skrzydło jakie jest w Allegro tylko zeskalować do odpowiedniej rozpiętości?

Na planach Allegro skrzydło zwęża się powiedzmy stopniowo i sposób robienia bloczków ze skrajnymi żebrami np.AG38 i AG37 rozumiem, natomiast W BOT obrys jest zupełnie inny i ni jak nie mogę zrozumieć jak ustalić w którym miejscu zastosować AG38 czy AG35 ?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Zalatany napisał:

Zaczynam mieć wątpliwości czy ja Ciebie dobrze rozumiem.

Mówiąc o zmianie profilu masz na myśli zmianę profilu żeber w BOT na taki jaki jest zastosowany w Allegro bez zmiany obrysu skrzydła jaki jest zastosowany w planach BOTa?

To jest jedna opcja.

Cytat

Czy chodzi o to żeby zbudować takie  skrzydło jakie jest w Allegro tylko zeskalować do odpowiedniej rozpiętości?

To jest lepsza opcja, ale prościej użyć skrzydła z Bubble Dancera, bo już się rozpiętość zgadza:
http://charlesriverrc.org/articles/bubbledancer/markdrela-bubbledancer-3m.htm

 

Ogólnie - lepiej latają obrysy z Bubble Dancera, czy Allegro, niż obrys z BoTa.

Tyle, że skrzydło BoT jest naprawdę ładne, a różnica we własnościach lotnych ze względu na obrys nie jest duża (profile robią dużo, dużo więcej), więc powiedziałbym, że można sobie pozwolić na lekką ekstrawagancję i zrobienie fikuśnego obrysu skrzydło z BoTa.

Jeśli chodzi o rozłożenie profili i podział na bloczki zrobił jakoś tak:
BOT.thumb.jpg.1e7b998a7260a8062553c2c8a0d9eb5f.jpg

  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to teraz mi się wreszcie rozjaśniło i trochę pociemniało za razem :)

Zostając przy obrysie BOTa to będzie trochę taki eksperyment. 

Ciekawe jak taka zmiana będzie zgrywała się z usterzeniem które było zaprojektowane do innych charakterystyk lotu i innego profilu skrzydła?

Robi się coraz ciekawiej :))

W każdym razie wielkie dzięki Patryk za konkretne podpowiedzi. Mam o czym rozmyślać.

 

Pozdrawiam

Piotr Karaś

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Zalatany napisał:

No to teraz mi się wreszcie rozjaśniło i trochę pociemniało za razem :)

Zostając przy obrysie BOTa to będzie trochę taki eksperyment. 

Niespecjalnie ;)

Wstawiasz znane profile, krzywdy Ci to nie zrobi

22 minuty temu, Zalatany napisał:

Ciekawe jak taka zmiana będzie zgrywała się z usterzeniem które było zaprojektowane do innych charakterystyk lotu i innego profilu skrzydła?

Jeśli cokolwiek to usterzenie będzie na tych profilach po bezpieczniejszej stronie.

Tzn. Aquill, z racji bycia w cholerę ugiętym profilem, produkuje więcej momentu pochylającego niż seria AG. W efekcie jeśli cokolwiek, to wymaga nieco mniejszej powierzchni statecznika poziomego niż Aquilla.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.